Otrzymane komantarze

Do wpisu: Walka o swoje
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Manipulowanie planami zagospodarowania przestrzennego to źródło dochodów krewnych i znajomych królika. Na przykład działka przeznaczona na zieleń okazuje się być przeznaczona pod zabudowę wysoką czyli staje się przydatna dla deweloperów i jej cena rośnie.  Cała sztuka polega na tym żeby kupić z przeznaczeniem na zieleń a sprzedać po zmianie planu.
Izabela Brodacka Falzmann
Gdy pracowałam w " Ładnym domu" mieliśmy setki takich interwencji. Na przykład sąsiad zbudowanego na odludziu prywatnego domu zaczął prowadzić agencję towarzyską popularną wśród kierowców tirów pod przykrywką hotelu i restauracji. Całe noce trwały awantury pijanych kierowców z paniami zatrudnionymi formalnie jako kelnerki , co chwila podjeżdżała kolejna ciężarówka. Na szczęście sąsiadów  w hotelu handlowano narkotykami i kogoś wreszcie zamordowano. Właściciele poszli siedzieć i przedsięwzięcie upadło. Gdyby było legalne sąsiedzi musieliby się wynieść. Nie wytrzymaliby takiego życia.
Kazimierz Koziorowski
plany zagospodarowania mozna zmieniac albo wprowadzac odstepstwa roznym sztuczkami. jezeli planuje sie inwestycje to koniecznie trzeba zapoznac sie rozmieszczeniem domow miejscowych radnych i dodatkowo zasiegnac jezyka wsrod autochtonow 
Anonymous
To fragment większej całości. Nadużywa się rolę państwa jako formę życia społecznego, która rzekomo zajmować się ma wszelkimi jego przejawami. Kończy się na tym, że państwo nie wywiązuje się z tych obowiązków, którymi rzeczywiście ma się zajmować jak planowaniem szlaków komunikacyjnych. Instytucje państwa żyją swoim życiem, a jak przyjdzie co do czego to nie żadne interesy społeczne tylko partykularne. Odwrotnie niż w agitacji przeciwko liberalizmowi i indywidualizmowi. Państwo zajmuje się podjazdem na podwórko z polnej drogi i samym podwórkiem ale zaplanowanie wyjazdów z Krakowa w kierunkach niezmiennych od setek i tysięcy lat przekracza możliwości. Potrzeby samorządów i mieszkańców są rozbieżne. Samorządy zainteresowane są wydawaniem jak największych pieniędzy, czyli np. z podatku od nieruchomości od bazy transportowej. Mieszkańcom eskalowanie budżetu gminy nie jest potrzebne. Osobną kwestią jest jak wyglądają drogi na planowanych osiedlach. Wystarczy porównać z filmami z USA jak tam wygląda droga osiedlowa. U nas z góry planuje się slumsy, w których nie ma miejsca na normalną jazdę i parkowanie za to utrudnia się je różnymi szykanami. To samo w skali makro z budżetem. Mali, ideologicznie uwarunkowani,interesowni ludzie narzucają innym czyjąś wolę.
NASZ_HENRY
Z Panattoni można wygrać. Mieszkańcy Piastowa i Pruszkowa sobie poradzili jak im władze lokalne chciały obwodnice przez środek miasta poprowadzić. Tutaj jest instrukcja obsługi: obwodnicapiastowa.pl Trzeba na początek stowarzyszenie powołać .....A w ogóle to trzeba uważać na kogo się głosuje w wyborach.☺  
Jabe
Czyli ogromne centra powinny powstawać ale nie tam, gdzie my. Ciekawe, czemu dróg lokalnych nie można przystosować, zwłaszcza jeśli będą pieniądze. Szkoda, że nie budują elektrowni nuklearnej. Byłby prąd zamiast ciężarówek.
wielkopolskizdzichu
"Podobnego zwycięstwa życzę mieszkańcom Zamienia." A ja zdrowia życzę. Pod  Poznaniem jest parę ładnych miejscówek na  budowę osiedli z bardzo tanimi działkami, z mediami i łatwym transportem do miasta. Rzecz w tym, że w pobliżu wojskowego lotniska Krzesiny. Nabywcy działek na przełomie lat 80 - 90' byli pewni że będzie to oaza ciszy i spokoju. Poskręcane z zapasowych części Migi 21, częściej stały na kołkach niż wznosiły się w powietrze. Dopiero po nabyciu przez Polskę F - 16, osiadłym w swych domkach mieszkańcom otwarły się uszy i oczy, potem opadły szczęki jak w pobliskim lesie wybudowano bomboskład i  po sąsiedztwie zaczęto stawiać potężne wieże do linii wysokiego napięcia. linii przesyłu międzynarodowego.   Jest jakiś powód, dla którego gmina sprzedaje działki po  atrakcyjnej cenie, znacznie mniejszej niż w podobnej pięknej okolicy w leśnej otulinie. Jak ktoś stawia dom, a nie chce mu się sprawdzić planu zagospodarowania przestrzennego, to ponosi tego koszty w postaci późniejszych niedogodności.
Do wpisu: Ekologia
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
potezne sily, pewnie architekci NWO, nie pozniej niz w latach 80 juz wiedzialy ze eko trzeba przejac bo to nie tylko biznes ale klucz do sterowania globalnego. tych nielicznych eko ideowcow-szaraczkow mozna bylo latwo i tanio zneutralizowac, nastepnie cala mase oszolomow kupic, kolejne pokolenie odpowiednio wyedukowac i mamy to co mamy. czlowiek zaczyna byc postrzegany jako szkodnik a jezeli ktos uwaza inaczej to lepiej zeby tego publicznie nie artykulowal   
jazgdyni
No niestety, żaden klucz do pańskiej głowy nie pasuje. Kiedyś się pan czegoś nauczył, gdy wszystko było fajne i dynamicznie liniowe, tak po newtonowsku, a czego pan nie wiedział, to własnym nosem wyniuchał, a świat się zmienił. a wraz z nim nauka. Poza tym nie mam bladego pojęcia, co w polskich szkołach uczą o meteorologii. Nie widzę w tej dziedzinie żadnych polskich osiągnięć, więc czym się tu interesować. Pozdrawiam starą szkołę z epoki liczydeł.
wielkopolskizdzichu
Wprzódy bardzo przepraszam, że pisałem tylko o punktach od 1 do 4. Moja pomyłka, jesteś Pan bardziej płodny było ich od 1 do 5. Wracając do Czarnobyla i tego Pańskiego tekstu :  Kiedyś się pan czegoś nauczył, gdy wszystko było fajne i dynamicznie liniowe, tak po newtonowsku, a czego pan nie wiedział, to własnym nosem wyniuchał, a świat się zmienił. a wraz z nim nauka.  Spróbuję wykorzystując liczydło czyli podstawową wiedzę i kolokwialny język - innym nie władam - wytłumaczyć przyczynę małego skażenia pobliskiej Polski i większego odległych, w dodatku wzajemnie przeciwległych terenów Szwecji i Węgier. Nie ukrywał. Będę  teoretyzował jeśli chodzi o uwarunkowania  meteorologiczne , dlatego że  nie chce mi się ściągać  map meteorologicznych z tamtych dni, danych z stacji i co jest w  tych rozważaniach bardzo istotne,  rozkładu ciśnień na  różnych wysokościach. Nie będę też posługiwać się danymi jakie frakcje o jakiej temperaturze i jakim stopniu radioaktywności wyzwalane były w czasie katastrofy. Zaczynam. 1. Jeśli postawimy maszt o profilu  zniekształcającym w stopniu minimalnym kierunek oraz siłę wiatru i co parę metrów umieścimy wskaźnik kierunku i prędkości wiatru to dowiemy się, iż  nawet w przyziemnej warstwie im wyżej, tym silniejszy jest wiatr, i zmienia się jego kierunek, ot zwykły wpływ tarcia. Opisałem to co dzieje się w warstwie przyziemnej, wyżej na granicy troposfery  odgrywają rolę znacznie większe siły związane choćby z termiką. Punkt 1. Kierunek i siła wiatru nie jest taka sama na różnych wysokościach. 2. Katastrofa nie działa się w ułamku sekundy, a nawet gdyby tak było, to uwolnione gazy mają różną temperaturę i gęstość, Temperatura i gęstość ma wpływ na szybkość ruchów pionowych vide rozwój Cumulonimbusa frontalnego w masach powietrza o wyraźnie zaznaczonych bliskich pionu, powierzchni styku tych mas i różnicach fizycznych z naciskiem na różną temperaturę i wilgotność. Punkt 2. Prędkość wznoszenia gazów nie jest taka sama. Jeśli połączymy fakty z punktu 1,  z faktami z punktu 2, jasnych staje się, iż  większe skażenie terenów odległych od miejsca katastrofy niż Polski, nie jest czymś  dziwnym.  Toż proste procesy fizyczne w połączeniu z czasem i dynamiką mas powietrza o tym zadecydowały.
jazgdyni
No niestety, żaden klucz do pańskiej głowy nie pasuje. Kiedyś się pan czegoś nauczył, gdy wszystko było fajne i dynamicznie liniowe, tak po newtonowsku, a czego pan nie wiedział, to własnym nosem wyniuchał, a świat się zmienił. a wraz z nim nauka. Poza tym nie mam bladego pojęcia, co w polskich szkołach uczą o meteorologii. Nie widzę w tej dziedzinie żadnych polskich osiągnięć, więc czym się tu interesować. Pozdrawiam starą szkołę z epoki liczydeł.
wielkopolskizdzichu
Pan Marynarz za wszelką cenę stara się udowodnić, iż na wakacje zamiast szukać fajnego miejsca gdzie trawa zielona i woda czysta, jedzie na przykład do polickich zakładów azotowych i tam mile spędza czas po zawietrznej. Wszystkie punkty od 1 do 4 wykazują iście pisowskie podejście do tematu. Przecież żadna precesja, ani obszar wyżu arktycznego, żadna teoria chaosu nie jest wstanie podważyć tego, że normalny człowiek nie spędza czasu wakacji przy zakładach koksowniczych, petrochemicznych, cementowni, lub elektrociepłowni. Poza tym żadne zjawiska globalne, na które nie mamy wpływu nie mogą usprawiedliwić braku działania tam gdzie działanie podjąć można i należy. Choćby ostatnie 30 dni udowadnia moją tezę, iż Pan Marynarz przespał zajęcia z meteo. Wszystkie niże, które znalazły się nad Polską przeszły właśnie torem IVa. Nie jest to wymysł wikipedii, Rysunek na który się powołałem, jest jednym z podstawowych rysunków używanych od wielu lat, w nauczaniu meteorologi we wszystkich krajach europejskich i to na długo nim usłyszano o ekologi. Te niże ściągały nad Polskę od czasu rewolucji przemysłowej - aż do momentu gdy wyprowadzono część produkcji najbardziej smrodliwą do III świata, po części do Polski, a to co zostało wyposażono w filtry i zmieniono sposoby  produkcji na mniej smrodliwe - cały europejski syf fabryczny, który spadał na nasze głowy dlatego że nad Polską ścierają się pochodzące z prawie całej Europy masy z  powietrza o różnej temperaturze, co prowadzi do powstawania deszczy, zawierających tenże syf. Po to się opowiada non stop o CO2 by odwrócić uwagę od całej masy innych ubocznych produktów działalności człowieka. Żeby to zrozumieć wystarczy pojechać do Greifswaldu w Niemczech gdzie znajduje się spora stocznia produkująca jachty zwące się Hansa i zaciągnąć się na terenie fabryki powietrzem, po czym to samo zrobić na terenie stoczni w Olecku. Różnica jaką poczujemy nie ma nic wspólnego z zawartością punktów od 1 do 4, którymi to uraczył nas Pan Marynarz.  
jazgdyni
1. Proszę się podszkolić z matematyki chaosu, gdzie w tym wypadku klimat jest atraktorem, a stan pogody w danym obszarze wynikiem szczególnym w polu prawdopodobieństwa. 2. Proszę się zastanowić nad wpływem przemieszczania się wyżu stacjonarnego bieguna północnego. 3. A co pan powie o cyklach aktywności słonecznych? O roli plam na słońcu (raport NASA). Słyszał pan o minimum Maundera [ esrl.noaa.gov ]? 4. Chce pan dobrze wytłumaczyć, dlaczego Czarnobyl mniej skaził Polskę, niż na przykład Węgry, choć skażenie poszło na Skandynawię. Jak to się ma do pańskich teorii? 5.  A może pan coś wie o pracach Mikołaja Scafetty? Proszę mi nie wrzucać wiedzy z Wikipedii. To są źródła drugo i trzeciorzędne. Trzeba sobie zadać więcej trudu. Niezbędna prognoza trzydniowa na konkretną milę kwadratową Morza, każdorazowo kosztowała nas 400 GBP płatne Met Office-GOV.UK. Więc z pogodą mieliśmy sporo do czynienia. Ps. Co ma PIS do pogody?
wielkopolskizdzichu
Co by nie wchodzić w jakieś głębsze rozważania. Od setek lat na wpływ pogodę w Polsce, co oznacza również wpływ na skład chemiczny powietrza i deszczów mają niże przemieszczające się po torze oznaczonym symbolem IVb na tej mapce pl.wikipedia.org. Prawdopodobnie przespałeś, Panie Marynarzu zajęcia z meteo na poziomie podstawowym. Wszak sam przebieg mas powietrza zasysanych do środka centrum sugeruje iż kumuluje się tam cała produkcja z kominów Europy, która po zetknięciu się z zimniejszymi masami znad Rosji spada nam na głowy. Co tam fizyka, olać meteo liczy się ideologia rodem z PiS.
Dark Regis
Na sto procent jest naturalny, bo nie zawiera w sobie wstawek z plastiku i małych kółek zębatych. ;)
Anonymous
Wiadomość dnia: Koronawirus jest ekologiczny a nie laboratoryjny jak chcą spiskowe teorie. Skąd wiemy? Bo tak powiedziały zwołane "autorytety naukowe". Międzynarodowe oczywiście jak te od CO2. Długo trzeba było czekać na ostateczne potwierdzenie, ale już mamy po tym dementi. niezalezna.pl
nonparel
W pełni popieram Pani wpis. Tak się składa, że byłem zmuszony poznać bliżej kilka osób uważanych za guru polskiej ekologii. Są nieuczciwi, pazerni, bezwzględni i zakłamani. Najlepiej obchodzić takich szerokim łukiem. Dla przyrody działalność takich indywiduów jest w największym stopniu szkodliwa. Tylko, że oni mają to gdzieś.
Anonymous
Blocked-leming zauważył to co mnie tylko chodziło po głowie ale nie wiedziałem, w którym kościele dzwoni. salon24.pl Wiemy jak wygląda Hołownia, a tak wygląda laleczka Chucky: naekranie.pl Korelacja przypadkowa czy kościół jakiejś sekty?
Dark Regis
Nie, nie dziwię się. Edukacja współczesna to dno, więc ktoś łebski dopatrzył się zgrabnej nowej metody manipulacji w skali globalnej - manipulacji wielkimi bazami danych. Po prostu wiem jak to działa, gdy dziecko przychodzi ze szkoły podstawowej i zaczyna bredzić coś z miną nieomylnego mentora, bo "pani w szkole mówiła". Zresztą proszę sobie sprawdzić to samemu, zadając ludziom pytanie np. "Jaka siła grawitacji działa w połowie promienia Ziemi, a jaka w środku?" Gwarantuję, że zostanie przedstawiona "wiedza" z kategorii "a pani w szkole mówiła". albo "pan profesor na wykładzie mówił", itp. Zero samodzielnego myślenia. Masowe formatowanie ludzkości pod wybraną szczególną metodę lub inaczej schemat ekstrakcji wiedzy z danych, co najczęściej tworzy różne dziwne artefakty w świadomości tych mas. Przecież styl życia "eko-", "libero-" lub "pedro-" oraz "poprawność polityczna" jest właśnie tym czymś. Raptem okazało się, że idea przemycona wraz z pojęciem memu i memetykę nie działa, bo to i siamto. Jak nie działa, jak działa i widać to na własne oczy? Może po prostu tylko nie powinno być widoczne, czyli być niedostępne dla masowo formatowanej percepcji każdego byle pariasa? ;))
jazgdyni
Ośmieszasz się pacanie. Klimatolog 8-)))))))))))))))))))))
jazgdyni
Dziwisz się Imci?
Silentium Universi
Mam wrażenie, że osiągane są tu dwa cele równocześnie: 1. Niszczenie "nieekologicznej" konkurencji 2. Zdjęcie barier z wielkich firm przez kompromitację ekologii No i już można spokojnie mieć zyski
Dark Regis
W kwestii ociepleń, korelacji, ekologii, rozmaitych sensacji medycznych, używkowych oraz żywnościowych i tych spraw, mam dla Autorki wyjątkowy smaczek :) Datamorgana – miraże w wielkich bazach danych, Michał Eckstein: youtube.com
jazgdyni
Wiesz, żeby to było tylko tyle. Zainteresowany jest wielki biznes. Dobrze widzimy jak to jest, gdy sektor farmaceutyczno medyczny zniszczył przemysł tytoniowy, z wielkim Philipem Morrisem na czele. Niemcy jak to oni fanatycy, podniecili się farmami wiatrowymi, a jak oszacowali efektywność i zyzkowność, to zaczęli stare i liche wiatraki upychać w Polsce. Byłem razem z byłym kapitanem Rainbow Warrior i to co opowiadał o zleceniach jakie im wyznaczano, to włos się jeży. A my, RP, jakoś zablokowaliśmy (na razie tymczasowo) Nordstream 2 i puszczamy swoją rurę z Norwegii i nagle gaz już nie jest czystym paliwem i też trzeba go zwalczać. To wszystko jedna wielka ściema.
xena2012
W ekologizmie ( termin słusznie wprowadzony) chodzi wyłacznie o pieniądze które można wydusić ze społeczeństwa pod pozorem miłości do przyrody.Nawet najbardziej nawiedzeni i sfanatyzowani ekologiści o tym wiedzą i potrafią liczyć.Trudno jest z nimi dyskutować ponieważ ich wiedza na temat natury jest na ogół znikoma,za to zadęcie i chęć zaistnienia wielkie.Społeczeństwo wkrótce zobojętnieje na ich bezsensowne akcje,wieszanie sie na drzewach,blokowanie czy rozbieranie się publiczne głupkowatych celebrytek.Wtedy nikt nie pmoże choremu zwierzęciu ,nie przytuli bezdomnego psa,nie wesprze schroniska ,działalnośc ekologistów bo nie ekologów przyniesie ze sobą tylko znieczulicę.