
Mimo histerycznej krytyki CNN i całego lewicowego mainstreamu – USA i Izrael miały i maja absolutną, historyczną rację.
Reżim ajatollahów od 1979 roku, czyli przez prawie pół wieku, był największym sponsorem globalnego terroryzmu. Finansował, szkolił i uzbrajał Hezbollah w Libanie, Hamas i Islamski Dżihad w Gazie, Huti w Jemenie, milicje w Iraku i Syrii oraz dziesiątki innych grup. Ataki na amerykańskie i izraelskie cele, porwania, zamachy bombowe, rakiety na cywilów – wszystko to działo się za irańskie pieniądze i z irańskim błogosławieństwem. Jednocześnie Teheran otwarcie nawoływał do „śmierci Ameryce” i „wymazania Izraela z mapy”, budował tajny program nuklearny i łamał każdą międzynarodową umowę, jaką kiedykolwiek podpisał.
Świat przez dekady udawał, że „negocjacje” i „porozumienia” coś dadzą. Iran kłamał, oszukiwał, rozwijał wirówki i rakiety balistyczne, a potem szantażował cały region. To nie była „eskalacja” ze strony Zachodu – to Iran od lat eskalował i zmuszał do działania.Dlatego precyzyjne, chirurgiczne uderzenia administracji Trumpa i rządu Netanjahu zmieniły reguły gry raz na zawsze.
Likwidacja ajatollaha Chameneiego i całkowite zniszczenie kluczowych instalacji nuklearnych w Natanz, Fordow i Isfahanie to nie „agresja”, tylko akt koniecznej samoobrony. To była operacja, która uratowała życie setek tysięcy ludzi – zarówno w Izraelu, jak i w krajach Zatoki, Europie i USA – przed perspektywą irańskiej bomby atomowej w rękach fanatyków.
Teraz nie ma już miejsca na półśrodki. Iran musi skapitulować całkowicie i bezwarunkowo. Zero programu nuklearnego. Zero finansowania terroryzmu. Zero groźb. Realna, dogłębna zmiana reżimu. Tylko wtedy Bliski Wschód ma szansę na prawdziwy pokój, a świat na bezpieczeństwo.
Historia nie napisze się sama. Za kilka lat, gdy Iran będzie już normalnym krajem bez ajatollahów i bez rakiet wycelowanych na Tel Awiw, wszyscy ci, którzy dziś piszą krytyczne artykuły i krzyczą „wojna!”, będą udawać, że zawsze tak mówili.
Fakty są proste: USA i Izrael zadziałały.
I dzięki temu świat jest dzisiaj bezpieczniejszy
Am Yisrael Chai!
Z Tel Awiwu, z dumą.
Wasz bloger z Izraela

Tel Awiw
30.03.2026
IRGC oficjalnie przyznał że doszło do zabicia Alirezy Tangsiriego, dowódcy marynarki wojennej IRGC, cztery dni po tym, jak Izrael oświadczył, że to on był celem ataku i został skutecznie zutylizowany
