Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

PREZYDENT, PREMIER I "PROFESOR" NAZYWANY "PRZYZWOITYM"

Krzysztof Pasierbiewicz, 19.02.2012
Dzisiaj salon III RP wydaje wielką fetę – akowski kombatant nad kombatantami Władysław Bartoszewski kończy 90 lat. Wszystkie telewizje od wczesnego rana grzeją kamery i przekaźniki. 
Pozwólcie więc Państwo, że przypomnę pewne ważkie zdarzenie. 
Otóż w dniu 26 września ubiegłego roku byłem na uroczystym otwarciu Muzeum Armii Krajowej im. Gen. Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie. Uroczystość odbyła się w wigilię Dnia Polskiego Państwa Podziemnego. 
Długo się zastanawiałem, jakimi słowy można by uhonorować i wyrazić wdzięczność dla tych wspaniałych ludzi i pięknych umysłów. Pisałem, kreśliłem, poprawiałem, odkładałem zmięte kartki i próbowałem od nowa. Ale zawsze czegoś brakowało, wciąż było za mało. 
Aż mi Pan Bóg podsunął refren songu mało u nas znanego niemieckiego balladzisty Reinharda Mey’a o tytule „Błogosławieni są, ci Szaleni” :
Błogosławieni, ci Nadłamani,
Poplątani, w siebie wpełznięci,
Ci Odrzuceni, Przygnębieni, Przygarbieni.
Do ściany Przyciśnięci.
Błogosławieni, ci Szaleni. 

Na krakowskiej uroczystości było jak zawsze w III RP, czyli pierwsze rzędy zarezerwowane dla przedstawicieli władzy, a bohaterowie uroczystości tłoczyli się z tyłu, jeśli się zdołali załapać na miejsca siedzące. 
Z przodu szpanowało odpicowane towarzystwo, z tyłu jak myszki pod miotłą siedzieli schludnie acz nad wyraz skromnie odziani akowcy, z biało czerwonymi opaskami na rękawach marynarek bynajmniej nie od Bossa. 
Uroczystość była doniosła, muzeum imponujące.  Wśród gości był Prezydent Miasta, Wojewoda, kardynał, wszyscy konsulowie za wyjątkiem rosyjskiego i gros innych ważnych lokalnych notabli. 
Zabrakło tylko szumnie zapowiadanego gościa honorowego. 
Przyszli wszyscy kombatanci z wyjątkiem tego jednego. No zgadnijcie Państwo kogo? Pudło!... Pudło!... Pudło!... Oj, widzę, że nie zgadniecie, więc Wam powiem. 
Zabrakło pieszczoszka salonu podwawelskiego Krakówka i mazowieckiej Warszawki, kombatanta nad kombatantami, niejakiego Władysława Bartoszewskiego, którego ktoś kiedyś dla żartu nazwał profesorem. Tak, tak, tego samego gagatka który Polaków protestujących pod Stocznią Polaków nazwał wyjącym bydłem. Tego samego toczącego pianę z nienawiści pariasa, który zagrzewał ministra Sikorskiego do dorzynania watah. Tego samego cynicznego satyra, który się zaśmiewał po pachy, jak minister Nowak mówił, że Platforma skopie ludziom tyłki. Tego samego, brakuje mi słowa, który Polaków opłakujących zmarłego tragicznie na służbie Prezydenta Państwa oskarżył o "uprawianie politycznej nekrofilii". 
Przysłał usprawiedliwienie, Uwaga!, że musiał pojechać na jakiś wykład do Szwajcarii. 
Bronicie go Państwo? Mówicie, że tak wiele przecierpiał. 
Więc się Państwa pytam. A inni nie cierpieli??? Ale o nich cisza. Czy widzieliście w mainstreamowych mediach nazwiska innych zasłużonych kombatantów AK??? Ależ skąd! Jak mowa o Armii Krajowej pada wyłącznie jedno nazwisko – „profesor” Władysław Bartoszewski. On spija śmietankę. On zjada konfitury. On patronuje fundacjom, wydaje książki, wygłasza wykłady, odcina kupony i zgarnia tantiemy. 
Bo on już nie musi się szwendać po jakichś tam nadętych, patriotycznych uroczystościach. To już teraz nie modne. On już występuje w całkiem innej roli. On teraz wspiera świetlistą Platformę, a ostatnio w TVN24 - o zgrozo! - naucza Polaków przyzwoitości w cyklicznym programie „Lekcje Bartoszewskiego”. 
A reszta kombatantów AK? Ci, co jeszcze żyją klepią upokarzającą biedę na głodowych emeryturach, a jedynym publicznym miejscem, gdzie ich można spotkać są sklepy „Biedronki”. Nie doczekali się godnego życia, gdyż się nie zabrali z czerwonymi, a po upadku komuny, jak od zarazy stronili od zawłaszczających Polskę różowych siewców nowego porządku. A jedno, co mają za to bohaterstwo to spokojny sen i świadomość, że każdego ranka przy goleniu mogą z czystym sumieniem przeglądnąć się w lustrze. 
Niestety, nad-kombatant Bartoszewski poszedł w inną stronę. A jeszcze do tego miał czelność wydać książkę pod tytułem „Warto być przyzwoitym”. Trzymajcie mnie bo za chwilę nie wytrzymam. Więc czekam, kiedy wreszcie akowcy mu tę książkę odeślą z dopiskiem, że nie zdołał sprostać jej szczytnemu tytułowi? 
W tym kontekście przejmująco jak nigdy zabrzmiały słowa Chóru Cecyliańskiego, który na koniec uroczystości zaintonował Hymn Polski Podziemnej. Cały czas mam je w uszach: 
Do broni! Jezus Maryja! Do broni! 
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki) 
Ilustracja dźwiękowo-fotograficzna - patrz:
http://www.youtube.com/w…;
Patrz również:
salonowcy.salon24.pl
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 12067
Domyślny avatar

