Chwała twórcom za to. Polska przez chwilę w centrum światowych jupiterów. I całkiem słusznie.
Piszę oczywiście te słowa po obejrzeniu filmu wraz z żoną w kinie, czyli dobrowolnie wydałem na to kilkadziesiąt złotych.
Piszę, mając jednocześnie świadomość, że działam kontrowersyjnie jako prawicowy konserwatysta, bo film ten ma już przybitą gwoździami łatkę dzieła antypolskiego i wybielającą żydostwo (???).
Tą łatkę przede wszystkim przybiły prawdziwe mohery i oszołomy, które oczywiście nie wydały ani grosza, bo na takie świństwo do kina nie pójdą.
Więc ich gniew, pogarda i żółć jest, jak zazwyczaj z drugiej ręki, bo przeczytali gdzieś, jak ich lokalny kacyk-guru tak im powiedział. Ale durnie już tak mają. Widzą to, co chcą, byleby była okazja do plucia i obrzucania mnie błotem. Za to można na przykład kochać awgańskich talibów i perskich mudżahedinów.
Nie ważne, że w tym filmie największą świnią i kanalią jest pani prokurator, Żydówka, świetnie i brawurowo zagrana przez Agatę Kuleszę.
Wiem, wiem o co chodzi – w filmie przedstawiono prymitywnych polskich parobków, którzy zarąbali żydowską, równie biedną rodzinę, by ukraść ich majątek. A przecież dobrze wiemy, że w Polsce nie ma takich chłopów, co zaorują sąsiadowi miedzę.
Jestem miłośnikiem sztuki filmowej. Wiele osób nie potrafi pojąć specyfiki tej nowej sztuki. To zarówno nie jest teatr, jak i malarstwo. Cenię sobie tak różnorodne i przełomowe w historii kina dzieła, jak Zmierzch Bogów, Kabaret, Pulp Fiction i Matrixy.
Jednocześnie bardzo wysoko cenię tak wybitnie antypolskie filmy, jak Ziemia Obiecana i Wesele (wg. Wyspiańskiego). Mimo, że zrealizował je obecny idiota, megaloman i zakręcony starzec Wajda.
Ida jest filmem bardzo skromnym, nakręconym w czarno-białym materiale. To odrzucenie koloru jest świadome i bardzo na miejscu. To film o podłości czasów i świadomym wyborze służby Bogu niezależnie od swojej proweniencji.
Polak jest Polak, nie ważne czy to Żyd, Łemek, Cygan, czy Prusak.
I jak w każdym narodzie jeden jest świnią, a drugi uczciwym przyzwoitym człowiekiem.
Jedna Żydówka skazywała niewinnych ludzi na karę śmierci, a druga Żydówka z pełną świadomością (to rodzenie się tej świadomości pokazuje właśnie film) wybrała jakże polskie i katolickie służenie Panu Bogu w zamkniętym klasztorze.
Jeżeli ktoś uważa, że Ida jest wybitnie antypolskim dziełem, bardziej niż wspomniane Ziemia Obiecana, czy Wesele, to niech mi to wytłumaczy. Bo chyba czegoś tu nie rozumiem.
Dla mnie to piękny film. Prosty, oszczędny, świetnie zagrany i pokazany. I najważniejsze – uniwersalny i zrozumiały na całym świecie.
Faktycznie, nie jest to obraz, jaki nasi prawicowi twardogłowi spod znaku BHO, chcieli by widzieć, z gatunku – "Budujemy nowy dom.."
Ps. Zdaję sobie sprawę, że ten Oskar rozpali do czerwoności całą tą lemingową mentownię, GieWu, tefałeny, tefałpe i ich wszystkich przydupasów. Kopaczowa już wczoraj podpinała się pod ten sukces. Nie znaczy to jednak, że mamy przestać być obiektywni i odbierać wartośc autentycznemu dziełu. Stać nas chyba na wzniesienie ponad te chamskie i trywialne zagrywki. Oraz oczywiście wzbudzi trolli, hejterów, najczęściej żydków udających patriotów, choć garbaty nosek i nędzna postura zdradza pochodzenie. nawet bez zaglądania do rozporka,
.
---------------------
Nas tak, Panie Januszu. Sęk w tym, co z resztą?
Serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
Czy mamy znowu pozwolić na zawłaszczenie polskiego sukcesu przez Bulów i Kopaczki? W imię czego? Wyimaginowanej antypolskości? Bzdura!
Konkurent Idy pokazywał zapijaczoną Rosję, co jest świętą prawdą, lecz nikt się święcie nie oburzał, że film jest antyrosyjski.
Czy my nie chorujemy na nadwrażliwość?
Oto, co mi napisał przyjaciel Polak z Londynu:
Jako naród nie jesteśmy lepsi od innych narodów - są wśród nas złodzieje, mordercy i zdrajcy, są też bohaterowie, ludzie światli, mądrzy i wielkiego ducha. Wy wszyscy, którzy plujecie na ten film i ziejecie nienawiścią do Żydów z pewnością nie zaliczacie się do tej drugiej kategorii. Jesteście malutcy i podli, a swoją nieudolność i przegraną odreagowujecie opluwając sukces innych. Twórcom "Idy" gratuluję, tak jak gratuluję każdemu, czyjego pracę doceniono.
Źródło: niepoprawni.pl
© Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :) <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.
Pozdrawiam serdecznie
Gdzie zaczyna się antypolskość? Czy pokazanie brudnych, nieogolonych i bezzębnych pijaczków z flaszką "Wisienki" pod wiejskim sklepem to jest już antypolskość?
Czy tak jak w tym filmie pokazanie małorolnych parobków, którzy zabijają sąsiada, by przejąc jego chałupę po wojnie, to antypolskość?
Oczywiście, że antypolskość!!! Bo przypadkiem tak samo małorolny chłop, sąsiad był Żydem! No jasne! (Jakby był Cyganem, to już by nie była antypolskość).
Proszę - nie dajmy się zwariować.
Dlaczego pan oskarża mnie o lewactwo?! Przeczytał pan choć mój jeden inny tekst?!
Co mi pan tu z Michnikem wyjeżdża??? Gówno mnie obchodzi, co teraz mówi, bo dla mnie , w moim pojęciu to swołocz, o której się nie dyskutuje.
Lecz używanie go w argumentach świadczy o bezdennej głupocie i braku argumentów
Żegnam
Ps. Widział pan film? Wie pan o czym mówi? Czy to taka opina na podwórku?
Młoda Żydówka, z traumą po śmierci rodziców, zamordowanych w czasie okupacji przez jakichś miejscowych pijaczków, mimo wszystko wybiera polskość i Kościół. Stara żydowska komunistka przegrywa wszystko, nie może już mordować, nie zdołała zdeprawować siostrzenicy, więc przegrana na całej linii popełnia samobójstwo, a komuna urządza jej pogrzeb z honorami.
Jeśli to streszczenie oddaje faktycznie treść filmu, to reszta to didaskalia, wg mnie wychodzi na to, że to nie jest film antypolski, tylko przeciwko żydokomunie.
Chyba muszę szybko sama sprawdzić :)
Bardzo dokładnie odczytałaś moje zrozumienie tego filmu. Nic nie chcę sugerować - zatkaj uszy na podszepty, idź i zobacz sama.
Kontekst, dobór aktorów, nawet fakt użycia czarno - białej taśmy, jako symbol, ze poruszamy się w różnych odcieniach szarości, wpływa bardzo na prawidłowy odbiór tego filmu.
Jak napisałem: Bandyta zabił Żyda siekierą >>>>>>>> wniosek - film jest antypolski inspirowany przez internacjonalne żydostwo. Gdyby było: Bandyta zabił Cygana siekierą >>>>>>>>> nie ma całej dyskusji, a Oskar może też by był?
CZY WSZYSCY SĄ PEWNI, ŻE OSKAR JEST WYŁĄCZNIE DLATEGO, ŻE POLAK ZARĄBAŁ ŻYDA???
Bardzo naciągana teza.
Pozdrawiam
Czyli reagują jak psy Pawłowa? Autentycznie, łatwo dają się podpuszczać, a potem prowadzić na smyczy.
Dobrze, że jesteś Ty i jeszcze paru...
Tak potraktowałem ten film, bo sam go nie widziałem. Posłuchałem parę dyskusji, m.in. madrych ludzi, których cenię w TV Republika.
Pozdrawiam
Wszystko jest kwestią interpretacji i punktu widzenia.
Porozmawiajmy więc szczerze:
1.katolicyzm - zimno, samotność, opresja
2.walka niepodległościowa - kłamliwy, niepotrzebny mit
3.sędzia - kat - wrażliwa, skrzywdzona jednostka, która płaci cenę życia za... (za co? za swoją działalność, czy serce jej pęka, że tylu jeszcze morderców nie zdołała ukarać?)
4.polskość - szarzyzna, prymityw, wóda i beznadzieja
5.moralność - mit
6.społeczeństwo - prymitywni bandyci, złodzieje, kłamcy,
7.Ida - skrzywdzona przez Polaków (!), siłą schrystianizowana, słaba, błądząca we mgle, zanurzona w beznadziei
8.powrót do klasztoru - wybór między złem a złem.
To pańska ocena. Wg. mnie subiektywna, bo ja widzę tak:
1. katolicyzm - siostra przełożona pyta się: - "Czy wiesz co tracisz?". Takie jest założenie wszystkich zamkniętych klasztorów. Spokój duszy i bezpeczeństwo, w zamian za wyżeczenie się pokus grzesznego świata.
2. walka niepodległościowa - proszę podać fakt z filmu, który dowodzi pańskiej tezy. Nic takiego nie zauważyłem
3.sędzia - kat - to jest pańska, swobodna i fantazyjna interpretacja. To jest stara kurwa, posyłająca ludzi na śmierć, widząca niewinność swoje krewnej, która po tym miała już dosyć i się załamała. Za nic nie przeprosiła. a jej pogrzeb był symbolem uhonorowania takiej działalności żydokomuny.
Przepraszam, muszę podzielić na tym portalu na dwie części
cdn
4. polskość - skąd się to panu wzięło? Czy to nie również przystojny polski młodzieniec? Czy mieszkania i lokale były obskurne i nędzne? Wódkę niestety, proszę pana, piło się i się pije. Rozumiem, że jest pan abstynentem i to pana denerwuje. Cóż począć?
5. Moralność - mit ???? A tego to już kompletnie nie rozumiem. Przecież moralność wygrała na całej linii. Może pan inaczej rozumie moralność? Np. jako brak grzechu, a nie skrucha po zgrzeszeniu?
6. Społeczeństwo - jakie społeczeństwo? dlaczego szermuje pan tym słowem? Tutaj było tyle tego społeczeństwa, co kot napłakał. To film wybitnie o jednostkowych działaniach i poczynaniach. O człowieku, nie o ludziach
7. Ida - tak pisząc, dowiódł pan, że chyba kompletnie nic nie zrozumiał. To bardzo mądra osoba, dokonująca w pełni świadomych wyborów. Dowiedziała się, co chciała; skosztowała, żeby później wiedzieć, czego nie będzie miała i uznała, że taki świat jest mało warty. Osobiście ją podziwia,/
8. Powrót do klasztoru - znalezienie właściwej przystani. Spokój i zamknięcie przed złem.
Pozdrawiam
---------------------
Chyba tak, ale jak zważyć, co wyprawia na moim blogu vice-prezydent Żydowskiego Stowarzyszenia B'nai B'rith w Rzeczypospolitej Polskiej, to może jednak niektórzy komentatorzy mają rację.
Serdeczności!
O masonach i ludziach chorych w dobrym towarzystwie się nie mówi.
Jeszcze raz pozdrawiam
"Z tego co piszą o treści "Idy" nie ma tam obrazu zbrodni żydokomuny przeciw Polakom..."
Nieprawda - fantastyczną rolę zagrała Agata Kulesza - żydowskiej prokuratorki, których jak wiemy było w żydokomunie sporo, osoby zdeprawowanej, która wysłała Polaków na śmierć. W zetknięciu się z czystą i niewinną krewną, oddającą się do zakonu zrozumiała całe to żydokomunstyczne kurestwo i popełniła samobójstwo. A potem, żydokomuna urządziła jej pogrzeb z honorami.
To silny akcent tamtych czasów. Co jeszcze potrzeba w tak oszczędnym minimalistycznym obrazie? Włączenia swojego własnego mózgu.
Pozdrawiam
Dziwię się tylko mądremu człowiekowi, a takim chyba Pan jest, że nie lubi sera Romadur, bo on śmierdzi.
Jak można mieć pogląd, gdy samemu nie dokonało się oceny?
Jest to dla mnie autentycznie niezrozumiałe.
Ale fakt, faktem - nie ma o czym z Panem dyskutować.
Film ten, jak każdy inny film jest wizją subiektywnych myśli twórców. Naszym zadaniem, odbiorców, jest stwierdzenie, czy mamy do czynienia z dziełem sztuki, czy marną robotą, lub nędzną agitką, albo zręczną propagandą.
Do ostatecznych wniosków dochodzi się na podstawie swojego życiowego doświadczenia i umiejętności osądu.
Zawsze to jednak będzie opinia subiektywna.
Pozdrawiam
Jak tak można?! Kto to tłumaczył? Polsat? TVN? Czy TVP Info?
Na szczęście osobiście to wysłuchałem, bo bym nie miał argumentów.
Pawlikowski powiedział, że pozdrawia przyjaciół z Polski (o ile się nie mylę sam jest Anglikiem polskiego pochodzenia) , którzy ".. know, how to take alcohol" (albo drink - dokładnie nie pamiętam).
To jest taki stary odwieczny podziw wyrażany w Anglii, że Polacy umieją pić, czego Anglicy nie potrafią i co corocznie widac na Rynku w Krakowie, z tą masą zapitych angoli..
Czyli - nie było w tym nic pejoratywnego.
Serdeczności
Ps. Anglicy sumarycznie piją znacznie więcej od nas.
Innych nie było? Oj były, były.
O Baumanie wiem tylko tyle, że to zbrodniarz, były oficer KBW, który zwalczał żołnierzy wyklętych.
Co mi tu pan usiłuje imputować?
Nie rozumiem.
Jakaś wyrocznia? Mędrca szkiełko i oko?
Ja już dawno pogoniłem tego lansera, naginacza historii i koslawy umysł.
Ps. Zaproponował sprzedaż książeczki?
A jeżeli nawet, to czy nie wie, że dopiero strasznie skomplikowana sieć takich szarych komórek tworzy mózg - podłoże dla rozumu?
Proszę się więc skrzyknąć we większą grupę. Aż uzyskacie sens.
To dobrze, że jest Pani wesoła ;).
Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej (Academy of Motion Picture Arts and Sciences) – założona 11 maja 1927 r. honorowa organizacja zawodowa zajmująca się promowaniem sztuki i wiedzy filmowej. W jej skład wchodzi ponad 6 tysięcy osób związanych zawodowo z filmem. Akademia znana jest na całym świecie przede wszystkim poprzez doroczne uroczystości wręczania Oscarów – Nagród Akademii Filmowej.
Dodam od siebie - te 6 tysięcy osób to specjaliści filmowi z całego świata. Nie wyłącznie hollywoodzcy Żydzi.
Członkostwo w Akademii można uzyskać jedynie poprzez zaproszenie, które wystosowuje jej zarząd. Najczęściej otrzymują je osoby nominowane do Oscara albo takie, które zostały zgłoszone przez obecnego członka za swój znaczący wkład w rozwój kina.
Propozycje członkostwa nowych kandydatów są rozpatrywane corocznie. I chociaż Akademia nie ujawnia publicznie ile dokładnie liczy osób, to zawsze ogłasza nazwiska tych, którzy zostali do niej ostatnio zaproszeni. Członkostwo w Akademii nigdy nie wygasa i jest dożywotnie.
W jej skład wchodzi 15 branż, reprezentujących różne dziedziny filmu. Członkowie mogą należeć tylko do jednej z nich. Ci, którzy pracują w różnych gałęziach przemysłu filmowego zaliczani są do grupy tzw. „wolnych członków”. Posiadają wszystkie przywileje członkowskie, ale nie mają swojego reprezentanta w zarządzie Akademii.
Według badania przeprowadzonego w lutym 2012 r. przez Los Angeles Times (na próbie 5000 członków), Akademia to: w 94% biali, 77% mężczyźni, 14% ma poniżej 50 lat, a średnia wieku to 62 lata. 33% jej członków to byli zwycięzcy lub nominowani do Oscara.
I jeszcze:
Najczęściej nagradzane filmy obcojęzyczne:
Fanny i Aleksander – 4 Oscary, reżyseria Ingmar Bergman (Szwecja)
Przyczajony tygrys, ukryty smok – 4 Oscary, reżyseria Ang Lee (Tajwan)
Całe 6 tysięcy członków akademii to żydofile nienawidzący Polski
pl.wikipedia.org
Nareszcie upragniony film, gdzie jest holocaust, a Niemców nie ma!
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz z wielka radością wręczał w Strasburgu kolejne laury dla „Idy”. Jaki piękny film! I jaki europejski!
Ręce same składały się do oklasków, a najbardziej europosłom niemieckim.
Wcale się nie dziwię radości Martina Schulza i innych niemieckich posłów, bo „Ida” naprawdę mogła im się spodobać. To bodaj pierwszy tej miary i klasy film, gdzie jest holocaust, ale Niemców nie ma!
Żydów zabija już nie SS, czy inny rycerski Wehrmacht, zabija ich zły, podły, prymitywny, brudny, pazerny na majątek, durnowaty polski chłop.
Jakiż to musu być miód na zbolałe niemieckie dusze(...)'' - Janusz Wojciechowski.
januszwojciechowski.salon24.pl
"Tą łatkę przede wszystkim przybiły prawdziwe mohery i oszołomy, które oczywiście nie wydały ani grosza, bo na takie świństwo do kina nie pójdą.
Więc ich gniew, pogarda i żółć jest, jak zazwyczaj z drugiej ręki, bo przeczytali gdzieś, jak ich lokalny kacyk-guru tak im powiedział." - to już słowa "prawicowego konserwatysty" (sic!), który z "zatroskaniem'' mainstreamowego cyngla- matoła udającego intelektualistę próbuje sprzedawać dylemat :
"Czy my nie chorujemy na nadwrażliwość?".
"Prawicowy konserwatysta '' nie tylko nie dostrzega, że nagrodzenie tej produkcji wpisuje się w cały ciąg zamierzonego antypolonizmu, a jedyna refleksja, na jaką go w tej sytuacji stać sprowadza się do porównania machiny antypolskiego zakłamywania historii przez sojusz niemiecko- żydowsko - ruski, do przedstawienia ruskich jako notorycznych pijaków ( w komentarzu). Czy "prawicowy konserwatysta'' chce przez to dać do zrozumienia, że cała antypolska ahistoryczna propaganda jest równie uprawniona, jak obraz kacapa - alkoholika ?
Nie wiadomo; mnie to już nie interesuje. Po prostu szkoda czasu na podróbki "prawicowych konserwatystów''.
Pierwsze i zasadnicze pytanie - widział pan film ???
"Nareszcie upragniony film, gdzie jest holocaust, a Niemców nie ma!"
Co za bzdury... (jeżeli to dokładnie Janusz Wojciechowski, to się bardzo dziwię... sprawdzę) GDZIE TAM JEST HOLOCAUST???
Bandyta zabił człowieka.
Poza tym, nie było żadnego całopalenia. A światowi durnie za podszeptem żydowskiej propagandy dali sobie wmówić słowo holocaust. Zgadzam się na shoah. Ale, czy w stosunku do jednego człowieka można użyć terminu zagłada? I to masowa zagłada?
Widzi pan, że głupstwa pan chrzani?
A może Martinowi Schulzowi ręce składały się do oklasków, bo nie jest tępym bezmózgowcem niemieckim, tylko wrażliwym na sztukę człowiekiem?
Nie... nie chce mi się już dalej przywoływać argumentów, bo ktoś o takiej złej woli i takich ograniczeniach nie zasługuje na marnowanie czasu.
Żegnam
Sprawdza się Pan w tej roli.
Sprawdza się Pan w tej roli.
Ja pana nie znam. Na szczęście, dodam. A pan mnie zna? Nie?
To znaczy, że jest pan prymitywnym chamem, fornalem z czworaków, na co wskazuje pański język, styl i zawartość pod czaszką.
Tylko to może wytłumaczyć takie odzywki.
Żegnam
A może ruskim pokazać wała, że to my dostalismy Oskara, a nie oni?
Jednakże, tak jak wszędzie istnieją pewne mody i trendy.
Na szczęście, nawet w Stanach jest Tarantino, Rodriguez, bracia Coen, czy Wachowscy.
Więc mimo politpoprawności, jakoś to się do przodu posuwa. Prawda?
Słusznie Pani zrozumiała, że chodzi mi o Hawkinga, którego wszystko co wydane mam na półkach i którego cenię jeszcze bardziej, gdy się pogodzil z Bogiem. Dawkinsa też czytałem, żebu znać przeciwnika. I "Boga urojonego" i "Rozplatanie tęczy". Lecz zdradzę Pani po cichu, że oprócz takiego Davidsona, Patricii Cortland, czy Feymanna, bez przerwy czytam i wkrótce będę znał na pamięć Anthonego Flew'a "Bóg istnieje"
Pozdrawiam
to są tylko emocje chwili. Na dwa dni. Jak po złotym medalu siatkarzy.
Taki głupi jestem, że chciałbym, żeby na świeicie o Polsce mówili. W różnych kontekstach.
Poza tym wszyscy zapominają, że panuje pop-kultura. I to ona ma swoje prawa.
Pozdrawiam
Mimo, że zapałałem oburzeniem. Jak pan może?!
Święty Jan Paweł II nominowany do Nobla, Oskara, czy czegoś tam jeszcze ???!!!
No nie... Dla mnie to jakby świętokradztwo.
Ale coś zdradzę... Były negocjacje z Watykanem w sprawie Nobla. Nasz JPII powiedział - numquam! never!, basta! mai! nigdy! I tyle po Noblu.
Wyobraża pan sobie naszego świętego w jednym szeregu z Wałęsą, czy Obamą (Wałęsa by chyba pękł z pychy).
Proszę mi powiedzieć, gdzie są kompletnie obiektywne i sprawiedliwe nagrody?
Tylko... zaraz, zaraz! Wie pan ile jeszcze różnych nagród film Ida dostał?
Z takich ciekawych, nietypowych jednostek to:
- shuttle tanker
- shuttle tanker na obszary polarne
- nowa generacja małych seismic survey vessel
- offshore construction and special purpose vessel
Oczywiście wszystkie statki pracujące w DP (Dynamic Positioning), napęd diesel elektryczny z azipodami i dodatkowymi thrusterami, albo VS. I także wielka serwerownia tylko dla prac poza ruchem statku.
To tak pokrótce
Pozdrawiam
Przy tym tylko pracowałem. Dwukrotnie byłem project managerem, lecz oczywiście swojej działki.
Pozdrawiam
Ps. 40 lat na morzu i w stoczniach.
Mam nadzieję, że ostatecznie.
Ostrożnie z logiką, bo tu niektórzy są na nią uczuleni.
Oj, czy nie następuje tu projekcja? Mnie się bardzo zdaje, że to pan leczy swoje kompleksy.
Że się cieszę z jupiterów? Oczywiście!!! Jak onegdaj z Justyny Kowalczyk, czy Małysza. To zaściankowość i prowincjonalizm? Oj panie...
Jedźmy do Holmenkollen, to zobaczysz pan, jak Norwegowie płaczą i skaczą z radości, jak ich człowiek wygrywa.
Nie mam kompleksów z bycia Polakiem i czuję się z tym swobodnie na całym świecie. Nie wierzy pan? Daję na to moje słowo honoru! To chyba wystarczy...
To film na zamówienie. Przekroczył niewidzialną linię, czego niezależnemu artyście robić nie wolno.
To wajdyzm
Dobrze, że nie Wałęsę....
Niewolnicy niech tłuką swoje jaja.
Dlaczego tak długo musiałem czekać na głos rozumu i rozwagi?!
Serdecznie pozdrawiam
naszeblogi.pl
Panie Marcinie,
tak właśnie chciałem napisać. Nie jestem recenzentem, tym bardziej krytykiem filmowym. Ani Kotem lub Kłopotowskim, a obu bardzo cenię.
Jestem blogerem, który czasem lubi sprowokować emocjonalną dyskusję, bo ludzie wówczas są szczerzy.
Można się doprawdy dużo o kolegach dowiedzieć.
Zaraz podam powyżej lepszą recenzję.
Pozdrawiam
Pozdrawiam również
Pozdrawiam również
naszeblogi.pl
Warto!
Rozumiem... wiek i nieudane życie. Wskazuje na to przypomnienie propagandystki Hitlera Reinfenstahl.
Ja mimo wszystko wolę Cabaret Boba Fosse.