Otrzymane komantarze

Do wpisu: Mapa drogowa gruntownej reformy w ochronie zdrowia
Data Autor
Anonymous
II priorytet – zwiększenie nakładów na służbę zdrowia oznacza mniej środków w rękach pacjentów. IV priorytet – nowa POZ – też jest kontynuacją. Wystarczyłoby wprowadzić dobrowolność ubezpieczenia się za 11zł/mies. jak obecnie i pacjenci sami zreformowaliby tak jak potrzebują. Mamy aberrację w postaci pośrednictwa państwa w wydawaniu kwoty tego rzędu. Pewnie kilka złotych większej bo do bliska koszula ciału i minister troszkę dosypie grosza do tej działki. Pozostaje czekać jakie wygibasy wymyśli kolejny minister zdrowia pacjentom i lekarzom i co uzna za stosowne lepiej a co gorzej finansować. Myślę, że z punktu widzenia pacjenta pogorszy się dostępność do specjalistów a z punktu widzenia lekarza pojawi się „godna płaca za godną pracę”, co oznaczać będzie etatyzm i brak związku przyczynowo-skutkowego między pracą a płacą.
Anonymous
Drugi priorytet (sieć szpitali) już istnieje jako sieć a teraz zostanie dostosowana do pomysłu nowej sieci. Nic w tym nadzwyczajnego. Zmiana szyldów, dyrektorów i pieczątek nie jest kosztowna. Gorzej jak wymyślą sobie jakieś wymogi, które będą finansować zamiast leczyć. Podobnie priorytet I jest zamianą starej sieci na nową z pogłębieniem centralizacji nie jest kosztowny tylko dokąd prowadzi? Czy z ministerstwa będą dostrzegać potrzeby pacjenta? Nie, z ministerstwa będą sterować strumieniem pieniądza wg nowych kryteriów. I z ministerstwa będą obsadzać struktury swoimi ludźmi pozostawiając im możliwość manewru finansowego. W sumie tak jak dotąd.
Anonymous
Wprowadzenie powszechnej dostępności do świadczeń jest sensowne przy odmiennych założeniach, czyli gdyby składka zdrowotna była niska, naliczana od każdego obecnego na terytorium (w tym od przybyszów), obejmowała konkretny zakres świadczeń potrzebnych w równym stopniu każdemu w stanach nagłych ze ściśle określonym koszykiem świadczeń. Wtedy nie byłoby kolizji między potrzebami z punktu widzenia jednostki, społeczeństwa i organizacji państwa. Zamiast tego słyszy się o planach powiązania składki z zarobkami, co jest gwarancją zniechęcania do pracy i inwestowania. Nie ma informacji o zakresie usług co oznacza, że państwo obiecuje wszystko jakby dysponowało nieograniczonym zasobem środków.
Anonymous
Dlaczego nie jestem zaskoczony? Bo to już wszystko było i nie chcemy więcej. Ale co my tam możemy chcieć, skoro w ministerstwie wiedzą lepiej a chcą najlepiej. Minister ma prywatny POZ oraz ma specjalizację lekarza rodzinnego i z tego punktu widzenia reformuje. Nie miałbym nic przeciwko gdyby zajmował się reformowaniem swojej firmy za własne pieniądze, a nie urządzał życie innym. Odkąd pamiętam budujemy sprawny system zarządzania sł.zdrowia (I piorytet). Dawniej robiła to nomenklatura partyjno-esbecka a obecnie chyba kadry po Szkole Zdrowia Publicznego i podobnych kuźniach menadżerstwa rodem z epoki oświecenia. Priorytetem V ma być powołanie urzędu zdrowia publicznego. Niezła dynamika jak na skromne początki w latach osiemdziesiątych.
Do wpisu: Rzecznik prezydenta - projekt tzw. ustawy frankowej ...
Data Autor
Jabe
To oczywiste że te umowy były zgodne z prawem. Nic sensownego przez tak długi czas przeciw nim nie wyciągnięto. Był tylko jakiś bełkot, że pożyczano franki, a wypłacano złotówki i że banki tych franków nawet nie miały, a jak miały, to w nieodpowiednich nominałach. Problemem jest, czy w rzeczywistości do zawarcia każdej z tych umów doszło. Tzn. czy obie strony były zgodne co do warunków. To jest sprawa indywidualna. Każdy bank trzebaby prześwietlić osobno. Tego się nie robi, tylko wprowadza kolektywną sprawiedliwość, bo takie jest polityczne zapotrzebowanie.
Temat mielony od dawna. Zadrukowano km^2 papieru i zużyto cysterny atramentu i nadal nie znaleziono odpowiedzi na NAJWAŻNIEJSZE pytanie : Czy te umowy były zawierane zgodnie z prawem czy były nie zgodne z prawem czyli były oszustwem? Jeśli były oszustwem to z oszustem negocjacji się nie prowadzi tylko nakazuje mu się zwrot korzyści [z nawiązką !!!!!] uzyskanych poprzez jego oszustwo - koniec problemu 'poszkodowanych frankowiczów" ale banki będą miały problemy! Ale to ich problem nie Polaków! Ale jeśli były zawarte zgodnie z prawem to - NIE MA O CZYM DYSKUTOWAĆ - volenti non.... Jawi się jednak w całej sprawie możliwość jeszcze inna. Mianowicie można powziąć przypuszczenie, że obie strony chciały 'oszukać' [no powiedzmy zarobić - dzisiaj te słowa to już prawie synonimy w społecznym odbiorze] ale, że 'frankowiczów' dużo i może będą pamiętać o chęci 'ulżenia' im przy wyborach to szuka się 'cudownych' rozwiązań nazwijmy je roboczo 'kredyt frankowy +'! Wprowadza się urocze słowa do 'dyskusji' jak np. „ulżyć poszkodowanym frankowiczom” co sugeruje, że nie padli oni ofiarą przestępstwa ale tylko "jest im ciężko z nadmiernego obciążenia" i państwo chce im 'ulżyć' dokonując "przeliczenia po kusie SPRAWIEDLIWYM". Problem tylko w tym, że gdyby przeliczyć te kredyty frankowe na złotówki po kursach na dzień zawarcia umowy i zastosować oprocentowanie [wraz z innymi kosztami] identyczne z tymi jakie 'dostawali' kredytobiorcy złotowi to mogłoby się okazać, że 'frankowicze' lżej mieli od początku i mają nadal bo z bilansu mogłoby wyjść, że na dzień 01.01.2017 zapłacili za swój kredyt mniej niż kredytobiorcy złotowi. Jeżeli tak się okaże chociaż w jednym przypadku to - nie ma to tamto - trzeba będzie 'ulżyć' kredytobiorcom złotowym bo inaczej będzie 'NIEsprawiedliwość SPOŁECZNA' i zaczyniemy 'od nowa Polska Ludowa' dyskusję nad 'ulgami' dla 'złotówkowców'. I kogo obchodzi czy coś jest/było zgodne z prawem! Gdy można "Rób coś! Mów coś! Ruszaj się!"
mmisiek
Przedsiębiorstwa padły ofiarą przede wszystkim własnej głupoty (zakładam, że chodzi o słynne opcje). Z frankowiczami w zasadzie podobnie - jak ktoś wierzył w zapewnienia pana Petru i jemu podobnych, że "złotówka może się tylko umacniać" i wyśmiewał ostrzeżenia to dostał nauczkę. Niestety na głupotę nie ma rady, większość pewnie drugi raz zrobiłaby dokładnie to samo.
Jabe
To jest odpowiedzialność zbiorowa.
angela
Pułapka na "frankowiczach" powinna być załatwiona kosztem banków, przynajmniej dlatego,żeby przy następnej próbie oszukania ludzi, czy przedsiębiorstw zastanowili się, czy im się to opłaci. Była kiedyś podobna pułapka na przedsiebiorstwa, wiele wtedy zbankrutowalo. Za materiały musieli płacić więcej, niż wynosiła cena produktu na rynku. Uderzyło w polskie zakłady, teraz wykombinowali oszukać ludzi. Jak raz zapłacą, na drugi raz mocno sie zastanowią.
Do wpisu: Przewodniczący Solidarności - postulaty związku ...
Data Autor
Jabe
Kto płaci baronom związkowym pensje?
PiS się wywiązuje ze swoich obietnic i dba o obywateli, nie to co poprzednie rządy.
Do wpisu: Podatek od sieci handlowych - został tylko podpis prezydenta
Data Autor
Jabe
Czyli przysłuży się budżetowi, nie gospodarce.
Ten podatek przysłuży się polskiej gospodarce. Duże sklepy bardzo nie ucierpią, a budżet zyska
Do wpisu: Mimo dodatkowych wydatków budżet państwa ma się wyjątkowo...
Data Autor
NASZ_HENRY
Jakby zwolnić połowę urzędników to miałby się jeszcze lepiej ;-)
Do wpisu: Pracodawcy przeciwni podwyżce płacy minimalnej ...
Data Autor
A mozna wiedziec skad ta wiedza, ze pan posel nic w tej sprawie nie robi? Pan mu wszczepil jakiegos czipa i wszystko wie?
Jabe
Czemu?
przecież wiadomo było, że najmniej się to spodoba pracodawcom. Ważniejsi są pracownicy!
W Niemczech pracodawcy też byli przeciwni (apropo, byliby głupcami gdyby nie byli przeciwni), a teraz płacą z zadowoleniem 8.50 EUR za godzinę pracy. Spoko !
Jabe
Co to jest „dialog społeczny”? Jak się zostaje „przedstawicielem pracowników”? Jak to możliwe, że wszyscy „pracodawcy dali się przekonać rządowi”? Skąd się wziął koszt 240 mln zł, który jakoby poniesie państwo?
mjk1
Szanowny Panie pośle. W sąsiednich Niemczech płaca minimalna wynosi 8,50 Euro za godzinę pracy. Dlaczego nie robi Pan nic, aby w Polce płaca minimalna też wynosiła 8,50 Euro za godzinę pracy?
Do wpisu: Kończą się sejmowe prace nad obniżeniem podatku dla ...
Data Autor
Anonymous
Panie Pośle! To duża arogancja forsować obniżkę dla wybrańców opierając się o tak jawnie fałszywe przesłanki. "„mały polski biznes” prowadzi firmy w formie działalności gospodarczej, a nie spółek prawa handlowego" pisze Prezes Kaźmierczak do Prezesa Kaczyńskiego. naszeblogi.pl
Anonymous
Właśnie! Toż to oczywista oczywistość.
mjk1
Szanowny Panie pośle. Mam tylko dwa pytania: 1. Kiedy w naszym kraju, rządzonym przez pańskie ugrupowanie polityczne, nie trzeba będzie płacić za samą chęć podjęcia pracy? 2. Proszę wskazać drugi taki kraj w UE, gdzie za chęć podjęcia pracy trzeba cokolwiek zapłacić. Pozdrawiam Pana.
Jabe
Panie Pośle, A może się umówimy, że każdy zdolny do czynności prawnych obywatel jest małą firmą? Też ma osobowość prawną.
Do wpisu: Rząd jednogłośnie przyjął pozytywne stanowisko w sprawie ...
Data Autor
Polacy czekają na ten powrót do poprzedniego wieku emerytalnego, może faktycznie też warto by było zakombinować ze stażem pracy, ale póki co jest ok :)