PiS już zmiękcza pierwotny projekt zmiany SN, czyli zaczyna się cofać – bez sensu. Ustępuje przed zarzutem „zawłaszczania” władzy przez ministra. Za chwilę ustąpi dalej, bo opozycja wymyśliła, że nowy SN sfałszuje wybory.
Oczywiście dobrze wiadomo, że każdy sądzi podług siebie, dlatego totalniacy przypisują PiS plany, które sami realizowali przez lata, czyli zależność sądów od władzy i fałszowanie wyborów. Jak widać, wg opozycji to normalka i należy tylko dopilnować, żeby „nasi” utrzymali się na stołkach. Żałosne to z sumie, a cofanie się PiS świadczy o tym, co napisałam wczoraj – nie ma porządnego planu zmiany obecnego bagna, bo nie można zmienić konstytucji > wniosek:
Duda miał rację, próbując skupić się na zmianach w konstytucji, aprobowanych przez społeczeństwo w referendum. To nadal byłaby tylko opinia, ale mocna, bo wyrażona przez naród.
Sędziowie w sejmie to paranoja, od tego mają posłów, żeby wygłaszali ich opinie. Sytuacja, kiedy I Prezes SN coś tam wygaduje z mównicy sejmu, jest najlepszym dowodem na to, że ta pani ma w nosie apolityczność, jej głównym zadaniem jest obrona przywilejów swojej kasty.
Podsumowując > jesteśmy w sytuacji, kiedy kasta prawnicza wymówiła służbę państwu. Zmiana ustroju sądów powinna była pozwolić na to, żeby wypieprzyć z zawodu prowodyrów buntu. KRS, nawet wybrany od nowa, w życiu tego nie zrobi, sami się przekonacie - dłużej klasztora niż przeora, każdy to wie.
Smuteczek....
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 21941
A mnie już, prawdę mówiąc, śmiertelnie nuży zastanawianie się czy Jondruś Kornhauser jest bardziej "nasz Jondruś", czy "ich Kornhauser", oraz debatowanie nad tym, jakie jeszcze, ciężkozbrojne i zabójcze nałogi personalne ma Jarosław.
"Dobranoc Ojczyzno, już czas na sen", jak śpiewali ongiś, plecący jenteligenckie wianki na grobie, do którego schowała Polskę komuna, tzw. Starsi Panowie?
Ale najgorsze, że to się zaczyna układać w jeden, nabierający tempa (PO)ciąg. Hołd lenny wobec "białej kasty" (Radziwiłł z jego planami odpłatności za szpitale), samobójcze i wspierane przez Szydło plany opodatkowania paliwa przez jednego z najbardziej koszmarnych - i nie do usunięcia, mimo afer z jego i CBA udziałem - ministrów w jej rządzie (Adamczyk). A wcześniej ponowny (po raz pierwszy wybrało go PO w 2009 r.) wybór Jagiełły na szefa PKO BP, który to bank jest nadal najgorszy dla klientów, jeśli chodzi o oprocentowanie wkładów, kredytów i opłaty.
Dokładnie, pisałam o tym wczoraj. Cofanie się przed bandą to oznaka słabości, a nie żadne tam demokracja.
totalniacy przypisują PiS plany, które sami realizowali przez lata, czyli zależność sądów od władzy i fałszowanie wyborów. – Z tego co pamiętam, sądy były zależne od władzy w takim samym stopniu jak teraz. Co do fałszowania wyborów, niedługo dwa lata miną od kiedy do władzy doszli ludzie, którym, wydawałoby się, powinno zależeć, i nic – temat wyparował. Wygląda więc na to, że to jendak tylko element pisowskiej mitologii.
Prezydent rzucił temat zmiany konstytucji, ale, o ile pamiętam, jedyną konkretną rzeczą, którą zaproponował była data. Bez sensu.
Dzisiejszy dzień jest czarnym dniem w historii Polski.
Pierwszy raz sie z toba zgadzam...
"Przyznam się, że o tej pani prof to ja nie słyszałem."....i po co robisz z siebie kretyna????
To taki złośliwy gnom w spóodnicy co nasika nawet do swojego mleka.
Jeszcze nie wiem czy już mi ktoś napluł w twarz ale takie mam wrażenie.Dziś się chyba nie obudzil prezydent z letargu czy rżnie głupa udajac ,że nic nie wie co PIS zamierza.Nie chce wyciagać zbyt daleko idacych wniosków ale wyskoczenie z czymś takim i to dziś gdy miało byc głosowanie o KRS i losach SN.Co najmniej dziwne i zastanawiające i nie ukrywał ,że to jest ultimatum,albo po mojemu albo nie będzie mojego podpisu.
To jest koniec zabawy w "dobrą zmianę".
Ale to wszystko tylko pod warunkiem, że czynnik "Kornhauser" nie odgrywa tu decydującej roli i rzeczywistym celem Prezydenta nie jest zablokowanie zmian.
Słusznie pisze dzisiaj Tarantoga, że są sprawy, w których warto się ugiąć by zwyciężyć i są sprawy pryncypialne, w których nie można się cofnąć. Taką pryncypialną sprawą jest odzyskanie niepodległości. Nie zrobimy tego z kontynuacją struktur IIIRP, które opanowane są przez marksistów postsowieckich przeflancowanych na marksizm tzw. Zachodu, czyli marksizm kulturowy. To nie jest sprawą dyskusyjną, a Prezydent otworzył drogę do dyskutowania z antypolską agenturą czy powinna zostać odwołana.
Nastepny co jest ZA a nawet PRZECIW..
Glos Suwerena dalej nie jest slyszany i brany pod uwage. A w tym przypadku 70 % ludzi DOMAGA sie daleko idacych zmian w Wymiarze "sprawiedliwosci"
3/5 glosow przeklada sie na 378 glosow w Sejmie..PIS ma 234...No i po Reformie..Zdrada pachnie w powietrzu..
Dudzie blizewj do Kornhauserow niz do wlasnych wyborcow..Policzek od kogos komu sie zaufalo boli szczegolnie.Wnioski na przyszlosc zostaly wyciagniete.
Jak sadzisz ,Kaczynski sie ugnie ?
Dostala sie w moje rece twoja ksiazka o Cystersach.Swietny i interesujacy szkic Historyczny.Serdecznie Gratuluje !
Te odznaczenia dla emerytów z szeregów UW, których nawet nie chcieli odbierać, ale za wszelką cenę chciał im coś dać...
Po wizycie Trumpa ambicje mogły poszybować jeszcze wyżej.
Słyszeliśmy też o systemie prezydenckim, o konieczności wzmocnienia jego roli...
Mieliśmy nagonkę na Macierewicza, w którą aktywnie włączone było zaplecze polityczne prezydenta. Było włączone, ale wyglądało to tak w porywach, jakby to ono za tą zadymą stało.
Dla ludu gesty, miny i przyklęki, a polityka swoją drogą...
Gorzej- bo nie ma pewności, czy prezydent posiada choć połowę tego politycznego zmysłu, jaki ma Kaczyński.
Dowód: gra na Chiny i na Stany Zjednoczone. Jeśli to jest objaw geniuszu, to gdzieś te kroki powinny się zatrzymać. Może to jeszcze nie jest ten moment.
Według mnie szkody wypływające z tej sytuacji są trudne do przewidzenia. "Totalna" odczytała sytuację jako wygraną bitwę i złapała wiatr w żagle.
Daleko tak nie zajedziemy. Chyba, że dzisiejszy, czy też wczorajszy telefon od Merkel miał głębsze znaczenie, niż to ujawniono.
"Tymczasem blatowanie z czerwonymi układami w terenie trwa." Współpraca lokalnych działaczy PiS z komuchami zawsze była, to zwykłą prywata i brak charakteru. Znam to. Może uwikłanie nie raz też.
Co do trolowania sam podaj przykład i co przez to rozumiesz.
.Ty piszesz ,gdzies ,ktos i ja mam w to uwierzyc...!? Jak ja pisze o Układzie Wrocławskimponad podziałami ale w ich wspólnym interesie który jest to wymieniam nazwiska w tym i ludzi co są w PIS .
Kukizowcy mogli się układać z Prezydentem w sprawach ustaw o innej wadze dla przełamania dominacji PiSu, który unika kompromisu tam, gdzie Polska mogłaby zyskać na poszerzeniu koalicji.
Np. środki własne 10%, dotacja miasta 20%, środki unijne 70%. Środki własne z NFZ, czyli ZUS, dotacja miasta z podatków, środki unijne z podatków via Bruksela. Zysk dostawcy prywatny. Decyzje z urzędu. Urząd z takiej czy innej nominacji. Powszechne.