Otrzymane komantarze

Do wpisu: Co zrobi Komorowski ze swoim referendum, skoro jedno ...
Data Autor
JacBiel
Słuchaj prostaczku, wobec praw logiki każdy jest równy. Jak widzisz to bardzo demokratyczna dziedzina, która nie uznaje twoich bożków. Nie takie tuzy, jak Kuźmiuk poległy na logice.
.... i za dużo betonu w mózgu. Stanąć sobie nie możesz przy dr Kuźmiuku, a bierzesz się za jego krytykowanie cymbale !
Już niedługo będziesz rżeć jak końska dupa do bata !
mada
Wstał lewą nogą.
NASZ_HENRY
Co tam 100 mln dla takiego spaślaka ;-)
JacBiel
Beata Szydło: "Premier Kopacz potwierdziła, że dysponent referendum może je zmienić na każdym etapie. Wyobraźmy sobie sytuacje, że ta zmiana, korzystna, zostaje wprowadzona w życie, a ludzie w referendum opowiadają się przeciw. Sytuacja będzie kuriozalna. Ale skoro jest referendum, to ja podtrzymuję moją propozycję dot. pytań. Ta dzisiejsza wypowiedź premier Kopacz i wczorajsza decyzja Sejmu potwierdza moją tezę, że można poszerzyć referendum." 300polityka.pl
JacBiel
Znów za dużo betonu w porannej kawce? Nie lubię jak ktoś chachmęci, nawet jak jest z PiS :-)
Ty, JacBiel, ty jesteś naprawdę piźnięty !!!
JacBiel
"W ostatni piątek Sejm przegłosował nowelizację ustawy Ordynacja podatkowa, a w niej zapis o rozstrzyganiu przez urzędników skarbowych wątpliwości na rzecz podatnika i w ten sposób 3 pytanie referendalne jest już nieaktualne." Logika na poziomie małego dziecka, które chce lizaka. A skąd Pan wiesz, jak zagłosuję Polacy? a może będą na NIE? Analogicznie: referendum jest bez sensu, bo ustawa o obowiązku szkolnym dla 6-latków została już przez sejm uchwalona. Zgadza się? Ale w tej sprawie, uważasz Pan, że referendum jest jak najbardziej konieczne. A dlaczego? bo jesteś Pan nielogicznym doktrynerem. pozdrawiam
Do wpisu: Repolonizować banki już teraz czy jeszcze poczekać?
Data Autor
Jabe
Pieniądze będę musiał trzymać w urzędzie zwanym państwowym bankiem. Kredyt będę musiał brać od państwa, albo wcale? Obywatele pańszczyźniani.
Upanstwowic! Dlaczego maszynki do mnozenia pieniedzy maja pozostawac w rekach prywatnych?
A tak na marginesie - jaką macie propozycję dla "Frankowiczów"?
NASZ_HENRY
Nie straszyć banków niech im się zdaje, że temu PiSowi siły nie stanie ;-)
Polecam artykuł m.in. o niebezpieczeństwach związanych z pochopną repolonizxacją banków zagranicznych: niepoprawni.pl
Do wpisu: W sprawie gazu łupkowego - Polacy, nic się nie stało
Data Autor
Adam66
Panie Zbigniewie, literówka "80- letnich rządów Platformy i PSL-u" - bój się Pan Boga! Przecież tylko po ośmiu latach tych nie-rządów Polska "istnieje tylko teoretycznie", po 80-ciu to nikt by już nie pamietał że był kiedyś kraj zwany Polską... Pozdrawiam.
Na marginesie łupków: a co z projektami zgazowywania polskich głębokich złóż węgla kamiennego? Czy ktoś wykonał jakieś studium opłacalności takiego produkowania metanu, albo takiego produkowania "mieszanki metanu i innych gazów" możliwych do bezpośredniego użycia w elektrowni na powierzchni nad obszarem gazyfikacji? Co z projektami produkcji benzyn syntetycznych z węgla kamiennego? Przecież zajmuje się tym na skalę przemysłową kilka najważniejszych światowych koncernów naftowych (Shell, ExxonMobil, Statoil). Pamiętam, że do uzyskania 1t takich benzyn potrzeba 7t węgla kamiennego. A na koniec - może to głupie pytanie, ale nigdzie nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi, więc zapytam :-) Czy ktokolwiek próbował opracować technologię pozyskania benzyn syntetycznych z węgla brunatnego (teoretycznie powinno wystarczyć użycie 14t do produkcji 1t benzyn, więcej niż kamiennego ze względu na niższą zawartość pierwiastka w lignicie i niższą kaloryczność lignitu) albo choćby czy próbował go gazyfikować? IMO to by było idealne rozwiązanie dla Polski - metan z gazyfikacji głębokich złóż kamiennego, a benzyny z lignitu, który miliardami ton można w Polsce wydobyć odkrywkowo :-)
Do wpisu: Grecka lekcja - za wszelką cenę oddalanie nieuchronnego
Data Autor
A wiecie, że mamy w tej chwili w Polsce GRECJĘ RAZY TRZY? Zauważcie, że utajniono raport o ZUS. Utajniono, bo pewnie ktoś w końcu oficjalnie napisał, że zaprzańcy PO-PSL-Bronek doprowadzili ZUS do skraju bankructwa. Na dzień dzisiejszy zobowiązania ZUSu wobec składkowiczów, które powstały w wyniku przyjęcia od składkowiczów składek, to 3000-3500mldPLN. Przy tej kwocie długu, nawet oficjalny klasyczny dług publiczny 1100-1200mldPLN (licząc łącznie z grabieżą OFE, długiem KFD, "poręczeniami i gwarancjami" skarbu państwa) to mały pikuś. Reasumując, zaprzańcy doprowadzili Polskę do GRECJI RAZY TRZY, bo łączne zobowiązania państwa to 4100-4700mldPLN czyli przeszło 1000mld dolarów, przeszło 1000mld euro, a więc trzy razy więcej niż w Grecji. A ekonomia w końcu upomni się o swoje. W Grecji już się upomniała, a w Polsce upomni się niebawem.
NASZ_HENRY
Polska wpłaciła MFW 7 mld na ratowanie Grecji. Gdzie ta kasa ;-)
Do wpisu: Rozmowa Kwaśniewski - Kalisz, a zakup Caracali
Data Autor
NASZ_HENRY
Korupcja korupcją ale zakupy uzbrojenia transportowe kiedy właściwe byłyby bojowe ;-)
Do wpisu: Profesor Rybiński - PO zadłużyła Polskę bardziej niż Gierek
Data Autor
No nie zgadzam się. Zaprzańcy to podłe kanalie, ale aż tyle w kwestii długu nie nabroili. Nie nabroili, licząc oczywiście względem PKB. Zakładając nawet, że dług publiczny po rządach PO wyniesie 1200mldPLN (oficjalny+grabież OFE+dług KFD+"poręczenia i gwarancje"), czyli 67%PKB, to odziedziczyli po PiS dług na poziomie 45%PKB, a więc nabroili na 22 punkty procentowe PKB. A Gierek? No cóż, Gierek wygląda fajnie, gdy stosuje się kurs dolara komunistycznego NBP, który miał tyle wspólnego z prawdą, co kurs rubla transferowego. A jak się sprawy mają, jeśli zastosujemy do rachunku CZARNORYNKOWY kurs dolara w czasach PRL? Ano tragicznie. W latach 1971-1978, a więc gdy Gierek pożyczył 24mld dol, średnioroczny PKB PRLu wynosił około 15 mld dol, co oznacza że Gierek zadłużył kraj z poziomu 0%PKB do poziomu 160%PKB. A gdy to zadłużenie narosło w 1988 roku, wskutek niespłacania odsetek, do 42mld dol, to przy PKB Polski w dol w 1988 roku, licząc po kursie czarnorynkowym, w wysokości około 20-23 mld dol (PKB w 1989 to 118,3 bln zł, deflator 1989/1988 to 343,8%, wzrost gospodarczy 1989 to 0,2%, czarnorynkowy kurs dolara to 1500-1700 zł w lecie 1988), stanowiło ono 182-210% PKB.
NASZ_HENRY
Tusk wykonał zadanie lichwiarzy. PObiera nagrodę w euro ;-)
Do wpisu: Prawo i Sprawiedliwość zmiażdżyło merytorycznie PO ...
Data Autor
To tu jeszcze jedna ważna rzecz. Bardzo istotna z geostrategicznego punktu widzenia. Proponowałbym pilne rozważenie uruchomienia rezerw dewizowych NBP, na pilny import różnych rodzajów broni (samolotów wielozadaniowych, śmigłowców bojowych, broni przeciwrakietowej, broni przeciwlotniczej). Nie mamy pojęcia jak rusek zareaguje na przejęcie przez Patriotów większości konstytucyjnej w Polsce, więc to jest PILNE. Rezerwy wynoszą około 110 mld dol. Dalsze 20 mld dol, a nawet 50 mld dol (gdybyśmy chcieli) mamy w postaci otwartej linii kredytowej MFW. A więc ile moglibyśmy z dnia na dzień uszczknąć z tych 110 mld dol na PILNY IMPORT różnych systemów uzbrojenia? 50 mld dol? 70 mld dol? 90 mld dol? Nawet przy 100 mld dol wydanych PILNIE na broń, pozostaje nam 10 mld dol rezerw NBP plus 50 mld dol otwartej linii kredytowej MFW. DO DZIEŁA!
Marek, podaj kontakt to zgłoszę cię na experta do PIS-u.
2/2 Bardzo niepoprawny był też wasz sposób wyliczenia kwoty dodatkowego VATu - kto wymyślił 23% x 39 mld? Jakie 23% od kwoty w kieszeni? Jak już to 18,7% (bo 23:123). Dalej, VAT jest od WARTOŚCI DODANEJ (PKB), a nie od sprzedaży (Produkt Globalny). Dalej, oVATowana jest zaledwie połowa gospodarki. Dlatego z każdych 100 PLN w kieszeni (sprzedaż czyli Produkt Globalny) będzie około 45 PLN wartości dodanej (PKB), z czego oVATowana będzie połowa 22,5 PLN, a więc wyjdzie maksymalnie 4,20PLN dodatkowego dochodu z VAT i 2,25PLN dodatkowego dochodu z akcyz, czyli łącznie maksymalnie 6,45% KWOTY pozostawionej w kieszeniach (A NIE 23% !). Gdyby każdy dodatkowy wydatek na konsumpcję (czy na cokolwiek) generował równą co do wartości wartość dodaną, to przecież PKB równałby się Produktowi Globalnemu :-) A się nie równa, tylko jest przeszło dwukrotnie mniejszy. Prośba. Rozważcie proszę skutki następujących zmian podatkowych: likwidujemy VAT (140 mld PLN), CIT (40 mld PLN) i wszelkie składki ZUS/KRUS (130 mld PLN), a na ich miejsce wprowadzamy podatek obrotowy w wysokości 9% (315 mld PLN). A więc dochody sektora publicznego te same, ale ciężary rozłożone zupełnie inaczej, no i te różne inne WAŻNE skutki... Do tego zmiana w ulgach PIT - w miejsce dotychczasowych ulg (albo w miejsce większości dotychczasowych ulg) wyższa kwota wolna (powiedzmy że w związku z minimum biologicznym), ulga w postaci dodatkowej kwoty wolnej na każde posiadane dziecko, dodatkowa kwota wolna dla osób młodych (powiedzmy do 35 roku życia, ale kwota wolna z gradacją malejącą wraz z wiekiem). Pomyślcie, co się wówczas stanie.
1/2 Macie źle policzony ubytek PIT związany z podniesieniem kwoty wolnej. Dochody sektora publicznego z PIT to 80 mld PLN, a nie 35 mld (ta kwota była pewnie spływem z PITu do budżetu centralnego, ale ta kwota nie uwzględnia PITu, który pozostaje w samorządach). Aberracją jest liczenie ubytku w postaci przemnożenia dochodów z PIT razy 20% Skąd to? Skąd ten pomysł? Ten ubytek trzeba policzyć następująco: wzrost kwoty wolnej razy stawka razy liczba płatników PIT. Czyli 5000 x 18% x 25mln = 22,5 mld PLN ubytku dochodu zamiast zaprezentowanych 7 mld PLN, a więc dodatkowe wydatki 15,5 mld PLN ponad poziom zaprezentowany w kalkulacji do programu. Niepoprawne jest także założenie, że będzie jakiś wzrost dochodów z VATu (na marginesie: zapomniano o wzroście dochodów z akcyz!). Nie uzyskacie żadnego wzrostu z VATu (i akcyz!) tylko lekki spadek, bo co prawda zostawiacie więcej pieniędzy w kieszeniach Polaków (nie 39 mld PLN, tylko 54,5 mld PLN jeśli uwzględnimy poprawną kalkulację ubytku dochodów PIT na kwocie wolnej), ale jednocześnie zabieracie z tych kieszeni 60 mld PLN w postaci uszczelnienia systemu podatkowego, podatku bankowego i podatku od sklepów. Za to zapłacą Polacy. Summa summarum Polacy będą mieli o 5,5 mld PLN MNIEJ w kieszeniach, a nie o 39 mld PLN więcej, a więc dochody z VATu i akcyz nieznacznie mniejsze niż dzisiejsze. Kalkulacja się nie bilansuje na jakieś 25 mld PLN, bo ubytek PIT będzie o 15,5 mld PLN większy, zabraknie 9 mld PLN dodatkowych wpływów z VATu, a za to powstanie jakieś 0,5 mld PLN ubytku VATu i akcyz, bo w kieszeniach Polaków pozostawicie o 5,5 mld PLN mniej.