"Dla III RP może Ukraina stać się hegemonem

 ze swoim bohaterem narodowym, Banderą"

Taką oto konkluzją kończy się tekst blogera "Zbigwie". Umieszczony także na portalu "naszeblogi.pl" wywołał ripostę pana Jerzego Targalskiego, gospodarza portalu, który zwrócił uwagę, że wpisuje się takim widzeniem rzeczy w strategię podboju bliskiej zagranicy przez Putina. Autor nie podjął jednak polemiki, tylko zwymyślał Gospodarza i trzasnął drzwiami, po czym wywalił pomyje na goszczący go do niedawna portal i Gospodarza, w kolejnym wpisie na s24.

Parę uwag ad rem. Rosja od wieków wygrywa na dzieleniu podbitych narodów. To dlatego właśnie tak słabi jesteśmy. Swoją agenturę wpływu umieszcza wśród stojących po przeciwnych stronach skrajnie nieprzejednanych i do maksimum podkręca emocje. Te marsze popłuczyn banderowców to pokłosie jej wieloletniej aktywności. Nie widzicie tego? Idiotów nigdzie nie brakuje, na Ukrainie też. Mało tego, sądzę, że wracając do czarnej przeszłości, banderowcy  nie posunęliby się do ludobójstwa tak sami z siebie. Agentura wpływu miała w tamtych czasach łatwe zadanie, bo szermowała skrajnie uproszczonym, docierającym do szerokiego ogółu wyjaśnieniem wszystkich nieszczęść. Nie przeciwko kacapskiemu butowi na gardle ukraińskiego narodu, nie przeciwko tym, którzy wymordowali z zimną krwią co piątą rodzinę, tylko na Lachów udało się jej Ukraińców nakręcić. W podobny sposób hitlerowcom udało się otumanić 99% rzekomo najbardziej rozwiniętego cywilizacyjnie narodu, a Stalinowi Rosjan: poszczuć na Żydów, poszczuć na "kapitalistów" i "kułaków".  Wówczas w czasie wojny skutecznie poszczuto Ukraińców na Polaków, jedynego liczącego się sprzymierzeńca w konfrontacji z Rosją i z Niemcami. Kto na tym skorzystał? Tylko Rosja, bo Niemcy zostały pokonane! Teraz też poprzez agenturę wpływu szczują i nie ma się co dziwić, bo to jak widać chwyta i przynosi znów korzystne TYLKO  dla rządzących Rosją kagiebowców skutki, dla ich imperialnych celów.

Bolszewia od zawsze wykorzystuje opierające się na prostych schematach skrajności pojawiające się w podbijanych narodach, instrumentalizując je, przenikając do najwyższych struktur, przechwytując nad nimi kontrolę z zachowaniem uwiarygodniającego wtyczki radykalizmu. Polscy "narodowcy" są przedmiotem podobnych operacji. Ta piąta kolumna jest także tam aktywowana za każdym razem gdy ciążenie ku Europie przekracza możliwości neutralizacji innymi środkami. Celem tej aktywności jest zatrzymanie Ukrainy w rosyjskiej sferze wpływu. Gdy to się uda banderowcy zostaną bez trudu zneutralizowani, tak jak nasi narodowcy, gdy formacje sterowane z Moskwy rządzą.  To trzeba Ukraińcom nieustannie pokazywać. Polakom też.

I jeszcze jedna uwaga dotycząca wspomnianego ostatniego wpisu "Zbigwie" na s24.
Zwracają uwagę wyłącznie przychylne komentarze. W jednym z nich ceniona przeze mnie blogerka Amelka222 napisała:

"doceniam swobodę dyskusji na salonie24" To oczywiście był sarkazm, na który odpowiedziałem następująco:

Też "doceniam". Swobodę dyskusji, do której tylko maniacy mogą się dokopać. Kto jak kto, ale Ty powinnaś doskonale to wiedzieć. I to, że wystarczy wkraść się w łaski (nie mówię o Tobie bo rogatą jesteś duszą, którą cenię), niekoniecznie jakością wpisów. Pomijam osoby, którym udało się własnymi siłami zdobyć czytelników w takiej ilości, ze adminom nie pozostawało nic innego jak przełknąć ich niezgodność z linią i nie spuszczać do zsypu.   Amelko, tutaj cenzura jest podwójna: adminów i blogerów Ci ostatni mogą wycinać wszystkie nieprzychylne komentarze i robią to. Wycinają komentarze, na które nie potrafią odpowiedzieć. Na naszychblogach tej możliwości nie mają. 

Ponadto moim zdaniem w tym sporze pan Darski ma rację. Autor zareagował jak primadonna na rzeczową krytykę. Jeśli ktoś obrażał tam kogoś to raczej Autor pana Darskiego. Czytałaś moje komentarze pod opisywanym przez Autora wpisem? Jeśli nie to nieskromnie polecam. Autor przedstawił tu tylko głosy popierające go.

Pozdrawiam,
JW

Ten komentarz jednak nie ukazał się już na blogu pana "Zbigwie". Jakby na potwierdzenie owej "swobody" wziął i zablokował mnie. To wyjaśniło  zdumiewającą zgodność komentarzy pod jego postem i być może rzeczywisty powód trzaśnięcia drzwiami na portalu, na którym nie da się uczynić "znikniętymi" krytycznych opinii.