Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Педагогическая поэма,

Izabela Brodacka Falzmann, 18.04.2013
Педагогическая поэма,
Autorem książki pod tym tytułem jest Anton Semionowicz Makarenko. Proponowany przez niego system pedagogiczny na pozór wyglądał bardzo interesująco.
Podstawą wychowania był kolektyw. To słowo skompromitowane, ale podstawmy zamiast niego wspólnotę i jesteśmy w czasach współczesnych. Kolektyw działał dla dobra kolektywu , a dobro kolektywu przekładało się na dobro uczestniczących w nim jednostek. Członkowie kolektywu w imię tego wspólnego dobra mieli nie tylko prawo, lecz wręcz obowiązek oceniać się nawzajem. Mieli również obowiązek poprzeć cudzą ocenę, własna samooceną. Nazywało się to samokrytyka.
Kształtowanie kolektywu odbywało się w oparciu o diamat. Diamat jak każde „pismo” był ciemny, niejasny i wymagał interpretacji. Jedni mieli władzę ( charyzmat)  interpretowania tajemnic diamatu- inni mieli tych pierwszych słuchać. Dzieci wychowywane przez Makarenkę donosiły na siebie, co nazywano wychowywaniem wzajemnym. Były też zmuszane do publicznego  kajania się. 
 
Metody makarenkowskie przeżyłam na własnej skórze. Otóż przed śmiercią Stalina byłam już w szkole podstawowej. Moja wychowawczyni, młoda zetempówka, nie miała bladego pojęcia o tym, czego nas miała nauczyć. Zapamiętałam, że tłumacząc jej jakieś zadanie, którego w żaden sposób nie potrafiła pojąć,  pomyślałam sobie: „ O Boże, człowiek nie może być aż tak głupi” . Człowiek w sensie egzemplarza gatunku.
Najgorsze były jednak jej, wzorowane na Makarence, metody wychowawcze.
Na drzwiach klasy wisiała skrzynka na donosy, a koleżanka, przewodnicząca samorządu klasowego odczytywała publicznie te donosy i przyjmowała od uczniów samokrytykę.
Zarzuciła  mi na przykład czytanie w czasie lekcji kryminałów ( a co miałam robić na takich lekcjach) i przeprowadziła nade mną sąd koleżeński.
Na szczęście ominęło mnie wystąpienie przed całą szkołą, na codziennym apelu.
Pewien chłopczyk wywołany przez dyrektora przed front szkoły i zmuszany do samokrytyki zlał się publicznie w spodnie. W milczeniu patrzyliśmy na wypływającą z nogawki kałużę.
Wtedy zrozumiałam- ocena przez kolektyw ( wspólnotę) to bzdura, zbrodnia, gwałt na jednostce. Podobnie publiczna samokrytyka. Ocena musi być zawsze zewnętrzna wobec jednostki.  
Nauczyciel i uczeń zajmują dwie strony katedry. Niedopuszczalna jest zamiana ról i wszelkie zacieranie tej granicy. Ocena przez kolegów,  oraz to rzekome wzajemne kształtowanie się i formowanie,  prowadzą do donosicielstwa i do załatwiania pod płaszczykiem moralności własnych porachunków.
Nigdy odtąd nie zgadzałam się na wspólne wystawianie przez klasę ocen z zachowania, czy sprawdzanie klasówek kolegów, do czego usiłowano mnie zmusić.
 
Zastanawiałam się jak pamięta te czasy koleżanka, która tak gorliwie nas przesłuchiwała. Spotkałam ją jako osobę dorosłą. Okazało się , że jej zdaniem to ona była ofiarą systemu. Płakała po nocach i dostawała od tych donosów gorączki. A i tak – jak twierdziła- była dla nas dobra. Mógł nam się trafić ktoś gorszy. Szkoda słów . Przebaczyłam jej po chrześcijańsku.
Jakie stąd płyną wnioski.? Nie wolno stawiać ucznia w sytuacji konfliktu pomiędzy etyką koleżeńską, która zabrania donoszenia i lojalnością wobec przepisów instytucji.
Żadnego oceniania kolegów, żadnych publicznych rozpraw na temat cudzych wad, żadnego bicia się w cudze piersi. Od oceniania jest nauczyciel nie koledzy.
Poza tym nie należy mnożyć przepisów, nie wolno wciągać się w walkę o nieistotne sprawy takie jak długość spódnic czy kolor bluzek. .
Jestem w opozycji do zasady” zero tolerancji”.
Wręcz przeciwnie- maksimum tolerancji w sprawach mało istotnych i bezwzględność w egzekwowaniu spraw zasadniczych.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 3218
Marek1taki

Anonymous

18.04.2013 08:11

Spontaniczna samokrytyka się nie sprawdziła. Donosy tak. Pełny monopol na krytykę dostali funkcjonariusze mediów. Są gwarancją profesjonalnej i selektywnej krytyki (znaczy się jedynie słusznej) i niebywałego zasięgu propagandowego.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

18.04.2013 09:08

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Pani Izo!

Donosy tak, ale jako świństwo którego trzeba się wstydzić. Próby usankcjonowania donosu jako oceny koleżeńskiej tępiłam w każdej szkole. W tej w której pracowałam i w szkołach dzieci.
Domyślny avatar

nowytor5

18.04.2013 08:22

W mojej szkole podstawowej, pierwsza połowa lat 60., kierownik szkoły (wtedy byli kierownicy nie dyrektorzy) zwołał wszystkich uczniów i nauczycieli na apel. Wyczytał wrogów socjalizmu, a których dzieci uczyły się w naszej szkole. Rodzice tych popełnili straszną zbrodnię. Wobec zbliżających się wyborów nie potwierdzili się na listach wyborczych, czy coś w tym guście. Pamiętam, że na dzieci tych "nikczemnych" rodziców wszyscy patrzyli z taką nienawiścią i pogardą. Jednak już wtedy wielu z nas po cichu zaczęło powątpiewać sprawiedliwość tego systemu, który naszych kolegów skazuje na takie sekowanie - coś nam nie pasowało w naszych dziecięcych umysłach. Wiele lat później rozmawiałem o tej historii z moimi kolegami i wszyscy to pamiętali i odczucie niesprawiedliwości było u wszystkich podobne. Jednakowoż nie u wszystkich, jeden z naszych kolegów, którego rodzice byli partyjnymi bonzami uważał, że to nie było nic takiego i dostrzegł pewne humorystyczne zachowania sekowanych dzieci Niedobre to były czasy
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

18.04.2013 09:05

Dodane przez nowytor5 w odpowiedzi na i Chorągwie na wieżach

Takie doświadczenia leczą raz na zawsze z wszelkich utopijnych głupstw, które prowadzą czasem do zbrodni. Wychowanie domowe to jedno, a zrozumienie na własnej skórze działania systemu- bezcenne.
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 049
Liczba wyświetleń: 7,716,837
Liczba komentarzy: 21,021

Ostatnie wpisy blogera

  • Dzyndzylyndzy
  • Wystrzał z Aurory
  • Dno piekła

Moje ostatnie komentarze

  • Cieszy mnie, że się zgadzamy co do pewnych oczywistości.
  • A jednak takie utwory dostają nagrody Nike, tacy twórcy stypendia. A płacimy za to my wszyscy. Pan płaci, ja płacę, moje dzieci płacą.
  • Nie tylko rewanż byłby osądzony. Ktoś w Polsce został ukarany za nazwanie aborcji morderstwem. Ktoś inny za odmowę używania żeńskiego imienia wobec chłopca albo odwrotnie, męskiego wobec dziewczynki…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Jarosław Banaś, Kryterium "piękna" przestaje obowiązywać i jest świetny pomysł, by pisać tu o sztuce i literaturze. Sądząc po dyskusji, to jest wazne. 
  • EsaurGappa, Pani Izabela też,jak każda dziewczyna wychowana w czasach kiedy próbowano szanować słowem nawet swoich adwersarzy,wie też że mężczyzni dawniej, dosyć często pozwalali sobie na głupie i wulgarne żarty…
  • Tomaszek, Jeżdżąc autokarem z lotniska do domku zawsze mijając ten kanciaty przybytek na kształt hybrydy stodoły z PGRu i silosa w Czarnobylu czegoś mi brakowało . I nie był to biały kosciół pod wezwaniem…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności