Dlaczego się tym martwię? Już tłumaczę.
Pewien stary rybak z mojej ukochanej Jastarni powiedział mi kiedyś, że Pan Bóg sypiąc helską mierzeję ze złotego piasku musiał być w szampańskim humorze. I wiedział, co mówi, gdyż ta od wieków zmagająca się z morzem piaszczysta kosa ulepiona z uśpionych bałtyckich wydm to dla mnie najpiękniejsze miejsce na ziemi, dokąd od ponad pięćdziesięciu lat każdego roku ciągnę skądkolwiek bym był i choćbym nie wiem, co ważnego miał do załatwienia. Genialny architekt tego osobliwego pomnika natury był, jak na Stwórcę przystało nieśpieszny, bowiem gęsim piórem wykreślane średniowieczne mapy pokazują, że dzisiejszy Półwysep Helski był niegdyś archipelagiem podłużnych wysepek, które na przestrzeni wieków morskie prądy złączyły ze sobą w dziewiczą mierzeję, gdzie osiedli helscy Kaszubi Błotni żyjący od wieków w idealnej harmonii z tamtejszą naturą. Nielekko się żyło na tej bałtyckiej riwierze Północy, a antenaci tubylczych rodów wypływając w karmiące ich morze nigdy nie wiedzieli, czy powrócą szczęśliwie do domu. Ukochali jednak nad życie ów wykradziony Neptunowi, jak pajęcza nitka cienki i wdzierający się hen na otwarte morze skrawek lądu, którego odwiecznie bronili przed naporem sztormowych fal. Więc, żeby im ten znojny żywot, choć trochę umilić, mieszkająca u nasady mierzei Matka Boska Swarzewska utkała im na rybackich krosnach ciągnące się kilometrami wzdłuż Półwyspu Helskiego bajecznie kolorowe kobierce z dzikich róż od wiatru pomarszczonych.
I ta boska harmonia trwałaby pewno wiecznie, gdyby nierozważny człowiek brutalnie nie okaleczył Półwyspu Helskiego. Więc teraz, jako geolog wytłumaczę Państwu, co mam na myśli. Otóż Półwysep Halski, Podobnie jak Mierzeja Wiślana, na przestrzeni tysiącleci był usypywany z piasku transportowanego przez przybrzeżne prądy i w czasie jego powstawania wytworzył się stan ustalonej równowagi hydrodynamicznej. Niestety wiosną roku 1936 u nasady Półwyspu Helskiego rozpoczęto budowę portu we Władysławowie, a celem jego ochrony przed niszczącą działalnością fal sztormowych zbudowano wchodzący głęboko w otwarte morze betonowy falochron, który stanął na drodze płynących tam „od zawsze” prądów przybrzeżnych i ustalona przez wieki równowaga ekologiczna lokalnego środowiska została przez człowieka zaburzona. W efekcie prądy przybrzeżne płynące z zachodu na wschód odbijają się od wspomnianego falochronu i zmieniając kierunek wypływają na morze otwarte by po zatoczeniu szerokiego łuku znów przyłączyć się do strefy brzegowej Półwyspu Helskiego. Sęk w tym, że nie da się przewidzieć miejsca, w które powracający z otwartego morza prąd uderzy w Półwysep Helski z ogromną siłą. Skutkiem tego jest niszczenie plaż i trwająca od roku 1936 bezustanna walka o uchronienie Półwyspu Helskiego przed przerwaniem, co groziłoby kataklizmem, gdyż średni poziom wody morza otwartego jest o kilkadziesiąt centymetrów wyższy niż w Zatoce Gdańskiej, a w okresach wezbrań sztormowych ta różnica jest jeszcze dużo większa. Więc nietrudno sobie wyobrazić, że w przypadku przerwania Półwyspu Helskiego z morza otwartego wlałyby się do Zatoki Gdańskiej miliony hektolitrów wody niszczącej po drodze wszystko. Póki, co walka o ochronę ciągłości Półwyspu Helskiego - umacnianie wiklinową faszyną brzegu od strony otwartego morza, nasadzanie krzewów, wbijanie dębowych pali, a ostatnimi laty przesypywanie piachu z Zatoki Gdańskiej na stronę od-morską, - kosztowała trudne do policzenia sumy i de facto jest to walka z wiatrakami. Szczególnie, że po pierwsze, przybrzeżne prądy litoralne płyną pomiędzy rewami, a żeby umożliwić wjazd statków do przekopu trzeba będzie dno pogłębić i rewy zniszczyć, a po drugie prądy litoralne transportują ogromne ilości piaszczysto żwirowego rumowiska. Ciekaw jestem, czy ktoś o tym pomyślał?
A więc jedna nieprzemyślana ingerencja człowieka w równowagę hydrodynamiczną lokalnego środowiska może przynieść katastrofalne skutki zarówno natury ekologicznej jak ekonomicznej.
Mierzeja Wiślana też kiedyś była półwyspem, który z biegiem czasu się zamknął tworząc mierzeję i tam też ustaliła się przez wieki równowaga hydrodynamiczna. Nie znam planów technicznych budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną, ale już teraz ostrzegam, że ta budowa może mieć nieobliczalne skutki dla miejscowej ludności żyjącej z turystyki, ponieważ przekop zaburzy bieg prądów przybrzeżnych, a co za tym idzie lokalną równowagę ekologiczną.
Broń Boże nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku, ale na koniec mam prośbę do polityków, by ich chwackie wizje skonsultowali jednak z opiniami prawdziwych naukowców, a nie łasych na rządowe granty celebrytów profesorskich. A co się potrafi rodzić w głowach profesorskich celebrytów można sobie tu przeczytać - vide: salonowcy.salon24.pl
Zaś najlepszym przykładem trwonienia pieniędzy w wyniku bezmyślności jest niedokończona budowa elektrowni atomowej w Żarnowcu rozpoczęta na zamówienie polityczne bez konsultacji z geologami, która pochłonęła miliardowe koszty zanim specjaliści od tektoniki przestrzegli, że tę gigantyczną budowę zlokalizowano na uskoku i teraz z tej arcykosztownej inwestycji została, jak powiedział pewien klasyk ch... d... i kamieni kupa. A notkę napisałem po to, by się w porę zastanowić, czy przypadku budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną skórka jest warta wyprawki. Być może tak, a być może nie. Dlatego poddałem temat pod dyskusję. Lepiej dmuchać na zimne, niż topić miliardy. Ja przepracowałem całe życie na uczelni i wiem, kto i z jakich powodów był powoływany na eksperta. I sądzę, iż niewiele się zmieniło jak chodzi o ten układ zamknięty. Stąd moje wątpliwości natury zasadności projektu przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Powtarzam wątpliwości, a nie konkretne argumenty przeciw wdrożeniu tej inwestycji. Bo proszę mi wierzyć, że większość tych naukowych ekspertów było naukowcami pośledniejszego sortu, a ci, którzy mieli rzeczywiście coś do powiedzenia byli usuwani na margines
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)
Co do reszty zgoda. Gdynię wybudowano, by Polska nie była na łasce Gdańska. Teraz buduje się przekop, by Polska nie była na łasce Gdyni i Gdańska. To nie ma sensu.
Tak naprawdę to chcialem się upewnić, bo znajac Twoje inne odjechane opinie w ogole by mnie nie zdziwilo, gdybys Gdynie unal za cos bez sensu. To by było, ze tak powiem, w Twoim stylu.
"Zaś port we Władysławowie, o ile dobrze pamiętam, powstrzymał niesiony prądami piasek, który odbudowywał Mierzeję Helską, a ewentualne uderzanie powracającego prądu nie jest istotą problemu..."
----------------------
A można spytać, jakie było źródło tych informacji, które Pan zapamiętał?
WITOLD TUBIELEWICZ
ZJAWISKA BRZEGOWE NA PÓŁWYSPIE HELSKIM
Strona 356 i dalsze: "2. WPŁYW PORTU WŁADYSŁAWOWO NA DYNAMIKĘ BRZEGU HELSKIEGO"
geojournals.pgi.gov.pl
Dziękuję za link, ale to jest opracowanie z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.
Witold Tubilewicz, Zjawiska brzegowe na Półwyspie Helskim, 1960
Zjawiska te specjalnie silnie zaznaczyły się u nasady Półwyspu Helskiego po wybudowaniu portu we Władysławowie, gdzie przez wysunięcie w morze falochronów stworzono sztuczną przeszkodę dla stałego ruchu rumowiska przebiegającego wzdłuż wybrzeża z zachodu na wschód i zasilającego odmorski brzeg półwyspu.
p.s. RoK szybki jest.
"Mierzeja Wiślana wciąż jest półwyspem..."
-----------------------
To prawda, ale kiedyś się zamknie. Sorry, ale ja z przyzwyczajenia zawodowego myślę w skali czasu geologicznego, gdzie tysiąc lat znaczi nic, bądź prawie - stąd ta pomyłka.
1. Jakoś te masy piasku i żwiru nie zasypały Cieśniny Piławskiej i do Królewca można dopłynąć.
2. Mierzeja Wiślana jest półwyspem, patrz wyżej.
3. Falochrony portu we Władysławowie nie zmieniają kierunku prądu morskiego ani nie powodują, że zatacza jakieś kółka "uderzając z ogromną siłą". Po prostu przemieszczający się materiał deponuje się po zachodniej stronie falochronu.
4. Wzdłuż Mierzei Wiślanej prądy są znikome z czym może się Pan zapoznać czytając wyniki badań zawarte w decyzji środowiskowej - DŚU dla inwestycji.
5. Zatoka Gdańska jest częścią Bałtyku, poziom wody nie uwzględniając czynników zewnętrznych takich jak wiatr jest jednakowy.
6. Przekop praktycznie nie wpływa na ekologię Zalewu, w tym zasolenie wód, ponieważ zastosowano system śluz odcinających.
Porozmawiamy za kilka lat, jak dożyję oczywiście. Ja pamiętam te wszystkie mądre dyskusje "naukowców", których wynikiem było rozpoczęcie budowy elektrowni atomowej w Żarnowcu, z której zostały jak mówił klasyk tylko ch..., dupa i kamieni kupa.
Bo widzi Pan, moja wieloletnia praca na uczelni nauczyła mnie, że częstokroć najtrudniej jest odkryć tak zwane prawdy oczywiste. To doświadczenie pozwoliło mi zrozumieć, że bardzo często ludzie zajmujący się nauką wykonywali przez całe lata gigantycznie mrówczą pracę kompletnie na darmo, gdyż nikt się nie odważył im tego powiedzieć, a im zbrakło wyobraźni by spostrzec, że to, co robią jest pozbawione sensu, a efekt ich pracy nikomu się na nic nie przyda, bądź prawie. Widziałem, jak się męczą, grzęznąc w coraz mniej istotnych szczegółach uznając, jakże błędnie to, co robią, za zgłębianie wiedzy.
Więc nie zanudzajmy czytelników sporami naukowymi. Ja wiem ile kosztuje ratowanie Półwyspu Helskiego przed przerwaniem, co dzieje się wskutek błędnej decyzji wybudowania falochronu osłaniającego port we Władysławowie. A notkę napisałem po to, by się w porę zastanowić, czy przypadku budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną skórka jest warta wyprawki. Być może tak, a być może nie. Dlatego poddałem temat pod dyskusję. Lepiej dmuchać na zimne, niż topić miliardy.
Jako lokalizację atomowego piecyka dalej rozważa się Żarnowiec :
"W marcu 2017 r. rozpoczęły się badania lokalizacyjne i środowiskowe związane z przygotowaniami do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Prace prowadzone są w dwóch lokalizacjach „Lubiatowo-Kopalino” i „Żarnowiec” na terenach gmin Choczewo, Krokowa i Gniewino, w województwie pomorskim."
biznesalert.pl
"Elektrownia w Żarnowcu została ubita z przyczyn politycznych i geologia nie miała tu nic do rzeczy..."
-------------------
Myli się Pan. Na zablokowanie tej budowy miał duży wpływ tak zwany wpływowy profesor geologii, którego nazwiska nie wypada mi podać do publicznej wiadomości.
Ja nie kwestionuję zlinkowanych przez Pana materiałów, nie mniej jednak nie wykluczam możliwości, że mogły to być teorie i opinie wygłaszane z powodów koniunkturalnych, bądź politycznych. Ja przepracowałem całe życie na uczelni i wiem, kto i z jakich powodów był powoływany na eksperta. I coś mi podpowiada, że niewiele się zmieniło jak chodzi o ten układ zamknięty. Stąd moje wątpliwości natury zasadności projektu przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Powtarzam wątpliwości, a nie konkretne argumenty przeciw wdrożeniu tej inwestycji. I proszę mi wierzyć, że większość tych ekspertów było naukowcami pośledniejszego sortu.
"Proszę Pana, ważne są fakty i ich uwzględnianie w podejmowaniu decyzji..."
-----------------------
Owszem, ale znam nie mało przypadków, gdy interpretację faktów naginano pod tak zwane "zamówienie polityczne". Nie za darmo oczywiście.
Pozdrawiam
"powielanie w kolejny blogu od Clintona i Lisa tego ,,głupcze' 'jest oklepane,mało oryginalne i na dobra sprawe głupie..."
--------------------
Zapewniam Panią, że nawiązanie było do Clintona, który jest autorem powiedzenia "tylko gospodarka, głupcze". Więc proszę z łaski swojej nie wyjeżdżać mi z Lisem.
Pozdrawiam serdecznie
"niestety ,to nie ja wyjeżdżam tylko Lis rzeczywiście w Neesweeku skopiował Clintona no a Pan oba te ,,autorytety.'' .Mógł się Pan bardziej wysilic..."
---------------------
Podziwiam Pani lotność i zdolność kojarzenia oczywistych oczywistości
"Zatrważający raport - Rosjanie zanieczyszczają wody Zalewu Wiślanego i Zatoki Gdańskiej"
"Wyniki raportu rosyjskiego oddziału organizacji Transparency International badającego wody wypływające z oczyszczalni wodnych przedstawiają zatrważające dane. Według zawartych w nim danych oczyszczalnie te praktycznie nie działają. Zostały wybudowane kilka lat temu z budżetowania Unii Europejskiej, inwestycja wynosiła prawie siedem milionów złotych.
Raport sporządził rosyjski oddział organizacji Transparency International we współpracy z organizacjami ekologicznymi. Decyzja opiera się na wynikach badań niezależnego laboratorium, które przyjrzeć się miało wodzie wypływającej z poszczególnych oczyszczalni. Spośród pięciu, złe wyniki dały aż cztery. Dwie z nich wpuszczają wodę do Zalewu Wiślanego, jedna - do Zatoki Gdańskiej. Oczyszczalnia w mieście Gusiew wydala do Zalewu Wiślanego ropę naftową w 3800 razy większej ilości niż dopuszczalna. Z raportu wynika również, że wypompowuje wodę, w której zawartość siarczanów przekracza normę – 17 razy, amoniaku i związków amonowych – 12 razy, fosforanów – 37 razy. Również zawartość nierozkładalnej zawiesiny (kamieni, mułu, złomu itp.) jest 22 razy większa niż norma. Ciecz z zawartością 190 mg produktów naftopochodnych w litrze trafia Pregołą prosto do Zalewu Wiślanego. Oczyszczalnia "Baltijsk" wlewa do Zatoki Gdańskiej ścieki zawierające jony amonowe i fosfor (odpowiednio 22- i 27-krotnie przekroczone normy ilości miligramów na decymetr sześcienny).
"Sprawa jest niezwykle ważna i bezpośrednio nas dotyczy, bo Zalew Wiślany jest akwenem całkowicie zamkniętym od strony polskiej, dlatego ścieki odprowadzane do zalewu akumulują się w części polskiej" - mówi były minister środowiska prof. Jan Szyszko.
Wyniki badań oczyszczalni w Polesku nie są lepsze. Woda stamtąd trafia nie do Polski, a do położonego na granicy z Litwą Zalewu Kurońskiego. Ilja Szumanow z Transparency International mówi, że informacja wyszła na jaw przy okazji antykorupcyjnego śledztwa. - Podejrzewaliśmy, że przy budowie którejś z oczyszczalni mogło dojść do wyprowadzenia pieniędzy. Sprawdziliśmy to pobierając wodę z każdej z nich i przekazując ją do badania w laboratorium. Wyniki pokazały, że o ile oczyszczalnie wybudowano prawidłowo, zgodnie z zaleceniami unijnymi, to w ich bieżącej pracy są znaczne mankamenty, tłumaczy Szumanow."
gospodarkamorska.pl
"Boska harmonia" Emeryt-nauczyciel "pobił" Passenta..."
-------------------------
Po raz nie wiem już, który dziękuję Panu za ten komplement
"Wyniki raportu rosyjskiego oddziału organizacji Transparency International..."
---------------------
Sorry, ale generał Anodina pokazała, co są warte raporty rosyjskie.
"Ośmielam się zapytać jak było z budową kanałów Panamskiego i Sueskiego i wielu innych, mniejszych połączeń wodnych wymyślonych i zrealizowanych przez człowieka ?..."
-------------------------
To nie ta skala i nie te warunki. Jak już pisałem, mnie chodzi w notce o to, czy skóra jest warta wyprawki. A żebym Panu mógł odpowiedzieć na Pańskie pytanie musiałbym znać analizę opłacalności (ang. feasibility study) a to są zazwyczaj materiały poufne.
Z poważaniem,
Krzysztof Pasierbiewicz
"to po co bić pianę?..."
----------------
to nie jest bicie piany tylko przestroga przed utopieniem gigantycznych pieniędzy.
Przekop zostanie zrobiony przez brygady kopaczy w pasiakach ,na czele jako nadająca tempo będzie Evita Szpadel "minimummetr"bo ma praktykę i doświadczenie
"A propos profos ,CBA pęczkami wyjmuje "naukowców"z AGH..."
--------------------------
Jakie tam CBA, ja od dawna pracowałem dla CIA - vide: jsedres.geoscienceworld.org
18 lutego 2010
"Unijne odpady nuklearne będą składowane w Polsce?"
"Projekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania (ERDO), w skład której wchodzi wysłannik polskiego Ministerstwa Gospodarki. Jak dowiedział się brytyjski dziennik "The Times", Komisja Europejska do idei wspólnego składowiska odpadów radioaktywnych podchodzi przychylnie."
polskatimes.pl
Z całym szacunkiem, ale co ma piernik do wiatraka?
Pozdrawiam serdecznie
"Jakoś nie był słyszalny Pana głos gdy D. Tusk ze swoim nierządem planował zrobić z Polski radioaktywne wysypisko..."
------------------------------
Jakbym chciał reagować na wszystkie draństwa Platformy to musiałbym prowadzić blog przez kilkadziesiąt lat, więc proszę z łaski swojej nie czepiać.
Pozdrawiam serdecznie.
Mamy to szczęście ,że Polska nie jest narażona na trzęsienia ziemi o poważnych rozmiarach.
Dziwne ale pasierbiewicz podjął temat mierzei gdy wypowiedział się negatywnie gubernator Kaliningradu a przecież plany znane były nie od dziś....!?
W mieście mówią ,że jedynym śladem działalności pasierbiewicza jako geologa było skruszenie ładnego kawałka skał w Tatrach w poszukiwani "kamienia filozoficznego".Górale szukają Śpiących Rycerzy ab ich ograbić ,pasierbiewicz szuka kamienia filozoficznego!
"Budowę Elektrowni w Żarnowcu porzucono ze strachu ,że może powtórzyć się Czarnobyl bo reaktory i cała infrastruktura miała być podobna jak ta w Czernobylu..."
------------------
Tak, ale głosem decydującym była ekspertyza pewnego profesora geologii, który wymyślił, że rejon Żarnowca leży w strefie uskokowej. Oczywiście pic na wodę, bo uskok owszem był, ale na tak wielkiej głębokości, że prawdopodobieństwo wystąpienia zagrażającym elektrowni ruchom tektonicznym było praktycznie zerowe. A teorię tę wymyślił, bo nie chciał by zwyciężyła opinia jego kolegi, który być całkowicie odmiennego zdania. Ale ten pierwszy miał lepsze układy z ówczesną władzą. Niestety nazwisk nie mogę podać, bo mnie obowiązuje lojalność zawodowa.
I nie sądzę, żeby teraz było inaczej, tylko władza się zmieniła.
Tym niemniej pan Pasierbiewicz miał racje poruszając ten temat, chociaż jemu chodzilo o cos innego.
PiS-owi takie historie sa niepotrzebne; pakuje się na kolejna mine, zupełnie bez sensu. Pisalem o tym Pani na innym blogu. Bede obserwowal w wiadomościach, czy polityka PiS-u się zmienia. Na razie niestety nic na to nie wskazuje. Wrecz przeciwnie. Co bardzo zle wrozy.
Wszelkie kwestie związane z historia, tradycja, pamiecia narodowa itd. powinien wziąć na siebie prezydent, bo jemu można więcej. Ale rząd i PiS musza się od tego zdystansować.
Pan tak poważnie?
a niby to komu przeszkadza, pomijając już Pana, Szetynie, Petru, Millerowi, a może Merkel nie zapominając o Putinie?
Powiem tak, Polakom nie przeszkadzają pomniki Lecha Kaczyńskiego, chętnie stawiają temu wyjątkowemu Prezydentowi, jak wyjątkowemu człowiekowi,
który kochał Polskę, u mnie na ścianie wisi portret Lecha Kaczyńskiego, pewnie to nienormalne?
Po śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej mieliśmy w domu żałobę jak po śmierci kogoś z rodziny.
W przeciwieństwie do pana Pasierbiewicza nie krytykuje rzadow PiS-u - wręcz przeciwnie, jestem ich fanem. Jednak nie mam wątpliwości, ze generalnie wyborcom te rzady się przejadły. Dlatego na miejscu PiS-u zrobiłbym radykalny zwrot w prowadzeniu dotychczasowej polityki.
"Proszę Pana, ważne są fakty i ich uwzględnianie w podejmowaniu decyzji..."
-----------------------
Owszem, ale znam nie mało przypadków, gdy interpretację faktów naginano pod tak zwane "zamówienie polityczne". Nie za darmo oczywiście" ...
wraz z tym "wpisem" ... "Nie kalecz przyrody, głupcze!" ... powinno w miare kumatych zastanowic , ale dyskusja pomyka. Tylko nie w ta co nalezy strone. Wiec ja tak to skomentuje. Do komentatorow tu tak ochoczo przesiewajacych piasek ... rozumu troche "glupcy"
"Amicus Plato sed magis amica veritas" - przykro mi, ale prawdopodobnie nie jest Panu znana historia delty Wisły ani Mierzei Wiślanej, jak również wpływ XIX-wiecznych wydarzeń związanych z przerwaniem ówczesnej Mierzei przez Wisłę na jej linię brzegową.
W skrócie (bo piszę na cudzym smartfonie z klawiaturą dla liliputów, w dodatku podpowiadającym jakieś niestworzone słowa), jeszcze circa 150 lat temu Mierzeja Wiślana zaczynała się przy Westerplatte i ciągnęła do Cieśniny Pilawskiej, choć jeszcze wcześniej na wysokości Elbląga była cieśnina, którą można było do niego dopłynąć (ale w czasie sztormów gdańszczanie zatopili w niej statek/statki, żeby ukrócić konkurencję Królewskiego Miasta Elbląga - bo to polskie miasto było), niemniej w połowie XIX w. była już jednolita, zaś Wisła rozdzielała się na trzy odnogi: Nogat i Szkarpawę (do Zalewu Wiślanego) oraz Wisłę Martwą (przez Gdańsk do Zatoki Gdańskiej).
No i któregoś wiosennego dnia lód przyblokował Martwą Wisłę i wezbrane wody przerwały Mierzeję Wiślaną, tworząc dzisiejszą Wisłę Śmiałą.
Żeby zapobiec takim atrakcjom, Niemcy postanowili stworzyć ujście Wisły "na wprost", co też uczynili (i stąd dzisiejsze ujście Wisły), jak również zbudowali śluzy na wszystkich odnogach delty (Przegalina na Martwej Wiśle, Gdańska Głowa na Szkarpawie i Biała Góra na Nogacie).
W związku z tym Zalew Wiślany został pozbawiony naturalnej "wentylacji" i po prostu wręcz gnije (gdyby nie wahadłowy ruch wody przez Cieśninę Pilawską to już dawno by obumarł, zresztą Niemcy planowali jego osuszenie w celach rolniczych), natomiast zarówno ujście Wisły Śmiałej jak i "normalnej" od 150 lat wpływają na prąd w Zatoce Gdańskiej, a pomimo to ani Wyspy Sobieszewskiej ani Mierzei szlag nie trafił.
Co do wpływu planowanego Przekopu: akurat na wysokości Skowronek i Przebrna prąd wzdłuż Mierzei jest okresowo zmienny i wypadkowy ruch rumoszu jest w zasadzie zerowy, więc z tym nie ma problemu, natomiast głębokość Przekopu (5m) odpowiada głębokości pasa rew, czyli już 200 m od brzegu jest OK.
Tak więc nie ma NAPRAWDĘ powodów do obaw...
"przykro mi, ale prawdopodobnie nie jest Panu znana historia delty Wisły ani Mierzei Wiślanej, jak również wpływ XIX-wiecznych wydarzeń związanych z przerwaniem ówczesnej Mierzei przez Wisłę na jej linię brzegową..."
------------------------
Bez bicia przyznaję, że ta historia nie była mi znana bo moją specjalnością była sedymentologia eksperymentalna. Cieszy mnie tedy, że dodał Pan ten fachowy komentarz, bo po to przecież napisałem notkę.
Niemniej jednak mam pewne obawy, jak chodzi o wpływ na naturalne środowisko tej wielkiej budowli, a problemy mogą dać znać o sobie dopiero w trakcie jej realizacji. Może jestem przewrażliwiony, ale nie mam najlepszego zdania o ekspertach z naukowego środowiska. Poza tym nie bez podstaw sądzę, że co profesor geologii to inna hipoteza dotycząca tego samego zjawiska. o czym nierzadko decydują chore ambicje i animozje osobiste. Proszę mi wierzyć Practice makes perfect.
Dziękuję Panu za merytoryczny komentarz i pozdrawiam serdecznie.
Co do akademików i ich ambicji, pełna zgoda, sam dostałem 2 z geologii dynamicznej u prof. (i tu zachowam szlachetne milczenie, bo już nie żyje), kiedy "ośmieliłem się" (bezczelny młokos) zasugerować, że - być może - dolomityzacja świeżych osadów wapiennych ma związek ze zjawiskiem halmyrolizy mułu twardą wodą morską i podmianą części jonów wapiennych magnezowymi. Skończyło się na wniosku o "komis" i interwencji dziekana, proponującego warunkowe zaliczenie pierwszego roku (z dwóją z przedmiotu kierunkowego i to za komuny !!!), o ile znajdę inny wydział na tej uczelni, który mnie przyjmie, bo znał opinie wykładowców na mój temat i - pamiętam jak dziś - powiedział: "profesor na egzaminie komisyjnym nie może zadawać Panu żadnych pytań, ja nie widzę możliwości żeby Pan nie zdał, a do takiego skandalu nie możemy dopuścić. Wystarczy Panu tydzień?".
Wystarczył...
Czyż sprawa samego przekopu nie była już wałkowana wiele lat temu, to nie nowa historia, pierwszy raz chyba za pierwszej kadencji PiS-u o tym wspomniano i jak zwykle wyśmiewano, czy straszono, jak Pan to czyni, czego by PiS nie chciał zrobić, a jak brakuje tematu, to zawsze znajdzie się jakaś sznurówka, czy wydęte wargi Prezydenta.
Piszę to już któryś raz i nie tylko ja, jak się chce komuś zwrócić przyjacielską uwagę (Pan sprzyja obecnej władzy), to nie może to być w tonie agresywnym, jaki mają Pańskie teksty, skutek jest przeciwny, a wodą na młyn totalniakom.
I to by było na tyle.
Pzdr.
"to zawsze znajdzie się jakaś sznurówka, czy wydęte wargi Prezydenta..."
------------------------
Specjalnie oglądałem dziś w całości trzeciomajowe przemówienie pana Prezydenta i z satysfakcją informuję, że że mówił dużo spokojniej niż zwykle, nie wydymał warg i nie zadzierał w górę brody. Czy teraz Pan już rozumie na czym polega krytyka konstruktywna?
Typowym przykładem na fotomanipulację, jest właśnie to zdjęcie Krzaklewskiego.
Co do przemówienia Pana Prezydenta, też widzę, że nie odróżnia Pan form przemówień, jedne trzeba mówić spokojnie inne dynamiczne, podam Panu przykład naszego nieodżałowanego Jana Pawła II, jego przemówienia to czysty teatr, który tak dobitnie uwypuklał treści jakie głosił, dzięki temu trafiały do mln. wiernych i to na całym świecie.
Powiem Panu co mi trochę przeszkadza u Prezydenta, garnitur. Prezydent jest drobnej postury, a garnitur ma taki trochę za "kusy". Nie tak dawno Prezydent miał spotkanie z niemieckim Prezydentem, to było widać, choć byli podobnego wzrostu, nasz Prezydent wyglądał trochę jak "studencik".
garnitur powinien być bardziej swobodny, zapięta marynarka nie powinna się tak marszczyć, jakby była za mała itd. w sieci można znaleźć fotki.
Ja bym nawet optował, że Pałac powinien mieć "nadwornych" krawców, nie mam pojęcia jak ta strona PR tam wygląda.
Pragnę Pana uspokoić. Nic złego się nie stanie. Śledzę projekt od dawna i czytałem opracowania w temacie fachowców i z niektórymi profesorami i praktykami jestem w kontakcie. Tak samo jak z Obserwatorem, którego opinie cenię wyjątkowo wysoko.
Dynamika wzdłuż brzegów Mierzei jest świetnie rozpoznana i można powiedzieć, że w miejscu przekopu jest stan stabilny. Co oznacza, że przekop nie zmieni procesów transportu rumowiska. Miejsce więc wybrano precyzyjnie.
A jako ciekawostkę podam Panu, że jest tam też potężne złoże bursztynu, którego wartość może zniwelować koszty inwestycji do zera.
Jak zasygnalizował Obserwator, przekop spowoduje uzdrowienie wód zalewu. W tek chwili zalew praktycznie umiera. Musi być wlew świerzej wody, przy jednoczesnym oczyszczeniu. Nie każdy wie, ale w projekcie jest, że na zalewie powstaną nowe wyspy. To bedzie duża atrakcja turystyczna.
A najważniejsze - coś się wreszcie dzieje bez pytania Rosjan i Niemców o zgodę.
Pozdrawiam
Ps. Gdyby wszyscy wzięli do serca Pański tytuł, to nigdy by nie powstała Holandia w obecnym kształcie, a także Singapur, czy obecnie Dubai.
kit dla ludu.
wcale nie dziwi ze wciaka sie ludowi kit ekologiczny byle zahamowac rozwoj infrastruktury tansportu morsko-barkowego rolniczych okolic Elblaga. upadek i ewentualne odrodzenie pzemyslu stoczniowego w Trojmiescie to tez partycypacja Elblaga polaczonego transportem morsko-barkowym. Ci ktorzy wiedza o co idzie gra wyloza niemala kase dla ekoidiotow byle powstrzymac inwestycje w regionie. Podobnie zeszta niemiaszki zalatwily geszeft z ubojem rytualnym i podobno byli zdziwieni ze udalo sie tak szybko i minimalnym kosztem.
Dobrymi relacjami jest piekło wybrukowane.
Wg tej logiki, niepotrzebnie budowaliśmy własne porty, można było korzystać u sąsiadów np.Niemców, dlaczego każda posesja musi mieć własny dojazd, a nie zakłada się dobrych stosunków sąsiedzkich, by bramy i furtki były wspólne, ile by to dało korzyści, oszczędności gruntów !
Dlaczego rura gazowa między Rosją a Niemcami omija Polskę? nie tylko polityka ma tu zastosowanie, dlaczego każdy chce mieć samochód, a nie korzysta z autobusów czy pociągów etc. itd.tym bardziej, że Rosja nie należy do UE, do tego nie jest wiarygodnym partnerem, nie zapominając o kosztach i innych sytuacjach związanych z tranzytem towarów i nie tylko. Widać, że to musi się opłacać i się spłaci.
Statkami o zanurzeniu 4 i pół metra. Takimi, jakimi pokonywałem Atlantyk, wpływając na Wielkie Jeziora amerykańskie. System feederowców, czyli statków rozprowadzających towary z wielkich transatlantyków, to to samo, co widzi Pan codziennie na ulicy, jak samochody dostawcze rozwożą towar po mieście. Na przykład w Danii, takich portów, jak ma być Elbląg jest mnóstwo. Nie potrzeba kolejnego portu dla wielkich kontenerowców, czy tankowców. A dodatkowo, może to być wiślany hub dla barek.
Każde zdanie jest cenne. Nawet głupie, bo pokazuje stan niewiedzy.
"Każde zdanie jest cenne. Nawet głupie, bo pokazuje stan niewiedzy..."
----------------------
Przepraszam, że się wcinam, ale że 40 lat pracy na uczelni nauczyło mnie, że jeśli dwóch, albo więcej uczonych zajmowało się tą samą naukową działką, to prawie zawsze każdy a nich mówił, że pozostali nie mają o tym zagadnieniu bladego pojęcia. A ponieważ ekspertami od budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną są głównie profesorzy i docenci, to to ja nie mam pewności, co do słuszności ekspertyz odnoście sensu i opłacalności tego bardzo drogiego przedsięwzięcia.
Pisze Pan, co jest najważniejsze. Okazuje się, że mamy kosztownie zagrać na nosie Rosjanom i Niemcom (?). Powiadam Panu, oni tego nawet nie zauważą. Nie z takich pobudek Holandię, Singapur, czy Dubaj zbudowano.
"Dynamika wzdłuż brzegów Mierzei jest świetnie rozpoznana i można powiedzieć, że w miejscu przekopu jest stan stabilny. Co oznacza, że przekop nie zmieni procesów transportu rumowiska. Miejsce więc wybrano precyzyjnie..."
-------------------------------
No, to Pan uspokoił mnie i czytelników mojego blogu, szczególnie, że kto jak kto, ale Pan jest w tym temacie najwyższej marki fachowcem. Poza tym Pan jest urodzonym inżynierem, a ja geologiem z tytułem inżyniera, który uczelnia nadaje pochopnie. Ja się urodziłem humanistą, a na Akademii Górniczo Hutniczej, co tu dużo ukrywać, znalazłem się chyba, trochę przez przypadek. Zawsze, bowiem marzyłem o humanistyce, lecz owe marzenia rozwiała skutecznie Mama, która po śmierci Taty kategorycznie orzekła, iż jako mężczyzna i głowa rodziny nie mogę być przecież jakimś „srakotłuką” i muszę mieć zawód konkretny, czyli, tak jak Tata, mam być inżynierem. A jakim? Wszystko jedno! By jej nie robić przykrości, wybrałem Akademię Górniczo Hutniczą, ponieważ miałem do niej stosunkowo blisko, a na geologię poszedłem, dlatego, że było tam mało matmy, której nie znosiłem. Żartuję oczywiście, ale nie do końca. A notkę napisałem, by sprowokować dyskusję fachowców od spraw morskich, co mi się udało, o czym świadczy między innymi Pański komentarz.
"Nie każdy wie, ale w projekcie jest, że na zalewie powstaną nowe wyspy. To bedzie duża atrakcja turystyczna..."
---------------------------
I tu rodzą się moje obawy o zakłócenie równowagi ekologicznej lokalnego środowiska. Bo, jako humanista powiem, być może naiwnie, że każda ingerencja człowieka w przyrodę jest niebezpieczna, tak jak każda inwazyjna operacja chirurgiczna dla zdrowia pacjenta.
Pozdrawiam trzeciomajowo i dziękuję za komentarz
Pan dalej nic nie rozumie, a dalej brnie, nie tyle Pańskie obawy wywołały dyskusję, a jej agresywna forma, jak też sprowokowała podobne komentarze.
Porównajmy tytuł notki:
"Nie kalecz przyrody, głupcze!"
z tytułem, zawierającym zatroskanie i wątpliwości jak np.
"Projekt przekopu Mierzei Wiślanej, plusy, czy minusy?"
Czyż nie widać różnicy, tym bardziej, że Pańska wiedza w temacie jest blada, co sam przyznaje, więc autorytatywny atak na rządowy projekt, jest kompromitujący, tym bardziej, że nie podparty choćby opiniami fachowców, a tylko własnym gdybaniem, a z pewnością komentarze też by nie miały formy agresywnej, a polemiki, bo mało kto zna się na podobnych tematach, wątpliwości to sprawa naturalna.
Znając Pana, wiem że do błędu się Pan nie przyzna i dalej będzie stosował podobną retorykę w swoich tekstach.
Pzdr.
"Znając Pana, wiem że do błędu się Pan nie przyzna i dalej będzie stosował podobną retorykę w swoich tekstach..."
---------------------
Spowiadam się Panu Spikowi i wam bracia i siostry,
że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem;
moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
Przeto błagam i Was bracia i siostry,
o modlitwę za mnie.
Amen!
Pasuje?
ale w tym przypadku sprofanował Pan modlitwę, jako katolikowi to nie przystoi, niech Pan skasuje ten komentarz.
Pzdr.
"Duma Moskali zostanie nietknięta, a nam ubędzie miliarda złotych, przypuszczalnie znacznie więcej..."
--------------------
Jestem gotów się założyć, że ta budowla hydrotechniczna nigdy nie zostanie rozpoczęta. A jeśli jednak zostanie, to daję głowę, że w połowie realizacji projektu wynikną tak zwane trudności obiektywne (np. zniszczenia spowodowane sztormami) i jej koszt zostanie skorygowany jako dwukrotnie większy od przewidywanego, co w efekcie spowoduje przerwania prac, podobnie jak w Żarnowcu. Chciałbym się mylić.
A może taniej by było elbląski port przenieść do Stegny?
"Ja dotąd nie mogę się połapać, jakie jest uzasadnienie dla tej inwestycji. Cel polegający na urażaniu dumy Moskali jest po prostu dziecinny..."
---------------------
W tym temacie ma Pan moją pełną zgodę.
"a tak na prawdę dla zaspokojenia czyichś ambicji..."
-----------------------
i tu jest pies pogrzebany
"Skoro to tylko obawy a nie wiedza w tym temacie po co tak agresywny tytuł i sama notka?..."
-----------------------------
A wie Pani może, kto to był Bill Clinton?
Niestety pisze pan jak Passent i uznaje pan to jako komplement. Żałosne.
"Niestety pisze pan jak Passent i uznaje pan to jako komplement. Żałosne..."
-----------------------
Z całym szacunkiem, ale niezależnie od tego kim był Passent, proszę mi wskazać w PIS-ie choćby jednego oratora, lub tekściarza dorównującego Passentowi. No proszę. Tylko uczciwie i bez wishfull thinking.
na arenie międzynarodowej”:)))), bez złośliwości z mojej strony;
info.wyborcza.pl
W jakim celu, trzeba przykryć brak finansowania nord stream II?
"Historia i podłoże projektu:
Za datę pierwszego pomysłu przekopania Mierzei Wiślanej podaje się rok 1577, kiedy to król Stefan Batory w związku z buntem Gdańska wobec Rzeczypospolitej wyszedł z pomysłem przebicia Mierzei Wiślanej pod Skowronkami. W tym celu wysłał kasztelana wiślickiego Mikołaja Firleja wraz z sekretarzem królewskim Piotrem Kłoczewskim. Po obejrzeniu terenu wyznaczyli właśnie wieś Skowronki jako miejsce nadające się na przekop i budowę portu. Po zawarciu porozumienia z Gdańskiem pomysł zarzucono[7].
Następnie z propozycją budowy kanału wystąpił w 1945 roku Eugeniusz Kwiatkowski, przedwojenny wicepremier, bezpośrednio po II wojnie światowej Delegat Rządu dla spraw Wybrzeża[8].
Decyzja o realizacji tego projektu została ogłoszona przez premiera Jarosława Kaczyńskiego 10 listopada 2006 w Elblągu, tuż przed wyborami samorządowymi, jako efekt rozmów z tamtejszymi aktywistami.
Planowany, przed wykonaniem odpowiednich ekspertyz i ocen oddziaływania na środowisko, koszt budowy kanału o długości 1100 metrów i szerokości 40 m w dnie i 80 m na powierzchni, to około 80 mln euro. Pogłębienie toru wodnego i dostosowanie go do statków o wymaganym przez port elbląski tonażu, a także budowa specjalnych śluz i mostów, podniesie koszt inwestycji do około 230 mln euro. Projekt wchodzi w kolizję z unijnym programem ochrony przyrody Natura 2000.
Przykrywa temat tematem.Teraz otwarl nowy temat aby przykryc temat dnia zainicjowany i poruszony przez Eske..naszeblogi.pl
Nie dajcie sie mu manipulowac..