Ale zacznijmy od czegoś pozytywnego.
Ok. Może nasz premier jest populistycznym hejterem, ale ma jedną zaletę... jest przewidywalny. Możemy się domyślić, co napisze, jeszcze zanim opublikuje. Np ja rana mówiłem w Republice, że zapomną o SAFE w try miga, bo muszą czymś innym podbić swój skrajny hejt, obstawiam więc, że pójdą w Polexit... I już, Tusk dzielnie pokazuje, że mam rację. Ale jednak w jednym mnie Umiłowany Premier zaskoczył. Jak tania i durna jest jego propaganda. Nie tylko bowiem napisał, że Nawrocki, sprzymierzony z Trumpem i Putinem, zniszczy Unię... ale że on, własną piersią, własnym ciałem, obroni nas, maluczkich.
Nie wierzycie? Spójrzcie na zdjęcie.
Powiedzcie mi, czy to ten populizm musi być aż tak prostacki? Głupawy, infantylny? Śmieszny? Ale też straszny- bo to już jest czysta, faszystowska sekta, oddająca hołd Mesjaszowi Tuskowi, który uratuje ich przed apokalipsą.
Owszem, ich tania propaganda jest żenująca i komiksowata- ale idzie za tym realny fanatyzm, zeszmacenie ich mediów i ich funkcjonariuszy, nienawiść... A co więcej oni naprawdę infekują polską debatę publiczną najbardziej agresywną, prymitywną wersją kultu jednostki. Poza wszystkim, ten człowiek, z buta traktowany przez właściwie każdego ważnego polityka w UE, stawia się właśnie na równi... z Prezydentem USA. WOW. No więc niby my możemy się śmiać... ale ci biedni ludzie naprawdę w to wierzą.
Tym biedakom tak sprano mózgi, że oni postrzegają świat właśnie jako taki groteskowy komiks z Tuskiem supermanem. Cóż, gratulujemy medialnym cynglom PO a my możemy tylko pokazywać absurd tego. Do części jednak dojdzie- bo serio, ta głupota i zdziecinnienie przekraczają już wszelkie granice.