|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też serdecznie pozdrawiam. Zawsze dokładnie czytam komentarze. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mnie naprawdę interesują poglądy moich czytelników. Dlatego bardzo proszę zabierać głos w interesujących dla nas sprawach. pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Pacyfikujesz szparą miedzy zębami? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Już pisałam ale muszę to powtórzyć. Wymieniałyśmy z córkami uwagi na temat pańskiego zdjęcia.Powiedziałam, że jest Pan niezwykle przystojny z tym cygarem. Oburzone poprawiły mnie, że jest to marchewka. Widać starannie się Panu przyglądały. Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Serdecznie pozdrawiam i przeczytałam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Właśnie o to mi chodzi. Dyskusja jest cenna dla obydwu stron. Bardzo mnie boli gdy grawituje w kierunku odkrywania ruskich agentów, tajnych współpracowników itp. Nie mówię tu o sobie- podobnie boli mnie to pod cudzymi tekstami. Jest to wyraz bezradności- ostatecznie obelżywe czy nieprzyzwoite napisy na murach też wykonują ludzie, którzy są bezradni wobec tego co ich dręczy. Internet przez swą anonimowość przypomina podkulturę grafitti. Poza tym- niejeden piszący, nawet jeżeli błądzi, ma szansę dowiedzieć się wiele od swoich czytelników ( nobody is perfect i wiem, że to recydywa). Czytelnicy będący ekspertami w danej dziedzinie powinni zachowywać się jak dobry nauczyciel wobec ucznia. Wymyślanie od idiotów może go tylko zablokować. |
|
|
Szczere i pokorne wyznanie.Przy okazji dotknęła Pani metody wartą stosowania w dyskusjach z lemingami czy z fanatykami lewicy und PO. Kultura, wątpliwości, pokora... plus - dodałbym humor. Niekiedy polemizuję z kilkunastoma przeciwnikami naraz na portalach lewicowych. Lubie wpaść jak orzeł w stado kur :) Zaczyna się od inwektyw i pseudoargumentów typu " a Rydzyk to, a Kaczyński tamto". Grzecznymi postami z odrobiną anegdot skutecznie pacyfikuję przeciwników, aż do momentu, kiedy jak ludzie zaczynają dyskutować :) |
|
|
być może. Zapewne w podobnym stopniu, w jakim jest, Pani specjalistką od ubiorów zespołów ludowych, filmów Milosza Formana, skandynawskich marin, drobnych elementów architektonicznych etc....... |
|
|
Zygmunt Korus mają taki urok i styl, że zaczynam lekturę "Niezależnej" od Jej tekstów. Jak to dobrze i pięknie, że Pani wróciła do zdrowia i do blogowania!
P.S.
Dopisałem się jeszcze do "Irka", bo mi przyszło coś spóźnionego do głowy a propos tamże.
Serdeczności. |