|
|
To co iberałowie nazywaja socjalizmem, lewactwem itp itd, jest wg wiekich myślicieli Kościoła jednym z najwekszych, jesli nie najwiekszym osiągnieć naszych czasów, podobnie jak i rozwój medeycyny. Sprawiedliwość społeczna, bo o nią chodzi może jednak podobnie jak i medycyna sprzeniewierzyć się samej sobie i w tym tkwi problem, nie w samej jej naturze..przecież to medycyna dokonuje aborcji, prawda?/?
D von Hildebrand znakomicie to wyjasnił, ja nawet nie myśle się tu popisywac swoją socjalistyczną erudycją
''..jednakże w parze z nią idzie zbyt wielki nacisk na prawa, zanik wdzięcznosci oraz pełna pychy antypatia wobec darów. Takie postawy prowadzą do dehumanizacji społeczeństwa, do nawyku zastepowania wszelkiej hojności osobistej instytucjonalną legalizacją, do zaniku tej radości, jaką tylko wdzięcznosć może przynieść, kiedy otrzymujemy coś, czego nie mamy żadnego prawa oczekiwac.
Jesli mamy owoce sprawiedliwości społecznej chronić przed tą skaza, powinniśmy koniecznie uznac zarówno dobro jak i zło. Bedziemy wówczas mogli oddzielić sprawiedliwosc społeczną od tyranii, jaką jest zmuszanie ludzi moca prawa do przyjmowania postaw moralnych...''
To nie wolny rynek jest zbawieniem |
|
|
Może czytasz tylko swoje wpisy?>
Ale masz rację, jestem za głupi żeby mieć argumenty na korwinowskie wynurzenia, dlatego przytaczam słowa mądrzejszych ode mnie ''lewaków'', czy też ''narodowych socjalistów'', jak nas korwinowcy nazywają
'' Wydaje się, że zarówno wewnątrz poszczególnych narodów, jak i w relacjach międzynarodowych wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystania zasobów i zaspokajania potrzeb. Dotyczy to jednak tylko tych potrzeb, za których zaspokojenie można zapłacić, to jest które dysponują siłą nabywczą, i tych zasobów, które „nadają się do sprzedania”, czyli mogą uzyskać odpowiednią cenę. Istnieją jednak liczne ludzkie potrzeby, które nie mają dostępu do rynku. W imię sprawiedliwości i prawdy nie wolno dopuścić do tego, aby podstawowe ludzkie potrzeby pozostały nie zaspokojone i do wyniszczenia z tego powodu ludzkich istnień. Konieczne jest też udzielenie ludziom potrzebującym pomocy w zdobywaniu wiedzy, we włączaniu się w system wzajemnych powiązań, w rozwinięciu odpowiednich nawyków, które pozwolą im lepiej wykorzystać własne zdolności i zasoby. Ważniejsze niż logika wymiany równowartości i niż różne formy sprawiedliwości, które się z tym wiążą, jest to, co należy się człowiekowi, ponieważ jest człowiekiem, ze względu na jego wzniosłą godność. To, co należy się człowiekowi, musi gwarantować możliwość przeżycia i wniesienia czynnego wkładu w dobro wspólne ludzkości.
W warunkach Trzeciego Świata zachowują swą wagę, a w niektórych wypadkach muszą dopiero zostać osiągnięte, cele wskazane przez encyklikę Rerum novarum, by nie sprowadzać ludzkiej pracy i samego człowieka do poziomu zwykłego towaru: płaca wystarczająca na utrzymanie rodziny; ubezpieczenia społeczne dla ludzi starych i bezrobotnych, odpowiednia ochrona warunków pracy.''
Są to piękne i wzniosłe słowa świetgo Jana Pawła II do wszystkich wiernych [Centesimus Annus, 34]
przekuwając na potrzeby mojej glupoty, ''narodowy socjalista'' z Wadowic, tak chyba musiałby nazywać papieża Grzegorz Braun, mówi, że wolny rynek jest dobry gdy chodzi o handel drzewem, ale tam gdzie chodzi o człowieka i jego zdrowie wolny rynek jest nie do przyjecia |
|
|
''Czyli mówienie, argumentowanie, w sposób: mówisz jak korwinista, więc nie masz racji, jest nieuprawnione''
Znaczy społeczna nauka Koscioła na którą sie powołuję i która jest kompletnie nie do pogodzenia z protestanckim liberalizmem Korwina jest nieuprawniona?
''Reasumując, na tym polega właśnie zasada Godwina''
Jeszzce raz powtarzam, liberalizm jest tak samo wg magisterium Koscioła nie do przyjęcia jak i komunizm. To dwa systemy uderzające w ludzką nature, liberalizm odrzuca jej część tą wspólnotowa, komunizm personalną..Korwinizm jest błedem, takim samym jak komunizm i jego wyznawcy nie mają racji, nie ze względu na zasadę Godwina, a ze względu na błąd antropologiczny. Znaczy nie wiedzą kim jest człowiek, a chcą go uszczęsliwiac,,..Absurd |
|
|
Lech "Losek" Mucha No, ale zarzut bycia korwnistą nie może być argumentem samym w sobie. Trzeba odnosić się do meritum spraw, do konkretnych zdań i postulatów. Nie można robić z korwinizmu pałki do walenia innych. Poza tym jak korwinista coś mówi, to nie znaczy, że zawsze ma rację, ani że zawsze się myli. Czyli mówienie, argumentowanie, w sposób: mówisz jak korwinista, więc nie masz racji, jest nieuprawnione. Reasumując, na tym polega właśnie zasada Godwina. Z tym, że w oryginale odnosi cię do nazizmu, a u nas można ją odnieść do korwinizmu. |
|
|
Anonymous @cassiodorus
Zero argumentów |
|
|
Oczywiście, że są i to rasowymi bym powiedział..Są korwinistami,- a nie na przykład lewakami od Petru, czy Rozenka, którzy mają również pełne gęby haseł o wolnosci, wolnym rynku i prywatyzacji wszystkiego co popadnie,- bo powołują sie często na chrześcijaństwo, Dekalog itp. Co jest oczywiście absurdem, liberał nie moze być chrześcijaninem, choćby dlatego, że obowiązkiem katolika jest głosić ewangelię, a nie liberalistyczną fantastykę |
|
|
Nic się nie zmienia..Tak jak czterech korwinowców nie rozwalio parlamentu 3 rzeszy, tak i 10 nie rozwali polkskiego sejmu..Korwinizm to baśń, która już nie wróci, chyba, że w rewolucyjnej formie, z tym że na to Korwin jest i za stary i za ....mądry |
|
|
''To nie korwiniści podważają zasady chrześcijaństwa tylko chrześcijaństwo myli się z socjalizmem. To nie jest to samo.''
A jest pan pewien, że nie z faszyzmem? O ile wiem każdy ''normnalny'' korwinista nie nazywa Kaczyńskiego socjalistą, a narodowym socjalistą..Korwinizm nie jest socjalizmem ma pan rację, to choroba mózgu
''Odbywa się w miedzy ludźmi i to ludzie dobrowolnie wymieniają się dobrami.''
No to niech się wymieniają, od handlu ludzmi i ich zdrowiem wara..Na swobodny przepływ marychy, c4 i innych świństw również w polsce zgody nie będzie, choćby tysiąc KORWINÓW zjado tysiąc kotletów
''Próba kwestionowania tych normalnych zasad i zasłanianie się Kościołem jest cyniczną manipulacją albo niewiedzą i propagandowym zniewoleniem.''
Nie , papieże nie po to piszą listy pasterskie, by jacyś korwinowcy i inni lewacy wyrzucali je do śmieci...Zaciekły antykatolicki fanatyzm to trochę za mało |