Otrzymane komantarze

Do wpisu: Znaj proporcją mocium panie
Data Autor
Jabe
Dla równowagi dodajmy, że to nie Pitera miała Amber Gold rozliczyć.
tricolour
@izabela O ile pamiętam, to sprawa "afery Pitery" jest z roku 2008. Używanie określenia "Pitera robi aferę za 8 złotych" ma wymiar kłamliwy, bo nie robi tylko robiła wiele lat temu. Dla równowagi ma pani aferę świeższą, sprzed kilku dni - pracownik w randze dyrektorskiej Orlenu za 209 prywatnych obiadów zapłacił służbową karta 300 tysięcy złotych - ma pani materiał do wątku... O, przepraszam, pani obłudnie nie pisze o swoich, dla proporcji obłudy oczywiście...
Izabela Brodacka Falzmann
@ Alina  Oni wszyscy są mądrzy inaczej. Wkrótce będziemy obchodzić święto " sześciu króli". Następny wybitny ekonomista dla którego 3=6. Może stworzy nową algebrę i dostanie Nobla. A właściwie mógłby z góry dostać Nobla. Jak Obama.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Marek Michalski  Nie rozliczono Amber Gold. Ludzie stracili majątek. A Pitera robi aferę z 8 złotych. Zdarza się, że ktoś płaci kartą bo nie ma drobnych. Ostatnio znajoma płaciła na poczcie czynsz gotówką a 2.50 kartą bo zapomniała, że za przelew na rzecz ADM płaci się2,50. Sądzę, że poseł PiS nie miał drobnych. Na dorsza raczej było go stać. Trzeba znać proporcje. Jak u Fredry. 
Alina@Warszawa
No cóż - mentalne i moralne dzieci Pitery są nawet w Sulejówku. Szkoda, że mądrość życiowa nie jest tak zaraźliwa jak głupota takich jak Pitera i wielu z jej środowiska.  Ja kiedyś też dałam się nabrać na Piterę - ale nie tylko ja. Potem okazało się, że jej bardzo dobre wystąpienia w lokalnej warszawskiej TVP - w WOT - były starannie przygotowane przez jej męża, bodajże reżysera. Ale w końcu musiało dojść do tego, że udzielała wywiadów "na żywo" bez pomocy męża - no i cały jej intelekt wówczas sam się zdemaskował. Może u Semitów komórki mózgowe odpowiedzialne za inteligencję dziedziczą się tylko po linii męskiej? Przypadek Julii Pitery jakby potwierdzał tę hipotezę.
Marek Michalski
Są sitwy centralne, są i lokalne. Muszą żyć z tego, że innym żyć nie dają. Dobry uczynek został ukarany.
Do wpisu: Pieski świat czy ludzki świat
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
@@@ Zmieniłam tytuł bo był błędny. Zaplątałam się w łacinę. Przepraszam. "Mondo cane" był to tytuł bardzo pesymistycznego filmu mówiącego więcej o ludziach niż o zwierzętach. Polecam.  
paparazzi
Wspaniały tekst  choć pesymistyczny ale potrzebny do otrzeźwienia. Mógł bym pisać moje przykłady w USA ale Pani to robi najlepiej. Ta taśma automatycznie przechodzi na inne kraje. Choć ludzi dobrej woli tu bez liku. Skromnie napisze ja też nim jestem. Pozdrawiam.  
spike
Moja sąsiadka miała pięknego psa owczarka, zachorował, chyba na nosówkę (?), praktycznie nieuleczalną, jak stwierdził weterynarz, ale dał psu szansę, warunkiem była częsta wizyta w jego przychodni, chyba 2 x w tygodniu. Zwróciła się do mnie, czy bym woził ją do weterynarza, zgodziłem się. Po tej dość długiej terapii, pies wyzdrowiał :) Kiedyś wychodzę z domu, sąsiadka z psem na space, ten mnie zobaczył i zaczął się wyrywać w moim kierunku, sąsiadka malutka, drobniutka, nie mogła go utrzymać, więc puściła nie wiedząc co będzie, a pies podleciał do mnie, zaczął się tak wylewnie witać, że ledwo nad nim zapanowałem. Było tak za każdym razem jak się spotykaliśmy. Dodam, że do weterynarza było koło 20 km, woziłem pieska na swój koszt, może piesek o tym wiedział, stąd ta wdzięczność :)
Marek Michalski
Odnośnie medycyny personalistycznej a nie proceduralnej oraz presji ogromu zmian społecznych i politycznych na kodeks etyki lekarskiej: Na I zjeździe lekarzy w 1989r. „Wszyscy członkowie Komitetu Roboczego byli zgodni co do tego, że polski KEL ma się opierać na istnieniu obiektywnego dobra i zła…” Na II zjeździe w 1989r. „Uczestnicy Zjazdu jednoznacznie sprzeciwili się eutanazji, aborcji, instrumentalnemu traktowaniu embrionów ludzkich, podejmowaniu nieuzasadnionego ryzyka w eksperymentach medycznych, nieuzasadnionym ingerencjom genetycznym w rozwój człowieka. Zjazd promował terapię proporcjonalną, dopuszczając odstąpienie od reanimacji w razie ewidentnie nieodwracalnego umierania człowieka. Opowiadał się za medycyną personalistyczną, a nie proceduralną. Promował chrześcijańską postawę lekarza popartą racjonalnymi argumentami.” mp.pl … ... „Mimo ogromu zmian społecznych i politycznych, takich jak dołączanie Polski do Unii Europejskiej, które wymiernie wpływają na funkcjonowanie lekarzy i lekarzy dentystów w systemie ochrony zdrowia, przez ostanie ponad dwie dekady Kodeks Etyki Lekarskiej nie doczekał się nowelizacji. To dopiero Nadzwyczajny XVI Krajowy Zjazd Lekarzy zwołany w maju 2024 roku uchwalił zmiany, które czynią KEL aktualnym drogowskazem dla lekarzy funkcjonujących we współczesnym świecie medycyny.  Najważniejsze zmiany wprowadzone do nowego KEL dotyczą mediów społecznościowych…. użycia teleporady oraz narzędzi opartych na technologii sztucznej inteligencji w praktyce lekarza.  Tegoroczna nowelizacja przyniosła za sobą również wprowadzenie pojęć, które do tej pory nie znalazły się w KEL, to m.in. „terapia daremna”, „aktualna widza medyczna” – pojęcie, które zastąpiło wyrażenie „współczesnej wiedzy medycznej” – czy „pacjent”, które w niektórych artykułów zastąpiło słowo „chory”. W niektórych z artykułów zamiast słowa „powinien”, w nowej wersji kodeksu widnieje wyrażenie „ma obowiązek”, które ma wyrażać w sposób jasny i jednoznaczny powinność lekarza. „ nil.org.pl  
Tomaszek
Podobnie jak przyprawienie mordy burej suce , która jest tylko sunią , wierną i dobrą . Ale na szczęście coraz więcej ludzi daje się oswoić . 
Kaper
"Cała nasz cywilizacja schodzi na psy. " A do jakiej cywilizacji należą Polacy? Tej której już nie ma?
u2
„Zejść na psy” Parę wieków temu porównanie kogoś do psa było największą obelgą. Teraz zmienił się stosunek ludzi do zwierząt, zwłaszcza tych dających się oswoić.
Ijontichy
Mój pan weterynarz,który miał pod opieką pierwszego psa....17 lat...był młody dopiero po studiach,grzeczny i fajny....no i musiał tego pierwszego odesłac na wieczne łowy. 3 lata ...przerwy...ale córka już skończyła studia i tylko czekała na obronę,więc sie nudzila okropnie!  -Tato!!! Zrób coś!!! Ja sie wścieknę z nudów!!!  -Jest w Krakowie nad Wisłą schronisko dla zwierzaków,psy koty jedź i baw się w wolentariat czesanie,drapanie za uchem,smakołyki itd.     trzask drzwiami i tyle ją widzialem. Ale...po jakimś czasie  rozmowy tajne/poufne z żoną i jedziemy do schroniska...ona sobie wybrała pieska,ale inny sobie wybrał nas. Żonie wskoczył na kolana,buzi z języczkiem i jest nasz!  Po pewnym czasie [antybiotyki przestały działać] pies zaczął się drapać po uszach...w nocy dawał koncert...no to do doktora!  Pan zobaczył niebieską książeczkę zdrowia wydana przez schronsko....usmiech i dawaj go na stół! Pierwszy raz widziałem,że się weterynarz przeżegnal..."rany boskie,gdzie go znalazłeś! Diagnoza: grzybica uszu,zapalenie uszu,i śmietnik w uszach! Jedziemy!  Czyszczenie,płukanie,czyszczenie mycie zastrzyki jutro do mnie,codziennie przez 11 dni ja zasuwałem po pracy...i znowu płukanie,mycie i zastrzyki...antybiotyk,lek na grzybicę. Po 11 dniach zaglądanie do uszu,jeszcze jakiś śmiec się znalazł i pan mówi: Za pól roku do kontroli!  I teraz będzie najważniejsze:  Ja---no to ile ja jestem winny panu doktorowi?  Vet.---w sumie 50 PLN... jA --ZA 11 DNI ZASTRZYKI I LEKI ??? A GDZIE PAŃSKA ROBOTA???  VET.PIES ZE SCHRONISKA U MNIE MA LECZENIE DARMOWE,TYLKO ANTYBIOTYK I LEK NA GRZYBCĘ FRANCUSKI W SUMIE 50 PLN. Da się? Tylko to było dawno...ok.18 lat temu...ale do dziś ze schroniska psy czy koty...mają u tego weterynarza "robotę za darmo"  
Do wpisu: Pieski świat
Data Autor
juur
"Twórcy tej ustawy reprezentują, w swej nieuleczalnej głupocie...." nie zgadzam się, że to głupota zwłaszcza, że PIS obecnie też to popiera, tak jak swoją 5. Nie mam wątpliwości, że to nie przejaw głupoty a realizacja planu krok po kroku. Jak widać kolejne uderzenie w rolników jest ważniejsze od  wyborów. Po zniszczeniu przemysłu najwyższy priorytet ma zniszczenie rolnictwa czyli prywatnej własności rozproszonej. Wygląda na to, że szalona teza jakoby czerwoni z podstawionymi i wyselekcjonowanymi gumofilcami porozumieli się co likwidacji Polski a co kto z nich zdoła przy tym wyrwać to jego, wydaje się coraz bardziej prawdopodobna. To wyjaśnia, absurdalną likwidacją tysięcy zakładów za przysłowiową czapkę gruszek.  Widać jak nad takimi inicjatywami unosi się duch Kiszczaka i jego mocodawców.
Marek Michalski
Nie może mieć własności ktoś, kto sam wolny nie jest, tylko jest własnością państwa. Proletariusze wszystkich krajów łączą się we wciąganiu do piekielnego kotła tych, co chcą wolność zachować a prawo własności psa egzekwują przy użyciu łańcucha. I jeszcze go tresują zamiast sami podkulać ogon pod siebie.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Alina 12.37 Nie miałam okazji rozwinąć problemów Australii lecz to jest pouczające. Ingerencja w istniejący ekosystem narusza jego równowagę i powoduje pojawienie się plagi organizmów które znalazły niszę ekologiczną. Mam filmik pokazujący szczurki ganiające się przy wejściu do metra w Śródmieściu Warszawy. Nawet miłe zwierzaki ale stały się już plagą. Dostają się nawet na wysokie piętra, niszczą odzież i roznoszą choroby. Idea ochrony wszystkich bez wyjątku  istot żywych jest szkodliwą utopią. Czy chcemy chronić bakterie chorobotwórcze? Natomiast nie można tworzyć ustaw, które zamiast pomagać zwierzętom szkodzą im. 
u2
"OberNGOsem ueber alles NGOsen" Ano, Niemcy mają taką przypadłość językową, że wszystkie wyrazy multiplikują i wychodzą potforki językowe. Ważne są przedrostki typu ober i unter. Na przykład Oberszturmbanfirer to wyżej niż Unterszturmbanfirer :-) :-) :-) PS. Najdłuższe słowo w Polsce to niby mała mieszkanka Konstatynopolu, czyli słynna Konstantynopolitańczykowianeczka (32 litery), ale powstało raczej dla zabawy niż z potrzeby językowej. Niemcy mają aż 44 litery: Aufmerksamkeitsdefizit-Hyperaktivitätsstörung, choć konkuruje z nim słowo liczące aż 63 litery: Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz (o ustawie wiążącej się z przekazaniem obowiązków w zakresie znakowania mięsa wołowego). Zaś na świecie najdłuższym słowem jest nazwa pewnego białka po angielsku: methionylthreonylthreonylglutaminyl ... isoleucine. Nazwa ta odnosi się do chemicznej nazwy oznaczającej włókniste białko mięśni poprzecznie prążkowanych, które wyróżniają kręgowce .... 189 919 liter, a gdyby ktoś zdecydował się je przeczytać, to oszacowano, że zajęłoby mu to ok. 3,5 godziny geekweek.interia.pl PS2. Najdłuższa nazwa miejscowości w Polsce liczy 40 znaków i 35 liter: Wólka Sokołowska k. Wólki Niedźwiedzkiej :-) :-) :-)
Alina@Warszawa
Bardzo podobał mi się na Malcie pomysł takiego małego bloku mieszkalnego dla zwierzaków z ulicy. Otóż widziałam taką wielopoziomową budę, parter z 2-3 "pokojami" dla małych psów, piętro i poddasze (z dachem 4 spadowym jak w polskich budynkach) z kilkoma pokoikami dla kotków, każde z wejściem z innej strony z małego tarasu wokół całości. Każdy kot mógł tam spokojnie wskoczyć. Co ciekawe wszystkie zwierzaki siedziały razem. Okoliczni mieszkańcy dawali im jakieś jedzenie, bo miski też miały. Widać nie chcieli mieć zwierzaków w domu, ale bardzo bardzo blisko obok. Ludzie tam doskonale wiedzą, że albo są koty, albo natychmiast pojawiają się gryzonie. W znajomym ogrodzie, kiedy nie było kota, natychmiast pojawił się szczur i nornice. Koty natychmiast naprawiły sytuację.  W Warszawie para myszy potrafiła wejść mi do mieszkania po ścianie bloku na 4 piętro i buszować w kuchni w poszukiwaniu miejsca na zimę.  Pomysły polityków są idiotyczne i pani Izabela jak zwykle ma rację. 
Jan1797
Dzień dobry, Oczywiście zgadzam się z tezami Pani wpisu. Nikt jednak nigdy nie zapytał, o co chodziło tym optującym za ochrona zwierząt dziko żyjących. Mam świadomość, że Pani i część rozumie to zagadnienie, ale bez dogłębnego przez nas wyjaśnienia rzeczywistość jest zrozumiała raczej enigmatycznie, a dla nieogarniających wcale. Pisze Pani, >>Nie ma w tej grupie naukowców, a także przedstawicieli Lasów Państwowych i Polskiego Związku Łowieckiego.« Ochrona populacji zwierząt żyjących dziko powinna skutkować prawną instytucją nadzoru państwowego nad dobrostanem zwierząt? Prosty przykład; Polski Związek Wędkarski miał w swoim statucie ochronę wód. Gdy była to organizacja masowa, rzeczywiście spełniała funkcje ochronne, bo łowiący byli nad wodą i masowo zgłaszali problemy populacji i czystości wód. W tym jest zawarte bezpieczeństwo Państwa. Dzisiaj te role ponoć pełnia NGO-sy. Nie ma w tych grupach naukowców, a także przedstawicieli Lasów Państwowych, Polskiego Związku Wędkarskiego i Polskiego Związku Łowieckiego więc podobnie jak to ma miejsce w przypadku psów, tracimy bezpowrotnie szanse zdroworozsądkowego bytowania. Inną sprawą jest czy tak jak to ma miejsce współcześnie, powinien wyglądać Polski Związek Wędkarski? Oczywiście stanowi to osobną sprawę i jest jednym z argumentów za ustawą. Wówczas można przejść do rozwinięcia, np. o jakie aspekty bezpieczeństwa wód chodzi — genetyczne, informacyjne, technologiczne w hodowlach itp. Gdy pozbawimy się uczestnictwa na kształtem ustawy, to wszystkie zmory opisane przez Panią staną się faktem. Kluczem jest tutaj integracja tych różnych głosów w skuteczny system, który nie będzie ograniczać się do działań czysto formalnych. Tak mi podpowiedziano. Jestem sceptykiem.
Tomaszek
U2 Bo konsulat We Wrocku jest OberNGOsem ueber alles NGOsen . I tego to ja jestem pewny . 
Izabela Brodacka Falzmann
@ Jabe Niestety tak. Różnymi  ludźmi kierują dobre intencje ale dobrymi intencjami jest podobno wybrukowane dno piekła. 
Jabe
Piątka dla zwierząt wiecznie żywa.
Ijontichy
Przecież to jest kolejna ściema,zasłona i socjotechnika rodem z paleolitu...aby ZASŁONIĆ RZECZYWISTOŚĆ w tej resztce Polski,która jeszcze nie została sprzedana za grosze Niemcom. Druga 5 dla zwierząt...
Izabela Brodacka Falzmann
@u2 Od początku transformacji ustrojowej futrowano i forsowano ruchy aktywistów ekologicznych. Wiodącym hasłem było " myśl globalnie- działaj lokalnie" To się tłumaczy " zajmij się prawami planktonu a nie wtrącaj się w interesy starszych i mądrzejszych, a myśleć możesz sobie co chcesz"  W podobnych ruchach uczestniczą na ogół dzieciaki i celebryci o umysłowości pantofelka. Wszystkie reżimy totalitarne posługują się jak wiadomo pożytecznymi idiotami.