Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Prawo Ewolucji. Z Darwinem kłócą się tylko głupcy

Lech "Losek" Mucha, 29.03.2014
Na  japońskich wyspach Yaeyama, znajdujących się w archipelagu wysp Riukiu żyje wąż o wiele mówiącej nazwie: ślimakożer (łać. Pereas iwasaki). Jak łatwo się domyślić,  nie poluje na myszy, tylko na ślimaki. Jak wygląda typowy ślimak, każdy wie. Muszla, a w środku ślimak. Niektórzy czytelnicy pewnie wiedzą, że znaczna wększość muszli ślimaczych jest prawoskrętna. Zupełnie odrębnym, bardzo ciekawym zagadnieniem jest to, czemu w świecie ślimaków powszechna jest taka prawoskrętność zwłaszacza, że na wyspach Yaeyama, lewoskrętność muszli, ratuje ślimacze życie. Gdy podstępny ślimakożer dopadnie ślimaka z typową, prawoskrętną muszlą, los biednego mięczaka jest najczęściej przesądzony. Inaczej niż to jest na przykład u ssaków, u których żuchwy są zrośnięte tworząc jedną kość, gad jest wyposażony w dwie oddzielne żuchwy, którymi potrafi niezależnie od siebie ruszać. Co więcej, jego żuchwy są asymetryczne, prawa zawiera średnio 25 zębów, podczas gdy lewa jest krótsza i najczęściej zawiera zaledwie 18 zębów. Dzięki temu gad może - uchwyciwszy krótszą, lewą żuchwą skorupę ofiary, prawą - dłuższą, wygrzebać nieszczęsnego mięczaka z muszli. Czy biedny ślimak jest w tej sytuacji bez szans? Nie każdy. Przystosowanie żuchwy węża, do rozprawiania się ze ślimakiem z prawoskrętną muszlą, ogranicza jednocześnie możliwość ataku na ślimaka z muszlą lewoskrętną i jak łatwo się domyślić, na wyspach Yaeyama częstość występowania ślimaków z lewoskrętnymi muszlami jest znacznie wyższa od częstości występowania "lewych" ślimaków w całej reszcie świata. Ta asymetria w budowie wężowej paszczy i wzrastająca częstotliwość występowania lewoskrętnych ślimaków jest przykładem działania ewolucji, czyli procesu przystosowywania się organizmów żywych, do warunków środowiska. Jak to działa? Sprawa jest prosta. Dawno, dawno temu obie żuchwy ślimakożerów były tej samej mniej więcej wielkości. Dzięki różnorodności genetycznej, wśród węży rodziły się osobniki z dokładnie takimi samymi żuchwami, (i takich było początkowo najwięcej) ale też takie, których żuchwy z powodu losowych mutacji, zaburzeń kodu genetycznego, były nierówne. Nie wiadomo dokładnie, czy te biedne, skrzywdzone przez los "krzywożuchwiaste" osobniki były wyśmiewane na podwórku przez kolegów z prostymi żuchwami, czy miały mniejsze powodzenie u płci przeciwnej, ale jedno wiadomo. Okazło się, że te, które zrządzeniem losu miały prawą żuchwę dłuższą niż lewą, lepiej radziły sobie ze zdobywaniem pokarmu, ponieważ łatwiej im było wydobyć ślimaka z muszli. Skoro lepiej się odżywiały, były silniejsze, dłużej żyły i - uwaga, teraz będzie najważniejsze - MIAŁY WIĘCEJ DZIECI! A te dzieci, odziedziczyły po nich krzywe zęby. W ten sposób,  po wielu, wielu pokoleniach, wszystki ślimakożery mają krzywe żuchwy, bo te z prostymi - wymarły bezpotomnie.
 Dzięki tym samym mechanizmom przodkom bocianów wyrosły długie nogi i dzioby, przodkom delfinów kończyny przekształciły się w płetwy, przodkom nietoperzy wyrosły długie uszy, a przodkom słoni - długie trąby. 
 Osobiście niezwykle cenię sobie pana Wojciecha Cejrowskiego. Właściwie podpisałbym się pod wszystkim co mówi, z jednym wyjątkiem! Nie mogę zrozumieć jak inteligentny człowiek może negować istnienie ewolucji. Kiedyś nawet wysłałem na jego adres maila z propozycją, by pozwolił mi się przekonać o prawdziwości Teorii Ewolucji, ale niestety nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.
Przyjrzyjmy się najczęstszym zarzutom, które przeciwnicy darwinizmu wysuwają w swoich wypowiedziach, chcąc obalić Teorię Ewolucji.
1. Dlaczego ewolucja nie działa dzisiaj?
  A kto powiedział, że nie działa? Oczywiście działa. Mechanizmy, które przyczyniły się do wykształcenia asymetrycznych żuchw u ślimakożerów, sprawiają, że rośnie liczba lewoskrętnych ślimaków, a gdy takich ślimaków będzie więcej, te same maechanizmy sprawią, że długość żuchw u potomków dzisiejszych ślimakożerów się wyrówna, lub odwróci.
2. Dlaczego tego nie widać? Dlaczego na naszych oczach nie powstają nowe gatunki zwierząt?
  Widać, tylko problem w tym, że ewolucja jest procesem powolnym, wymagającym przemiany wielu pokoleń. Dlatego najłatwiej obserwować ewolucję na stworzeniach które żyją krótko i rozmnażają się szybko. W dzisiejszych czasach żyją takie gatunki wirusów i bakterii, które nie istniały jeszcze sto lat temu, na przykład wirus HIV. Innym powodem, dla którego na naszych oczach nie powstają masowo nowe gatunki zwierząt i roślin jest to, że znajdujemy się w samym środku wielkiego wymierania gatunków. Amerykański geolog i paleontolog Peter Ward szacuje, że w dzisiejszych czasach CODZIENNIE wymiera bezpowrotnie100 gatunków. To, dlaczego się tak dzieje, to temat na zupełnie inną rozmowę, ale takie są niestety fakty. Ze względu na kurczące się nisze ekologiczne niszczone przez ekspansję człowieka i degradację naturalnych siedlisk dzikich zwierząt, gatunki nie tworzą się, tylko giną.
3. Jeszcze nikt nie widział "dobrej mutacji" ( argument zasłyszany z ust pana Cejrowskiego)
  Mutacje genów, prowadzące do zmian w morfologii i właściwościach istot żywych, nie są ani dobre, anie złe, tylko losowe. Powodują różne zmiany, niektóre z nich są tak poważne, tak bardzo zmieniają budowę ciała zwierzęcie, że nie jest ono w stanie przeżyć. Takie mutacje nazywają się letalnymi. Inne mutacje powodują niewielkie zmiany w wyglądzie zwierzęcia lub rośliny, a najważniejsze jest to, że zmiany te są dziedziczne. Jeśli zmiana - na przykład wydłużenie jednej z żuchw - jest korzystna, potomkowie dotkniętego mutacją osobnika zyskują. W danym, konkretnym środowisku mutacja może być korzystna, a w innym - odwrotnie. 
4. Nie ma dowodu na prawdziwość teorii ewolucji.
  Jak to nie ma? Proponuję wejść na stronę dowolnej księgarni wysyłkowej i wpisać słowo ewolucja. Pokaże się kilkanaście, kilkadziesiąt różnych pozycji, naukowych i popularnonaukowych traktujących o ewolucji, podających przykłady, wyjaśniających mechanizmy darwinizmu. Na pewno wszystkiego jeszcze nie wiemy, ale dziś ewolucjonizm jest zdecydowanie najlepszym z możliwych wyjaśnień rozwoju życia na ziemi.
 
 Powracając teraz do przywołanego na początku tekstu przykładu zależności pomiędzy ślimakożernym wężem, a jego ofiarą, trzeba wyraźnie powiedzieć, że zarówno ofiara, jak i drapieżnik nie mają żadnego wyboru i chcąc przetrwać jako gatunek, MUSZĄ SIĘ ZMIENIAĆ!  Wobec zmieniającego się środowiska organizmy w nim żyjące muszą się do niego przystosowywać! Aby zasiedlać nowe nisze ekologiczne, organizmy muszą ewoluować! Mechanizm ewolucyjny działa nie tylko w przyrodzie. Podobnie jak gatunki, ewoluują narody, państwa, cywilizacje, religie, a nawet - wytwory cywilizacji: samochody, samoloty, okręty, żelazka, pralki, suszarki do włosów... Aby uzmysłowić sobie tę analogię przyjrzyjmy się na przykład samochodom. Pierwsze automobile powstały ( wyewoluowały ) z konnych powozów. Później, z tych pierwszych pojazdów rozwinęły się wszystkie obecnie spotykane: limuzyny, terenówki, porszaki, dostawczaki, TIRy, koparki, dźwigi i wszystkie inne. Każdy z rodzajów pojazdów "przystosował się" do konkretnych warunków eksploatacji, a te, które nie były dostatecznie dobre - nie były więcej produkowane ani rozwijane. Najnowszy Dodge Viper w niczym nie przypomina swojego odległego przodka, trójkołowca zbudowanego przez Benza w 1885 roku. 
 Wobec tego, że istnieje mechanizm ewolucyjny, który działa zarówno w warunkach środowiska naturalnego, jak i w przypadku wytworów cywilizacji człowieka, można w stosunku do niego śmiało użyć określenia Prawo, w miejsce mylącego nieco terminuTeoria. W ten sposób unikniemy nieporozumienia wynikająceg z błędnego nieraz zrozumienia pojęcia "teoria".  Jeżeli w miejsce Teorii Ewolucji, zaczniemy mówić o PRAWIE Ewolucji, dla każdego człowieka stanie się jasne, że EWOLUCJA jest faktem i tylko głupcy mogą się spierać z Darwinem!
Losek
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 73234
macho

macho

30.03.2014 16:02

Dodane przez Efendi w odpowiedzi na To o czym Pan pisze to

Przykro to pisać ale z chemii (a zapewne i z fizyki) - pała! Proszę poczytać o "szeregach promieniotwórczych" (z braku literatury możesz Waszmość sobie wygooglować) i zobaczyć jak to niecny pierwiastek uran, podstępny nuklid U238 - zamienia się poprzez szereg równie podstępnych (bo równie promieniotwórczych nuklidów) w zacny i bardzo stabilny (choć niestety i toksyczny) ołów Pb206. Co prawda to prawda, na przemianę połowy początkowej masy trzeba by czekać ok 4,5 mld lat - czyli niemalże tyle, ile wynosi wiek Ziemi. No, chyba że zakwalifikuje to Waszmość jako jeden z elementów totalnego spisku kosmologów, astrofizyków, chemików tudzież fizyków jako i biologów (w ogóle, a genetyków, ekologów populacyjnych, ewolucjonistów i innych takich tudzież medyków - w szczególe) oraz astronomów, filozofów i stochastyków. Śmią oni twierdzić, iż Wrzechświat, od momentu Stworzenia jako i życie (także człowiek, jako stworzenie i zarazem gatunek w ujęciu biologicznym) podlega PRAWOM fizyki i ewolucji - pozostając przy tym wiernymi synami i córami Kościoła. Proponuję zwiedzić zawartość Biblioteki Watykańskiej - choćby i wirtualnie, zanim Waszmość zaczniesz rozpalać stosy...
Domyślny avatar

siermięga

30.03.2014 07:41

witam,zaczyna się piękny niedzielny dzień i mam nadzieję ,że dyskusja narzucona przez "doktorka" będzie sobie dalej pomykać.Moje wy uczone radości ,tyle mi dostarczyliście radości a jeszcze więcej "doktorkowi".Śmiało ,dalej tyle jeszcze jest "teorii" do rozwikłania ,Teoria Wielkiego Wybuchu,wizyty kosmitów,wyższości świąt wielkanocnych nad innymi,jajko czy kura...
Domyślny avatar

siermięga

30.03.2014 07:41

witam,zaczyna się piękny niedzielny dzień i mam nadzieję ,że dyskusja narzucona przez "doktorka" będzie sobie dalej pomykać.Moje wy uczone radości ,tyle mi dostarczyliście radości a jeszcze więcej "doktorkowi".Śmiało ,dalej tyle jeszcze jest "teorii" do rozwikłania ,Teoria Wielkiego Wybuchu,wizyty kosmitów,wyższości świąt wielkanocnych nad innymi,jajko czy kura...
Domyślny avatar

siermięga

30.03.2014 08:34

Teoria darwina jest równie prawdziwa jak rozpowszechniania wiara ,że każda istota ludzka ma inny kod DNA tak jak wiara nr2,że wszyscy ludzie mają taką samą liczbę chromosonów
Domyślny avatar

Minimoa

30.03.2014 09:32

Samochody "wyewoluowały z końskich powozów"? Warto może zadać sobie pytanie w jaki sposób? Drogą zmniejszania się konia, czy może dlatego, że "ktoś" dołożył im silnik? Dodge Viper wprawdzie nie przypomina swego przodka, ale wciąż pozostaje tym samym gatunkiem - samochodem. Choćby nie wiem jak żuchwa pańskiego węża się wydłużała, to i tak nigdy nie stanie się trąbą słonia ani niczym innym poza żuchwą ślimakożera. Więcej pokory.
Losek

Lech "Losek" Mucha

31.03.2014 22:28

Dodane przez Minimoa w odpowiedzi na Samochody "wyewoluowały z

Są takie gatunki żółwi, które pozyskują tlen nie tylko z powietrza, za pomocą płuc, ale też ze specjalnych  silnie ukrwionych komór w tylnej części ciała. Pewien australijski żółw rzeczny pozyskuje w ten sposób większość niezbędnego do życia tlenu. Czyli można powiedzieć, że oddycha tyłkiem. :-)
Nie wiadomo w co wykształci się żuchwa węża, ani ja tego nie wiem, ani Pan, ani nikt.
Więcej wyobraźni!
Domyślny avatar

krystal

30.03.2014 16:35

Dodane przez Minimoa w odpowiedzi na Samochody "wyewoluowały z

Sądzę, że drogą zmniejszania się konia! Nawet bicie konia nie pomogło :)
Domyślny avatar

Rybak

30.03.2014 10:30

Poprzednio zarzucił mi Pan naiwność, a teraz popisał się Pan totalną głupotą! To, że organizmy żywe mają zdolność do przystosowywania się do nowych warunków ma świadczyć o tym, że świat powstał w wyniku ewolucji? Przecież żeby coś mogło ewoluować, musi najpierw powstać. Czy pierwiastki chemiczne też ewoluują? Materializm, to religia oparta na wierze, że świat materialny powstał samoistnie z niczego, a więc przypisująca cechy boskie samej materii. Taką wiarę może mieć tylko człowiek zupełnie ślepy na rzeczywistość (prawdę) go otaczającą. Darwin widocznie widział idiotyzm takiego założenia i wymyślił swoją teorię, która z gruntu jest idiotyczna i nie ma żadnych podstaw naukowych, czyli jest taką przysłonką dla wiary fundamentalnej, a więc wiary że materia sama się. Materializm to religia diabła, ponieważ jej cechą główną jest egoizm. Po cóż miałoby się być sprawiedliwym i ponosić jakieś trudy, jeżeli po śmierci nie ma nic? Religia jest to światopogląd określający cel życia człowieka (wg którego człowiek postępuje aby ten cel osiągnąć), który oparty jest na wierze (bo wiedzy nikt nie ma) w przyczynę i źródło powstania świata materialnego, ponieważ bez wzięcia pod uwagę tego, nie można logicznie określić celu życia. Krótko mówiąc, religia jest logicznym następstwem wyznawanej wiary w przyczynę i źródło powstania świata materialnego.
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 10:39

Dodane przez Rybak w odpowiedzi na Poprzednio zarzucił mi Pan

Tylko nie wiem po co mi Pan to mówi. Ja nie jestem materialistą. Darwnizm mówi tylko jak powstają gatunki. Jak istniejące przystosowują się do nowych środowisk, jak powstają nowe. Nic nie mówi o powstaniu pierwszego życia, ani wszechświata. Natomiast to, co mówi to UDOWADNIA z dużą pewnością!  Jest to jedna z najlepiej udokumentowanych teorii naukowych.
Domyślny avatar

Rybak

30.03.2014 14:06

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Tylko nie wiem po co mi Pan

Panie! Kpi Pan sobie? Przecież główna teoria Darwina dotyczy powstania świata materialnego. To czym teraz Pan się wykręca, to nie jest teoria, tylko udokumentowana wiedza, ale nie dotyczy ona powstania świata materialnego! Poza tym, jeżeli Pan twierdzi że Darwin ma rację, to jest Pan materialistą bez żadnych wątpliwości!
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:35

Dodane przez Rybak w odpowiedzi na Panie! Kpi Pan sobie?

Myli się Pan niezmiernie. W którym miejscu darwinizm mówi o powstaniu świata materialnego??? Co Pan plecie za bzdury. Niech Pan uważa, bo jeszcze zajrzy tu jakiś gimnazjalista i potem pałę dostanie w szkole! O powstaniu świata materialnego mówi zapewne jakaś teria kosmologiczna, ale na pewno nie Darwin! Darwinizm mówi O POWSTANIU GATUNKÓW!!! Naprawdę nie widzi Pan różnicy?!?! A ja bez najmniejszych wątpliwości nie jestem materialistą!
Domyślny avatar

Rybak

30.03.2014 17:51

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Myli się Pan niezmiernie. W

Jeżeli jest Pan taki do przodu, to niech Pan powie z jakiego punktu rozpoczyna się "POWSTAWANIE GATUNKÓW?!?!?"??!!!
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 21:26

Dodane przez Rybak w odpowiedzi na Jeżeli jest Pan taki do

Nie mam zielonego pojęcia! Podobnie jak i darwiniści. Darwinizm mówi tylko o powstaniu gatunków, a nie o powstaniu życia. Tylko co z tego?
Domyślny avatar

Rybak

30.03.2014 22:02

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Nie mam zielonego pojęcia!

Nie wie Pan? A nie ma tam Pan pod ręką jakiegoś gimnazjalisty?
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 22:48

Dodane przez Rybak w odpowiedzi na Nie wie Pan? A nie ma tam Pan

Czasami ręce opadają jak się czyta takie coś... Ale pocieszam się, że swoimi idiotycznymi komentarzami, pozbawionymi grama sensu, nijak nie odnoszącymi się do rzeczywistości, wystawiacie sobie sami laurki, a przy okazji trochę reklamujecie moje teksty. W każdym razie na następną równie bzdurną wypowiedź nie dostanie Pan odpowiedzi, Panie Rybak!
Domyślny avatar

Rybak

31.03.2014 08:55

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Czasami ręce opadają jak się

Najpierw stawia Pan niedorzeczną tezę że zdolność organizmów żywych do dostosowywania się do zmieniających się warunków świadczy o powstawaniu tych gatunków, a gdy nie potrafi jej Pan obronić, to się Pan rzuca! Jeszcze raz podkreślam: Zdolność gatunku do przystosowywania się do otaczających go warunków nie jest żadnym dowodem na to, że jest to proces tworzenia nowych gatunków!
Losek

Lech "Losek" Mucha

31.03.2014 09:14

Dodane przez Rybak w odpowiedzi na Najpierw stawia Pan

Panie Rybak. Czytaj Pan to co Pan sam napisał! Ja proszę o jakiś ślad argumentu, o coś do czego można się odnieść, a jak można rozsądnie odnieść się do Pana poprzedniego wpisu?
Pan mnie zapytał skąd wzięło się pierwsze życie, na co zgodnie z moją i nie tylko moją wiedzą, powiedziałem że nie wiem, bo - ileż razy mam jeszcze to powtórzyć - Teoria Ewolucji nie mówi o powstaniu życia, a tylko o powstaniu gatunków!!!!!!!!! I jeszcze raz powtarzam: w ramach TE udowodniono, że jedne gatunki powstają z innych, wszystkie powstały z jakiejś pierwszej komórki żywej, która nie wiadomo jak powstała, a w każdym razie TE o tym nie mówi. To co mi Pan tu opowiadasz o jakichś gimnazjalistach wokół mnie? Rozumiem różne figury retoryczne i żarty, ale OPRÓCZ, a nie ZAMIAST argumentu!
Domyślny avatar

Rybak

31.03.2014 13:57

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Panie Rybak. Czytaj Pan to co

Dlaczego ja mam dawać argumenty? Przecież to Pan stwierdził że z Darwinem kłócą się tylko głupcy i to na Panu ciąży obowiązek dawania argumentów. Panie Losek! Nie rozumie Pan tego, czy celowo stara się Pan stręczyć ten darwinizm? Przecież gdyby uznać że gatunki powstawały tak jak twierdzi Darwin (same z siebie), to znaczyłoby w zakamuflowany sposób podsunąć ludziom do wierzenia że materia sama z siebie. Pozostałby tylko jeden próg do przeskoczenia, choć niemożliwy do przeskoczenia, ale ludzie mniej posługujący się rozumem by się nad tym nie zastanawiali. Tym progiem pozostałoby przejście od nic, do coś. Tak więc proszę Pana darwinizm jest takim intelektualnym chwytem poniżej pasa, który pozwala na zwiększenie liczby ludzi wierzących ( nie wprost) w samoistne powstanie świata materialnego z niczego. Panie Losek! Nauka jest to narzędzie poznawania prawdy, czyli wszelkiej rzeczywistości. Owocem nauki jest wiedza, a nie wiara. Wiara jest to przekonanie, że przedmiot wiary jest prawdą, pomimo niemożności poznania tego. To co nam tu Pan zaprezentował, to jest pańska wiara w darwinizm, ale ta wiara ma bardzo liche podstawy.
Losek

Lech "Losek" Mucha

31.03.2014 16:38

Dodane przez Rybak w odpowiedzi na Dlaczego ja mam dawać

Jeśli chce Pan usłyszeć jakąś odpowiedź musi Pan wysunąć jakiś argument! Znalezienie komentarza w tym koszmarnym systemie, w którym link nie prowadzi wcale do odpowiedniego miejsca, jest dostatecznie denerwujące, żebym to robił po to, by przeczytać wyłącznie jakiś przytyk w stylu: "czy jest tam jakiś gimnazjalista?" Proszę zwrócić uwagę, że ja wysuwam argumenty, za każdym razem! Na przykład teraz, wysunął Pan sporo argumentów, błędnych, co zaraz wykażę, ale przynajmniej jest się do czego odnieść.
"gdyby uznać że gatunki powstawały tak jak twierdzi Darwin (same z siebie), to znaczyłoby w zakamuflowany sposób podsunąć ludziom do wierzenia że materia sama z siebie"
A skąd ten wniosek? Teoria Darwina mówi o powstawaniu gatunków. Nie mówi o powstaniu życia. I tyle. Oczywiście każdy może mieć swoje fobie i urojenia, ale one nie mogą sprawiać, że nie uznajemy dowodów na poprawność teorii. Jeżeli uważa Pan, że TE mówi cokolwiek o samoistnym powstaniu materii ożywionej, to bardzo proszę o wskazanie - w którym miejscu???
"Tak więc proszę Pana darwinizm jest takim intelektualnym chwytem poniżej pasa, który pozwala na zwiększenie liczby ludzi wierzących ( nie wprost) w samoistne powstanie świata materialnego z niczego,"
Nonsens! Darwinizm tłumaczy jak powstały gatunki, jak rozwijały się od wspólnych przodków! To wam, kreacjonistom, wydaje się że jest inaczej. Przez ciągłe powtarzanie tej bzdury, może niektórzy zaczęli w to wierzyć, ale to waszą kreacjonistów winą jest ten stan rzeczy. To właśnie Wy ponosicie winę za to zamieszanie, a nie darwiniści.
"Nauka jest to ...  ... niemożności poznania tego."
Nie wiem po co powtarza Pan tu takie truizmy...
"To co nam tu Pan zaprezentował, to jest pańska wiara w darwinizm, ale ta wiara ma bardzo liche podstawy."
I znów się Pan myli i to podwójnie. To co przedstawiłem o TE to WIEDZA i to oparta na bardzo solidnych i licznych podstawach, których - z konieczności i braku miejsca - pojedyncze przykłady przedstawiłem w tekście, komentarzach, a czasem w linkach do odpowiednich stron!
Domyślny avatar

Rybak

31.03.2014 19:46

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Jeśli chce Pan usłyszeć jakąś

Dobra! Koniec tego do niczego nie prowadzącego dialogu. Widocznie jest to dla Pana za trudne. Pozdrawiam.
Losek

Lech "Losek" Mucha

31.03.2014 19:50

Dodane przez Rybak w odpowiedzi na Dobra! Koniec tego do niczego

No i właśnie o bezsens podobnych tekstów mi chodzi... Rozumiem, że nie mógł Pan sobie odmówić tej "partyjskiej strzały"... Ale niech będzie. Niedługo wkleję nową notatkę. 
Pozdrowienia.
goral

goral

31.03.2014 22:09

Dodane przez Rybak w odpowiedzi na Dobra! Koniec tego do niczego

Sam mialem mu to wytknac. Darwinizm dla niego jest Aktem Wiary..Nie wiem tylko,czy to jest jego swiadomy wybor tej jego wlasnej Wiary w Darwinizm czy to tylko ignorancja.Osobiscie uwazam ,ze ignorancja i brak odpowiedniej pojemnosci intelektualnej aby zmierzyc sie z tym tematem..Wyczytal gdzies cos tam ,no i zostal neofita Darwinizmu... Jak to on ,ta swoja Wiare w Darwinizm godzi z Wiara w Akt Boskiego Objawienia to dla mnie jest naprawde zagadka.. Niemniej jego stosunek do tego tematu wyraznie wskazuje kim jest.. Panu gratuluje merytorycznosci,cierpliwosci,wiedzy i dyscypliny intelektualnej.
Losek

Lech "Losek" Mucha

31.03.2014 22:41

Dodane przez goral w odpowiedzi na Sam mialem mu to

Mówienie w ten sposób o kimś w trzeciej osobie, per "on" jest oznaką braku wychowania,ale cóż, widocznie frustracja przeważa nad wychowaniem. Podobnie niegrzeczne jest używanie w stosunku do mnie zarzutów o ignorancję i brak odpowiedniej pojemności intelektualnej, ale wiem, że argumenty ad personam stosują ci, co lepszych argumentów nie mają. Tonący brzytwy się chwyta...
Panu gratuluje merytorycznosci,cierpliwosci,wiedzy i dyscypliny intelektualnej.
To się chyba nazywa: "kółko wzajemnej adoracji"
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

30.03.2014 10:48

Stworzenie świata Jacek Kaczmarski youtube.com 7 dnia odpoczywam ;-)
Domyślny avatar

K2

30.03.2014 10:49

"muszą się do niego przystosowywać!" - i owszem, przystosowują się - WEWNĄTRZGATUNKOWO.* - Szanowny pan ekstrapoluje teorię ewolucji wewnątrzgatunkowej na międzygatunkową. Na jakiej podstawie? Dlatego, w wymienionym przykładzie, wąż nadal pozostaje wężem, a ślimak nadal będzie ślimakiem. Prawu zmian wewnątrzgatunkowych adwersarz teorii (dzisiaj to raczej ideologii) darwinistycznej nie przeczy. Ewoluują "samochody, samoloty, okręty, żelazka,"? - Nie. One nie ewoluują. Jedynie myśl (niedoskonałego) TWÓRCY się rozwija (ewoluuje). Samochód sam z siebie nie ma mechanizmu autorozwoju. RACJA ZMIAN LEŻY POZA NIM. "chcąc obalić Teorię Ewolucji" - teorii się nie obala, ale UDOWADNIA. To, że uznałbym teorię za prawo, to tylko oznaka mojego fanatyzmu (pseudonaukowego w najlepszym przypadku). Dowodem prawdziwości teorii ewolucji ... są pozycje w księgarni wysyłkowej. - Powalający argument :) Proszę wpisać np. NLP, tarot, czy marksizm. Efekt podobny. "Naukowość" pojęć zbliżona. "nie mają żadnego wyboru i chcąc przetrwać jako gatunek MUSZĄ SIĘ ZMIENIAĆ!". Warunkiem ROZUMNEJ zmiany jest ROZUMNY byt działający (przyczyna). W którym narządzie obu stworzeń (tu: ślimaka i węża) jest umiejscowiony organ decydujący o tym, że ON "nie ma wyboru i musi"? Jeśli by taki został odnaleziony, to skąd się tam wziął?** ___________________ * - chętnie usłyszę choćby o jednym przypadku zaobserwowanej naukowo naturalnej przemiany gatunkowej ** - Istnienie ZMIANY, wymusza istnienie PRZYCZYNY/WŁADZY zdolnej do dokonania takiej zmiany, jeśli zmiana jest rozumna, przyczyna musi być rozumna - nie można dać tego czego się nie ma
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 11:05

Dodane przez K2 w odpowiedzi na "muszą się do niego

Szanowny pan ekstrapoluje teorię ewolucji wewnątrzgatunkowej na międzygatunkową
To nie ja, to Karol Darwin i setki współczesnych biologów, genetyków, paleontologów, mikrobiologów... :-)
 Na jakiej podstawie?
Na podstawie licznych dowodów kopalnych i genetycznych opisanych w licznych książkach, które można kupić w licznych księgarniach wysyłkowych i nie tylko, a których z braku miejsca nie mogę przepisać, choć mam kilka w domu. Więc można śmiało liczyć na następne notatki :-) skoro pod tą zgromadziło się tyle fajnych wpisów i tylu komentatorów-jastrzębi!
"chcąc obalić Teorię Ewolucji" - teorii się nie obala, ale UDOWADNIA.
UDOWODNIONĄ teorię można już tylko obalić, bo jest UDOWODNIONA! :-)
nie mają żadnego wyboru i chcąc przetrwać jako gatunek MUSZĄ SIĘ ZMIENIAĆ!".
Warunkiem ROZUMNEJ zmiany jest ROZUMNY byt działający (przyczyna)

Nigdzie w tym zdaniu nie jest napisane, że zmiana jest rozumna. Jakkolwiek, moim zdaniem u samego początku wszechświata istnieje rozumna przyczyna, która jako praprzyczyna wszystkiego jest również stwórcą mechanizmu bezrozumnej ewolucji.
Domyślny avatar

K2

30.03.2014 11:47

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Szanowny pan ekstrapoluje

"bo jest UDOWODNIONA! :-)" - Ipse dixit! - Toś mnie Pan rozbawił. Sokół...! Orzeł! I to mało powiedziane :) Sorry. Jeśli Pan nie rozumie pojęcia "naukowość" ("bo jest UDOWODNIONA"), rozumności aktu ("bezrozumnej ewolucji"), to rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać. Pozdrawiam, choć współczuję, a na odchodne proponuję poszerzyć (dwukrotnie wspomniany) swój księgozbiór, o drugą półkę autorów, nie należących do sekty. PS. Choć z jednym się jednak zgodzę: "Z Darwinem kłócą się tylko głupcy" - reszta się od lat śmieje. (nie licząc dużej grupy tych, którzy wstąpili do pseudonaukowej sekty "ewolucjonistów międzygatunkowych")
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:24

Dodane przez K2 w odpowiedzi na "bo jest UDOWODNIONA! :-)" -

Śmieją się ci, co nie czytali... Kłócą się Ci, co czytali i się nie zgadzają.
Pozdrawiam i również współczuję.
Domyślny avatar

K2

30.03.2014 16:33

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Śmieją się ci, co nie

Niech może przeczytają...? CZŁOWIEK JAWAJSKI (jako małpolud "dożył" 1938 r., gdy dr Dubois sam się go wyrzekł; później zakwalifikowany jako gibon) Znalezione wykopaliska (czaszki Wadjak) Dubois ok. 30 lat trzymał w ukryciu, gdyż dowodziły, że prawdziwe istoty ludzkie żyły na Jawie w tym samym czasie, co domniemane małpoludy. CZŁOWIEK Z PILTDOWN ("istniał" 40 lat) Jego czaszka była identyczna z czaszką człowieka współczesnego, a kość szczękowa (dołożona do czaszki) należała do współczesnej małpy, której zęby zostały potraktowane pilnikiem, by uczynić je podobnymi do ludzkich. Kość szczękowa i zęby zostały zabarwione, aby wyglądały na bardzo stare. Datowanie: 500 tys. lat, następnie na 50 tys., później 5 tys., a obecnie ok. 500 lat. Oszustem był profesor William Sollas. Dr Halstead (w „Timesie") miał napisać, że mieszali w tym naukowcy z BM. Całość prawdopodobnie zainicjował Teilhard de Chardin (maniak chcący połączyć akt stworzenia z ewolucją w jeden proces: ewolucja od punktu alfa (wielki wybuch) do punktu omega (Paruzja). Dlatego do swojej teorii bardzo potrzebował punktu hominizacji, by nie wyjść poza teologię (był jezuitą). AUSTRALOPITEKI od roku 1972 sprawa australopiteków jest problematyczna (za sprawą lorda Zukermana). CZŁOWIEK PEKIŃSKI - Sinanthropus pekinensis 1927 - potrzebny był, by nie stracić dotacji (20 tys. dolarów). Ząb trzonowy uznany za "półmałpi-półludzki" - z niego "narodził" nowy małpolud (S.p.). Jednak w tym samym miejscu (w 1933 r.) odkryto obok trzy inne czaszki, które okazały ludzkie. Sinanthropusa jednak nie zbadano tą samą metodą, bo… "kości skradziono więc zaginęły". CZŁOWIEK Z NEBRASKI ("istniał" pięć lat). Od 1927 r. wiadomo, że niezwykły ząb, do którego DORYSOWANO całego człowieka (z Nebraski), należał do pekari (dzikiej świni). NEANDERTALCZYK - 1929 r. prof. Sergi udowodnił, że chodził wyprostowany. Wszelkie rysunki to twory artystów. Pojemność mózgoczaszki 1370-1900 cm³ (człowiek współczesny do ... 1500cm³) :) CZASZKA 1470. Ludzka czaszka i ludzkie kości datowane jako o wiele starsze od rzekomych przodków człowieka z wielu miejsc świata. Więc poszukiwania można robić tylko w tył. RAMAPITHECUS - kilka części żuchwy i kilka zębów. Wszystkie zmieściłyby się w jednej ręce. Szanowny Panie świat żyje w matrixie.
goral

goral

30.03.2014 22:06

Dodane przez K2 w odpowiedzi na Niech może

Zapomnial pan dodac najjasniejsza gwiazde panteonu ewolucjonistow.... Australopithecusa znanego jako "Lucy"..:-)) Nawet Leakey uwazal ,ze nie miala ona nic wspolnego z "ewolucja czlowieka" i zaliczyl ja do wymarlego gatunku ....malp:-)) Zihlman porownal pigmejskie szympanse do 'Lucy'jako identyczne w wielkosci ciala w postawie stojacej i tej samej jak one wielkoscia mozgu :-))
Domyślny avatar

K2

01.04.2014 14:32

Dodane przez goral w odpowiedzi na Zapomnial pan dodac

"Argument" godny ewolucjonisty.
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 11:30

Dodane przez K2 w odpowiedzi na "muszą się do niego

A. I jeszcze jedno. Myli Pan trochę pojęcia porównując dowody na Tarota z ewolucją. Teoria Ewolucji jest teorią NAUKOWĄ, czego nie można powiedziec o Tarocie...
Domyślny avatar

K2

30.03.2014 12:47

Dodane przez Losek w odpowiedzi na A. I jeszcze jedno. Myli Pan

Nic nie powiedziałem o: "dowodach na tarota", gdyż liczba książek w księgarni nie jest DOWODEM na nic. A twierdzenia tarota mają wartość zbliżoną do TE (międzygatunkowej). To Pański "argument": 'Argumentem za prawdziwością tezy jest wielość publikacji w księgarniach', nie mój. Skoro się Pan nim posługuje - musi być (w mniemaniu Autora) prawdziwy. Jeśli jest prawdziwy - musi być uniwersalny (w danym typie rozważań) Jeśli jest uniwersalny - można sprawdzić go indukcyjnie (dla n-1 i n, czyli dla dowolnej liczby przypadków) Ergo: "Istnienie - naukowych, popularnonaukowych - książek o NLP, marksizmie, tarocie jest dowodem prawdziwości tez tych poglądów". Co jest oczywistym fałszem.
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:23

Dodane przez K2 w odpowiedzi na Nic nie powiedziałem o:

Liczba książek istotnie o niczym nie świadczy. Ale jakby tak ktoś poczytał, to z czytania książek już sporo można się nauczyć. Na przykład o Ewolucji! Ludzie pytają gdzie są dowody na poparcie Teorii Ewolucji. Więc mówię. One są opisane w książkach. Podobnie jak opisane w książkach i udowodnione jest np Twierdzenie Pitagorasa, Szczególna i Ogólna Teoria Względności, Prawo Powszechnego Ciążenia i wiele innych UDOWODNIONYCH teorii.
Domyślny avatar

Dyletant2

30.03.2014 13:24

Dodane przez K2 w odpowiedzi na "muszą się do niego

""chcąc obalić Teorię Ewolucji" - teorii się nie obala, ale UDOWADNIA." ------------------------------------------------------- Niestety, myli sie Pan. Tak jak Pan, sadzili reprezentanci dziewietnastowiecznej ideologii scjentyzmu i marksisci. Wydaje sie Pan nic nie wiedziec o problemie z weryfikacja w Ogolnej Metodologii Nauk.
Domyślny avatar

K2

30.03.2014 20:15

Dodane przez Dyletant2 w odpowiedzi na ""chcąc obalić Teorię

Kto powinien przeprowadzać dowód twierdzenia pozytywnego według Szanownego Kolegi? - Adwersarz? W klasycznej logice/prawie dowodzi ten, kto wygłasza daną tezę, nie ten kto jej przeczy (Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat) Skoro więc adwersarz (Dyletant2) uważa, że ktoś twierdzący (pozytywnie) nie ma obowiązku dowodzić swoich tez (by być traktowany poważnie), to może zechce przeprowadzić weryfikację/falsyfikację wszelkich "twierdzeń" np.: - Ericha von Daenikena? - wróżki Gertrudy...? - teorii pól morfogenetycznych...?
Domyślny avatar

Dyletant2

30.03.2014 22:23

Dodane przez K2 w odpowiedzi na Kto powinien przeprowadzać

Nic takiego ne twierdze (to jest, ze nie trzeba uzasadnic pozytywnie sformulowanej tezy). Jesli jednak ktos studiowal nie tylko teorie argumentacji, ale i metodologie nauk, teorie nauk, albo i filozofie nauki (bo w roznych szkolach roznie to nazywaja), to obilo mu sie o uszy, ze pozytywisci w dziewetnastym wieku mysleli, ze do uzasadnienia teorii wystarczy to, co nazywa sie w tej dziedzinie "weryfikacja". Weryfikacja nie jest jednak tym samym, co "dowod twierdzenia pozytywnego", choc na pierwszy rzut oka moze sie tak wydawac; byc moze wikipedia wyjasnia roznice. Pozytywisci nie zauwazyli, ze i astrologia jest weryfikowalna. W latach dwudziestych poprzedniego wieku, Karl Popper, chyba jako pierwszy zauwazyl, ze weryfikowalnosc nie jest wcale cecha wyrozniajaca teorie naukowe (i jakiekolwiek prawdziwe teorie), a jako przyklady podal astrologie i marksizm. Napisal kilka rzeczy na ten temat; jest taki krotki, a wdzieczny jego artykul chyba z roku 1926, ale tytulu juz nie pamietam. Co do weryfikacji: "- Ericha von Daenikena - wróżki Gertrudy... - teorii pól morfogenetycznych..." to oczywiscie mozna ja przeprowadzic. Jesli mozna przeprowadzic ich falsyfikacje, to mamy do czynienia z falszywymi teoriami naukowymi. Obawiam sie jednak, ze nie mozna przeprowadzic ich falsyfikacji, a wtedy naukowymi teoriami nie sa i najprawdopodobniej nie sa rowniez prawdziwe. Kolega slyszal moze o udanej falsyfikacji astrologiii, albo marksizmu? Z pewnoscia nie, a i tak wiadomo, ze to bzdury.
Domyślny avatar

K2

01.04.2014 15:13

Dodane przez Dyletant2 w odpowiedzi na Nic takiego ne twierdze (to

Ja weryfikował astrologii nie będę - niech to robi ten, kto tak twierdzi. Gdy udowodni będzie to NAUKA*. Jeśli nie, jest to zabobon, szarlataneria, nieuctwo lub tp. I podobnie jest z teorią ewolucji międzygatunkowej. Nawet gdyby na istnienie korelacji (pozycja ciał na niebie a życie ludzkie) wskazywała statystyka, to nie jest to wystarczające. W najlepszym przypadku statystyka mogłaby próbować wykazać zbieżność daty urodzenia z typem osobowości, natomiast astrologia próbuje twierdzić o przyczynie tej osobowości i o wpływie ciał niebieskich na człowieka. Co jest grubym logicznym nadużyciem. ___________ * Musi on wykazać: - istnienie nośnika informacji/wpływu materii nieożywionej w kosmosie na osobą ludzką - opisać taki nośnik (fala? cząsteczka? ponadnaturalne zjawisko? inne?) - wykazać mechanizm wpływu na życie jednych ludzi, a na innych - w tym samym czasie - nie - wykazać, dlaczego pewne wielkie ciała (np. Ganimedes) niesklasyfikowane jako mające znaczenie w astrologii nie wpływają na człowieka choć są większe od tych, KTÓRE MAJĄ wpływać na ich życie (Księżyc, Merkury).
Domyślny avatar

Dyletant2

01.04.2014 16:20

Dodane przez K2 w odpowiedzi na Ja weryfikował astrologii nie

Wie Pan, zeby sensownie pisac o tych sprawach, trzeba najpierw znac znaczenia uzywanych terminow. Ja wiem, ze jak ktos powie "dowod" to mu sie wydaje, ze wszystko jest jasne. Tak lopatologicznie jednak, to czy chodzi o dowod w sadzie, w matematyce, czy tez moze o dowod osobisty? Jeszcze gorzej jest jak sie utozsamia dowod i weryfikacje w teorii nauki. Po prostu nie zna Pan dziedziny wiedzy, o ktorej sie Pan wypowiada. Nie weryfikuje sie, ani nie dowodzi nauk, czy teorii. Kiedy sa naukami, albo teoriami to juz sa uzasadnione (i to uzasadnienie wedlug niektorych polega na procedurze weryfikacji, a wedlug innych, na ogolnym wyciaganiu wnioskow; dlugo by opisywac) przy jasnym okresleniu warunkow w jakich dana teoria moglaby zostalac sfalsyfikowana. To, co Pan nazywa "dowodzeniem teorii" jest po prostu jej uzasadnianiem. Problem w tym, ze bez mocnego uzasadnienia, kazda teoria pozostaje tylko zlozona hipoteza; slyszal Pan pewnie o teoriach spiskowych. Nie jest natomiast taka hipoteza nauka, albo teoria naukowa. Przy tym, jesli sie okaze, ze teoria jest zbudowana tak, ze nie jest mozliwe ja sfalsyfikowac (marksizm, na przyklad), to proby uzasadnenia jej prawdziwosci przestaja miec sens. Taka teoria okazuje sie nie byc naukowa, bo skoro nie istnieje mozliwosc jej rozsadnego zanegowania (na przyklad, kazda proba negacji jest kwitowana tym, ze mamy do czynienia ze szczegolnym przypadkiem, ktory ma wyjasnienie w naszej teorii, chocby bylo ono sprzeczne z jej innymi wyjasnieniami), to tak naprawde nie ma w tej teorii mozliwosci odroznienia prawdy od falszu (w uproszczeniu).
macho

macho

30.03.2014 13:52

Dodane przez K2 w odpowiedzi na "muszą się do niego

ad* - np melanizm przemysłowy - odsyłam do podręczników szkolnych... A w końcu dobór sztuczny jest szczególnym przypadkiem doboru naturalnego. Mutacje są bezkierunkowe, ale można w nich wybierać i przebierać... Kwestia CZASU (no i chęci!).
Domyślny avatar

K2

30.03.2014 19:36

Dodane przez macho w odpowiedzi na ad* - np melanizm przemysłowy

Szanowny Macho. A w jakiż to INNY NOWY GATUNEK przeobraził się Krępak nabrzozak? Uprzejmie proszę o czytanie ze zrozumieniem: dyskusja (z mojej strony) dotyczy teorii ewolucji międzygatunkowej (a nie wewnątrzgatunkowej).
macho

macho

30.03.2014 23:32

Dodane przez K2 w odpowiedzi na Szanowny Macho. A w jakiż to

Szanowny P. K2. Tak, to prawda; nawet nie wiedziałem, że ta ćma ma taką fajną polską nazwę - pozwoliłem sobie na niewinną prowokację - lubię wiedzieć, z kim wchodzę w dyskurs... Zostawmy te biedne Lepidoptera, choć tuszę (zastrzegam, nie jestem entomologiem), że pięknych przykładów na mikroewolucję jest na pęczki i to na "naszym podwórku". Weźmy taki śmieszny gatunek, jak koza (Cobitis taenia sensu lato), który tak naprawdę stanowi parapatryczny kompleks 6 gatunków: C.elongatoides, C.taenia, C.tanaica, C.taurica, C.strumicae i C.melanoleuca (Choleva, 2008). Gatunki te tworzą diploidalne populacje dwupłciowe, a także poliploidalne gynogenetyczne (triploidalne i tetraploidalne); są też utrwalone hybrydowe linie gynogenetyczne (także u nas, m.in. na Dolnym Śląsku) - morfologicznie praktycznie nierozróżnialne, ale molekularnie są to jak najbardziej dobre gatunki. A co Pan powie o specjacji sieji (Coregonus - taksonomiczny koszmar),na dzień dzisiejszy 54 dobre gatunki; w szeregu jezior występują sympatrycznie - spokrewnione, ale nie hybrydyzujące ze sobą, morfologicznie podobne gatunki. No a weźmy takie pielęgnice (Cichlidae) z wielkich jezior afrykańskich i ich sympatryczną (tak, tak - Ernst Mayr w grobie się przewraca) specjację: taki rodzaj Haplochromis z j.Wiktorii, gdzie można rozrysować piękne klady...
Domyślny avatar

K2

02.04.2014 18:04

Dodane przez macho w odpowiedzi na Szanowny P. K2. Tak, to

Szanowny Panie Macho. "taki śmieszny gatunek, jak koza" - GATUNEK? - KOZA. I rzekłbym tu: q.e.d. Jednak nie posądzam Pana o złą wolę - sam kiedyś byłem święcie przekonany o "świętej mądrości" oficjalnej "nauki". Proszę zauważyć jeden bardzo znamienny - nazwijmy to - rys "sporu" wokół kwestii ewolucji m. (m. = międzygatunkowej): samo pojęcie: GATUNEK. Właśnie w tym miejscu znalazło się najlepsza furtka do wprowadzenia do nauki teorii (TEm) jako wiedzy. Gdyż przy jednej definicji pojęcia "gatunek", dane (przeważnie marginalne) zjawisko występuje, przy innej nie występuje. (vide: "koza") Jak dotychczas nauka nie wykształciła jednoznacznej definicji tego pojęcia. W samej biologii używa się 5 homonimów "gatunek". Nie zamierzam Pana do niczego przekonywać - sam siebie musiałem latami (ale do tego było potrzeba odłączenie się od oficjalnych przekaziorów na kilka lat). Kto ma rozum do myślenia - niech go używa. Kto nie - jego zmartwienie. PS. "Dawno dawno temu, w odległej krainie żył/był/zdarzyło się..." - Co to jest? a) TE (międzygatunkowa) b) bajka o Wilkołaku Ale ja bajki zawsze lubiłem. Jako bajki.
Marek1taki

Anonymous

30.03.2014 11:13

@autor Gratuluję zawodowej cierpliwości w dyskusji z głosicielami lewicowej teorii, że ewolucji nie stworzył Bóg.
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 11:33

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na @autor Gratuluję zawodowej

Bardzo fajne. Muszę to zapamiętać. :-)
Domyślny avatar

cassiodorus

30.03.2014 23:57

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Bardzo fajne. Muszę to

Wcale nie.To dość rozpowszechniony slogan na tzw skrajnej prawicy,jak ją określają moskiewscy ideolodzy,choć oni sami mówią o sobie ''jedynie słuszna prawica'' Dyskusja nie rozbija się o to czy Bóg stworzył ewolucję[pieknie kiedyś powiedzia Pius xii,że ''zarówno przyroda jak i Objawienie pochodzą od BOga,a Bóg nie może przeczyć sam sobie''] ,tylko czy człowiek wyewoluował z małpy , małpa z ryby , ta z ameby itd.Czy jeden gatunek może wyewoluować w drugi jak twierdzi Darwin,metodą przypadku Już dawno zadano pytanie ,jezeli małpa była naszą pramatką,to kto był praojcem,mnie jednak ciekawi dlaczego jeszzce nikomu nie udało się przeprowadzić takiego przejścia gatunkowego ,nigdzie ,w żadnym laboratorium,najrostszych form zycia chociażby ,przecież powinno to być już wykonane chcąc obronić ewoucjonizm[nie ewolucję]
Losek

Lech "Losek" Mucha

31.03.2014 07:17

Dodane przez cassiodorus w odpowiedzi na Wcale nie.To dość

Takie przejście dałoby się spokojnie przeprowadzić, trzeba by tylko mieć jakieś 100 000 lat czasu, by doprowadzić do powstania nowego gatunku. Ale dla prostych stworzeń, o szybko następujących pokoleniach już to zrobiono i można o tym przeczytać. Lensky i wsp. przeprowadzili doświadczenie na bakteriach E.coli, trwające ponad dwadzieścia lat i obejmujące prawie 45 000 pokoleń, w czasie którego doszło, w wyniku losowej mutacji, do wykształcenia  nowej cechy, kwalifikującej do wyróżnienia nowego szczepu. Doświadczenie naocznie pokazało, jak dochodzi do mutacji genetycznych, które pod wpływem środowiska ulegają utrwaleniu w genomie. Można o tym poczytać np tu.
Domyślny avatar

cassiodorus

01.04.2014 01:45

Dodane przez Losek w odpowiedzi na Takie przejście dałoby się

Chodzi o przejścia z gatunku w gatunek.Jakaż to byłaby rewolucja,gdyby jakiś szalony naukowiec na naszych oczach, dwukrotnie ,jakiegoś sympatycznego gorylka przekształcił w człowieka.100 000 lat jest potrzebne niczym nie zmąconej naturze,ale xxi-wiecznemu laboratorium ,pełnemu katalizatorów , stymulatorów i elementów przejściowych?prof Grasse twierdził,że gdyby ''chcieć wykazać stabilność gatunków ,wystarczyłoby przeprowadzić wszystkie te ekserymenty,które przeprowadzono nad mutacjami''.Pan chyba się zgodzi,że mogłoby to być poważne wyzwanie rzucone ewolucjonizmowi? 100 000 at....Protestanci twierdzą,że świat istnieje raptem 6 tys a Pan tu z takimi liczbami?I wiele nowych odkryc wskazuje,że wcale nie są dalsi od prawdy niż specjaliści datujący powstanie świata miliardy lat temu.Znana sprawa wulkanu St.Helens np potop-exodus.w.interia.pl ''Ewolucja nie jest ani udowodniona ani możliwa do udowodnienia.Niemniej wierzymy w nią,gdyż jedyną alternatywą jest akt stwórczy Boga,a to się nie mieści w głowie'' Pan wie czyja to myśl?
Domyślny avatar

sanitera

02.11.2016 11:06

Dodane przez cassiodorus w odpowiedzi na Chodzi o przejścia z gatunku

Proces ewolucji ponoć najłatwiej obserwować na muszkach owocówkach, mają krótki okres życia...
Domyślny avatar

siermięga

30.03.2014 11:35

Jakże się myliłem sądząc ,że upiory wychodzą tylko nocą,nastały takie czasy czasy ,że i niedziela im nie straszna...
Domyślny avatar

taganka

30.03.2014 11:48

Sz. Panie Losek Niezależnie od tego czy teoria ewolucji jest prawdziwa czy też fałszywa to jedno nie ulega wątpliwości - pobił Pan chyba rekord ilości komentarzy do artykułu. Podziwiam - takiego artykułu dawno nie było. Czy tego nie można wykorzystać merkantylnie?
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:19

Dodane przez taganka w odpowiedzi na Sz. Panie Losek Niezależnie

Ma Pani jakiś konkretny pomysł ;-)
Pozdrawiam.
L
Domyślny avatar

ppali

30.03.2014 11:52

Zwracam uwage ze to Pan kloci sie z Bogiem. Ma Pan szanse dowiedziec sie jak Pan Bog urzadzil swiat a postanawia wmawiac Mu wlasne wyobrazenia. Zycze nieustawania w poszukiwaniu prawdy.
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:18

Dodane przez ppali w odpowiedzi na Zwracam uwage ze to Pan kloci

Absolutnie nie kłócę się a Bogiem! On dał mi rozum, bym go używał i wszystkim sceptykom ( sceptykom Ewolucji, oczywiście ) polecam to samo. Poczytać, przemyśleć, posłuchać mądrych ludzi Kościoła, takich jak Ojciec Coyne, jak Ojciec Salij, poczytać co o ewolucjoniźmie pisali Pius XII i  Jan Paweł II, a potem, nie pozostanie nic innego jak w obliczu faktów zgodzić się z Darwinem!
Domyślny avatar

ppali

30.03.2014 12:03

Bardzo dobry wpis, dyskusja pod nim dowodzi jak potrzebna jest edukacja mlodych i uswiadamianie starszych.
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:47

Dodane przez ppali w odpowiedzi na Bardzo dobry wpis, dyskusja

Dziękuję. Mam już następne.
Domyślny avatar

siermięga

30.03.2014 13:07

Nie śmiejcie się dziatki z ojca z matki bo paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy!To nie ja to Lec a to człowiek mądry był.Upiór ma chwilę przerwy w jakże szlachetnym zajęciu odejmowania odnóży i tę chwile wykorzystuje na wyjadaniu resztek tego co nazywamy mózgiem u jakże zaangażowanych forumowiczów.
macho

macho

30.03.2014 13:42

Gratuluję podjęcia tematu i oczekuję kontynuacji. Co do wpisów(do tej chwili doliczyłem się 89) - serce rośnie, a Duch w Narodzie nie ginie! A że człowiek czasem nie potrafi odróżniać tego co BOSKIE od cesarskiego - cóż - nikt nie jest doskonały... Darwino-sceptykom można śmiało polecić lekturę "Mechanizmów Ewolucji" Henryka Szarskiego - nb Profesor był głęboko wierzący i regularnie przystępował do Sakramentów... Zastanawiający jest też fakt, iż zdecydowana większość ultrakreacjonistów rekrutuje się z pośród wszelakich odmian protestantów, nie mówiąc już o sektach (Świadkowie Jehowy!)... Pozdrawiam.
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:46

Dodane przez macho w odpowiedzi na Gratuluję podjęcia tematu i

Już jest 111 :-))
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:46

Dodane przez macho w odpowiedzi na Gratuluję podjęcia tematu i

Już jest 111 :-))
Domyślny avatar

niewierzacy ateusz

30.03.2014 13:59

jak już czasami pisałem :) sprzeciw wobec ewolucjonizmu wynika najczęściej z jego niezrozumienia , bo to wbrew pozorom jest trudna do zrozumienia teoria :) przykładowo gośc podpisujący się K2 kwestionuje ewolucjonizm bo "wąż nadal pozostaje wężem, a ślimak nadal będzie ślimakiem " , dla K2 dowodem na prawdziwość ewolucji byłoby wyklucie się z jaj slimaka np. motylków a z jaj węża no nie wiem ślimaka ? ludzie nierozumiejący ewolucjonizmu domoagają sie takiego dowodu który byłby tego ewolucjonizmu zaprzeczeniem, wtedy by uwierzyli :))
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:39

Dodane przez niewierzacy ateusz w odpowiedzi na jak już czasami pisałem :)

jak już czasami pisałem :) sprzeciw wobec ewolucjonizmu wynika najczęściej z jego niezrozumienia
No, muszę się z Panem Panie Ateuszu zgodzić w tym wypadku :-)
Domyślny avatar

K2

01.04.2014 14:30

Dodane przez niewierzacy ateusz w odpowiedzi na jak już czasami pisałem :)

"K2 kwestionuje ewolucjonizm" - Szanowny Kolega czegoś nie doczytał, lub źle zrozumiał: nie kwestionuję ewolucjonizmu (wewnątrzgatunkowego) - jest faktem. Jedynie nie uznaję ideologii (TE międzygatunkowej) za naukę. W najlepszym przypadku można ją uznać za marnej jakości teorię naukową. Pochodzenie (wykluwanie się) gatunku z gatunku (w tzw. "milionach lat"), to twierdzenie ewolucjonistów a nie moje. "wtedy by uwierzyli" - wierzy się w ideologię, naukę się przyjmuje do wiadomości. Ale najpierw teza musi być udowodniona.
gorylisko

gorylisko

30.03.2014 14:32

swego czasu czytałem opowiadanie sf w Młodym Technika bodajże... był to czas kiedy darwnizm był wykładany i komentowany, ze tak powiem z obowiązku służbowego... czasem odnoszę wrazenie, ze służba dla niektórych nigdy sie nie kończy...
wracajac do opowiadania, tam jeden z inżynierów wpadł na pomysł aby niejako zaszczepić mechanizmy ewoelucyjne samochodom... w zamyśle miały one droga ewolucji stać się superczołgami czy wozami bojowymi... operacja się udała ale nie całkiem,  wszystko ewoluowało w kierunku maszyn rolniczych...
pytanie brzmi, czy ewolucja dotyczy nauki i techniki... to kwestia smaku...
ale jeśli argumentem ma być ilość publikacji w księgarniach to chyba ktosiu nie rozumie na czym opiera się nauka...
niestety, mało kto rozumie, że tylko na prawdzie i na wyciąganiu niezbyt daleko idących wniosków... mozna znowu znaleźć się przed bramą w auchswitz...
czyli darwnizmem społecznym, ciekawe czy darwin miał na myśli komory gazowe w służbie walki ras...
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 14:45

Dodane przez gorylisko w odpowiedzi na swego czasu czytałem

Ludzie którzy wymyślili młotek nie przewidzieli, że ktoś, kogoś młotkiem może ukatrupić. Co nie zmienia zalet młotka we wbijaniu gwoździ! Podobnie ma się sprawa z kijem bejsbolowym, samochodem, cegłą, nożem, sznurkiem i TEORIĄ EWOLUCJI. To, proszę Pana, że ktoś ( bo nie Darwin ) próbował uzasadnić morderstwa ewolucjonizmem, nie zmienia prawdziwości teorii. A co do książek, proponuję którąś przeczytać, albo ewentualnie poczekać na moje następne notki.
Domyślny avatar

taganka

30.03.2014 17:43

Dodane przez gorylisko w odpowiedzi na swego czasu czytałem

Ciepło ciepło. Oczywistym jest,że dotychczasowa ewolucja biologiczna, taka jaką znamy, jest tylko prologiem do ewolucji rzeczywistej, prawdziwej. Ideałem jest ewolucja organizmów (tworów) opartych na związkach krzemu, bo tylko taka daje następnym, przyszłym tworom natury możliwości dyssypowania energii i powodowania wzrostu entropii takie jakie są poza możliwościami tworów opartych na związkach węgla. Już obecnie komputery potrafią wygrywać z szachistami (twory na bazie węgla), a być może kiedyś, w przyszłości któreś tam pokolenie komputerów spostrzeże, iż zdaje sobie sprawę z własnego istnienia. Tak więc być może człowiek jest tylko etapem pośrednim na drodze konstruowania przez naturę tworu bardziej dla niej przydatnego do powodowania wzrostu entropii.
Domyślny avatar

siermięga

30.03.2014 19:07

Dodane przez taganka w odpowiedzi na Ciepło ciepło. Oczywistym

niech ktoś mnie dotknie bo albo śnię albo oszalałem widząc i czytając,nie to tylko sen ,to tylko sen,śpij siermięga spokojnie,to tylko mary nocne.
gośćXXI

gośćXXI

30.03.2014 17:47

Burza w szklance wody Ktoś tutaj zarzucając Autorowi dyletantyzm ( i słusznie: mylenie dowodu naukowego z argumentem, teorii naukowej z prawem, wydaje się, że niewiedza na temat warunków, jakie musi spełniać teoria naukowa itp.) sam -odwołując się do fizyki-posługuje się wywodami dyletanckimi: 1)Nauka, a raczej fizyka Newtona nie znalazła się w ślepej uliczce, trzyma się znakomicie. 2) Einstein nie stworzył (poległ na tym) kwantowej teorii grawitacji; fizycy stale podejmują próby, ale na razie bezskutecznie. Ogólna teoria względności nie jest więc obalana, ani poddawana w watpliwość, ale doprecyzowywana, kompletowana. 3)Z teorii Einsteina wynikało tylko i wyłącznie to, że jeśli obiekt ma masę, to nie może poruszać się w prózni z szybkością większą niż światło. Zatem nie wyklucza to istnienia w próżni fotonów (masa=0) nadświetlnych.Innymi słowy, teoria Einsteina trzyma się dobrze. Ponadto te niby 7 "evidences", nie stanowią dowodu naukowego. Itp., itd. Ogólnie zgadzam się z tym, co dr Losek chciał powiedzieć (wikłając się niepotrzebnie w naukowe wywody). A z napastliwych wobec Autora wpisów oraz oskarżaniu go niewiarę, udawanie katolika itp., można powziąć mniemanie, że katolik oznacza osobę, która boi się być dociekliwa i nie ośmiela się myśleć.
Domyślny avatar

siermięga

30.03.2014 18:45

Dodane przez gośćXXI w odpowiedzi na Burza w szklance wody Ktoś

co ma fizyka ,co ma Newton do teorii Darwina ,racz wyjaśnić o panie
goral

goral

30.03.2014 21:52

Dodane przez gośćXXI w odpowiedzi na Burza w szklance wody Ktoś

Nauka Newtona spelniala postulaty w czasach Newtona i na skale Ukladu Slonecznego. W obecnej rzeczywistosci juz nie wystarcza i jest przyczyna wielkiego zamieszania. : Ad1)Nauka Newtona zakladala ,ze wszystkie czastki posiadaja mase..Dzisiaj juz wiemy ,ze tak nie jest (Gauge Boson,Schwarzschild Proton)..Czyli trzecie Prawo Dynamiki w kontekscie Wszechswiata mozna uznac za falszywe..bowiem jest mozliwa Akcja bez Reakcji (sila czastki bez masy wynosi 0 i wywiera wiec podobna sile 0) Prawo Biot-Savarta jest rowniez swietnym przykladem ,gdzie pryncypia 3-go Prawa Dynamiki nie znajduje zastosowania. Ad2) Nie kto inny a wlasnie Einstein kwestionowal zasady sformulowane w Prawie Powszechnego Ciążenia Newtona. Bezspornie udowodnil (vide orbita Merkurego),ze moze ono tylko obowiazywac przy malych szybkosciach i slabych polach grawitacyjnych. W czaso-przestrzeni Wszechswiata Prawa Newtona sa bezwartosciowe.. Ad3)Nie kto inny a wlasnie Einstein przyjąl że nie ma mniejszych i szybszych cząstek niz fotony (światło)i na tym wlasnie oparl cala swoja Teorie Pol Grawitacyjnych..Wiec jego Teoria nie trzyma sie "wcale dobrze" w swietle najnowszych odkryc fotonow szybszych od szybkosci fotonow swiatla (jak np neutrino).. O calej tej pseudo-nauce nazwanej Fizyka Kwantowa moge powiedziec,ze osiagnela "dead end street) w momencie jak "fizycy kwantowi" zaczeli wymyslac z sufitu brakujace i nieistniejace elementy do swej teori jak np. Strong Forces..hihihihi Co do 7 Evidence's o ktorych wspomnialem ,twoje bezczelne zaprzeczenie ich merytorycznosci nie jest argumentem a manipulacja. To wskazuje ,ze jestes Lemingiem manipulatorem..ktory dostal zlecenie na zamanipulowanie interesujacej polemiki. O naszej Chrzescijanskiej koncepcji Wszechswiata w tradycji Katolickiej nawet nie probuj pisnac bowiem w tym temacie jestes super-leming i super-ignorant. Nie mowiac o tym co to znaczy byc Katolikiem i jakosciach z tego tytulu wyplywajacych.
Domyślny avatar

kw123

30.03.2014 18:59

AHA! Teraz wiadomo czemu taka bieda wokół. Po prostu biedni ludzie mają więcej dzieci. Ewolucja taka.
trybeus

trybeus

30.03.2014 20:12

witam...:)) fakeposters.com.s3.amazonaws.com
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 20:24

Dodane przez trybeus w odpowiedzi na witam...:)) http://fakeposter

Fajne. Dzięki. :-))
Domyślny avatar

siermięga

31.03.2014 09:12

Dodane przez trybeus w odpowiedzi na witam...:)) http://fakeposter

Masz coś co nazywa się iskrą Bożą ,warto wykorzystywać dla loska ,masz pewność ,że jest tym za kogo się podaje!?Portretem siermięgi ubawiłem się do łez gdyby nie pomyłka,ale to może zdarzyć się każdemu.Pozdrowienia.
Domyślny avatar

siermięga

30.03.2014 20:20

Nocne wampiry energetyczne naładowały się tym co wyssały z niewiniątek podczas dnia a teraz zasilają Loska.nocna zmiana nadchodzi a efekty jej pracy poznamy rano .Ja natomiast mimo ,że niedziela naciosałem spory kopiec kołków osikowych ,obłożyłem dom czosnkiem i idę spać .
trybeus

trybeus

30.03.2014 20:47

Dodane przez siermięga w odpowiedzi na Nocne wampiry energetyczne

korekta :)) fakeposters.com.s3.amazonaws.com
Losek

Lech "Losek" Mucha

30.03.2014 21:23

Dodane przez trybeus w odpowiedzi na korekta

:-)))
Domyślny avatar

siermięga

31.03.2014 06:45

Dodane przez trybeus w odpowiedzi na korekta

Świta,czosnek to jednak skuteczna metoda i narażenie na przebicie kołkiem ma jednak moc odstraszania.Do rzeczy, nie wyrażałem zgody na publikacje swojego zdjęcia z lat młodości i zastanawiam się nad podjęciem kroków prawnych bo dbam o swoją prywatność,co prawda moja fizys niewiele się zmieniła ,no może straciłem te dwa zęby ,raczej zjadłem w walce z głupotą.Ubieram się podobnie bo nie szaty ...a zresztą trudno byłoby kupić lepsze bo walka z głupotą nie przynosi profitów w przeciwieństwie za jej propagowania.Wielbiciel roznosiciela teorii darwinizmu chciał mi dowalić kołkiem,okazał się takim samym biologiem jak darwinistą,przebija się kołkiem osinowym z drewna osiki[topola drżąca],błędu z mojej strony nie było,obie formy poprawne.Link zachowam jako dowód w sprawie,zastanowię się jeszcze czy nie zawlec przed oblicze loska za podżeganie i wspólnictwo.
trybeus

trybeus

31.03.2014 10:36

Dodane przez siermięga w odpowiedzi na Świta,czosnek to jednak

...zgadza się, ale "osinowy" brzmi bardziej fachowo :)) ...oczywiście nie można odmówić czosnkowi najwiekszej siły rażenia... demotywatory.pl trolowisko.pl ..trzeba żuć zawsze po posiłku...pozdrawiam niepoprawnie i1.kwejk.pl
Domyślny avatar

siermięga

31.03.2014 11:48

Dodane przez trybeus w odpowiedzi na ...zgadza się, ale "osinowy"

O tym nie wie chyba tylko kiep ,że czosnkiem jak z szampanem można podczas,po i przed .Pozdrowienia.
Domyślny avatar

d.wasiak

02.04.2014 22:52

Nie bo padne, samochody ewoluuja... A nie slyszal Pan ze nad kazdym z nowych modeli pracuja zespoly konstrukcyjne, a potem sie taki samochod produkuje wg. konkretnego planu? Wystarczy popelnic maly blad a samochod popsuje sie na drodze. Ja bym to raczej nazwal kreacja a nie ewolucja. No ale ja jestem malo nowoczesny. Chyba juz rozumiem: jezeli tak Pan postrzega ewolucje to jest Pan naprawde kreacjonista, tylko dla zmylki promuje pan darwinizm. A co do tego weza, to nie uwaza Pan ze wg. teorii ewolucji w miare wyzerania slimakow prawoskretnych powinna zwiekszac sie liczba slimakow lewoskretnych w populacji (gen lewoskretnosci wygrywa). Czyli po pewnym czasie populacja weza powinna sie istotnie zmniejszyc, a w koncu zaniknac. Chyba ze za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki zuchwa weza dostosuje sie dolewoskretnych. Ale to juz magia. A co do mutacji korzystnych, to rzeczywiscie nikt nie udokumentowal takiej mutacji ktora zwiekszalaby szansze przezycia danego osobnika. Wszystkie mutacje jakie obserwujemy zmniejszaja szansze przezycia. Nawet sa osrodki gdzie celowo poddaje sie organizmy dzialaniu promieniowania zeby przyspieszac mutacje. Wynik zawsze jeden: mutacje zawsze zmniejszaja szanse przezycia. Czyli mutacja jest jak rdza, potrafi popsuc, ale nic nie stworzy.
Losek

Lech "Losek" Mucha

03.04.2014 00:13

Dodane przez d.wasiak w odpowiedzi na Nie bo padne, samochody

A co do tego weza, to nie uwaza Pan ze wg. teorii ewolucji w miare wyzerania slimakow prawoskretnych powinna zwiekszac sie liczba slimakow lewoskretnych w populacji (gen lewoskretnosci wygrywa). Czyli po pewnym czasie populacja weza powinna sie istotnie zmniejszyc, a w koncu zaniknac.
Istotnie, liczba ślimaków lewoskrętnych na tych wyspach jest znamiennie statystycznie większa, niż w reszcie świata. Jak na wpadłeś Holmsie? :-)
Bardzo ciekawe co się stanie z wężami, bo istotnie ta dysproporcja w długości żuchw, jest pułapką. Widzę że zaczyna Pan myśleć jak ewolucjonista. Brawo! Ale odpowiedzi się raczej nie doczekamy ( my, tzn. ja i Pan), bo to za długo będzie trwało.
A co do mutacji korzystnych, to rzeczywiscie nikt nie udokumentowal takiej mutacji ktora zwiekszalaby szansze przezycia danego osobnika. Wszystkie mutacje jakie obserwujemy zmniejszaja szansze przezycia.
No, tu niestety Pan plecie bzdury. Takie mutacje ( więcej niż jedną!) obserwowano w warunkach laboratoryjnych w czasie doświadczenia z bakteriami E.coli. Tak, że to, że mutacje zawsze zmniejszają szansę przeżycia, to jest normalnie nieprawda.
Domyślny avatar

d.wasiak

03.04.2014 14:27

Dodane przez Losek w odpowiedzi na A co do tego weza, to nie

Ja nie plote bzdur prosze Pana. Ja dyskutuje. Jezeli nie potrafi sie Pan zachowac to dyskutowac przestane. Cala darwinowska teoria ewolucjii ma wsobie ten sam blad: jezeli istnieje jakis drapieznik ktory dobrze przystosowal sie do srodowiska, to powinien zdominowac to srodowisko, wkutek czego po pewnym czasie powinien zezrec wszystko co bylo do zezarcia i spokojnie sobie zdechnac. Kazdy model komputerowy powinien to uzasadnic. Tak sie jednak nie dzieje. Czyli dzialaja tutaj takze inne mechanizmy niz typowo darwinowskiei, prostacki: zabij-zjedz-rozmnazaj sie. Niestety ale caly ten darwinizm to wlasnie jedno wielkie prostactwo, z samymi takimi paradoksami jak powyzej. Dobrze to wyglada jedynie na poziomie rozbudowanej opowiesci epickiej, na poziomie szczegolow i dowodow matematycznych, calkowita porazka. Wiec moze przestanie Pan nazywac ludzi myslacych glupcami i uswiadomi sobie ze jest Pan w dosc agresywnej sekcie. Sekcie ktorej poglady byly uzasadnieniem dla komunizmu i nazizmu, a sa caly czas uzasadnieniem dla wszelkiej masci cwaniakow ktorzy swoje cwaniactwo tlumacza na modle darwinowska, bo przeciez "sprytniejszy i bardziej bezwzgledny wygrywa". A te Pana mutacje "w warunkach laboratoryjnych", to jedynie zmniennosc wewnatrzgatunkowa, tak jak w przypadku chwastow uodparniajacych sie na pestycydy, czy jak w przypadku zieb z Galapagos, ktorych dzioby dostosowuja sie do danych warunkow atmosferycznych. Jest to proces powtarzalny i dwukierunkowy, a nie jak w przypadku mutacji: unikalny i jednokierunkowy.
Capri

Capri

18.03.2015 21:45

Dodane przez Losek w odpowiedzi na A co do tego weza, to nie

Panie Losek, pański artykuł to bajeczka dla ludzi niemyślących... Czy życie powstało przez przypadek? W dziele The Encyclopedia Americana wspomniano o „niebywałej złożoności i nadzwyczajnym zorganizowaniu istot żywych”, po czym podano: „Szczegółowe obserwacje wykazują, że kwiaty, owady czy ssaki odznaczają się wprost niewiarogodnie precyzyjną budową”. Astronom brytyjski sir Bernard Lovell tak napisał na temat składu chemicznego organizmów żywych: „Prawdopodobieństwo (...) przypadkowego zdarzenia, które by doprowadziło do powstania najmniejszej cząsteczki białka, jest niewyobrażalnie małe. (...) Właściwie równa się zeru”. Podobnie wypowiedział się astronom Fred Hoyle: „Cała ortodoksyjna biologia dalej opiera się na teorii o przypadkowym powstaniu życia. Jednakże w miarę jak biochemicy coraz lepiej poznają jego zdumiewającą złożoność, staje się oczywiste, iż prawdopodobieństwo pojawienia się życia przez ślepy traf jest tak niewielkie, że można je w ogóle pominąć. Życie nie mogło powstać przypadkowo”. Biologia molekularna, jedna z nowszych dziedzin nauki, zajmuje się badaniem organizmów żywych na poziomie genów, atomów i cząsteczek.
Capri

Capri

18.03.2015 21:55

Dodane przez Capri w odpowiedzi na Panie Losek, pański artykuł

Specjalista w tym zakresie, Michael Denton, następująco komentuje dotychczasowe odkrycia: „Najprostsze znane nam komórki są tak skomplikowane, że nie sposób przyjąć, iż nagle zostały poskładane w jedną całość dzięki jakiemuś dziwacznemu, wysoce nieprawdopodobnemu przypadkowi. (...) Głębokie zdumienie wzbudza jednak nie tylko ta złożoność organizmów żywych, ale też niewiarygodna pomysłowość widoczna w ich budowie”. „Właśnie na poziomie molekularnym (...) najdobitniej zaznacza się geniusz projektu biologicznego i doskonałość osiągniętych rezultatów”. Denton mówi dalej: „Bez względu na to, gdzie zajrzymy lub jak głęboko wnikniemy, znajdziemy elegancję i pomysłowość, które przewyższają absolutnie wszystko, zadając kłam teorii przypadku. Czy można uwierzyć, że przypadkowe procesy doprowadziły do powstania realnego bytu, którego najdrobniejsze elementy — białko funkcjonalne czy gen — swą złożonością przerastają nasze możliwości twórcze, bytu, który jest zupełnym przeciwieństwem przypadku i pod każdym względem przewyższa wszelkie wytwory inteligencji ludzkiej?” Denton twierdzi również: „Między żywą komórką a najwyżej zorganizowanym układem niebiologicznym, takim jak kryształ czy płatek śniegu, rozciąga się nieprawdopodobnie wielka, nieprzebyta przepaść” .
Jabe

Jabe

19.03.2015 07:05

Dodane przez Capri w odpowiedzi na Specjalista w tym zakresie,

A bez cytatów?
Losek

Lech "Losek" Mucha

14.05.2015 22:28

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na A bez cytatów?

Bez cytatów nie potrafi...
Losek

Lech "Losek" Mucha

17.04.2015 22:21

Dodane przez Capri w odpowiedzi na Specjalista w tym zakresie,

Szanowny Panie/Pani Capri. Wszystkie te cytaty i argumenty, to przysłowiowe "kule w płot", ponieważ "Teoria Ewolucji" nic, a nic nie mówi o powstaniu życia, a tylko o powstawaniu gatunków...
Capri

Capri

18.03.2015 21:56

Dodane przez Capri w odpowiedzi na Panie Losek, pański artykuł

A profesor fizyki Chet Raymo mówi: „Jestem oszołomiony (...) Każda cząsteczka wydaje się być w cudowny sposób przystosowana do swych zadań”. Jako specjalista w dziedzinie biologii molekularnej, Denton oświadcza na koniec, że „ci, którzy wciąż dogmatycznie utrzymują, iż ten nowy realny byt jest rezultatem czystego przypadku”, wierzą w mit. A darwinowską teorię o przypadkowym powstaniu żywych organizmów nazywa „wielkim mitem kosmogonicznym XX wieku”. Mikrobiolog Radu Popa, choć nie zgadza się z biblijną relacją o stwarzaniu, zadał w roku 2004 intrygujące pytanie: „W jaki sposób natura zdołała stworzyć życie, skoro my nie potrafimy tego zrobić w eksperymentach przeprowadzanych w tak starannie kontrolowanych warunkach?”. Zauważył też: „Złożoność mechanizmów nieodzownych do funkcjonowania żywej komórki jest tak ogromna, że ich jednoczesne, przypadkowe powstanie wydaje się niemożliwe” „Hipoteza, że życie rozwinęło się z materii nieorganicznej, jest ciągle jeszcze artykułem wiary” (Matematyk J.W.N. Sullivan). „Prawdopodobieństwo przypadkowego powstania życia można przyrównać do prawdopodobieństwa powstania obszernego słownika w wyniku eksplozji w drukarni” (Biolog Edwin Conklin). „Wystarczy pomyśleć o ogromie tego zadania, aby zrozumieć, że samorzutne powstanie żywego organizmu jest niemożliwe” (Biochemik George Wald). „Człowiek uczciwy, uzbrojony w całą dostępną dziś wiedzę, może jedynie stwierdzić, że początek życia zdaje się graniczyć z cudem”
Domyślny avatar

osoba człowiek

03.04.2014 00:14

Być może ktoś już o tym pisał, ale gdyby nie: Pan, jak zresztą wielu innych ewolucjonistów, wrzuca do jednego worka zmienność genetyczną w obrębie (mniej więcej) rodzajów - która niewątpliwie zachodzi - i zmienność "od wspólnego przodka" zakładającą jakiś przyrost całkiem nowej informacji genetycznej, powstawanie nowych planów budowy ciała. To są dwie zupełnie różne rzeczy. Większość kreacjonistów powie Panu, że te zmiany u węza i ślimaka to nic nadzwyczajnego - to są zmiany w obrębie puli genów dostępnej dla danego rodzaju. Niektóre mogą być nawet wynikiem mutacji! a niech będą! Żaden poważny kreacjonista nie wierzy jedynie w to, że przypadkowe zmiany w materiale genetycznym mogą wytwarzać całkiem nową informację, która pozwala wytworzyć całkiem nowe elementy budowy. Niektórzy kreacjoniści posługują się np. pojęciem "baramin" - wracają w ten sposób do biblijnego stwierdzenia, że Bóg stworzył organizmy "według rodzajów". Gatunki są produktami zmienności w obrębie stworzonych rodzajów. pozdrawiam.
Losek

Lech "Losek" Mucha

03.04.2014 00:46

Dodane przez osoba człowiek w odpowiedzi na Być może ktoś już o tym

Wielu już o tym pisało. Ale ja uważam, że wszystkie organizmy żyjące mają jednego wspólnego przodka. Pozdrowienia :-)
Imć Waszeć

Dark Regis

12.01.2017 15:22

Dodane przez osoba człowiek w odpowiedzi na Być może ktoś już o tym

No to jak antyewolucjoniści i kreacjoniści wytłumaczą posiadanie przez mitochondria w komórkach kompletnie różnego DNA niż sama komórka? Drugi problem to organizmy oparte na RNA.
characteranimation

Rachana Desai

10.06.2014 05:13

nice
Losek

Lech "Losek" Mucha

22.06.2014 09:38

Dodane przez characteranimation w odpowiedzi na nice

thx
Domyślny avatar

ardianwoj

25.05.2016 12:38

Spoko fajnie napisane :D
Domyślny avatar

MAUR

12.01.2017 14:39

Cenna edukacyjnie notka. Co do prawa ewolucji - zgoda. To jest fakt. Upierać się przy zdaniu przeciwnym można. Gdzieś tak do połowy gimnazjum - można uznać to za wybaczalne. P.S. Świetny opis węża - ślimakożera. Nawet nie miałem pojęcia o ich istnieniu. Choć z drugiej strony wiem, że znając analogicznych przykładów wiele - jest więcej innych poza zakresem wiedzy nawet ludzi ponad przeciętnych.

Stronicowanie

  • Pierwsza strona
  • Poprzednia strona
  • Wszyscy 1
  • Wszyscy 2
Lech "Losek" Mucha
Nazwa bloga:
Moim zdaniem
Zawód:
chirurg
Miasto:
Gliwice

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 248
Liczba wyświetleń: 1,932,923
Liczba komentarzy: 4,225

Ostatnie wpisy blogera

  • Tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały że jest piekło
  • Stare sposoby walki z zarazą i koktajl z bakteriami
  • Eksperymenty na ludziach. Szczepionki i Prawo drogowe

Moje ostatnie komentarze

  • @Czesław2 Ja przyjmuję prywatnie i  leczę prywatnie. A Pan, jak często bywa, nie ma nic do powiedzenia, żadnych mądrych argumentów więc musi się posuwać do demagogii i pisania nie na temat...
  • @sake3 JA bym się na szare komórki z byle kim nie zamienił. Znów desperacja popchnęła Pana do insynuacji? 
  • @jazgdyni  Nie to Pan opowiada bzdury. Jak ktoś nie widzi socjalizmu, to jest ślepy. Ale przejrzy na oczy. Tylko będzie za późno. Największa przedsiębiorczość rozwinęła się po wejściu w życie…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Prawo Ewolucji. Z Darwinem kłócą się tylko głupcy
  • Herezje Krzysztofa Karonia i język Klingonów
  • Socjalizm wiecznie żywy

Ostatnio komentowane

  • Roz Sądek, Nie słucham, ani nie oglądam dominikanina Szustaka, jednak wielokrotnie przez przypadek trafiam na heh vlogi osób konsekrowanych. Z ciekawości obejrzę nieraz kilka minut. Generalizując  - bez…
  • Ptr, Kaznodzieja Szustak przed wyborami powiedział ,że nigdy nie głosował , a teraz zagłosuje na Hołownię. Obaj mają jakieś dziwaczne poglądy na sąd ostateczny.  
  • Zofia, Cieszę się , że można znowu czytać pański wpis. Dodam tylko do niego od siebie takie moje spostrzeżenie. Otóż mnie towarzyszyły po I Komunii Świętej słowa Mamy - "Jesteś katoliczką i obowiązuje cię…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności