Patrząc na tsunami

Ktoś w hotelu na wyższym piętrze spogląda na plażę, gdzie tłum cieszy się słonecznym ciepłem i widokiem morza. Ale osoba w hotelowym oknie widzi tę nadchodzącą falę niosąca ze sobą katastrofę, tragedię jaka za chwilę spotka wczasowiczów.  Jeszcze ciągle siedzą w leżakach, czytają książki lub wpatrują się w smartfony.  W drugiej ręce szklanka z whisky lub dobrym cocktailem o tropikalnym smaku. Dzieci zajęte foremkami na piaskowe babki, inne biegają za kolorową, wielka piłką popychaną przez wiatr.

I wtedy przychodzi pierwsza fala.  Dużo mniejsza od tej drugiej, jaka za chwile zmieni na zawsze życie wszystkich plażowiczów. Ta pierwsza tylko przesunie leżaki, zaleje koce, wywróci kufle z piwem, a cofając się do morza porwie ze sobą torebki, plecaki i portfele.  Spowoduje to zmieszanie na wygładzonym przez wodę piasku. Plażowicze zerwą się ze swoich wygodnych leżaków i pobiegną w pogoń za porwanymi przez wodę przedmiotami. Chcąc ratować portfele i plecaki z cennymi drobiazgami, ręcznikiem i czapką, nie będą widzieć tej nadchodzącej, drugiej, prawdziwej fali.

Widzą ja tylko osoby w tym hotelowym oknie.  Są jednak zbyt daleko by ich krzyki usłyszeli ludzie na plaży. Krzyczą, ale w pogoni za porwanymi przez pierwszą falę przedmiotami, plażowicze nie słyszą ostrzeżeń.  Pędzą więc w stronę morza, na wprost nadchodzącej zagłady i dokładnie w przeciwną stronę niż powinni. Nie są bowiem świadomi katastrofy jaka z wielką prędkością i siłą uderzy za chwile w cały ośrodek, w jakim mieli spędzić wymarzony urlop.

W tym pięknym hotelu nie ma niestety systemu ostrzegania, nie zainstalowano żadnej syreny jaką można by ostrzec wczasowiczów na plaży. Krzyki gości z hotelowych okien są zbyt słabe.

Tak jak, być może, zbyt słabe są propolskie media, aby ostrzec społeczeństwo przed zbliżającym się kataklizmem. Tuż przed uderzeniem tego cywilizacyjnego tsunami zbliżającego się do naszej plaży, zachodzi pytanie czy nad Wisłą znajdzie się odpowiednio głośny system alarmowy, aby skutecznie ostrzec zrelaksowanych rodaków przed tą falą jaka zalała już wiele miejsc na świecie i zbliża się do Polski?

=====

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Trotelreiner

05-07-2020 [08:41] - Trotelreiner | Link:

Słyszą...ale nie słuchają...Pan Bóg dał ludziom rozum i wolną wolę...a jak z tego skorzystają?
ISTOTĄ BOSKOŚCI JEST NIEINGERENCJA W LOSY LUDZI

Obrazek użytkownika Piotr Węcław

05-07-2020 [10:36] - Piotr Węcław | Link:

Co prawda to prawda, ale ludzie powinni ingerować. 

Obrazek użytkownika angela

05-07-2020 [08:59] - angela | Link:

Plazowicze,  uratują portfele i plecaki,  a stracą Zycie. 
Polacy,  zyskaja iluzoryczne korzyści,  a stracą Ojczyznę.
Nieswiadomosc w wielu przypadkach, prowadzi do katastrofy. 
Dlaczego trzeba trąbic, żeby ktoś usłyszał. 
Przeciez czlowiek, to istota rozumna i powinna sama rozeznac, co jest dla niej dobre, a co zle.
Jaką wartosc postawic wyzej, i w perspektywie czasu odnieść sukces, albo porażkę. 
Bo jezeli zapali się dom,  to szczury wyniosą sie szybko,  a tylko domownicy  stracą, każdy bez wyjątku. 

Obrazek użytkownika Piotr Węcław

05-07-2020 [10:38] - Piotr Węcław | Link:

No właśnie.  Tylko czy mamy wystarczająco głośne trąby?