|
|
Anonymous Sam mechanizm łupienia maluczkich i dawania tym "co wiedzą co z pieniędzmi robić" istniał jak świat światem. Keynesizm stworzył do tego podstawy naukowe. Obecny deal to nowy akt w nowej pandemicznej inscenizacji.
W ramach oswajania Polakowi szarakowi rzucono po kawałku tarczy ruchem konika szachowego i na zatkanie gęby. W gąszczu uchwalanych tarcz poważne pieniądze dla poważnych ludzi. Polak wziął swój ochłap to niech nie marudzi jak wielcy robią wielkie pieniądze. Jak straszył prof.Modzelewski w marcu "do umarzania kredytów trzeba się przyzwyczaić. Był etap złych kredytów a teraz jest etap kredytów umarzanych. Podatek inflacyjny zapłaci Polak szarak.
Teraz chodzi aby ten mechanizm powtórzyć już bez oglądania się na pozory, bezpośrednio nie na koszt inflacji na hipotekę państw i z równoległym wdrożeniem kryteriów marksistowskiej nienormalności.
Jest jednak postęp. PKWN wybrał nam Stalin jako jedyną opcję, a teraz możemy sobie wybierać naszych Bierutów, Bermanów, Minców i inne osóbki. |
|
|
NASZ_HENRY Na czym polegał deal w Brukseli?
Otóż, obiecano pobrać od małych i średnich przedsiębiorstw podatki w wysokości 750 mld zł na Polskę lub 1,8 bln euro w skali UE z zamiarem przeznaczenia tych pieniędzy dla wybranych podmiotów, głównie dużych firm, koncernów i banków, głównie niepolskich, działających na terenie Polski i UE ☺
|
|
|
@ [08:49] - angela
Nastepnym " wielkim sukcesem " bedzie " dobrowolne " wstapienie Polski do eurolandu. |
|
|
angela Widzę że usilnie wielu pracuje, zeby sukces przekuć, jeżeli nie w porażkę, to przynajmniej w takie byle co, z którego niewiele co wyjdzie.
Wszystkim negocjujacym bardzo zalezalo, na tym porozumieniu. Dlatego oprócz rozmów oficjalnych, toczyło się wiele rozmow kuluarowych, podczas których dyskutowano do późna w nocy, żeby dojść do porozumienia.
Premier spotykał się i z Usulą von der Leyen , z Angelą Merkel i wielu innymi przywódcami państw.
Twarde stanowiska wszystkich, uniemozliwialy dojście do jakiegokolwiek porozumienia.
W Polsce, i tutaj na NB, były wypowiedzi, że nasi nic nie ustępują, a mogą wszystko stracić.
Teraz natomiast, na odwrot, że ustępstwa było zbyt duże, a zapis o praworządności zniszczy wszystko.
Tylko czy przychodzi do głowy, że podczas rozmów, mogła paść propozycją do Polaków i Węgrów, ' wy ustąpcie, a zapis o praworzadnosci będzie nieczytelny, żeby zaspokoic waszych targowiczan, a my ta waszą "praworządność " będziemy ciągnąć nawet i dziesięć lat, albo juz całkiem zakończymy '.
Zbyt zadowolona jest mina Orbana i Morawieckiego, a wszystkich spraw wyłożyć nie mogą.
Mogli zerwać obrady, ale czy o to chodzi, chodzi przeciez o porozumienie, a resztę kontrowersyjnych spraw można załatwiać w późniejszym terminie.
Tym bardziej, ze szykuje się granda z Nowakiem i unijnymi pieniędzmi, a Unia w widoczny sposób ja już dość indolenta Tuska i skarg na Polskę . |
|
|
Anonymous Kolejny sukces. Nie damy rady już więcej. Zacznijmy ponosić klęski.
Na początek ponieśmy analogiczną klęskę wszczętej procedury przeciw krajom unii, które łamią zasady unijne propagując ideologie genderyzmu, terroryzmu, interwencjonizmu, antykatolicyzmu, migrantyzmu, klimatyzmu, LGBT. |