Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Sondaż z 10 września wygląda jak złośliwa glosa do podręcznika politologii. Koalicja Obywatelska, tłumaczy się, kłóci i zbiera ciosy – a i tak rośnie do 31,4 proc.

Jarosław Banaś 10.09.2026

Sondaż Opinia24 z 10 września wygląda jak złośliwa glosa do podręcznika politologii. Koalicja Obywatelska, tłumaczy się, kłóci i zbiera ciosy – a i tak rośnie do 31,4 proc. PiS ma 17,5 proc. Dla partii, która po 2015 roku przyzwyczaiła siebie i kraj do trzydziestu kilku, a bywało że do czterdziestu kilku procent, to wynik z innej epoki. Nie jest to absolutne historyczne dno – w debiucie 2001 roku PiS wzięło 9,5 proc., a w niektórych sondażach z początków minionej dekady oscylowało wokół 18. Ale od czasu, gdy stało się jedną z dwóch osi polskiej polityki, 17,5 proc. jest wynikiem dramatycznie niskim. Po rozłamie i starcie Rozwoju Plus wygląda jeszcze gorzej: stary obóz władzy rozjechał się na dwa słupki, a ten z nazwą PiS został przy poziomie, który kiedyś oznaczałby kryzys tożsamości, nie korektę.
 

Prawa flanka dokłada reszty. Konfederacja i partia Brauna zrzuciły łącznie 4,8 punktu. Lewica stoi. Rozwój Plus ledwo oddycha nad progiem. PSL podwoiło wynik z 1,1 do 2,2 proc. i nadal jest poza Sejmem, co w polityce znaczy mniej więcej tyle, co awans z piwnicy na parter w kamienicy bez windy.

Wniosek jest nieprzyzwoicie prosty: im głośniej się krzyczy na rząd i KO, tym wyraźniej KO zostaje pierwszym planem. Nie dlatego, że nagle wszyscy pokochali Donalda Tuska. Dlatego, że polska debata działa jak źle nastrojony instrument: im mocniej uderzysz w jedną strunę, tym głośniej słychać echo po drugiej stronie. PiS spada, prawica się kruszy, a rząd – mimo krytyki – nie znika z kadru.

Tu zaczyna się prawdziwy problem prawej strony, i nie leży on wyłącznie w podziale mandatów. Leży w diecie informacyjnej. Prawicowe media przegrzewają wątki aferalne, aż metal zaczyna pękać, a nie pokazują zagrożeń perspektywicznych, tendencji i trendów w polityce europejskiej. Zamiast mapy – lupa. Zamiast horyzontu – kadr z korytarza sejmowego. Polska wychodzi z tego przekazu jak zaściankowa prowincja, w której najważniejsze jest to, że marszałek zlekceważył dziennikarza, że naukowiec nie wytłumaczył się publicznie z zachowania albo – co brzmi już jak parodyjna pointa – że policja podważyła ważność prawa jazdy artyście.

Każda z tych historii może być prawdziwa, śmieszna albo irytująca. Żadna nie tłumaczy, dlaczego układ sił w Europie się przesuwa i dlaczego partia, która jeszcze niedawno rządziła samodzielnie, dziś ogląda 17,5 proc. jak obcy wynik. Echa tych pseudoafer nakręcają koniunkturę rządzącym, bo widać wyraźnie, że z igły robi się widły. Widz dostaje dreszczyk oburzenia, opozycja – poczucie, że „uderza”, a KO – darmowy czas antenowy i rolę jedynego dorosłego przy stole. Krytyka nie niszczy lidera pola. Utrwala jego pozycję. Słabnącemu PiS-owi nie dodaje siły. Zabiera tlen.

Raporty IMM od lat pokazują, kto ustawia temat tygodnia: cytowania, powielenia, „Rzeczpospolita” jako najbardziej opiniotwórczy tytuł prasowy. Media nie muszą kochać rządu, żeby mu pomagać. Wystarczy, że o nim mówią. Każda afera, każda konferencja, każdy „skandal dnia” podtrzymuje markę KO jako głównego aktora. Opozycja dostaje rolę recenzenta. Recenzent rzadko wygrywa wybory. Partia z wynikiem 17,5 proc. tym bardziej nie wraca do gry, gdy zamiast wielkiej osi sporu dostaje tygodniowy serial o gestach, minach i prawach jazdy.

Tymczasem świat i Europa analizują trendy gospodarcze albo zastanawiają się nad losem Niemiec po ostatnich sondażach. AfD prowadzi w skali kraju na poziomie około 28–29 proc., Unia osuwa się w okolice 20 proc., a na wschodzie Niemiec wyniki idą już w okolice 36–45 proc. To nie jest ciekawostka z sąsiedztwa. To zmiana ciężaru w środku Unii, z konsekwencjami dla budżetu, migracji, przemysłu i bezpieczeństwa. U nas w tym samym tygodniu można godzinami rozważać, kto komu nie podał mikrofonu.

Negatywny PR ma w Polsce osobliwą właściwość: nie karze tego, kto rządzi, tylko rozprasza tego, kto chciałby rządzić. Krytyka mobilizuje własny elektorat KO („znów nas atakują”), polaryzuje niezdecydowanych w stronę znanego zła i – co najgorsze dla prawicy – zamienia konkurencję w chór solistów. Gdy zamiast jednego ciosu padają trzy, sondażówka zaczyna przypominać rozbiór spadku. PiS zostaje z wynikiem, którego nie da się już schować za słowem „korekta”.

Stąd przepis cyniczny, bo skuteczny: chcesz rządzić, nie unikaj ognia. Stojąc w centrum kadru, nie musisz być lubiany. Musisz być nieusuwalny z kadru. Niech IMM liczy cytowania, niech raporty o opiniotwórczości krążą w newsletterach, niech opozycja recenzuje każdy grymas marszałka. Im więcej hałasu wokół rządu, tym trudniej zapamiętać, kto miał być alternatywą. A 17,5 proc. dla PiS jest właśnie taką przypominajką: hałas nie zastępuje projektu.

Da się to obalić. Nie kolejną „aferą tygodnia”, tylko zebraniem tych niedbale porozrzucanych skandali w jeden spójny, dramatycznie mocny przekaz. Nie jako katalog uraz, lecz jako zdanie: Koalicji Obywatelskiej nie chodzi o kraj, bo on już jest zaplanowany jako unijne terytorium, tylko o władzę. I są w tych staraniach piekielnie sprawni. Krytyczne, nieuporządkowane i pozbawione kontekstu newsy tylko ich wzmacniają, bo zamieniają zarzut ustrojowy w szum dnia. Szum nie obala rządu. Szum go karmi.

Co robić? Felietonista wie. Ale nie powie. Opozycja za mało go lubi.

Jarosław Banaś 

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 35
Jarosław Banaś
Nazwa bloga:
report
Zawód:
dziennikarz
Miasto:
Kołobrzeg

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 104
Liczba wyświetleń: 177 956
Liczba komentarzy: 636

Ostatnie wpisy blogera

  • Głowice nie, foch tak. Europa kiwa głową i przesuwa ekran...
  • Kosmiczna histeria, niebiańskie puzzle i ptaki w panice
  • Polska 2026: Sierpień pod znakiem rakiet, politycznego trzęsienia ziemi i rekordowych upałów

Moje ostatnie komentarze

  • Bardzo OK. Pozdrawiam.
  • 🎆🍁🌒
  • 🦋🍷☀️

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Propaganda nie jest groźna gdy się wie jak powstaje
  • Wewnętrzny spór to zdrada narodowych interesów
  • Hejt polski nową jednostką monetarną na czas kryzysu

Ostatnio komentowane

  • Zbyszek, O to to. 
  • u2, "Czy Polska to tak jak w jakiejś powieści sukno, które każdy drze, a ten co nie drze zostanie z ... w garści?"AI OverviewTak, odwołujesz się do jednej z najsłynniejszych alegorii w polskiej…
  • Zbyszek, Tak. Ale może jeszcze ważniejsze jest to czy jesteśmy mądrzy, czy się kochamy. Albo przynajmniej czy zmierzamy w tę stronę. Albo przynajmniej czy poziom mądrości - pod wpływem edukacji i mediów - w…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności