Otrzymane komantarze

Do wpisu: Poseł to ma klawe życie
Data Autor
Alina@Warszawa
dakowski.pl :Niemiecka gazeta Der Spiegel nazwała wyborców Tuska totalnymi idiotami którzy popierają działania na szkodę własnego krajuNo cóż nawet Niemcy wiedzą że Tusk to idiota a jego wyborcy to barany !!!! ------------------------------ Pewnie dlatego Niemcy zatrudnili pierwszego lepszego Tuska (kundla), żeby te zidiociałe barany zaganiał do głosowania, albo kiedy chodzi o referendum - odganiał.
tricolour
No i po prostu poselska kilometrówka także ratuje domowe budżety. Idiotą byłby ten, który by ani razu nie okrążył - chociażby dla swoich dzieci - Ziemi na cudzy koszt.Cnota przedsiębiorczości się tu pojawia. 
Alina@Warszawa
Jakiego "hipokrytę"? Po prostu zamontowanie kratki ratowało ładnych parę groszy w domowym budżecie. Idiotą byłby każdy, kto by tego nie zrobił, chociażby dla swoich dzieci, bo wówczas żadnych 800+ nie było... Cnota oszczędności się tu pojawia, nie hipokryzja. 
tricolour
Przecież po to właśnie napisałem, ze gdybym znalazł milion w worku,  to bym serio rozważył rok odsiadki.Mnie chodzi o to, że gdy ktoś wygraża paluchem naciągającym posłom, a sam montuje kratkę do składanych siedzeń,  co ma z rzadka udawać dostawczaka, a realnie ma służyć większym odpisom, to robi z siebie taniego hipokrytę, a nie wzór cnót, za jaki się uważa.
spike
"Kto bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem", jesteś ?tylko nie mów, że powinien kupić sam. towarowo-osobowy :))))))skala tego "przekrętu" nie kwalifikuje się na określenie "szkodliwości społecznej", ci co tym decydują, mają dużo więcej na sumieniu.
RinoCeronte
Ale ktoś za to wszystko musi słono zapłacić:-)To My właśnie Wyborcy. Cześć Naszej Pamięci!
tricolour
Ale ja nie mówię ogólnie tylko konkretnie, bo Makowiecki się żali o tą kratkę pisząc jednocześnie, że składał fotele.Nie demontował na stałe, by mieć samochód "dostawczy" do prowadzenia DG tylko składał i udawał dostawczaka.Tak samo poseł udawał,  że jeździł...
spike
"Ryba psuje się od głowy".Mało, właściwie wcale nie mówi się o kilometrówkach, dietach itp. przekrętach w UE, tam kwoty na lewiznę idą w miliardy Ojro. Pewien dziennikarz, chyba z Austrii badał te przekręty i ujawnił mechanizm, pamiętam że wspomniał, że najwięcej przekręcają e-posłowie z Niemiec.Po jakimś czasie słyszę w mediach, że ten dziennikarz nie żyje, niby miał popełnić samobójstwo.Przypomnieć należy afery z łapówkami, jakoś nie słychać losu tych śledztw, sama won Ursula jest w to zamieszana, łącznie z przekrętem szczepionkowym, klika w tym POlszewicka nie dopuściła do jej dymisji, więc dalej rządzi.
Alina@Warszawa
Zaglądam na NB i czy ktoś skomentował moje pomysły podatkowe, a tu cisza... A przecież wprowadzenie takich podatków raz na zawsze rozwiązałoby problem LGBT w Polsce. Zboczeńcy nie mieliby po co maszerować po ulicach i gorszyć normalnych ludzi.
spike
no nie, nawet z ciekawości nie sprawdziłeś o co tu chodzi, napisałem że ma być krata, bez foteli z tyłu, a kratka z pewnością nie byle jaka, ale spełniająca wymogi bezpieczeństwa,  całkiem możliwe, że auto zarejestrowane jako ciężarowe, więc nie można z tyłu przewozić pasażerów, nawet przeglądy były dokonywane w wydzielonych stacjach kontroli.Co do odliczeń, to były i są, jako koszt przychodu firmy, gdzie w tym przekręt, taki samochód musiał się rozliczać z kilometrów, jak każdy ciężarowy czy dostawczy w firmach.Opcją było korzystanie z samochodów osobowych prywatnych na działalność gospodarczą, tu fiskus poszedł na kompromis, nie wymaga rozliczeń km, ale tylko połowę kosztów mozna było wrzucić w firmę i to (chyba) brutto za paliwo.Gdzie tu przekręt, nieuczciwość itp. ?? PS. okazuje się, że rozliczenie kosztów sam.prywatnego trochę bardziej złożone, ale nie całość, tylko część.
tricolour
Tak, masz racje, dostawczy, nie ciężarowy.Oszklony naokoło, z drucianą siatką na cztery blachowkręty do blachy 0,8.Ale odliczenie było !!!
Tomaszek
Na JOWach przegrana Orbana wyrosła do rozmiaru klęski . A przy turystyce wyborczej to gwarancja wygranej partii turystycznej .Wystarczy nieco podokładać tam gdzie brakuje w sondażach . kto wie jak było na Węgrzech . W Ozarowie czy pruszkowie Słowik byłby Senatorem .
Tomaszek
Papa optymisto . Jak miał zostać ten jeden  jak go nie było ? Juz pisałem że z pustej flaszki i Salomon nie poleje .
spike
coś się pogubiłeś, wiadomo że kratka nie robi z osobówki ciężarówki 3,5 tonowej, ale jako samochód dostawczy, warunkiem była kratka, nie dla ozdoby, a bezpieczeństwa, do tego tylne fotele musiały być zdemontowane, nie wolno było z tyłu wozić pasażerów, policja widząc to wlepiłaby mandat, nie wiem czy te przepisy dalej obowiązują, z uczciwością nie ma to nic wspólnego, to był pewien system i warunek, po co masz kupować dostawczaka, jak można z osobówki mieć ten sam efekt.Nie wiem czy był osobny dowód rejestracyjny z osobówki na dostawczy, można poszukać w sieci, mnie to nie interesuje.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wierzę bo do polityki idą ludzie żeby się dorobić. Na kilometrówkach, na lobbowaniu, na łapówkach. Wybory to tylko listek figowy pozornej demokracji. Wybieramy z już wybranych przez struktury partyjne albo co gorsza przez szefów partii które nieuchronnie degenerują się w przestępcze grupy interesu. Czy rozwiązaniem byłyby JOW-y? Być może nie ale przywróciłyby nam prawa wyborcze. Wiele przyzwoitych osób , dobrych fachowców spróbowałoby swoich sił w polityce lecz nie mają ochoty ani  zamiaru nosić za nikim teczki ani antyszmbrować w partyjnych gabinetach. Do polityki idą więc najgorsi. To modelowe sprzężenie zwrotne - przyzwoity człowiek nie chce mieć nic wspólnego z tą hałastrą i baandą głupków. 
tricolour
@LMNie, władze nie wymyśliły samochodów osobowych z kratką. Przepisy mówiły o przegrodzie między przedziałem pasażerskim, a towarowym, by samochód miał status ciężarowego. Zabawa w tym,  że przepisy miały lukę, która była nagminnie wykorzystywana, a cechą narodową jest wykorzystywanie luk, nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi czy uczciwości.Czy w przepisach o poselskich kilometrówkach jest zapis, że on musi te kilometry przejechać? Może wystarczy, że zadeklaruje, tak jak sie "deklarowało" homologowane węzły mocowania przegrody w maluchu?Proponuję Pan nagle wyluzowanie od uczciwości?
Alina@Warszawa
@Lech Makowiecki  100% prawda! Ja na szczęście nie musiałam montować kratki w polonezie, ale ci którzy cokolwiek wozili - montowali i mieli mniejsze podatki. Co ciekawe, to NIKT nie zauważył, że to tylko idiotyczne przepisy podatkowe i niekonstytucyjne, albo nawet konstytucyjne, powodują że zboczeńcy chcą być małżeństwami, żeby rozliczać się wspólnie. Gdyby każdy człowiek miał kwotę wolną od podatku równą przeciętnym kosztom utrzymania się, nawet KAŻDE DZIECKO OD URODZENIA, to wystarczyłoby się rozliczać w ramach "wspólnego gospodarstwa domowego", pod warunkiem zameldowania w jednym lokalu. Tak mogłyby się rozliczać małżeństwa, pary bez ślubu, pary homo, rodzeństwa (co częste, że mieszkają razem, jeśli nie założyli własnych rodzin), wystarczy, że w PIT napiszą takie oświadczenie i poda członków tego "gospodarstwa domowego". To proste rozwiązanie zachowałoby świętą instytucję małżeńską od wszelkich homoseksualnych kombinacji.Jak by to działało w przypadku zwykłej rodziny? Dochody dorosłych dodawałyby się do siebie, a od tej sumy trzeba byłoby odjąć sumę kwot wolnych od podatku dla każdego domownika, czyli rodziców i wszystkich dzieci. Oczywiście niezależnie od tego mniej zamożni rodzice (ci których dochody są mniejsze niż kwota wolna od podatku) powinni dostawać 500+, czy 800+ w ramach konstytucyjnej opieki nad rodziną (dopóki dzieci się uczą). W ten sposób zrealizowana byłaby reguła równych praw dla wszystkich. Do jakiego wieku dziecka obowiązywałaby ta reguła nie ma znaczenia, bo jeśli dziecko zacznie zarabiać, to może rozliczać się nadal z rodzicami, jeśli z nimi mieszka, albo oddzielnie jeśli zechce, albo się wyprowadzi. Przy okazji - jestem tego pewna - natychmiast poprawiłaby się sytuacja demograficzna Polski. Tylko, czy jest jakaś opcja polityczna, która to WPROWADZI?! 
Lech Makowiecki
Wyluzuj. trójkolorowy.Ja RZECZYWIŚCIE jeździłem. Koncert w Mszanie Dolnej, Kolonii, Wrocławiu czy Paryżu musiał się odbyć; trzeba było tam dowieźć ludzi i sprzęt. A Skoda Octavia combi (czy VW Passat combi) - po zdemontowaniu "kratki" i złożeniu siedzeń - mieściła naprawdę dużo sprzętu muzycznego. To władze wymyślały te debilne przepisy o rozliczani samochodów "ciężarowych" z kratką... My tylko staraliśmy się funkcjonować w tej surrealistycznej rzeczywistości. Jedno było pewne: samochody były rzeczywiste i kilometry naprawdę przejechane... W przeciwieństwie do posłów bez samochodów, pokonujących wielokrotnie obwód równika...
tricolour
Te samochody z kratą nie stawały się ciężarowymi przez montaż kraty. Dalej były takie, jak wcześniej, ale zgodnie z przepisami można je było korzystniej rozliczać. Niczym się to nie różni od zgodnego z przepisami, poselskiego rozliczania kilometrówek.Oba też te przypadki kłócą się z uczciwością, ale i pokazują podwójną moralność. Jak widać poseł jest zły, bo więcej może nakilometrzyć, a ja dobry, bo mniej.Dzięki, Spajku. 
Lech Makowiecki
spike.Dzięki za przypomnienie.Miałem "malucha" z kratką i Skodę Octavię (kombi) "ciężarową" z kratą. :)))
Tomaszek
Ciekawe Być może nie chcieli wypłacić znaleźnego . Bo podobny przypadek znam , nawet na mniejszą kasę .To puścili to przez KK . Sto tysia piechotą nie chodzi . 
sake2020
Dobrze,że temat uposażeń i przywilejów parlamentarzystów i rządu wszedł w orbitę zainteresowań społeczeństwa, źle że tylko za sprawą kilometrówek.Kiedy na serio zaczniemy się przyglądać ,,pracy'' posłów,ich przydatności do bycia posłem,czy rozliczaniem lawinowo rosnących nieprawidłowości.Wielkość długu publicznego nikogo jakoś nie przeraża, posłowie zaś zachowują się tak jak by stanowili kastę nadludzi którym się wszystko należy.Gdyby zsumować marnotrawstwo, nieuzasadnione dodatki ,efekty niekompetencji, brak szacunku do pracy sejmowej to okaże się jak wielkie są to pieniądze.Dlaczego więc milczymy zamiast nieprawidłowości sygnalizować i rozliczać nie poprzestając jedynie na kilometrówkach i rozliczaniu PiS-u.I jak i gdzie mamy to robić,skoro już zaczyna się szczucie na TV Republika i Sakiewicza tutaj na NB.?
spike
Samochód który jest rozliczany z kilometrówki, musiał być zgłoszony jako "dostawczy", z obowiązkową kratą za fotelami pasażerów, jeżeli ma mały bagażnik, to zabiera się miejsce tylnych pasażerów, czyli kierowca +1 pasażer.Jeżeli byłby zgłoszony jako samochód prywatny wykorzystywany do działalności gospodarczej, to sprawa jest dużo prostsza, można nim jeździć prywatnie i zarobkowo, z tym, że koszt paliwa jest tylko częściowym kosztem uzyskania przychodu, nie ma ograniczeń w kilometrach, jak i celów podróży. Tak więc jeżdżąc przez dłuższy czas tylko prywatnie, to połowę kosztów np. paliwa, możemy wpisać w koszty działalności.
spike
"Komentarze: 13, Odsłony: 404, czytaj""A imię jego 40 i 4"
Lech Makowiecki
Pani Izabelo,Samochód jest podstawą mojej pracy. Jeżdżąc od wielu lat z koncertami po całej Polsce i Europie - bywam artystą przez 1,5 godziny na scenie, a kierowcą czasami nawet kilkanaście godzin.  "Zajeździłem" już sześć samochodów; najlepiej wspominam Skodę Octavię (kombi, 1,9D) - samochód który sprzedałem po 520 tys przejechanych kilometrów, wciąż jeszcze na chodzie... Najgorzej - Volkswagena Passata z felernym (seryjnie) silnikiem 2.0...Gdy w latach 90. założyłem działalność gospodarczą - dostałem możliwość rozliczania kosztów tzw.  kilometrówki. Miał to być nie tylko zwrot zakupu paliwa, ale również amortyzacja zużywającego się pojazdu. Odkąd pamiętam było to 0,83zł za każdy przejechany kilometr. Musiałem sporządzać sprawozdanie z każdej podróży służbowej: cel, ilość przejechanych kilometrów. Niektórzy kontrahenci wymagali rachunków za paliwo. Benzyna i  diesel drożały, podobnie jak i samochody - ale ta stawka przez dekady była ta sama. Została podniesiona dopiero niedawno, do 1,15zł/km. Dla ludzi spędzających za kółkiem wiele godzin dziennie nie są to kokosy. Ale dla cwaniaków (złodziei!) naciągających budżet państwa na fikcyjne podróże - jest to Eldorado! I tyle w temacie...Pozdrawiam!PS I - dla relaksu - piosenka drogi:EASY RIDER (Siwy Wilk)youtube.com