Dzień Żołnierzy Wyklętych.Raport

 

Scena polityczna

Tak niski poziom debaty publicznej nie wróży utrzymania ani państwa, ani niepodległości, przepowiada natomiast szybkie i radykalne pogodzenie nas przez obcych – dla wspólnego świętego spokoju. Wszystkie dyskusje III RP odbywają się bez płaszczyzny odniesienia. Najczęściej słychać odwołania do okresu „Solidarności”, jakby kompletnie zapomniano, że narodziła się ona w państwie zniewolonym i odcięciem tradycyjnej polskiej inteligencji; jakby zapomniano, że prawdziwie niepodległą była tylko II RP. Ostatnie wybory pokazały też, że nie przyjmujemy definicji żadnego pojęcia humanistycznego, a gdy ktoś próbuje się do niego odwołać, zakrzyczany jest przez wszystkie strony sporu. Czas kłótni wykazał, że rozumienie współczesnej rzeczywistości nie wychodzi poza poziom propagandy – naszej i obcej, że tysiącletni naród dokonuje wyboru, nie w interesie własnym, lecz w imię plebiscytu opartego o kryterium my-oni. Żaden argument nie jest w stanie cokolwiek zmienić. W imię czego? W imię niczego lub własnej klęski!!!
Za Polski jagiellońskiej stworzyliśmy demokrację o najwyższych standardach, dziś mylimy ją z anarchią i na tej podstawie chcemy budować jakieś konsensusy, jakieś kompromisy czy pojednania, a na tym wszystkim fundament przyszłości. Absurd!
Polska scena polityczna wymaga gruntownej przebudowy formalnej i ideowej, a polskie życie polityczne musi zacząć się odwoływać do tradycyjnych wzorców i wartości – nie z okresu komunistycznego, lecz pełnej niepodległości. Niestety, II RP własnymi rękami zatopiliśmy na amen. Z tego powodu wszyscy dusimy się, nie bardzo zdając sobie sprawę, że Polska sprzed roku 1945, jak matka, czeka na swoje dzieci.
 

Media

Zanika nie tylko honor i sztuka dziennikarska, ale zanika zawód dziennikarza, a więc jeden z najważniejszych społecznych elementów przekazu i kontroli społecznej i politycznej w państwie. Miałkość przekazu chce się pokryć za pomocą techniki i efektów specjalnych. Do społeczeństwa nie dociera ani prawda o Polsce i świecie współczesnym, ani rzetelna informacja. W nadmiarze natomiast mamy partyjne komentarze, tanią rozrywkę, teleturnieje, disco polo, filmy tzw. akcji i wszelkie inne ogłupiające badziewie. Formacji niewiele. Całość przekazu oparta jest o kryterium sensacji. Dobrym przykładem tej ostatniej jest koronowirus. Minister zdrowia Szumowski wyjaśnia, że większość ludzi będzie go przechodziła jak infekcję dróg oddechowych, inny prof., że przypadki śmiertelne są dowodem albo na wycieczenie organizmu lub na brak umiejętności walki z zapaleniem płuc. Oczywiście, państwo jest zobowiązane do rzeczowego i spokojnego organizowania sieci prewencyjnej. Ale sensacyjny model informacyjny każe dziennikarzowi wejść na salę, w której hospitalizowany został pierwszy zarażony, zdawać stałą relację, najlepiej aż do śmierci pacjenta lub zgonu samego dziennikarza. Nie jest ważne, że relacja w niczym nie pomoże, że w ten sposób doprowadza się społeczeństwo do paniki, ważne są natomiast słupki oglądalności. I to jest kryterium oceny roli mediów. Patologia!
 

Szkolnictwo

Nie ważne jest, że szkoły podstawowe wypuszczają analfabetów nie przygotowanych do szkoły średniej, która kończy się maturą; nie ważne, że szkoły średnie źle przygotowują uczniów na studia; nie ważne, że poziom uczelni ciągle spada i absolwenci wypuszczani są w świat zawodowy, w którym przestaje istnieć przekaz pokoleniowy, kulturowy oraz etos zawodowy; nie ważne, że świat się wali, ale ważny jest papierek, pieczątka i ten znajomy, który pomoże dostać się do pracy i doładować wehikuł naszego państwa nepotyzmem, bylejakością a dla obrony własnego lenistwa i nieuctwa skierować przekaz o sobie samym na tory zupełnej negacji wszystkiego co się rusza. I tak dzieje się na każdym poziomie.
 

Świadomość

Ta siła motoryczna wszystkiego co ludzkie i twórcze jest już tak zablokowana przez komunistyczne i neomarksistowskie kłamstwa, przez nicość medialna i edukacyjnego przekazu, że staliśmy się parafialnymi ofiarami systemu, który nałożono nam na głowy, oczy i uszy. Nie wiemy co to jest państwo, co to jest wolność i niepodległość; nie wiemy jakie konieczne obowiązki nakładają one na nas; nie wiemy czym żywi się kultura i czego od nas wymaga oraz w jakim kierunku ma podążać. A jeżeli znajdzie się grupa ludzi, która chce cokolwiek zmienić, natychmiast zostanie zadziobana przez wróble, na śmierć! Potem, po takim akcie sprawiedliwości, wspólnie odprawiają sabat zwycięstwa – byle było tak jak było, byle do jutra, byle bez wysiłku – w myśl, że inni za nas, ale już nie bez nas.

Niezłomni

Panie Rotmistrzu Pilecki, Panie Pułkowniku Kukliński, jesteście ostatnimi z Wielkich Polaków, co to potrafili sami przeciw światu – dla Polski i nas wszystkich. Kraj, który pozostawiliście nie rozumie do końca Waszego poświęcenia i bohaterstwa; opisuje Wasze czyny, ale nie jest już w stanie ani ich zrozumieć, ani dorosnąć do motywów Waszego postępowania. Panie Rotmistrzu, najpierw Pan onieśmielał, potem już ośmielał; Panie Pułkownikowi. pośmiertnie przyprawiono Panu maskę agenta, o którym to nigdy nic do końca nie wiadomo. Obydwu zabili ci sami.
Dwa pytania fundamentalne pozostają wciąż bez odpowiedzi: 1. co gen Jaruzelski uczynił, aby zapobiec atomowemu zniszczeniu Polski po ataku ZSRS na Zachód?, 2. Dlaczego w PRL nie konserwowano parku maszynowego?
Panie Rotmistrzu, Panie Pułkowniku, Księże Prymasie Wyszyński i Janie Pawle II – Wasz naród, zamiast kontynuować Wasze dzieło, skarlał i zakrzykuje się na śmierć!... Bardzo chciałbym się mylić.
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Jabe

01-03-2020 [19:00] - Jabe | Link:

Owszem, II RP była niepodległa, ale to pojęcie dotyczy relacji zewnętrznych. A jak było od wewnątrz? Żaden wzór.

Obrazek użytkownika Jan1797

01-03-2020 [20:30] - Jan1797 | Link:

Jest dobry, dwa wpisy na NB i ...
Wracając do;
- Mało w kampanii Pana Prezydenta przyszłości? ;-))https://pbs.twimg.com/media/ES...
Pozdrawiam.
 

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

01-03-2020 [21:22] - Ryszard Surmacz | Link:

@ Troterleiner
A, dziękuję za linka. Trudno się nie zgodzić z Autorem. Chciałbym jednak przy okazji odpowiedzieć na pytanie jak doszło do takiej zapaści dziennikarstwa. Moim zdaniem do tego przyczyniły się trzy rzeczy: 1. brak wartościowania, 2. brak płaszczyzny odniesienia, 3. walka o etat.

Ad 1. Brak wartościowania rozłożyło nie tylko dziennikarstwo, ale również też polską naukę humanistyczną. Tu daliśmy się zapędzić tak samo, jak w gospodarce ze sprzedażą polskich firm za złotówkę. Przecież wartościowanie to podstawowa funkcja każdej analizy, każdej diagnozy,  każdej poważnej pracy naukowej i każdego oglądu sytuacji. Brak wartościowania to również rezygnacja z podstawowych wartości, na których opiera się nasze życie i jego logika.

Ad 2. Brak płaszczyzny odniesienia wiąże się z brakiem wartościowania. Mylenie pojęć, czasów i rzeczy to powszechna powszechność. Brak punktu odniesienia powoduje, że nie jesteśmy w stanie niczego komukolwiek wytłumaczyć, a skoro nie możemy, to każda opcja jest możliwa - kundlizm jest najłatwiejszy, pierwszym w kolejce i aż piszczy z radości. Szkoły mają tu szczególne zasługi.

Ad 3. walka o etat, to nic innego jak wyścig szczurów, w którym przestają się liczyć jakiekolwiek zasady. Brakiem odpowiedniej prasy i etatów dla dziennikarzy mierzy się stopień niepodległości państwa, a raczej stopień zależności jego od innego. Raz rozpoczęty taki wyścig kończy się kompletnym wypaleniem, zawałem lub wykopaniem na bruk - przy czym z reguły wylatują najlepsi. To niewolnictwo.
Tyle mogę dodać. Pozdrawiam   

Obrazek użytkownika Jan1797

01-03-2020 [20:37] - Jan1797 | Link:

Panie Ryszardzie; boli to zakończenie i ma boleć.
Dziękuję i pozdrawiam Pana serdecznie.

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

01-03-2020 [21:26] - Ryszard Surmacz | Link:

@ Jan1797
Dziękuję. Na fakt braku konserwacji parku maszynowego w PRL zwracał mi uwagę jeszcze mój dziadek (zm. w 1987).

Obrazek użytkownika Jan1797

02-03-2020 [21:22] - Jan1797 | Link:

<Dwa pytania fundamentalne pozostają wciąż bez odpowiedzi:>

Pisze Pan o odpowiedzialności nas wszystkich. Do dzisiaj większość nie zdaje sobie
sprawy z tamtego zagrożenia unicestwieniem, również, gdy piszemy o wrześniowych
klimatach. Najbardziej deprawowała świadomość bezsilności. Stopień indolencji
kadr mających w zadaniach innowacyjność, porażał.
Pozdrawiam w oczekiwaniu kontynuacji ze świadomością; dzisiaj mogę innowacyjność
rozwijać do granic własnych możliwości i  stąd zdecydowany wybór AD 2020. 
Proszę nie ustawać.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

01-03-2020 [20:38] - Imć Waszeć | Link:

Tak, Niezłomni i dalej już nic. Jeszcze w latach dwutysięcznych można było za Niezłomnych wylecieć ze studiów, więc chyba nie ma czym się chwalić w Polsce. Żkomuna dalej hoduje swoje wierne kasty.

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

01-03-2020 [21:32] - Ryszard Surmacz | Link:

@ Imć Waszeć
Dopiero teraz powoli zaczynają wychodzić z podziemia. Ich legenda odzyskuje życie, ale ich świadomość nadal jest anonimowa. Ale czy kolejne pokolenie będzie w stanie cokolwiek wyjaśnić?

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

01-03-2020 [22:39] - Imć Waszeć | Link:

Zna Pan Balladynę? Współczesna Polska w pigułce ;)
https://www.youtube.com/watch?...

Obrazek użytkownika jazgdyni

02-03-2020 [06:34] - jazgdyni | Link:

Witam

uszne diagnozy. To dobre i prawdziwe te rozdziały 1 - 2 - 3 - 4. Ale może byśmy spróbowali dokonać syntezy i połączyć te utrapienia w jeden problem?

Po pierwsze, nie bądźmy próżni - to nie tylko Polska. Identycznie jest niemalże na świecie w tzw. państwach demokratycznych. Oglądam sobie własnie nocą serial HBO pod polską nazwą "Sprawa idealna" (polecam). Typowa prawnicza historia o kancelarii adwokackiej. Co ważne - czarnej i wyraźnie po stronie demokratycznej. Wypisz, wymaluj PO i ich KODy, farmy trolli i cała reszta. Dokładnie to samo co u nas, choć dzieli nas potężny ocean. Mój wniosek - sprawa 1, 2, 3, 4 jest rozgrywana globalnie. Oczywiście scenariusze zindywidualizowano dla poszczególnych państw.

Po drugie - niestety mamy do czynienia z długoterminowym problemem mentalnościowym. Fakt - brak wyraźnych autorytetów i mentorów narodu. Ale to tylko jedna strona; druga jest taka, że większość narodu za wyjątkiem tzw. twardych elektoratów, nie wierzy i nie ma zaufania do nikogo. Czy to ciągle głęboko zakorzeniony homo sovieticus. na dodatek rodzinnie przekazany kolejnym pokoleniom? A III RP tylko postawiła kropkę nad i, że nie opłaca się uczciwość i przyzwoitość.

Po trzecie, jak pisałem o skomplikowanej wojnie, która w Polsce się toczy - proxy + hybrydowa - jeszcze nie wypracowaliśmy skutecznego kontrataku. Jest tylko licha defensywa. Konieczne są i z tej strony nowe taktyki i strategie ataku.

A tak w ogóle, to jestem optymistą. Choć może nie dożyję okresu ładu, porządku i spokoju.

Serdeczności

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

02-03-2020 [18:43] - Imć Waszeć | Link:

Tak, tak i tak. Jest jedna tylko uwaga. Wszyscy węszą jakiś diaboliczny plan zapisany w jakimś almanachu, a tymczasem może to być zwykła strategia adaptacyjna, w której dobiera się ad hoc działania po wystąpieniu określonego zespołu czynników. Np. nomen omen algorytm genetyczny. A najprawdopodobniej nic takiego nie ma i mamy tu przypadek działania takiego złośliwego "ducha dziejów", dżina, którego wypuściły "nauki" społeczne i zaniedbały profilaktykę. Insanity.

Nie tak dawno prezentowałem figury Jezusa Pakersa z Korei, a dziś mamy już efekt śledztwa urzędnika, który zmarł z wycieńczenia, tropiąc przypadki rozprzestrzeniania się koronawirusa i członków sekty chrześcijańskiej:

1) Guru sekty odpowie za epidemię: https://niezalezna.pl/313819-g...
2) Chrystus Pudzian: https://noizz.pl/rozrywka/kore...
albo https://www.redbubble.com/peop...

Obrazek użytkownika jazgdyni

02-03-2020 [22:32] - jazgdyni | Link:

Też uważam, że jest to dynamiczna strategia adaptacyjna. Często bierzemy to, co podsuwa nam los i to obrabiamy. Proszę tylko zauważyć inne znaczenie tęczy, Nie ma już czerwonych, niebieskich, czy czarnych. Pełny melanż. Dla mnie jedyny rozsądny podział to tradycjonaliści versus rewolucjoniści. Dodam - tradycjonalizm dotyczy zasad a nie obrony ancient regime'u.

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

03-03-2020 [16:48] - Ryszard Surmacz | Link:

@ jazgdyni, Imć Waszeć
Przepraszam, ale nawalił mi komputer, korzystam z uprzejmości. 
Zdaje sobie sprawę, że problem jest globalny (cywilizacyjny), To schyłek naszej cywilizacji. Moim zdaniem, to wszystko, co przeżywamy powoduje bałagan tego okresu. Jedni chcą zburzyć porządek, inni chcą go bronić, a jeszcze inni czekają na wynik tych zapasów. Ale generalnie mądrych nie ma. Najważniejsze jest określenie siebie i z tego powodu powrót do własnych korzeni, a także zrozumienie istoty, w tym wypadku, polskości, jest konieczny. Bo w oparciu o te wartości, świadomie czy nie, będziemy się zachowywali. Niewiedza w tym zakresie prowadzi do chaosu, wiedza do porządku i systemowej obrony. To takie proste, a jednocześnie, aż tak trudne. Największą przeszkodą jest kłótnia w rodzinie. 

Obrazek użytkownika jazgdyni

03-03-2020 [18:08] - jazgdyni | Link:

Widzisz Ryszardzie,

tu jest nie tylko samookreślenie, które oczywiście jest bardzo ważne, szczególnie w budowie własnej tożsamości, ale jeszcze głębiej; rdzeń, szkielet na którym buduje się całą swoją osobowość. Przez lata komuny i brak właściwych wzorców, szkielet ten uległ atrofii. Czym on jest? To baza, jądro całego zbioru, najwyższych wartości moralnych. Od kindersztuby i wpojonego szacunku do drugich, a w szczególności do starszych, aż do odpowiedzialności za wszystkie swoje czyny i słowa.
Popatrzcie tylko na te programy przy stole u Klarenbacha, czy Rachonia - jak ci ludzie ze sobą rozmawiają? Zgroza.