Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Świadomość religijna i więź kościelna

Izabela Brodacka Falzmann, 08.12.2011
To tytuł bardzo grubej książki Leszka Kołakowskiego poświęconej jak sam pisze;” studiom nad chrześcijaństwem bezwyznaniowym siedemnastego wieku”. Swego czasu do dobrego tonu należało posiadanie tej książki na półce. Niewielu jednak zdołało ją przeczytać, bo liczy sobie przeszło 650 stron.
Zresztą dobry ton nie wymagał wówczas czytania książek, lecz należało je posiadać. Żelazną pozycją na inteligenckiej półce było na przykład  „Być i mieć?” Gabriela Marcel. Niektórzy przewrotnie dodawali: „Żeby być, trzeba mieć”  Dotyczyło to również książek. Żeby być ( w środowisku) trzeba było książki mieć.
Nic w tym dziwnego- książki były trudno dostępne,  kupowało się je spod lady.
Ciekawa jestem ile osób zabijających się żeby kupić „Ulissesa”  naprawdę przebrnęło przez ten grubaśny, niebieski tom?
Wracając do „Świadomości..”. Jest to książka fascynująca, dobrze udokumentowana, pozwalająca zrozumieć na czym polega sekciarstwo w kościele i z jakimi cechami charakterologicznymi jest związana zdumiewająca dla mnie potrzeba toczenia zaciekłych walk o imponderabilia. W dawnym i nowym sensie tego słowa. Kiedyś to słowo oznaczało nieistotne drobiazgi. Potem jego znaczenie ewoluowało. Teraz oznacza rzeczy najistotniejsze. Często są to jednak drobiazgi, które z niezrozumiałych powodów  dla niektórych są najistotniejsze.
Czytając na przykład rozdział poświęcony pewnemu człowiekowi, który był autorem około 150 dzieł teologicznych, który przeszedł przez prawie wszystkie główne formacje religijne swej epoki- jezuityzm, jansenizm, kalwinizm, mistykę, aby stać się twórcą nowej sekty chiliastycznej można odnaleźć zarówno w jego rozwoju jak i projekcie religijnym model „sekciarza doskonałego”. Ten człowiek to Jean Labadie. Typowa i pouczająca historia Labdie’ego to mówiąc w skrócie- historia nadziei na kościół widzialny, który utożsami się z niewidzialnym za sprawą, że tak powiem podwójnej predestynacji. Za sprawą wyjątkowej misji, którą – jak wierzył- powierzył mu Bóg i wyjątkowych łask, którymi go w związku z tym obdarzył.
Bardzo łatwo zwekslować zdumiewający fenomen rozwoju chrześcijaństwa bezwyznaniowego w kierunku taniego psychologizowania, doszukując się w mistycyzmie kompensacji erotycznej. Przyczyniły się do tego filmy i powieści na temat afery w Loudun.  („Matka Joanna od aniołów”). To banalna trywializacja opisywanego zjawiska.
Obiecywałam sobie, że nie będę na tym forum poruszać trzech tematów. Jednym z nich jest metodyka nauczania. Jak to bywa z uzależnieniami wystarczył ten jeden, jedyny raz, żeby wpaść w ciąg. Drugim tematem tabu była religia. Obecnie jest mi już wszystko jedno, więc szybko sformułuję to co chciałam przekazać, a potem się zaszyję. W mazurskim lesie, bez laptopa.
Otóż Kołakowski powiedział kiedyś, że ten kto twierdzi, że wszystkie kultury są równowartościowe, żadnej z nich nie traktuje poważnie. Nie miał tu na myśli konkretnie religii, była to raczej reakcja na antropologię strukturalną z jej obsesją nie wyrażania sądów wartościujących wobec kultur, ale twierdzenie to religii również dotyczy.
Jeżeli ktoś twierdzi, że  równie wspaniały jest islam, judaizm, buddyzm, praktyki woodoo i okadzanie dymem znaczy, że traktuje to wszystko jak folklor. Piękny jest kujawiak, ale góralski też nam się podoba. Czy przyszłoby nam jednak do głowy umierać za kujawiaka?
Jest to nieusuwalna antynomia. Każdy wierzący musi być przekonany, że jego religia jest jedynie prawdziwa, w pełnej świadomości, że wyznawcy innych religii mają nie tylko prawo, lecz wręcz obowiązek twierdzić tak samo.  Inaczej wierzący nie jest naprawdę wierzący, a jest raczej religioznawcą, albo podróżnikiem po religiach i kulturach i ich kolekcjonerem.
Ekumenizm, religia synkretyczna są w świetle tego zupełnie bez sensu. To gorzej niż folklor, to Cepelia. To tak jakby porównywać autentyczne  góralskie pieśni oparte na gamie 12 tonowej  z przyśpiewkami ceprów.
Jeżeli przyjmiemy, że wszystkie drogi prowadzą do tego samego Boga, który bywa tylko różnie nazywany, rodzi się pokusa, żeby wybrać sobie ścieżkę własną, najłatwiejszą, najmniej kamienistą. Nie trzeba przestrzegać żadnych zasad. Przecież nikt nie jest święty, a wszyscy jesteśmy „w drodze”.
Prowadzi to do całkowitej laicyzacji życia, albo do tworzenia własnych religii. Ich liczba zarówno w opisywanym przez Kołakowskiego XVII wieku jak i obecnie, na przykład w Stanach Zjednoczonych, świadczy, że nikt w tej dziedzinie nie traktował nigdy poważnie propozycji Ockhama czyli intelektualnej zasady nie mnożenia bytów ponad potrzebę.
A w zrozumieniu tej nieusuwalnej antynomii, w zrozumieniu, że każdy naprawdę wierzący musi swoją religię uważać za jedynie prawdziwą, realizuje się  tolerancja, chrześcijańskie miłosierdzie i przeświadczenie, że niezbadane są wyroki Boskie.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 10946
Domyślny avatar

Andrzej

09.12.2011 11:43

Bardzo dobry tekst: prosty, zrozumialy i uczciwy.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

09.12.2011 22:41

Dodane przez Andrzej w odpowiedzi na Potrzebny tekst

Dziękuję!
Domyślny avatar

Irvandir

13.12.2011 01:11

Nie rozumiem czego wszyscy chcą od "Ulissesa". Mnie się bardzo podobał. Ale ja jestem matematykiem i przemawia do mnie struktura, a nie tylko bajka. O tym, że z wymieszania wszystkiego w jedneym worku nie powstaje nowa jakość pisał już Umberto Eco w "Semiologii życia codziennego". Dla mnie ekumenizm polega na szacunku dla innego wyznania, podobnie jak szanuję dyskutanta, który ma argumenty na poparcie swojej tezy, ale w mojej ocenie zbyt słabe. Ma prawo do własnego osądu, podobnie jak ewangelik augsburski ma prawo do uważania, że jego wyznanie jest najlepsze. Ale myślę, że aby to uznać, trzeba najpierw być pewnym słuszności własnego wyboru, bo wojny w ramach chrześcijaństwa biorą się ze strachu, że może jednak tamci są lepsi. Kołakowski nie obserwował dzisiejszego walczącego prawosławia i zazdrosnego grekokatolicyzmu.Zresztą anglikanie chyba też nie są zachwyceni masowym przechodzeniem na katolicyzm swoich braci, ale, trzeba przyznać, że sami na to sobie zapracowali.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

13.12.2011 11:38

Dodane przez Irvandir w odpowiedzi na Dygresja

Mi się tez Ulisses Podobał. Ale na półkach znajomych bywał w koszulce, nie otwarty.:)

Stronicowanie

  • Pierwsza strona
  • Poprzednia strona
  • Wszyscy 1
  • Wszyscy 2
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 058
Liczba wyświetleń: 7,749,310
Liczba komentarzy: 21,207

Ostatnie wpisy blogera

  • Jedenaste przykazanie
  • Trybunał Sprawiedliwosci Unii Europejskiej niszczy europejskie wartości
  • Prawda przeciw prawdzie

Moje ostatnie komentarze

  • Jak wspomniałam w tym tekście trafiłam w piwnicy na zbiory znajomego z konspiry zatytułowane " staliniana" z dopiskiem " who is who". Na końcu dodał polską literkę. Nieodmiennie mnie to bawi choć…
  • Wstydzić się powinien ten kto przez nieobyczajne zachowania narażał zycie innych niewinnych ludzi. Tak się złożyło, że zginął a dama uciekła.  Gorszy sie opisaniem tego casusu tylko ten kto…
  • W szkole w której uczyłam młodzież mówiła : " po nazwisku to po pysku". Jak zapowiadałam bedę w uzasadnionych przypadkach jechać po nazwisku. Oto pierwszy eksponat ze zbioru oznaczonego kryptonimem…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Buzzy, Witam -Przeczytałem Pani dywagacje na temat Ruchu i Proroka z niejakim zdumieniem. Akurat tak się składa, że pisałem pracę na temat Proroka i przeprowadziłem w IPN kwerendę na jego temat, ale też…
  • Tomaszek, Kiedyś było przysłowie "Kto ładnie ukradnie i schowa ładnie , temu na starość jak z nieba spadnie " Ładnie moim zdaniem pasuje lepiej . Tym bardziej że to skuteczne . A i na emeryturę Unijną liczyć…
  • Tomaszek, Lalunia Wiśniewska . Przecież przeprosił . Czego się czepiasz ?

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności