
To już mniej niż dwa miesiące do wyborów prezydenckich 18 maja.
Dla mnie to ostatni dzwonek, by jeszcze nie dopuścić do przejęcia całej władzy w kraju przez zdrajców ojczyzny, którzy właśnie sprzedają nas sąsiadom. Chociaż eksperci od wyborów twierdzą, że najbardziej w tych wyścigach liczą się ostatnie trzy, cztery tygodnie.
Tylko, że ja nie wierzę, czy prawica jest zdolna coś zaskakującego wymyślić i zatrzymać swój upadek. Mam nawet brzydkie podejrzenia, że im się specjalnie nie chce wygrać. Mają swe cieplutkie synekury, swój klub, czy kanapę; nie jest źle, wiec po co się naprężać.
Starając się być racjonalnym, oczywiście dzisiaj nadal moim kandydatem jest Karol Nawrocki. Dobry i mądry człowiek, ale niestety nie ma charyzmy przywódcy. PiS też nie wydaje dużo kasy, żeby kandydata podszkolić w tej nieco aktorskiej dziedzinie pijaru, który uczy jak grać w teatrze, by Polaków do siebie przyciągać.
Po prawdzie wolałbym, żeby kandydatem prawicy był Przemysław Czarnek. Lecz docierają do mnie plotki, że stare repy, ci baronowie z Zakonu PC, to zawistnicy, a Czarnek stanowi dla nich zagrożenie. Bo jak wiadomo, nie liczy się jakość i kompetencje, tylko przynależność do klubu.
Nie byłbym również zawiedziony, a nawet bym klaskał, gdyby kandydatem prawicy był Artur Bartoszewicz, ale wiadomo, w Zakonie nie lubi się ekspertów i na dodatek doktorów nauk. Przykro słuchać, jak doktor Bartoszewicz żali się, że nie tylko media i politycy – i to zarówno z lewej i prawej strony – całkowicie milczą o nim, bądź, co bądź, już zarejestrowanym, bo zebrał dosyć podpisów, kandydatem na prezydenta, ale jest nawet pomijany przez wszystkie instytucje sondażowe, jakby nie istniał. No tak... Jest takie prawo psychologii społecznej, które twierdzi, że głupcy najbardziej nienawidzą mądrych i inteligentnych.
No dobrze, mamy pana Karola i już tak zostanie. Tylko się modlić, żeby on w statystykach przestał spadać i jakoś wystrzelić do góry.
Zwiększa się prawdopodobieństwo, że do drugiej tury wyborów, w kontrze do lewaka Trzaskowskiego, może trafić jako kandydat Konfederacji, której rośnie w kampanii wyborczej, gdy PiSowi powoli spada. Sławomir Mentzen. Też doktor, spec od podatków.
Niezły gość, ale tak na sto procent, nie jestem do niego przekonany. Z Konfederacji raczej wolałbym by kandydatem był Krzysztof Bosak. Jakoś do niego mam więcej sympatii i wyżej go cenię.
Czy Jarosław Kaczyński i całe Prawo i Sprawiedliwość zdaje sobie sprawę, że jeżeli prawica przegra wybory, gdy prezydentem zostanie to "zero" ( nie mylić z ZERO Stanowskiego) – Rafał Trzaskowski, to PiS przestanie istnieć?
To nawet nie było by jakoś drastyczne, bo najgorsze, co może się stać, to wielce prawdopodobna prognoza, że ponownie Rzeczpospolita przestanie istnieć. A co gorsza, czego lemingi kompletnie nie pojmują, my, Polacy znowy staniemy się bismarckowymi Untermeschami – Podludźmi.
Starając się być spokojny, bez emocji, pragmatyczny i nie licząc na cud, jedynym sensownym rozwiązaniem jest zawarcie umowy dwustronnej takiej, że niezależnie, gdy do drugiej tury wyborów, przeciwko Trzaskowskiemu stanie Nawrocki, albo Mentzen, to obie partie – Prawo i Sprawiedliwość, oraz Konfederacja, przerzucą swoje głosy w maksymalnym stopniu na prawicowego przeciwnika lewaka Trzaskowskiego.
Jakoś nie widzę innego rozwiązania. Chyba, że zgodnie z typowym zawołaniem majstra do swoich pracowników – "rusz dupę", w końcu wściekli wyjdziemy na ulice. Nie tylko w Warszawie, Krakowie, Gdyni i przede wszystkim w PółTusku, ale wszędzie, nawet w Turoszowie, gdzie mimo całego wysiłku PiSu by obronić kopalnie i elektrownie, "wdzięczni" mieszkańcy głosowali na Tuska.
Dni płyną szybko. Powiem wam młodym – dla seniorów już w wieku podeszłym, tydzień upływa tak samo, jak wam, młodszym jeden dzień. I to jest właśnie potwierdzenie naukowej teorii, że czas – czwarty wymiar rzeczywistości po x,y,z, to nie prosta linia, taka strzałka, która nam przez całe miliony lat regularnie tyka – tik-tak, tik-tak...
PS. Regularnie słucham dwóch moich ulubionych publicystów z najwyższej półki na You Tube i nie tylko – Rafała Ziemkiewicza i Wiktora Świetlika, którzy co tydzień prezentują swój program na kanale Super Ring, w cyklu Risercz. Tym razem w odcinku "PRZEMOC, PROWOKACJE I PROKURATURA" [*] zajmowali się niedzielną prowokacją w Zgorzelcu, gdzie był protest przeciwko podrzucaniu do Polski przez niemiecką POLIZEI, odpadów emigranckich, spośród tych, których sami zaprosili do siebie. Tak więc z wieloletnią metodą pana Sienkiewicza, kiedy on w jednej ze swoich prowokacji, w czasie marszu Niepodległości, podpalił budkę przed Ambasadą Rosyjską, zmontowano klasyczną policyjną prowokację – przebrano te łyse policyjne karki, na czarno z maskami na twarzy, by robili zamieszanie, gdy ich kumple w mundurach spokojnie się temu przyglądają.
W tym programie na żywo, obaj prowadzący telefonicznie rozmawiają ze swoimi słuchaczami. W pewnym momencie zastrzyglem uszami, bo dzwonił właśnie kolega po fachu – marynarz na statkach off-shore, czyli nie wojskowych, nie transportowych przewożących towary, tylko takich, które na tych morzach wykonują robotę. W tym wypadku, mój młodszy kolega dzwoniący spod Hamburga i jego statek obsługują te paskudne, morskie wiatraki. I teraz słuchajcie! Od lądu do wiatraka, jak przeliczył mile morskie na kilometry, jest 82 km. Wiecie ile kosztuje położenie jednego centymetra (1 cm!) kabla w uprzednio wykopanym (co też kosztuje) kabla na dnie? Dokładnie 13,5 Euro. No to liczmy dalej: - 1 metr kosztuje 1350 Euro, Jeden kilometr 1 350 000 Euro, a całe 82 kilometry to tylko 82 x 1 350 000 = 110 700 000 Euro (sto dziesięć milionów siedemset tysięcy). Kurcze, gdybym miał taką specjalną łajbę i zapłacili by mi za dwa tygodnie roboty te 110 milionów, a koszty i reszta nawet niech bedą 80%, to do kieszeni bym schował 22 miliony Euro i wyjechał na długo na plażę pod palmami na wyspy Hoola – Goola.
A teraz proszę pomyśleć, jeżeli na jednym wiatraku na morzu daje się "zarobić" tyle, to ile kasy będzie można przekręcić, jak nasza pani Ursula von der Layen weźmie haracz od wszystkich państw Unii, by jak podała, uruchomić około 800 miliardów Euro, aby zacząć zbroić Europę, oczywiście pod niemiecką egidą?
Ale jednak proszę Panie Marynarzu - nie sugerować że każdy jest podpięty te 100 km osobnym kablem - jednak stoi ich tam gromadka a do brzegu jest jeden kabel...
My właśnie ochoczo dołączamy do tego wyścigu szaleńców:
bizblog.spidersweb.pl
Jeden kabelek do całej farmy wiatrowej? Zawodowo kalkulowałem sobie, że kablem o przekroju 1 mm kw. mogę jeszcze swobodnie puścić 10 Amperów prądu, Nie wiem, jakie parametry ma prąd, który produkują pojedyncze turbiny wiatrakowe. I to kolego nie jest takie proste, bo na 100% są to generatory prądu zmiennego, więc każden jeden wiatrak trzeba zsynchronizować z pozostałymi. A więc tu będą kilometry kabli niestety. Za bardzo już się nie interesuję technicznymi szczegółami tej branży. I słonecznikami też nie. Bo mam swe zdanie, że to przekręt wysokiego szczebla i o małej wartości dla przeciętnego człowieka - a duża forsa dla gości, co wymyślili ideologię Zielonego Ładu.
joemonster.org
nie za bardzo tam rozróżniają przekrój żyły od średnicy, ale zdjęcia ładne
Cześć
Widzisz, jak jeszcze na starość nie zdecydowałeś się olać rzeczywistość i ciągle starasz się myśleć i ciągle uczyć, to raczej się nie zabetonujesz i nie pozostaniesz przy sztywnych poglądach, to będziesz ewoluować i poszukiwać rozwiązań. Dziś już zdecydowanie mogę powiedzieć, że mam już dość całego POPISU plus komuchy, pseudo-chłopi pod wodzą doktorka KK (Amerykanie byli lepsi - mieli KKK) i jeszcze inne gangi tych, co nie chcą normalnie się wykształcić i normalnie pracować, bo teraz miody płyną będąc politykiem, czy nawet durnym aktywistom. Musi powstać coś kompletnie nowego i coś uczciwego i rozumnego. Co? Jeszcze niestety nie wiem. Ale mam pewność, że powstanie.wreszcie przyzwoite państwo.
Chów to ty miałeś jak rozumiem, to był dom czy chlew?
Nie mam doświadczenia rodem z chlewa, ale czytając twoje wypociny nabieram go.
Po 15 października zaraz pisałem żeby zapomnieć o jakichkolwiek wyborach . Najgorsze to to ze narodzik przyzwyczaił sie do bezprawia koalicji 15.10 do Yumy i to najwidoczniej akceptuje . To taki rodzaj ciepłego domowego chowu . Nawet jak by przegrali to podejmą uchwałę że nie przegrali i tak zostanie . Wszystko to na własne życzenie . i żadne pierdziele młode tu nie pomogą raczej .
Koledzy nagle chcą konca popisu gdy kandydat obywatelski może nie dać rady. No to mamy różnice cywilizacji: wy się poddaliście na dwa miechy przed wyborami, my będziemy stać do trzeciej rano z darmową pizzą.
Żel i płyn do dezynfekcji jamy ustnej już kupił.
Coś się tobie tomaszku od lizania jaj Beduinom pomieszało w główce.
Ale...ale ..widzę po twej alteracji że zostałeś celnie trafiony.
tvp.info
NAWROCKI JUŻ PRZEGRAŁ,TRZEBA GO WYMIENIĆ JAK KIDAWĘ!!
NAJPRYMITYWNIEJSZA SOCJOTECHNIKA,TAKA Z EPOKI KAMIENIA ŁUPANEGO---BO WYSTARCZY ...W "TYM KARJU".
Już matematycy obliczyli i podali wzór...mityczne 45% na konfę i pis....Bonżur wygrywa już w pierwszym podejściu.
Kaczyński ma go wymienić...na Giertycha? Leppera? Morawetza? Szydło? Gowina?
MURWA KAĆ!! Kaczyński już wymieniał....zawsze na gorsze...
76 lat...może już dość???
Dopóki Polacy nie zderzą się ze ścianą, nic ich nie nauczy rozumu.
Już w 2012r. pisałem (tomik "Pro Publico Bono")
ODA DO LEMINGA
O, klasyczny lemingu, płyniesz tam, gdzie woda.
Wielu śmieje się z ciebie. Ale mi cię szkoda...
Chcesz być MŁODYM, BOGATYM, PIĘKNYM. Chcesz się bawić.
Sądzisz, że świat cię kocha. Różnica tkwi w „prawie”...
Młodość przemija szybko. Wierz mi – przerabiałem,
Co czas uczynić może ze zdrowiem i z ciałem.
(Ja nie mam z tym problemów; gdy ziółka wypiję –
Okulary, laseczka – jakoś to przeżyję)...
Fortuna – rzecz niepewna. Znałem kilku takich
Łatwowiernych, co padli ofiarą cwaniaków
I banknotami potem w piecu mogli palić...
Jeśli szmal był ich życiem – koniec. Umierali...
Znam twój problem, lemingu. Niechęć do myślenia.
Wiara w mainstream. Totalna. I nic nie chcesz zmieniać.
Sądzisz, że płynąc w nurcie nie wpadniesz na skały.
Dobrze czujesz się w stadzie. Układ doskonały!
Mądrość grupy (tak myślisz) jest na wagę złota.
Wiedz, że w kupie pomnaża się także ... głupota...
Gdy tak cieszysz się sobą, łódź wartko pomyka.
Strumień ciągle przyspiesza. Szum fal – jak muzyka –
Zagłusza ten niepokój: „Co jest za zakrętem?”
Przewodnik uspokaja: „Nie patrzcie w odmęty!”
Ludziki – tam na brzegu – coś do was wołają,
Rękami wymachują, przed czymś ostrzegają.
A ty im na to – „figa”! (Pewnie ci zazdroszczą,
I z tej zazdrości – głupcy – na lepszych się złoszczą).
Złowrogi ryk narasta. Otchłań się otwiera.
Przed tobą grzmi wodospad. Wielki – jak cholera!
Przewodnik tkwi na dziobie. Na plecach ma plecak.
To chyba jest spadochron. Skoczył w dół. Odleciał.
A tobie zaświtała myśl ostatnia (złota):
„Nie, nie jestem lemingiem... Ja jestem idiotą!”
P.S.
Poszukaj dziś wartości, co są ponad wszystko.
Pojmij wreszcie najprostszą prawdę oczywistą:
MĄDROŚĆ, DOBROĆ, ODWAGA – nie przeminą skrycie.
Zastanów się, lemingu. Chodzi o twe życie...
“Quo vadis, Polonia?”
youtube.com
Świetne!
Poszukaj dziś wartości, co są ponad wszystko.
Pojmij wreszcie najprostszą prawdę oczywistą:
MĄDROŚĆ, DOBROĆ, ODWAGA – nie przeminą skrycie.
Zastanów się, lemingu. Chodzi o twe życie...
W takim razie, który z pozostałych ma charyzmę przywódcy? youtube.com
Prosty test; Niech oficjalnie z ręką na sercu przyrzekną: Nasza armia, nasze przywództwo, nasze dowództwo.
Proszę bardzo: - te walory widzę u prof. Czarnka i dr Bartoszewicza.
I tu się różnimy.
Nie sieję nieprzemyślanymi tezami;
- bo cyklicznie przy każdych wyborach tezy są identyczne,
- bo nie czas na tego typu dywagacje,
- bo żniwo zbiera nieupoważniony.
Rany! Jakie nienieprzemyślane tezy! Jak ty nam mi imponujesz/
Odpisałbym zgodnie z tendencją autora; Naprawdę, nie cieszę się, że was wreszcie mogę zakwalifikować do wy.
Oczywiście że będę głosować na Trzaskowskiego, z bardzo prostego powodu.
By ludzie nazywający mnie lemingiem, odmawiający mi człowieczeństwa, dla których jestem, "Untermesch" nie przejęli władzy w Polsce.
Gwoli informacji
Termin Untermesch określający kogoś gorszego został użyty nie w w bismarckowskich Niemczech tylko w kraju szczycącym się demokracją czyli w USA, w latach dwudziestych XX wieku.
Potem został adaptowany na grunt nazistowski.
Ciekawa jest ta wzajemna fascynacja postnaziolami niemieckimi z AfD i postbolszewikami Putina a biznesmenami z kręgu Trumpa.
Nie dziwi mnie że uważający się za Übermenscha, jazgot, tęskni do tego układu.
Polecam:
naszeblogi.pl
Alinko
Już taki jestem od dziecka, że swoje poglądy buduję sam. Zazwyczaj nie ma podstaw do budowy. Fakt - za jedyne istotne źródło uznaję tylko Marcina Palade. Jednak 95% to moje własne rozumowania.
Jakie obcięte subwencje?
Ilość pieniędzy jakie zawłaszczył PiS na kampanie wyborczą gdy miał dostęp do Funduszu Sprawiedliwości i MON przewyższa wysokość subwencji. Gdyby Tusk miał jaja to aktywa pisowskie dawno zostały by zajęte.
W sumie to dosyc przykre pisać- mowic dosyc nieprzychylne slowa o formacji , w ktorej tworzeniu mialo sie swoj jakis skromny udział ale pis to juz od dawna taka orwellowska farma zawlaszczona przez kilka tlustych knurów. Na codzień pompujących balon pseudopatriotyzmu mającego gruntować jedynie ich pozycję. Im rzeczywiście wystarczy, że są gdzie są i mają co mają.
Dziesięć lat temu wymyslili Dudę- człowieka znikąd bo w niczym nie mógł im zagrażać, a teraz operację powtarzają.
Duda zaraz po wyborze zaczął wierzgać- polityczne pochodzenie dalo znac bardzo szybko, ale lektura " aneksu" zrobila swoje- wiec szybko zostal zmarginalizowany. Jesli w przypadku ewentualnego powodzenia w wyborach sytuacja z pozbawionym charyzmy obecnym kandydatem się powtórzy będziemy mieli kolejne lata zupełnie bezproduktywnego pilnowania żyrandoli i w najlepszym wypadku wojny w rodzinie", kopania po kostkach w przypadku kohabitacji, lub zupełnej katastrofy po przegranej czym jesteśmy ponownie szantażowani. Tylko gdzie tu miejsce na myślenie o rozwoju Polski?
Tiaaaa, jako przywódca, powinien występować z szablą w ręku, a jako wyszkolonego aktora, nauczy się tańczyć i śpiewać, jazdy konnej nie pomijając.
Człowieku ! oglądałeś choć jedno wystąpienie Nawrockiego, porównałeś je z mową trawą Trzaskowskiego, czy Metzena, który chce doprowadzić szarego Polaka do nędzy, dając przywileje już bogatym dorobkiewiczom i czerwonym kombinatorom.
Pominę sprawę ograbienia PiS z należnej dotacji, Nawrockiego finansują POLACY z własnej kieszeni !
Sprawa chyba najważniejsza, tyle już lat minęło, za każdym razem sondaże były "nakręcane", nigdy nie potwierdziły się z wynikami wyborów, które też tradycyjnie były skręcane i to na wielką skalę. Więcej iż pewne, że obecnie też tak będzie, a pewnie na jeszcze większą skalę, z uwaleniem wyborów włącznie i to z pomocą Brukseli, jak przegra Dupiarz.
Proste pytanie, dlaczego Dupiarz prowadzi swoją kampanię w obiektach zamkniętych, kamery nie pokazują ilu jest zebranych, są nawet głosy, że widownia jeździ razem z nim, albo jest dowożona z okolic.
"Czy Jarosław Kaczyński i całe Prawo i Sprawiedliwość zdaje sobie sprawę, że jeżeli prawica przegra wybory, gdy prezydentem zostanie to "zero" ( nie mylić z ZERO Stanowskiego) – Rafał Trzaskowski, to PiS przestanie istnieć? "
Aż się chce zawołać k........mać !
jakbym słyszał żydostwo, PiS za mało się stara, by ratować Janusza i całą resztę lemingów, którzy głosowali i głosują na niemieckiego chwasta Tyfusa, przed biedą i zniewoleniem.
PiS ma chwycić za szable i kosy i ruszyć do boju o Polskę,
Poza ciągłym jojczeniem co TY zrobiłeś, rusz dupę, zamiast nocami ślęczeć przed ekranem oglądając JuDupa i rozmowy z dżipiti o dupie Maryny.
K. Nawrocki może być tym co spowoduje powstania, rzeczywistego, ugrupowania prawicowego co nie musi się podobać, stetryczałemu, PIS-owi i chyba im się nie podoba taka perspektywa.
Dynamika zmian w UE rośnie co też przekłada się na naszą sytuację wewnętrzną. Jeżeli przyjmiemy, ze np. Holandia jest reprezentatywną próbką tego co się dzieje w UE to koniec jest już bliski. Holenderski parlament wezwał do rezygnacji z amerykańskiego AWS-a i zastąpienia go własnymi rozwiązaniami. To nawet zabawne bo inspiracją był zapewne Chuck Norris, który "zgrał cały internet na dyskietkę" a też widać wpływ Egona z "mam plan" z Gangu Olsena. I to się dzieje naprawdę.
Inaczej opisując: Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było.
Duża pomyłka, albo niezrozumienie. Nawrocki ani nie jest tworem JK, ani pisiorem. Dokładnie tak jak ja.
Bezlitosny jazgot, a serce Prezesa krwawi gdy najwierniejsi się doń nie przyznają.
Nie jest tajemnicą, że wewnątrz PIS wśród starych pieczeniarzy można powiedzieć, że nie ma entuzjazmu by nie powiedzieć o cichym sabotowaniu tej kandydatury.
"...niech walnie w stół, jak dla mnie nie ma nic do stracenia gdyby postawił się np "polskojęzycznym" żymianom.."
no i jeszcze nawrzucał kilka ch...... i prawym sierpowym powalił Dupiarza, wtedy by "wyszedł z ramki" jako twardy facet.
Litości !
Po za tym Karol jakby nie patrzeć w pojedynku z dupiarzem urwał by mu łeb.Pytanie tylko czy miałby odwagę ukarać takich zdrajców Polski jakim jest cały ten gang Olsena.
Rzecz w tym że to nie dupiarz jest problemem nr 1 tylko jakaś legendarna poprawność polityczna,ogłada co to raczej jest obłudą,niedojrzałość polityków do bycia konkretnym,słownym i honorowym.Jeśli politycy oszukują społeczeństwo,to wpierw oszukują samych siebie,w imię czego to czynią?
ubawiłem się - dyplomatołek powiadasz, powielasz brednie starego bufona, co to najbardziej bał się Polaków.
Matołkiem trzeba być, by oczekiwać, że prezydent niemałego kraju, będzie walił pięścią w stół, odgrażał się gangowi etc.
Pierwsze i najważniejsze, "krowa która ryczy, mało mleka daje", był taki jeden co się odgrażał, puszczał w skarpetkach, tylko że naród, który wyniósł na szczyty.
Strateg, polityk, nie ujawnia swoich zamiarów, Nawrocki pokazał swoją pracą dla pamięci historycznej Polaków, że nie tylko gada, ale też czyni, co daje mu mandat wiarygodności, że dalej będzie walczył o Polskę i Polaków, czy jest coś co można mu zarzucić?
Sprawa najważniejsza, jeszcze nie słyszałem, by jakakolwiek inna "formacja" polityczna wieszała psy na swoim kandydacie, a z pewnością nie jednemu nie podoba się kandydat jego partii, oni nie są tak głupi, że nie widzą np. miałkość Dupiarza, czy Hołowni itp.,
jest kampania, nie czas na narzekanie, nie daje się broni wrogowi, tak wrogowi, bo rządząca koalicja, to szajka, która nie dba o dobro Polski, tylko o swoje szemrane interesiki.
W czasie kampanii wyborczej, narzekać na kandydata, który jest dobry, a nawet bardzo dobry, dowodzą tego ataki szajki Tyfusa, produkując oszczerstwa, kłamstwa, czy szykany, dlaczego tego nie robią względem innych kandydatów?
Trzeba być nie tyle dyplomatołkiem, ale matołem, by wzmacniać wroga.
PS. bokser by być dobry, musi mieć charakter i wolę walki, Dudek z Damaszku wiedział co pisze, dlatego tak się boją Nawrockiego.
naszeblogi.pl
Cześć!
W pełni się zgadzam. Struktura partii PiS, zresztą jak chyba naszych wszystkich, nie jest demokratyczna. Jest właśnie ten przysłowiowy klub baronów, który decyduje o wszystkim. A co gorsza, ograniczają informacje docierające do prezesa JK. Niestety trzeba ich oceniać co najwyżej na tróję. Mam nadzieję, że po Prezesie właśnie Czarnek przejmie władzę w PiS. Choć nie będzie łatwo. Nawrocki mógłby być jak najbardziej w czasie umownego pokoju i braku tylu konfliktów - zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Trudno mi wyczuć, w jakim stopniu jest on spolegliwy i jaki będzie gdyby wygrał, wobec wspomagającej go partii.
Cześć!
Mógłbym wiele wyliczyć. Lecz tylko powiem o moich znajomych. Bardzo popularny tutaj ważny działacz i polityk, gdy odszedł z aparatu, dostał wysokie i intratne stanowisko w grupie Energa (dzisiaj już część Orlenu). Drugi, serdeczny kumpel też z Trójmiasta, doslownie na gwałt, w tempie ekspresowym robił MBA, bo obiecano mu miejsce w ważnej radzie nadzorczej. To nie jest jakaś nasza, polska przypadłość, tak jest na całym świecie. Zaznaczam tylko, że obaj są świetnymi fachowcami.
Dlaczego jako wyborca PO miałbym wbijać w nią szpilki?
//wszystko co złe to PiS, ani słowa o innych partiach zrzeszonych obecnie w czystej jak lelija KOalicji.,//
Dlaczego kłamiesz?
Ja cały czas piszę, PiS PO to jedno zło. Plus oczywiście przyległe partyjki.
to jojczenie przypomina strojenie instrumentów przed koncertem, jak z pomocą "cudów nad urną" Nawrocki przegra, to rozpoczną swój koncert mocnym wejściem V Symfonii Beethovena, rozpoczną swój jazgot.
To pieprzenie o synekurach, nepotyzmie etc. to tylko pretekst dla usprawiedliwienia szczękościsku.
Najwięcej i najczęściej wrzeszczą ci, którzy sami lub pośrednio są w ten proceder umoczeni, a jest on znany i praktykowany od zarania cywilizacji, obojętnie jaka i kiedy powstała.
Istotą problemu jest, by protegowany był odpowiednim fachowcem.
Każdy wykorzystywał znajomości czy powiązania rodzinne dla własnych czy rodzinnych celów. Przedsiębiorca chętniej przyjmie znajomego czy krewnego fachowca, niż obcego, sam pomagałem wielu znanym mi osobom znaleźć pracę u znajomych biznesmenów.
Znajomy mający firmę w USA, zatrudnia Polaków tylko po protekcji tych, co u niego pracowali, bo musi mieć ludzi zaufanych i "bez skazy" z racji usług jakie wykonuje.