„I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach.’’ ( Łk. 24, 27).
Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich , w 2004 roku beatyfikowana przez Jana Pawła II , w objawieniach spisku, zdrady i uwięzienia , Drogi Krzyżowej i samego aktu konania Mesjasza na krzyżu, których łaski dostąpiła, dyktując je następnie do zapisania, do których to tekstów w niniejszym opracowaniu będziemy sięgać kilkakrotnie, przekaże nam :
„Wśród jęków bolesnych modlił się Jezus ustawicznie i powtarzał pojedyncze ustępy z psalmów i proroków, które przepowiadane w Starym Zakonie, spełniały się obecnie na Nim. Tak czynił Jezus przez całą swą gorzką Drogę Krzyżową i na krzyżu aż do śmierci : modlił się i powtarzał proroctwa, spełniające się na Nim.’’ ( "Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa według widzeń świątobliwej Anny Katarzyny Emmerich").
I może, jeden jeszcze ewangeliczny przekaz o Boskości Jezusa :
„Jezus rzekł do nich: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka”. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce, błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, błogosławiąc Boga.’’( Łk 24,46-53).
Wierząc w dwie natury Jezusa Chrystusa – prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka, w Jego zbawczą misję, odkupieńczą dla ludzkości m
[...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 17783
Jeżeli coś jest tu warte rozważenia, to fragment, który mówi, iż "strona katolicka słuchała, natomiast nie było żadnej debaty".
A efekty ? Fakty, one są najważniejsze, nie zaś pustosłowie !
Klasztoru nie ma, krzyże usunięte, a teraz mamy zapowiedź wpływowego rabina , który zapowiada interwencję w sprawie kościoła.
Trzeba być wyjątkowo naiwnym, aby wierzyć, że rabin tak tylko "chlapnął" wyłącznie w swoim imieniu.
Jak w przypadku każdej wiarołomnej mentalności, ustępstwa wobec niej powodują wyłącznie wzrost postawy roszczeniowej, która nigdy nie zmierza do limesu.
Niestety, naiwność ( lub / i zdrada ) w łonie KK to także przejaw niewypełniania Przymierza z Panem.
Sytuacje oczywiście nie są analogiczne, ale mnie to przypomina atak opętanego motłochu na Krzyż smoleński. Tylko, że w tym przypadku działania są lepiej przemyślane.
Jeżeli znajduje Pan tu jakieś przejawy antysemityzmu to pretensje proszę mieć do Jezusa Chrystusa, pism Świętych, a przede wszystkim obrazić się na fakty.
Pozdrawiam.
Już sam pomysł, że KK w Polsce powinien z kimkolwiek negocjować ewentualność usunięcia klasztoru, krzyża, czy świątyni jest wciąganiem w niebezpieczną pułapkę. zastawioną przez wrogów Chrystusa i Jego Kościoła. A w wymiarze politycznym przez wrogów polskości opartej na wierze i katolickim wyznaniu. Niestety katolicy ciągle dają się na to nabierać. Nie można też wykluczać judaszostwa.
Widać na całym świecie ofensywę przeciw chrześcijaństwu łączącą tak - wydawałoby się - obce sobie ideologie, jak wszelkiej maści lewactwo, islam, buddyzm, hinduizm etc.etc. Także judaizm. Tak sobie obce, a jednak łączy je nienawiść do Prawdziwego Boga, i do Znaku, "któremu sprzeciwiać się będą".
Skąd ta zgodność działań ( oczywiście jeszcze nierówno rozłożona) ? Dla wierzących sprawa jest oczywista : jeden ośrodek decyzyjny- w piekle.
Może dlatego w Polsce, że Polacy byli kolejną grupą "podludzi " do eksterminacji ?
"(...) zabili ( naziści) dobrą pamięć żydowską o naszym kraju." - ks. Chrostowski.
Ksiądz Chrostowski wypisuje sentymentalne brednie ( jest zresztą zgodny z obecnie obowiązującą tendencją językową najbardziej pożądaną przez Niemców - "naziści").
Trauma Żydów związana z usytuowaniem przez Niemców obozów zagłady na terenie Polski ma usprawiedliwiać ich wrogi ( lub "tylko" obcy) stosunek do narodu, którego wielu przedstawicieli ryzykowało i oddawało życie za ratowanie Żydów? Oraz wrogość do religii tegoż narodu ? Także zakłamywanie historii ? Karkołomna teza.
Skąd zatem coraz mniejsza obcość, a w kłamstwie historycznym wręcz współpraca z oprawcami swych przodków ?
Ksiądz Chrostowski wypisuje naiwne dyrdymały niemające pokrycia w faktach. Żydzi przyklaskują takiej naiwności.
Przyczyny ich zachowań leżą gdzie indziej, o czym zresztą napisałem. Obawiam się, że pozostaniemy przy swoich zdaniach.
Pozdrawiam.
Pan natomiast dokonał uwłaczającego porównania personalnego. Pańskie prawo i Pańska wizytówka.
"Ksiądz użył co prawda takiego zwrotu (...), ale twierdzenie, że jest zgodny z oczekiwanymi tendencjami językowymi jest kłamstwem (...)".
Pan jednak naprawdę obraża się na fakty ( jest Pan chyba już nawet definitywnie obrażony). Nigdzie nie napisałem, ze Ksiądz Chrostowski użył tego określenia świadomie, z premedytacją, napisałem, ze takie określenia są pożądane. Wiadomo przez kogo. A ksiądz Chrostowski powinien o tym wiedzieć. To też Pan chce kwestionować ?
Tam właśnie jest o usprawiedliwieniu. Pan natomiast wyczytuje tylko to, co Pan wyczytać chce. Podobnie zresztą w moim tekście ( o czym w odpowiedzi na Pański ostatni komentarz zamieszczony sporo poniżej)..
"(...) równie racjonalnego i wyważonego jak ksiądz Chrostowski. To on (...) szuka porozumień, nie Pan."
Moim celem nie jest szukanie porozumień z wrogami Chrystusa, Jego Krzyża i KK ( " Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.").
Mamy głosić Ewangelię bez przeinaczeń i zapraszać każdego do nawrócenia. Aż tyle. W tym dziele nie ma miejsca na bycie "wyważonym.", ani na żądanie czegokolwiek od kogokolwiek.
Każdy posiada wolną wolę, więc wybiera Boga lub szatana. "To tyle".
Pozdrawiam.
P.S. Jestem przekonany ( nie potrzeba tu profetyzmu), że kolejne dni i lata przynosić będą następne dowody "przyjaźni" judaizmu do chrześcijaństwa, ze szczególnym uwzględnieniem wyznania katolickiego. Czy jednak wszyscy dostrzegą fakty, a następnie będą w stanie wyciągnąć wnioski ? Czy też na fakty się obrażą ?
Sypnęło dowodami. Są jeszcze jacyś naiwni ?
Zresztą sam Jezus przed ukrzyżowaniem odpowiedział na to pytanie