1...sposobem potraktowania wpisów współpracownika Zespołu Parlamentarnego, Michała Jaworskiego, przez Pana Józefa Darskiego,
2. próbą cenzurowania wpisów na NB bez merytorycznego uzasadnienia. O ile można sobie wyobrazić usunięcie przez admina postu naruszającego netykietę, fakt ten na poważnej platformie blogowej powinien powinien zostać odnotowany i uzasadniony,
3. pośrednim przyznaniem poprzez swoje działanie, że dla P. Józefa Darskiego Michał Jaworski jest najwyraźniej "чекистoм и членoм российской агентуры",na co zgody niżej podpisanego nie ma i nie będzie,
4. faktem, że cała afera ma miejsce właśnie teraz, i odrywa np. niżej podpisanego od bardzo ważnych prac zbliżającch nas wszystkich od poznania nie tylko przyczyn, ale i mechanizmu oraz kolejności niszczenia samolotu.
O ile oczekuję w tej sprawie wyjaśnień, to jednocześnie informuję iż z powodu braku czasu nie przewiduję prowadzenia dyskusji mającej polegać na próbie udowodnienia schowanym za nickami sierotkom po maskirowce, że współpracownicy ZP nie są wielbłądami.
Sprawa jest tym bardziej skandaliczna, że P. Jaworski nie otrzymał satysfakcjonujących odpowiedzi dotyczących pewnych działań jednego z blogerów, które mogły, poprzez osoby pracujące dla ZP, godzić w sam Zespół. W tym kontekście cenzurowanie akurat osoby zadającej niewygodne pytania, na które udzielono dziecinnie naiwnej odpowiedzi, jest szczególnie nieszczególnym zachowaniem, za które,chcąc czy nie,bezpośrednio odpowiada Pan J. Darski.
Do momentu uzyskania wyjaśnienia zaistniałej sytuacji zawieszam pisanie na NB.
Marek Dąbrowski
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 43830
Co to ma wspolnego ze zdrowym rozsadkiem?
Dlaczego ma o tym nie mowic, tym bardziej, ze nazwiska wspolpracownikow sa wymienione w ostatnim raporcie A Macierewicza?
Tym bardziej, ze ci ludzie sa od dawna atakowani z dwoch stron, lacznie z A Macierewiczem.
Z mojej działalności nie odnoszę żadnych korzyści, w szczególności finansowych, w związku z czym nie jestem w stanie zapobiegać oszczerczym i prowokacyjnym akcjom wymierzonym we mnie, a w jednym przypadku rodzinę i znajomych, w szczególności na przykład wynająć osoby, które przeprowadzą odwetową akcję w stosunku do Rolexa podobną do umieszczenia mojego nazwiska na oszczerczym forum, chociaż skojarzenie tam Rolexa z blogerem Rexturbo, w tym treścią cytowanego komentarza tego drugiego, należałoby uznać za warte poświęcenia - w jakimś stopniu pokazuje metody stosowane przez tych Panów.
Pan Darski miał możliwość prześledzić całą moją dyskusję z Rolexem, zaproponowałem też publiczną dyskusję. Wobec powyższych faktów uznałem, że jaka jest jego polityka biznesowa, a ja w przedsięwzięciu mającym pozorować prawicową elitarność nie zamierzam uczestniczyć.
W chwili obecnej nie posiadam dostępu do korespondencji z Panem Darskim, ale wymianę zdań starałem się opisać w sposób oddający intencje stron.
Michał Jaworski
Ja mysle, ze tez zrobie swoj blog, zastapi mnie ten kulturalny Marektomasz i bedzie teksty w takim stylu jak ten:
Bez wątpienia Macierewicz zaprowadził hipotezę zamachu w ślepą uliczkę."
Niestety.
W związku z tym nie odczepi się od Macierewicza proste pytanie - czy ten pacan jest faktycznie prymitywnym posowieckim agentem (na co wskazują fakty), czy tylko tragicznym idiotą?
W tej sprawie Macierewicz nie może liczyć na tolerancję. Było to najważniejsze śledztwo od śmierci Sikorskiego, od sprawy Katynia.
MAREKTOMASZ273400 | 03.10.2012 15:
Powiedz mi tylko skarbie jakie masz kwalifikacje by oceniac efekty pracy ZP?
Przeciez nie posel A Macierewicz sam nie pracuje nad trajektoria lotu tutki, tym zajmuje sie Pan Michal kaczazupa.
Tutaj nikt nie ws"zczyna burd, chcemy wyjasnic dlaczego uznany bloger Rolex chcial zbierac informacje podobno dla Mi6, profesor Binienda nigdy nie pisal, a raz jeszcze pytam o kwalifikacje, ktore pozwalaja ci ocenic prace pana Michala czyli kaczejzupy?
Uznany bloger rolex wyrpowiada sie publicznie, wiec publicznie mu odpowiadamy, dlaczego to wspolpracownicy ZP maja milczec?
@sirPKL
Powinno być @ PiSmaker a nie @Plinta 04.10.2012 09:47
Współudział w mataczeniu jest pewien.Dlatego miotła powinna wymieść wszystkie śmieci.Kto ma ją wziąć w łapy jak nie my?
PISMAKER18538 | 04.10.2012 11:45
W salonie mi nie odpowiedziales wiec moze odpowiesz tuttaj ile masz loginow?
Niejaki zezoroo mial kilkanascie, albo i wiecej.
Tak najbardziej by pasowalo by mozna bylo atakowac bezkarnie ZP¨ekspertow, A Macierewicza rodziny i nikt nie mialby prawa do obrony.
Pomarzyc dobra rzecz.
Powodzenia
2. Kaczazupa zażądał natychmiastowego usunięcia konta
3. wykonałem
4. protestujący - najpierw dowiedzieć się od Michała Jaworskiego - potem wymądrzać się.
5. Skoro nikomu nie chciało się zasięgnąć info przed rzucaniem oskarżeń i konstruowaniem teorii spiskowych, więcej niczyich próśb w tej kwestii wykonywał nie będę.
jasne.
Moge jeszcze wiedziec jak strasznie obrazil Michal rolexa, uznanego blogera?
Bo skoro koment zostal usuniety nie wiem co napisal moge napisac cos podobnego.
Komentarza rolexa musial Pan dlugo szukac, ale Michala znalazl Pan natychmiast..
Moglabym napisac troche wiecej, ale czekam z niecierpliwoscia na pytania od Rolexa, i sama chetnie zadam mu pare pytan?
Tyle, ze nie wiem czy moje pytania nie zostana uznane za obrazliwe, bo tak jest przewaznie , ze banuja mnie pizamowcy wlasnie za zadawanie niewygodnych pytan.
Chciałabyś, żeby ktoś o Tobie napisał "czekistko?"
Publicznie?
To tak jak "alfonsie" albo "panienko spod latarni" Przynajmniej dla mnie.
Ja tam ucziwie zwyzywałem od "kretynków" i "baranów"
A więc pobiegł Pan jak pensjonarka do admina, a admin uzbrojony w marsową minę wpadł i posprzątał.
To Pan jest bardzo wrażliwym człowiekiem, Panie Rolex.
Czy był Pan tak samo wrażliwy, gdy Pana kumple maskirowczycy (również na Pana blogu) zarzucali AM i jego współpracownikom pracę za pieniądze, badziewiarstwo, kangurowatość, agenturalność, kłamstwa, idiotyzm? Chętnie sięgnąłbym do przykładów, gdyby nie fakt, że Łaskawie Panujący tu Admin jest przeczulony na posty ad personam.
Zatem tylko odeślę zainteresowanych pod notki na S24: Pańskie, FYM, Markatomasza (to te pierwsze z brzegu).
A zatem, Panie Rolex, czy taką samą wrażliwością wykazał się Pan wtedy, kiedy było trzeba?
:-)))
Jedno jest Pewne: na NB po odejściu M.Jaworskiego i moim raczej będzie troszeczkę mniej merytorycznie, ale z pewnością śmieszniej. W końcu zostanie Pan i znany szeroko z pisania pod nickiem petycji do Parlamentu- "bloger PIKO". Będzie ubaw po pachy.
Czekam jeszcze na odpowiedź na moje pytanie z wczoraj, 21:23. Ponieważ Pana poważny zarzut dotyczy członków ZP, bardzo proszę o podpartą źródłami odpowiedź.Nie chciałbym bowiem, aby także w tak ważnej sprawie Pan- analityk który bezproblemowo rozebrał na śrubki geopolitykę ostatnich dziesięcioleci- znów pomylił osoby lub cytaty.
Interesuje mnie także Pańska ocena faktu, że na Konferencji Smoleńskiej raczej nie wystąpi człowiek, który osobie z Rodzin publicznie zarzucał "rzucanie się nad pustą trumną". Ja uważam to, jak już wcześniej napisałem, za bardzo pozytywny prognostyk. A Pan?
Ani z mojej strony, ani ze strony autora notki, do której Pan się odniósł nie padły żadne zarzuty (było zdziwienie i prośba o wyjaśnienie), nie rozumiem słów o "wymądrzaniu się". Przykro mi.
Znowu obszedł Pan najpoważniejszy problem szerokim łukiem. Bo problemem nie jest Michał Jaworski i jego jeden wpis. Problemem nie jest też to, że Panu, jako adminowi, wolno nie tłumaczyć się z podjętych decyzji- tak jak mi wolno się z Panem w tej kwestii nie zgadzać. Ale to nie moje małpy i nie mój cyrk.
Nie jest Pan zresztą pierwszym, który nie docenia maskirowki- i nie pierwszym, który, jak sądzę z Pana zachowania (a oprócz arogancji cechuje je chyba nonszalancja), połamie sobie na niej zęby. Kiedy Pan przejrzy na oczy, będzie już za późno.
Bo tu akurat z Kolegą Jaworskim się nie zgodzę- wśród animatorów maskirowki są osoby aż zbyt inteligentne.
Pierwsi zawodnicy już zaczynają się do Pana schodzić- zapraszam na blog Nurniego. Tam zobaczy Pan, co Pana, jako administratora, dopiero czeka, a z czym my mieliśmy kontakt od ponad roku.
Ja- w wolnych chwilach- będę patrzył na Pańską heroiczną walkę i możliwą zmianę NB w pośmiewisko. Ale z daleka.
Powodzenia
Wypraszam sobie "wymądrzanie się". Jest bowiem faktem, że usunął Pan wpis, od którego zaczęła się cała historia. Z moich informacji wynika, że nie poinformował Pan publicznie o powodach tego zachowania- i głównie to jest moim zarzutem do Pana. Zmusił mnie Pan żebym w googlach szukał Pańskiego wyjaśnienia usunięcia wpisu- nie znalazłem. A cenny czas ucieka. "Strefa wolnego słowa" czy jak się to nazywa nie jest IMHO miejscem, w którym powinniśmy rozglądać się czy nam ktoś nie usunął za plecami posta bez wyjaśnienia. No, ale to:
Pałuj się, z wyrazami szacunku czekisto
jest jak najbardziej w porządku, nieprawdaż, Szanowny Panie? To nie zniesmacza Pana? Tego Pan nie usuwa, bo tego nie mówi Jaworski, tylko Rolex DO Jaworskiego?
Bardzo, ale to bardzo nieładnie, Panie Józefie.
Sprawa druga: wylał Pan dziecko z kąpielą, koncentrując się na jakichś majtkach, a nie zauważając że jednemu ze współpracowników ZP proponowano współpracę ze służbami specjalnymi państwa trzeciego. Jakie więc ma Pan prawo pouczać Jaworskiego czy mnie, skoro nie dopilnował Pan udzielenia prawdziwej odpowiedzi która nie obrażałaby naszej inteligencji? A może traktuje Pan poważnie historię z wąsatym sąsiadem i kosiarką? Nie, drogi Panie. Albo mamy do czynienia z próbą werbunku, albo zachowaniem tak głupim że woła o pomstę do nieba. Jeden i drugi przypadek wymaga publicznego wyjaśnienia, bo inaczej za konstruktorem tego całego "werbunku" długo jeszcze będzie ciągnął się smród. W zasadzie mi to już lotto. Ale Panu to nie przeszkadza, za to przeszkadzają MAJTKI?!
Jeśli zainteresuje Pana (i Czytelników NB) co będę mógł publicznie przekazać- zapraszam w wyżej wymienione miejsca. Może być Pan pewien, że na swoim blogu nie potraktuję Pana jak gówniarza.
Pańskie zachowanie względem Michała Jaworskiego potraktowałem jak błąd, który każdemu z nas może się zdarzyć, i nie ma nic wspólnego z teoriami spiskowymi. Jednak odstręczający i mentorski ton Pana odpowiedzi, a także podwójne standardy, które Pan, jak pokazałem powyżej, prezentuje nie widząc w tym nic zdrożnego- każą mi podziękować Panu za dotychczasową gościnę na NB.
Wszystkiego najlepszego życzę
Marek Dąbrowski
Nie mam obowiązku tłumaczyć się dlaczego usunąłem jakiś wpis. Zanim do tego doszło prosiłem Michała Jaworskiego by nie posuwał się za daleko. Tak samo zresztą Rolexa.
Jest Pan w posiadaniu naszej korespondencji, więc proszę ją ujawnić.
Mógłby Pan też wylegitymować się korespondencją kierowaną do Rolexa, nawołującą go do podjęcia merytorycznej dyskusji ze mną, w szczególności uzasadniania stosowania analizy SWOT post factum oraz znajdujących się w posiadanaiu Rolexa opinii inżynierskich na temat moich opracowań. To drugie ma znaczenie fundamentalne nie tylko dla mnie. Równie fundamentalne znaczenie mają pochlebne opinie pana Pernaka o dr. Przywarze - oskarżenie ministra Macierewicza o to, że jest agentem GRU to nie jest zwykłe zdanie odmienne. Sugestie, jakobym mógł znaleźć się w gronie osób dowiezionych do ZP suvem służb uprawniają mnie do ekstrapolacji, iż Rolex obejmie nimi w przyszłości szersze grono.
Jeżeli uważa Pan Rolexa za dziecko wymagające Pańskich tłumaczeń, to proszę założyć przedszkole albo zakład specjalnej troski dla Prawdziwie Prawych Prawicowych Patriotycznych Polaków. Nie ukrywałem, że specyfikę tego forum wykorzystywałem również dla obnażenia niekompetencji i niekonsekwencji Rolexa w jego publicystyce internetowej. Pańska postawa wskazuje na co najmniej niezrozumienie, że kilka pisujących w sieci osób związanych z Zespołem Parlamentarnym jest angażowane w obronę przed merytorycznymi atakami osób broniących oficjalnej wersji katastrofy oraz grupę blogerów głoszących bogoojczyźniane i hurrapatriotyczne hasła, utworzoną na potrzeby dyskredytacji badań ZP przy pomocy tak zwanej maskirowki. Nie ukrywam, że dyskusja z tymi pierwszymi, a nawet ich towarzystwo bardziej mi odpowiada. O ile działalność tych pierwszych, choć nie zawsze etyczna, to jednak w jakiś sposób przybliża do poznania technicznych aspektów katastrofy, to zamiarem głosicieli maskirowki jest skompromitowanie wszelkich niezależnych badań. W obecnej chwili nie można mieć złudzeń - są to osoby mało inteligentne, ale bardzo silnie wspierane oraz cyniczne i fałszywe. Opisywana przez Marka Dąbrowskiego próba werbunku oraz skrzynka mailowa Rolexa są na to dowodami.
Michał Jaworski
Może niezbyt wnikliwie, ale przejrzałem tę pyskówkę, podobnie jak to co działo się na blogu pana Michała Jaworskiego i Rolexa. Powiem tak: gorące łby i tyle. Bardzo chętnie wysłałbym obydwu panów razem z Rolexem na 48 godzin przebywania w izolatce z ludźmi chodzącymi z gazetą wyborczą pod pachą i lecących na szkło kotaktowe. Nabralibyście pokory po takim karcerze i jeden drugiego na rękach później by nosił. To ci nieszczęśnicy z głowami przedziurawionymi na wylot TVNem są naszym największym narodowym nieszczęściem, a nie ci, z którymi spieramy się o coś. Jest miliony całkowicie otumanionych, w których wywołano amok nienawiści do Macierewicza, Kaczyńskiego i PiSu.
Zasada jest prosta, możemy podejrzewać różne rzeczy, a nawet pisać o swoich podejrzeniach, ale nie mieszajmy podejrzeń z rzeczywistością, z tym co wiemy na pewno, z faktami. Oddzielmy te dwa światy. Rolex popłynął z FYMem, ale miał teksty, którym trudno odmówić spójności, logiki i zasadności, bardzo odważnie traktujące o naszym komorotuskim nieszczęściu. Nie potrafię zdiagnozować jego zachowania do końca. Nie wiem czy miota się wściekły bo eksperci ZP udaremnili prowokację czy też dlatego, że wyszedł na idiotę, nie wie jak z tym sobie poradzić i bije na oślep.
Proponuję też więcej wzajemnego szacunku. Mam nadzieję, że również pan Darski, którego bardzo cenię z wielu powodów, m.in. za bezkompromisowość i trafność ocen tego co od 20 lat się dzieje w Polsce, w tej nowej roli moderatora i rozjemcy odnajdzie mniej irytujące niepokornych ścieżki.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich czterech Panów,
JW
Ale to nie znaczy, że wszystko mu wolno.
Również pozdrawiam
Mam nadzieję, ze się przydał i że plan śledztwa powstał i pracujecie Państwo na takiej podstawie.
Jesli nie, to jak budowa mostu. Bez planu.
Materialy sa w prokuraturze, czesc niejawnych, z pewnoscia sa niekompletne ale czesc ich jest i na dodatek bardzo skrzetnie utajniona jak materialy z USA, powinienienes to przynajmniej wiedziec.
Pytasz czy samolot wylecial z Okecia, na to pytanie odpowiedziala wyraznie Pani KLurtyka, ktora znasz osobiscie .
Za to zostala bardzo brutalnie zaatakowana przez pizamowcow.
,
Tu mam jeszcze jeden wpis markatomasza, ktory jest czestym gosciem na Twoim blogu.
,
Nikt do tej pory tego nie robił z powodów pragmatycznych. Hipoteza dr Szuladzińskiego - propagowana przez polskie służby, także przez Antoniego Macierewicza - utrwaliła w społeczeństwie przekonanie, że 10.04.2010 miał miejsce zamach. Przekonanie niewątpliwie właściwe i pożyteczne. Stąd wstrzymanie się z krytyką.
Jednak w momencie, w którym te same służby wysyłają dramatycznych półgłówków - w rodzaju Dąbrowskiego, Jaworskiego, czy innego nurniego - do zablokowania swobodnej dyskusji w necie, pojawia się opór.
"Raport" dr Szuladzińskiego mogą sobie chłopcy ze służb propagować, ile tylko mają ochotę, jednak alternatywne hipotezy, dużo mądrzej uzasadnione, np hipotezę "maskirowki" na Siewiernym, niech zostawią w spokoju.
MAREKTOMASZ263260 | 06.08.2012 17:11
,
Kopiec termitów? Cały czas piszesz - a pan Stefan to opluł Panią Jadzie, i co tym na to Rolex?
Nie wiem, nie byłem przy tym i na nikogo nie plułem, to nie wiem
To jest wlasnie to o czym pisala Paczula.
,Mógł to być ktoś, kto rżał z ofiar, munduru, albo naruszał wszelkie normy cywilizacyjne."
... nie pisał Pan tego do FYM-a. Za naruszenie norm uważam sugerowanie rodzinom ofiar współpracy z zamachowcami.
Nigdzie ale to nigdzie, nie starales sie nawet zaprotestowac przeciw temu co wypisywano u Fym a, i na blogach okolofymowych, wporst przeciwnie cieplutko sobie dyskutujesz z ludzmi obrazajacymi Rodziny i ofiary, we mnie budzi to sprzeciw, ale widac Tobie nie przeszkadza,,,
Ja sie nie zaslaniam nikim, podalam przyklady ohydnych atakow na ofiary, ludzi, z ktorymi zwiazany jest Rolex.
W cywilizowanym swiecie cos takiego jest pietnowane.
Nikt nie musi mnie upowazniac do wyrazenia wlasnego zdania, na temat podlosci .
Odezwalas sie na zasadzie nozyc, pisalam o konkretnych osobach podalam cytaty.
A co ja takiego robie od dluzszego czasu moge wiedziec?
Objasnij jmnie i innych czytelnikow, coz takiego strasznego robi ta podla Gini.
Ja nie robie z siebie nikogo pokrzywdzonego, bo i dlaczego?
O jakiej pyskowce mowisz, zdaje sie, ze Ty postawilas jakies zarzuty mnie , ludzie czytaja, wiec dobrze byloby ich oswiecic co takiego zlego robi Gini, od dluzszego czasu.
Jak ludzie moga sobie wyrobic zdanie jezeli nie wiedza o co ci chodzi, skoro masz dowody na to, ze robie cos bardzo zlego od dawna podziel sie tym z innymi.
Ale jak zwykle rzucilas blotem z nadzieje, ze zawsze sie cos przyklei?
A na zakonczenie przytocze, Ci poczatek notki Kokosa
03.10.2012 11:1013
opublikowana w: Księga Hańby, Nora Kreta
,Po ofiarach przyszedł czas na rodziny
Po 10 kwietnia 2010 roku byliśmy świadkami wyjątkowego barbarzyństwa i odczłowieczenie ludzi, którzy tworzą tak zwany salon i stanowią establishment III RP.
Pierwszą ofiarą ataków tych współczesnych Hunów stali się ci, którzy nad Smoleńskiem zginęli.
Tyle, ze Kokos nie czyta niestety FYm a i jego przybocznych, wiec nie wie, ze te ataki na Rodziny i Ofiary zaczely sie juz bardzo dawno na blogu pana Przywary.
I jak widac trwaja do dzis.
Tyle, ze te ataki na ofiary i na rodziny kazdy normalny czlowiek ocenia tak samo, jako ataki wspolczesnych Hunow.
papatki
Po pierwsze tym, że ekspert w czasie luchu zajmuje się traceniem czasu na dyskusje z publicytstami zamiast ekspertyzami.
Po drugie, że pan Marek Dąbrowski rozsiewa plotki jakobym składał komuś jakieś propozycje w imieniu MI6. Jeśli tak, to bardzo proszę o przedstawienie takiego maila. Ja mam całość prywatnej korespondecji pomiędzy mną i Panem Markiem Dąbrowskim, na wszelki wypadek przejrzałem, przez co zbawię świat o 30 minut pózniej, i nie znalazłem, ale mogłem coś przeoczyć.
Co do skrzynki, którą kiedyś założyłem i która ma rzekomo sprawdzać niebezpieczeństwo na p. Marka i innych ekspertów wysokiej klasy, to o ile pamiętam, konsultowałem z p. Markiem jej założenia, chyba jeszcze wtedy, kirdy nie był ekspertem, a tylko architektem, i o ile sobie dobrze przypominam, pan Marek mnie do jej założenia zachęcał, a nwet udzielał rad, jak uniknąć wszelkich niebezpieczeństw (cytuję):
"Jak dotąd, z moich kontaktów z blogerami którzy twierdzili że są z wymienionych przez Pana branż wynika, że swoją wiedzę chcieli przekazać bez pośredników "wierchuszce" Zespołu lub PiS, i jedyne co mogłem robic to przekierowywać ich pod odpowiedni adres. Na to też trzeba brać poprawkę- Internet nie jest wszak anonimowy. Chyba że chodzi Panu np. o listy wysyłane zwykłą pocztą- wtedy problem braku bezpieczeństwa nadawców byłby mniejszy."
Ponieważ sprawy nie da się załatwić na gębę, to proponuję panu Markowi, żeby ujawił całość prywatnej korespondencji między nami w latach 2010-2011, na co wyrażam zgodę, będzie czarno na białym. Jesli pan Marek jest zbyt zajęty, za Jego zgodą, ja to uczynię; myślę, zę wszelkie watpliwości znikną ku zadowolonieu wszystkich stron
Myślę, że albo zachodzi tutaj ewidentne pomieszanie ról i eksperci mylą swoją rolę z rolą publicysty, albo nie są ekspertami i są publicystami, ale wtedy - obawiam się tych ról nie da się połączyć.
Co do krzywdy jaka wyrządził sobie p Zupa - nie porzedstawiał się, więc pozostanę przy abbr, nicka (pozdrawiam serdecznie), to jest skasowania swojego bloga, to może to i dobrze. Wszyscy liczymy na zakończenie bieżącego etapu prac Zespołu i chyba lepiej, żeby pan Zupa liczył, anie zajmował się nawalankami w necie i wieszaniem majtek, bo nieprzystoi.
cdn
Bardzo proszę autora bloga o decenienie mojej koncyliacyjnej postawy i nie wykasowywanie komentarza, bo wówczas będę zmuszony opublikować go jako osobną notkę i to nie tylko tu, a wolałbym, żeby sprawę zakończyć, i żeby każdy udał się do przerwanych zajęć: Panowie do pracy eksperckiej, a ja do publicystycznej, każdy wedle własnego sumienia i charakteru wykonywanych czynności.
Życzę owocnych ekspertyz, zapewniam, że czekam na ich wynik z wielką niecierpliwością i życzę powodzenia
Pozdrawiam
"Człowiek instytucja" - jak Pan Marek lubił mnie kiedyś pieszczotliwie nazywać, kiedy coś potrzebował, a zwłaszcza przebicia się z wiedzą o nim, Zespole, i jego pracach do mainstreamu, w czym z wielką przyjemnością pomogłem i jestem z tego dumny
W przyszłym tygodniu ma być ogłoszenie przełomowych prac Zespołu. Do tego czasu się wstrzymam - myślę, że nie będzie mnie Pan poganiał, nie chcę szkodził Zespołowi, jak zwykle, zresztą.
Natomiast potem popełnie publicystykę zatytułowaną AGENTOMANIACY, prowdopodobnie bez nazwisk natomiast czytelną, z cytatami z komentarzy.
Postaram się, żeby miała walor edukacyjny, odnosiła się do popglądów, nie do osób, i nikomu nie szkodziła, a była - tradycyjnie - zabawna.
Co do informacji niejawnych, to nie sądzęm, żeby Pan mi jakieś przekazywał, bo na jakiej podstawie? Natomiast wybaczy Pan mam większą wiedzę o ochronie informacji niejawnych, tak jak Pan ma op budowie domków jednorodzinnych,m i w zakresie Pana kompetencji nie pouczam z powodu szacunku, który żywię do ludzi.
Na razie, jak rozumiem, pro publico bono, kończymy ten spór, bo czytają nas nie tylko przyjaciele
Pozdrawiam
Nie wyłga się Pan tak łatwo. To nie polega na tym że Pan napisze "Dąbrowski kłamie" i po angielsku poda tyły w nadziei że zapomnę.
Proszę nie zapomnieć o wyjaśnieniu dlaczego "prześmiewczy" (jak Pan twierdzi) mail kierował Pan D/W osób trzecich, a konkretnie administratora ważnej platformy blogowej.
Czytelnicy czekają. Ja też.
Również pozdrawiam :-)
Tajk jak kolega pizamowiec FYM podkreslasz, ze Marek jest tylko architektem, zdaje sie, ze to jakas wielka zbrodnia w tych czasach.
Zachecam cie jednak do poczytania bloga Pana Marka w salonie i Jego notek technicznych, mozna je porownac z ekspertem od FYM a ktorego
reklamowales w salonie, panem Albatrosem z lotu ptaka.
Przejrzalam Twoja ostatnia notke w salonie , az przykro patrzec co sie stalo z Twoim blogiem, sami pizamowcy, a Twoja odpowiedz dla niejakiego incepcji powalila mnie doslownie.
@Rolex
Pamiętam kiedy w tamtych kwietniowych dniach rozważałem takie scenariusze w jakiejś dyskusji ...
Ktoś mnie wtedy spytał:
"Ale jak to zrobili? Jak zmasakrowali ciała?"
Odpowiedziałem wtedy:
"Na przykład w przemysłowej betoniarce. W takiej gruszce do rozwożenia betonu na budowy ..."
Czy się pomyliłem ?
:(
INCEPCJA311567 | 03.10.2012 13:30
@incepcja
Tego to ja nie wiem. Jakoś. Pewnie chałupniczo.
Pozdrawiam serdecznie
ROLEX71918336 | 03.10.2012 13:36
Rozumiem, ze to podpowiedzialo Ci Twoje doswiadczenie kryminalistyczne)))
A tutaj masz pytanie od Breslanda
epitwo/piko/ROLEX
Mnie zależy przede wszystkim na odpowiedzi autora tutejszego bloga - Rolexa, na pytanie, które zadałem jako pierwsze tzn., kogo ma na myśli w poniższym zdaniu:
"No i trzeba coś im dać, plebsowi, do żarcia się na boku, nie wiem, niech się czymś zajmą... Róbcie jakieś pseudo-sensacje, niech liczą coś, najlepiej, bo to nigdy nie ma przełożenia na tych debili przed telewizorami. Żadnych prostych pytań, na które nie ma odpowiedzi. Matematyka wyższa musi być;"
BRESLAND44846 | 04.10.2012 15:19
Mam nadzieje, ze masz juz jakies pytania dla mnie))))
pozdro
Mam A4 na dzisiaj, oczywiście to są poważne pytania i ciągle licze, że o ile w ferworze walki "przerzucasz się". o tyle do moich pytań podejdziesz inaczej.
MYslę, że do soboty skończę
Pozdrawiam
Ja do wszystkiego podchodze bardzo powaznie.
