Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wielka Warszawska
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
To tylko żarcik. Pałac jest ohydny ale nie da się go rozebrać bez wielkich szkód. Lepiej pomyśleć jak go utrzymywać bez strat. Niemcy nauczyli się sprzedawać swój DDR jako pikantną ciekawostkę. My też powinniśmy sprzedawać " ruską Grecję" zblazowanym cudzoziemcom. Poza tym jestem generalnie przeciwko rozbieraniu. Poważniejszym problemem jest fakt, że cały naród odbudował kraj po wojennych zniszczeniach i zamiast pomyśleć jak to wykorzystać, zniszczono wszystko. Przemysł, PGR, a nawet pewne tak zwane " zdobycze",  na które trzeba było patrzeć racjonalnie- co da się wykorzystać , a nie niszczyć z fundamentami. Rozebranie czy wysadzenie pałacu miałoby znaczenie czysto symboliczne. Lepiej myśleć praktycznie.
tylko jak będziecie coś budować w zamian, to mam nadzieję, że bez hasła Cały Naród odbudowuje Stolicę
piotr36
Tak może pani.
Izabela Brodacka Falzmann
To już po 13 .10. 2013.:)
Izabela Brodacka Falzmann
Panie Piotrze. Czy mogę pisząc powołać się na Pana? Mam nadzieję, że tak. Sprawdzę jutro jak jest w dzielnicy Śródmieście i napiszę. Pozdrawiam.
piotr36
Piszę do pani w komentarzu na inny odrobinę temat,ale powiązany z HGW. Od paru tygodni pojawiają się artykuły w sieci i na niezależnej,że każdy mieszkający w Warszawie może pójść do Urzędu Dzielnicy i wypełnić wniosek o wpis do rejestru wyborców. Niestety to jest nieprawda,a przynajmniej w U.Dzielnicy Wola. Według tego co jest w ostatnich tygodniach rozpowszechniane wystarczy,że mamy tymczasowe zameldowanie albo umowę najmu mieszkania lub umowę o pracę na terenie miasta Warszawa i już nas zarejestrują jako wyborcę. To jest nieprawda o czym przekonałem się dziś osobiście. Trzy panie siedzące w pokoju nr.34 stwierdziły,że mają ODGÓRNE WYTYCZNE i osoby które nawet jak mieszkają w Warszawie od 10 lat i tu pracują ale nie mają meldunku tymczasowego albo umowy najmu,to nie mają co liczyć na pozytywne rozpatrzenie wniosku. Może pani poruszy ten temat na blogu bo to szalenie ważne. Pozdrawiam Piotr z Warszawy
... rozebrac Palac Kultury?
Do wpisu: To ostatnia niedziela...
Data Autor
"Zwolennicy JOW" juz teraz ida dalej w swoich propozycjach. Dzisiaj (29.09.13.), w sali NOT-u w Warszawie, odbywa sie zorganizowane przez nich spotkanie zalozycielskie Federacji Obywatelskich Ruchow - Polska. Apel: pressmix.eu Wszystkich prosze o sledzenie poczynan i wspieranie tego nowopowstajacego Ruchu, a osoby i organizacje chetne do dzialania, o przylaczenie sie do Federacji.
Anonymous
Zgadzam się z Panią, że odwołanie Hanny Gronkiewicz-Waltz jest obowiązkiem patriotycznym. Trzeba mobilizacji społeczeństwa by głosować. I trzeba mobilizacji by pilnować liczenia głosów. Nie na żadnych serwerach tylko realnie i z zapisem filmowym przebiegu liczenia głosów. To są proste sprawdziany patriotyzmu. Mamy rzeczywistą okupację poprzez prawa i ich administracyjne egzekwowanie. Z tego względu skojarzenie z mobilizacją Warszawy do walki z niemieckim okupantem jest zasadne. Zwłaszcza, że i dzisiaj Niemcy odpowiadają w znacznej mierze za politykę unijną.
Izabela Brodacka Falzmann
Zgodnie z zasadą Petera każdy człowiek tak długo awansuje aż osiągnie swój szczebel niekompetencji. Widać, że ta zasada się sprawdza na naszych politykach. Marcinkiewicz był zapewne dobrym nauczycielem szkoły podstawowej( tego nie wiem, ale zakładam). Jako polityk jest humorystyczny.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za reklamę. Niestety to co piszę to  prawda. Jak wiem od znajomych z Gdańska Tusk gdy przez rok pauzował politycznie sprowadzony do prac biurowych w Senacie zwierzał się kolegom, że musi wrócić do polityki, bo przecież nic nie umie. To widać.
Izabela Brodacka Falzmann
Zgadzam się i namawiam. Nie leńmy się. Jak na razie to jedyna szansa pokazania politykowi, że może być skarcony.
'dla niedouczonych elektryków i historyków, którzy mieliby kłopoty nawet z zatrudnieniem się na budowie i w szkole podstawowej.' Stąd pewnie tylu nauczycieli w parlamencie.
NASZ_HENRY
aby dyscyplinować POlityków. Niedziela 13 października jest do tego wprost wymarzona ;-)
Paweł Chojecki
„Obowiązująca ordynacja wyborcza praktycznie  pozbawia nas biernego prawa wyborczego, skąd też wynika tak niski poziom klasy politycznej. Rozsądny człowiek, który pracuje zawodowo i daje sobie radę w życiu, nigdy nie zechce nosić latami teczki za jakimś przygłupem, żeby dostać się na listy wyborcze. W ten sposób władza pozostaje zarezerwowana dla niedouczonych elektryków i historyków, którzy mieliby kłopoty nawet  z zatrudnieniem się na budowie i  w szkole podstawowej.” Gratuluję połączenia ironii i celności myśli! Pozdrawiam, Paweł Chojecki PS Kilka Pani myśli pozwoliłem sobie przenieść na Twitter
Do wpisu: Ostatni Waltz
Data Autor
NASZ_HENRY
Tak! Zacząć trzeba od najsłabszego ogniwa ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ale od kogoś trzeba zacząć. A jej się należy.
Izabela Brodacka Falzmann
Szanowny panie . Jestem doskonale zorientowana w problematyce rugów warszawskich . Miałam na ten temat audycję w RM. W trakcie audycji usiłowała sterować mną telefonicznie pewna pani mocno zaangażowane w te sprawy. Okazało się, że ma powiązania z urzędem do spraw mieszkalnictwa, a poza tym donosiła na Michalkiewicza. Nie podaję nazwiska bo już nie żyje. Ona właśnie przekonywała mnie, że handel roszczeniami jest dobroczynny dla byłych właścicieli. Straciłam do niej i słusznie zaufanie. Niektórzy byli właściciele dostali godziwe odstępne, ale większość jest potwornie oszukiwana. Na handlu roszczeniami opiera się działalność gangów rabujących właścicieli  z krzywdą dla lokatorów. Podsumowując. Już Święcicki zapoczątkował wybiórcze wydawanie właścicielom ich nieruchomości. Byli wśród nich lepiej i gorzej ustosunkowani. Jak powiedziałam w RM-  być może prezydent dostawał od nich kwiatki. Ksiądz redaktor dopowiedział" a może nawet czekoladki". Święcicki to zięć Szyra. Zadbał, żeby jego kompanom opłaciła się transformacja. Potem niefortunnie wyszła sprawa rugów. Chciałabym wierzyć, że urzędnicy " podprowadzili" urzędującego prezydenta. Potem sprawę roszczeń przejęły gangi. Teraz większość zwrotów to oszustwa. Zdesperowani byli właściciele bronią oszustów w nadziei, że są oni po ich stronie. Dlatego bronią handlu roszczeniami i ochrony praw nabywcy w dobrej wierze. Zdarzyło się( na Pradze), że oszust po sfałszowaniu testamentu, skazany za to fałszerstwo, przejął nieruchomość i sprzedał ja córce, a sąd uwierzył, że kupiła ona w dobrej wierze nie wiedząc o tym za co ojciec siedzi.  Tak jest we wszystkich wielkich miastach. Prawo rzekomo jest bezradne.
Izabela Brodacka Falzmann
Z całą pewnością Warszawiacy  przed wyborem HGW na drugą kadencję znali historię kamienicy przy Noakowskiego, ale im to widać nie przeszkadzało. Tak jak nie przeszkadzało im, że Sawicka w wulgarnych słowach omawiała z agentem swoje projekty kręcenia lodów kosztem społeczeństwa. Być może Polacy są przeświadczeni, że cała klasa polityczna jest na bardzo niskim poziomie moralnym i zmiana nic nie da. Niektórzy wręcz twierdzą , że obecnie rządzący się już trochę " nachapali", a nowi będą wygłodzeni i bardziej skłonni do rabunku. Mylą się. Tak cynicznej i złodziejskiej ekipy nie było od dawna.  Grzeszki właścicieli PRL bledną wobec zachować aferałów. Kim oni są przecież społeczeństwo wiedziało.
NASZ_HENRY
HGW jest tylko trybikiem w systemie. A że jest umoczona to jest POdPOrządkowana ;-)
Ewaryst Fedorowicz
Proszę Pani, Moi synowie dzięki mojej  żonie są warszawiakami w 6 pokoleniu. Ja, dzięki moim wydziedziczonym dekretem Bieruta dziadkom – w pokoleniu 3 i dlatego sprawy przekrętów na warszawskich nieruchomościach nie tylko mnie interesują, ale dotyczą osobiście. I prawda jest okropna: największa próba skoku na nieruchomości warszawskie miała miejsce w 2005 roku, za prezydentury Lecha Kaczyńskiego kiedy to Ratusz, w osobie wiceprezydenta Draby rozpoczął masowe składanie pozwów przeciwko Warszawiakom o wydanie ukradzionych im,  (WŁASNYCH!) nieruchomości, a starzy warszawiacy nadali tej akcji nazwę "Rugi warszawskie". Przyśpieszone pozwy wynikały ze zbliżającego się terminu zasiedzeń upływającym 02-11.2005, który by umożliwił masowe odzyskanie skonfiskowanej przez komunistów własności  (zasiedzenie, czyli prawo własności nabywa się z mocy prawa poprzez długoletnie 20, 30 lat posiadanie nieruchomości, przy braku zainteresowania właściciela). Moja mama też taki pozew dostała, i przypłaciło go zdrowiem. Po burzliwych protestach starych warszawiaków (pikiety)  ekipa Lecha Kaczyńskiego wycofała się z pomysłu dokończenia wywłaszczeń, które 60 lat temu zaczął Bolesław Bierut. Odnoszę wrażenie, ze, rację miał pewien staruszek,  powstaniec z „Miotły”, który mi wtedy powiedział:  „oni w Warszawie wszyscy są ze sobą poukładani”. Tu ma Pani pełne dossier - staliniątka z satysfakcją o tym skandalu informowały. info.wiadomosci.gazeta.pl
Innego ministra wywalono za przyjęcie korzyści majątkowej na $900 w postaci biletów na mecz i przejazdu limuzyną. Innego bardzo ustosunkowanego i mocno usadowionego kongresmana wsadzono do paki na 2 lata za malwersacje finansowe w wysokości $24000. Mam wrażenie, że gdyby coś takiego przytrafiło się w Polsce, to posądzony po prostu parsknąłby śmiechem w twarz posądzającemu. W takich sytuacjach zawsze staje mi przed oczami, nie wiem dlaczego, niejaki Niesiołowski Stefan.
Rodak z Kanady
Byly burmistrz Nowego Yorku Gulliani, bohater z czasow zamachu na World Trade Center, był przymierzany na kandydata  na urząd prezydenta USA,ale wtedy odkryto , ze zatrudniał osobę w swoim domu do sprzątania, która nie miała uregulowanego statusu emigracyjnego w USA.Generalnie klamstwo,a szczegolnie pod przysiegą  jest w 99%procentach koncem kariery  w polityce lub w sluzbie publicznej.Z czynow kryminalnych łatwiej się wybronić niejednokrotnie niż z kłamstwa lub oszukiwania państwa czy to na zeznaniach podatkowych ,czy na zatajaniu przeszłości.Zdarzają się rożne cuda  jak wątpliwości z miejscem urodzenia Obamy,ale jestem pewien ,ze znajda się papiery następnego dnia jak opuści Biały Dom.W Kanadzie jest bardziej jeszcze konserwatywnie,bo jednak dość duży procent stanowią protestanci,a u nich kłamstwo jest czymś niewyobrażalnym.Kazdy kto zaczyna życie w Kanadzie dostaje praktycznie z góry 100%zaufania i nie ma podstaw aby nie wierzyć w to co deklaruje.Gorzej jak zostanie przyłapany na nieprawdzie.Niewiarygodność potrafi być bardzo dokuczliwa...
Izabela Brodacka Falzmann
Ja myślę, że nie jest to sprzedaż lecz jakieś inne zobowiązanie, na przykład dzierżawa. Nabywcę w dobrej wierze chroni rękojmia zaufania do ksiąg wieczystych. Właśnie dlatego lokatorzy kamienicy przejętej przez Waltzów nie mogli wrócić do swoich mieszkań , że kamienica została natychmiast sprzedana osobie rzekomo nie znającej jej stanu prawnego.
Izabela Brodacka Falzmann
Za PRL społeczeństwo było o wile lepiej poinformowane chociaż nie było internetu. Nie rozumiem jednak dlaczego społeczeństwo straciło instynkt samozachowawczy. Przecież już sam fakt zadłużenia, które beda spłacać nasze wnuki powinien działać otrzeźwiająco. Do Gierka mieliśmy pretensje o zadłużenie kraju na konsumpcję. A teraz nikt na bankructwo systemu finansowego nie reaguje.