|
|
lala 1. "Niszczenie istniejącej i dobrze funkcjonującej struktury nie zawsze wynika tylko z głupoty albo prostackich resentymentów. "
- a z czego wynika - jak Pani sądzi?
2. "Powiem więcej- czuje się całkowicie zwolniona z zastanawiania się nad tym dlaczego ktoś podejmuje głupie, skandaliczne czy wręcz zbrodnicze decyzje."
- całkowicie sie z Pania tu zgadzam, i też nie pojmuję polskiej polityki zagranicznej, nie tylko tej od 6 miesięcy, choc tej jednak najbardziej
3."nie interesuje mnie i nie muszę wiedzieć czym kierują się zainteresowani likwidacją szpitala dziecięcego w Otwocku. Wystarczy, że decyzja zostanie cofnięta. Nie będę się zastanawiać czy w Ministerstwie Obrony Narodowej działali idioci czy zdrajcy. Oby tylko udało się zlikwidować skutki ich działalności a ich odsunąć od strategicznych decyzji. Nie muszę również wiedzieć jakie lobby sprawiło, że sejm zajmował się ostatnio niekorzystną dla wyścigów zmianą ustawy o funkcjonowaniu klubu wyścigów konnych i jakie poszły za tym pieniądze. Ważne jest dla mnie żeby wyścigi zostały uratowane.
Ludzie prymitywni głupi, zachłanni nie potrafią nic stworzyć. Potrafią tylko niszczyć. Nie mogą nawet liczyć na to, że jak Herostrates przejdą do historii. Jest ich zbyt wielu."
- decyzji podjętych nie da się ot tak zlikwidować, dekretem, warto się przyjrzeć temu, na co Pani patrzeć nie chce - może nie tyle motywacji, co argumentom ....
a co do niszczenia - proszę się racjonalnie i uważnie przyjrzeć współczesnym decyzjom np. nowego dyrektora Instytutu Ksiązki - pożalił się "pisarz" Ziemkiewicz, że go nie tłumaczą? no, to będą - dzięki dofinansowaniu, tylko, że akurat czytelnicy (i wydawcy) wolą innych autorów polskich tłumaczyć i wydawać...i tak to niestety jest... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ludzie wyrzucają na śmietnik nawet rzeczy na których mogliby zarobić jak ten krzyż o którym pisałam. To co Pan pisze o Katowicach dobrze rozumiem. To samo dzieje się w Łodzi.To umierające miasto i nie zmieni tego odpicowana ulica Piotrowska ani centrum handlowe Manufaktura. W sąsiednim Zgierzu jest osiedle tkaczy. Zabytkowe domki tkaczy są tak cenne, że w renowację jednego z nich zaangażowała się Norwegia. Remont kosztował miliony euro. W tych domkach osiedlano lokatorów kwaterunkowych. Gdyby pozwolono je wykupić tym lokatorom ( starali się o to) poradziliby sobie z remontami. Wiem bo kilka domków wykupionych jest w doskonałym stanie. Ludzie ciągle przesiedlani,nie znający dnia i godziny nie będą dbali o cudze mienie. Tymczasem tych nawet wyremontowanych domków nikt nie chciał.Ani muzea ani instytucje kulturalne. To informacje z zeszłego roku. Będę w Zgierzu w czerwcu aby zrobić dokumentację fotograficzną umierającego miasta Łodzi to dowiem się o los domków tkaczy. |
|
|
Zasada tu i teraz,bo potem innej okazji do nachapania się może nie być,a po nas choćby i potop.Pozdrawiam |
|
|
Też się zastanawiam dlaczego niszczą. Skąd ten brak szacunku dla rzeczy, tradycji, historii, brak wizji czemu to może służyć w przyszłości. Zagłębiowski Będzin - miasteczko mające 800 tradycje miejską, piękny piastowski zamek i barokowy pałac oraz onegdaj zabytkowa strukturę miejska. Miasto, gdzie przez stulecia ZGODNIE żyły społeczności polska i żydowska, bez konfliktów i uprzedzeń. Za Gierka miasto rozjechały buldożery , niszcząc bezpowrotnie średniowieczny układ , przekopując drogę dla nowej , socjalistycznej inwestycji cholernej Huty Katowice. I nikt, żaden historyk, znawca architektury, zwykły człowiek dla szacunku do rzeczy dawnych nie pisnął słowa w obronie. A oburzamy się na wysadzenie zabytków Palmiry. Dla minie to to samo. Aktualni włodarze mojego miasta Katowic też mają zerowy szacunek do cudu jaki jest modernistyczna zabudowa centrum. Co się dziej wystarczy przyjechać i zobaczyć. Hunwejbini z ratusza pod pretekstem działania z literą prawa niszczą coś, czego przywrócić się już nie da. A sam oprowadzałem architekta z USA który przyjechał tylko po to by zobaczyć na własne oczy modernistyczne budynki przy ul. Barbary i Mieleckiego i Kościuszki, bo studentom pokazuje to jako cud gatunku. Po co to robią? Po co ludzie wyrzucają na śmietnik rzeczy, których pozbycie nie przyszłoby do głowy naszym dziadkom. Wydaje mi się, że to brak szacunku dla tradycji, pazerny konsumpcjonizm, kult pieniądza ponad wszystko wypracowany celowo by niszczyć i móc zapanować nad duchem poprzez kult materii. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję za cenne linki. Dzięki nim potwierdzają się moje podejrzenia dotyczące krajów skandynawskich.Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Szpital dziecięcy w Otwocku to atrakcyjny teren. Piękna leśna działka, łatwy dojazd lecz oddzielona od zgiełku i hałasu szos i ulic. Doskonała pod zabudowę. Interes prywatny nakłada się być może z inspiracją obcych służb. Ktoś usiłował pół roku temu przekonać marszałka Struzika, że szpital ma złe warunki sanitarne. Tylko dlatego, że jest umieszczony w pawilonie wyglądającym pozornie jak barak. Ma natomiast wszelkie zabezpieczenia konieczne w szpitalu zakaźnym. Osobne wejścia do każdej sali, filtry. Dzieci mogą spędzać czas w parku, a właściwie w lesie. Leczenie klimatyczne przy chorobach płucnych ma jak wiadomo duże znaczenie. Teraz dyrektor Błachnio dostał pieniądze na budowę nowego pawilonu. Z projektu wynika, że jest to atrapa szpitala. W tym samym pawilonie maja być przychodnie dla dorosłych. Głupota czy sabotaż?. Nie udało się odebrać szpitala chorym dzieciom za PO. Byłoby paradoksem gdyby udało się za rządów PiS. |
|
|
Pani Izabelo,
Zawsze w przypadku niszczenia takich strategicznych obiektów zastanawiam się, czy jedynie chęć zysku za tym stoi, czy może inspiracja obcych służb?... To z pewnością jest pewna forma "spiskowej teorii dziejów", ale chyba nikt nie wątpi, że nasz nieszczęśliwy kraj jest dość mocno zinfiltrowany przez rozmaite "bezpieczniackie watahy", dla których okres minionych ośmiu lat był wprost idealnym środowiskiem do życia. Pytanie, czy obecnie coś się zmieniło, czy MOGŁO się zmienić? Oby się zmieniło choćby tylko trochę...
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ma Pan rację- zgodnie z wyrokiem właściwego sądu nie powinniśmy pamiętać jego imienia.Jest to jednak poważniejszy problem. Czy warto analizować czasy stalinowskie, ku przestrodze- czy lepiej skazać tego zbrodniarza na zapomnienie? Popularność Mein Kampf w dzisiejszych Niemczech to (zamierzona lub nie) nobilitacja Hitlera. |
|
|
Szanowna Pani Izo jak zawsze celnie,a ja jak zawsze z innego podwórka w Szwecji pastor lesbijka chce pościągać krzyże w kościołach i zastąpić ich islamskimi symbolami religijnymi polishexpress.co.uk christiantoday.com Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Jabe Zwracam uwagę, że te prowadzące do monopolizacji zakazy nic nam nie dają, bo dzieła sztuki można wywieźć po cichu, a tylko uniemożliwia legalnym posiadaczom uzyskanie godziwej ceny. Podobna sytuacja jest z narkotykami, których ceny są z kolei w wyniku zakazów windowane, zwielokrotniając zyski przestępców. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wiem o tym.Pisałam o mafiach rabujących ludzi poprzez Desy. O "rzeczoznawcach", którzy handlowali nie tylko złotem lecz serwisami Stanisława Augusta. O depozytach z Muzeum Narodowego , które wsiąkły w domach partyjnych notabli. To temat rzeka |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję i serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wielmożny Pan raczy dworować sobie ze mnie nieszczęsnej. Ale odpowiem. Herostrates to głupi szewc, który zasłynął na wieki spaleniem świątyni Artemidy w Efezie uznanej za jeden z cudów świata. Tytuł wynika z moich ponurych skojarzeń. W czasach mojej młodości niejaka Halina Rudnicka wydała powieść pod tytułem " Uczniowie Spartakusa ". Dodam, że sławiła również Janka Krasickiego agenta sowieckiego w Polsce zamieszanego w zabójstwo Mołojca, innego agenta zamieszanego z kolei w zabójstwo jeszcze innego agenta Nowotki.Ulica jego imienia jeszcze niedawno była w Warszawie. |
|
|
stokolesny Szanowna Pani Izabelo, jak zwykle świetne pióro i celujące przykłady, w tym przywołanie niechlubnej postaci z mrocznej przeszłości dziejów świata
z wyrazami szacunku stokolesny |
|
|
jazgdyni Witaj Izo!
Ja może troszkę nie na temat.
Czy wiesz, że w Polsce nie można dokonać wiarygodnej wyceny dzieł sztuki i przedmiotów historycznych? Istnieje jedna potężna mafia, która tym całym rynkiem manipuluje, a zwykły człowiek bez koneksji, nawet mając w domu Rembrandta, nie jest w stanie godziwie go sprzedać. Najpewniej zostanie oszukany i wmówi mu się, że to nędzna kopia z XIX wieku warta najwyżej 10 tyś zł. Tylko nieco lepiej jest z polskimi twórcami, ale i tu nie liczy się dzieło, tylko nazwisko autora. A marszandzi lansują trendy i mody dla nowobogackich w zależności od towaru, który mają w magazynie.
A wywieźć tego przysłowiowego Rembrandta z kraju też nie wolno.
Pozdrawiam |