No coz poczekamy do soboty.
pozdrawiam
"@incepcja
Tego to ja nie wiem. Jakoś. Pewnie chałupniczo.
Pozdrawiam serdecznie
ROLEX71918336 | 03.10.2012 13:36
Wczoraj uprzedziłem Cię, że przygotowanie pytań zajmie mi kilka dni. Tak było?
A dzisiaj, jużpublicznie, próbujesz tworzyć wrażenie, że ja się z czymś ociągam...
Trochę nie fair, jesteś zabiegana i nie pamiętasz co piszesz?
Bo nie wiem, czy to wszystko ma sens, jeżeli wkłądamy sobiewzajemnei w usta opinie wszystkich i odpowiadamy na swoje włąsne pytania. Ja się narobie, i nic z tego nie będzie.
Czuję się zaszczycony że zauważył Pan w końcu moją obecność. Służę uprzejmie (wytłuszczenia moje), i przypominam kontekst: moja notka w której wziąłem na tapetę dziwne postaci otaczające blog FYM.
Od: TOMASZ PERNAK
Do: Marek Dąbrowski-Gmail
DW: JerzyTargalski
Temat: Re: Re[2]: Link
Data: 2012-08-05 10:09:18 PM
Szanowny Panie Marku
Trzeba będzie listę blogerów - agentów służb specjalnych - opublikować, wraz z dokumentacją. Zwróciłem się w tej spraiwe do służb bezpieczeństwa kraju zamieszkania - tego rodzaju publiczna informacja jest tutaj traktowana trochę gorzej niż "pedofil", bo dotyczy zdrady głównej, czego musimy mieć swiadomość.
Proszę o przedstwaienie listy w raz z dokumentacją.
Dla nas, emigrantów w UK, Australii, USA, Kanadzie to nie są żarty, ale sprawa gardłowa.
Cezkam na odpowiedź
Tomasz Pernak
Dla porządku przypomnę także moją odpowiedź:
Od: Marek Dąbrowski-Gmail 6 KB
Do: TOMASZ PERNAK
Temat: Re[4]: Link
Data: 2012-08-06 07:35:01
Panie Tomaszu,
Służby specjalne obojętnie jakiego kraju które nie są same w stanie zrobić białego wywiadu nie są warte funta kłaków.
Jeśli chcą na siebie zarobić muszą sami wziąć się do roboty.
Proszę to przekazać swoim znajomym z PPP.
PS. nie mam pojęcia kto w polskiej blogosferze działa przeciw interesom Zjednoczonego Królestwa. Pan wybaczy.
A ruskiego agenta w najbliższym otoczeniu FYM-a, o ile dobrze zrozumiałem, zdemaskował Zezorro.
To jest prawdziwy bohater i adresat takich listów.
pozdrawiam
arch. Marek Dabrowski
Co do Pańskiej skrzynki- nie wypowiadałem się o niej pejoratywnie. Na S24 znajdzie Pan notkę w której dałem do niej odnośnik. Zatem jestem chyba niewłaściwym adresatem Pana żalów?
Spieszę poinformować Pana, że Pan Darski, pomimo różnic poglądów między nami, jest osobą dla której mam czas. I nie bardzo rozumiem, co właściwie Panu do tego.
To pan twierdził, ze zna agentów, a nie ja, więc co miał przekazywać. Jeśli pan twierdzi, że ich zna, i że mieszkają za granicą to prosże podzieli9ć się to wiedzą.
Zabawa w krótkich spodenkach.
A konselwencje są takie, że jak Pan się skompromituje, to cień tego pada na Zaspół.
I na nas wszystkich.
Prosże odpuścić, na prawdę, bo to śmieszne. Albo Pan nie zrozumieł istoty tej korespondencji, albo z niskim pobudek (ochrony wałsnej powagi jako eksperta) próbuje pan znów kogoś oczernić.
Proszę wybaczyć, ale nie jestem ekspertem, tylko poblicystą, ale i tak zbytnio się cenię, żeby ciągnąć temat dalej.
Przytoczony przez Pana cytat jest PUBLICZNĄ odpowiedzą na Pan niepoparte dowodami zarzuty i insynuacje również stawiane PUBLICZNIE. Proszę skopiwać całość; ja też to mogę zrobić, anawet poświęcić temu tydzień swojej publicystyki, tylkjo, czy to czemuś będzie służyć?
Pozostaję z wiarą, że efekty Pana pracy eksperckiej będą pozostawały na o wiele wyżym poziome, bo jak nieto Boże miej nas w sowjej opiece.
Pozdrawiam, proszę ochłonąć i się chwile zastanowić
I prywatną korespondencję, tak jak Pan zapowiedział.
Czekam.
Zarzucił mi Pan kłamstwo, a ja
sprawdzam, Panie Rolex.
Pozowdzenia i pozdrawiam
Na pytanie "czy ten samolot wyleciał" odpowiedziałem kiedyś Panu.
Najwidoczniej ma Pan pamięć dobrą tylko krótką.
W tej jednak sprawie radzę zrobić naprawdę staranną kwerendę korespondencji, bo znów napyta Pan sobie biedy.
Pozdrawiam
- opublikowania mojej całej korespondencji z Panem, zgodnie z Pana zapowiedzią wraz z informacją co wnosi ona do sprawy omawianej w tym wątku,
- opublikowania originału moich sugestii jakoby Pan był związany ze służbami rosyjskimi,
- opublikowania originału mojego stwierdzenia że "znam agentów mieszkających za granicą" (Pański 04.10.2012 17:46),
- wyjąsnienia dlaczego satyryczne (wg Pana) maile wysyła Pan D/W ogólnie szanowanych osób trzecich,
- podrzucenia mi linku abym mógł ustosunkować się do Pana rewelacji.
Pozdrawiam
:-)))
Ile Pan się posunął w pracy do przodu?
A Polska na Pana liczy (poważnie), a Pan się z pubnlicystyami przerzucasz, listy funkcjonariuszy jak nie ma tak nie było, a pan KZ poświęcił mi 30 notek, a robota leży?
A gdzie?
Mój mail był odpowiedzią na Pana publiczną sugetsię pod moim zdresem ( ale i innych osób, że są agentami Moskwy! Panie Mareczku).
Wiemy, że pan tak sobie chlapnął nie mając żadnej wiedzy, panowie macie taki zwyczaj, ale jak zauważyłem bycie szpiegiem (podobnie jak pedofilem) jest czynem kryminalnym, więc poprosiłem, żeby się pan ta wiedzą podzielił, a ja ostrzegłem, że takie podejrzenia w stosunku do mnie są. Bo ja muszę być czysty i nie mogę sobie pozowilić na dzicinadę.
Po prostu ośmieszył się Pan, i zamiast się wycofać zaczął Pan brnąć dalej. Gdzie Pan ma w tym fragmencie propozycje jakiejś współpracy? Przeciez to zwyczajna kpina z Pańskiej agentomanii.
Oczywiście, że jesli ja miałbym być agentem Moswy to musiałbym się zgłosić z taką informacją do służb kraju zamieszkania, ale również w sytuacji, gdy miał pan wiedzę o tym, że ktoś na taki na terytorium UK przebywa, bo oni trują polonem i są groźniu dla bezpieczeństwa publicznego, a więc każdy kto ma taką wiedzę ma obowiązek to przekazać, a zwłaszcza osoba, która ma podwójne obywatelstwo.
Ponadto rzucając beztrosko takie oskarżenia narażał Pan osoby mieszające za granią.
PO tym jak wezwałem Pan, żeby ujawinił Pan swoją wiedzę o agentach - a twierdził Pan, że ją ma, poczuł się pan niekomfortowo i zaczął odwracać kota ogonem.
Czy mam na prawdę opublikować całość?
Szkodzi Pan zespołowi zachowując się w sposób nieprzystający eksperowi.
Przepraszam, ze tak późno Pana zauważyłem, ale jako publicysta nie sądziłęm, że stanę się głównym tematem zajęć ekspertów prac Zespołu, ponadto nie pan mnie intersuje, ale wyniki Panów prac
Niech Pan publikuje.
Do: Marek Dąbrowski-Gmail
DW: JerzyTargalski
Temat: Re: Re[2]: Link
Data: 2012-08-05 10:09:18 PM
Szanowny Panie Marku
Trzeba będzie listę blogerów - agentów służb specjalnych - opublikować, wraz z dokumentacją. Zwróciłem się w tej spraiwe do służb bezpieczeństwa kraju zamieszkania - tego rodzaju publiczna informacja jest tutaj traktowana trochę gorzej niż "pedofil", bo dotyczy zdrady głównej, czego musimy mieć swiadomość."
Ciekawe, naprawdę ciekawe...
@Rolex
Pół roku temu napisał Pan do mnie słowa: "Zacząłbym się na waszym miejscu zastanawiać jak zachowac pupę bez śladów. Poważnie. Już się przewaliło. Mysl o sobie i rodzinie." oraz "na wolnym kraju zarobią wszyscy minus twoi kumple i ty - sorry, prawa dziejowe, Od circa 3 miesięcy postanowione i nieodwracalen, więc zająłbym się przyszłością".
Do dziś się głowię, co miał Pan (Rolex) wtedy na myśli. Może teraz Pan wyjaśni, bardzo proszę.
Jesli ja, to musiałem być maksymalnie, publicystycznie wkurzony i pisałem do kogoś, o kim sądziłem, że jest fajansem najgorszego rodzaju, że kto, jak kto, ale dla niego miejsc w nowej Polsce być nie powinno.
Mógł to być ktoś, kto rżał z ofiar, munduru, albo naruszał wszelkie normy cywilizacyjne.
Ale nie wiem, musiałbym poznac kontekst (jęśli to moja odpowiedź na czyjś wpis)
Pozdro
Jesli ja, to musiałem być maksymalnie, publicystycznie wkurzony"
Tak, Pan to napisał. do mnie. Nie interesuje mnie Pana stan emocjonalny, chcę wiedzieć, co znaczą słowa, które przytoczyłam. To, że Pan mi (i mojej rodzinie!) groził, to zrozumiałam, nie zrozumiałam, co miał Pan na myśli pisząc o "moich kumplach" i o mnie, proszę to wyjaśnić.
Może Pan/Pani podać do czego to był komentarz?
Odpowiedź na co?
Najpierw zasłaniał sie Pan stanem emocjonalnym, teraz brakiem pamięci, żałosne.
Boisz się pan/pani to proszę wymienić ze mną dane (podam)i iść na policję i wytłumaczyć, czmy akurat dzisiaj obleciał Panią?Pana strach
w związku z czym?
Zasłaniał się brakiem pamięci....
Nie, mam kalendarz z kkwaitakami i zapisuję
paczula - 10XI.2011, on mi zagroził, to ja jemu
mitomania?
czy to takie wsparcie stadne, bo się przyda, poproszę źródło, to się odniosę
a tak, tutaj, u przewrażliwionego pana Darskiego.
Czy tylko ja widzę że Paczula wyrażnie pisze damskim charakterem pisma?
Przyzwyczaiłam się, że niektórzy mają problem z moją płcią :)))
Witaj Nurni, ale się porobiło.
Zresztą powyżej jest wymiana zdań i widać, że to nie do Pana/Pani
Bardzo przepraszam, oczywista pomyłka co do osoby. TYlkoi czemu Pan/pani mi wczęsniej nie dała tego linka?
Pozdrawiam, prosze przyjąć wyrazy szczerego ubolewania
Osoba która podkreśla że zasługuje na poważne traktowanie w przerwach miedzy wyznaniami iż nie trzeba wszystkiego brac tak serio.
Nie czyta i nie będzie komentował.
Wychodzi.
Zrobi coś.
Pana Rolexa podobnie jak pana Tuska trzeba umiec czytać.
Otóż.
Bardzo ciekawa jestem Pana notki o "Agentomaniakach".
Rolex
- 04.10.2012 19:23
Nie pamiętam!
Może Pan/Pani podać do czego to był komentarz?
Odpowiedź na co?
===========
Moze niech ktoś wyjaśni napływowemu dzentelmenowi iż istnieje cos takiego jak edytor i kobieta wobec której kierował swe groźby to nie "człowieku" jak i to nie "Oaczula"
W tej zabawnej opowiastce o tym jak to emerytowany oficer MI-6 opowiada Rolexowi to czy siamto prawdziwe może być wyłacznie jedno. Jakiś trawnik w Londynie był koszony a tamtejsci Polacy (niektórzy Polacy) obsługują ludnośc nie tylko na odcinku kebabowo-zmywakowym..
... nie pisał Pan tego do FYM-a. Za naruszenie norm uważam sugerowanie rodzinom ofiar współpracy z zamachowcami.
z pana książki
Internauci, wśród których znajdowali się, jak się później okazało, funkcjonariusze służb specjalnych [...]
Faktycznie, nie pomówił mnie Pan osobiście, umieścił mnie pan w szeroko rozumianej grupie, z zarzutu postawienia mnie przez Pana agenturalności wycofuje się, to pod Pana wpływem pański Kolega Kacza Zupa stawiał ten zarzut, również wczoraj. Natomiast rzeczywiście nie napisał pan o mnie, że byłem "agentem". Sformułowania o rosyjskiej inspiracji wpisów padały Publicznie z estrony członków Zespołu, ale to nie był Pan.
Przepraszam, mylicie mi się Panowie, proszę przyąć wyrazy ubolewania
Natomiast, czy już dzisiaj, kiedy Pańska wiedza jest szersza niż węższa mógłby Pan wymienić (przynajmniej) z nicka tych:
fumkcjonariusz służb specjalnych, którzy "dywagowali o liczbie miejsc w które podrzucono różne wraki rosyjskich Tu-154M aby ukryć brak właściwego samolotu na miejscu tragedii.
W książce to nie jest cytat, ale Pana opinia. Wśród osób, które "dywagowały", to znaczy dyskutowały nad hipotetyczną możliwością bądź nie byłem również i ja.
Pan, czywiście, nie ma i nie miał żadnej wiedzy o jak się później okazało, funkcjonariuszach służb specjalnych [...]
nie odpowiedział Pan zarzucając, że ktoś Pana werbuje do MI7,9 lub 10, to znaczy - moim zdaniem - wystarszył się Pan zdania bez pokrycia i zrobił typowy unik w innym kierunku, a ponieważ nie wszyscy są tacy bystrzy, więc kilku Pana kolegów (i koleżanek) wzięło to na powaznie i od tej pory spotkało mnie z ich strony klika przykrości.
Jak napisałem, muszę się wycofać z zarzutu pomówienia mnie przez Pana o agenturalność, natomiast pozostanę przy opinii, że tego rodzaju nie przemyśleniami i niepopartymi dowodami stwierdzeniami przyczynił się Pan (powagą eksperta) do złych i niepotrzebnych rzeczy i jest Pan odpowiedzialny za eskalację całej awantury.
Decyzję o opublikowaniu Agentomaniaków podtzrymuję, oczwiście nie będzie odnosiła się do nikogo, a dementuję już na wstępie, żeby mogła dotyczyć Pana osobiście.
Pozdrawiam
Panie Rolex.
Jaja Pan sobie z nas tu robi?
:-)))
Jeśli natomiast ma Pan wątpliwości co do nicka funkcjonariusza o którym piszę- zapraszam na S24 i do źródeł które podałem w swoim materiale.
Sam Pan oceni, na ile wypowiedzi samych zainteresowanych są wiarygodne, a na ile nie.
Nie widzę nic złego w tym, aby podsumował mnie Pan pod nazwiskiem, tylko jeden warunek: muszę mieć możliwość odniesienia się do tego co Pan napisze.
Może Pana dzieło dotarło do moje wiadomości z opóźnieniem?
To przestrzeń to nie moja podstawowa przestrzeń życiowa. Ale jaj? W życiu!
Z nazwiska to chyba nie, myślę, że chodzi o pewien typ zjawisk i postaw; jak Pan się tam odnajdzie, to się Pan odnajdzie, tak ja poczułem się urazony włączeniem w krąg funkcjonariuszy
Teraz wiem, że Pan sobie tak lubi rzucić, a potem powiedzieć, że to ktoś inny napisał, a pan tylko cytuje bez cytowania, słowem: "to nie ja, to kolega".
Ale Panscy koledzy odczytali to wprost, więc może im pan wyjasnił, a mnie nie chce?
Nie wązne, ważne, że lada moment zakończycie Państwo prace ważnym etapem i będę mógł z przyjemnością przywalić Millerowcom będąc pewnym, że mnie nie rozniosą na strzepy.
Pozdrawiam, musze kończyć na dzisiaj
jak fachowiec z fachowcem, dalej nic nie wiadomo
A już myślałem ze Pan wychodzi ;-)
Czywaj!
Piżama miała być obowiązkowym strojem na Konferencji Smoleńskiej.
Ale nic z tego nie wyszło.
:-)))
Pozdrawiam równie serdecznie
Do konferencji dojdzie, tyle że bez tak nachalnej promocji maskirowki jak by sobie niektórzy życzyli. I to w obecności Rodzin.
To dobra wiadomość, nie uważa Pan?
Jeśli Pana praca ma być rzetelna, proszę także przed jej popełnieniem zapoznać się z "Nożycami Dezinformacji 2", w których- po przyznaniu przez doktora Przywarę w wywiadzie, że robił sobie z Czytelników jaja (bo akurat takiej bezczelności się szczerze mówiąc- nie spodziewałem- mea culpa)- zamieściłem stosowne sprostowanie i uzupełnienie. Tak więc proszę analizować Dwójkę a nie Jedynkę.
BTW. nie udzielał się Pan zbyt często na blogu FYM- zatem to Pan postawił się sam tam gdzie podobno ja Pana postawiłem :-)))
Pozdrawiam
Podobnie było jak millerowcy siedzieli na Panu czy Panu Nowaczyku, i tak będzi edalej
Pzdr