|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo dobrze, że Pan przypomniał i uściślił okoliczności utworzenia tego skandalicznego terminu. To własnie nasza historia najnowsza, która będzie wkrótce mniej znana niż czasy opisywane przez Kadłubka. Na szczęście w jego czasach nie było prasy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Marcin Zaremba oparł swoją książkę " Wielka trwoga" na dokumentach takich jak prywatne listy, wspomnienia i pamiętniki. Bardzo ciekawa metoda historyczna. Niektórzy mają zastrzeżenia do Zaremby, bo nie jest z ich bajki. Ale książkę i metodę trzeba docenić. Nasuwają mi się dwie refleksje. Po pierwsze nie istnieje historia synkretyczna. Nie da się uzgodnić stanowisk dwu walczących kiedyś stron. Po drugie nie wolno frymarczyć pamięcią nawet ze szlachetnych pobudek. |
|
|
Genetyczny, Endogamiczny, Rasistowski,Ezoteryczny Macher inaczej Efraimiczna Kanalia ma w Polsce niestey wielu wyznawców i srebrnikowych propagatorów, do których ostatnio w Kielcach, Jedwabnem i tzw. sejmie RP dołączyli pad czyli zięć nibypoety korncośtam i polskojęzyczni posłowie popis-u. Panie Izabelo jest Pani jak zawsze Wielka. I tylko prawdy żal, że jej u innych, tych na wysokich stanowiskach publicznych tak bardzo brak. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski My urodzeni i wychowani w PRLu nawet nie zdajemy sobie sprawy jak daleko zaszedł proces atrofii kręgosłupa i szacunku dla siebie w elitach. Prawda czy kłamstwo - nie ma znaczenia, żadnego progu, swobodne ślizganie się przez granicę wte i wewte. Geremek-protoplasta wzór dla inteligencji postępowej cały był z tego, jak Michnik, na widok którego z krzykiem ludzie prawi wyskakują przez okno, wzorem dla kiwaczy podwórkowych spod znaku Tuska, Kijowskiego, Schetyny, Grupińskiego, Halickiego i Kopacz. GRA - to jest to co rozpala kolejnych spetrufikowanych kierwińskich adeptów tej miazgi. Związek z rzeczywistością w ich grze jeśli jest to przypadkowy. Gra bez zasad inteligencji postępowej wciąż się toczy. Wielkie pośmiertne zwycięstwo systemu zniewolenia Lenina-Stalina. |
|
|
gorylisko czy byłaby mozliwość zebrania wspomnień świadków tamtych dni ? powiedzmy, zebranie listów, skatalogowanie ich a następnie opublikowanie w formie pracy...książki, strony, prezentacji multimedialnej... |
|
|
gorylisko i żeby było ciekawiej, pewien sędzia rzepolący pisał i wypocinach grossa jako o pracy bazujacej na wyjatkowo dobrym warsztacie... to chyba jakiś żart ale podobno pochwałi grafomańskie makabre sf w/w grossa... czy o ni wszyscy nie mają jakiegos skrzywienia ??
jak zwykle Szacunek dla Szanownej pani od człekokształtnego... dodatkowo wkur... zdenerwowanego bo cały dzień pewne sprawy z komputerami i z siecią nie ruszyły z miejsca... i nie mam pomysłu...
mimo wszystko kłaniam się nisko Szanownej Pani... |
|
|
Anonymous Sam nie pamiętałem, ale godne zapamiętania są okoliczności, w których pojawiło się pojęcie faktu prasowego:
"Czy ktoś jeszcze pamięta skąd się wziął fakt prasowy? To wynalazek Bronisława Geremka na usprawiedliwienie swojego kłamstwa, na którym został przyłapany -cytował oburzające wypowiedzi ministra Zalewskiego w czasie wizyty w USA, nie wiedząc, że wizyta została w ostatnim momencie odwołana i minister w ogóle tam nie pojechał, zatem nie mógł wypowiedzieć tych oburzających słów. Nic nie szkodzi, stwierdził wstrząśnięty, lecz nie zmieszany Geremek, wszak odnosił się do faktu prasowego. Znaczy, skłamała juz uprzednio Wyborcza, zatem on juz może spokojnie to kłamstwo cytować i budować na jego podstawie wielopiętrowe teorie polityczne." - napisał Seawolf.
Źródło: niepoprawni.pl
To też kawałek historii. I ostentacyjne określenie stosunku do prawdy pewnej grupy politycznej. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Czytałam tę notkę i pomyślałam sobie, że coś jest na czasie, w atmosferze, że ludzie niezależnie od siebie to poruszają. Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tak ale ich nikt nie policzył i nie opisał. Natomiast jako fakty traktuje się kiepską literaturę PF w wydaniu Grossa. |
|
|
NASZ_HENRY Fakty to łuski i kule z niemieckich karabinów maszynowych zakopane we wzmiankowanej sdodole ;-) |
|
|
NASZ_HENRY Historia jest tylko propagandą polityki.
Geremek, Gross i Kołakowski stosowali tylko praktycznie wytyczne z Talmudu ;-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ciekawy jest podział na tych dobrze różne rzeczy pamiętających i nie pamiętających. Na przykład Leszek Kołakowski urodził się podobno w 1927 roku w Radomiu. W czasie powstania w getcie miał kilkanaście lat i mieszkał u Sendlerowej. Sendlerowa też "zapamiętała" karuzelę. Przykro mi ale bardziej ufam ojcu, który był człowiekiem wyważonym, przeżył karną kompanię w Oświęcimiu, do życia miał stosunek filozoficzny i nie angażował się w dyskusje inspirowane politycznie. Był po prostu po stronie prawdy ale mówił o niej obiektywnie, bez emocji.
Jeszcze kilka lat temu śledztwo w sprawie Kielc czy Jedwabnego mogłoby opierać się na żyjących świadkach. Z roku na rok będzie trudniej ustalić fakty. Fakty w dosłownym sensie tego słowa, a nie fakty prasowe ukute na zamówienie. |
|
|
xena2012 pamietam ,że pan Bartoszewski wiele lat temu mówił w telewizji,że nie było czynnej karuzeli w pobliżu getta i to od poczatku wojny.Później po latach zadziwiająco zmienił zdanie o 180 stopni. |