" W polityce w ten sposób ścieżki się nie rozchodzą. Każdy, kto ma jakieś doświadczenie i zdrowy rozsądek, wie o tym, że różnie bywa i różne są sytuacje. Natomiast proszę pamiętać, że Prawo i Sprawiedliwość wystawiło mnie jako swojego kandydata i wspierało mnie, dzięki czemu ja wygrałem wybory prezydenckie. I to Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczona Prawica wygrała wybory prezydenckie - stwierdził były prezydent w rozmowie z Faktem." koniec cytatu.
Duda udziełił wywiadu niemieckiej szmacie FAKT...pewnie już szuka poparcia?
Stanowski w Kanale Zero rozwiązał umowę z Dudą po 15 pogadankach ze "względu na niskie zainteresowanie"
każda poganka zbierała kilkaset wejść i komentarzy---TYGODNIOWO!! Do następnego tygodnia mierzone.
Polska nie ma szczęścia do prezydentów...od Bieruta do Dudy...czy to wybieranych przez Parlament czy NKWD
aż do tych powszechnych.
Ja zawsze krytykowałem Dudę,od początku kiedy zawetował ustawę "sądową",aż do zamachu stanu w 2017
przy współpracy z poronionymi osobami z krakowskiego UD/UW ,prezesa Kaczyńskiego i sanhedrynu w Polin!
Ten pucz Dudy był oparty na nienawiści do Ziobry...części PiS,Morawieckiego i osobistej Dudy.
ŻADNE GNIAZDO TAKIEJ NIENAWIŚCI DO SWOJEGO CZŁONKA...NIE PRZEJAWIA I NIE OKAZUJE!!!
Ale w 2017 wszyscy ludzie SP i Kraków prosili Ziobę: RÓB SECESJĘ!!! BEZ TWOICH SZABEL PUCZ DUDY
PÓJDZIE SIE CZOCHRAĆ!!!
Teraz każdy śmierdzący szczur opluwa Ziobrę i podgryza SP...MA ŚLADU NIE POZOSTAĆ PO SOLIDARNEJ
POLSCE!!!
I w tej akcji bierze też człowiek,który głośno ogłaszał: ZIOBRO TO JEST DELFIN...MÓJ DELFIN.
Mamy alternatywę: Duda lub Morawiecki...i tak wygra Tusk...Kuźmiuki,Czarneckie i reszta PiS-u na to pracują!
Bo ja nie mam kumpli tylko wielbicieli. Kotkę Lili też mam , dachowiec wzięty z ulicy.
Nie kłam.
To nie tak, że nikt nie ma odwagi zapytać.
Jeszcze 7 grudnia 2022 r, dziennikarz śledczy Leszek Szymowski zamieścił taki oto wpis:
Dzisiejszy premier był dwukrotnie zarejestrowany przez STASI (Służba Bezpieczeństwa wschodnich Niemiec) jako tajny informator. Jednak szczegółów współpracy nie można poznać ze względu na utajnienie jego teczek.
O dwukrotnej rejestracji Morawieckiego mówią dokumenty, które odkryłem przez przypadek, badając aktywność Grupy Operacyjnej "Warszawa". To specjalna grupa wywiadu STASI, która działała w Warszawie (jej siedziba mieściła się w ambasadzie NRD przy ulicy Szucha). Zajmowała się dostarczaniem wywiadowi niemieckiemu cennych dla niego informacji z Warszawy.
Pierwszy z zapisów ewidencyjnych, z lata 1989 r, mówi o pozyskaniu do współpracy źródła o pseudonimie "Student". Podane są jego personalia, w tym nazwisko i imię (Morawiecki Mateusz), data urodzenia (20 czerwca 1968). Jest również nazwisko oficera, który zaakceptował werbunek. To major Carl-Heinz Scharpegge - ówczesny rezydent wywiadu STASI w Warszawie i szef całej, działającej w PRL grupy operacyjnej "Warszawa". Drugi zapis, późniejszy o kilka miesięcy, mówi z kolei o zarejestrowaniu źródła o pseudonimie "Jakob" i przedstawia dane osobowe dzisiejszego premiera RP.
W obu przypadkach przy nazwisku Morawieckiego sporządzona jest adnotacja "Inofizielle Mitarbeiter" co oznacza "Nieoficjalny Współpracownik". Tak w STASI określano informatorów najwyższej kategorii. Odpowiadało to Tajnemu Współpracownikowi w polskiej Służbie Bezpieczeństwa.
Nie znamy szczegółów pozyskania Morawieckiego do współpracy. Nie wiemy również w jaki sposób przebiegały jego kontakty ze STASI. Wszystko dlatego, że teczki IM "Student" i "Jakob" są utajnione. Dwukrotnie składałem w Berlinie wniosek o ich odtajnienie i dwukrotnie uzyskałem odpowiedź "ABSAGE" co w języku niemieckim oznacza "Odmowa".
Co się stało z teczkami Morawieckiego po upadku NRD? Jak wszystkie archiwa b. STASI, zostały przejęte przez BND czyli Bundesnachrichendienst czyli niemiecki cywilny wywiad zagraniczny. Co działo się z nimi dalej - pozostaje tajemnicą niemieckiego państwa.
W 2019 roku, gdy po raz pierwszy dotarłem do zapisów na temat premiera, zwróciłem się do Mateusza Morawieckiego, oficjalnie, poprzez rzecznika rządu, z prośbą o odniesienie się do tego. Odpowiedzi nie uzyskałem ani wtedy ani dziś.
I co? Nic. Nikt nic nie wyjaśnił, nie złożył pozwu sądowego.
Konferencja prasowa w Sejmie RP, w której autor wziął udział wraz z Grzegorzem Braunem i Januszem Korwin - Mikke była jedyną publiczną reakcją polityczną na opublikowaną wiadomość o dwukrotnej rejestracji (w latach 80.tych) Mateusza Morawieckiego jako informatora STASI. Żaden z obecnych na konferencji dziennikarzy nie zadał w tej sprawie żadnego pytania".
Po prostu, nikogo to nie interesuje. Pan Mateusz Morawiecki też nie poczuł się specjalnie urażony tym, że został określony publicznie jako potencjalny enerdowski konfident i nie podał pana Szymowskiego do sądu. Nie ma tematu, jak się to potocznie określa.
Glosowalem na Dude.
Oprocz wymienionych tutaj “dzialan” i zabiegow bylego,dla mnie najbardziej przykrym wydarzeniem byly obchody rocznicy na Dworcu Gdanskim.Rocznicy wyjazdu paru zydow. To bylo tak ponizajace,ze nie moge na tego mydlka patrzec. Morawiecki to zamkniete koscioly,cmentarze i lasy. O zadnym wstydzie nie mozna mowic,ci ludzie nie znaja tego pojecia. Glinski,Czarnecki…
MENTZEN UJAWNIA ZA CZYM GŁOSOWAŁA UŚMIECHNIĘTA KOALICJA! youtube.com -
Czyli kto wyprowadza wielkie pieniądze z polskiego budżetu zamiast finansować porodówki, emerytury, miejsca pracy dla bezrobotnych...