ASPAL

19.02.2012 10:59

O tych należy pamiętać,a o Władysławie Bartoszewskim przez wielu zwanym "Bydłoszewskim" naprawdę nie warto pisać.Szkoda klawiatury.
Domyślny avatar

wilma

19.02.2012 11:39

Dodane przez ASPAL w odpowiedzi na Żołnierze wyklęci.

Jak zwykle znakomity tekst! Dziękuje
Domyślny avatar

sarmata

19.02.2012 11:08

To nowa definicja przyzwoitości rozdem z poprawności politycznej.
Domyślny avatar

Gość

19.02.2012 12:00

Pora sie zwinąć "maturzysto"- zrobiłeś wiele zła a czelnośc mówienia o przyzwoitości to szczyt obłudy i zakłamania reprezentowany przez salonik( coraz bardziej kruchy}!
Domyślny avatar

Gość

19.02.2012 12:18

Bardzo celne słowa. Kwintesencja oceny tego pana. Dzisiaj w radiowej dwójce, w wiadomościach cytowali wysokie oceny Niemców wobec tego człowieka. To też podsumowanie postaw "Bydło" Bartoszewskiego.
Domyślny avatar

amfetamina

19.02.2012 12:39

Dodane przez Gość w odpowiedzi na Jubileusz B.

to wyjasnia dlaczego boi sie Polakow bardziej od niemcow .
Domyślny avatar

z-k

19.02.2012 12:22

z Zamku jubileuszowej uroczystości największego mitomana III-j okrągłostołowej. Na sali właściciele Najjaśniejszej żydolewackiej , pomieszani - panowie w myckach z biskupami, i całe rzesze wazeliniarzy - czyli sami swoi - a wszystko wygląda na kabaret tym bardziej, że fetę prowadzi Fedorowicz
Domyślny avatar

demmo

19.02.2012 12:31

W latach 1940-1941 W. Bartoszewski przebywał w Auschwitz- Birkenau Niemieckim obozie koncentracyjnym , i jak gminna wieś niesie został zwolniony z niemieckiego obozu ze względu na zły stan zdrowia Dla przypomnienia pierwsze transporty obywateli polskich wyznania mojżeszowskiego ( żydowskiego )przybyły do Auschwitz pod koniec 1942 a dlaczego ? Odpowiedz jest prosta – pierwotnie zakładano utworzenie enklawy dla obywateli z poszczególnych krajów europejskich wyznania mojżeszowego na terenach Zamojszczyzny Pierwszy etap akcji wysiedleńczej Niemcy rozpoczęli właśnie na Zamojszczyźnie w nocy 27 listopada 1942 r. Do lipca 1943 r. z około 300 wsi w tym regionie hitlerowcy wypędzili z domów ponad 110 tys. mieszkańców, w tym ok. 35 tys. dzieci.- no i zaczęli przybywać w transportach właśnie ci ludzie . Ale ci co sfinansowali II WŚ doszli do wniosku ,że już zrealizowali swój plan i teraz trzeba sfinansować tych co zakończą tą wojnę
Domyślny avatar

Gość

19.02.2012 12:46

Dodane przez demmo w odpowiedzi na Strażnik przeszłości

to wypuszczano z Auschwitz przez komin.
Domyślny avatar

demmo

19.02.2012 13:18

Dodane przez Gość w odpowiedzi na ze względu na zły stan zdrowia

A Władka B. jednak wypuszczono bramą nad którą był napis "Arbeit macht frei" (niem. praca czyni wolnym)I od tego czasu odwdzięczą się Niemcom przy każdej sposobności - "W okupowanej przez hitlerowców Warszawie należało się bać nie niemieckich oficerów, ale sąsiadów-Polaków owładniętych antysemityzmem " - uważa Władysław Bartoszewski.(26.02.2011)
Domyślny avatar

Stanisław

19.02.2012 12:44

Ci w marynarkach od Bossa pewnie nie wiedzą (a może i wiedzą), że Hugo Boss był projektantem mundurów Wehrmachtu i SS, wykoko cenionym przez znanego działacza socjalistycznego (szefa narodowo-SOCJALISTYCZNEJ partii Niemiec), Adolfa Htlera. Przy okazji: autorem tekstu Hymnu Polski Podziemnej był wybitny uczony, profesor Kazimierz Kumaniecki, współtwórca słynnej "Akcji N".
Domyślny avatar

leda

20.02.2012 03:11

Dodane przez Stanisław w odpowiedzi na w marynarkach od Bossa

H. Boss zrobil forse na szyciu oficerskich mundurow dla Wermahtu i Gestapo i ....nadal modny jak widac w pewnych srodowiskach. leda
Domyślny avatar

Gość

19.02.2012 12:48

to ten co go wypuścili z KL Auschwitz na L4 co jak wiadomo było standardowa procedura stosowaną przez hitlerowskich oprawców?
Domyślny avatar

JANKAL

19.02.2012 12:57

Witam Pana serdecznie!!! Dziękuję serdecznie za relację z otwarcia Muzeum Armii Krajowej im. Gen. Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie. i za możliwość odsłuchania przeszywającej powstańczej pieśni. Jednocześnie dziękuję za refleksję nad kombatantem AK "Profesorem" B. Nic ująć, nic dodać! Dałam się na niego nabrać mieszkając szereg lat w Niemczech, kiedy to Polacy cieszyli się z każdej dobrej informacji na temat naszego kraju, kiedy istniała jeszcze żelazna kurtyna i krótko po jej likwidacji. Niemcy zachwycali się zmianami w naszym kraju. Bartoszewski ten trend wykorzystał dla siebie. Wykreował się na idola, bohatera najnowszej historii Polski. Niemcy, nie mając pełnej informacji o mechanizmach lokowania się pojedynczych "bohaterów" na listach zasłużonych, wierzyli każdemu, kto mówił po tzw. "linii i na bazie". Do nich należał również Bartoszewski. Tą drogą "wywalczył" sobie nasz "bohater" mir u Niemców pozytywnie oceniających wydarzenia w Polsce. Tytuł profesora przylgnął więc do niego jak własna skóra. Po latach widzę jak na dłoni jego krygowanie się do słuchaczy niemieckojęzycznych, i nie tylko. Tą drogą wykreował się na pupila społeczeństwa niemieckiego. Po powrocie do kraju trafił na podatny grunt III RP i z sukcesem kontynuuje. To utalentowany gracz i szczwany lis! Stąd nie staje twarzą w twarz ze skromnymi, pełnymi godności kombatantami, woli wyjechać do Szwajcarii! Serdecznie Pana pozdrawiam w Pana trosce o sprawiedliwość dziejową!!!
Domyślny avatar

Emigrant

19.02.2012 13:24

1/ Z tego typa taki sam profesor, jak ze mnie chiński cesarz. 2/ "Korek" nigdy nie tonie - to taka stara prawda małych pszczółek. Dziękuję za ten artykuł Panie Profesorze i proszę o następne. Pozdrawiam serdecznie.
Domyślny avatar

Sławomir Wieczorek

19.02.2012 13:32

Pierwszy statnie miesiące życia spędził w domu pomocy społecznej. O dwóch pozostałych pies z kulawą nogą nie pamiętał... A byli to prawdziwi żołnierze II wojny światowej i antykomunistycznej konspiracji. Warto też wspomnieć o Pani Marii Fieldorf-Czarskiej - niezłomnej córce Generała "Nila".
Domyślny avatar

Loli

19.02.2012 13:36

To ja - czlonek tego bydlecego stada. Nie chce juz wiecej nic slyszec o tym mitomanie, zeby nie mowic juz gorszych slow. Dosc mam tej geby plujacej przez sztuczne zeby na Poalkow, na ludzi, ktorzy rozumieja co znaczy honor, prawda, Ojczyzna i patriotyzm. Mam go dosc i niech schowa sie gdzies w cieniu i kurzu historii.
Domyślny avatar

Ewa W.

19.02.2012 14:06

jest to, aby choć ostatni przedstawiciele żołnierzy AK, żołnierzy wyklętych doczekali Wolnej Niepodległej Polski. Cześć i chwała bohaterom !
Domyślny avatar

Gość

19.02.2012 14:18

Panu za te słowa prawdy.Ze swej strony mógłbym zapytać pana Bartoszewskiego,jakaż to jest ta jego przyzwoitość?Kiedy nieliczni już dziś żyjący patrioci polscy żyją w nędzy to on pozwala na fety w 2-wóch programach TV na swoją chwałę za pieniądze podatników(co najmniej kilkaset tys.zł) i to "dobro narodowe" mówi o przyzwoitości.
Domyślny avatar

Asia

19.02.2012 14:26

Badzo dziękuję za ten głos, choć to wciąż za mało, by wreszcie zdjąć ze świecznika tego człowieka, który jest jednym z głównych sprawców dziesiejszej niedoli naszego kaju. "Prof".(kto mu nadał ten tytuł i za co?) potrafił uwodzić, sama stałam się taką intelektualną ofiarą jego w latach kiedy był ambasadorem RP w Austrii. Mówił niezwykle szybko , intensywnie i patriotycznie, nie można było temu nic zarzucić. A że w międzyczasie szył grubymi, masońskimi nićmi śmierć tej Polski, którą podobno kochał? O tym sza. o tym nie wiedział nikt z zewnątrz. Dlaczego wciąż się go chroni? Dlaczego nie ma o nim dużego ,krytycznego artykułu w Gazecie Polskiek choćby? Czyżby jednak strach przed tym, że jeśli kogoś się nazwie masonem, b0 nim jest, to od razu redakcję zamkną? A może także wśród was jest "braci" sporo i dlatego w opozycji taka cisza o Bartoszewskim, głównym twórcą sukcesów Tuska, Komorowskiego , Sikorskiego, Gronkiewicz-Waltz, Lipowicz itd? Bardzo proszę o KONKRETY o nim.
Domyślny avatar

Nepomucen

19.02.2012 14:31

Pan Profesor Krzysztof Pasierbiewicz, w czasie wojny mieszkałem z Matką i dwoma bracmi na Żoliborzu przy ul. Mickiewicza. Ojciec był w oflagu. Prawdopodobnie Matka moja spotykała bartoszewskiego w sklepie i bardzo możliwe, że spojrzała się ze zdziwieniem jak kupował dużo chleba, bo sama niewiele mogła go kupic. Dalej już nie mogę pisac ponieważ, mimo, że mam ponad 70 lat takiego człowieka nie spotkałem - jak można obrażac własnych /chyba/ rodaków, dalej musiałbym używac niecenzuralnych słów.
Domyślny avatar

z Gdanska

19.02.2012 14:32

szkoda nawet czasu na stukanie w klawiature. PO prostu Koniunkturschweine. That's all!
Domyślny avatar

leda

19.02.2012 14:35

taki z niego profesor jak ze mnie baletnica. Kreuje sie na wielkiego AKowskiego konspiratora i Powstanca Warszawskiego,a w sumie byl chlopcem na posylki wiekiej polskiej patriotki Zofii Kossak,ktora zalozyla "Zegote" zreszta latwo policzszyc ile mial wtedy lat i jakiej szarzy mogl sie dochrapac. Gdyby choc jedna kuke wystrzelil z karabinu w czasie powstania to napisalby juz poemat np. pt "moja walka" ale jakos w tym temacie jest przez wrodzona skromnosc dyskretny leda P.S. Powstancow Warszawskich, ktorzy zyja biednie wspomagaja np. paczkami tzw. kibole i za to Im dziekuje.
Domyślny avatar

Gość

19.02.2012 14:46

Na filmie w czasie śpiewu Hymnu widać "Z przodu szpanowało odpicowane towarzystwo," w rozkroku, z rękami splecionymi na jajach,"z tyłu jak myszki pod miotłą siedzieli schludnie acz nad wyraz skromnie odziani akowcy, z biało czerwonymi opaskami na rękawach marynarek bynajmniej nie od Bossa", stoją dumni i wyprostowani.
Domyślny avatar

POmyj

19.02.2012 14:59

Kto zna przypadek wykupienia żyda z niemieckiego obozu koncentracyjnego w AUSCHWITZ POZA "WYKUPEM" władysława bartoszewskiego!!!ZA TEN "CUD" W Y P Ł A C A S I E NIEMCOM DO DZIŚ I NIE TYLKO NIEMCOM!!!
Domyślny avatar

zet

19.02.2012 18:19

Dodane przez POmyj w odpowiedzi na WAŻNY EPIZOD Z ZYCIORYSU -ZMINIMALIZOWANY!!!!

Tak ma w życiorysie.Ale jak tylko wyszedł z tego obozu ,natychmiast Niemcy załatwili kilku polskich oficerów.Kto im wskazał tych ukrytych oficerów ?Pisał ktoś z USA,że to Bartoszewski ich wydał.To był naoczny świadek. W internecie są listy tego świadka.
Domyślny avatar

wapniak

19.02.2012 18:46

Dodane przez zet w odpowiedzi na Niemcy wypuścili go z Oświęcimia ze względu na zły stan zdrowia.

został najprawdopodobniej zwolniony przez niemieckich morderców Polaków za wzorowe zachowanie i ochocze stawanie do codziennego raportu , taki z niego bohater jak i profesor - bez matury , klakier
Domyślny avatar

leda

20.02.2012 03:05

Dodane przez zet w odpowiedzi na Niemcy wypuścili go z Oświęcimia ze względu na zły stan zdrowia.

w "Rozmowach niedokonczonych" w RM sluchaczka,ktora sie dodzwonila ze Stanow do studia,mowila, ze rozmawiala o tym z wiarygodna osoba, swiadkiem. leda
Domyślny avatar

~łatos11

19.02.2012 15:12

Zastanawiam się jak mogą oficjalne elity III RP, salony "warszawki", "krakówka", /o innych nie wspomnę?/, uważać za "bohaterów" osoby, które po prześledzeniu ich kolei życiowych, w szerokiej opinii Polaków na takie miano nie zasługują. Takim właśnie przykładem jest osoba dzisiejszego jubilata pana Bartoszewskiego, pokazywanego w glorii chwały we wszystkich "przyjaznych" mediach. Spośród wielu jego życiowych "dokonań" wyłowiłem trzy, które demaskują niektóre cechy jego charakteru. Pierwsza to skwapliwe przyjęcie od Niemiec, "Orderu Gustawa Stresemanna", zaciekłego polakożercy z lat 20-tych XXw, ministra SZ Republiki Weimarskiej, dla której odrodzona po I Wojnie Polska była swoistą, "czerwoną płachtą" na byka. Stąd pamiętna batalia Ślązaków "od Korfantego"i Wielkopolan z Niemcami o przyłączenie ich Ziem do polskiej Macierzy. Drugim "popisem" pana Bartoszewskiego było weto, zgłoszone wobec próby pośmiertnego odznaczenia Orderem Białego Orła, bohaterskiego Szefa Kedywu AK, gen.Augusta Fieldorfa, zamordowanego przez zbrodniarzy UB. Do tej pory szuka się jego grobu!?. I trzeci "kwiatek" z jego dokonań, brak jakiejkolwiek reakcji, wobec szkalowania w izraelskim Knesecie Polaków za współudział w Holokauście. Był wtedy szefem MSZ III RP, członkowie delegacji proponowali mu protestacyjne opuszczenie sali, z czego nie skorzystał!. Dla mnie już tylko te fakty dyskwalifikują go jako człowieka honoru, a o jego "bohaterstwie" lepiej zamilczeć!?.
Domyślny avatar

And 69

19.02.2012 15:23

Panie Krzysztofie, czesto jak spogladam na "wladcow" tego swiata uderza mnie jedno: toz to w wiekszosci starzy albo bardzo starzy ludzie. Nie pisze tego dlatego, abym nie mial szacunku dla starych ludzi, wprost przeciwnie...dziwie sie tylko, ze czlowiek, ktory z cala swoja kasa i koneksjami moze pozyc najwyzej 10 lat, zachowuje sie jak bog, ktoremu nic nie grozi. A tu za chwilke i zwieracze slabe i paraliz i choroby a na koncu smierc i odpowiedzialnosc za cale zycie. Coz za glupota i zaslepienie. To jest grzech przeciwko Duchowi Sw. o ktorym mowi Pan Jezus: zatwardzialosc do konca, nawet nad grobem. Nie staje sie to automatycznie, ale przez male zdrady do wielkich a powrot z kazdym dniem jest coraz trudniejszy. Nie zazdroszcze Bartoszewskiemu jego pompy, za chwile sie to skonczy. Ja mu i jemu podobnym dedykuje slowa piosenki Leszka Czajkowskiego:"...pamietaj, ty co dogmatom przeczysz, ze wszystko widzi Stworca wszechrzeczy, dzisiaj pyskujesz i bluznisz wsciekle a jutro bedziesz sie smazyl w piekle. Dostaniesz cieply kacik w piecyku wsrod agnostykow, bo w piekle ogien, smola i sadza i swiecka wladza
Domyślny avatar

Gość

19.02.2012 16:42

Prawdziwe-az do bolu!!!!
Domyślny avatar

Iwa

19.02.2012 17:37

Amen
Domyślny avatar

Lucja

19.02.2012 18:19

Podziwiam żołnierzy AK i uważam,że tylko taka postawa jest godna naśladowania. Podczas uroczystości pogrzebowych Pary Prezydenckiej w Warszawie,spotkałam starszą panią,która będąc dzieckiem-walczyła w Powstaniu Warszawskim. Jej słowa głęboko zapadły mi w serce,cyt.,,jestem chora,mam zaawansowaną astmę,bo gdy Warszawa płonęła,duszący dym wżerał się w nasze płuca... ...gdy Polska będzie mnie potrzebować-jestem gotowa,bo bardzo kocham Naszą Ojczyznę!...,, Oto niezłomne ,, kamienie rzucane na szaniec,,!!!!!!!!!!
Domyślny avatar

marekagryppa

19.02.2012 18:19

Niedoszły licealista z nadania salonu "profesur" (pisownia w/g znawcy pRezydenta WSI) zbiera owoce swoich dokonań i działań na wszystkich forach w internecie -za bydło,dyplomatołki,za watachę i inne epitety pod adresem myślących Polaków.Zaraz salun będzie oburzony tą postawą Polaków.Pana forum nie jest jedynym gdzie "dziadka"piorą aż wióry lecą.
Domyślny avatar

Joanna Cieszkowska

19.02.2012 19:47

Panie Krzysztofie wspaniale Pan napisal. Musimy sie tylko zastanowic czy ci specjalni niby ludzie takimi sie rodza, czy ich sieja, czy ich tworza. Mysle ze oni sa tworzeni przez maszyne. jesli ktos niczego soba nie reprezentuje, zadnego charakteru wtedy mozna storzyc tali stwor i uzywac taka doskonala bron go przeciwko spoleczenstwu.
Domyślny avatar

Mycha

19.02.2012 20:00

to chyba jakaś pomyłka i nie ten adres. To i owo o nim się wie. Ale to wiedza nie dla wszystkich. Teczki są w Bundesarchiv w Koblencji i w zbiorze zastrzeżonym IPN. Na razie utajnione. Wiele ma na sumieniu ten fałszywy autorytet. Dużo do ukrycia. Prawie całe jego życie nam przedstawiane jest jednym wielkim kłamstwem. Jak każdego tzw. eliciarza, jak każdej pseudo legendy, jak każdego niby autorytetu. Pozdrowienia.
Domyślny avatar

bolesław

19.02.2012 20:40

Szanowny Panie Krzysztofie. Wspaniały artykuł. Dużo już wiemy o "profesorze", ale nigdy nie jest za mało. Mam nadzieję, że cała prawda ujrzy światło dzienne. Obawiam się, że może to nastąpić nie natychmiast a za kilka (kilkanaście) lat. Powiedzenie mówi "prawda nie rychliwa ale sprawiedliwa". Dlatego życzę "profesorowi" nie 100 lat a więcej, nawet 150, aby gdy PRAWDA będzie go osądzać był jeszcze wśród żywych. Serdecznie pozdrawiam, Bolesław
Domyślny avatar

SUPER KACZOR

19.02.2012 20:45

Szanowny Kolego powiedzmy, że tą nieszczęsną istotę nie darzę sympatią.A nie chcę wstawiać samych kropek, dlatego pozwolę sobie na przedruk: Pytania do Władysława Bartoszewskiego Prof. Jerzy Robert Nowak Władysław Bartoszewski niedawno został określony przez przywódcę Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska jako "najlepszy polski życiorys" i jako "najlepsza polska biografia". Tenże pan Tusk już jako premier RP powołał Bartoszewskiego na sekretarza stanu do spraw zagranicznych w kancelarii premiera. W ostatnim czasie nadeszła również wiadomość, że Senat KUL postanowił akurat teraz uhonorować Władysława Bartoszewskiego doktoratem honoris causa, nie bacząc na bezprzykładną serię wyzwisk i obelg, jakimi popisał się pan Bartoszewski w ostatniej kampanii wyborczej. W związku z tymi wszystkimi przedziwnymi uhonorowaniami człowieka, który dawno przestał spełniać wymogi stawiane przed ludźmi o prawdziwym autorytecie, pozwolę sobie wystosować do niego następujących 30 pytań: - Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna? - Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów? - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)? - Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji? - Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko "głupi ekstremista"? - Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów. - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał? - Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce - wywiadzie z Panem - cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: "Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku". W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki? - Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak. - Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję? - Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów? - Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie? - Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób - wbrew sprawdzonym naukowo statystykom - liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu? - Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa? - Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich "polskich ciemniaków", a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach? - Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach? - Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: "polskie obozy zagłady" i "polskie obozy koncentracyjne"? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld). - Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy? - Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków? - Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie? - Dlaczego Pan - antykomunista - zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego? - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej? - Dlaczego nie zdobył się Pan - "autorytet" w Niemczech i Izraelu - na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa? - Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala? - Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu "dewianci" i "bydło"? - Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna - pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie - na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby "od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką"? - Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku "Polin"? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy? - Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako "Editor" polakożerczej książki Samuela Willenberga "Surviving Treblinka", w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki? - Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu "Tygodniku Powszechnym"), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich "Zeszytów Historycznych"? - Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.
Domyślny avatar

leda

20.02.2012 03:14

Dodane przez SUPER KACZOR w odpowiedzi na @Autor:100/100 dzięki za notkę.

odpowiedzi na te pytania znajdziesz w ksiazce prof. Jerzego Nowaka pt. "O Bartoszewskim bez mitow" polecam leda
Domyślny avatar

ksena

19.02.2012 21:36

jak go często nazywają smie pouczac o przyzwoitości? A jaką to przyzwoitość wykazał on sam w dzień po katastrofie w Smoleńsku mówiąc:,, nic się przecież nie stało,że zginął prezydent''i wytykając Marcie Kaczyńskiej,że się,, obłowi''na smierci rodziców.
Domyślny avatar

Gość

19.02.2012 22:10

Bartoszewski POmnik ktory sie obsikal!
Domyślny avatar

Kasia

19.02.2012 22:39

Sledzilam od poczatku uroczystosci na zamku w Warszawie na TVP1 na zywo. Po to, jedynie, co by sie po raz n-ty upewnic. Zenada i obluda. Kon by sie usmial! A ja placze. I pozwalam sobie wtorowac Panu Psorowi : "Do broni! Jezus Maryja! Do broni!".
Krzysztof Pasierbiewicz
Nazwa bloga:
Echo24
Zawód:
Emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta niezależny, autor, tenisista, narciarz, człowiek wolny
Miasto:
Kraków

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 593
Liczba wyświetleń: 12,643,940
Liczba komentarzy: 30,114

Ostatnie wpisy blogera

  • Niedorżnięta wataha
  • List otwarty do prof. Pawła Śpiewaka
  • A jednak miałem nosa pisząc, że mi nie po drodze z PiS-em

Moje ostatnie komentarze

  • Pamięta Pan jeszcze? - vide: raskolnikow2.files.wordpress.com Serdeczności!
  • @Autor & @ALL   ---   W wolnej chwili zapraszam do lektury - vide: salon24.pl
  • Jacy akademicy, takie uniwersytety - czytaj: salon24.pl

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Nieznane oblicze Witolda Gadowskiego
  • Kraków olał post-komuszą subkulturę TVN-u
  • Pytanie prawicowego blogera do posłanki Scheuring-Wielgus

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, Niestety owo PROSTACTWO (skupione wokół Tuska) wróciło do władzy. Że to niewyobrażalne "prostactwo" nie trzeba nikogo przekonywać - kto inny mógłby przyswoić i używać 8* w przestrzeni publicznej do…
  • Beskidzki Góral, Tego platfusa przejrzałem na wylot. Hedonista, wlazłby do doopy, każdemu za kilka kliknięć i marzy o zerżnięciu na boku głupiej dziewoi.
  • keram, Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma !!! Z uporem maniaka  część z nas nie potrafi się zadowolić tym czym dysponujemy , tym co mamy, lecz natychmiast przechodzi do natarcia. …

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności