Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Mirabelka po drugiej stronie drogi...

Zbyszek 22.04.2022

Właściwie to wcale nie rozmawiamy ze sobą. Albo zupełnie przeciwnie, z obu stron wylewa się fala komunikatów, tyle, że nie do końca słownych, lingwistycznych, językowych. Bo czym w istocie, w przedmiocie, strukturze jest rozmowa? Ty mówisz, ja mówię - rozmawiamy. Proste.
Macham ręką na takie wyjaśnienia. Gówno prawda - chciałbym powiedzieć, napisać, wygłosić, ale tego nie robię, bo to nieprzyzwoite i mogłoby kogoś urazić. Więc milczę. Rozmawiając.
W ogóle świat wypełnił się słowami. Pisanymi, śpiewanymi, gadanymi. Rozmowy w tym za grosz. Bo do rozmowy trzeba człowieka. Gdyby Diogenes żył dzisiaj, to pewnie by milczał. Nie wychodziłby z mieszkania, bo w beczce też byłoby nieprzyzwoicie.
Tak dziwnie się teraz zrobiło. Nerwowo mocno. Trzeba bardzo uważać, żeby kogoś nie urazić. Niewłaściwym słowem. Niewłaściwym określeniem. Krzywdzącym kogoś poglądem, czy nieprzemyślaną myślą. Zaraz nam powiedzą, o swoim traumatycznym przeżyciu, z sugestią - w kółko to powtarzają - żebyśmy się zamknęli. Przykład idzie z góry, ryba psuje się od głowy, wiec ta dziwaczna opresja urażeń odbywa się pod przewodnictwem najwyższych, najsilniejszych, tych dostojnych. Uważaj! Nie nawal! - mówił nauczyciel, ucząc podopiecznych odrobiny twardości. Teraz to by mu dali.
Z drugiej strony skala zajadłości, z trzeciej słowa bez treści, mowa jako źródło i narzędzie zabezpieczania sobie zysków i korzyści, bo jak inaczej je zabezpieczyć? Reklamiarze kłamstwa nie mogą się zatrzymać. Śnią swoje lęki przed wykryciem, rozsnuwają kotary, przesłaniając świat absurdem. Za nim, są bezpieczni. Tak myślą.
Więc właściwie to nie rozmawiamy ze sobą. Bo po prosu się zatrzymuję. Zanurzam twarz w bieli. W budzącym się życiu, we wszystkich kolorach już opowiedzianych i tych, co są i będą. Zapach. Nigdy nie zostanie opisany. No bo jak... opisać zapach? Można go tylko czuć. Pozwolić mu się objąć, przeniknąć choć na chwilę, napełnić.
Więc ten dotyk i zapach, i kolor i kształt, to może więcej niż słowa. Przynajmniej w takiego rodzaju milczeniu, jakie zapada między nami. Tak sobie wyrzucam. Niepotrzebnie jak zwykle, że nie dostrzegałem. A to taki cudowny czas, gdy niepozorne drzewa, w tym przed wiosennym jeszcze czasie, ni stąd ni zowąd. Cud. Był las, nie było nas. Nie będzie nas, będzie las...
Jakaś część mnie zostanie w tych kwiatach, cudne są, naprawdę. Mógłbym zdjęcie, ale to nie to. Istniejemy jak te kwiaty. Tylko przez chwilę. Rozbłyskamy naszym życiem w historii płyt tektonicznych, planet, w potoku życia. Nigdy nikogo takiego nie było, nigdy ktoś taki sam się nie pojawi. A przecież za 100 lat, nas nie ma...
Zza pleców dolatuje mnie medialny charkot. Ważnych spraw. Spod stóp wydobywa się ospały dym przyginajacej do ziemi codzienności. A ja idę kilka kroków w poprzek drogi, bo tam drzewo. Nieśmiałe trochę, bo część, to dopiero pąki. Biel płatków nie jest śnieżna. Raczej taka trochę écru, może uweselona żółtymi pręcikami. Jest jakaś miękkość w istocie życia. Skąd się ona bierze? Nie pytam. Właściwie to ja i te kwiaty jednak  rozmawiamy. Nie znam narzecza. Sam nim jestem, tak jak i one. Natura, Bóg, różnie nazywają, mówi przez nas. Dziwi się, zachwyca, wyraża. Będzie ciepło. Burza liści. Owoce. Dobrze jest żyć.
--------------------------------------------------------------------------
Moja książka {LINK}:
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 708
JanAndJan

JanAndJan

23.04.2022 23:38

Nie zgadzam się z Autorem.
Pozdrawiam ze smutkiem i och/achem.
Smutek, bo debile zaczadzone. Plumkają.
Ochy/achy...bo, ponieważ..
Za, P. K. Prońko: nadzieja, na przyszły rok.
Wiem, wiem. Jackowskie, Bartusiaki i..
He he
Polacy są mądrzy.
Ja-pier-**-**!!! Całą, tą geopolitykę, w kosmos, za pomocą serc. Wow!!!.......
Pan Autor - Szacun.
Pojutrze, ok. Po pojutrze, jeszcze bardziej.
Pozdrawiam Pana
Zbyszek_S

Zbyszek

24.04.2022 16:58

W odpowiedzi do: JanAndJan

Też pozdrawiam. Życząc... dobrego spaceru, gdzie och i ach, co krok, niezauważony :)
Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 692
Liczba wyświetleń: 960 831
Liczba komentarzy: 4 940

Ostatnie wpisy blogera

  • Jesteśmy silni pięknem i szlachetnością świata
  • Mark Cukienberg i handlarze narkotyków
  • Przeciętność, mierność i ujednolicenie

Moje ostatnie komentarze

  • To straszne. Ale... nie zginiemy!
  • O to to. 
  • Chamstwo tak wytykać. I zagrożenie dla szlachetnej misji ratowania ojczyzny. Nie było żadnego miliarda.Ten miliard jest nieważny.Mówienie o tym miliardzie - choć to pewnie o wiele więcej - jest…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • EsaurGappa, Czas nie jest wieczny i on też ma swój kres,a człowiek jak to człowiek musi przed nim  uciekać,bo jak go dopadnie  i wybije jego godzina to albo strach albo radość.Można milczeć,ale to jest…
  • spike, nie było i nie ma żadnego innego boga, jak Bóg w Trójcy jedyny, z jakiej ty sekty jesteś ?
  • u2, Totalnie Oświecony Bóg Ramtha twierdzi, że jeśli nawet zginiemy, to ... nie zginiemy :) Przewrotny ten Ramtha :) 

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności