Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

„Nie da się” - najdroższe zdanie w polskiej gospodarce.

mjk1, 02.02.2026

 Mój poprzedni wpis przeszedł prawie bez echa. Kilka reakcji, kilka komentarzy w stylu: „fajne, ale nierealne”, „u nas się tak nie da”, „Chiny to co innego”. I to właśnie jest najciekawsze. Bo jeśli cokolwiek naprawdę odróżnia dziś Polskę od krajów, którym się udało, to nie brak pieniędzy, technologii czy ludzi. Tylko odruchowe, zbiorowe przekonanie, że pewnych rzeczy się u nas po prostu nie da zrobić. To zdanie jest groźniejsze niż brak kapitału.

Jak wygląda „chiński efekt” w praktyce.

 Chiński sukces nie polega na tym, że oni wymyślają przełomowe technologie szybciej niż reszta świata. Często wcale nie wymyślają ich pierwsi. Ich przewaga polega na czymś znacznie prostszym i znacznie groźniejszym dla konkurencji:

oni potrafią poprawiać produkt szybciej niż inni.

 Nie co pięć lat przy nowej generacji. Nie przy „faceliftingu”. Tylko z kwartału na kwartał. Auto, które rok temu było głośne, dziś jest ciche. Sprzęt, który miał wady, po pół roku ich nie ma. Wyposażenie rośnie, cena spada. To nie jest magia. To jest organizacja pracy, decyzyjność i bliskość między inżynierem, fabryką i klientem. I dokładnie ten mechanizm moglibyśmy zastosować w Polsce.

W czym można osiągnąć „chiński efekt” u nas.

 Nie w budowie polskiej marki samochodu. To zły kierunek. Ale w dziedzinach, gdzie produkt jest fizyczny, ma dużo detali użytkowych, da się go szybko poprawiać a klient natychmiast widzi różnicę. Takich obszarów jest zaskakująco dużo.

Komponenty do EV i magazynów energii.

 Obudowy baterii, chłodzenie, BMS, wiązki, złącza, elektronika mocy. Rzeczy, które można ulepszać co kilka miesięcy i gdzie Zachód jest ociężały.

Automatyka przemysłowa i mała robotyka.

 Tańsze, sprytniejsze systemy dla małych i średnich fabryk. Nie Siemens za miliony, tylko coś, co działa dobrze, tanio i jest poprawiane non stop.

Maszyny rolnicze, komunalne, budowlane.

Tu użytkownicy dokładnie mówią, co jest nie tak. Tu szybkie poprawki dają natychmiastową przewagę.

Sprzęt medyczny i rehabilitacyjny.

Nie tomografy. Łóżka, wózki, podnośniki, wyposażenie oddziałów.

Sprzęt warsztatowy, małe AGD, urządzenia użytkowe.

Europa oddała to Chinom. A to idealny teren do szybkich iteracji.

Drony, systemy wizyjne, monitoring.

Dziedzina młoda, dynamiczna, bez „starych mistrzów”, gdzie szybkość wygrywa z tradycją.

Wspólny mianownik? To są branże, w których szybkość ulepszania produktu jest ważniejsza niż marka.

Dlaczego Chińczycy są tak innowacyjni.

 Nie dlatego, że są „genialniejsi”. Tylko dlatego, że nie traktują modelu produktu jako zamkniętego projektu na lata. Nie mają korporacyjnej bezwładności. Mają lokalnych dostawców, których mogą zmieniać szybko i traktują każdą wadę jak błąd do usunięcia natychmiast, a nie w następnej generacji. Ich innowacyjność to w dużej mierze innowacyjność organizacyjna, nie technologiczna. I to jest coś, co Polska mogłaby skopiować szybciej niż ktokolwiek w Europie.

Dlaczego akurat Polska ma tu przewagę.

 Bo mamy coś, czego Niemcy czy Francuzi nie mają w takiej skali:

- inżynierów blisko produkcji,

- krótkie ścieżki decyzyjne w firmach,

- kulturę „ulepszania i kombinowania”,

- tysiące zakładów jako zaplecze,

- montownie jako żywe laboratoria przemysłowe.

My jesteśmy idealnie ustawieni, by być najszybszym uczniem w Europie.

Dlaczego więc „się nie da”.

 Bo to wymaga zmiany myślenia:

- montownia to nie sukces, tylko początek,

- produkt nie jest święty - ma być ciągle poprawiany,

- firma nie ma być „stabilna”, tylko „ucząca się”,

- państwo ma wspierać tych, którzy próbują, nawet jeśli na początku są gorsi.

To wymaga cierpliwości na 15–20 lat. A my myślimy kadencjami.

 Największą przewagą Chin nie jest tania praca, juan ani skala rynku. Jest nią przekonanie, że zawsze da się zrobić coś lepiej już dziś a nie za pół roku.

Największą słabością Polski nie jest brak pieniędzy czy technologii. Jest nią przekonanie, że pewnych rzeczy się nie da.

Jeśli uda nam się zamienić to jedno zdanie na inne:

„sprawdźmy, jak szybko możemy to poprawić”

to okaże się, że w wielu dziedzinach możemy być szybsi niż cała Europa. I może wtedy wreszcie zacznie nam się chcieć.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 31
mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 182
Liczba wyświetleń: 256,084
Liczba komentarzy: 2,965

Ostatnie wpisy blogera

  • Od Gierka do Shenzhenu. Dlaczego Chinom się udało i dlaczego Polsce może się jeszcze udać.
  • Chłodna analiza, trafna intuicja i jeden zasadniczy błąd strategiczny.
  • Rozmowa, której nikt nie chce odbyć. O budżecie, który wszystkich przerasta.

Moje ostatnie komentarze

  • Oj igrasz z ogniem Danusiu. jeszcze ktoś z tutejszych orłów intelektu spojrzy na mapę i Ci "Bareją" pojedzie, że chcesz  morze do  Ełku przyłączyć.
  • A ci co mają gęby pełne frazesów o patriotyzmie, też nie maja pomysłu? Naprawdę?
  • Jeszcze jako dziecko przeszedłem dwa kursy, żeglarski i na kartę rowerową. Na obydwu, prawie każdego dnia, wpajano nam najważniejszą zasadę OGRANICZONEGO ZAUFANIA!!! Szczególnie wtedy gdy mamy…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • tricolour, @Sake Mjk ma rację z mistrzem Bareją - na niczym nie można tak dobrze zarobić jak na nietrafionych inwestycjach. To jest clou - partykularny zarobek.
  • mjk1, Oj igrasz z ogniem Danusiu. jeszcze ktoś z tutejszych orłów intelektu spojrzy na mapę i Ci "Bareją" pojedzie, że chcesz  morze do  Ełku przyłączyć.
  • sake2020, @Tricolour.....Mamy szansę ale nie mamy wiary.Zbyt dużo w nas pokory i przekonania,że daleko nam do doskonałości. Dawna sprawa z Torunia- metodę wykorzystania i odwiertu zasobów wód geotermalnych…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności