
Szesnaście razy zmienialiśmy nasze podejrzenia jak ponad rok temu wybuchła wiadomość, że w chińskim mieście Wuhan jest epidemia nieznanego rodzaju. Jakaś nowa śmiertelna grypa.
Oficjalnie Chiny podawały, że wieśniak na miejskim targowisku kupił jakieś mięso, a ono było zarażone przez chorego nietoperza, albo nawet zjadł sam tego nietoperza, bo widomo, że Chińczycy jedzą wszystko co się rusza, no i chłopisko się zaraził, a potem już wszystko poszło z górki.
Od dawien dawna nie wierzymy Chinom, bo notorycznie kłamią i oszukują we wszystkim co się da.
Nasz niepokój jednak wzbudzał fakt, że w tym że Wuhan, wielkim i ważnym wielomilionowym mieście, armia chińska uruchomiła nowoczesne i bardzo tajemnicze laboratorium biologiczne.
Pierwsze w Chinach BLS4 – National Bio-safety Laboratory. Czyli takie, gdzie można pracować nad najbardziej niebezpiecznymi wirusami, czy bakteriami, jak ebola, dżuma, czy cholera.
Co więcej, Chiny zaanonsowały, ze są w trakcie budowy sieci 5 – 7 takich biologicznych ośrodków badawczych rozrzuconych po całych Chinach, aby dla dobra ludzkości przystąpić do badań nad najbardziej niebezpiecznymi zagrożeniami dla zdrowa.
W niedawnej przeszłości tak dziwnie się składało, że z terenu Chin świat atakowały różne zwierzęce zarazy – ptasia grypa, świńska grypa...
Mieliśmy więc wszyscy uzasadnione podejrzenia, że ten wieśniak z nietoperzem, to cholerna ściema. Prawdą natomiast jest fakt, że ludzie umierają, a zaraza rozprzestrzenia się w przerażającym tempie.
Roku było trzeba, by nie mieć już żadnych wątpliwości.
Chiny świadomie doprowadziły do pandemii.
W połowie ubiegłego roku prezydent Donald Trump już o tym wiedział. Brakowało tylko zweryfikowanych, niezbitych dowodów.
Ale głośno powiedział, że to Chiny są winne pandemii. Zerwał też stosunki z WHO – światową organizacją zdrowia, która mataczyła na korzyść Chin.
Potem były wybory. Pandemia pomogła pozbyć się Trumpa i oskarżenia ucichły.
W tych dniach trzy niezależne rządowe agencje wywiadowcze – brytyjska, australijska i Stanów Zjednoczonych podały do wiadomości, że wirus SARS-CoV-2 pochodzi z chińskiego National Bio-safety Laboratory w Wuhan.
Lecz nie to, czego raczej się wszyscy domyślaliśmy jest szokujące i wprost przerażające. Wszystko wskazuje na to, że Chińska Republika Ludowa, potężne, ostatnio jedyne takie komunistyczne państwo totalitarne przygotowywały się do tego.
To Chiny skupowały i gromadziły w olbrzymich ilościach materiały i środki medyczne. Gdy pandemia dotarła do Europy, durnej Europy, to w panice właśnie z Chin pochodziły maseczki chirurgiczne i jednorazowe rękawiczki. I respiratory ratujące życie.
To Chiny poprzez swojego człowieka na stanowisku, w WHO, agendzie ONZ, wprowadzały świat w błąd powiększając chaos i histerię.
A gdy Covid zaczął się również rozprzestrzeniać na terytorium Chin, to państwo wstrzymało wszystkie loty na swoim terytorium. Lecz tylko te domestic – lokalne. Nie wstrzymano natomiast żadnych lotów międzynarodowych. Wirus miał dotrzeć gdzie tylko się da.
We Włoszech, pierwszym europejskim kraju zaatakowanym gwałtownie przez wirusa, tak gwałtownie, że nie było już gdzie chować zmarłych, konkretnie w odległym o rzut kamieniem od wielkiego Mediolanu, Bergamo – prowincja Lombardia, wirus przyleciał z Wuhan. Choć pierwszych posłańców śmierci zidentyfikowano w Rzymie - dwóch chińskich turystów – 67-letni i 66-letnia para przyleciała do Rzymu z Wuhan 23 stycznia 2020.
Chiny świadomie i z premedytacją zaatakowały świat używając zjadliwego wirusa i powodując pandemię?Kto się odważy by postawić w końcu kropkę nad "i" i publicznie to oświadczy?
Jedyny zdolny do tego człowiek, Donald Trump, zapobiegliwie został odsunięty z politycznej sceny i odebrano mu zdolność walki i obrony świata w tej rozpoczętej wojnie.
Chiny prowadziły swą krecią robotę od dawna. Kradły patenty i technologie; korumpowały ważne osoby; skupowały newralgiczne zakłady przemysłowe i infrastrukturę na całym świecie; tworzyły w różnych krajach szpiegów, lobbystów i agentów wpływu.
Donald Trump, gdy jeszcze pozostawał prezydentem, wraz ze swoimi służbami specjalnymi, dokładnie wiedział o chińskich atakach.
Nie bez powodu prowadził wojnę o telefonię 5G i zwalczał ekspansję chińskiego koncernu Huawei Technologies Co, Ltd. , największego obecnie na świecie producenta smartfonów i jak już dzisiaj nie mamy wątpliwości – szpiegowskiej wtyczki.
Zniszczenie Trumpa było wielkim zwycięstwem totalitaryzmu na światową skalę. Teraz już można prowadzić nowoczesną wojnę bez żadnego istotnego oporu.
Należy koniecznie zwrócić uwagę, że ten ośmieszany, poprzedni prezydent USA, mocno trzymał za kark Rosję, a także zdecydowanie zwalczał supremację Niemiec w Europie.
Nie dopuszczał do zakończenia energetycznej pułapki Nordstream 2. Wspierał mocno Ukrainę i tworzenie Trójmorza. Kazał Niemcom płacić za militarną ochronę NATO. Nie dał się zmanipulować przekrętowi globalnego ocieplenia klimatu.
Dlaczego te trzy państwa – Chiny, Rosja i Niemcy były na celowniku jego klasycznego Colta?
Bo te trzy państwa utworzyły przymierze, tajny pakt, by opanować świat i podporządkować sobie wszystko co się da.
Hegemonem, największą światową potęgą zostają Chiny.
U boku, Rosja realizuje swoje imperialne zapędy. Odbudowuje Związek Republik Rosyjskich, od Kamczatki po Mołdawię, Polskę i Finlandię.
Choć los tych ostatnich dwóch frontowych państw jest raczej niepewny i niewesoły.
A Niemcy dostają praktycznie całą Europę, za wyjątkiem tego, co uzgodniono w Jałcie i należy do Rosyjskiego Imperium.
Do tego właśnie było potrzebne przy użyciu zmasowanych jak nigdy ataków lewackich wtyczek Chin i Rosji usunięcie Trumpa i posadzeniu w Białym Domu zramolałego Joe Bidena, pod opieką i kontrolą wiceprezydent Kamali Harris, pół-hinduski, pół-jamajki, sfanatyzowanej neomarksistki, feministki i genderystki.
"Swoi" teraz rządzą Stanami Zjednoczonymi, więc można robić swoje.
Wywołana chińska pandemia miała potężny impakt na całym świcie.
Nie dość, że doprowadziła do potężnych kryzysów gospodarczych, nie dość, że zabiła miliony ludzi, jeśli liczyć uczciwie tzw. choroby towarzyszące, to wzbudziła we wielu krajach wielką nieufność społeczeństw do swoich demokratycznych władz, które starały się sobie radzić z czymś nieznanym, bo tym był ten wirus z chińskiego laboratorium. Często działo się to nieudolnie, popełniano błędy, reagowano zbyt słabo i głupio (Szwecja i początkowo UK), albo bardzo restrykcyjnie (Nowa Zelandia, Wietnam, Tajwan, czy dzisiaj Nepal). Każdy rząd robił co mógł i co uważał za najlepsze.
Lecz patrząc z ponad rocznej perspektywy, reakcje na pandemię obnażyły słabość i bezradność systemu demokratycznego.
Największy azjatycki konkurent Chin – Indie, na swoje nieszczęście, najbardziej demokratyczny kraj na tym kontynencie, przeżywa zapaść, z której będzie się dźwigał przez dziesięciolecia.
Niby wszyscy wiemy, że demokracja jest kiepskim systemem sprawowania władzy, ale na to sarkastycznie odpowiadamy – ale jeszcze nie wymyślono nic lepszego.
Tymczasem niektórzy, właśnie te trzy, najbardziej niebezpieczne państwa świata z chorymi ambicjami – Chiny, Rosja i Niemcy – stwierdziły wspólnie – po co wymyślać coś nowego, system totalitarny zawsze utrzyma pożądany ład i porządek. A ludzie, narody, społeczaństwa dostaną, to, co im się należy, a nie to, co by chcieli.
W nocy z 15 na 16 lipca 2016, siedziałem do rana przed komputerami i ekranem telewizji.
Będący u władzy przywódca partii AKP, Recep Tayyip Erdoğan, sfingował wojskowy zamach stanu, aby zrealizować swoją wizję silnej Turcji i ustanowić silną, niemalże dyktatorską władzę.
Wtedy zauważyłem, jakie możliwości daje silna władza, a jak trzeba się męczyć, gdy władza stara się przestrzegać wszystkich reguł demokracji.
W ciągu kilku miesięcy Erdoğan pozamykał w więzieniu 60 tysięcy przeciwników swoich rządów – polityków, wojskowych, prawników.
Ironicznym kontrastem jest 6 – letnie męczenie się Zjednoczonej Prawicy w Polsce, z przeciwnikami, na dodatek bardzo brutalnymi i nie przebierającymi w paskudnych metodach walki, by odzyskać utraconą władzę.
Gdy ja się tylko czysto hipotetycznie zastanawiałem, to tych nowych Trzech Muszkieterów Apokalipsy – Chiny, Rosja i Niemcy, już podstępnie i tajnie realizowało już swoją wojnę – totalitaryzm kontra swobody demokracji.
Media głównego nurtu i rzesza agentów i zdrajców uruchomionych by wpływać na opinię publiczną, mącić w głowach, kłamać i oszukiwać, byle ukryć działania i cele totalitarnego triumwiratu.
To co my powszechnie nazywamy w sieciach społecznościowych "ruskie onuce", czy "prusacy", to w rzeczywistości, czasem nawet nieświadomi agenci Pekinu.
Ktoś się na mnie bardzo oburzał, że w pewnym momencie przestałem ufać zdolnemu, pracowitemu geostrategowi dr Jackowi Bartosiakowi, którego parę tomów przeczytałem jednym tchem, podziwiając celność jego analiz. Wyczułem, że on odczuwa za dużo sympatii do Chin i stara się Polsce sugerować, że "Jedwabny Szlak", czy choćby granie roli zwornika między USA i Chinami, to najlepsza dla Rzeczpospolitej strategia na przyszłość.
Podczas gdy George Friedman zalecał nam spokojnie czekać, wzmacniać swoje siły i jak najszybciej budować Trójmorze, bo dwaj nasi wrogowie – Niemcy i Rosja właśnie podążają ku nieuchronnemu upadkowi.
A gdy władza usunęła (jak zwykle – sam zrezygnował) doktora Bartosiaka ze stanowiska prezesa polskiej największej inwestycji infrastrukturalnej, Centralnego Portu Komunikacyjnego, to już byłem pewny, że chyba jednak miałem dobre wyczucie.
Chyba te kpiny i naśmiewania dzisiaj ucichną, gdy właśnie ujawniono co nieco, jak chińska agentura (przypominam – często wysługująca się ruską) dzielnie poczyna sobie w Polsce.
Właśnie rozpoczyna się proces Chińczyka, Weijing Wanga, agenta chińskich służb specjalnych, pod przykrywką dyrektora Huawei Poland i zwerbowanego, bardzo wpływowego człowieka z polskich służb, informatyka i kapitana ABW, Piotra D.
Proces niestety został utajniony, więc za wiele się nie dowiemy.
Lecz już dzisiaj wypłynęło na jaw nazwisko Grzegorza Napieralskiego, posła na sejm wielu kadencji, a nawet przez trzy lata przewodniczącego partii SLD.
Podobno usłyszymy jeszcze wiele ciekawych nazwisk powiązanych z chińskim wywiadem.
Celem tych właśnie teraz sądzonych, było opanowanie całej struktury informatycznej i komunikacyjnej Polski. Chiny wówczas wiedziały by dosłownie WSZYSTKO co się w Polsce i naszej polityce dzieje.
Pytanie, które obowiązkowo musi być zadane na koniec – czy mamy szansę nie przegrać tej wojny?
Nie wiem czy mamy szansę wobec takiego ataku brutalnego, ludobójczego totalitaryzmu i niestety zidiocenia i powolnej destrukcji cywilizacji łacińskiej. Lecz najgorszym co można uczynić, to poddać się. Do czego wszelkimi siłami dąży totalna opozycja na zamówienie Unii Europejskiej – głównego narzędzia Republiki Federalnej Niemiec.
Lecz chyba grona decyzyjne RP pojmują, że trzeba, i to szybko, zmienić metody i taktykę działania niszczenia naszego kraju. Już nie ma na co czekać.
Trzeba natychmiast przestać się oglądać na aktualną Unię i zacząć walczyć o to, czego domaga się zdecydowana większość obywateli – porządku, spokoju i sprawiedliwości.
A przede wszystkim skuteczności i stanowczości w działaniu.
Żaden kraj nie będzie sprawnie funkcjonował, gdy kluczowe stanowiska, jak marszałek Senatu, prezes Najwyższej Izby Kontroli, czy ciągle trwający, mimo upływu kadencji Rzecznik Praw Obywatelskich, to albo potencjalni przestępcy z prokuratorskimi zarzutami, albo sfanatyzowani wrogowie państwa.
Nic nie będzie szło gładko, gdy trzeci filar władzy, wymiar sprawiedliwości, którego część ogłasza się nietykalną kastą, będzie ostentacyjnie działał niesprawiedliwie, bez jakiejkolwiek kontroli.
Nie może być dobrze w państwie, gdy ścigani przestępcy chowają się pod wymyślonymi przez przewidujących komunistów immunitetami.
A najważniejsza władza – Sejm – jest pełen idiotów i cwaniaków, bo system wyborczy na to pozwala.
Jest wojna i trzeba działać wojennie.
A pandemia czegoś nas nauczyła? Osłabiła nas, czy wzmocniła?
Super tajna współpraca, ta między USA a Chinami, która jednak zaczyna teraz wychodzić na jaw dlaczego laboratorium w Wuhan przeprowadzało takie eksperymenty. Wiadomo, że Tony Fauci zezwolił na finansowanie badań . Przez pięć lat – od 2014 do 2019 roku – „Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych”, którym Fauci kieruje od dziesięcioleci, wpłacał fundusze grupie zwanej „EcoHealth Alliance ”.
Badania nad wzmocnieniem funkcji wirusa zostały wyraźnie zakazane przez rząd Stanów Zjednoczonych. Wprowadzono federalne moratorium na finansowanie eksperymentów poprawy funkcji, takich jak te przeprowadzone w laboratorium w Wuhan, z katastrofalnymi skutkami. Ktoś jednak zostawił lukę w moratorium. Moratorium wyraźnie zabroniło finansowania jakichkolwiek badań poprawiających funkcje, mających na celu zwiększenie patogenności wirusów grypy, MERS lub SARS . Jednak w przypisie 2 dokumentu moratorium stwierdzono, że „możliwe jest uzyskanie wyjątku od wstrzymania badań, jeśli szef amerykańskiej rządowej agencji finansującej uzna, że badania są pilnie potrzebne do ochrony zdrowia publicznego lub bezpieczeństwa narodowego”. I to jest dokładnie ta luka, która została wykorzystana. Kto to podpisał? Tony Fauci - być może wraz z Francisem Collinsem, dyrektorem NIH - uciekli się do tej specjalnej luki, aby kontynuować finansowanie laboratorium w Wuhan i przeprowadzanych tam śmiertelnych eksperymentów
Prowadząc badania nad koronawirusem i tym, jak przenosić go na ludzi, prawie na pewno zainfekowało badacza w laboratorium, a zatem wirus się rozprzestrzenił. Pierwsi pacjenci z koronawirusem nie pochodzili z tak zwanego „mokrego rynku”, jak nam powiedziano. Pierwszymi pacjentami z koronawirusem byli pracownicy Instytutu Wirusologii Wuhan.
Do takich danych dotarł jeden z najbardziej doświadczonych dziennikarzy śledczych w Stanach, Nicholas Wade , z trzydziestoletnią karierą w New York Times , gdzie od dawna redaguje dział naukowy.
Teraz odkryto, że laboratorium w Wuhan po cichu usunęło ze swojej strony internetowej wszelkie odniesienia do swojej współpracy z NIAID Fauciego, NIH i innymi amerykańskimi partnerami wkrótce po zeznaniach Fauciego przed Senatem w marcu 2021 r.
Oczywiście pozdrawiam aułtora dziękując mu za wielki wkład w rozwój publicystyki science fiction.
A po co?
Dla pewnej grupki ograniczonych każde źródło jest "niewiarygodne" jeśli nie potwierdza ich tez.
Jeśli ktoś nie zgadza się z tym co piszę niech udowodni mi kłamstwo albo manipulację. Ale jeszcze taki się nie znalazł, ograniczają się do insynuacji, inwektyw i bezpodstawnych oskarżeń.
Cieniasy propagandowe.
Nawet dzisiejsza niezależna podaje obok siebie:
"zaszczepionych: 21174546
+620834"
i
"Ponad 7,3 mln osób zaszczepionych "
Już przestałem linkować wielokrotnie, bo jak linkowałem to byłem "dostawcą spamu".
Jeden z nietoperzy zakażony był wirusem w 96 proc. zbieżnym z SARS-CoV-2, tyle że był to nietoperz z prowincji Junnan, oddalonej o dwa tysiące kilometrów od epicentrum chińskiej epidemii w Wuhanie."
Anthony Fauci i Francis Collins publicznie promowali i wspierali niebezpieczne badania nad wirusami od czasu ogłoszenia pierwszych takich eksperymentów w 2011 roku. Takie badania, które mają na celu zarażenie wirusami nowych gatunków ssaków, a nawet ludzi. Fauci od dawna twierdzi, że głównym sposobem reagowania na epidemie jest produkcja szczepionek i innych leków na tę chorobę. To doprowadziło go do forsowania kontrowersyjnych badań nad wirusami powszechnie uznawanymi za wysoce niebezpieczne, nawet bardziej niż poprzednie badania, które doprowadziły do epidemii i pandemii.
Badania miały na celu pobranie wirusów zwierzęcych od nietoperzy, ptaków i innych nosicieli wirusów innych niż ludzie i zmodyfikowanie ich genetycznie, aby zmienić ich mechanizm działania, pozwalając im stać się zakaźnymi dla innych gatunków zwierząt, w tym ludzi. Badacze medyczni wielokrotnie wyrażali zaniepokojenie takimi eksperymentami, argumentując, że mogą one przypadkowo wywołać nowe pandemie.
Ta nowa dziedzina eksperymentów została zapoczątkowana pod koniec 2000 roku przez Rona Fouchiera, badacza z Uniwersytetu Erazma w Holandii, w odpowiedzi na wybuchy innego wirusa, „wirusa ptasiej grypy” odmiany H5N1, który może zarażać ludzi, ale nie może być przekazywane od osoby do osoby. Fouchier chciał wiedzieć, czy mutacja może umożliwić przenoszenie wirusa H5N1 na ssaki, więc zmodyfikował go i spróbował przekazać przez populację fretek. Odniósł sukces, ogłosił swoje wyniki w 2011 roku i opublikował je w Science w 2012 roku. Inny naukowiec, Yoshihiro Kawaoka z University of Wisconsin-Madison, opublikował podobne wyniki tego samego roku w Naturze, po zarażeniu fretek wirusem hybrydowym stworzonym w jego laboratorium.
Publikacja obu badań wywołała alarm i spotkała się z poważnym oporem. Przed publikacją amerykańska Narodowa Rada Doradcza ds. Bezpieczeństwa Biologicznego (NSABB) wezwała do usunięcia niektórych szczegółów z wersji przedmiotowych badań, ze względu na potencjalne niebezpieczeństwo wykorzystania do bioterroryzmu. W odpowiedzi na spór dr Fauci i jego przełożony, dr Collins, interweniowali w obronie kontrowersyjnych nowych badań w grudniu 2011 r. w artykule opublikowanym przez Washington Post, w którym przyznali, że badania zostały częściowo sfinansowane przez Narodowy Instytut Zdrowia USA. Rozpoczęto finansowanie badań nad koronawirusem w innych laboratoriach poza Stanami Zjednoczonymi: Instytucie Wirusologii Wuhan w Chinach. Instytut, który przez lata otrzymywał pieniądze od Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego, przekazywanych za pośrednictwem innej organizacji, „EcoHealth Alliance”.
Czy mógłbym prosić, aby przy tym tekście usunąć ewidentnych agentów, jak już teraz wiemy, chińskich.
Spraw polskich trzeba bronić zdecydowanie, a nie pozwalać onucom hasać jak chcą.
Brak ci argumentów? :))))))))))))))
Nic nowego.
No paczPan... Jeszcze wczoraj byłem "ruskim agentem" a dziś "chińskim".
To "awans" w hierarchii czy raczej degradacja?
:)))))))))))))
Czyim agentem jest tenzgdyni?
//Chiny świadomie i z premedytacją zaatakowały świat używając zjadliwego wirusa i powodując pandemię?Kto się odważy by postawić w końcu kropkę nad "i" i publicznie to oświadczy?//
Joe Biden nakazał 18 agencjom wywiadowczym szpiegować Wuhan i Pekin i przynieść mu rozwiązanie problemu w ciągu 90 dni, czyli zademonstrowanie, że wirus jest „chiński”, a być może nawet zaprogramowany lub, w najlepszym razie, uciekł naukowcom. Nie mówiąc już o tym, że w tej strukturze pracował zespół amerykańskich i francuskich kolegów u boku chińskich naukowców, a badania laboratoryjne były finansowane przez Stany Zjednoczone. To naprawdę dziwne, że jeśli wirus „uciekł” z laboratorium w Wuhan, poza chińskimi „wspólnikami”, amerykańscy i francuscy „kontrolerzy” go nie zauważyli.
„Wojna szpiegów” właśnie się rozpoczęła, prezydent „domaga się” dossier w ciągu 90 dni i oczywiście chce precyzyjnych oskarżeń przeciwko Chinom. Chińczycy ze swojej strony są przeciwni, twierdząc, że przeprowadzono już dwa dogłębne śledztwa. W końcu WHO na zakończenie śledztwa w Chinach stwierdziła, że „ucieczki Covid-19 z laboratorium w Wuhan są bardzo mało prawdopodobne”. Rzecznik chińskiego MSZ, Zhao Lijian, powiedział: „Pamiętajcie, co powiedział Mike Pompeo: "byłem dyrektorem CIA i mogę wam powiedzieć, że kłamaliśmy, oszukiwaliśmy, kradliśmy".
Ale co by było, gdyby cel Bidena i jego administracji był inny? Rząd chiński posiada znaczną część długu USA. Przez lata faktycznie finansował Stany Zjednoczone, kupując ich górę obligacji i bonów skarbowych. Zgromadzili w swojej kasie 1,2 biliona dolarów, które rzucone na rynek zaorały by dolara.
Gdyby Biden mógł obwinić Chińczyków za globalną katastrofę pandemii, mógłby starać się wykorzystać kartę finansową: anulujmy dług z tytułu obligacji i zawrzyjmy układ w sprawie pandemii. Co do reszty uzgodnimy warunki współistnienia, a może i współpracy.
Czy tak się może stać – a na razie jest to oczywiście fikcja polityczna – nie da się przewidzieć.
//Na pewno da się znaleźć setki projektów, w których naukowcy z różnych krajów, także z Polski, pracują nad jednym projektem w danym miejscu//
To właśnie napisałem więc w czym problem?
Sam fakt, że w Wuhan nie pracowali wyłącznie Chińczycy a projekty finansowane były przez USA dowodzi, że wszelkie oskarżenia o WYŁĄCZNĄ winę Chin są kłamstwem.
Jesteś nielogiczny.
//Teraz do roboty zagonili nawet internetową psiarnię Kremla.//
A kto należy do tej "psiarni Kremla"?
(ty chyba nie bo należysz do filosyjonistycznej "psiarni" :)
//każdy kraj eksportujący laboratoria wirusowe, taki jak Francja, powinien zostać oskarzony o terroryzm.//
Bezapelacyjnym liderem w eksporcie laboratoriów są USA. Mają ich na świecie ok. 400.
23 kwietnia Ambasada USA na Ukrainie przyznała, że na Ukrainie istnieją laboratoria biologiczne działające pod kontrolą Pentagonu.
Oświadczenie dyplomatów pojawiło się po liście otwartym deputowanych o zagrożeniach, jakie dla Ukraińców stwarzają te ośrodki badawcze. Jednak Amerykanie zaprzeczają niebezpieczeństwu i twierdzą, że praca naukowa jest wykonywana w celach czysto pokojowych. A mowa o zagrożeniach nazywa się „rosyjską dezinformacją”.
14 kwietnia deputowani „ Platformy opozycyjnej – za życie ” Wiktor Medwedczuk i Renat Kuźmin napisali zapytania do czterech polityków: prezydenta Zełenskiego, premiera Szmygala, szefa SBU Bakanowa i ministra zdrowia Stiepanowa.
W apelu odwołującym się do mediów serbskich i bułgarskich podano, że Stany Zjednoczone mają ponad 400 laboratoriów bakteriologicznych na całym świecie, w tym co najmniej 15 na Ukrainie.
Są wyłącznie amerykańskie i są finansowani przez Departamentu Obrony USA. Laboratoria znajdują się w Odessie, Winnicy, Użgorodzie, Lwowie (trzy), Kijowie (trzy), Chersoniu, Tarnopolu oraz w pobliżu Krymu i Ługańska.
Posłowie twierdzą, że działalność amerykańskich biolabów na Ukrainie rozpoczęła się za prezydentury Wiktora Juszczenki i premiera Julii Tymoszenko – 29 sierpnia 2005 r.
W tym czasie podpisano umowy o współpracy między Departamentem Obrony USA a ukraińskim Ministerstwem Zdrowia.
„ W rzeczywistości praca w laboratoriach jest wykonywana w ramach programu eksperymentów biologicznych. Budżet wynosi 2,1 miliarda dolarów i jest finansowany przez amerykańską Agencję Redukcji Zagrożeń Obronnych. W działalność tę zaangażowane było także Centrum Naukowo-Techniczne Ukrainy, międzynarodowa organizacja finansowana przez władze amerykańskie, której personel posiada immunitet dyplomatyczny. Organizacja ta jest zaangażowana w finansowanie projektów tworzenia broni masowego rażenia ”- napisali Medvedchuk i Kuzmin.
Posłowie piszą, że w 2013 roku prezydent Wiktor Janukowycz zrezygnował z tej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Ale już w 2014 r. podjął ją ponownie Petro Poroszenko. " Prawdopodobnie Janukowycz stracił władzę przy aktywnym udziale rządu USA m.in z powodu odmowy współpracy z Pentagonem ", sugerują deputowani "Platformy Opozycji - Za Życie".
22 kwietnia ambasada USA na Ukrainie odpowiedziała na apel Kuźmina. Odpowiedź nie była skierowana osobiście do deputowanych, ale do „rosyjskiej dezinformacji” w ogóle.
Ambasada potwierdziła, że programy biologiczne na Ukrainie są nadzorowane przez Departament Obrony USA, co już samo w sobie jest niezwykłe.
Zawodowy internetowy agent nie ma argumentować racjonalnie. Celem jego bazgrołów jest wpływ na poglądy czytelników - sianie wątpliwości, mieszanie prawdy z kłamstwem w takich proporcjach, by już nic nie było oczywiste. Na takiego trolla pracuje spory zespół wspomagający. Ten jeden to tylko marionetka nic nie ważna, wyłącznie firmująca "niezależną myśl".
I pracują na rozkaz. mają obszary działań. Mają tematy do rozpracowania. Płaci im się za to. Bo z kładzenia kafelków się nie wyżyje.
Cóż, teraz gdy już nimi w końcu zajęli się zawodowcy, najlepiej olewać ich ciepłym strumieniem.
Ja odmówiłem sobie wszelkiej polemiki z Ruszkiewiczem. Zdarza mi się polemizować z kimś, kto jest głupi. Ale nie zamierzam dyskutować z kimś, kto jest znany tylko z tego, że jest głupi.
"Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie"
Wyraźnie kpi sobie z Ciebie.
Jest pod ochroną? Kogo?
Pozdrawiam
//Wyraźnie kpi sobie z Ciebie.//
A gdzieżbym śmiał!
Czy cytowanie regulaminu może być kpiną?...
Ty Kamiński naprawdę uważasz, że na mnie "pracuje spory zespół wspomagający"?
Sądzisz, że nie potrafię sam ogarnąć tych tematów?
Wymagać kultury od Szperaczki to jakby od świni wymagać żeby jadła nożem i widelcem
Takie "głębokie przemyślenia" i klapa...
Znowu zaorany zostałeś.
Zajmij ty się lepiej tematami, o których masz jakieś pojęcie. Poważne sprawy zostaw innym :))))
Oprócz płaczu o jakiejś "agenturze" nie napisałeś jeszcze NIC konkretnego.
//Na takiego trolla pracuje spory zespół wspomagający//
Hahahahahahahahahahahaha :))))))))))
Co więc odkrywczego w tym doniesieniu?
Istotne jest, że wirus nie działa sam. Potrzebuje do działania ludzi. I nie chodzi o namnożenie informacji RNA tylko o namnożenie dezinformacji propagandy i wdrożenie totalitarnych działań. Chiny mogły eksperymentować z użyciem wirusa u siebie ale nie mogły wywołać globalnej pandemii bez kolektywnej współpracy rządów i administracji posłusznych globalistom. Zupełnie jak w wypadku epidemii migrantyzmu nie udałaby się gdyby tratwowa akcja Sorosa trafiła na normalne, praworządne reakcje władz i administracji państw.
Dlatego skupianie uwagi na Chińczykach jako jedynych sprawcach odwraca uwagę od tego w jakim układzie globalnym dokonuje się pandemia. Może Bil Gates ma skośne oczy ale na Chińczyka nie wygląda.
Jest jeszcze jedno ważne prawo - Jeżeli jest choćby mikroskopijna dziurka, przez którą można coś spieprzyć, to Chińczycy na pewno spieprzą.
Tak zwana kultura techniczna jest w Chinach przerażająca. Czy to młotek, gdzie trzon pęka przy silniejszym uderzeniu, czy śrubokręt łamiący się, gdy chce się porządnie dokręcić śrubkę. Chociaż... tu zawsze był dylemat - czy chińska śrubka zniszczy sobie łepek, czy śrubokręt się wykrzywi.
Czyste bicie piany na twardo.
A co z wnioskami? Chyba mamy częściową rozbieżność między marynarskim "wszystkiemu winni Chińczycy" a doktorskim "Chińczycy byli pierwszym, testowym operatorem pandemii".
Najlepszym przyjacielem państwa jest silna armia. To zdaje się stary Fritz tak twierdził i mual rację. Co do Kowida to gdyby go nie było to trzeba by go wymyślić. Najbardziej uderzające jest to, że zdaje się rozsądni ludzie dają się tak bezczelnie manipulować ale psychologia zna ten fenomen znakomicie. Pzdr
Uważam osobiście, że rozgrywka tej wojny została przeprowadzona fenomenalnie. Musiało być silne wsparcie intelektualne również deep state.
A armia? Pilnie teraz patrzę, co się dzieje z NATO.
Dzięki za podrzutkę. Czyli coś jest na rzeczy i ja również długo sądziłem, że przez typowe chińskie niedbalstwo, był wyciek z laboratorium. Lecz ja nie jestem zatrudnionym dziennikarzem, czy publicystą, więc mogę swoje teorie snuć odważniej. Bo nie ma wątpliwości, jak podawały poważne źródła publicznie, że Chińczycy zaczęli działać w sposób planowy, by wirus rozprzestrzenił się po całym świecie, a oni na tym zarobią krocie. Co się rzeczywiście stało. Nie zapomnę tego monstrualnego, ukraińskiego, bodajże Rusłana, jak zapakowany po sufit przywiózł z Chin materiały medyczne. A płaciło się każdą cenę.
Lecz może też być tak, że wirus rzeczywiście wyciekł, Chinole rozwinęli po tym szlaban informacyjny i dopiero wtedy zaczęli kombinować, jak wirusa można spieniężyć.
Liczę na więcej przecieków ze służb. Tylko... kto odważy sie Chiny oskarżyć/
"COVID-19 is man-made or manufactured"
Teraz kluczowe jest zakopanie raportu pana prof. Montmoliego z uniwersytetu w Sienie, który twierdzi, że w krwi pacjentów z Lombardii pobranej w PAŹDZIERNIKU 2019 były przeciwciała przeciw SARS-CoV-2. No tego to już trochę za wiele. Wysłał nawet swoje próbki do Roterdamu czy gdzieś tam. Jednym słowem, po wypowiedzi laureata nagrody Nobla, że wirusa zrobili ludzie, w laboratorium, trwa ostra praca nad wskazaniem KTO to zrobił i wypuścił.
O raporcie Montomoliego
about.fb.com
// zamiast "dochodzenia do prawdy" obrano drogę "usuwania z mediów nieprawdy"//
Tę metodę z powodzeniem stosowali bolszewicy w Rosji sowieckiej. W razie potrzeby wycinali ze zdjęć niewygodne osoby.
Prawda dla medialnych demiurgów jest pojęciem abstrakcyjnym i relatywnym.
Ważne jest to co w danym momencie przekazują mendia bo przeciętny odbiorca nawet nie pamięta co te same mendia mówiły kilka dni wcześniej.
To "poszukiwanie prawdy" i zwalczanie fejków przez Facebooka zawsze mnie rozśmiesza.
Choćby taki anons w Twoim linku - "...following consultations with leading health organizations, including the World Health Organization (WHO)"
Ja przepraszam, czy to nie za rozsiewanie kłamstw i mataczenie Trump wypieprzył WHO na Księżyc? Ktoś im jeszcze ufa?
Brak JAKICHKOLWIEK odniesień do faktów i ludzi w nich uczestniczących. To stek "przemyśleń" mających poprzeć oficjalną propagandę korporacyjnych mediów.
Ma to za zadanie mieszanie w głowach już i tak skołowanym Polakom z poziomu blogerskiego, który z definicji powinien być bardziej wiarygodny.
Czyim agentem jest Kamiński? (neokon, jak sam o sobie pisze)
"Pętla nielogiczności zaciśnięta na szyjach twórców plandemii
Linie lotnicze pilnie współpracowały z rządami i międzynarodowym zespołem koronacyjnym, aby promować paszport szczepień pod hasłem „bez szczepienia, bez lotów”.
I to zadziałało, ponieważ bojaźliwi i naiwni cnotliwi obywatele szybko dali się wykorzystać jako króliki doświadczalne „tylko po to, by pojechać na wakacje”.
Można powiedzieć, że wypróbowana i przetestowana metoda typu „kij i marchewka”, ale był pewien problem.
W tej chwili linie lotnicze prowadzą konsultacje na temat zaszczepionych klientów i dużego ryzyka wystąpienia zakrzepów krwi w wyniku eksperymentalnej surowicy mRNA. Polityka linii lotniczych od wielu lat głosi, że osoby o podwyższonym ryzyku powstania zakrzepów mogą latać tylko pod ścisłym nadzorem.
Zaleca się, aby osoby te nie latały, chyba że w sytuacji zagrożenia życia.
Na pewnej wysokości masz większe ryzyko powikłań, udaru, zakrzepicy lub zawału serca, jeśli jesteś na nie podatny.
Mamy teraz informacje potwierdzające, że każdy, kto dostaje zastrzyk ( bez względu na markę ), ma problemy z krzepnięciem i krwawieniem jako jedną z głównych reakcji.
Wszystkie te reakcje są podobne do istniejących ograniczeń w tym obszarze.
Linie lotnicze omawiają teraz swoją odpowiedzialność i co zrobić z zaszczepionymi, ponieważ nie mogą latać, ponieważ jest to zagrożenie dla zdrowia.
Te dyskusje dopiero się zaczynają , ale wygląda na to, kto jest szczepiony nie będzie mógł latać .
Z kolei niezaszczepieni będą mogli spokojnie wejść na pokład .
Tak więc linie lotnicze czują się nieźle popieprzone przez ten stan rzeczy.
Ich rynek lotów służbowych i wakacyjnych znacznie się kurczy.
Ta wielka strata – po klęsce związanej z blokadą – została stworzona przez kogoś innego. Ten ktoś jest też odpowiedzialny za łamanie praw człowieka, łamanie Kodeksu Norymberskiego i niszczenie gospodarki.
Jeśli linie lotnicze chcą przetrwać, będą musiały podjąć kroki prawne przeciwko tym, którzy im to narzucili.
Oznacza to wskazanie osób i organizacji oraz pociągnięcie ich do odpowiedzialności za ogromne szkody, jakie zostały i będą spowodowane przez ich działania"
//Kremlowskie służby tworzą portale i "oddolne grupy obywatelskie" w wuelu krajach i w wielu językach.//
Oczywiście! Może nie na taką globalną skalę jak służby amerykańskie czy izraelskie ale też nie śpią :))
Rosja to w końcu poważne państwo :))
Twój problem polega na tym, że na wszystko masz ciągle jeden i ten sam argument. Stajesz się nudny.
W sumie nie wiem dlaczego jeszcze tracę na ciebie czas?...
//Bo takie otrzymujesz rozkazy.//
Takiemu jak ty wszystko z doopą się kojarzy.
I Kremlem :))))))))
// dokładnie tak samo zachowywali się dawniej piewcy imperium czerwonorosyjskiego.//
To ci sami tylko się przewerbowali.
Jak ktoś się ch***m urodził to kanarkiem nie zdechnie.
Popatrz tylko jak ci bolszewicy przeczesują media na całym świecie. Choć raczej je tworzą, by potem się na nie powoływać.
Do tego dochodzi niedawna podróż szefa chińskiej dyplomacji Yang Jiechi do Słowenii i Chorwacji. Podsumowując, jest to demonstracja, że nie istnieje i nie będzie wkrótce jednolitej europejskiej idei tego, czym Chiny są dla Europy: zbawieniem i szansą na przyszłość czy straszliwym zagrożeniem.
Maraton dyplomatyczny w Guiyang jest niewątpliwie odpowiedzią jednych Europejczyków na szaleństwo innych. Kluczowym punktem w tej sprawie jest głosowanie w Parlamencie Europejskim w połowie maja za bezterminowym odroczeniem ratyfikacji Globalnej Umowy Inwestycyjnej UE-ChRL.
Chiny od jakiegoś czasu współpracują z dwoma organami europejskimi, a mianowicie zarówno z UE, jak i organizacją współpracy z Europą Środkowo-Wschodnią, znaną jako „17+1”. Spotkania w Guiyang faktycznie pokazały, że Parlament Europejski i UE w ogóle mogą mówić, co chcą, ale mechanizm 17+1 będzie żył swoim życiem, pomimo prób podważenia go lub przynajmniej zredukowania do „17”.
Litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis oświadczył, że jego kraj wycofuje się z „17+1” i doradza innym, by zrobili to samo. Otrzymał dokładne instrukcje z Waszyngtonu.
Gdyby Europa była żywym organizmem to diagnoza brzmiałaby: seryjne samobójstwo. Wewnątrz tego organizmu jest coś, co nigdy nie przegapi żadnej okazji do zniszczenia swojej gospodarki. Nie tylko w USA, ale także w Europie trwają próby powstrzymania Nord Stream 2 poprzez pozbawienie jej taniego gazu co zwiększa konkurencyjność europejskich produktów. Podobne mogą być ekonomiczne konsekwencje kolejnej blokady Białorusi. Te same refleksje pojawiają się w odniesieniu do integracji z Chinami, dziś prawdopodobnie główną gospodarką światową.
Chiny stały się głównym partnerem handlowym UE wyprzedzając Stany Zjednoczone. Jest to obrót rzędu miliarda euro dziennie. Oczywiście reakcja USA na tę sytuację jest taka sama, jak w przypadku Nord Stream: odzyskanie przywództwa i przygwożdżenie Europejczyków poprzez uzależnienie ich od siebie. Ale to jest Ameryka. A kim są ci ludzie w Europie, którzy nie mają problemu z promowaniem niekorzystnych ekonomicznie rozwiązań dla siebie i swoich sąsiadów?
gadowskiwitold.pl
Witek tym razem był trzeźwy i oczu nie miał czerwonych? Jesteś Krakus to powinieneś wiedzieć.
Największym "tfurcą" komentarzy jest dobrze znany wszystkim urabiacz słabych mózgów, dotychczas typowa onuca, czyli ruski troll powiązany z komunistyczną wojskówką (gdzie szkoloną?), który jak tu widać, dostał rozkaz bronić towarzyszy Chińczyków i rozwadniać temat, dolewając kwasu pruskiego. Widocznie take na dzisiaj zadanie, Chiny - Rosja - Niemcy.
Dyskusja przez tych, co zazwyczaj dobrych wujków, spychana w opary absurdu i nieistotne duperele. O Chinach oczywiście żadnego pojęcia nie mają, o ich mentalności, o kulturze i wyznawanych wartościach. Długo pracowałem w Szanghaju i chyba poznałem ich sposób myślenia. Więc wiem, co piszę.
A trollom kij w oko. Kaśce to nie przeszkadza, to widocznie ma jakiś projekt.
//Największym "tfurcą" komentarzy jest dobrze znany wszystkim urabiacz słabych mózgów, dotychczas typowa onuca, czyli ruski troll powiązany z komunistyczną wojskówką (gdzie szkoloną?), który jak tu widać, dostał rozkaz bronić towarzyszy Chińczyków i rozwadniać temat, dolewając kwasu pruskiego.//
Jak dotąd nie podważyłeś ŻADNEGO mojego komentarza jakimiś merytorycznymi argumentami.
Ograniczasz się do tego co wychodzi ci najlepiej - obrzucania inwektywami i bezpodstawnymi oskarżeniami.
Czyli jak zwykle kompromitujesz się i publicznie ośmieszasz.
Robisz to oczywiście na własny rachunek :)
Pozwalam żyć karaluchom. Szczurom już nie.
Czyta Pan te komentarze. Mam nadzieję, że rozumie Pan, dlaczego nie komentuję ostatnio na NB. Szkoda mi nerwów.
Ale, jak napisałem miło się było z Panem przekomarzać. Piszę do Pana a nie do tych wkurzających trolli.
W Pana mocarstwowej układance Chiny - Rosja - Niemcy (czy aby nie przecenia Pan znaczenia dwóch ostatnich?) brakuje kilku elementów jak np. ponadnarodowe korporacje.
To, że wirus jest z laboratorium wiadomo było od początku. Taki wirus nie mógłby powstać sam z siebie tak, jak nie może samoistnie powstać skrzyżowanie myszy z zającem.
Nieistotne, czy powstał w Wuhan, czy w North Carolina, skąd wykradziono go do Chin. Co to ma za znaczenie dla nas? Ważne jest, że zaczęła się już trzecia wojna światowa. Wojna epoki internetu. Supremacja wielkich korporacji i - do czasu - Chin, utrata znaczenia państw narodowych, a zwłaszcza Stanów i Europy. Działa już grzmią: globalne zadłużenie, COVID, LGBT, gender, Antifa, BLM, multi-kulti. Pisze Pan: najgorsze, co możemy zrobić, to poddać się. A ja mówię: jeszcze gorzej jest walczyć głupio. To, co możemy zrobić w obliczu takich potęg to przyczaić się, wytargować jak najlepsze warunki i powoli, po cichu robić u siebie porządki i czekać na swoją szansę. A jest co sprzątać. Cała bieda w tym, że na razie nie widzę, kto mógłby się za to zabrać. Może z czasem prąd historii nas gdzieś wyniesie, jak w 1918 roku. A może nie.
nonparel
Witam, witam! Gdzie Pan bywał?
Lubię Pański zdrowy rozsądek wzbogacony humorem. Mówi pan wielkie międzynarodowe korporacje? Czy ja wiem... Jak gdzieś mocniej lakier podrapać, to wyłazi Rusek, czy Chińczyk. Jak ten TVN. Niby Discovery a na końcu i tak Rusek. Amazon jeszcze, czy już AliBaba?
Czy to Chiny mają najwięcej forsy, czy jakieś Google?
Pozdrawiam
Wirus totalitaryzmu ma się dobrze, nawet gdy koronawirus słabnie.
Przechodzi się do kolejnego etapu, do czynów. Właśnie trwa frontalny atak.
1. Wstrzymano budowę polskiej Baltic Pipe przez lądowe terytorium Danii. Podobno zagrożenie dla myszy polnych i nietoperzy.
2. Niemcy poprzez UE wprowadzą zakaz dostawy gazu do Europy z innych źródeł. Jedyne źródło to Nordstream2
3. Obłożona ma być podatkiem energia atomowa (bezemisyjna). Podatek w dużej części ma być skierowany do Niemiec na rozwój wiatraków.
4. 16 czerwca Biden z Putiem ponownie dokonają resetu. Dwaj nowi przyjaciele
5. Kanclerz Austrii Kurtz oświadczył, że europejski pokój może być tylko po zbliżeniu z Rosją.
6. NATO ma się zajmować Pacyfikiem a nie żałosną Europą wschodnią. EU będzie miała własną armię do tego. W Poznaniu będą Niemcy stacjonować a nie jacyś Amerykanie.
Wystarczy?!
1. Ukraina do odstrzału
2. Białoruś wchłonięta do nowego ZSRR
3. Polska w biedzie ma się cieszyć, że na przykład nie jest atomową pustynią
Sprawdzimy za miesiąc, co będzie dalej.
Np.pogłębianie zależności od NATO, którego bilans jest dla nas niekorzystny w porównaniu do sytuacji gdybyśmy sami budowali własny system i Białoruś, Litwa, Łotwa Estonia bylyby naszymi sojusznikami. Pamiętam co pisała gazeta wyborcza o NATO bis Wałęsy, które groziło sojuszem polsko-ukraińskim bez banderowców a za to z bronią atomową.
To samo dotyczy UE. Nawet dzisiaj możemy przestać płącić haracze pod pretekstem CO2. Co, może Niemcy się obrażą?
Dostawy gazu to trudna sprawa, wystarczy przypomnieć ile lat Piotr Naimski walczy o gaz z Norwegii. Ten reset Bidena był przewidywalny.
Zamiast tego najnowsza liniią propagandy lansuje tezę, że wszystkiemu winni Chińczycy. Akurat Chińczycy zawsze pod względem geopolitycznym będą naszym sojusznikiem, bo ideologicznie a w tym poprzez udział w pandemii są takim samym wrogiem jak USA.
vod.gazetapolska.pl