Otrzymane komantarze

Do wpisu: Koniec kultury, łapy do góry
Data Autor
Witam Szanowną Panią, Komentarz będzie krótki. Oto marksizmu (kulturowego) skutki... Gratuluję kolejnego, niebanalnego felietonu. Jest Pani dla mnie wzorem felietonisty. Zazdroszczę Pani chyba ... wszystkiego. A najbardziej umiejętności zbalansowania subtelności z dosadnością. Sztuki dla wielu (i dla mnie) nieosiągalnej. Serdecznie pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za komentarze już wpisane i ewentualnie następne. Odpiszę w poniedziałek.
Czesław2
wpolityce.pl Uważam, że zlecenie na Europę przyszło spoza niej. Tzw rządy i opłacane jw marionetki są tylko rączka. Praca nad nowym światowym ładem trwa w najlepsze. Był okres w powojennej Europie, że ludzie zaczęli myśleć. Należało to zjawisko jak najszybciej zniszczyć. Jak to jest skuteczne, pokazuje niszczenie polskiej inteligencji w czasie wojny i po niej.
jazgdyni
Witaj Świadoma bezradność... Czy to nie jest nawet wbrew naturze?! Co z potrójnym F? Lecz teraz łatwiej zrozumieć, czemu taką nieopanowaną wściekłość budzą działania min. Macierewicza w organizowaniu obrony terytorialnej, oraz jakże chwalebny dzisiaj wśród młodych kult Żołnierzy Wyklętych. Mamy być potulni i pokorni. Czyli sterowalni. Lecz te socjotechniczne zabiegi źle przyjmują się w Polsce. Ćwierć wieku miał Michnik i jego lewacy, by wyhodować Nowego Polaka. Lecz w swej pysze i głupocie nie docenił naszej wrodzonej krnąbrności, przekory i zadziorności. Może, gdyby był Polakiem, to by to rozumiał. Dobrych parę lat dorosłego życia spędziłem wśród wyznawców Islamu. I niech ktoś mi zaprzeczy, że są to skończone tchórze, które tylko w licznej grupie potrafią napastować słabe kobiety. Wobec zdecydowanego oporu zawsze uciekają. A ulubiony atak to cios w plecy. Co ci idioci od nowego porządku świata chcieli osiągnąć?! Bo według ich scenariusza upadek i śmierć Europy była nie do uniknięcia. Serdeczności Janusz
Do wpisu: Pacta non servanda
Data Autor
wielkopolskizdzichu
"Przede wszystkim nie obowiązują nas cudze umowy" Proponuję to zadedykować mieszkańcom Lubuskiego, Pomorza Zachodniego i Dolnego Śląska, zachwyceni będą. 
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie Pana pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Aby ludzie szanowali prawo obdarzyło się prawników właściwie władzą absolutną. Wyrok jest wydawany niezależnie, wyroków nie wolno ( nie wypada) komentować, sędziowie mają immunitet chroniący ich osobiście przed prawem. Jeżeli sąd zdecyduje się oddać mieszkanie Nowaka Kowalskiemu Nowak musi się z tym pogodzić.Oczywiście są instancje odwoławcze ale jak funkcjonują wie każdy kto miał do czynienia z prawem.W USA sędziowie są wybieralni i to jest jakieś rozwiązanie. Niezależność sędziów jest fikcją, gdyż są zależni od układów nie koniecznie klarownych. Coś musi się zmienić inaczej praca w palestrze zamiast nobilitować będzie pogardzana, jak praca hycla.
Mikołaj Kwibuzda
Przed rewolucją francuską i wprowadzonymi przez nią zwyczajami prawnymi każdy kolejny władca - także w Polsce - zasiadłszy na tronie zatwierdzał przywileje i prawa wydane przez poprzedników - inaczej nie miały mocy. To dawało naturalną możliwość usunięcia jawnych krzywd, pomyłek, przywilejów uzyskanych pod wpływem doraźnych przewag itd. Niestety, w momencie, kiedy źródłem władzy przestał być Boży pomazaniec, a stał się lud ("ustami swych przedstawicieli", że odwołam się do starego dowcipu), ten wentyl bezpieczeństwa znikł. Niewykluczone, że tu właśnie można upatrywać źródła supremacji "szczegolnej kasty", która jest przecież zjawiskiem powszechnym, w Polsce tylko doprowadzonym do samoośmieszenia.
Pani Izabelo ,kocham Panią za proste wyjaśnienie spraw prostych bez pisania wielotomowych dzieł !Pozdrowienia.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak czy owak w cywilizowanym systemie prawnym nieważne są umowy zawarte pod przymusem i wykorzystujące słabość intelektualną jednej ze stron. Na przykład jeżeli gangster zmusił kogoś pod pistoletem do przepisania mu majątku nie uzyska pomocy prawa w realizacji tej umowy. Podobnie gdy ktoś wykorzysta osobę niedorozwiniętą lub chorą psychicznie. Nawet małżeństwo zawarte w kościele może zostać unieważnione gdy jedna ze stron nie jest poinformowana o chorobie psychicznej drugiej.O stopniu degrengolady polskiego systemu prawnego świadczy fakt, że jakikolwiek sąd honorował sprzedaż kamienicy za 50 złotych przez osobę  z demencją i że złodzieje odbierali taką kamienicę w majestacie prawa.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. Masz rację - czy obowiązują nas na przykład obietnice pani Kopacz? Nie przypisując jej nawet zlej woli, może po prostu zabrakło jej rozumu. Najlepszym przykładem zdrowego stosunku do umów jest Brexit. To jak rozwód sprawa przykra lecz się zdarza gdy związek nie wytrzymuje próby czasu i nie spełnia oczekiwań przynajmniej jednej ze stron.
michnikuremek
Co nas obchodzą umowy zawarte przy okrągłym stole pomiędzy komunistycznymi bandytami a ich agenturą? Dziwię się, że np.  taki mądry człowiek jak Stanisław Michalkiewicz uważa inaczej....
jazgdyni
Opierając się na greckim panta rhei wszystkie umowy są tworami tymczasowymi i wygasają, gdy zabraknie jednej ze stron umawiających się. Bzdurą jest oświadczanie, że ważna i wieczna jest jakakolwiek umowa, na przykład między Polską, a UE. To była umowa między UE reprezentowaną przez konkretnego komisarza i konkretny rząd sprawujący władzę. Były to umowy "w imieniu" Polski. Aby zachować ciągłość, umowa musi być odnawiana i renegocjowana. Takie są cywilizacyjne metody. Świństwem na przykład jest przenoszenie umownych zobowiązań zmarłej osoby na ewentualnych spadkobierców. Nawet umowę małżeńską można rozwiązać rozwodem. I wcale obie strony nie muszą się zgadzać. Umowy to elementy konkretnej cywilizacji i konkretnego społeczeństwa. We wielu krajach kupno konia jest zatwierdzone uściskiem dłoni. Ma taką samą moc, jak pięciostronnicowy akt notarialny. Poza tym istnieje skuteczność umowy. Co z tego, że jest, jak nie można jej wykonać. A tak na koniec - w co drugim tekście walczę o uznanie nadrzędności sprawiedliwości nad literą prawa. Póki nie będzie sprawiedliwie, to wszystkie prawa można o kant d. potłuc. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Pozostaje problem czy odebranie przywilejów jest karą w sensie prawnym. W zaprzyjaźnionej wsi nadjeziornej rolnicy przypomnieli sobie że w " pańskich " czasach ich rodziny miały serwituty dotyczące połowu ryb i wypasania bydła. Teraz chcieliby odzyskać swoje przywileje. Tymczasem tereny zostały dawno sprywatyzowane, dawni właściciele uciekli przed sowietami, gminy rozsprzedały ziemie po pegeerach, ryby łowi jakaś spółdzielnia rybacka i karty wydaje związek wędkarski. Przecież nie są w stanie cofnąć umów międzynarodowych a III RP nie jest zobowiązana wnikać w ich relacje z niemieckimi właścicielami. 
Izabela Brodacka Falzmann
Ja nie mówię o etykietkach ( choć faktycznie są one obrotowe, czyli przydatne dla obu stron jako chwyt erystyczny ) lecz o faktach. Spróbuję szerzej się wytłumaczyć w następnym tekście. Zawsze o przywileje, władzę czy pieniądze toczy się walka. Mój opis to próba zgrubnej systematyki. To trochę tak jak świat przyrody dzielimy z grubsza na świat  organizmów żywych i świat nieożywiony. Potem na organizmy roślinne i zwierzęce. Potrzebne są ścisłe  definicje ale i tak część organizmów wymyka się tej systematyce.
Izabela Brodacka Falzmann
Jeżeli siadamy do gry powinniśmy przynajmniej w przybliżeniu znać jej reguły. Jeżeli chcemy grać  w brydża sportowego nie siadajmy do stolika z pokerzystami. Jeżeli decydujemy się na pokera nie jest miło gdy przekonamy się, że zgodziliśmy się na grę w salonowca i to my obrywamy nie wiedząc w dodatku kto nas bije. Wydaje mi się, że duża część opozycji nie wiedziała co robi siadając do kanciastego stołu niesłusznie zwanego okrągłym. Przede wszystkim nie wiedziała, że karty zostały rozdane pod stołem  i że część ich drużyny faktycznie gra po stronie przeciwnika.
Jabe
Jest coś takiego jak Komisja Trójstronna (obecnie jakoś przepudrowana). Celem tego wynalazku jest „prowadzenie dialogu społecznego”. Rządy bardzo chętnie powołują się na wyniki takiego „dialogu”. Pracownicy bądź pracodawcy dowiadują się z telewizora, że się na coś zgodzili. Doszło do zawarcia porozumienia i morda w kubeł. A przecież, o tym, kto kogo reprezentuje decyduje rząd, nie rzekomo reprezentowani. Jednak istnienie tego potworka nie jest kwestionowane (przynajmniej partie wysokoprocentowe nie kwestionują). Z okrągłym stołem było tak samo – dawał legitymizację i służył do uciszania. Nie było przy nim miejsca dla tych, którzy chcieliby pozory kwestionować. Co do reprywatyzacji, to na inną niż w ich wydaniu się nie zanosi. Nie przeprowadzono sprawy jak należy i nie ma takiego planu. Sytuacja reprywatyzacji jest lustrzanym odbiciem sprawy lustracji. Jedynie wówczas słusznemu środowisku Gazety Wyborczej podobała się lustracja, pod warunkiem, że nie będzie „dzika”. Tak się jednak składało, że każda zaproponowana była dzika. Bezwzględna walka polityczna nie jest, Łaskawa Pani, pomiędzy potomkami akowców, a potomkami ubeków. Owszem, chodzi o przywileje, o pieniądze, o władzę. A etykietki są tylko środkiem użytym w walce o wpływy.
Kazimierz Koziorowski
negocjacje potencjalnych ofiar z bandytami prowadza do tego ze bandyta wygrywa. bandyta bedzie rozglaszal ze wg prawa nie jest przestepca(bandyta) ale to wlasnie jego gang ustalil reguly gry zwane w bantustanie prawem i zatrudnil swoich ochroniarzy do jego egzekwowania. krotko mowiac ucziwy gracz nie wygra z szulerem ale zeby go zniszczyc nie musi z nim zasiadac do stolu gry 
Do wpisu: Paździerz i popelina
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Nie znam stosunków w Krakowie. Miałam raczej na myśli warszawską komunę, która zainstalowała się w pobliżu komendy na Wita Stwosza i na stopa wybrała się do Dusznik w sile 60 osób i w dodatku wojskowymi ciężarówkami  dokładnie w dniu inwazji sowieckich wojsk na Czechosłowację.
lala
że też Pani chciało się przypominać młodość marszałka Terleckiego (zwanego w tzw. hipisowskim Krakowie Psem)
wielkopolskizdzichu
Oczywiście, że nie byli idiotami wszak efekty ich pracy nie tylko w LWP, widać na Naszych Blogach. Między innymi  w postaci twórczości Pani Izabeli. Zaliczanie wszystkiego co niezrozumiałe do lewactwa, ocenianie na podstawie wyrywkowych i skąpych obserwacji, zawierzanie plotkom, podatność na manipulacje, zawierzenie tzw Mężom Stanu to efekt długotrwałego pozostawiania pod wpływem mediów komunistycznych. Zmieniła się co prawda moda, ale  sposób percepcji świata przez mieniących się Prawdziwymi Polakami nie różni się od komunistycznych standardów.  
Valdi
"Pokazywano go w kinach garnizonowych, by zbudować pogardę wśród zdrowej tkanki ludu dla zgniłych ideologi." To pewno stąd wzięły się rzesze entuzjastów filmu. Masz kolego umysł jak nienaostrzona brzytwa. Uprzedzam twoją lekkośc riposty: nie wszyscy politrucy byli skończonymi idiotami.
Przyganial kociol garnkowi. Narkomanii a nie "narkomani". To tak na koniec mojego rozczarowania Panem.
Es
Marne toto jest jakieś.Koledzy Ździcha od "art for art" potrafią całą księgę wypocić,po obejrzeniu jednej plamy napaćkanej na płótnie( Ździchu może słusznie,a jakże, zauważyć,że najważniejsze jest kto napaćkał i na przykład w proteście przecw czemu lub komu),a całe reflaksje Ździcha po dwugodzinnym filmie ,sławnego na cały świat mistrza,to że to było tak dla jaj i żeby trochę ludzi po planie poprzeganiać.TO marne mi się jakieś takie wydaje,ale mnie też pewnie-według Ździcha- komuna pod czerepem namieszała:)
Es
I to już wszystko?Tylko tyle?Naprawdę poczułem rozczarowanie