Jakiś czas temu wyraziłem tutaj opinię że w obliczu napaści rosyjskiej najrozsądniejszą i najlogiczniejszą postawą rządu Ukrainy powinno być natychmiastowe poddanie się. Takie działania uratowałyby życie tysięcy ludzi. Oraz ocaliłyby kraj przed zniszczeniami. W szczególności takie rozwiązanie byłoby dobre dla zwykłych Ukraińców, którzy mogliby pracować i żyć w dotychczasowym modelu gospodarczo „państwowym”. Ukraińskie rodziny nie musiałyby zostać rozerwane. Matki z dziećmi nie znalazłyby w obcym kraju podczas kiedy mężowie i ojcowie ginęliby w wojennej maszynce do mielenia mięsa. Zaborca rosyjski przecież zainteresowany powinien być jedynie zawłaszczeniem cennych ukraińskich aktywów gospodarczych z których zwykli Ukraińcy i tak nie czerpali żadnych zysków. Byli tanimi robolami i tak zostałoby po ewentualnej zmianie właścicieli.
Takie wnioski można także wyciągnąć z historycznej lekcji jaką Polakom udzieliła II WŚ. Ruszyliśmy do wojny doskonale wiedząc że nie mamy możliwości bojowych uzasadniających sens walki. Mogliśmy się poddać i otrzymać niemiecką cywilną administrację. Zamiast tego wybraliśmy rozlew krwi oraz wojenną wrogą administrację zmuszoną do rządów twardej ręki. Oczywiście wielu będzie się oburzać uznając że trzeba walczyć by zachować honor i niepodległość. Tylko że jak pokazała II WŚ wygrawszy tą wojnę niepodległości nie zyskaliśmy, zwycięscy sojusznicy dali nam kopa w tyłek. Trafiliśmy z deszczu pod rynnę.
A stało się to z jednego podstawowego powodu: Ta wojna, II WŚ nie była tym czym na powiedziano. Dzisiaj większość Polaków wierzy że we wrześniu 1939 doszło do wojny Polsko - Niemieckiej. Tylko że jak dalszy przebieg zdarzeń pokazał, co dla polityków było jasne od początku, że znane nam wydarzenia z tamtego miesiąca, były jedynie swoistą Operacją w dużo większej rozgrywce. Dla Niemców Polacy nie byli wrogiem! Byli jedynie przeszkodą, etapem w politycznej grze, która zaczęła się wcześniej. Może w Monachium 1938 a może w innym momencie. Niemcy dążyli do osiągnięcia pewnych celów. I mieli przeciwników, którzy prowadzili grę by nie dopuścić do realizacji tych celów. W grze tej używano różnych metod. To co jest znane pod nazwą II WŚ jest jedynie częścią tej gry, etapem kiedy doszło do działań wojskowych.
Dla mas jednak liczy się tylko wojna. Nie obchodzi ich jakaś gra. Liczy się tylko że jacyś ludzie siłą weszli do jakiegoś kraju. Choć nie przeszkadzało im nadmiernie gdy to samo ci sami ludzie robili grzecznie za pomocą metod gospodarczo - finansowych.
Tamte wydarzenia wydają się być doskonałą analogią do tego co dzieje się na Ukrainie. Rosjanie od dawna robili interesy na Ukrainie. Zarządzający tym krajem Oligarchowie praktycznie wszyscy wywodzą się z układów powstałych za czasów ZSRR. Gdy Ukraina zyskała „niepodległość” kontakty się nie zmieniły. Interesy się zbytnio nie zmieniły. Metody również. Cóż zmieniłoby się gdyby Ukraina stała się częścią Rosji? Tyle tylko że oligarchowie złożyliby hołd nowemu władcy i życie toczyłoby się dalej.
Aż nastałby dzień kiedy doszłoby może do kolejnej, trzeciej pomarańczowej rewolucji, która przywróciłaby na tron tego, którego usunąłby Putin a oligarchowie znów musieliby się przegrupować by zyski z pracy Ukraińców popłynęłyby do bieżącej Grupy Trzymającej Władzę.
Tak mogłoby być ale podobnie jak w czasie II WŚ polityczne przepychanki nabrały rozpędu zamieniając się w wojnę. Polakom powiedziano wtedy że trzeba walczyć o kraj i tak zrobili. A co wybraliby dzisiaj? Trudno stwierdzić ilu Polaków stawiłoby opór gdyby przykładowo Niemcy wjechali czołgami do Polski, instalując swój rząd w ramach operacji powstrzymywania medialnie wykreowanego zagrożenia ze Wschodu. Jednak widać że na NB jest masa ludzi, która chciałaby stawić opór i ruszyć do walki. A póki co kibicuje mocno Ukraińcom, którzy stanęli do walki z zagrożeniem, które dotarło do nich od Wschodu.
Z jakiegoś powodu masie czytelników NB podoba się że Zełenski powziął dokładnie taką samą taktykę jaką znamy z poczynań ostatniego rządu Sanacji. Która nie mając nic, poza słownymi zapewnieniami sojuszników, uczyniła z obywateli Polski narzędzie w obcej grze. Niech giną, kraj może być zniszczony. Co tam. W końcu to nie pierwszy raz w polityce!
Dzisiaj Zełenski nawołuje cały świat do pomocy Ukrainie. Szantażuje wręcz. Jeśli nie dostarczycie pomocy, zginiemy! I lud pomaga. Media, ludzie żądają by pomagać Ukrainie. Oraz nie zadają sobie pytania. Z czym tak naprawdę Zełenski ruszał na wojnę skoro wciąż i wciąż potrzebuje pomocy? Na jakiej zasadzie wysłał i ciągle wysyła Ukraińców na front skoro nie może wiedzieć czy nagle nie zostaną bez broni oraz innego wsparcia? Co będzie oznaczać powrót do punktu wyjścia tylko w gorszej sytuacji. Nie tylko Rosjanie i tak zainstalują swoją administrację ale będzie to administracja wojenna a Ukraińcy traktowani ostro jak wrogowie.
Ostatnio mamy kolejny akt tego widowiska. Zełenski żąda czołgów Leopard 2 i wszyscy mają go słuchać. Czyli tak jak to ostatnio jest. Nawet papież ma przecież słuchać.
Uważam, że nadszedł moment, aby papież odwiedził Ukrainę i dał w ten sposób bardzo mocny sygnał, że to Rosja musi zatrzymać to, co zaczęła - powiedział w sobotę we włoskiej telewizji Tg24 szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak
Niemcy jednak jakoś nie bardzo chcą słuchać i to jest źle. A jeśli nie posłucha papież? To pewnie też jest źle bo najprawdopodobniej są razem w zmowie oraz z Ruskami.
Zełenski jest niemal jak jakiś król Europy. Mówi czego chce. A reszta ma wykonywać.
A ludzie mają wierzyć że jeśli Niemcy odmówią Ukrainie tych czołgów to Ukraina przegra. Może przegra. Ale wracamy wtedy do punktu wyjścia. Jaki był plan Zełenskiego na wojnę skoro ta nie może wygrać bez tych czołgów? Na jakiej zasadzie uznał że te tysiące ludzi, którzy zginęli i kolejni, którzy zostali kalekami robią to co trzeba i Ukraina wygra?
Ukraina od początku wojny otrzymała gigantyczne wsparcie wojenne w postaci wielu setek sztuk czołgów i innego ciężkiego sprzętu. Proste pytanie. Skąd Zełenski wiedział że wszyscy zrzucą się na tą pomoc i Ukraina będzie w stanie ciągnąć tą wojnę w miarę zwycięsko? Skąd Zełenski wiedział że Rosjanie będą prowadzić tą wojnę tak głupio dzięki czemu Ukraińcy nie będą ginąć całkiem bez sensu? Skąd Zełenski wiedział że Ukraina będzie dostawać systematycznie te góry sprzętu. Że Polska natychmiast odda niemal wszystko co ma a i Rosjanie przeszkód stawiać nie będą? Dzięki czemu Ukraina dzielny stawi opór?
Czy to nie fascynujące? Tysiące sztuk ciężkiego sprzęty toczącego się powoli torami kolejowymi. Albo rozładowywanego w Odessie. Idealny cel na atak rakietowy. Ale nie! Ruskie mają rakiety, których jak ostatnio Ukraińcy się przyznali nie da się zestrzelić. Ale wolą nimi uderzyć w mieszkania lub wywołać jakieś drugorzędne zakłócenia w dostawach prądu. Z jakiegoś powodu Ruskom nie przyjdzie do głowy zniszczyć port w Odessie albo węzły kolejowe. Nie! Zełenski i to wiedział z góry. Musiał wiedzieć gdyż w jakich innych okolicznościach miałby sens opór? Gdyby było jasne że Europa sprzętu nie dostarczy a ten spokojnie nie dotrze na front by dzielny ukraiński wojak ruszył na front i tam zginał wraz jego alter ego po drugiej stronie frontu.
Jednak Europa i nie tylko, sprzęt dostarcza. Jakby nie mogła nie dostarczyć skoro od początku dostajemy info o barbarzyńskich poczynaniach Rusków? Każdy może się przekonać że niszczą, kradną i gwałcą. Dzieją tam widać rzeczy inne i straszniejsze niż w innych zakątkach naszego globu ogarniętego wojną. Stąd ta konieczność wspierania Ukrainy. I Zełenski wiedział to doskonale od początku. Wiedział że gdy tylko ludzie ujrzą te straszne obrazki, sprzęt popłynie szerokim strumieniem. Wiedział że głupie Ruskie uczynić wszystko by zrobić z siebie dzikich głupawych barbarzyńców wolących strzelać po szpitalach niż węzłach kolejowych.
Dzięki czemu nie tylko Europejczyk ale przede wszystkim Ukrainiec pojmie jasno i dobitnie że jego miejsce jest froncie. A jeśli z czasem nabierze wątpliwości to wróg wyraźnie da do zrozumienia że inaczej nie można! Jest ciężko takim Ukraińcom pod Bachmutem, Sołedarem. Giną tam setkami. Myślą sobie, gnijemy tutaj i pewnie zdechniemy. Ale wtedy pojawia się On. Putin. Wali rakietą w szpital. Albo w blok mieszkalny. I odrazu splątane myśli układają się w rytm marszowy. Naprzód! Do boju. Zniszczyć tą dzicz! Trzeba to zrobić bo padnie cywilizacja.
Zwątpienie szybko umyka. Nawet jeśli doradca Zełeńskiego stwierdził że rakietę, która uderzyła w blok mieszkalny zestrzelono. Po co o tym myśleć? Zestrzelono rakietę ale ta jednak wybuchła blok. A nie podłożony ładunek wybuchowy. Rakiety czasem dziwnie się zachowują. Jakby motywują... I tyle. Jakiś czas temu przecież ruska rakieta miała przelecieć granicę i zabić dwóch Polaków w Polsce. Zełenski długo się upierał że tak było. Ale choć wytłumaczono mu że jednak stało się inaczej to dymisji, w przeciwieństwie do Arestowycza, nie złożył.
Bóg, Honor, Ojczyzna. To się bowiem liczy. Albo to rozumiesz albo jesteś głupawym trollem. Ruskim. Ale czemu nie niemieckim?
Niemcy tego przecież nie rozumieją. Oni tylko knują wyrachowanie jak zawsze. Tyle trzeba się namęczyć żeby wydusić od nich ten sprzęt, który gdzieś tam zezłomują na Ukrainie. Albo Niemcy są głupi albo, co wielce prawdopodobne, trzymają z Ruskami!
Na szczęście my wiemy co jest słuszne a oni za swoje jeszcze dostaną! Kiedy już wojnę wygramy. My wiemy co trzeba robić. Polska wie, rząd wie. Media nas chwalą. Jesteśmy liderem Europy! Wspieramy Ukrainę całym sercem oraz całą resztą.
Ta wojna przecież jest słuszna i prawdziwa a my jesteśmy po słusznej stronie. Już niewiele trzeba. Ruskie kwiczą, sprzęt zamówiony, resztę dołożą sojusznicy.
Wiemy o co chodzi i nie zostaniemy wyrolowani. Dorwiemy i Niemców. Słusznie robi Zełenski cisnąć ich jak może. Zostaną skompromitowani a i my wyciśniemy z nich wszystko za nasze krzywdy.
Więc pewnie tak trzeba:
Naprzód Ukraino. Do boju Polacy!
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 10080
Jest to jednak dziwny miszmasz całkiem rozsądnego punktu widzenia i wniosków z czystą, ukraińską propagandą.
Podejrzewam, ze Autor zrobił te "kompromisowe" wtręty ze względu na lokalną publikę :)
Rosja nie "napadła" na Ukrainę bo miała kaprys posiąść jej bogactwa. Nawet dwie republiki Donbasu musiały poczekać 8 lat na przyjęcie do FR bo Rosja ich nie chciała. Niestety, sprawy zaszły tak daleko, że nie było innego wyjścia. Donbas miał zostać w granicach państwa ukraińskiego. Jedynym warunkiem było uszanowanie praw rosyjskojęzycznych mieszkańców do używania języka ojczystego. No i zaprzestanie bombardowań ludności cywilnej.
Poza tym Ukraina miała zostać neutralna i niezaangażowana w żaden wrogi Rosji sojusz wojskowy. To tak dużo?
USA nigdy by nie pozwoliły, żeby np. Meksyk pozwolił na rosyjskie bazy wojskowe na swoim terytorium.
A co dał Ukrainie flirt z zachodem?
Już długo przed rosyjską "inwazją" był to najbiedniejszy (po Mołdawii) kraj w Europie.
Najmądrzejszą rzeczą jaką mogliby dziś zrobić Ukraińcy to jak najszybciej się poddać i ratować co się jeszcze da, choćby Odessę, której Rosjanie jeszcze nie zajęli.
Tylko, że zachód nie ma żadnego interesu w takim rozwiązaniu i nigdy na to nie pozwoli.
Piszę jak piszę gdyż, jak już zdążyłem wyjaśnić, moje stanowisko jest całkiem odmienne. Widzę rolę Rosji i Ukrainy bardzo podobnie. Nie jestem fanem Ukrainy ale nie uważam Rosji za rozgrywającego.
ty rzeczywiście encyklopedyczny schizol jesteś
przecież kretynie zakończyłeś wojnę na Ukrainie prawie rok temu
Łżesz jak zwykle.
Za dużo tv oglądasz.
//Nawet @Pers by czegoś takiego nie napisał//
Ty sobie maglareczko Persem gęby nie wycieraj.
ale @ śmieć antypolski to wymyślił zapomniał tylko ,że dalej wali za nim osrane gówno bandyty putlerka.Komuch to komuch..Tylko leczenie na nogi na głowę już za pózno i ten jego smród...
sake nie czytasz tego co piszę. Polska nic w tej grze nie chciała! Nie miała do powiedzenia. Sanacyjny rząd wpuścił nas w bagno. Reszta jest bajką dla mas.
Teraz znów mamy powtórkę. Łapie się ludzi na ckliwe bajeczki. Celem mojego tekstu jest jedynie pokazanie że te bajki są jedynie narzędziem mającym sprawić by ludzie dobrowolnie a najlepiej z entuzjazmem władowali się w gówno. Wykonali ruch zgodnie z zamierzeniami rozgrywających.
To oni podrzucają te hasła, które lud tak chętnie podchwytuje.
1. Wyszedłem od tego że w czasie II WŚ władowaliśmy się w gówno nic z tego nie mając. Nasi sojusznicy nie okazali się w niczym lepsi od Niemców. Prawidłowym zachowaniem było poczekać aż sobie sami miedzy sobą załatwią swoje rozgrywki.
2. Dzisiaj mamy powtórkę gdyż ludzie znów widzę tylko jedną stronę: Rusków czy Niemców podczas kiedy można wykazać że Putin gra w tym samym obozie co Zełenski.
Kto jest więc tą dobrą, mającą nam pomóc stroną w tym układzie?
Tak więc Hitler NIE CHCIAŁ WOJNY z Polską.
Do niej doszło tylko dlatego że na wskutek knowań jego przeciwników którym udało się wkręcić Polskę do wojny. Można śmiało powiedzieć że w wojnę władowali nas sojusznicy a nie Hitler.
Tak po prawdzie nie warto zabawiać się w przekonywanie kto tu był lepszy czy gorszy. Tamte strony prowadziły swoją grę i traktowały Polskę tak samo przedmiotowo. Hitler uderzył na Polskę w ramach większego planu. Nasi sojusznicy nastawili nas przeciw Hitlerowi i jego żądaniom w ramach swojego planu.
Ogólnie nieprawdziwe jest twoje stwierdzenie że mieliśmy czekać podczas kiedy zostaliśmy napadnięci. Nie zostalibyśmy napadnięci zgodziwszy się na żądania Hitlera. Wtedy pierwszy, by Polskę odbić, napaść na nas (i Hitlera) musiałby Angolski sojusznik: Ruskie.
Czy Ruskie i Ukraina to jeden twór?
W obecnej chwili na to wygląda.
Przecież od samego początku było podnoszone jak bezsensowne jest prowadzenie wojny przez Rusków.
W powyższym tekście opisałem jak bezsensowne są dla odmiany działania Ukrainy. One nie miały żadnego sensu jeśli ktoś założy że Rosjanie naprawdę chcieli podbić Ukrainę.
Ta po prostu nie miała (nadal przecież podobno nie ma) wystarczających środków wojennych. Postępowanie Ukrainy było samobójcze. (takie jak nasze podczas II WŚ)
No chyba że z góry wiedzieli że jeszcze bardziej samobójcze będzie postępowanie Rusków. Ukraińcy musieli wiedzieć że Ruskie nie będą walczyć serio. Musieli wiedzieć że dostaną natychmiast wielkie wsparcie wojskowe. Oraz musieli wiedzieć że Ruskie nie zrobią nic by przerwać te naprawdę ogromne dostawy broni.
Stąd tytuł mojego tekstu.
Wojna czy Farsa?
nie 6milionow tylko 6 mln i bodajże 26 tysięcy. Bierut stwierdził, ze nie może byc tak równo. Poza tym wykazujesz wszystkie cechy polskiego ćwierćinteligenta. Honor ponad wszystko. Z takim myśleniem daleko nie zajedziemy jak pokazala historia i teraźniejszość. Smieciu ma rację ale takie myślenie jest obce niestety większości tubylców.pzdr
Honor to coś jak dieta ułana, która nie pozwalała na skonsumowanie własnego karego, ale zabitego pociągowego owszem i to nawet ze smakiem.
Nie wiem o co poszło ale staram się wykazać że nie powodu by sądzić że się nie dogadali. Przecież widać jasno że działają w zmowie.
Putin czeka aż Ukraińcy dostaną sprzęt. Przecież gdyby nie czekał szybko dostaliby wciry. Taka jest przynajmniej oficjalna narracja. Musimy dawać Ukraińcom sprzęt gdyż inaczej dostaną baty.
No więc Putin czeka. Czeka. Aż przypłynie. Dojedzie koleją. Trafi na front. I wojna będzie mogła być kontynuowana. Bo przecież gdyby przerwał łańcuch dostaw to nie mogłaby. A przecież on robi wszystko by trwała. A kiedy Ukraińcy mają chwile zwątpienia to walnie w blok czy szpital, wyłączy światło by ich mobilizować do dalszej sieczki.
Tak to realnie wygląda.
Ta wojna jest Operacją. Częścią większego Planu. W którym Polska ma też wziąć udział.A ludzie uwierzyć że robią to dla dobra Polski, Ukrainy czy czegoś takiego.
Nie jest mimo wszystko najważniejsze kto jest autorem. Jasne jest że jeśli mamy do czynienia z ustawianą sztuką to trzeba być zdecydowanie ostrożnym gdyż reżyserzy mogą łatwo zadecydować odgórnie o zmianie biegu rzeczy.
A konkretnie? Z czym się nie zgadzacie?
Dlaczego mam wierzyć w bajki, w które wierzycie wy, mimo że łatwo wykazać że są to właśnie tylko bajki po prostu?
Bardzo dobra analiza. Niestety niedostepna myślowo tutejszym komentatorom i większości tubylców. Ja uważam, ze ta wojna to farsa chociaż żal cywilów wplatanych w grę, ktorej nie rozumieją. W tym kotle mieszają zupełnie inne diabły niż się komuś wydaje. Z pewnością jest to wstęp do zupełnie innej gry. Ta wojna trwa już od 2014 r i jeszcze potrwa . Pzdr
rządy swoich państw.
Obawiam się że jeśli ta rozgrywka ma na celu wciągnięcie do niej innych to po to by i efekt był analogiczny.
Podoba ci się postawa Ukrainy. Czy, rzadziej, Rusków?
Czemu się nie przyłączysz do tej zabawy?
W końcu kibicujesz tej Ukrainie.
Tak to z grubsza widzę.
ja kibicuję Polsce. Wiele razy pisałem, ze im słabsza Rosja i Ukraina tym lepiej dla nas. To takie proste i oczywiste. Niech się turanszczyzna wybija w bratobójczej wojnie. Pzdr
Nie zainteresowalo was wszystkich.dlaczego taka promocja i emisja tej notki?
No cóż...widać gracie w innej lidze.
Tzn serio się pytam. To byłoby pierwszy raz kiedy otrzymałbym jakieś wyróżnienie za swoją pisaninę. I to od samego googla! W sumie chyba poczułbym się dumny na 5 minut :)
Facet, co ty masz wspólnego z istotą ludzką?
Czym ty się różnisz od śmiecia?
blasty.pl
To jest psychiatryk.
To nie ja straszę że przyjdą Ruskie i nas zabiją.
Ja piszę: nie przyjdą. Więc nie ładujmy się w przedsięwzięcie, które może sprawić że przyjdą.
-wy to chyba z jednej tej jedynej diaspory jesteście, Marszałek to by was wykastrować kazał i ogolić do samej czaszki, za pisanie takich antypolskich bredni.
Polska się nie poddała, bo miała gwarancje militarne sojuszników, pomijam, że niespełnione, ale miała, jakby zostały spełnione, inaczej by wyglądał los całej Europy.
Polska samotnie stawiła opór, był krótki i nastały niemieckie rządy, oraz sowieckie, co z nich wynikło, zamiast zarządzać podbitą Polską, Niemcy i Sowieci rozpoczęli masową zagładę Polaków, plan był taki, że miała zostać garstka, niezdolna do czegokolwiek, garstka niewolników pracująca dla Niemców i sowieckiej Rosji.
Polacy doświadczyli wcześniej ich okupacji za rozbiorów, wiedzieli że czeka ich niewolnictwo i zagłada, wybrali śmierć w obronie Ojczyzny i rodzin,
Nie można się dziwić, że wrogowie Polski, widząc takie haniebne antypolskie teksty, pozwalają sobie na poniżanie.
Macie szczęście, że nie żyjecie w czasach okupacji niemieckiej, Polskie Podziemie by wam wytłumaczyło, co to Ojczyzna.
Podobnie ma się sprawa z Ukrainą, oni też wiedzą jaki los ich czeka pod rosyjską okupacją, już tego doświadczają, Putin morduje niewinnych ludzi, którzy nie mają broni, nie są zagrożeniem, a mimo to zbrodnia na nich ma tam miejsce dzień w dzień, do tego sprawdzona przed wiekami wywózka ludności w niedostępne tereny Syberii, obozów etc.
Tylko łajdak, bez honoru może pisać o poddaniu się zbrodniarzowi, niech was Piekło pochłonie.
Marszałek powiadasz. A co ten niby marszałek zrobił dobrego dla Polski, poza tym , że gardził Polakami i nie krył się z tym. Powtarzasz kolego mity polskiego ćwierćinteligenta. Nie odrobiles lekcji z historii i powtarzasz bzdury.
Marszałek gardził takimi ja wy, przeczytaj 1000 razy co powiedział, jakby tak było jak zsilodreip, to by nie walczył za Polskę z Polakami.
Pisząc komukolwiek że jest ćwierćinteligentem, znaczy też gardzisz Polakami, szczególnie tymi, co poświęcili życie dla Ojczyzny, z mojej rodziny leżą w Katyniu i pod Monte Casino i nie tylko.
Ty nie czujesz się Polakiem, nie masz ojczyzny, skoro nie jest dla ciebie warta poświęcenia, znamy takich, zawsze kolaborowali z wrogami Polski, przed wojną i po wojnie.
Idź spajku spać bo zaczynasz bredzić.
A ten twój "marszałek" nie jest dla mnie żadnym autorytetem więc daruj sobie.
Kiedyś tacy jak oni często na swojej kolaboranckiej drodze spotykali panów w długich płaszczach z ciężkimi kieszeniami.
Było to zawsze ich ostatnie spotkanie
Tak będzie i z tymi antypolskimi gnojami tu wymienionymi
licz się ze słowami durniu.
On tylko widzi co go czeka :)
Spoko
Bedzie
//Boisz sie spotkania?
Spoko
Bedzie//
Z mamusią przyjdziesz?
Przecież ty jesteś "anonimowy" śmierdzący tchórz.
Ogólnie wszystko wyjaśniłem wyżej więc krótko.
Putin ogólnie nie jest zbrodniarzem ale politykiem (choć jeśli ktoś chce może utożsamić obie pozycje). Ma sumieniu tyle co inni politycy. Gdyby rzecz polegała tylko na zajęciu Ukrainy zachowałby się jak inni politycy i tyle.
Jednak w mediach mamy Putina zbrodniarza. Dlaczego?
Przede wszystkim dlatego bo taką wybrał kreację w tej wojnie. A przecież ta nie jest mu do niczego potrzebna. Przeciwnie, tak naprawdę szkodzi mu przecież gdyż mobilizuje lud i kraje przeciw Rosji przez co Ukraina dostaje ogromne wsparcie.
Większość ludzi przechodzi na tym do prządku dziennego. Nie dostrzega bezsensu takiego postępowania podobnie jak bezsensu innych jego posunięć wojennych. Nie ja jednak gdyż ja nie uważam go za potwora z bajek ale za reprezentanta ludzi, którzy bardzo twardo stąpają po ziemi.
Jeśli nie jest potworem więc ale kreuje się na potwora przy bardzo wydatnym wsparciu Ukraińców to musi być w tym cel.
Jaki?
Putin z pewnością nie jest durniem ani potworem.
Sądzę, ze tu chodzi o experyment stworzenia państwa nowego wzoru gdzie wszyscy nic nie będą posiadali i wszyscy będą szczęśliwi . Zresztą chyba nikt nie ukrywa, ze właśnie o to chodzi. Ukraina to takie pole doświadczalne. PZDR
Mój tekst kręci się właśnie wokół tego i podobnych pytań. Wojna czy Farsa?
Bo przecież cała ta kreacja Putina na potwora jest jak farsa. Mamy ciągły medialny serial o psychice Putina. Jego kochankach, posiadłościach, odchyłach od normy. Mamy strzelanie do szpitali i bloków mieszkalnych. Owszem rzadkie ale bywają. Później Ukraińcy pomnażają efekt więc wystarczy parę strzałów co jakiś czas by się przypomnieć. Mamy nieustanne donosy o wszelkich zboczonych zachowaniach Rusków. A to kibel ukradną a to porwą Ukrainkę a ta później ze grozą opowiada jak to musiała siedzieć całą zimną noc na zimnej podłodze bo żaden Rusek nie dał jej krzesła. Ani jakoś przy okazji nie zgwałcił. Pewnie brzydka była. Za to jednak mieliśmy też wrzutki o gwałconych noworodkach no i oczywiście, dramatyczną, kulminacyjną opowieść o tym jak to mąż musiał oglądać gwałcenie swojej żony a nawet musiał w tym uczestniczyć.
No po prostu mamy niemal całe zło jakie można sobie wyobrazić.
Putin ze swoją bandą psycholi. Wiemy o tym wszystko choć nie wiemy nic o dzielnych Ukraińcach i ich frontowych wyczynach. Stratach, dezercjach itp.
Tak wygląda to coś. Wojna, o której każdy dzięki temu wie że Ukraińcy walczą z zalewem strasznego barbarzyństwa i trzeba zrobić wszystko by ją doprowadzić do zwycięskiego dla cywilizacji końca. Nie ma opcji pokój wobec takich zbrodni.
miej litość choćby dla siebie, kretyna z siebie robisz, powtarzasz brednie Korwina, powtórz za nim jeszcze to, że Hitler też nie był zbrodniarzem, bo nie ma na to dowodów, że kazał kogokolwiek mordować, nawet w obozach zagłady!
Putin nim został prezydentem, mordował ludzi, był zwykłym mordercą na usługach KGB, poprzednie różne prowokacje w Rosji, dla utrzymania władzy, to czystej postaci zbrodnie, ma na sumieniu setki, a może tysiące istnień ludzkich.
Nie wiem, bo nie mam pojęcia jak można tak pier...lić, bo inaczej tego nazwać nie można, najzwyczajniej szmacisz się.
Tyle emocji wobec mnie a jakoś mało refleksji nad tym że przecież ci dobrzy politycy, w których jakoś wierzysz podawali mu rękę i traktowali jak polityka.
Wiem kim jest Putin. Ale wydaje mi się że ty nie wiesz kim są politycy.
-jesteś wspaniałomyślny, że nie wymieniłeś przedwojennych polskich polityków, którzy jeździli do Hitlera na kawę, a szczególne podziękowania, że pominąłeś JP II, który odwiedzał reżimowe kraje w swoich pielgrzymkach, witając się z oprawcami.
Należy ci się medal, z dużego kartofla.
Wiesz co byłoby ciekawe, dlaczego powstała koalicja aliantów ze Stalinem przeciw Hitlerowi, "to też jest bez sensu", podbita Europa powinna się pogodzić z Hitlerem, nawet Stalin, to tylko zmiana rządzących zdzierających z ludności podatki.
Zaglądając wstecz historii, też głupotą były powstania podbitych narodów przeciw np. Rzymianom, oni nie byli aż tak okrutni, tylko buntowników wieszali, podobnych przypaków było wiele, a powinni cicho siedzieć, płacić te podatki i mieliby spokój i pokój.
Widać te buntownicze ludy wiedziały co to wolność, honor, Ojczyzna, czego ty nie pojmujesz, a to pojęcie najczęściej wynosi się z domu.
Od wieków mieszka w Polsce pewna przygarnięta diaspora, ma wszystkie prawa należne polskim obywatelom, a mimo to nie czują i nie utożsamiają się z Polską, jak tylko nadarzyła się okazja, to kolaborowali z wrogami Polski, robili to wieki temu, robią to do dziś, oni też nie mieli i nie mają ojczyzny, to wieczne przybłędy, też zagarnęli kawał ziemi innemu narodowi, który im się nie należał i nie należy, bo nawet nie pochodzą z tej ziemi, a mimo to uzurpują sobie prawo do zawłaszczenia całego świata pod swoje panowanie.
Masz podobną mentalność.
Autor sobie myśli, że ruskie bestie Putina, a onegdaj szkopskie bestie Hitlera, mogą zachowywać się, jak niegdysiejsze, tak przeraźliwe hordy Tatarów i Mongołów Czyngis-chana, czy Kubilaj-chana, które, gdy napadniąty kraj, lub naród się poddawał, to nie robili mu krzywdy. Autor, nie widomo z jakiego powodu, nie bierze pod uwagę Auschwitz i resztę projektu eksterminacji m.in. Słowian. Nie bierze pod uwagę Katynia, gdzie przecież Polacy - żołnierze i cywile nie stawiali oporu, a mimo tego zostali wymordowani.
Nie tak dawno cwaniaczek Zychowicz zaczął "karierę" analogiczną prowokacją (on wyłącznie w celach fiskalnych), pisząc książkę - co by było, gdybyśmy poszli razem z Hitlerem.
Czyli tutaj Szanowny Pan Śmieć, nic nowego nie wymyślił, zerżnął pomysł i klaszcze w dłonie, jak owieczki nabijają mu czytelność.
Czyli kolejna egocentryczna (chyba nawet narcystyczna) hucpa nieodpowiedzialnego gościa.
Nie manipuluj.
smieciu - Nasze Blogi
naszeblogi.pl › users › smieciu
Nazwa (hasło) bloga: Anarchia czyli Świadomość. Pseudonim lub Imię i Nazwisko: smieciu. O mnie: Prosty człowiek nie wierzący w przypadki.
Zazdroszczę, ale i gratuluję, więc jest to zazdrość taka pozytywna, a nie negatywna, raczej podziw, a nie pogarda, bowiem, pod moimi notkami, to się pojawia zazwyczaj liczba komentarzy 3 albo 4, a u pana już 70! Jest różnica? Jest różnica. Trzeba umieć pisać, a wtedy człowiek znajduje oddźwięk u bliźnich. No ale gratuluję.
Teza, że Ukraina powinna się poddać jest oczywiście tak głupia, że nie ma sensu jej komentować, bo nikt ze zdrowym rozsądkiem by jej nie postawił. Każdy normalny wie, że to nie ludność państwa toczy wojnę, tylko władze państwa toczą wojnę i ta zasada dotyczy 95% konfliktów zbrojnych. Ludność jest od tego, by wzmożona uczuciami właściwymi w wojnie brać udział, a władze są od tego, by się nie poddawać, bo to może je kosztować utratę nawet głowy, a z pewnością władzy, a co to za przyjemność, być ludnością zamiast władzą. Miejscowość Kuty, a może wcześniej Zaleszczyki oraz rok 1939.
Wcale nie wiadomo, czy obca władza będzie lepsza dla ludności niż ta własna, złożona z osób tego samego pochodzenia i tła kulturowego. Polska szlachta poddała się doprowadzając do rozbiorów Polski, to znaczy ona się poddała polskim oligarchom, a ci kombinowali, że obca administracja, którą pan zachwala w notce, będzie lepsza albo nie gorsza niż polska. Byli w błędzie. Choć... z drugiej strony tego poddania się w postaci rozbiorów, dokonywała właśnie władza - szlachta i to dla niej owo poddanie skończyło się generalnie źle, co może i dobrze, bo to doprowadziło do budowy Polski obywatelskiej w miejsce szlacheckiej, która to szlachecka, nie była w stanie dokonać uwłaszczenia chłopów, a okazuje się, że administracja obca, właśnie to wobec ludności polskiej (większości mieszkańców) zrobiła.
Poddawanie się ma sens, gdy się ciężko przegrywa. Ukranina nie znajduje się w takiej pozycji, przeciwnie, dwie ostatnie kampanie wygrała, więc postulat poddania się jest - jako się rzekło - głupi, a głupot nie ma sensu gadać, chyba, że w celu prowokacji, do dyskusji lub myślenia, ale to wątpliwy sposób i cel, bo większość jest imprenowana na myślenie, więc pozostaje dyskusja, albo raczej nawalanka, bo podyskutować to sobie może pan dr Martyka z orzekającym o jego winie sądem lekarskim, zresztą z takim samym skutkiem, jakim prowadzone są dyskusje internetowe, to znaczy ktoś zostaje pokonany.
Ciąg dalszy w następnej częsci komentarza...
Stawia pan tezę, że ta wojna, to w jakimś tam wymiarze farsa. Stawia pan tezę ale jej nie dokumentuje i nie argumentuje odpowiednio, pozostają w ludycznym, parodystycznym i prowokacyjnym klimacie hasła "Powinni się poddać". Jako się rzekło - nie powinni. Ale teza pierwsza przez to tonie w tym rozgardiaszu sypania piasku w szprychy. Tymczasem:
1. Poważny konflikt zbrojny w Syrii znajdował się w fazie prowadzącej do upadku armii rządowej. Okazało się, że niewielka ilość lotnictwa z Rosji - całkowicie zmieniła przebieg i losy tamtej wojny. W ogóle we współczesnych konfliktach, lotnictwo odgrywa rolę pierwszoplanową, bo jest najtańszym i masowym sposobem dostarczenia destrukcji, zarówno na pole walki jak i do infrastruktury przeciwnika. Hitler o mało nie wygrał z Wielką Brytanią, co ponoć niebybnie by się stało, gdyby na jego polecenie, nie przestano bombardować lotnisk brytyjskich. Więc o losach wojny rozstrzyga lotnictwo, chyba, że to Wietnam, niezmierzone dżungle itd.
Więc każdą wojnę zaczyna się obecnie od:
- zniszczenia obrony przeciwlotniczej i lotnictwa przeciwnika
- zniszczenia infrastruktury komunikacji, teletransmisji, energetyki
Na obecnym teatrze działań wojennych lotnictwo jest generalnie nieobecne albo my nic o tym nie wiemy. Rosja nie niszcząc infrastruktury komunikacyjnej i innej Ukrainy robiła wszystko, by Ukraina mogła prowadzić działania zbrojne. Jest to zachowanie niezrozumiałe. Ponadto liczne wizyty polityków zachodnich w Kijowie, wskazują na to, że są one uzgodnione ze stroną rosyjską, bo nie wierzę, że bez takich gwarancji, szef Niemiec czy Wielkiej Brytanii wsiadłby w pociąg i jechał tysiąc kilometrów w terenie, gdzie mogą spadać rakiety i pociski.
Dlaczego lotnictwo nie działa? Dlaczego nie zniszczono na początku węzłów kolejowych, dróg, mostów, elektrowni, masztów nadawczych? Z powodów humanitarnych? Przecież to by sparaliżowało Ukrainę i doprowadziło do upadku jej władzy.
2. Rosja ma ludzi, ale potrzebuje pieniędzy. Potrzebuje ich zarówno na broń jak i na to, by swoim ludziom zapewnić jakie takie życie, bo bieda jest matką rewolucji. Ukraina pomaga Rosji w uzyskiwaniu pieniędzy na prowadzenie działań zbrojnych, gdyż świadczy dla Rosji usługi transportowania do Europy jej węglowodorów, za które Rosja otrzymuje pieniądze od krajów z UE. Jest to praktyka dość niezrozumiała. Owszem Rosja płaci Ukrainie za tą pomoc i Ukraina ma też trochę pieniędzy z tej ruskiej ropy i gazu, ale będąc w stanie wojny świadczy dla wroga takie usługi?
3. Istotny pozostaje element moralny zupełnie przez pana ignorowany. To Ukraina została napadnięta i zaatakowana. Opowieści i "uzasadnionych pretensjach" do jakichś części terytorium, proszę wybaczyć, brzmią po hitlerowsku. Nie ma sensu też krytykować Ameryki, że budowała swoje wpływy na Ukrainie. Wychodzi na to, że Amerykanie robią to kasą, Rosjanie karabinem.
Pan się nie martwi i nie zazdrości, że bzdury mają 70 komentarzy. Głupota, a nawet skrajna durnota, cieszy się dużym wzięciem na rynku. Dziś mądrość i uczciwość nie są w cenie.
Poza tym pod mądrościami trudniej komentować. Bo można się zbłaźnić. Natomiast pod taką nędzą można się nawet popisywać i dowartościowywać. Bo oto mam dowód, że są głupsi ode mnie.
Ja, jeżeli to może Panu poprawić humor, bardzo Pana cenię. Dodał pan sporo świeżego powietrza (bez CO2) i ma Pan fajne pomysły.
Pozdrawiam
Teza że Ukraina powinna się poddać jest według ciebie głupia? No to proste pytanie. Co Ukraina zamierzała czy zamierza osiągnąć stawiając opór?
Zgaduję że według ciebie kiedy już Ukraina przegra to uznasz za sukces śmierć dziesiątek tysięcy obywateli. Zniszczone rodziny itp?
Naprawdę mam wrażenie że wszyscy co cieszą się z oporu Ukraińców są hipokrytami. Hipokryzja się wręcz z nich wylewa bo żaden z tych cieszących się nigdy nie zdobyłby się na spędzenie tygodnia w bombardowanych artylerią gnijących okopach ani nie wysłałby tam swojego dziecka.
Uważasz że rząd Ukrainy słusznie podjął walkę z Ruskami ale czy pomyślałeś co wybraliby sami Ukraińcy gdyby zrobiono w lutym zeszłego roku referendum w tej sprawie? Zastanowiłeś jakie poważanie i zaufanie mieli wtedy do swojego rządu? Dlaczego mieliby uznać że warto tracić swoje życie czy swoich bliskich w jego obronie?
Napiszę po raz kolejny.
Ludzie kierują się przede wszystkim emocjami. Jednym z głównych motorów napędowych tych emocji jest (auto) kreacja Putina na dzikiego zbrodniarza. CAŁA TA WOJNA OPIERA SIĘ NA TYM MOTYWIE. Dzięki wzbudzeniu tych emocji ludzie są przekonani że koniecznie trzeba stanąć do walki. Tym sposobem zagoniono Ukraińców do okopów. Tym sposobem Polacy wierzą że trzeba oddać cały sprzęt wojskowy jaki mamy. Tym sposobem cała Europa angażuje się w tą wojnę.
Wyżej zadałem pytanie. Dlaczego Putin lubi postrzelać po obiektach cywilnych. Dlaczego robi rzeczy, które obracają się przeciw niemu. Sprawiają że wszyscy wysyłają broń Ukrainie.
No dlaczego?
Bo jest dzikim wschodnim głupawym barbarzyńcą?
Przecież mógł poprowadzić kampanię zupełnie inaczej. I wojskowo i propagandowo. Tak by ani Ukraińcy ani Europa nie czuła motywacji do angażowania się w tą wojnę.
Proszę sie nie przejmować ilością komentarzy. Połowa to odpowiedzi autora, merytorycznych może 5%, reszta to: "jesteś glupi", "wcale nie, bo ty jesteś glupszy", oraz zwyczajowa porcja specjalnego tłumaczenia tekstu dla Sake3.
Pokaż najpierw choć jeden własny, merytoryczny i wskazujący na zrozumienie tekstu komentarz. Zawiść... Tłumacz sobie po swojemu.