Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Wiktymologia po polsku

Izabela Brodacka Falzmann 21.10.2010

Wiktymologia po polsku

W 1986 roku w Paryżu podczas zamieszek studenckich zginął student gdyż jak się okazało miał rozrusznik pracy serca, który nie wytrzymał rutynowej akcji policji. Policjanci w całej swej naiwności powiedzieli publicznie, że bili go „normalnie” i student jest sam sobie winien, bo po pierwsze ich sprowokował, a po drugie nie powiadomił ich o złym stanie zdrowia. Rozpętała się burza. Nawet postępowe francuskie media i opinia publiczna nie zechciały przyjąć do wiadomości interpretacji, że winna jest ofiara. Groził upadek rządu. O ile pamiętam został wtedy zdymisjonowany minister spraw wewnętrznych, a premier Chirac gorąco kajał się przed opinią publiczną.

Długo potem we francuskich mediach trwała dyskusja na temat przemian świadomości prawnej i wynikającej z niej praktyce obciążania odpowiedzialnością za zbrodnie ofiary, przy otaczaniu opieką przestępcy.

Praktyka ta po wielu latach zeszła z francuskich salonów pod polskie strzechy. Doskonale wiedzą o tym ofiary gwałtu, które traktowane są przez policjantów, lekarzy i sądy niezwykle podejrzliwie i wręcz nakłaniane do przyznania się, że swoim zachowaniem sprowokowały sprawców, a wezwana do napadu policja na ogół bardziej troszczy się o nietykalność cielesną bandytów niż ofiar. Sama znam przypadek, że złodzieje, którzy ukradli rybakom z Jerzwałdu ryby i sieci zostali przez policję wypuszczeni ze stodoły, w której zamknęli ich poszkodowani i pouczeni o możliwości złożenia skargi na bezprawne ograniczenie wolności, z czego oczywiście skwapliwie skorzystali. Charakterystyczne jest, że na ogół nazwiska sprawców przestępstw są pieczołowicie chronione, natomiast nazwiska ofiar podawane do wiadomości publicznej.

Specjalna dziedzina kryminalistyki- wiktymologia, która zajmuje się ofiarami przestępstw dowodzi, że ofiary są same sobie winne. Kobiety ubierają się wyzywająco i niepotrzebnie włóczą po nocy, bogaci manifestują swój stan posiadania, okradani bronią swego portfela czy torebki prowokując złodzieja do pobicia.

W ten nurt wpisują się komentarze dotyczące brutalnego zamordowania w Łodzi jednego z asystentów parlamentarnych i okaleczenia drugiego. Natychmiast po tym wydarzeniu pewien kryminolog ( wyglądał na Hołysta, ale nie chciałabym się pomylić) stwierdził, że morderca chciał nam w ten sposób dać sygnał: „stop, dość nienawiści, więcej tolerancji”. Nie wierząc własnym uszom natychmiast to sobie zapisałam. W najśmielszych przypuszczeniach nie przewidziałam, że stanie się to obowiązująca wykładnią stanowiska PO i całego oświeconego salonu.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1519
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1 079
Liczba wyświetleń: 7 826 494
Liczba komentarzy: 21 737

Ostatnie wpisy blogera

  • Współczesna wędrówka ludów
  • Takie będą Rzeczpospolite
  • Gruszki na wierzbie

Moje ostatnie komentarze

  • ?
  • Bardzo dziękuję za wyczerpujący wykład ( przypomnienie) tragicznych skutków "poprawiania" praw przyrody. Wielki głód zabrał w Chinach dziesiątki milionów ludzi. Nadmiarowe 200 tysięcy zgonów…
  • Degeneracja systemu jest mozliwa tylko dlatego, że ludzie są jak pisze Michalkiewicz " duraczeni". Żaden z wielkich totalitaryzmów nie dałby się zrealizować gdyby nie armia pozytecznych idiotów.…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Lech Makowiecki, Pani Izabelo,Zdaje się, że dopiero w latach 60. Aborygeni przestali być traktowani jako "australijska fauna" i otrzymali prawa wyborcze. Podczas pobytu w Australii widziałem skutki "rozpieszczania"…
  • Romuald, Każda epoka ma swoje szaleństwa, o tyle nasza ma to do siebie że dzięki globalnej sieci przenoszą się one niczym wirusy padając na podatny grunt ideologicznie przygotowanego społeczeństwa.…
  • spike, "Kto ma w domu pająki, temu w domu nie latają muchy, mole i inne bąki". Ja pozwalam żyć pająkom, z tym że kontroluję ich populację. Podobnie jest z kotami, jak są w pobliżu, nie ma myszy i szczurów.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności