GROŹBA MUSI BYĆ REALNA!!!
Każdy consigliere,który składa "oferte" robi to "na poważnie" on wie....klient wie..obaj wiedzą,że NIE MA ŻARTÓW.
Dla tego nie można poważnie traktować polityka i prezydenta..który rzuca groźby i obiecuje..."że coś zrobi".
Np. że opublikuje,że odbierze...ŻE ON JESZCZE WSZYSTKIM POKAŻE!!!
Nawet "polityk" z Konfy...to poruszył.
Link! wydarzenia.interia.pl
Dobrze...zbiję ci krółową,skoczka,laufra i obie wieże...zagroże,że dostanisz w dziub!!
No i grasz,czy zaproponujesz mi poddanie? :-)))
,,Consiliere'' złożył poważną obietnicę ale w niepoważnym państwie. Obietnica to nie groźba,no ale niepoważny obywatel niepoważnego państwa wykalkuluje sobie w łebku,że bardziej opłaci mu się podlizać temu niepoważnemu państwu jak dumnie ogłosi ,że to prezydent jest niepoważny,a jeszcze jakiś politykier z KOnfy też prezentuje podobny pogląd.