Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Głowice nie, foch tak. Europa kiwa głową i przesuwa ekran...

Jarosław Banaś 29.08.2026

W Brukseli wiceminister obrony mówi zdanie, które w Warszawie rozsadza internet, a w Paryżu, Madrycie i Sztokholmie ledwo zasługuje na depeszę. „Polska nie chce mieć głowic nuklearnych na swoim terytorium”. Koniec. Kropka. I nagle okazuje się, że najgłośniejsza broń atomowa tej doby to nie B61, tylko mikrofon Pawła Zalewskiego.

Bo felietonista zagraniczny — jeśli w ogóle zdążył — czyta to tak: Varsovia chce siedzieć przy stole odstraszania, ale nie chce trzymać w piwnicy sztućców. Samoloty dwuzadaniowe tak, magazyn głowic nie. Amerykańscy żołnierze na stałe — jak najbardziej. Parasol francuski — rozmawiamy. Własna bomba prezydenta Nawrockiego — to już osobny serial, na inny sezon. Reuters podaje sucho. Politico dopisuje, że to najkategoryczniejsze „nie” od lat, mimo rosyjskiego cienia na flance. I tyle. Amerykańskie redakcje jeszcze nawet nie zdjęły z paska zapowiedzi Trumpa o pięciu tysiącach żołnierzy.

W Berlinie Merkur notuje grzecznie: Polska chce udziału bez sprengköpfe. Żadnego wrzasku, żadnego „Verrat an der Ostflanke”. Niemcy same od dekad żyją z głowicami u siebie i z okresowym pragnieniem, żeby ich nie było. Zrozumieli szyfr. We Włoszech Internazionale przedrukowuje agencję, jakby ktoś przysłał komunikat o pogodzie nad Wisłą. W Turcji BirGün krzyczy „ret ABD-ye”, bo tytuł musi mieć impet, ale w środku jest ta sama depesza. Hiszpania i Skandynawia milczą tak głośno, że słychać tylko własne debaty o tym, że oni też głowic u siebie nie chcą.

Tymczasem w kraju trwa teatr jednej rodziny. Rano wiceminister odcina głowice. Wieczorem szef MON zapewnia, że Nuclear Sharing żyje. Kancelaria prezydenta mówi, że to kuriozum. PiS grzmi o podkopanym bezpieczeństwie. Generał Koziej widzi błąd strategiczny. Telewizja Republika już ma skandal w Brukseli, TVN ma spór w rządzie, TVP World tłumaczy Anglosasom, że to nie rezygnacja, tylko finezja. Jedno zdanie, trzy linie polityczne, cztery interpretacje i zero bomby. Klasyczna polska alchemia: z braku warheadów robi się headliny.

Zagranica patrzy na to z politowaniem kogoś, kto widział już ten numer. Francja od miesięcy sprzedaje „zaawansowane odstraszanie” bez obietnicy, że Rafale z ASMP zamieszkają na stałe pod Gdańskiem. Niemcy chcą płacić za parasol, nie za własny arsenał. Skandynawowie kibicują dialogowi, byle nikt nie parkował im głowic na trawniku. Polska właśnie powiedziała na głos to, co reszta Europy mówi szeptem: chcemy gwarancji, nie magazynu. Różnica polega na tym, że u nas szept natychmiast idzie na konferencję.

Czy to wycofanie się z broni atomowej? Nie. To wycofanie się z fantazji, że sam fakt składowania robi z nas mocarstwo, podczas gdy o użyciu i tak decyduje kto inny. Zalewski — niezręcznie, za ostro, za wcześnie, za publicznie — nazwał rzecz po imieniu. Potem musiał dopisać DCA, Nuclear Sharing i „to nie jest pożądane”, bo w polskiej polityce każde „nie” wymaga trzech „ale”.

Echa zagraniczne są więc takie, jak na to zasłużyliśmy: chłodne, krótkie, bez hymnu i bez nekrologu. Konserwatywne gazety Zachodu jeszcze nie zdążyły się oburzyć, liberalne nie zdążyły odetchnąć z ulgą. Rosyjski Kommiersant odnotował fakt i przypomniał, że Duda chciał inaczej, a Nawrocki chce jeszcze inaczej. Świat uznał, że Polska znów kłóci się o broń, której nie ma, w sojuszu, który ją ma, przeciwko wrogowi, który udaje, że jej nie użyje.

Zostaje morał felietonowy, gorzki jak niesolony barszcz. Największe tytuły Ameryki i Europy nie piszą dziś o tym, że Warszawa odrzuciła atom. Piszą — jeśli w ogóle — że Warszawa znów nie umie powiedzieć jednego zdania bez natychmiastowego sprostowania. Głowic nie chcemy. Focha mamy. Parasola szukamy. I wszyscy udają, że to trzy różne polityki, a nie jeden kraj, który boi się zarówno Rosji, jak i własnego mikrofonu.

Jarosław Banaś

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 52
Marek Michalski

Marek Michalski

29.08.2026 08:51

Normalka - wszystko pod kontrolą.

Wyjaśnienie jest proste. Prezes Kaczyński już w 2010r. wprowadził odnośnie Polski określenie kondominium.

Ci ludzie najwyraźniej są zadaniowani przez różne ośrodki.

Marek Michalski

Marek Michalski

29.08.2026 08:54

Tak w ogóle to nuclear shering z USA nie wchodzi w grę bo umówili się z Rosją, że nie będzie na wschód od Łaby amerykańskiej broni atomowej. 

Co innego rosyjska broń atomowa w Królewcu i na Białorusi, która otrzymała nuclear shering i świat się nie zawalił, protestów nie było, przeszło niezauważone.

u2

u2

29.08.2026 09:05

"Niemcy same od dekad żyją z głowicami u siebie i z okresowym pragnieniem, żeby ich nie było."

AI Overview

Niemiecka debata nad obecnością amerykańskiej broni atomowej trwa od dziesięcioleci i regularnie powraca w tamtejszej polityce.

Oto najważniejsze fakty dotyczące tego zjawiska:

Status obecny

  • Baza w Büchel: W bazie lotniczej w Nadrenii-Palatynacie znajduje się około 20 amerykańskich bomb termojądrowych B61.
  • Nuclear Sharing: Niemcy uczestniczą w programie udostępniania broni jądrowej NATO. Ich zadaniem jest dostarczenie samolotów (obecnie Tornado, w przyszłości F-35) do przeniesienia tych ładunków w razie konfliktu.

Źródła oporu społecznego i politycznego

  • Ruch pacyfistyczny: Silne tradycje antywojenne z czasów zimnej wojny ukształtowały niemiecką opinię publiczną.
  • Stanowisko polityków: Partie takie jak Zieloni czy lewicowe skrzydło SPD cyklicznie postulowały całkowite wycofanie głowic z terytorium Niemiec.
  • Zagrożenie odwetem: Część społeczeństwa uważa, że obecność broni jądrowej czyni z Niemiec pierwszy cel ewentualnego ataku.

Zwrot po 2022 roku

  • Wojna w Ukrainie: Agresja Rosji drastycznie zmieniła postrzeganie bezpieczeństwa w Niemczech.
  • Modernizacja: Rząd Olafa Scholza podjął decyzję o zakupie amerykańskich myśliwców F-35, co potwierdziło długoterminowe związanie Niemiec z programem Nuclear Sharing.
  • Realizm polityczny: Pragnienie pozbycia się głowic ustąpiło miejsca potrzebie skutecznego odstraszania militarnego.

Jeśli chcesz, możemy pogłębić ten temat. Opowiedz mi, czy interesuje Cię:

  • Jak konkretnie zakup samolotów F-35 wpłynął na niemiecką strategię?
  • Jakie jest aktualne poparcie społeczne dla broni atomowej w Niemczech?
  • Jak na niemiecką debatę wpływają plany rozmieszczenia innych systemów rakietowych USA?
Zbyszek_S

Zbyszek

29.08.2026 09:35

Tak. Ale może jeszcze ważniejsze jest to czy jesteśmy mądrzy, czy się kochamy. Albo przynajmniej czy zmierzamy w tę stronę. Albo przynajmniej czy poziom mądrości - pod wpływem edukacji i mediów - w Polakach i POLKACH rośnie czy maleje. Czy Polacy czują się RAZEM czy czują się PRZECIW. Sobie nawzajem. Czy prywata i każdy grabi jak może, i podstawowym zabiegiem pozostaje maskowanie grabienia troską o narut i polskem? Czy Polska to tak jak w jakiejś powieści sukno, które każdy drze, a ten co nie drze zostanie z ... w garści? A my tu o tematach, którymi trzeba zająć ludność?

u2

u2

29.08.2026 10:23

W odpowiedzi do: Zbyszek

"Czy Polska to tak jak w jakiejś powieści sukno, które każdy drze, a ten co nie drze zostanie z ... w garści?"

AI Overview

Tak, odwołujesz się do jednej z najsłynniejszych alegorii w polskiej literaturze, choć Twoje sformułowanie łączy oryginalny cytat ze współczesnym, potocznym powiedzeniem.

Słynny motyw z „suknem” pochodzi z powieści „Potop” Henryka Sienkiewicza. Wypowiada go magnat książę Bogusław Radziwiłł w rozmowie z Andrzejem Kmicicem, opisując swój cyniczny stosunek do ojczyzny. [1, 2, 3]

Jak brzmi oryginalny cytat?

W oryginalnej wersji z „Potopu” Sienkiewicza nie ma wulgaryzmów ani sformułowania „zostanie z ... w garści”. Książę Bogusław tłumaczy sytuację kraju w następujący sposób: [1]

„Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz dla nas starczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy”. [1, 2, 3]

Znaczenie i kontekst tej alegorii

  • Polska jako łup: Kraj jest przedstawiony jako belka materiału (postaw sukna), z której każdy próbuje wyrwać jak najwięcej dla siebie. [1, 2]
  • Cynizm elit: Słowa te obrazują całkowity brak patriotyzmu oraz prywatę magnaterii, która zamiast ratować tonącą ojczyznę, woli ukraść jej kawałek na „karmazynowy płaszcz” (symbol bogactwa i władzy). [1, 2]
  • Twoja wersja: Druga część Twojego pytania („a ten co nie drze zostanie z... w garści”) to współczesne, dosadne rozwinięcie tej myśli. Choć nie ma go w książce, idealnie oddaje ono logikę, którą kierował się Bogusław Radziwiłł – uważał on ludzi uczciwych i lojalnych za naiwnych, którzy zostaną z niczym, podczas gdy sprytni rozkradną kraj. [1]

Metafora ta na stałe weszła do języka polskiego i do dziś jest publicystycznie używana do opisywania sytuacji, w których politycy lub grupy interesu przedkładają własne korzyści nad dobro wspólne kraju. [1, 2]

Jeśli chcesz, możemy porozmawiać o tym:

  • Jak na te słowa zareagował Andrzej Kmicic?
  • Jak Janusz Radziwiłł (brat Bogusława) tłumaczył swoją zdradę w Kiejdanach?
  • Jakie inne słynne cytaty polityczne z Trylogii Sienkiewicza przetrwały do dziś? [1]
Jarosław Banaś
Nazwa bloga:
report
Zawód:
dziennikarz
Miasto:
Kołobrzeg

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 103
Liczba wyświetleń: 177 535
Liczba komentarzy: 635

Ostatnie wpisy blogera

  • Kosmiczna histeria, niebiańskie puzzle i ptaki w panice
  • Polska 2026: Sierpień pod znakiem rakiet, politycznego trzęsienia ziemi i rekordowych upałów
  • Plaża jako sanktuarium słowa: Metafizyka papierowego oporu w dobie cyfrowej hegemonii - pisze Jarosław Banaś

Moje ostatnie komentarze

  • Bardzo OK. Pozdrawiam.
  • 🎆🍁🌒
  • 🦋🍷☀️

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Propaganda nie jest groźna gdy się wie jak powstaje
  • Wewnętrzny spór to zdrada narodowych interesów
  • Hejt polski nową jednostką monetarną na czas kryzysu

Ostatnio komentowane

  • u2, "Czy Polska to tak jak w jakiejś powieści sukno, które każdy drze, a ten co nie drze zostanie z ... w garści?"AI OverviewTak, odwołujesz się do jednej z najsłynniejszych alegorii w polskiej…
  • Zbyszek, Tak. Ale może jeszcze ważniejsze jest to czy jesteśmy mądrzy, czy się kochamy. Albo przynajmniej czy zmierzamy w tę stronę. Albo przynajmniej czy poziom mądrości - pod wpływem edukacji i mediów - w…
  • u2, "Niemcy same od dekad żyją z głowicami u siebie i z okresowym pragnieniem, żeby ich nie było."AI OverviewNiemiecka debata nad obecnością amerykańskiej broni atomowej trwa od dziesięcioleci i…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności