Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Zakaz, który działa tylko wtedy, gdy dotyczy naszych przeciwników.

mjk1, 17.06.2026

 Jedną z najbardziej charakterystycznych cech polskiej debaty publicznej nie jest wcale podział na prawicę i lewicę. Nie jest nią nawet rosnąca agresja. Najbardziej rzuca się w oczy coś zupełnie innego: zdumiewająca zdolność do zmieniania zasad w zależności od tego, kto akurat stoi po naszej stronie barykady. Jeżeli protest organizują nasi, jest to wolność. Jeżeli organizują przeciwnicy, to prowokacja. Jeżeli policja interweniuje wobec nich, jest to obrona porządku. Jeżeli interweniuje wobec naszych, to represje, zamordyzm, dyktatura. Przykład z Berlina pokazuje ten mechanizm niemal podręcznikowo.

 Z nagrań wynika, że uczestnicy mogli składać kwiaty, śpiewać pieśni patriotyczne i oddawać hołd ofiarom. Policja nie rozpędzała uroczystości, nie zabraniała modlitwy ani składania wieńców. Spór dotyczył czegoś konkretnego: grupowego przemarszu oraz ustawienia symbolu w miejscu, na które nie było zgody. Można uważać ten zakaz za głupi. Można uważać go za przesadny. Można nawet uważać go za niesprawiedliwy, ale nie można jednocześnie twierdzić, że zakazu nie było.

 Jeżeli funkcjonariusze wydają polecenie, a grupa demonstracyjnie postanawia je zignorować, to nie mamy już do czynienia ze „spacerem”, lecz świadomym naruszeniem decyzji policji. W tym miejscu pojawia się pytanie, którego wielu nie chce sobie zadać. Co powiedzieliby ci sami komentatorzy, gdyby identyczną metodę zastosowała grupa ideologicznych przeciwników? Gdyby aktywiści klimatyczni postanowili zignorować zakaz? Gdyby niemiecka Antifa postanowiła przejść przez Warszawę mimo decyzji policji? Gdyby środowiska lewicowe ustawiły własny symbol w miejscu objętym zakazem? Czy wtedy również usłyszelibyśmy, że policja ma nie reagować? Czy może nagle okazałoby się, że porządek publiczny jednak istnieje?

 Najciekawsze jest jednak coś innego. Obrońcy całej akcji powtarzają często: „Przecież oni nic złego nie zrobili”. To zdanie brzmi rozsądnie tylko do chwili, gdy zastanowimy się nad jego konsekwencjami. Adam w Raju też nie zrobił nic szczególnie dramatycznego. Zerwał owoc. Raj od tego nie zbankrutował. Drzewo nie uschło i nie zabrakło jabłek. Istotą całej historii nie był jednak rozmiar szkody. Istotą było złamanie zakazu. Można oczywiście uznać, że zakaz był bezsensowny, ale nie można jednocześnie twierdzić, że zakaz nie miał znaczenia, bo wtedy każda norma przestaje istnieć.

 I właśnie tutaj ujawnia się polska hipokryzja. Kiedy zakaz uderza w naszych przeciwników - jest potrzebny. Kiedy dotyczy naszych - staje się tyranią. Kiedy policja działa przeciwko przeciwnikom - wzorowo wykonuje swoje obowiązki. Kiedy działa przeciwko naszym - nagle staje się gestapo.

 Nie jest to jednak spór o Berlin. Nie jest to nawet spór o krzyż. To spór o coś znacznie głębszego. O to, czy chcemy oceniać zdarzenia według tych samych zasad dla wszystkich, czy według zasady znacznie prostszej:

„Nasi mają rację zawsze. Obcy nigdy.”

A kiedy dochodzimy do tego punktu, kończy się myślenie, a zaczyna plemienność. I wtedy nie interesuje nas już, co naprawdę się wydarzyło. Interesuje nas tylko, po której stronie stał człowiek, zanim wydarzenia w ogóle nastąpiły.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 66
sake3

sake2020

17.06.2026 14:31

To wg pan blogera wyszkoleni do walki wręcz bandyci zachowali się wzorowo atakujac bezbronnych, nieuzbrojonych ludzi? Tam nie było walki bandytów z bandytami tylko katowanie,które wyście tu oglądali z wielką satysfakcją kibicując Niemcom a polscy zleceniodawcy, niemiecki rząd i politycy z ironią i kretyńskimi wypowiedziami. Czy wyjątkowo brutalna ,,akcja'' bandytów była nawet adekwatna do stopnia ,,przewinienia'' polskiej grupy? Dlaczego kiedy modlą się muzulmanie na ulicy zamyka się ruch uliczny,organizuje objazdy choć jest zakaz okupywania ulic dla celów innych niż jazda po nich,a policja chodzi na paluszkach pilnując komfortu modlitwy.Dziwię się bardzo,że brutalność tej akcji wywołała na NB taką waszą radość z tej jatki. Kiedy modlą się Żydzi policja nie zakazuje ani miejsca ani formy i jest wyrozumiała,tylko Polaków traktuje się jak drugą kategorię ludzi. Przykre,że nas potępiających agresję nazwaliście wczoraj chochołami i chamami. Na czym to nasze chamstwo miałoby polegać? Bo nie podzielaliśmy waszej euforii ?

mjk1

mjk1

17.06.2026 14:43

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na To wg pan blogera wyszkoleni…

Ty cały czas pomijasz najważniejszą kwestię Droga Sake. Nie dyskutujemy o tym, czy ktoś lubi Niemców, Polaków, Żydów czy muzułmanów. Dyskutujemy o tym, czy wolno ignorować polecenia policji i potem przedstawiać skutki jako niewywołaną niczym agresję. Jeżeli policja wydała zakaz grupowego przemarszu lub ustawienia krzyża, a organizatorzy świadomie postanowili ten zakaz zlekceważyć, to musieli się liczyć z interwencją. Można uważać ten zakaz za głupi, niesprawiedliwy albo politycznie motywowany, ale to jest zupełnie inna dyskusja.

Ty wciąż opisujesz uczestników jako „bezbronnych ludzi”, ale nawet bezbronny człowiek może odmówić wykonania polecenia policji. Wtedy policja nie reaguje na jego poglądy, wiek czy narodowość, tylko na jego zachowanie.

Piszesz o Żydach i muzułmanach. Tylko skąd wiesz, że dowolnej innej grupie pozwolono by zrobić dokładnie to samo w dokładnie tym samym miejscu i w dokładnie tych samych okolicznościach? To jest założenie, a nie argument.

Najbardziej dziwi mnie jednak coś innego. Gdy podobne sytuacje dotyczą przeciwników politycznych prawicy, wtedy zwykle słyszę, że policja ma egzekwować prawo stanowczo i bez sentymentów. Kiedy jednak interwencja dotyczy środowiska bliskiego Twoim poglądom, nagle samo egzekwowanie zakazu staje się „katowaniem Polaków”.

To właśnie jest temat mojego wpisu: podwójne standardy. Te same działania ocenia się zupełnie inaczej w zależności od tego, kto je wykonuje.

Osobiście nie cieszy mnie żadna interwencja policji. Nie cieszą mnie też żadne obrażenia. Ale nie zamierzam udawać, że złamanie zakazu nie miało miejsca tylko dlatego, że zrobiła to grupa, której cele polityczne są komuś bliskie.

sake3

sake2020

17.06.2026 14:58

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Ty cały czas pomijasz…

Tego wyrazu ,,zakaz '' uczepił się pan jak pijany płotu. Grupka Polaków nie dostała pisemnej odmowy tylko naćpany bandyta niemiecki ryczał po polsku,że,, macie 5 minut bez podejścia do głazu i wynocha''.Dziwnym trafem jakoś wymownie pan przemilcza co ja podaję w komentarzu,bo nie jest to dla pana wygodne..Pan naciąga fakty do swojej teorii o złej prawicy ,popisuje się słowotokiem i jest zachwycony sobą.Nie zastanawia dlaczego aż do tej brutalności doszło skoro Polacy nie wykazywali żadnej agresji,nie zastanawia dlaczego polscy politycy i rząd nazywają grupkę ludzi zadymiarzami i dlaczego nie próbują tego napadu wyjaśniać? Dlaczego wiceminister Sikorski do przerażonej córki pana Bąkiewicz zwraca się tak chamsko  prymitywnym zwrotem o tatusiu i pięciu piwach? To was nie razi prawda?

mjk1

mjk1

17.06.2026 15:36

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Tego wyrazu ,,zakaz ''…

Znowu odchodzisz od meritum Droga Sake. Nie ma żadnego znaczenia, czy polecenie zostało wydane na piśmie, przez megafon czy ustnie. Policja na całym świecie wydaje polecenia ustnie i nie rozdaje przechodniom decyzji administracyjnych do podpisu. Cały czas skupiasz się na emocjonalnych opisach: „naćpany bandyta”, „ryczał”, „przerażona córka”, „chamski Sikorski”. Tylko co to ma wspólnego z odpowiedzią na pytanie, dlaczego doszło do interwencji?

Jeżeli uważasz, że niemiecka policja przekroczyła uprawnienia, to należy to wyjaśnić i ocenić. Natomiast nie można udawać, że interwencja pojawiła się znikąd. Policja wcześniej komunikowała, czego nie wolno robić. Organizatorzy postanowili to zignorować. I takie są fakty.

Co do Sikorskiego - nie podoba mi się wiele jego wypowiedzi i nie mam problemu, żeby to powiedzieć. Tylko nadal nie rozumiem, jaki ma to związek z zachowaniem niemieckiej policji. Nawet najbardziej niestosowny wpis polityka nie zamienia automatycznie każdej interwencji policji w bezprawny napad.

Mam wrażenie, że zamiast odpowiedzieć na pytanie, czy wolno ignorować polecenia policji, próbujesz przenieść rozmowę na wszystko inne: Sikorskiego, Tuska, emocje córki Bąkiewicza i własne oceny Niemców. A ja cały czas pytam o rzecz prostą: gdyby identycznie zachowała się grupa politycznych przeciwników Bąkiewicza, również uznałabyś, że policja nie miała prawa reagować?

Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

17.06.2026 15:39

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Znowu odchodzisz od meritum…

Bardzo udana prowokacja Bąkiewicza i ROG w Berlinie

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 217
Liczba wyświetleń: 284,350
Liczba komentarzy: 3,872

Ostatnie wpisy blogera

  • Niewierny Tomasz od kaloryfera.
  • Energetyczny internet, czyli dlaczego przyszłości nie blokuje technologia, lecz człowiek.
  • Narodowy sport Polaków, czyli jak rzeczywistość przegrywa z przekonaniem.

Moje ostatnie komentarze

  • Znowu odchodzisz od meritum Droga Sake. Nie ma żadnego znaczenia, czy polecenie zostało wydane na piśmie, przez megafon czy ustnie. Policja na całym świecie wydaje polecenia ustnie i nie rozdaje…
  • Ty cały czas pomijasz najważniejszą kwestię Droga Sake. Nie dyskutujemy o tym, czy ktoś lubi Niemców, Polaków, Żydów czy muzułmanów. Dyskutujemy o tym, czy wolno ignorować polecenia policji i potem…
  • @Es Nie wiem czemu, ale każdy dialog z Sake przypomina mi taki stary dowcip z czasów komuny. Amerykanin pyta Ruskiego kiedy w Związku Radzieckim będzie dobrobyt a Sake odpowiada: a u was to…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, Bardzo udana prowokacja Bąkiewicza i ROG w Berlinie
  • mjk1, Znowu odchodzisz od meritum Droga Sake. Nie ma żadnego znaczenia, czy polecenie zostało wydane na piśmie, przez megafon czy ustnie. Policja na całym świecie wydaje polecenia ustnie i nie rozdaje…
  • sake2020, Tego wyrazu ,,zakaz '' uczepił się pan jak pijany płotu. Grupka Polaków nie dostała pisemnej odmowy tylko naćpany bandyta niemiecki ryczał po polsku,że,, macie 5 minut bez podejścia do głazu i…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności