Na stronie prof. Dakowskiego ukazał się wpis https://dakowski.pl/wars…;
Dziwna ta wieść o wybuchu elektryka, w 2020 roku! Nie słyszałam, że w Warszawie na Górczewskiej doszło do takiego wybuchu.
Znalazłam tu https://www.rdc.pl/publi…, że ludzie wciąż nie mogą wrócić do swoich mieszkań, bo nie ma pieniędzy na remont. Dziwne. Przecież powinno to zapewnić OC samochodu. Ale podejrzewam, że ubezpieczyciel będzie robił wszystko, żeby oddalić roszczenia.
https://wawainfo.pl/poza…;
I chyba mu się udało, bo znalazłam inną przyczynę pożaru: zwarcie instalacji elektrycznej budynku https://elektrowoz.pl/au…;
Sprawa jest przełomowa, bo gdyby okazało się, że to samochód elektryczny spowodował pożar, to organy państwa, straż pożarna, musiałby wprowadzić zakaz wjazdu takich wozów do garażów - wszystkich! Producenci takich pojazdów musieliby pokryć koszty wszystkich szkód jakie powoduje samozapłon akumulatorów. Oraz np. wyremontować budynek Górczewska 181/110. Posypałby się przed kolejnymi wyborami cały sztandarowy program PiS-u dotyczący produkcji samochodów elektrycznych. No chyba, żeby to wykorzystali do uzasadnienia niepowodzenia tego programu.
Co tu jest prawdą? Samozapłon, czy zwarcie? Jako inżynier nie spotkałam się ze zwarciem instalacji elektrycznej w nowym budynku. Poza tym żadnemu zwarciu nie towarzyszy wybuch! Po zwarciu następuje najczęściej nagły zanik napięcia, bo działają zabezpieczenia. Poza tym w takich garażach są czujki dymu, instalacje tryskaczowe, alarmowe.
Nie wiem czy wybuch hulajnogi w składziku byłby słyszany i czy spowodowałby zapalenie się 50 samochodów? Jakie są wyniki śledztwa prokuratorskiego? Przy współczesnej technice, określenie przyczyny tego pożaru nie powinno trwać tak długo!
Ten przypadek, jak i inne samozapłony pojazdów elektrycznych powinny doprowadzić nasze władze do wniosku, że do czasu wynalezienia bezpiecznych akumulatorów, produkcja samochodów elektrycznych powinna być zabroniona.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 7111
Elektryczne pojazdy mają zakaz wjazdu n.p. na promy. Wiadomo dlaczego.
Moim skromnym zdaniem pojazdy elektryczne nie są przyszłością motoryzacji. Potrzeba mnóstwo litu na zaspokojenie potrzeb, wytworzenie elektryka zostawia ogromny ślad węglowy, który nie rekompensuje się podczas eksploatacji, istnieje problem z utylizacją akumulatorów. To ślepy zaułek. Przynajmniej dla samochodów osobowych.
Niestety, to tak nie działa. Nie żyjemy w świecie idealnym.
O dawna wiadomo, że ugaszenie pożaru elektryka jest bardzo trudne, wiele było takich wypadków. Ale ogłupione społeczeństwo kupi utopię "ekologicznych elektryków", tak samo jak kupi jedzenie robali i jak kupiło "pandemię" rozdmuchaną z jednego z wielu wirusów układu oddechowego i jak kupiło "ocieplenie klimatu" i "zeroemisyjność budynków".
I nikt nie beknie za żaden z tych przekrętów!
polityka handlowa należy do wyłącznych kompetencji UE, a zatem działania jednostronne są niedopuszczalne ;-)
Jakby nie świrowanie z ekologią, a podejście racjonalne, to paliwem napędowym powinien być gaz, wodór odrzucam, potem alkohol, ich spaliny są jak ludzkie czy podobne, CO2 i H2O, czyli to co ulega naturalnemu recyklingowi, przyroda wchłania, praktycznie nie ma nic cięższego, co powoduje raka itp. choroby.
Widać jak na dłoni, że tu chodzi tylko i wyłącznie o szybką kasę, bo pewne jest, że ten pomysł elektryfikacji komunikacji to załamanie gospodarki, już są zwolnienia, a są planowane następne, a że to pęknie, widzimy, że są "równi i równiejsi", którzy mogą korzystać z dobrodziejstw napędu na paliwa płynne, wystarczy być bogatym, mieć drogi samochód, odrzutowiec i do tego być w jakimś ekologicznej organizacji, jak powiedział B.Gates, główny sponsor ekoterroryzmu. który dalej będzie latał odrzutowcem do domu i pracy, jego to nie dotyczy, nie pomijając naszych opozycyjnych polityków, co to mają tysiące wylatanych godzin, a wyborcom każą jeść szczaw, mirabelki a obecnie robale, niedługo pewnie watę, jak to robią niektóre modelki.
Aby na pewno ? Już czytałem kilka razy na NB oskarżenia Billa Gatesa o plany eugeniczne i aborcyjne, teraz doszło oskarżenie o ekoterroryzm.
Tacy bogacze jak on, z nudów zajmują się różnymi absurdami, jak choćby przeniesieniem ludzkiej świadomości do komputera, pewnie oglądał filmy o tej tematyce, tylko że one źle się kończą, a chyba pierwszym był dość już stary film Saturn II, też się tragicznie kończy.
Na jakim ? I co mówił ? Ja oglądałem film na Netflix o Blllu Gatesie i żadne z tez mu przypisywanych na NB o eugenice czy aborcji, ani ekoterroryzmie, nie znalazły tam potwierdzenia. Łatwo znaleźć ten film i zobaczyć czym tak naprawdę Bill Gates się zajmuje zawodowo.
youtube.com
W głowie Billa Gatesa | Oficjalny zwiastun | Netflix
Witam Pani Inżynier
Cieszy mnie to zawodowe wsparcie, na dodatek płci pięknej.
Śledzę rozwój aut elektrycznych. Podziwiam Elona Muska. A od dawna zajmuję się magazynowaniem energii, nie tylko elektrycznej. Lecz oczywiście w centrum są te, które nazywamy akumulatorami, albo bateriami.
Stosowane jako zasilanie w samochodach elektrycznych baterie ogniw litowo - jonowych (Li-Ion) mają dosyć parszywy charakter. W pewnych sytuacjach rozpoczyna się w nich, zazwyczaj na skutek podgrzania, proces znany w fizyce, na świecie nazywany Thermal runaway - ucieczka termiczna. To w pewnym rodzaju naturalne dodatnie sprzężenie zwrotne: to proces, który jest przyspieszany przez podwyższoną temperaturę, z kolei uwalniając energię, która dodatkowo zwiększa temperaturę, aż w końcu dochodzi do pożaru i reakcji łąńcuchowej wszystkich ogniw w baterii. A pojedynczych cel w o nominalnym napięciu 3,2V, jest w samochodzie około 2000. Proszę sobie wyobrazić, jak jadąc takim autem, nagle zaczynamy czuć pod nogami włączony piecyk. Wiadomo, że wszystkie akumulatory grzeją się w trakcie ładowania. Więc wtedy jest najbardziej niebezpieczny moment. Wszędzie już wiele podziemnych parkingów i garaży wprowadziły zakaz parkowania elektrycznych aut.
Ciągle powtarzam, choć baranki ciągle się Chinami straszą, że Chińczycy produkują lipę. Niedawno na YT obejrzałem film o pożarach i eksplozjach chińskiego luksusowego, 'flagowego' elektryka EV. Miał on podbić cały świat. Proszę popatrzyć, jak ładnie się pali: youtu.be
Gdy serwisowałem podwodną baterię litową, wyciągniętą z dna morskiego, instrukcja na pierwszej stronie, tłustym drukiem nakazywała, bym wszystkich ludzi odsunął min. na 20 metrów.
Normalnie blok akumulatorowy w aucie chłodzi się wentylatorem. Ale co z tego, gdy Chińczycy niechlujnie polutowali, albo uszkodzili powłoki, lub jakieś inne ich dziadostwo.
Napisałem artykuł o nadziei w bateriach diamentowo - jądrowych, których nie trzeba ładować. Już je Musk łyknął i pewnie wkrótce litowe znikną. Poczekamy - zobaczymy.
pozdrawiam
-to jest ciekawe, bo skąd się bierze to "podgrzanie", które jest skutkiem, a co przyczyną ?
baterie Litowe są bateriami chemicznymi, więc coś w nich musi być "słabym ogniwem", że zachodzi jakiś proces chemiczny, a ten wyzwala ciepło, a jak jest reakcja chemiczna do tego w podwyższonej temp. to zaczyna obowiązywać prawo van't Hoffa, co 10 st.C, szybkość tej reakcji wzrasta od 2 do 4 razy!
następuje coś w rodzaju reakcji łańcuchowej, podobnie się dzieje w innych procesach chemicznych, jak choćby mat.wyb.
Każda bateria ma coś w rodzaju proces samorozładowania, zależy on od wielu czynników, głównie od stosowanych tam izolatorów, nie znam się na tych bateriach, więc na tym skończę.
Mam piecyk gazowy, który jest zasilany 2 bateriami R20, starczają tak od roku do dwóch, nie są tanie, ja je zastąpiłem 4 bateriami AA Eneloop, w których ograniczono proces samorozładowania, pracują w piecyku już 4 rok bez ładowania, muszę z ciekawości je pomierzyć.
Zastosowałem je także w latarkach na akumulatory, używanych sporadycznie, wymieniłem NiCd ,na Eneloop, świetnie się sprawdzają, często jak chciałem coś oświetlić, to wymagały ładowanie, teraz jestem szczęśliwy :))))
Widać zastosowano tam jakieś solidne izolatory.
Też się cieszę, że nie wszyscy są "humanistami".
Film z palących się chińskich "elektryków" - świetny. Rozpuściłam natychmiast po obejrzeniu. Przerażająca jest cisza o tych przypadkach, a przecież już drugi powinien zatrzymać całą produkcję takich pojazdów, bo samochody elektryczne nie tylko nie spełniają żadnych norm bezpieczeństwa, to jeszcze stanowią wielkie zagrożenie dla ludzi i konstrukcji budowlanych, całego otoczenia, a szczególnie DLA ŚRODOWISKA I KLIMATU!
Przymusowe wprowadzanie przez władzę rozwiązań, które polegają na tym, że do osiągnięcia, wytworzenia czegoś, posiadania czegoś, trzeba WIĘCEJ zasobów, jest procesem decywilizacyjnym, cofającym rozwój. Gdyby samochód elektryczny był EFEKTYWNIEJSZY od spalinowego, to nie trzeba by przymusu ani zachęt, do jego produkcji i kupowania. Ale chyba tak nie jest, te samochody nie są tańsze w produkcji, nie wiem czy są tańsze w eksploatacji, zarówno bieżącej jak i wieloletniej, są mniej efektywne w zapewnianiu zdolności do podróży właścicielom. Sam proces ich wdrożenia wymaga inwestycji w źródła wytwarzania energii elektrycznej i w infrastrukturę jej dostarczania, za którą to inwestycję zapłacą i płacą ludzie, ona ich obciąża, bo nie może być inaczej.
Na dziś jedynym argumentem uzasadniającym wprowadzania ich, wydaje się herrendalny argument, że poprzez ich wprowadzenie skorygujemy klimat Ziemi, na lepszy niż byłby bez tej hipotetycznej korekty. Są to tezy kompletnie - mówiąc potocznie - z czapy i tylko powszechny terroryzm polityczno-medialny powoduje, że większość osób odgrywających role polityków siedzi cicho i wykonuje polecenia, większość osób mających głos w przestrzeni publicznej - to samo.
To jakiś wrogi skok na cywilizację, udane cofanie ludzi w rozwoju.
Sam samochód elektryczny może być okej, w momencie, gdy po prostu, bez subsudiów i korygowania nim klimatu Ziemi, będzie efektywniejszy od spalinowego. Wtedy wszyscy go bedą chcieli. A że się pali "jak złoto", to dodatkowy argument, kłopotliwy przy parkowaniu w zbiorczych garażach.
Prawnie ten problem rozwiązano, oczywiście media mordę w kubeł. Tylko niepoprawna RP podała zmianę prawa.
moto.rp.pl
Jak więc widać, Morawiecki idzie na całość. Oczywiście, pod stołem.
"Ś.p. inż. Marek Zadrożniak: Kto stoi za likwidacją polskiej energetyki "
youtube.com;
"Śp. Marek Zadrożniak miał rację! Przypominamy jego słowa: Dlaczego CENY PRĄDU rosną jak szalone?"
youtube.com
banbye.com
(...) Trzy domy w zabudowie szeregowej doszczętnie spłonęły po tym, jak zapalił się samochód elektryczny. Auto stało przy jednym ze środkowych domów. Akcję gaśniczą utrudniał wiatr, przez pewien czas istniało też zagrożenie dla pobliskiej stacji benzynowej. Ogień pojawił się w sobotnie popołudnie w jednej z dzielnic Sztokholmu. (...)
Pytanie, które trzeba postawić brzmi: DLACZEGO ELEKTRYKI NIE ZOSTAŁY JESZCZE ZABRONIONE? Albo nie zostały określone wymagania w jakich odległościach na zewnątrz od ścian budynków mogą parkować i być ładowane?
USA: Cztery ofiary śmiertelne pożaru w nowojorskim sklepie z rowerami elektrycznymi - kopiuję cały tekst, jako ostrzeżenie przed śmiertelnym niebezpieczeństwem:
We wtorek w Nowym Jorku zginęły cztery osoby, a kilka doznało obrażeń w wyniku pożaru w sklepie z rowerami elektrycznymi. Ogień rozprzestrzenił się na mieszkania na wyższych piętrach. Władze łączą to z eksplozją akumulatorów litowo-jonowych.
AP wyszczególniła, że zginęło dwóch mężczyzn i dwie kobiety. Dwie inne hospitalizowano w stanie krytycznym. Niewielkie obrażenia odniósł strażak.
Pożar rozgorzał po północy na parterze 5-piętrowego domu w dzielnicy Chinatown, w sklepie HQ E-Bike Repair. W minionym roku wykryto tam przypadki naruszenia bezpieczeństwa. Dotyczyły przechowywania i ładowania akumulatorów.
Komisarz straży pożarnej Laura Kavanagh oznajmiła, że w mieście doszło dotąd w tym roku do ponad 100 pożarów i 13 zgonów związanych z eksplozjami baterii.
Jej zdaniem wtorkowy pożar spowodowały baterie litowo-jonowe, mogące się przegrzać podczas ładowania i eksplodować. Dokładna przyczyna jest badana.
Szef straży pożarnej Daniel Flynn zwrócił uwagę, że sklep skontrolowany w sierpniu ubiegłego roku ukarano grzywną w wysokości 1600 dolarów za naruszenia bezpieczeństwa związanego z ładowaniem akumulatorów.
Właściciel mówił AP, że przed wyjściem w poniedziałek dokonał rutynowej kontroli sklepu. Zaprzeczył jakoby jakiekolwiek baterie do rowerów elektrycznych były ładowane.
W kwietniu w dzielnicy Queens dwoje dzieci zginęło w pożarze wywołanym wybuchem baterii roweru elektrycznego. W listopadzie wadliwy akumulator roweru spowodował ogień na Manhattanie. Rany odniosło blisko 40 osób.
W ubiegłym roku na tym tle w mieście było prawie 200 pożarów i sześć zgonów, w tym 8-letniej dziewczynki.
(...) Strach podsycają najnowsze doniesienia. Agencja ANP podała, że płonie wielokrotnie więcej, bo 498, a nie jak pierwotnie mówiono 25, samochodów elektrycznych.
To istotna informacja, gdyż palące się akumulatory są trudne do ugaszenia.
W świecie firm spedycyjnych od pewnego czasu istnieją duże obawy dotyczące transportu samochodów elektrycznych na statkach towarowych. Stowarzyszenia branżowe wzywają do międzynarodowego zaostrzenia przepisów ze względu na ryzyko niekontrolowanych pożarów.(...)
Dobrze jest siedzieć w domu i nie brać udziału w akcji gaśniczej, czy już ratunkowej. Ludzie, którzy tam muszą być są w bezpośrednim zagrożeniu życia.
Jesteśmy oto świadkami końca epoki samochodów elektrycznych, bo po tej katastrofie chyba najbardziej zakuci zwolennicy aut elektrycznych powinni wyjść z elektrycznego amoku! A jeśli nie zwolennicy - to przynajmniej ubezpieczyciele, którzy mogą przestać ubezpieczać statki przewożące samochody elektryczne, i same elektryki.
Ja tylko się dziwię, że po warszawskim przypadku z Górczewskiej 181 dokładnie zamilczanym w mediach, odpowiadające za bezpieczeństwo techniczne urzędy, np. UDT, nie zabroniły jeszcze stosowania samochodów elektrycznych w Polsce ....
Mądry człowiek, kiedy widzi, że idzie błędną drogą, albo pomysł (np. produkcji sam. elektrycznych) okazał się niebezpieczny, natychmiast zmienia trasę i porzuca zły pomysł! Tak się zawsze rozwijała technika. Nie da się uchwalić bezpieczeństwa płonących akumulatorów za pomocą "Fit for 55"! Ludzkość musi jeszcze poczekać na bezpieczne akumulatory i zapomnieć na razie o samochodach elektrycznych. Pamiętam przepisy jakie trzeba było spełnić w ładowniach akumulatorów (tych starych) - bardzo silna wentylacja, strop pomieszczenia musiał być tak ukształtowany, żeby nigdzie nie mógł się zbierać wodór, bo ten ma zdolność samozapłonu i wybuchu.
Jakie wielkie siły (czytaj czyje pieniądze) powodują ślepotę mediów, polityków i urzędów?
Nadzieja w wyborach, jeśli nowe władze państw europejskich będą miały moc skończyć to szaleństwo, elektryczny ślepy zaułek. Jednak pewności nie ma, czy nowi politycy będą mieli na tyle faberge, żeby sprzeciwić się magnatom, którzy wpakowali górę forsy w ową "ekologiczną" technologię.
Ale my, swoimi decyzjami możemy doprowadzić oszustów do bankructwa, co daj Boże jak najszybciej.
Potem tak jak poradzimy sobie z wyeliminowaniem samochodów elektrycznych, wyeliminujemy wszystkie zbrodnicze leki i szczepionki ....
Wy to, ludzie, patrzycie, a nie widzicie - celem nowoczesnej motoryzacji nie jest, byście jeździli wspaniałymi samochodami elektrycznymi, ale by samochodów było cztery razy mniej niż obecnie. Teraz, niech każdy z was użyje wyobraźni i dzięki niej zobaczy:
- ulice, na których pozostał co czwarty pojazd,
- parkingi, gdzie wolne jest 75% miejsc,
- warsztaty samochodowe, z których wygonino trzy z czterech czekających samochodów.
Sprawa jest prosta: kończy się era swobodnej, osobistej motoryzacji. Kończy się najprostszym sposobem - nie będzie ludzi stać na auto. A problem palących się aut? No, nie bądźcie śmieszni, zgodziliście się na trwałość nowoczesnego silnika rzędu 100tys km (gdy stare spokojnie przejeżdżają pięć razy więcej) to zgodzicie się na wymianę akumulatorów co trzy lata pod karą odpowiedzialności za podpalenie biurowca.
wnp.pl
polska-jutra.eu;
I o elektro-ściemie: youtube.com
"Tesla wstrzymuję budowę nowej fabryki ze względu na słabą sprzedaż samochodów"
Akcje od razu poszły w dół. "Elon Musk jedną wypowiedzią obniżył kurs akcji Tesli"
Jesteśmy więc świadkami samoistnego upadku idei samochodów elektrycznych, pomimo nachalnej propagandy pseudo ekologicznej i pieniędzy publicznych władowanych w ten szemrany biznes. Ludzie nie chcą się spalić w swoim "zielonym" samochodzie. Nie chcą pojazdu, który może się rozładować w szczerym polu bez pomocy, Nie chcą pojazdu, który może im spalić cały dom, nawet blok jak w Warszawie przy ul. Górczewskiej.
Kompromitacja globalnego ocieplenia, kompromitacja wszystkich oszołomów, którzy chcą tłoczyć CO2 pod ziemię, tych wcześniejszych od dziury ozonowej, bo czynnik chłodniczy R14 tracił ochronę patentową i każdy mógł go produkować, kompromitacja jeszcze innych idiotów od "efektu cieplarnianego" powinna być oczywista dla każdego, kto potrafi obliczyć z jaką prędkością obraca się kula ziemska w przestrzeni kosmicznej o temperaturze równej ponoć 0,0 K = - 273,15 st.C.
Z idiotycznych założeń wyciągają idiotyczne wnioski i zmuszają nas do ich realizacji za ciężkie pieniądze! Precz z idiotami w rodzaju Grety Thunberg!
Tłoczenie CO2 pod ziemię to bardzo niebezpieczny pomysł, bo z każdą cząsteczką węgla usuwane jest z atmosfery 2 cząsteczki TLENU! Każdy kto skończył podstawówkę wie, jak te pierwiastki krążą w biosferze i jak bardzo zależy od nich normalne życie planety, szczególnie w oceanach, o których biolodzy mają szczątkowe pojęcie.
Dlatego, że w uni, w przeciwieństwie do Meksyku jest wolny rynek.
Ogromny pożar mieszkania na parterze przy ul. Czarnieckiego 16 wybuchł w sobotę (21 października), o godz. 5 rano. Mieszkanka bloku zaalarmowała służby i jako pierwsi na miejsce przyjechali policjanci, którzy ewakuowali zaspanych mieszkańców.
Jak powiedział reporterowi “Gazety Wrocławskiej” właściciel mieszkania, które spłonęło, w nocy wybuchła elektryczna hulajnoga, którą trzymał w mieszkaniu. Płomienie były tak duże, że mężczyzna nie mógł opanować ognia. (...)
Pożary samochodów elektrycznych to plaga? Raporty strażaków nie kłamią
W 2022 roku w Polsce doszło do siedmiu pożarów samochodów elektrycznych. W bieżącym roku Państwowa Straż Pożarna zanotowała już 15 pożarów "elektryków". Jakie wnioski płyną z chłodnej - pozbawionej uprzedzeń i propagandy analizy danych o pożarach samochodów elektrycznych w Polsce? Sprawdziłem, czy można wierzyć statystykom: czego dokładnie dotyczą i jak należy je czytać, by uzyskać prawdziwy obraz sytuacji?
(...)
Mówiąc o pożarach trudno o bardziej wiarygodne źródło niż Państwowa Straż Pożarna. Jak poinformował Interię bryg. Karol Kierzkowski - rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej - w okresie od 1 stycznia 2020 roku do 2 października 2022 roku w Polsce zanotowano 99 pożarów samochodów hybrydowych i elektrycznych. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że zdecydowana większość z ujętych w tej statystyce zdarzeń dotyczyła samochodów spalinowych z napędem hybrydowym. Jeśli dokładnie wgłębić się w statystyki okaże się, że w tym czasie spłonęły w Polsce aż 73 auta hybrydowe i zaledwie 26 samochodów elektrycznych. (...)
Oczywiście samochody hybrydowe, to też elektryczne, tyle że z dodatkowymi silnikami spalinowymi (albo spalinowe z elektrycznymi) ...
Tytułowe pytanie z mojego wpisu wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Nie ma nikogo, kto taką decyzję podejmie?
Bańka pojazdów elektrycznych pękła: Zamówienia Volkswagena spadły o 50%, Ford traci 38 000 dolarów na każdym samochodzie, szef Toyoty mówi, że “ludzie się budzą”
Rok, dwa, a problem samochodów elektrycznych powróci do poziomu wózków widłowych, Melexów i może jeszcze hulajnóg. No chyba, że jakiś geniusz wymyśli niezawodny i tani magazyn energii, akumulator nie do zdarcia (ja mam taki w samochodzie od 10 lat)...
catholicvote.org
W Janowie Lubelskim doszło do doszczętnego spalenia samochodu elektrycznego marki Tazzari Zero. Auto z niewiadomych przyczyn znalazło się w płomieniach, których strażacy nie byli w stanie ugasić przez długi czas.
Obecnie policja bada przyczyny pojawienia się płomieni oraz szacuje straty. W wyniku pożaru auto doszczętnie spłonęło i można śmiało stwierdzić, że pozostały po nim zgliszcza. Ze zdjęć wykonanych przez strażaków z Janowa Lubelskiego wynika, że po samochodzie ostały się tylko stalowe koła, opony, część podwozia i elementy odpowiadające za napęd auta. (...)
Janów Lubelski leży na skraju wschodniej części Puszczy Sandomierskiej, olbrzymiego kompleksu leśnego, który uchował się do naszych czasów. Strażacy mieli szczęście, że elektryk zapalił się w mieście, a nie na leśnym parkingu, bo przy wiejących ostatnio wiatrach mieliby dużo więcej roboty, leśnicy też.
Jest tylko kwestią czasu, kiedy dojdzie do tragicznego pożaru lasu z powodu samozapłonu samochodu elektrycznego.
Z tego miejsca mogę tylko apelować do kierowców tych pojazdów, żeby parkowali z dala od lasu, drzew i obiektów łatwopalnych. Bo jeśli np. ubezpieczyciel odmówi zapłaty odszkodowania za spalenie domu, kilkuset hektarów lasu, czy inne szkody, to właściciel samochodu będzie musiał zapłacić za to sam...
wydarzenia.interia.pl;
skierniewice.eglos.pl - tu są komentarze ...
"Gigant motoryzacyjny Ford ogranicza produkcję pojazdów elektrycznych z powodu NISKIEJ SPRZEDAŻY"
Czytamy hiobowe wieści:
21 sierpnia producent samochodów poinformował, że rezygnuje z planów dotyczących dużego, całkowicie elektrycznego samochodu sportowo-użytkowego (SUV) i opóźnia produkcję całkowicie elektrycznego pickupa F-150 Lightning do drugiej połowy 2027 roku. Planuje również sprzedawać swoje istniejące produkty EV z dużym rabatem.
Według Climate Depot producent samochodów „zamiast tego skupi się na produkcji SUV-ów jako hybryd gazowo-elektrycznych”. W oddzielnym raporcie wspomniano, że Ford odnotował wzrost strat w pierwszym kwartale (Q1) 2024 r., wynoszący 1,3 mld USD. Jednostka EV Forda nazwana Model E sprzedała tylko 10 000 pojazdów w Q1 2024, o 20 procent mniej niż liczba sprzedanych jednostek rok wcześniej.
Przychody firmy spadły o 84 procent do około 100 milionów dolarów, co przypisano głównie obniżkom cen pojazdów elektrycznych w branży motoryzacyjnej. Dyrektor finansowy Forda John Lawler powiedział, że wojna cenowa między pojazdami elektrycznymi trwająca około półtora roku bardzo utrudniła rentowność.(....)
Nie został poruszony problem chińskiej konkurencji, jakby jej nie było :)
Nikt nie pisze o wypadkach nagłych pożarów, ani ludziach, którzy w samochodach elektrycznych stracili życie, jak ostatnio w Polsce w Skierniewicach!
Na razie firmy planują znalezienie tańszych baterii samochodowych. Pożyjemy zobaczymy.
Jak na razie mój benzynowy ok. 10 letni samochód kolejny rok "nie traci na wartości", jak to drzewiej bywało.
"Autobus miejski stanął w płomieniach. Czarny dym widać było z daleka"
Warto rzucić okiem na Interię, bo oto mamy przykład wyjątkowo bezczelnej manipulacji - nikt nie napisał, że spalił się autobus elektryczny! W treści jest tylko, że "hybrydowy". Tymczasem na zdjęciu podobnego autobusu widać wyraźnie tablicę rejestracyjną z zielonym tłem, czyli ELEKTRYK!
Każdy spalinowy autobus straż pożarna jest w stanie ugasić dość szybko. Niestety akumulatorów w elektrykach nie da się zgasić zwykłą wodą, ani pianą, ani niczym co jest w dyspozycji wozów strażackich.
Kiedy więc zakończy się elektryczne szaleństwo i dopuszczanie do ruchu pojazdów, które nie spełniają podstawowych warunków bezpieczeństwa? Czy musi dojść do tragedii w jakimś tunelu w godzinach szczytu? Tu ludzie mieli szczęście, że autobus zapalił się na wolnym powietrzu, z dala od łatwopalnej zabudowy, a nie w korku np. pod wiaduktem, którym przejeżdżały 2 pociągi z dziećmi.
Ciekawe kto w ministerstwie komunikacji wziął łapówę, że dopuścił to g... na nasze drogi, szczególnie w miastach o gęstej zabudowie?
"Niemcy sfrustrowani elektrykami. Co trzeci właściciel wraca do diesla i benzyny"
Jak dla mnie to jest pomysł jeszcze zbyt drogi i zbyt niebezpieczny, choć jeżdżenie za darmowy prąd ze słońca jest całkiem sensowne. Niestety samo ładowanie jest bardziej kłopotliwe niż napełnienie baku byle paliwem, które jest na trasach w Polsce co ok. 10-20 km. Może bardziej sensowne byłoby konstruowanie silników samochodów na biopaliwa dostępne wszędzie? To powinien być kierunek rozwoju techniki - mam taki samochód, że wlewam butelkę oleju rzepakowego albo denaturatu ze sklepu i jadę!
Rolnictwo byłoby zadowolone, ekologowie jeszcze bardziej, a elektryki - jak dawniej mieleckie wózki akumulatorowe np. w ZM Ursus, albo FSO, czy Hucie Katowice, jeździłyby w najbliższej okolicy, po Warszawie, czy aglomeracji śląskiej, żeby tamtejszym ludkom nie smrodzić za bardzo frytkami :)
Niestety nikt więcej nie byłby zadowolony, ani importerzy paliw, ani petrochemie, ani budżet, który nakłada haracz na paliwa chyba większy niż połowa ceny.
Z tego punktu patrząc dziwi mnie dlaczego niby w interesie państwa mają być samochody elektryczne?
Czyżby jako pretekst do podniesienia ceny 1 kWh energii elektrycznej, bo - w zależności od narracji - wzrasta/maleje zapotrzebowanie na prąd?
I skąd tyle oleju rzepakowego? Całą Polskę obsiejesz?
dakowski.pl;
Te wieści są tragiczne! Ale jakoś nie ma transmisji z tego pożaru, nikt nie mówi, że to płonie statek pełen samochodów elektrycznych, że stanowi wielkie zagrożenie dla całej okolicy, że w razie wycieku - zatrute będą wielkie połacie wody i dna morskiego. Nikt tnie działa? Nie ma żadnej organizacji ratunkowej np. z ONZ? Żadne mocarstwo nie ratuje sytuacji, wolą zabawę w wojnę, nie wiadomo dlaczego producent samochodów nie reaguje?
Dlaczego nikt nie pyta ubezpieczyciela, czy pokryje koszty tego zdarzenia i komu? Czy ładunek był ubezpieczony i na jaką kwotę?
Nikt też nie mówi o zakazie produkcji tego typu akumulatorów, które powodują niekontrolowane samozapłony, albo chociaż o zakazie transportowania tych pojazdów drogą morską.
Rozwiązaniem może byłby transport pojazdów bez akumulatorów (nie wiem, czy to możliwe technicznie), a akumulatory oddzielnie, innymi jednostkami w zaostrzonych warunkach bezpieczeństwa?
To takie problemy techniczne, którymi teraz nikt się nie zajmuje, bo nasza telewizja (czerwiec 2025) zajmuje się rozmowami R. Giertycha z podobnymi mu aferzystami politycznymi, a wielkie mocarstwa Rosja i USA bawią się w wojnę, nie mówiąc, że oto prowadzą niewypowiedzianą III wojnę światową. Na obu scenach wojennych - na Ukrainie od 3 lat i w Iranie bierze udział Izrael. Na Ukrainie mało oficjalnie, ale to tam jest wielka żydowska diaspora (chyba jeszcze jest?), a w Iranie jako oficjalny agresor (który napadł na Iran "w samoobronie"!).
Nowy prezydent USA Trump obiecał, że kilka dni po objęciu urzędu zakończy wojnę na Ukrainie. Niestety jeszcze mu się nie udało, chociaż to już ok. pół roku.
Nową wojnę zaczął Izrael 5 dni temu ostrzałem Iranu i wymordowaniem tamtejszej kardy oficerskiej.
Czy nasze czasy różnią się czymś istotnym od czasów barbarzyńskich?
(...) niemal pośrodku Pacyfiku płonie statek Morning Midas. Płynie do niego specjalna ekipa ratunkowa. Trwa wyścig z czasem.
We wtorek (3.06.2025) wybuchł pożar na statku Morning Midas specjalizującym się w transporcie samochodów – tzw. rorowcu. Jednostka pod banderą Liberii jest we flocie Zodiac Maritime. To jedna z największych firm żeglugowych świata należącej do Eyala Ofera, urodzonego w Izraelu miliardera mieszkającego na stałe w Monako. Zodiac Maritime to solidna marka na rynku transportu dalekomorskiego.
Z jej komunikatu dowiadujemy się, że pożar na Morning Midas wybuchł na jednym z jego pokładów samochodowych około godziny 14:00 czasu lokalnego 3 czerwca. Stało się to w trakcie rejsu z Yantai w Chinach do Lázaro Cárdenas w Meksyku. Niemal pośrodku Pacyfiku.
Statek przewoził 3048 pojazdów, w tym 70 w pełni elektrycznych i 681 hybrydowych. Nie wiadomo, który z nich się zapalił. Nie ma też pewności, czy pożar zaczął się od któregoś ze samochodów.
Pewne jest natomiast, że załoga Morning Midas zachowała się właściwie po wykryciu pożaru. – Jesteśmy dumni z energicznych wysiłków naszej załogi podjętych w reakcji na pożar na pokładzie — powiedział rzecznik Zodiac Maritime. – Natychmiast uruchomili dobrze przećwiczone protokoły awaryjnego gaszenia pożaru i wdrożyli pokładowe systemy tłumienia ognia. Wszystkie były w pełni sprawne – dodał. (...)
Zatonął statek Morning Midas, przewożący ponad 3000 samochodów. Pożary baterii litowo-jonowych… - tu jest choć jedna informacja.
Otóż 3000 samochodów zawierających mnóstwo szkodliwych substancji zatonęło w morzu, tak jak zawierający mnóstwo trujących płynów statek, który je przewoził. Przy okazji pożaru do atmosfery dostało się nie wiadomo ile CO2, za którego emisję armator powinien zapłacić, ale jak znam życie nikt nie zapłaci. Tzn. wiem - nam doliczą do rachunków za gaz i prąd jako podatek w ramach "zielonego ładu" już nie 40% tylko nie wiadomo ile.
Tu warto obejrzeć:
"Szok! Prąd kosztuje 1073 zł… ale płacisz 8892 zł!" youtube.com;
Nie bacząc kto jest armatorem, ocena tego faktu jest porażająca. Nie wiadomo - ja nie wiem - jakie reakcje chemiczne będą zachodzić w zatopionym wraku pod wodą i jakie to będzie miało wpływ na okoliczny świat biologiczny. Czy są jakieś plany zneutralizowania wpływu tego zdarzenia na okolicę? Czy ubezpieczenie rejsu obejmowało takie zdarzenie i szkody w przyrodzie?
Złoty elektryczny Midas poszedł na dno:
money.pl
3 tysiące aut poszło na dno. Zatonął statek, palił się od 4 czerwca 😉