"Ortodoksyjni pisowcy" (zastrzegam sobie prawo autorstwa tego określenia), to w mojej opinii przynoszący ogromne szkody wizerunkowe partii Jarosława Kaczyńskiego toksyczni, zacietrzewieni i nieprzyjaźni ludziom osobnicy, których charakteryzuje wściekła i fanatycznie nienawistna agresja w stosunku do każdego, kto ośmieli się choćby jednym słowem Prawo i Sprawiedliwość skrytykować.
Szeregowi "ortodoksyjni pisowcy" to zwykle zaawansowani wiekowo uczestnicy celebrowanych w całym kraju miesięcznic smoleńskich oraz waleczni bojownicy spod znaku Ojca Dyrektora i nie boję się tego powiedzieć ludzie niebezpiecznie nawiedzeni bałwochwalczym i całkowicie bezkrytycznym uwielbieniem partii Jarosława Kaczyńskiego.
Zaś prominentni "ortodoksyjni pisowcy" to piastujący od zawsze, na zasadzie zasiedzenia, ważne stanowiska w partii Jarosława Kaczyńskiego "jajogłowi hamulcowi" (do tego terminu też sobie zastrzegam prawo autorskie), którzy przez całe lata nie robiąc nic, bądź prawie, piastują swe stanowiska głównie dzięki temu, że są bezgranicznie wiernymi i zaufanymi szablami Jarosława Kaczyńskiego, których umiejętności są, jeśli nie żadne, to prawie. Najgorsze jest jednak to, że ci ludzie, także po roku 2015 piastują kluczowe stanowiska w państwie, że tylko wspomnę posady: Marszałka Sejmu, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego partii rządzącej i ministra do spraw równego traktowania. A jeszcze gorsze jest to, że ci ludzie nie tolerują w partii kreatywnych aspirantów do politycznej kariery, a nie daj Boże zdolniejszych i młodszych niż oni, o czym wielokrotnie pisałem.
Wszelkie moje próby przekonania odwiedzających moje blogi „ortodoksyjnych pisowskich komentatorów” (do tego terminu również sobie prawo autorskie zastrzegam), że krytykując konstruktywnie PiS de facto tej partii dobrze życzę i sprzyjam przypominały rozmowę ze ślepym o kolorach, czemu zwykle towarzyszyły rzucane w moją stronę obraźliwe epitety, insynuacje, a nierzadko wulgaryzmy rynsztokowe (szczególnie na Naszych Blogach Niezależnej.pl), co uciążliwie kaleczyło moją estetyczną wrażliwość. Wytykano mi z nienawistną furią, że krytykując PiS jestem stojącym na barykadzie okrakiem zdrajcą narodowym, który wbija nóż w plecy Jarosława Kaczyńskiego, a niektórzy szaleńcy nawet mi zarzucali, że jestem tajnym agentem Platformy i nie mam prawa się „blogerem prawicowym” mianować.
Do tej pory faktycznie przedstawiałem się, jako „bloger prawicowy”, ale miarka się przebrała i dla komfortu psychicznego Gości moich blogów oraz celem zagwarantowania wysokiej kultury dialogu na moich witrynach internetowych zmieniam od dnia dzisiejszego swój blogerski status „prawicowego blogera” i od tej chwili będę się uważał za niezawisłego „blogera oddanego prawdzie i sprawom ważnym dla państwa, w którym żyję”, do czego zresztą już od dawna się przymierzałem, bo moim zdaniem nie do końca jednoznaczne słowa „prawica” i „prawicowy” już się zdewaluowały w społecznym odbiorze zwłaszcza, że zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak Platforma Obywatelska uważają się nadal za partie „prawicowe”.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)
Post Scriptum
Komentarze dodane do tej notki, w znakomitej większości przypadków autorstwa „ortodoksyjnych pisowców” są, że tak powiem modelowym świadectwem mentalności rzeczonych. Bo Państwo, zwracam się wyłącznie do „ortodoksyjnych pisowców” chcielibyście, żebym myślał i pisał tak, jakbyście sobie Państwo życzyli, a gdy tego nie robię i pozwalam sobie na samodzielne myślenie dostajecie ataków niepohamowanie agresywnej furii oskarżając mnie o zdradę i wymyślając mi od najgorszych. A to już jest swoisty terroryzm poprawności politycznej, ale tym razie w wydaniu prawicowym. Tak. Tak. Nie pomyliłem się. To jest przypadek „prawicowej poprawności politycznej” działający na tej samej zasadzie, co „lewacka poprawność polityczna”, o której chyba ze sto notek napisałem.
Pisząc blog uważam się za niezależnego dziennikarza społecznościowego oddanego prawdzie i sprawom ważnym dla państwa, w którym żyję, który nigdy się nie ugnie przed terrorem poprawności politycznej ani lewackiej, ani prawicowej, ani żadnej innej. Takie zasady wyniosłem z domu i będę im wierny do samego końca. I to było zasadniczą przyczyną, dlaczego zmieniłem swój status blogerski.

naprawdę a nie jest moja opinia taka jaka byś oczekiwał.
Niezależny bloger nam się tu objawił -jaja większe niż berety sobie robisz ...!
No, to mamy pierwszy komentarz potwierdzający słuszność tego, co w notce napisałem. Teraz czekam na następne. Proszę się pośpieszyć, bo będę numerował, więc jest jeszcze szansa na pudło.
A teraz za tak celne, konkretne twierdzenia zostanie Pan wdeptany w ziemię, chyba że wcześnie wypisze się z tego "prawackiego" blogu...
"I czy nie za często i bezmyślnie nadużywa się terminu "lewak, lewactwo" ?..."
-----------------------
Myślę, że zbyt rzadko.
"...więc rycerz gotyckie okno otworzył szerokim gestem,
Wychylił się i zahuczał: - W porządku! Świnia jestem!!!
Zaczym nałożył bambosze i legł na niedźwiedziej skórce
Przy polędwicy z pawicy, denaturacie, bandurce i dwórce.
Zaś okrzyk z wieży poleciał po górach i po dolinach,
I każdy, kto go usłyszał, powiadał: - Też mi nowina!"
Pozdrowienia :-)
No, to ma Pan drugie miejsce, czyli srebrny medal, za potwierdzenie słuszności tego, co w notce napisałem.
Pozdrowienia odwzajemniam
Ja prdl az sie za glowe zlapalem ... cudnego mamy tego "misia"
Już się bałem, że się Pan nie załapie na pudło, a jednak ma Pan brązowy medal.
Teraz oczekuję, kto zajmie miejsca punktowane.
"by jak najdłużej nas tu pan bawił. Zabawę zapewnia pan "przednią"..."
---------------------------------
A są tańce na rurze? Bo nie ukrywam, że też mam ochotę się ubawić. Niecierpliwie czekam na odpowiedź.
"Odpowiem i nawet polecę ale jak pan dojdzie do siebie..."
------------------------
Ależ ja jestem w pełnej formie i jestem gotów Wisłę w pław przepłynąć, żeby zobaczyć panią Angelę na rurze.
Miejmy nadzieje ,ze jego popioly rozwieje wiatr...Bowiem po krotkiej przerwie moze zaistniec na NB pod nowym nickiem jako Feniks...brrrrr
"Miejmy nadzieje ,ze jego popioly rozwieje wiatr...Bowiem po krotkiej przerwie moze zaistniec na NB pod nowym nickiem jako Feniks...brrrrr..."
--------------------------
Zimno Panu? Walnij Pan setę i poczuje się, jak kaloryfer w najtęższe mrozy.
1. Macierewicz - rozpędził klikę czerwonych generałów i pułkowników. Biorąc pod uwagę poziom rozwścieczenia PONowoczesnej bolszewi - Macierewicz to robi NAPRAWDĘ. Teraz oczekuję, że Ziobro zrobi to samo z "kastą nadzwyczajnych ludzi".
2. Sprzeciw PISu wobec osiedlania w Polsce tzw. "uchodźców" czyli azjatycko-afrykańskiej dziczy, która właśnie wykańcza kraje zachodnie.
3. Polityka historyczna - podoba mi się odznaczanie ostatnich AKowców, WINowców i NSZ-towców czy też wyprawianie uroczystych pogrzebów bohaterom zamordowanych przez komunistów (Inka, Zagończyk). Mam nadzieję, że doczekamy uroczystych pochówków rotmistrza Pileckiego i generała Nila.
Co mi się nie podoba w rządach PISu?
GOSPODARKA!!!
Kompletna klapa!!! W tej dziedzinie PIS jest typową partią sojalistyczną, która wzoruje się na przedwojennej sanacji. Kaczyński , podobnie jak Piłsudski uważa, że państwo ma wszystkim zarządzać, a sprawy załatwi wymiana urzędników... Kombinacje Morawieckiego z podatkami (które oczywiście poszły w górę), lewackie bredzenie o innowacyjności - to wszystko zamiast radykalnych obniżek podatków (patrz Rumunia!) i likwidacji tego cholernego ZUSu. Morawiecki nie rozumie, że 90% produktu krajowego nie wypracowują producenci rakiet międzyplanetarnych, tylko rzemieślnicy, masarze, piekarze, sklepikarze, producenci makaronu, hodowcy kur itp. Morawiecki tego nie wie, bo skończył amerykańskie, lewackie uniwersytety i nigdy nie pracował (on "zasiadał" w bankach za milionowe uposażenia - swoją drogą ciekawe jakie to "sprężyny" pchały go na te milionowe stanowiska.....).
Jeżeli PIS wyłoży się - to będzie właśnie wina ich podejścia do gospodarki....
Zwalczam pogląd głoszony zwłaszcza z prawej strony pt: "PIS - PO - to samo zło". Głoszą go ludzie, którzy - albo są pełni złej woli chcąc mieć premiera Schetynę i wicepremiera Petru, albo są kompletnymi durniami i nie powinni zajmować się polityką. Dopóki po prawej stronie nie ma partii, która może wygrać wybory i przejąć władzę jesteśmy skazani na PIS.Należy ich krytykować, naciskać, ale nawoływanie do obalenia tego rządu to nieodpowiedzialność, albo zła wola....
No wreszcie jeden merytoryczny komentarz. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
Ten Pana tekst chyba niczego nie zalatwia. Pozornie Pan odcina się swoim adwersarzom, co byłoby dla mnie jak najbardziej do zrozumienia, a znow tak naprawdę uderza Pan w PiS. I jakos ciężko w tym zauwazyc cos konstruktywnego. Ciezka sprawa z Panem, choc z drugiej strony wiem, dlaczego Pan to robi (być może nawet nieumyślnie).
"Ten Pana tekst chyba niczego nie zalatwia..."
------------------
Dobrze, że wtrącił Pan słowo "chyba":
A wie Pan, co ten tekst załatwia? Nie? No to Panu powiem. Załatwia mi spokój sumienia!
Serdeczności!
"I tak Krzysiu nie dorównałeś do poziomu Passenta..."
-----------------
Dalibóg nie przypominam sobie, żebym z Panem na ty przechodził.
"NARESZCIE !!! Chociaż po prawdzie nigdy nim pan nie był !..."
------------------------
Może Pan ma rację. Bo choć bardzo chcę im pomóc utrzymać władzę, to mentalnie i estetycznie do nich za cholerę nie pasuję.
Ale się ubawiłem, jak mówią po pachy :))))))
"Dla sympatycznego Pana Krzysia "pucio-pucio"!
Nie wiem na jakiej podstawie Pan siebie zakwalifikował jako prawicowego blogera, tak mogło się wydawać na początku, potem jak zaczęły wychodzić Pańskie poglądy, a już szczególnie to:
"BÓG HONOR i OJCZYZNA. Wszakże bez zbędnego patosu i z należytym temu pięknemu hasłu umiarem.",
to wszystko było wiadome, jak obecna deklaracja, która jest zdjęciem maski.
Panu bliżej do poglądów lewacko-liberalnych, w których nie ma miejsca na najważniejsze wartości dla Polaka, prawicowca, katolika.
Pańskie oświadczenie jak widać, zjednało właśnie te środowisko, które obwinia za nieszczęścia swojej rodziny, ładne "kwiatki", ale to i dobrze.
Ma Pan rację, już nikt nie będzie Panu wytykać fałszu, że jest prawicowym blogerem, ale niech Pan nie liczy, że będzie miał spokój, lewak to największy wróg, nie zasługuje na litość, więc proszę się liczyć z "ostrą jazdą".
Tylko patrzeć, jak zaczną się sypać oferty z Nowoczesnej, KODu, szczególnie z PO, oni lubią takich "zdekonspirowanych" prawicowców, pełno ich w tej organizacji od Sikorskiego zaczynając, tylko czy wytrzyma Pan na NB, na Sorosowym S24 będzie miał sporo sympatyków od Gucia zaczynając, po Amstera, czy innego Lchlipa :)))))
Powodzenia i pozdrawiam.
Zdrowia zycze, bo na ....
"Nazwa własna "Ortodoksyjni pisowcy" została już wcześniej zastrzeżona przeze mnie na spółkę z gen. Kiszczakiem. Ponieważ jak wiemy gen. Kiszczak odszedł na "wieczną wartę" wszelkie prawa należą do mnie ..."
-------------------------
A gdzie mogę znaleźć konkretne dowody tego zastrzeżenia? Będę wdzięczny za odpowiedź.
Był narcyzem,mitomanem,dewiantem z zaburzeniami osobowości...
No i był ortodoksyjnym wyznawcą KOD-u,PO,SLD i targowicy.
Kumpel Urbana,Passenta i funkcjonariuszy z TVN 24..oczywiście .mentalnie.
Dedykuję tę pieśń...ECHO TVN 24
youtu.be
"fotka niezła ale dlaczego pan nie dał swojej ?..."
--------------------
Bo nie miałem Pańskiej. Jak mi Pan wyśle swoją fotkę to ilustrację notki zmienię.
"moze być, ze pan yntelelktualnie wypróżniasz się na mnie...:
----------------
czytam i zadaję sobie pytanie, gdzei się takie chamy rodzą?
Ja także, cokolwiek odważyłem się napisać, otrzymywałem nie łatki, tylko osobiste obelgi! Czytając blogi Pana Krzysztofa poznałem tych "komentatorów" - nigdy merytorycznie do treści, tylko ubliżanie i ośmieszanie osoby. Nie zgadzam się również z tezą Pani xeny, że nie jest ważną sprawa wyglądu, ubioru, wyrazu czy postawy, dla znacznej części naszego społeczeństwa ma to znaczenie ogromne. To dzięki PR właśnie PO mimo tylu przekrętów i fałszu mogła rujnować moralnie i ekonomicznie Polskę. Ponadto nie łudźmy się, we władzach PIS działa agentura, tak jak to było w Solidarności.
Z uszanowaniem dla Pani xena2012 i pozdrowienia Panu Krzysztofowi (mimo tylu przykrości, proszę pozostać z nami w prawie, prawdzie i sprawiedliwości}.
Nie widzi Pan, ze pan Krzysiek wybral swój konik - czyli wygląd, ubior, nienaganne maniery, savoir-vivre, Francja-elegancja. Emmanuel Macron (może przesadzilem z tym ostatnim) - po to tylko żeby walic w PiS jak w bęben? Nie wiem czy robi to swiadomie. Przypuszczam, ze może być inny powod.
Tak czy owak, pan Krzysiek powinien doskonale wiedzieć, ze narazi się na (sluszna) kontre ze strony komentatorow. Zupelnie inna sprawa to jak niewybredne bywaja te ataki.
Ponadto trzeba zrozumieć, że do części naszego społeczeństwa można dotrzeć piwem, watą cukrową czy golizną ładnej dziewczyny jako przynętą dla przekazu prawdy i rzeczywistych wartości. A jak jest w handlu ? Czy łatwo sprzedać najlepszy nawet towar bez odpowiedniego, atrakcyjnego opakowania? Wiem, to są frazesy, ale maja odniesienie do polityki, a w naszej rzeczywistości mają często większe znaczenie niż samo działanie dla dobra Polski. Pozdrawiam Pana.
"Nie wiem czy robi to swiadomie. Przypuszczam, ze może być inny powod..."
-------------------------
Oczywiście, że świadomie, a tym innym powodem jest to, by PIS nie oddał władzy Platformie w następnej kadencji. Myślę, że wyrażiłem się uprzejmie i jasno.
Pozdrawiam, jak zawsze serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
"Ja także, cokolwiek odważyłem się napisać, otrzymywałem nie łatki, tylko osobiste obelgi!..."
------------------------
Czy byłby Pan uprzejmy przytoczyć konkretny przykład.
Pozdrawiam, jak zawsze serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
"Panie Krzysztofie, nie jestem w stanie szukać w historii tego blogu i podawać cytaty..."
----------------------
Ale insynuować był pan w stanie. Brzydko się Pan bawi.
Pozdrawiam.
"Ostatnio HenrykHenry nazwał mnie Pana klonem..."
----------------------
I to jest właśnie jeden z tysięcy przykładów, jakie określają mentalność "ortodoksyjnego pisowca" czego pan HenrykHenry jest przykładem modelowym. Proszę pamiętać, że z ortodoksyjnym pisowcem racjonalna rozmowa jest niemożliwa.
Pozdrawiam Pana serdecznie
"Każdy dzień przynosi problemy gospodarcze,społeczne,polityczne i sa one coraz większe,coraz trudniejsze..."
-------------------------
No to z innej beczki.
Dziś od rana blogerskim zwyczajem oglądałem wiadomości przemiennie na TVP info, TVP 1, TVN24 oraz Radio Trójka.
Wszystkie wiadomości w TVN24 i Radio Trójka zaczynały się od dzisiejszych uroczystości pogrzebowych Zbigniewa Wodeckiego. Natomiast w TVP Info i TVP1 nie podano na ten temat ani słowa. Tak jakby Wodecki nie istniał.
Nie najlepiej to chyba świadczy o mediach rządowych.
A jak się skończyła msza w Kościele Mariackim poszedłem na kawę, gdzie spotkałem grupę pisowskich "ortodoksów". Jak spytałem, czemu nie pożegnali Wodeckiego to postukali się w głowę i prychnęli nienawistnie. A przecież Wodecki śpiewał dla wszystkich, zaś sztuka powinna być wolną od politycznych uprzedzeń.
Ciekaw jestem Pani zdania na ten temat.
Pozdrawiam, jak zawsze serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
"a skąd Pan wie ,że to byli pisowscy ortodoksi?..."
--------------------
Bo ich znam ponad 50 lat.
"ja nie jestem pracownikiem telewizji..."
------------------
Wymiguje się Pani od odpowiedzi na moje dla Pani niewygodne pytanie.
"Niemniej jak widzę z wpisów na NB na blogu Jazgdyni TVP! i TVP Info wiadomość z pogrzebu podały..."
----------------------------
Nieuważnie Pani czyta moje komentarze. Ja pisałem o rozpoczynających dzień wiadomościach porannych.
Pozdrawiam Panią
to jest ciekawe, jakby na to powiedział Dorn.. ?
ja w TVP1 oglądałem relację z pogrzebu, chyba że mój TV sam się przełączył na inny kanał.
Przypomnę jeszcze, że Pan Wodecki został pośmiertnie odznaczony, więc jak to wygląda w końcu z tą prawdą?
Panu już dziękujemy!
Co do TVP - która Pan laskawie nazywa TV rzadowa (a prywatnie przypuszczam ze TVPiS) - to jakos ja jednak widziałem informacje o pogrzebie Wodeckiego.
Pana problem, panie Krzysku, jest taki ze Pan za dużo TVN24 oglada, i mowie to najzupełniej poważnie. Znam takich fanow tej stacji i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze oglądanie tej stacji w nadmiarze nie wpływa dobrze na ludzi.
Dlatego wlasnie uważam, ze Pana antypisowskie skrzywienie jest jednak niezamierzone i nieświadome.
niezamierzone? , nieświadome ?!
megalomania Pan Krzysia sięga gwiazd :) proszę sobie poczytać:
S24 :))))))
"Zaś o popularność mojego blogu się nie martwię - vide:"
pl.wikipedia.org
"Kurde, Pan to ma szczęście do tych pisowskich ortodoksów. Gdzie Pan nie pojdzie to Pan ich spotyka. A może tylko w Krakowie oni tak grasują calymi hordami?..."
-------------------
Może mi Pan wierzyć, lub nie. Ale w Krakowie są kawiarnie, gdzie spotykają się albo "ortodoksyjni pisowcy", albo "ortodoksyjni platformersi", albo mieszanka ortodoksów ubecko eseldowskich. I jest prawo niepisane, że pisowcom nie wypada wejść do tych kawiarni, gdzie spotykają się platformersi i vice versa. Ja nie żartuję. Polska choruje! I tylko napisów w rodzaju "Nur fur Deutsche" brakuje.
Pozdrawiam Pana
tak jak na Pańskim blogu NB czy S24: także nieformalnie obowiązuje
"Nur für Pasierbiewitz"
:)))))))
Pisze Pan: "Natomiast w TVP Info i TVP1 nie podano na ten temat ani słowa. Tak jakby Wodecki nie istniał."
Tu z Panem się nie zgodzę. Ja oglądałem w czasie pogrzebu TVPinfo. Podczas Mszy św. ta telewizja miała kilka wejść na żywo. Początek uroczystości, kazanie, odczytanie listu Pana prezydenta Andrzeja Dudy oraz pożegnanie na cmentarzu.
A twierdzenie Pana, że na ten temat nie podano ani słowa jest albo złośliwością lub celem zamierzonym. Po prostu jest kłamstwem. Panie Krzysztofie przykro mi to pisać, ale taka jest prawda.
Przez kilka lat z Pana opiniami często się zgadzałem. Nawet w komentarzach wielu twierdziło, że podpisując "bolesław" pisze je Pan sam.
Pozdrawiam, bolesław.
Po pierwsze ogromnie się cieszę, że Pan się znowu pojawił na moim blogu.
A co do sprawy nieuważnie Pan przeczytał mój komentarz, w którym pisałem, że od 6 rano oglądałem... a więc chodziło mi o poranne doniesienia, powtarzam poranne!!!.
"Przez kilka lat z Pana opiniami często się zgadzałem. Nawet w komentarzach wielu twierdziło, że podpisując "bolesław" pisze je Pan sam..."
---------------------------
Wiem, że się Pan na mnie obraził za konstruktywną krytykę nowej władzy Prawa i Sprawiedliwości. Ale zobaczy Pan, że przyjdzie czas, kiedy mi Pan za tę krytykę będzie dziękował.
Pozdrawiam Pana, jak zawsze serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
a tak wygląda Pański komentarz:
"Dziś od rana blogerskim zwyczajem ........ble, ble, ble,ble, ble, ble.,ble, ble, ble.
Natomiast w TVP Info i TVP1 nie podano na ten temat ani słowa. Tak jakby Wodecki nie istniał."
od 6 rano miano transmitować relacje z pogrzebu ??
Pańskie oglądanie wiadomości jest specyficzne, bo jednak wszyscy wiedzieli, kiedy się pogrzeb odbędzie i była relacja w tych reżimowych mediach.
Kwintylian by Panu napisał :"Mendacem memorem esse oportet"
A skąd Pan wie, co najwyżej może Pan przypuszczać, że się obraziłem. Chyba, że Pan wszystko wie. Wtedy to już inna sprawa.
Informuję Pana, że się nie obraziłem !!! Nie komentuję dlatego, że czytając Pan "pyskówki" z blogerami i komentatorami ( oczywiście w/g mnie) są na takim poziomie, że mnie to nie interesuje. Pozdrawiam, bolesław.
Każdy kumaty wie, kto pisze.
UWAGA! Dodałem jeszcze do notki stosowne post scriptum.
Pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
Droga Pani podpisuję się pod Pani opinią i serdecznie pozdrawiam.
zgadzam się, też o tym wielokrotnie pisałem, można powiedzieć, że ogólnie nie "czepiałem" się samej krytyki , ale głownie czasu jej czasu, gdy trwa ostra nagonka na rząd i Prezydenta, jak i samej istoty, jak choćby te ostanie notki o bluzkach, spódnicach czy innych butach, więc się dowiedziałem wielokrotnie żem nie kumaty, ortodoks i inne epitety :)))
Pomyśleć, że stosunkowo niedawno Pan Krzysiu serdecznie mnie pozdrawiał, nawet umawialiśmy się na okazyjną kawę :)) wystarczyło się nie zgodzić z Panem Krzysiem i po "przyjaźni" i to z wieloma blogerami, blogerkami.
Pzdr.