Jacy my wtedy byliśmy dumni i nawet uwznośnieni. Okrągły Stół wprowadził w peerlowską, komunistyczną strukturę państwa Senat – drugą izbę parlamentu, jak to przedstawiano, Izbę Refleksji, gdzie wybrani senatorowie będą polską elitą, stuosobowym zespołem prawych i mądrych autorytetów; oraz, co było jeszcze ważniejsze – stanowisko Prezydenta RP. Ojca narodu i pierwszą osobę w państwie.
W drodze powrotu do Rzeczpospolitej, to ważne kroki. Wporst pękaliśmy z dumy.
Wprawdzie pierwszym prezydentem zrobiono generała Wojciecha Jaruzelskiego. To było kwaśniejsze niż cytryna, ale niech tam, komuchy ciągle mają przewagę, a solidaruchy nie protestują. Niech im będzie. Potem i tak zrobimy po swojemu.
Jacy byliśmy naiwni, jacy niedojrzali. Oszołomieni hasłem "upadek komunizmu", nie docenialiśmy przebiegłości bolszewizmu.
Oni nigdy nie dają czegoś za darmo.
..........
Gdy lata dziewięćdziesiąte mijały, to patrząc na kolejnych prezydentów, dla własnego spokoju umysłu, zaczęliśmy przyjmować, że prezydent właściwie to taka postać dekoracyjna, albo ładniej powiedziane – reprezentacyjna. Niewiele w państwie znacząca.
Zresztą popatrzmy, jakich prezydentów mieliśmy, po rocznej prezydenckiej karierze ruskiego agenta Jaruzelskiego.
Lech Wałęsa... Wtedy cała Polska była w nim zakochana. To nasz przywódca, nasz trybun ludowy. Taki Spartakus. A potem z trudem przyswajaliśmy, że to zwykły żulik, obszczymór i donosiciel, TW, za rączkę prowadzony przez komunistyczne służby. Sprytne te służby... Tak sprytnie swojego człowieka, którym można sterować jak się chce, uczynić pierwszym człowiekiem w kraju.
Ten spryt komuchów i właściwie "dobry numer" z tym Wałęsą na tronie, spowodował, że ludność zdecydowała się powrócić do speców PRLu i na prezydenta wybrano Aleksandra Kwaśniewskiego. I to na dwie kadencje! Człowiek ten specjalnie nie wadził nikomu. Nie wymyślał takich bzdur i nie popierał kremlowskich pomysłów, jak prymitywny Wałęsa, na przykład z tym NATO Bis, czy polsko – rosyjskie firmy joint venture w oparciu o to, co sowieci u nas zostawili, po wycofaniu swoich wojsk od nas.
Ot, Kwaśniewski cały czas był jak typowy, młodzieżowy aparatczyk ZSMP, a później PZPR. Rozrywkowy, często potężnie nachlany (w naszym kraju to nie powód do ostrych reakcji), nie wzbudzał właściwie specjalnie negatywnych emocji.
Jak każdy dorobkiewicz, taki wieczny aspirant do wyższych sfer – a to córkę wysyłał na "Bal księżniczek" do Paryża, a to w snobistycznej okolicy dom kupował w tajemniczy sposób, specjalnie obywatelom nie wadził. Do czasu.
Niestety, nie żył w wieży z kości słoniowej i jako "swój" musiał uczestniczyć w tej bolszewickiej mafii, gdzie jeden z bossów, niejaki Miller, przewozi grubą gotówkę w plastikowej siatce z Moskwy, a setki pozostałych "kręciło lody" (i niestety nadal kręcą), począwszy od gminy, powiatu, po cała narodową gospodarkę.
Tutaj wreszcie naród powiedział – dość.
Wybory wygrał w końcu patriota i konserwatysta, na dodatek z tytułem profesorskim, Lech Kaczyński. Nie zdawał sobie sprawy, podobnie jak my wszyscy, że wtedy właśnie podpisał na siebie wyrok śmierci.
Był twardy. Miał stalowy moralny kręgosłup, a jego działanie miało wyłącznie na względzie dobro Polski. A to nie mogło się podobać Berlinowi, czy Moskwie.
Więc to pierwszy po II WŚ nasz prezydent, który nie dożył końca kadencji. Zamordowano go, wraz z małżonką i prawicową elitą RP w Smoleńsku.
Po nim na prezydenckim fotelu pokazała się najbardziej tragikomiczna, głupsza chyba nawet od Wałęsy postać – Bronisław Komorowski.
W chwili zabójstwa Lecha Kaczyńskiego, był on marszałkiem Sejmu, który natychmiast po pierwszych doniesieniach o "katastrofie samolotu", kiedy nie było jeszcze żadnej wiadomości o śmierci prezydenta Kaczyńskiego, wraz z obstawą przejął niemalże siłą pałac prezydencki, by rozpocząć plądrowanie i przeszukiwanie tajnych dokumentów, do których nie miał on żadnych uprawnień.
Jak było dalej, to chyba wszyscy pamiętamy. Kompromitacja za kompromitacją. Czy to w Tokio, czy w Białym Domu.
Podobało się to mimo tego warszawce i tamtejszym celebrytom. On po prostu do nich pasował, bo przecież to też byli (i są) rozrywkowi durnie, co to czasami się czują "jakby ktoś im nasrał na głowę" (artystka Krystyna Janda). Tak, że tu i ówdzie popularny Bronek, zgromadził wokół siebie wiele śliskich cwaniaczków o znanych nazwiskach.
Tak się rozbestwili, że wydawało im się w tej całej ich bucie, arogancji i głupocie, że Komorowski nie może przegrać kolejnych wyborów z jakimś tam Krakusem, nieznanym poważnym ludziom, Andrzejem Dudą. To poczucie wyższości elyt wobec całego polskiego motłochu spowodowało, że jednak taki fajny Bronek, sromotnie przegrał.
A ja przed wyborami, dokładnie 30 marca 2015 napisałem felieton, a dzisiaj chciałbym go przypomnieć. (Troszeczkę tu i tam uaktualniłem.)
==========
Ile? To niestety obowiązkowe pytanie, które trzeba zadać każdej prostytutce. I to od razu, na początku. Czasy niestety mamy bardzo nieufne.
Złodziej, kurwa i komediant – to przez tysiąclecia najniższe szczeble drabiny społecznej. A co się dzisiaj porobiło? Sumienie narodu. Przewodnik duchowy. Punkt odniesienia. Nierzadko mędrzec i przywódca. Szczególnie u nas, w tej biednej i głupiutkiej krainie.
Dlatego właśnie połowa komitetu honorowego upadłego prezydenta Bronisława Komorowskiego to tak zwani "artyści". Teraz nastąpi okres przejściowy, w którym dotychczas syte pijawki poczują pierwsze objawy wysychania źródła, będą się musiały odessać i wiedzione instynktem pasożyta, zaczną się rozglądać za nowym krwiodawcą.
„Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
To wszystko się tak cyklicznie powtarza
(…)
Mecenas daje złoto, mecenas wymaga
(…)
Trzecia Rzeczpospolita, Polska Ludowa
To samo od nowa, to samo od nowa
(…)
Swoją pracą na scenie chcę osiągnąć swój cel
Order Orła Białego, budowniczy PRL”.
Warto tutaj wspomnieć, że upadły Komorowski nagrodził najwyższymi orderami m.in. swoich najwierniejszych artystów – Andrzeja Wajdę i Daniela Olbrychskiego.
„stałem się komercyjny i komercją się stałem
nic o tym wczoraj nie wiedziałem
i zobaczą wszyscy jak komercja mną kieruje
marnym losem kieruje..."
No właśnie... zastanówmy się trochę, co to się stało, właśnie tu, w Polsce, że komedianci, ten najniższy szczebel społeczny, osiągnęli tak wysoką pozycję. Pozycję w żadnym przypadku im nie należną. Pozycję, którą sobie uzurpują.
Takiego zjawiska nie ma gdzie indziej na świecie. Wprawdzie bywa tak, że sami aktorzy zostają wielkimi politykami. Lecz najpierw sprawdzają się na niższych szczeblach. Ronald Reagan długo był gubernatorem (i to bardzo dobrym) zanim został prezydentem. Natomiast nie wiemy zbyt dużo o politycznych poglądach Leonarda DiCaprio, Antonio Banderasa, czy kiedyś Claudii Cardinale. Przyzwoici aktorzy starali się trzymać z dala od polityki. Czyżby intuicyjnie wyczuwali, że komedianctwo i polityka to taka sama prostytucja, więc jak się już jest jedną dziwką, to nie powinno się wrzucać na grzbiet dodatkowego dziwkarstwa.
”…konsekwencje ponoszę, brzydzę się samym sobą
sam siebie nie znoszę, kroczę drogą,
którą sam wybrałem w swojej naiwności
litości mi trzeba w tej ciemności.”
Bardzo jestem ciekaw, czy taki błazen Karolak, albo przeklinająca właśnie ordynarnie nowego prezydenta słowami: - "W dupę dostaniemy od takiego chłystka!" – marna i niespełniona aktorka Anna Nehrebecka, permanentnie uczepiona do pańskiej klamki, brzydzą się sobą?
To dla mnie bardzo ciekawe pytanie, dosłownie sięgające podstaw egzystencji, jakie to uczucie bycia śliskim padalcem? Życie w permanentnym zakłamaniu i fałszu. Jak to jest?
Oczywiście nie prosiłbym o odpowiedź takiego Karolaka, czy Nehrebeckiej, bo ich walory umysłowe pozwalają im tylko na sprostaniu podstawowym życiowym funkcjom. Ale zapytałbym się chętnie takiego "Misia" Kamińskiego, czy, jeszcze lepiej, doktora Migalskiego, jak to jest być gadem. Jak żyć z taką postawą. Przekonany jestem, że tak się nie da, ale widocznie za mało znam się na ludziach, bo co rusz, kolejni komedianci przekonują, że jednak się da.
„Pytałem sam siebie jak to się stało
widocznie modliłem się za mało
żyłem grzesznie, nie robiłem nic pożytecznego
nie kochałem bliźniego jak siebie samego…”
Popatrzmy sobie na zgrany zespól, trochę niekompletny, tych twardo popierających Komorowskiego komediantów. Znajdujący się tam sportowcy - to też komedianci pierwszej klasy. Stali się nimi poprzez swoje celebryctwo i sprostytuowanie.
Przemysław Saleta
Andrzej Grabowski
Otylia Jędrzejczak
Adam Małysz
Mateusz Kusznierewicz
Andrzej Wajda
Olga Jackowska (KORA)
Katarzyna Rooyens (KAYAH)
Robert Korzeniowski
Daniel Olbrychski
Krzysztof Skibiński
Rafał Sonik
Tomasz Karolak
Krystyna Janda
Janusz Gajos
Zygmunt Chajzer
Grzegorz Turnau
Kamil Sipowicz
Dariusz Michalczewski
Jan Tomaszewski
Jerzy Dudek
Justyna Kowalczyk
Agnieszka Holland
Andrzej Chyra
Danuta Szaflarska
Krzysztof Materna
Artur Barciś
Krystyna Prońko
Anna Nehrebecka
Anna Niemczycka-Czartoryska
Magdalena Boczarska
Agnieszka Wielgosz
Andrzej Seweryn
Agnieszka Robótka-Michalska
Aneta Todorczuk-Perchuć
Iwona Guzowska
Olgierd Łukaszewicz
Krzysztof Penderecki
Romuald Lipko
Danuta Szaflarska
Stanisław Tym
Maria Sadowska
Jacek Borcuch
Wojciech Pszoniak
Ewa Braun
Zbigniew Hołdys
Maciej Maleńczuk
Mam oczywiście swoją listę żałości, bardzo krótką na szczęście, listę tych, którzy znaleźli się w tym niechlubnym gronie.
Nie jest to Krzysztof Penderecki, bo jego nadmuchane, jak balon stratosferyczny ego, dawno mu już odebrało rozum. Teraz jest wyłącznie nadętym bufonem.
Lecz żal mi jest, co na starość dzieje się z takim kiedyś niegłupim człowiekiem, jak Stanisław Tym. Częsty problem u nas – nie potrafią zejść ze sceny (jak właśnie widzimy, ich główny mecenas Komorowski też nie potrafi). Demencja, czy może Alzheimer sieją spustoszenie. Nasza sympatia przemienia się w litość i zażenowanie. Ulubiony kiedyś artysta staje się nędzną wydmuszką, manekinem, czy pajacem, niezdolnym do samodzielnej myśli. Spece od manipulacji wyrządzają im ogromną krzywdę popychając ich, mimo dysfunkcji, w światła reflektorów, albo sprzedając ich markę do durnych komitetów honorowych.
Jeszcze bardziej żal mi jest Janusza Gajosa. On przecież jeszcze ciągle myśli i rozumuje. Dlatego jest dla mnie bardzo niezrozumiałe, że on też znalazł się w tym haniebnym gronie. Może jakieś haki na niego mają? Może pije za dużo?
Zrozumiałe jest, że reszta tego towarzystwa może iść się walić. To same nieudaczniki, albo zaćpani i zapici, albo upadłe anioły, które już nigdy się nie podniosą.
Jednakże, jak tylko sobie pomyśleć jeszcze przez chwilę, to widać, że jest coś, co silnie jednoczy całe to środowisko. Zresztą znacznie większy krąg, całą platformę i jej miłośników. Bronisław Komorowski jest tutaj idealnym punktem centralnym. Wzorcem z Ruskiej Budy.
Tym spoiwem tych ludzi jest brak godności. Godność to cnota. I choć chrześcijaństwo mówi, że każdy człowiek ją posiada, lecz jest to tylko godność osobowa. My natomiast widzimy w osobie godność osobowościową. Wiemy intuicyjnie, kto jest dobry i godny, a kto podły i niegodny. Godności przede wszystkim przeciwstawiają się wady zarozumialstwa i służalczości.
Jasno widać, gdzie w takim kontekście lokują się Olbrychski, czy Karolak.
Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
To wszystko się tak cyklicznie powtarza
Czas nadziei, człowiek z żelaza
Wodzowi rewolucji do pasa się kłaniam
Mecenas daje złoto, mecenas wymaga
Ten system musi upaść, teraz i zaraz
Śpiewane na koncercie w koszarach Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz?
A słyszę, że mówią, że robią to co chcą
Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
Trzecia Rzeczpospolita, Polska Ludowa
To samo od nowa, to samo od nowa
Przepraszam, czy mogę sobie zrobić zdjęcie z Panem
Ja i koleżanka, niedźwiedź, Zakopane
Swoją pracą na scenie chcę osiągnąć swój cel
Order Orła Białego, budowniczy PRL
Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz?
A słyszę, że mówią, że robią to co chcą
A słyszę, że mówią, że robią już to co chcą
Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
A jedne są lepsze, a drugie są gorsze
A gorsze są tańsze, a lepsze są droższe
Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
A jedni są lepsi, a drudzy są gorsi
A gorsi są tańsi, a lepsi są drożsi
Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz?
A słyszę, że mówią, że robią to co chcą
A słyszę, że mówią, że robią już to co chcą
Autor Tekstu: Kazik Staszewski
Kompozytor: Adam Burzyński/Kuba Jabłoński/Michał Kwiatkowski/ Kazik Staszewski
[ wszystkie liryki użyte w tekście są autorstwa Kazika Staszewskiego]
youtu.be
. Posted by jazgdyni w dniu maja 30, 2015
Ps.1 Tytułowy Pą Prezydą to oczywiście Komorowski. Taka kpina krążyła w większości środowisk akademickich i tych z porządnym szlacheckim rodowodem zniesmaczonych wydumanym hrabią z sygnetem na małym palcu.
Ps.2 Dzisiaj ze zdziwieniem zauważyłem, że wśród celebryctwa nie ma muzyka Krzysztofa Sadowskiego. Przecież to ta sama ferajna. Wstydzili się go?
Już aż tak źle nie jest. Mamy coraz więcej wspaniałych ludzi. Jeszcze trzeba trochę poszukać, ale już można znaleźć. Nawet na TVP już się sporo pokazało. TVPWorld jest już niezłe. Pan Cogito, czy Rozróby u Kuby.
Ciągle jest jeszcze ostra Kulturkampf w kraju. Ale już chyba nas jest coraz więcej.
Prezes Kaczyński w przemówieniu z okazji odsłonięcia pomnika ofiar stalinizmu, na tle pomnika, zacytował fragment wiersza Herberta. Momentalnie odezwała się wdowa po poecie i zakazała używać PiS-owcom /czytania?/ jego wierszy.
To pani de domo Dzieduszycka. Już sądziłem, że to dziecko hr. Dzieduszyckiego, który kablował do SB i UB, i ponoć wynalazł mąkę wrocławską, przez cały PRL trąbiono o tym jego sukcesie, ale nie, to jednak nie ci Dzieduszyccy :-)
Ale to musi być jakaś rodzina!
Hrabiego też pamiętam. Przynajmniej na koniec przeprosił poszkodowanych. Co Hrabia to Hrabia.
Jak tak mocniej poszperać to wszyscy jesteśmy genetycznie spokrewnieni. Pramatka Ewa była Murzynką z Afryki :-)
Co Hrabia to Hrabia.
W szachach spotkałem jednego hrabiego Tyszkiewicza, z tych Tyszkiewiczów co aktorka Tyszkiewicz. Nawet sporo partii rozegraliśmy. Niestety biłem pana hrabiego. Kiedy w końcu wygrał ze mną jedną partię w blitza na ME w Warszawie to wziął i umarł. Na szczęście nie od razu po partii :-)
To jego zostało na wierzchu. Na zawsze.
Były dwie partie, jedną wygrałem, ale już nie pamiętam którą. Więcej rozegraliśmy partii tempem klasycznym :-)
I właśnie tak to sobie komuchy kombinowały (tzw. Długi marsz przez instytucje - Gramsci), by stworzyć dla siebie twierdze oporu. Jak widać, przez gapiostwo PISu, tym razem im się udało.
Czyli naród w połowie składa się z bandy bez godności i drugiej polowy - niedorozwiniętych gap.
To pewnie dlatego trzeba prosić aldi, by było gdzie chleb kupić...
😛
Ano tryc aka fryc, ciągle tak twierdzisz na NB, że my Polacy jesteśmy niedorozwinięci, ale nie ty, boś nie Polak, tylko fryc. Widać, że wy fryce możecie wygrać te wybory. Serio. Sondaże nie kłamią. Macie z kuń-fą więcej niż Zjednoczona Prawica. Może kuń-fa zabrała wam lewiźnie z pełomafii elektorat, ale i tak 40% Polaków nie chodzi na wybory, więc może z tych 40% kuń-fa ma. A kuń-fa to fryce czystej rasy : Mikke, Braun, Mentzen, Wipler, Sommer, czyli tak jak ty i twój firerek. Pochodzenia nie zmienisz fryc, ja mam ruskie :-)
Sadząc po twojej polszczyźnie jesteś rzeczywiście niedorozwinięty.
😛
O tym właśnie piszę, twoja polszczyzna jest perfekt niemiecka. Kudy mojej do twojej fryc. Moja jest rusińska :-)
Jeśli Pis przyparty do muru- a wszystko na to wskazuje- dojdzie do konieczności koalicji z -jak to piszesz:kuńfą, to głupio będzie , że się psy na "kuńfie" wieszało. Co wtedy pisał będziesz?
Jako szachista grający kilka razy w rozgrywkach rangi mistrzowskiej, nie misiowskiej, potrafię przewidywać i oceniać sytuację na politycznej szachownicy. Ku-alicja PO z PiS była realna, ale PO chciało całości władzy. PiS przerwał pierwszą kadencję w połowie, w związku z aferą z jednym z ku-alicjantów, co umożliwiło PO dojście do władzy. Co koalicja PO-PSL pokazała to pamiętam, zamach stanu, beznadziejne finanse, skok na OFE, podniesienie podatków i wieku emerytalnego, likwidacja polskiego przemysłu itp itd. Dlatego obecny rząd Dobrej Zmiany uważam za optymalny. Zwłaszcza w sferze finansowo-gospodarczej. Podwojenie budżetu w sytuacji pandemii i wojny uważam za mistrzostwo świata,
Czy Dobra Zmiana potrafi utrzymać władzę ? Wszystko wskazuje, że nie. Sondaże są bezlitosne, nawet jeśli to tylko pompowanie opinii publicznej. Kuń-fie dużo bliżej do liberałów-aferałów niż do PiS. Wystarczy poczytać co wypisuje GŚ na NB. Kuń-fa chce likwidacji państwa polskiego, co równa się likwidacji Polski. Tego samego chce pełomafia i lewizna. Nie widzę możliwości ku-alicji tych ugrupowań z PiS. PSL i Hołownia również twardo mówią nie dla polityki PiS. Zresztą p.Kosiniak - Kamysz był już w ku-alicji z PDT, który sieje nienawiść wobec PiS, a p. Hołownia to protegowany TVN, którego polityczną opcję wszyscy znają. Dlatego sugerowanie ku-alicji Kuń-fy z PiS uważam za mobilizowanie elektoratu totalniaków, którzy doskonale wiedzą, że aby wygrać z PiS i PJK, trzeba kłamać i oszukiwać. A w razie czego PDT znajdzie kilku silnych osiłków, którzy zrobią porządek.
Nie cud tylko zwyczajna chęć zysku. Chłopaki se już powalczyli, wygrali to nadszedł czas ustatkować się.
Tak jest zawsze - Unia to szmata, ale europoselskie diety, a potem emerytury bierzemy od szmat z największą przyjemnością. Nieprawdaż?
To się jakoś nazywa, kolega z Gdyni wyjaśniał. Zaraz, jak to było, o, pamiętam - to jest GODNOŚĆ Osobowościowa.
Brakuje w wykazie europosła Czarneckiego, który pożarł się z europosłanką Różą coś tam i stracił stanowisko wiceprzewodniczącego PE. A wiceprzewodniczącą PE została europosłanka Eva Kaili, która nie została zawieszona pomimo zarzutów korupcji. Więc NZS jest również po stronie Dobrej Zmiany, nie tylko Werwolf/Brukseljugend.
A dlaczego poszli w politykę ? Młodzieńczymi ideałami się rodziny nie utrzyma. A polityka to intratny zawód. Zwłaszcza jak się ma dobrą legendę z PRL jak np. Józef Grzyb. Wtedy można robić niezłe biznesy ze znajomymi z PRL :-)
Jak się nie chwali kolegów, tylko się ich ciągle gani, to już nie są kolegami. A co dla jednych jest faktem, dla innych może nie być faktem. Przykład tzw. kilometrówki do PE, czyli zwrot kosztów podróży.
Błąd. O Etosie, to można było mówić mając na myśli WZZW. Tak zwany etos Kiszczakowo-Bolkowej Solidarności, w który uwierzyła spora większość z 10 milionów marzycieli. to była jedynie fatamorgana.
Historykiem nie jestem, ale spróbować wyjaśnić mogę. Proszę do swojej listy dorzucić "seniorów", a otrzyma Pan odpowiedź gdzie kończy się walka i głoszenie wzniosłych haseł? Tam gdzie wypracowany/"wywalczony" model pozwala dzielić zyski z niego najgłośniej krzyczących. A prawo?jest jedno- najważniejsze: ważniejsze niż to ogłoszone przez Newtona-: prawo grabi.
Lech Kaczyński nie mógł funkcjonować w sferze politycznej uległości. Korwini na przestrzeni lat dokładnie od Bali do Korei Płn.
Z radością mogę panią poinformować, że zaliczono mnie do bandy pozbawionej prawdziwej polskiej godności.
Dziękuję.
A gdyby tak się stało, że ktoś obce przejąłby władze to ma - przez gapiostwo - swojego partyjnego prokuratora generalnego, prezesa banku centralnego, sędziów oraz mechanizm uchwalania nocnego przy natychmiastowym podpisie prezydenckim, który na moment oderwie się od leśnego ruchadła. Nie liczę oczywiście połowy sejmu, który - przez gapiostwo - ma głosować bez mózgu.
"Obce" czyli wy fryce ? To będzie noc długich noży i Kristall Nacht w jednym. Przewiduję zamieszki w Breslau. Kilkunastodniowe. :-)
Jak natomiast ocenić taką wypowiedź na wskroś "patriotycznego" Prezydenta Dudy na forum międzynarodowym:
"- Polska nie załatwia nic dla siebie – powiedział dziennikarzom prezydent Andrzej Duda przed wejściem na szczyt NATO. Dodał, że polskie władze chcą załatwić coś „dla NATO, dla wschodniej flanki NATO, także dla państw bałtyckich, dla innych państw, które są naszymi sąsiadami w tej wschodniej części”. – Dbamy także o interesy naszego sąsiada, Ukrainy, który jest od ponad roku w stanie wojny, bo broni się przed brutalną rosyjską agresją.
W dyplomacji liczą się przede wszystkim słowa.
Czy on to wypowiedział po polsku? Nie za bardzo wierzę tłumaczom.
Lecz jeśli nawet to było po polsku, to oczywiście prosty człowiek odczytuje to literalnie. A myślący się zastanowi i sobie to zanalizuje.
Trudno podejrzewać, że Darek65 to prosty człowiek, Darek65 dobrze wie, co PAD miał na myśli, ale Darek65 idzie w zaparte, zwolennicy ludobójców z kremla tak mają :-)
Problem w tym, że żaden szanujący się przywódca takich słów nie wypowie, bez względu na to, jak i kto je zinterpretuje. Po wtóre, co można myśleć o Państwie i jego przywódcy, który rozmyślnie mówi, że nie dba o polskie interesy ? Z takim Państwem można wszystko zrobić.
Czyli według Darka65 PAD nie szanuje się. Ale Darek65 się szanuje, więc może Darek65 powinien zamienić PAD-a ? Jak onegdaj fajtłapowaty safanduła Bronek zamienił PLK ? :-)
No widzisz - tak interpretujesz, jaki masz obecnie światopogląd. A twój jest pełen złej woli w stosunku do rządzącej ekipy.
Ty o słowach - Polska nie załatwia nic dla siebie piszesz: - co .można myśleć o Państwie i jego przywódcy, który rozmyślnie mówi, że nie dba o polskie interesy...
Widzisz, wszyscy zgodnie potępiamy Niemcy, że dbają tylko o własne interesy i o nic innego. Kacapy tak samo. To na prawdę jest złe.
I gdy polski prezydent mówiąc do międzynarodowych dziennikarzy oznajmia, że Polska nie jest egoistyczna i załatwia tylko coś dla siebie, bo jest z tymi, co są w biedzie, w pełni solidarna, to ty natychmiast wyciągasz wniosek, że Duda olewa dobro swojego kraju. U mnie z logiki masz pałę. Wiesz co to obiektywizm? Nie trzeba być od razu pisiorem.
"jest pełen złej woli w stosunku" - to nie o złą wolę chodzi, ale staram się spojrzeć obiektywnie, jak to może być odebrane/jest odbierane
"wszyscy zgodnie potępiamy Niemcy," - ja ich nie potępiam za to, ja chciałbym, aby nasi rządzący nauczyli się też tak dbać o nasze interesy+
"U mnie z logiki masz pałę" - na szczęście, nie jesteś żadnym moim mentorem
"Wiesz co to obiektywizm" - zapewne każdy z nas inaczej pojmuje obiektywizm, chyba mam prawo do swojego ?
Obiektywizm to spojrzenie z kilku, co najmniej trzech stron, a ty uważasz swój punkt widzenia za obiektywizm. Tak to nie ma w wolnym świecie Dareczku. Ani ja, ani Janusz z Gdyni, nie podzielamy twojego punktu widzenia i co nam zrobisz ? :-)
"Pan nie potępia Niemców jak sam pisze,tzn. podziwia" - gdzie ja napisałem, że podziwiam?
"przewodniej roli w UE,przez co mogą załatwiaać wszystkie swoje interesy" - gdyby Polska była na miejscu Niemiec byłbym wściekły, jakby sobie nie załatwiała
"Polska tak pozycji wysokiej nie ma więc" - jak się siada z bandytą i szulerem do stołu, to trzeba mieć mocne karty, być szulerem lub go wynająć
"sankcjach,karach,kamieniach milowych z rozmysłem" - ktoś się na te kamienie zgodził, a chodzą słuchy, że Morawiecki sam je proponował....
"Broniąc Turowa postępujemy niegodnie" - jak najbardziej słusznie, może bym zastosował inne metody, ale to szczegół
"Głośna też byla sprawa polskiej stoczni którą na rozkaz" - zgadza się, działania Tuska opierają się o zdradę stanu. I co z tego? Zrobiono mu coś ?
"niekorzystne dla Polski zaniechania i braki dbałości o polskie interesy obarcza własnie ten rząd" - gdzie to napisałem ? proszę czytać ze zrozumieniem. Odnoszę się zawsze do konkretnej sprawy, przedstawiając własne zdanie i argumenty. Jeśli za coś rząd obarczam, to tylko za konkretne rzeczy, których nie zrobił, a mógł
"zaciekłości będzie nadal tkwił w przekonaniu,że trzeba ten rząd zniszczyć" - proszę mi nie insynuować zaciekłości, gdzie ją widać ? Fakty, argumenty, to zaciekłość ?
"pod Świną przeszkadza Niemcom w ich" - słychać niemieckie wycie, znakomicie. Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
To tacy, jak Pani, szkodzą właśnie najwięcej PIS-owi, przyjmując bezrefleksyjnie i bezwarunkowo wszystkie głupstwa i nietrafne decyzje, które podejmuje. Brak kontroli i uwag ze strony własnego elektoratu powoduje, że obrośli w tłuszcz i myślą, że wybory same się wygrają. Bo wyborcy wszystko kupią. Postępowanie w czasie tzw. pandemii kosztowało PIS, co najmniej 10% własnego elektoratu. Czy ktoś z tego wyciągnął w wnioski?
Od biedy możemy pominąć światopoglądy Polaków i możliwe interpretacje słów Prezydenta nimi motywowane. Ale najważniejsze: jakie wrażenie wywołały w uszach każdej zagranicy? Niedawno wywołał Pan dyskusję o wizerunku polityka, formacji rządzącej i władz Polski. Jak taki Macron, albo Schulz czy inni po usłyszeniu tak kuriozalnych słów, mogą widzieć władze Polski, Polaków i Polskę?
Wy tak na poważnie, czy udajecie, że nie rozumiecie o czym Prezydent mówi i co ma do przekazania???
Jestem w szoku, Polska jest w NATO, interes NATO, jest interesem Polski i na odwrót, jakby Prezydent mówił tylko o interesie Polski, to by oznaczało, że ma gdzieś Ukrainę i pozostałe kraje, szczególnie te przygraniczne z Rosją, Polska ma interes by te kraje także były uzbrojone i miały wsparcie.
Prezydent to nie Owsiak, który mówi o pomocy chorym, a myśli o swojej Mrówce Całej i Złotym Melonie, dlatego tak skrzętnie ukrywa faktury.
Ty naprawdę taki naiwny jesteś? Rozczulają mnie bez reszty głosy takich romantycznych pięknoduchów. A to komisarze , ministrowie, europosłowie nic w unii nie załatwiają dla swojego kraju, bo liczy się przede szystkim wspólny interes unii, a to prezydent nic nie chce dla kraju którego jest przedstawicielem, bo przecież pełni godnie rolę służebną, nie oglądając się na resztę narodu. Czy was wszystkich niepoprawnych naiwniaków do reszty popierdoliło?Co takiego od pamiętnych słów"„Wielka Brytania nie ma wiecznych sojuszników ani wiecznych wrogów; wieczne są tylko interesy Wielkiej Brytanii i obowiązek ich ochrony” w polityce międzynarodowej uległo zmianie ?
W interesie Polski według PAD jest wspieranie Ukrainy, a według ciebie w interesie Polski jest wspieranie Rosji. Ciekawe dlaczego ?
„Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”.
Nie mieszajmy UE z NATO, masz rację, że UE nie jest tym tworem, co głosi nazwa, ja to wiem, ale NATO nie jest miejscem (nie powinno nim być), dla własnych interesików, tu chodzi o wspólne bezpieczeństwo, jak do tej pory, Polsce udało się zsolidaryzować NATO do wzmocnienia obronności, prawdopodobnie to dzięki Polsce, Ukraina ma duże wsparcie krajów NATO, nawet Niemcy zostały do tego zmuszone. Jestem pewien, że na 99%, bez zaangażowania Polski - obecnego rządu PiS, Ukraina by była pokonana i wymordowana, temu zaprzeczysz ?
Co do Brytoli masz rację, ale to były dawne czasy, nie było jeszcze broni A, obecnie wróg jest potężniejszy, do tego nieobliczalny, posiadający broń A, pomagając Ukrainie, pomagamy całej Europie, to nasz wspólny interes, przyjaźń nie ma tu nic do rzeczy.
"ale NATO nie jest miejscem (nie powinno nim być), dla własnych interesików, tu chodzi" - nie powinno, ale jest. Wiele Państw różnie rozumie poczucie bezpieczeństwa. Faktem jest, że w jakiejś mierze udało się wypracować model współdziałania.
Jest jego córka, Maria Sadowska zwana Marysią.
pudelek.pl
Następnie temat zszedł na uprzywilejowane w show biznesie dzieci gwiazd. Maria, która jest córką pary muzyków: Krzysztofa Sadowskiego i Liliany Urbańskiej, nawiązując do pociechy Englertów, postanowiła poubolewać nad zarówno swoim, jak i jej losem.Feb 9, 2023
PS. Była jakaś nachalna promocja filmu "Dziewczyny z Dubaju". M.in. na Netfliksie. Po ostatniej zadymie z filmem "Bagno" pewnikiem go obejrzę. Występuje tam Marysia. Tak się składa, że tam wielu waciaków zwiewa i żyje za kaskę "zarobioną" na wałkach VAT. Ciekawe czy w filmie reżyser podjął ten trop ? :-)
POTĘGA SMAKU
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
Nasza odmowa niezgoda i upór
Mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
Lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku tak smaku
W którym są włókna duszy i chrząstki sumienia
Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
Słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
Lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
Lecz piekło w tym czasie było jakie
Mokry dół zaułek morderców barak
Nazwany pałacem sprawiedliwości
Samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
Posyłał w teren wnuczęta Aurory
Chłopców o twarzach ziemniaczanych
Bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach
Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
Marek Tulliusz obracał się w grobie
Łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
Dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
Składnia pozbawiona urody koniunktiwu
Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
Nie należy zaniedbywać nauki o pięknie
Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
Kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
Kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów
Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
Książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
Mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
Lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku tak smaku
Który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
Choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała głowa
Reszta celebrytów jakoś nie zachwyciła i nie była mi do niczego potrzebna, albo też po pewnym rozpoznaniu zaczynała budzić odrazę. Gdy człowiek dojrzewa widzi ,że za artyzmem kryje się filozofia w sensie ideologii lub religia , za filozofią popularność społeczna, a za nią gdzieś polityka. Tak jak u Lennona, który artystą był, którego owocem jest lewactwo.
A więc ci nasi celebryci dziś to takie snopki tańczące na polu. Słoma. Gorzej.
Jak patrzę na Kmicica w Potopie to widzę prostaka i chama oraz głupca. Wstyd.
Nie bedą gryźć ręki, która ich karmi. PiS ich nie pogoni, bo w PiS cenią takich fachowców, niezależnie od ich poglądów politycznych, ale PO gdy dojdzie do władzy to na pewno pogoni, wszystkich niezgadzających się na demontaż Polski i jej rozkradanie. Proszę zobaczyć co się stało z satyrykami w Szkiełku i oku TVN, kiedy jeden z nich powiedział niewinny żart z genderyzmu :-)
Każda dalsza integracja z 4 Rzeszą jest demontażem Polski...
Chyba jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest - nie ucieczka - tylko przejęcie 4 Rzeszy i na tej osnowie zbudowanie Rzeczpospolitej Europejskich Narodów. Tylko najpierw trzeba urosnąć i dojrzeć.
Komisję trzeba będzie kupić w Chinach.
Przeciwko ujawnieniu był PLK, a teraz PAD. Za ujawnieniem jest m.in. marszałek Macierewicz. Zapewne chodzi o sędziów, którzy byli w "służbach".
trojka.polskieradio.pl
Grzegorz Długi z Kukiz'15. Wskazał też na hipokryzję mediów, które raz naciskają, żeby nie publikować raportu, ponieważ nie służy to państwu, innym razem domagają się ujawnienia, którzy sędziowie byli w służbach.
Solidną grupę Volksdutschów zbudował Bismarck. Wystarczy poobserwować Poznań. A miłośnicy kacapstwa to już wnuki Targowicy. Jako państwo otwarte niemalże bezwarunkowo, nazbieraliśmy dużo śmieci i tandety. Vide ta lista kółka Komorowskiego.
To o mnie. ciekawe co z tym problemem chciałby zrobić jazgot, sake i inne tezeuszki. gośka zwana dla niepoznaki ulą stwierdziła że trzeba wywieź mnie za Don.
A co będzie jak ja sie za Don wywieź nie dam tylko postaram się by takich jak gośka, jazgot i sake spotkało wcześniej to co oni mi chcą uczynić.
Dlaczego głosuję na PO i w najbliższych wyborach zrobię to samo. Odpowiedź jasna i czytelna.
Nie chcę by Polska przypominała małą III Rzeszę, w której Prawdziwi Polacy nazywać będą mnie "Volksdeutsch" i na tej podstawie ograniczać będą moje prawa obywatelskie.
Nasze Blogi są błogosławieństwem bo otwierają oczy na prawdziwe intencje PiS i jego elektoratu.
Szanuję różne poglądy. Ale tylko do tego momentu, gdy jedna ideologia uważa się za jedynie słuszną i tępi aż do zabicia wszystkie pozostałe.
Ideologia pisowska to stalinowska ideologia utożsamiająca naród z partią i odmawiająca tym spoza swego elektoratu dobrego imienia. Prezes zrosztą oficjalnie zapowiedział niszczenie ludzi którzy z jego ideologią się nie zgadzają. Jak widać jazgot jest jednocześnie niekonsekwentny i przepełniony hipokryzją to typowe dla pisiorów..
Are you fully perfect in English to be able to judge?
Cwaniaczków napasionych złymi emocjami i przekonanych o swojej mądrości to my mamy sporo. Lubią tu splunąć w oko komuś.
Bardzo dobry artykuł, tylko lista szui za krótka.Są ich setki, jeśli nie tysiące.
Hej - daj dziadom zarabiać. Siedzą w tych brudnych gaciach i stukają w komputer za 8, 50 zł za komentarz. I starają się leczyć swą uszkodzoną psychikę przegranych patałachów
Inna sprawa. Parę tych skompromitowanych nazwisk z tekstu, z listy i jeszcze innych to albo karierę zaczynali, kontynuowali lub kończyli na listach pis. Z błogosławieństwem wierchuszki w europosły szli, do rządu, albo jachtami jak Obama Noblem za swoje usługi obdarowywani. Albo jeszcze inny wyciągnięty z kapelusza prezydenturę objąć zdołał.
Mijają lata, kampanie i kadencje, a historia uczy ciągle tego samego: Polacy nic się z niej nie uczą. Do kolejnych wyborów, mając przyszłość Polski z tyłu głowy pójdziemy ślepi i otumanieni, aby zagłosować na króliki z kapelusza, cholera wie kogo, zblazowanych nie nadających się do niczego zgredów, lub celebrytów. A o każdym wiemy tyle ile Prezes lub oni sami nam zechcą powiedzieć i jaki baśniowy obraz stworzyć. Dlatego ponownie jak ostatnie jełopy wybierzemy i oddamy swoje losy w ręce Migalskich, Tomaszewskich ,Dudów,Kluzik-Rostowskich i podobnych, a jeśli jeszcze raz się może uda, to niezmiennie będziemy się zastanawiać: co do cholery się dzieje, dlaczego nic nie idzie jak miało iść, a każdy wybraniec zachowuje się jakby ktoś za jajca go ściskał. Weryfikacji moralno etycznej, politycznej, rodzinnej, społecznej i kontrwywiadowczej nie ma żadnej i żadnej na nią szansy, jeśli kandydatów poznajemy trzy tygodnie przed wyborami.
Problemem Polski nie są jedynie Bolki , Olki i Bigosy.
...Polacy nic się nie uczą...
No pewnie. Ciągle mają na oczach te klapy jak Es, splecione ze swego przemądrzalstwa i besserwizmu, a wypełnione żółcią nienawiści powstałej ze swego życiowego nieudacznictwa.
Pieprzone PISdzielce - nawet kombinować i kraść nie pozwalają. A tak dobrze za Tuska srało.
Szczęśliwie cale swoje życie pracuję na własny rachunek i to co mam jest wynikiem pracy moich rąk. Możemy jednak zagrać w ping ponga- jest pan nareszcie szczęśliwy, że kraść teraz mogą ci " nasi"? Jest to bardziej korzystne?
Wizerunek panie kolego. Popełnił Pan ostatnio o tym tekst, ale widzę, że nic z tego nie rozumie. Co jest wart taki " dupa wolowa" i kraj który on reprezentuje, który na wstępie negocjacji oświadcza, że nic dla siebie nie potrzebuje? I to wśród wilków które szarpią dla siebie ile mogą. Albo obiecywać ukrainie niestworzone rzeczy? A przynajmniej mógł gęby nie otwierać.
To wiekszosć chodzaca stawiac krzyzyk na podrzuconej ad hoc kandydaturze ma te klapki na oczach. I zaślepieni nie domagają się wcześniejszej weryfikacji nazwisk tam umieszczonych. Identyfikuje pan problem, ale ciężko jak widzę z diagnozą.
Im was więcej tym lepiej. Będzie marsz 100 milionów serc tuż przed wyborami. Na pewno tam się pokaże przynajmniej Bolek. Niedawno CBOS opublikował sondaż, w którym już wyprzedziliście Dobrą Zmianę. Codzienne plucie na PAD, PMM i PJK przynosi wam w końcu pożądane efekty.
Co bardziej tej "Dobrej Zmianie" szkodzi? Napominanie krytyką o zmianę czy korektę obłąkańczej polityki, czy jej codzienne przyklaskiwanie?
Znasz kandydata do sejmu, senatu rady swojej gminy, o kandydacie na prezydenta nie wspominając? Co o nich będziesz wiedziała idąc postawić krzyżyk? Bo ja wiem. Taki nabożny najprawdziwszy z najprawdziwszych patriota siada przykładnie na dupie i ani be ani me, bo dostarczone umyślnym zadrukowane kartki i obrazki skutecznie siąść pomagają.
Przypomnij mi może proszę: jakieś reformy jakieś znaczące ustawy, jakieś postępy w pisaniu konstytucji ... prawo zreformowali...?Też nie? Kurde. A to pech. A nie.. to Tusk.
A załącznik czeka cierpliwie
Daremne Twoje pisanie. Większość tutejszych komentatorów funkcjonuje w odcieniach czarne-białe, odrzucając wszelkie odcienie szarości. Jeśli tylko próbujesz zwrócić uwagę, a jest ona nie po ich myśli, to jesteś niemieckim trollem, ruską onucą. Krytyka, nawet konstruktywna, nie jest mile widziana.
"aby zagłosować na króliki z kapelusza, cholera wie kogo" - w 2015 roku głosowałem na PIS Beaty Szydło, a w 2017 otrzymałem Morawieckiego, Niedzielskiego, Szumowskiego, itp. Klasycznie, zrobiono mnie w balona. Od lat piszę o zmianie ordynacji wyborczej na tzw. mieszaną. W tej chwili to jest prezesokracja, bo to prezes decyduje, kto dostanie biorącą jedynkę. I od lat widzimy te same gęby z każdej strony. Dodatkowo, po dwóch kadencjach wypad z Sejmu. Jak myślisz, dlaczego żadna ze stron nie chce , o tym słyszeć?
"Weryfikacji moralno etycznej, politycznej, rodzinnej, społecznej i kontrwywiadowczej" - bo nie może być, jak nie ma konkurencji i równych szans w walce o miejsca na listach do Sejmu i Senatu.
To wszystko ciągle i długo będzie nieporadne. Szczególnie jak chcemy być uczciwi i przyzwoici.
No i nawet gdyby im tylko trochę brakowało do perfekcji, czy nie wolno tego wytknąć bez saczynego lamentu?
Ponoć siedzi w jednym pokoju z wujkiem Mikke i ten nim steruje. Więc nie sądzę, aby miał diametralnie różne poglady od poglądów wujka. A wujek chce likwidacji Polszy i zaprowadzenia carskiej monarchii, na prawym brzegu Wisły. Na lewym ma być protektorat niemiecki pod zarządem Kuń-fy. Niemców tam co niemiara : Mikke, Braun, Mentzen, Wipler, Sommer itd. :-)
Wiem. Chociaż to cięższe niż orka na ugorze, to pro publico bono czasem trochę pracy organicznej można wykonać. Może jakiś dobry efekt w końcu kiedyś przyniesie.
Słuchać narazie nie chcą. Ważniejsze jest że teraz kraść mogą ci nasi. Jęki i biadolenia zaczną się po wyborach.
Przyznaję. Jest pani tu w czołówce wyjątkowo zapuszczonych , trudnych do zagospodarowania ugorów.
Po wyborach zacznie się szukanie winnego, okaże się, że przysłowiowa zupa była za słona, a Tuskowi pomagała wróżka. Kiedy padają racjonalne argumenty, że rząd popełnia błędy, że pewne rzeczy można by zrobić lepiej, to nie ma argumentów, są inwektywy, że jesteś pewnie za PO, ruską onucą, a w ogóle to pewnie chcesz, aby Berlin rządził.
Tak, to orka na ugorze, ale cóż .... każdy ugór da się zagospodarować :)
pch24.pl
Mylisz pojęcia, "wkładasz" w usta niektórych komentatorów, w tym w moje, wypowiedzi i wnioski, których nie powiedzieli, ani nie sformułowali. Odnosisz się do wydarzeń, które nie miały miejsca. Nie odpowiadasz na pytania i traktujesz napisane teksty wybiórczo, wyrywasz wypowiedzi z kontekstu. Zastanów się, czy lepsza jest konstruktywna krytyka Dobrej Zmiany, czy bezrefleksyjne potakiwanie? Emocjonalny bełkot nie warty, aby się do niego odnieść.
No tak, bo nie ma załamania gospodarki prorokowanego przez totalniaków. Jest nad wyraz dobrze. Dlatego płacz i zgrzytanie zębami u Darka65, Esa, Jabe, czy tryca :-)
PS. Założę się, że jak totalniacy dorwą się do władzy to znowu nie będzie na nic kaski, a Polska spadnie w ratingach Fitcha, Moody`s i S&P.