Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bar wzięty, pisuar zamknięty, cnota stracona, ciąża urojona
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Proszę uprzejmie ale nie rozumiem. Końcówki żeńskie się zgadzają. sprawdziłam. Proszę jaśniej.
czy Pani jest taką Anną G.? Nie lubię osób podszywających się pod inną płeć !
Izabela Brodacka Falzmann
A jedna z tak zwanych ciotek  powiedziała. "Nie podoba mi się ten Opara bo nosi, jak Cygan, sygnet na małym palcu." Tłumaczyłam, ze to tradycja anglosaska, ale pozostała nie przekonana. A swoją drogą nie znam osoby w średnim wieku z mego środowiska, która nosiłaby na co dzień sygnet. Miejsce sygnetów jest w szufladzie. Przeszkadzają przy obieraniu kartofli.
komucha zwrotem. na jego uwage--' z abarotem'; zdebieje jak to uslyszy od kobiety szacownej, daje glowe.Sprawa zalatwiona.
Do wpisu: Hierarchia naturalna, ciąg dalszy.
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Słowo naturalny bywa rozumiane opacznie. Za PRL czerwona burżuazja i różni pismacy zwani niesłusznie pisarzami uważali, że są arystokracją naturalną. Jedni byli arystokracją ducha inni użycia inni wreszcie myśleli, że każdy kto jest w pewnych okolicznościach górą, jest w naturalny sposób arystokratą.  (King Rat ) Opinia publiczna jakoś to akceptowała- młodego Jaroszewicza powszechnie nazywano czerwonym księciem i nie wszyscy mówili to z ironią. Teraz jest nawrót do poszukiwania arystokracji rodowej. Wiele osób uważa, że zamiast kalendarzyka prezesa należy posłużyć się herbarzem, żeby naprawić "ten kraj" Kto będzie Mikołajem? Dobre pytanie jak mawiał klasyk ( Lesław Maleszka). Uważam, że jeszcze jest za dobrze żeby to się wyjaśniło. Zimna kąpiel przyda się wielu i może wtedy znajdą nie tego "co na białym koniu" lecz skutecznego i uczciwego.  Kilka dni temu znowu o Panu myślałam i Pan się odezwał. Zacznę chyba wierzyć w telepatię.
Miło czytać Panią w tak znakomitej formie. Hierarchia naturalna, naturalna arystokracja - zgadzam się z Panią jak nigdy dotychczas. Zatem kto będzie Mikołajem polskiej polityki? Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Jestem ciekawa ale nie pytam, żeby nie zapeszyć. Sama się domyślę.
Izabela Brodacka Falzmann
Poruszył Pan bardzo istotną sprawę. Gdy słucham różnych dyskusji po prawej stronie - na przykład o broni, karze śmierci czy narkotykach, zastanawiam się dlaczego oni tak dają się " wypuszczać". Ktoś ma pomysł, zeby każdego dilera karać śmiercią i go śmiało rzuca. Czy nie rozumie, że to jest prowokacja i to głupia? Czy nie przyszło mu do głowy, że to najlepszy sposób na zlikwidowanie opozycji w każdym reżimie? Czy zapomniał o ojcu jakiegoś aktora skazanym za czasów PRL na śmierć za mięso? Ktoś inny proponuję państwo wyznaniowe. Czy nie rozumie, że takie wypowiedzi zwiększają tylko notowania PO. "Wszyscy tylko nie ci katole"  mówią ateiści, których nie brakuje w Polsce i z którymi trzeba się jakoś ułożyć. Za czasów Solidarności durnowate wierszyki z pobożnymi życzeniami ( a na drzewach zamiast liści..) sprawiły, że oportunistyczna część PZPR opowiadała się po stronie betonu partyjnego, zamiast przejść koniunkturalnie na drugą stronę. Niektórzy z nich naprawdę wierzyli w  listy proskrypcyjne Solidarności. Podgrzewanie takich nastrojów  była udaną prowokacją SB.
... to niestety bardzo trafne i tragiczne porownanie przestaje nawet dziwic fakt ze pozal sie Boze "prezydent" poszedl do fryzjera nie z okazji Wigili czy Sylwestra .. ale punktualnie na prawoslawne Boze Narodzenie. "ale gdzie jest ten kto wyprowadzi" ... tu tez pasuje teoria Ziemkierwicza .. wystarczy sie przyjrzec na kogo prowadza najgorsza nagonke partyjne media. Opozycja ma swoich "Mikołajów" i z pawnoscia nie bedzie to nikt z "malowanej" prawicy ,ONR czy tzw narodowcow Mniej wiecej tak wyglada typowe zebranie polskich narodowcow: ( tematem moze byc np:posiadanie broni lub kazdy inny) youtube.com
Rozejrzyjmy się. Mam na oku postać skromną, wycofaną z pierwszych szeregów, sprawdzoną, przewidującą! I profesjonalnie przygotowaną - na P. Nie chcę uprawiać agitki. Dobrze, ze dziennikarzom się wymyka - bo jak zwykle zrobiliby mu "kuku". My Polacy lubimy błyskotki i pustą (nie popartą czynem) elokwencję. Szarość - ja tak liczę, że prawda, która sama jest szara - takich ma pracowników. To instynkt przeze mnie przemawia - naród, który chce przetrwać "instynktem politycznym" winien pokonać piekielne zakusy zła. Rozum zajęty obrazkami i "narracjami" pismaków - ot, dramat.
Izabela Brodacka Falzmann
Też mnie to boli i wiele o tym myślałam. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Zgadzam się, ale gdzie jest ten kto wyprowadzi? I czy nie pochłonie nas ostatecznie Morze Czerwone?
specami. Może ten talent się też dziedziczy?Bo czy ktoś może podać przykład wybitnego przedstawiciela profesji wymagającej talentu, pracy i wytrwałości a będącego potomkiem czerwonej świni? Bo ja nie.I zaraz nasuwa się kolejna myśl: ileż jako społeczeństwo, straciliśmy patrząc przez palce na kariery miernych ale wiernych???!!!! Ile naszych szans porzuciło nas i marnuje się na obczyźnie. Bardzo bardzo gorzka refleksja....
"autorytet w stanie czystym"? Szanowna Autorko - opisana przygoda - to metafora życia. Mikołaj - nie miał tytułów mistrzowskich, spektakularnych osiągnięć - i właśnie dlatego wykazał się nie ambicjami ale kreatywnością (świeżą). Z nieładu wyprowadził harmonię ładu. Kierowanie swoim życiem jest zadaniem twórczym. Rutyna doświadczonych zawodzi. Giną przecież na szczytach - wyjadacze, nie "szczawiki". Ład życia ludzkiego nigdy nie jest naturalny - zawsze "czerpany z kultury". W tym przypadku Mikołaj skupił w sobie kardynalne cnoty ( znane starożytnym) - roztropność, wolę, męstwo, opanowanie (umiarkowanie). Jedni ćwiczą te cnoty latami ( i nic), drudzy jak Mikołaj - dostają od losu "na wstępie". W sprawach decyzji politycznych i ładu życia narodu - nie liczyłabym na "objawienia talentów samorodnych", ani na amatorów . Cnoty, o których mowa ,zawsze są pożądane. Ale niewystarczające aby subordynować naród i z Egiptu wyprowadzić.
Do wpisu: Same papiery nie skaczą, czyli o hierarchii naturalnej
Data Autor
Pani Jolu.Rozumiem , ze kwestionuje pani istnienie w naszym zyciu (tym spolecznym rowniez)uzytego,przez pania Izabele sformulowania "naturalna hierarchia" Nie wiem czym kierowala sie pani Izabela uzywajac tego stwierdzenia.Madroscia,Wiedza,Instynktem?Podejrzewam ,ze wszystkimi naraz... W tej polemice z pania,pragne stwierdzic:Jestem chrzescijaninem.. To stwierdzenie w zasadzie wyczerpuje potrzebe argumentacji w powyzszym temacie. Nie znam pani jakosci intelektualnych i poziomu wiedzy,wiec rozwine temat. Dla mnie Akt Stworzenia nosi w sobie :Zamysl...z ktorego wyplywa Porzadek.Ten zas organizuje Wszechswiat. Poglad ten nazywany jest Arystotelesowskim.Uznaje on istnienie Boskiego Absolutu z wszystkimi implikacjami z tego tytulu wyplywajacymi.W filozofi nazywa sie to Prawem Naturalnym i mialo nadrzedny charakter. W moim chrzescijanskim przypadku,SW.Tomasz z Akwinu zapożyczył od wcześniejszych filozofów hierarchiczną wizję świata, gdzie podstawą wszelkiego porządku świata jest właśnie hierarchia... W uproszczeniu,Sw.Tomasz wyroznil: a)prawo boskie – przejawia się w nim mądrość boża. Przy pomocy tego prawa Bóg rządzi wszechświatem b)prawo naturalne – odbicie prawa boskiego w rozumie ludzkim. Prawo to przybiera postać pewnych ogólnych reguł etyczno-moralnych; c)prawo pochodzące od władzy ludzkiej – szczegółowe przepisy prawne. Prawo ludzkie musi być zgodne z prawem naturalnym. Człowiek nie musi się stosować do prawa ludzkiego sprzecznego z prawem naturalnym. Jak pani widzi , sformulowanie "Naturalne"..przewija i odmienia sie w nieskonczonych przypadkach. Naturalny Porzadek jest jednym z nich.Stwierdzenie Hierarchia jest juz naturalnym krokiem wyplywajacym z tego Porzadku. Rozumien,ze moze pani uzyc "wspolczesnej" rozumowej argumentacji Szczegolnie w kontekscie "Newtonowskim" Wspolczesna Wiedza,szczegolnie Genetyka wspiera Arystotelesowska koncepcje .Wyczerpujaco ten temat ujal Tomasz Merton.Teze pani Izabeli o "naturalnej hierarchi" uwazam wiec za udowodniona. Tak..mozemy rozmawiac o "hierarchi naturalnej" w zyciu spolecznym..
Izabela Brodacka Falzmann
Zwierzęta są na ogół hierarchiczne społecznie, ale ma to niewiele wspólnego ze zjadaniem się. To tylko w bajce król lew rządzi wszystkimi zwierzętami. Hierarchia w stadzie ( tego samego gatunku) dotyczy dostępu do rozrodu, ale też zobowiązania do obrony i przewodzenia. Zjadanie się nawzajem to z kolei łańcuch pokarmowy. Soliter czy owsik , który zjada żywiciela nie pretenduje do żadnej hierarchii obejmującej te dwa gatunki. 3 punkt to rzeczywiście tylko kwestia wiary. Można to nazwać- jak każdą wiarę- zabobonem.Są tacy, którzy wierzą w błękitną krew i przyrodzona nierówność ludzką. Są tacy którzy wierzą, że człowiek jest równy z natury i przed Bogiem. Chodziło mi tylko o hierarchię, która jest korzystna dla społeczności i  na którą godzi się społeczność dla swego własnego dobra. W samolocie wolę mieć dobrego pilota, a nie koniecznie herbowego. Gdy czytam książkę interesuje mnie jej teza, a nie koneksje autora. Wśród naukowców interesuje mnie intelekt, a nie gronostaje. Zakłócenie takiej hierarchii spowodowało, że jesteśmy jako kraj w tak tragicznym punkcie.
Teresa Bochwic
Można na to patrzec inaczej. To pelna władza dla kierującego partią i pełna blokada dla miejscowych działaczy lub osób ogólnie znanych, a niezwiazanych z daną partią.
Teresa Bochwic
Cezar to było tylko jego nazwisko, przynajmniej na początku.
Izabela Brodacka Falzmann
Jestem najgłębiej przekonana o potrzebie takiej hierarchii i o warunkach, w których ona powstaje. Pasażerowie samolotu nie wybieraliby pilota kierując się kolorem krawata. A takie argumenty padały przy wyborze Kwaśniewskiego na prezydenta. Wydaje mi się, że zatraciliśmy instynkt samozachowawczy. Wybieramy naszych zarządców kierując się uprzedzeniami i zupełnie drugorzędnymi sprawami. Pozdrawiam.
1każdemu według zasług - 2hierarchiczność wyczynowa - 3"ludzie przeciętnie są tacy sami" - 4"okoliczności zmuszające do podporządkowania się hierarchii" - 5"hierarchia naturalna w życiu społecznym" 6"mechanizmy które zmusiłyby do podporządkowania" Hierarchia naturalna - to chyba wśród zwierząt : silniejsze prym wodzi a nawet zjada słabszego Pierwsze dwa punkty do hierarchia ze względu na cel ( a więc racjonalna) Trzeci punkt to zabobon. 4,5,6 - przymus bądź społeczne mechanizmy Żadna hierarchia przez Państwa wymieniona nie jest przykładem naturalnej - hierarchia zawsze powstaje wedle preferencji wartości. Jeśli nie ma podstaw (założeń)etycznych - jest kreacją co najwyżej kast i jakichś umownych "autorytetów" ze względu na jakiś cel"
Szanowna pani.Pani osoba i blog jest najlepsza odpowiedzia co jest i dlaczego jest potrzebna Naturalna hierarchia..Oczywiscie mowie o wlasnych potrzebach.Przychodze na pani blog z radoscia..Poza Madroscia ,znajduje tutaj wiele ciepla...Ciepla ,ktore w takiej obfitosci mozna znalezc tylko w ramionach Matki.Z calym do pani szacunkiem,zaczynam sie tutaj u pani czuc jak u siebie w domu..Nasz wspolny Dom jakim jest Polska,aby porzadnie i normalnie funkcjonowal ,potrzebuje jak kazda normalna stajnia , generalnego sprzatania.Potrzebuje Gospodarza.Dobry Koniuszy jak to pani ladnie opisala z wlasnego doswiadczenia zna potrzeby stajni.Jego umiejetnosci,profesjonalizm,zrozumienie wszystkich potrzeb stajni,decyduje o jakosci i wynikow tej stajni.Kontynuujac ta metafore porownalbym stajnie ,ktora jestesmy i tworzymy do mitycznej stajni Augiasza. Herkules jest juz u bram.Otworzmy wiec wrota tej stajni dla niego..Uznajmy go za Koniuszego..Pomozmy mu oczyscic ta stajnie..A on zgodnie z wlasna madroscia i zaslugami znajdzie i okresli nasze w niej miejsce,zgodnie z zasada:"unicuique secundum merita eius"..
Jeśli są jeszcze jakieś enklawy naturalnej hierarchii, to miejmy nadzieję, że nie znikną a się rozszerzą na inne dziedziny. Pozdrowienia.
Cesar nie musial dokonywac wyboru.Pierwsze miejsce w Rzymie nalezalo mu sie z faktu bycia Cesarem.Nie mowiac o Prowincji.W tym kontekscie dyskusja staje sie bezprzedmiotowa.Za bezprzodmiotowe uwazam rowniez rozwazania ,na temat tzw."demokracji"..Nie mozna powaznie rozmawiac i ustosunkowywac sie do Bajek czy Mitow jako wzorca z ktorego wyplywa porzadek i lad spoleczny. Serdecznie pragne podziekowac pani za umozliwienie mi zamieszczenia opini na pani blogu ,dotyczacej manipulacji i cenzury innych blogowiczow.
Izabela Brodacka Falzmann
To smutna prawda, nawet Wanda Rutkiewicz była zwolenniczką tezy, że każdy idzie na własną odpowiedzialność i coś takiego jak " braterstwo liny " jest przeżytkiem. Natomiast przekręty wyścigowe to zupełnie co innego niż solidarność zawodowa  i odpowiedzialność za kolegów. To zostało. Oszukuje się graczy, czyli łosi, durniów, którzy składają się na siano dla koników. Tak było zawsze i nic się nie zmieniło. Nie znaczy, że się z tym identyfikuję. Jeździłam łącznie ze 20 lat i tylko dwa razy zagrałam za najniższą stawkę na swego konia. Moja córka jest współwłaścicielką stajni i wcale nie gra. Dużo mogłabym na ten temat napisać. Kazachowie są głównym nabywcami koni wybrakowanych z wyścigów. Mają ogromną żyłkę do hazardu. Uczciwość szczególną. U nich prym wiodą wyścigi długodystansowe. Sprzedając im konia nigdy nie wiemy czy go nie zajeżdżą go na śmierć. Ale cóż zrobić. W Polsce jest nadmiar koni , tatersale upadają ( kryzys), łatwo konia dostać w prezencie, albo kupić za cenę mięsa, tylko utrzymanie jest drogie.
gor,wspolodpowiedzialnosci dawno minal.Mamy juz normale wyscigi , zalezne od kasy ,a nie klasy.Jedni jak za tensinga inni helikopterami do ostatniego obozu. Masakra.W wyscigach cosik za duzo przekretow, weterynaryjnych czy dzokejskich.Taka prawda.Wyscigi na kazachskich stepach to z pewnoscia naturalna hierarchia...