Otrzymane komantarze

Do wpisu: Mobbing w szkole
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
@ SilentiumUniversi To prawda, to sprawa w jakimś sensie pokoleniowa. Pamiętam, że w czasach mojej szkoły podstawowej, za ponurych komunistycznych czasów chłopcy bili się ale honorowo. Gdy jeden z nich na przykład krwawił z nosa pozostali mówili, "ma dosyć, koniec zabawy"  Obecnie biją się nawet dziewczęta i to w zajadły sposób. W liceum w którym uczyłam był otyły rudy chłopiec. Koledzy dokuczali mu w na pozór niewinny lecz bolesny dla niego sposób. Kiedyś wsadzili go na szafę przed moją lekcją. Wściekła kazałam natychmiast go zdjąć. oczywiści go upuścili niby niechcący. Przyszedł do mnie ojciec negocjować oceny. Powiedziałam ojcu, że wstawiam chłopcu z góry dostateczny do dziennika żeby się uspokoił i szczerze poradziłam, żeby natychmiast przeniósł go do innej szkoły. " Czy pan nie rozumie, że oni go tutaj wykończą?" zapytałam. Ujęty troską ojciec zabrał go do innej, może gorszej szkoły gdzi podobno znalazł swoje miejsce. Teraz byłoby gorzej. Oprawcy nagraliby filmik przedstawiający rudego płaczącego na szafie i ten filmik poszedłby za chłopakiem. Mobbing dotyczy również (czy przede wszystkim)  świata dorosłych. Pamiętam pracę na temat mobbingu w której opisany był przypadek kobiety, którą koleżanki z pracy omal nie doprowadziły do samobójstwa. Gdy wchodziła do pokoju pędziły otwierać okna. Trudno komuś udowodnić złe intencje otwierania okna. Podam bardziej osobisty przykład. Pewna sąsiadka za każdym razem gdy wchodziłam do sklepu warzywnego mówiła:" oj znowu się przytyło". Nie reagowałam. Wreszcie rozjuszony sprzedawca warzywnika wystąpił w mojej obronie mówiąc; " Spójrz do lustra stara wywłoko". . Nie jestem zbyt przewrażliwiona na punkcie wyglądu więc miałam to wszysko w nosie lecz intencje sąsiadki były wypisz wymaluj jak z książki Berne'a 
Marek Michalski
@Izabela Teraz mamy dwie przedszkolanki, które robią pociąg na rozbieżnych torach. Wśród przedszkolaków aktywiści powinność służby swej rozumieją.
EsaurGappa
Na przestrzeni wielu lat spostrzegłem że to co najbardziej działa destrukcyjnie na dzieci i młodzież to ich samotność.Jest ona niczym choroba duszy,która odbiera dzieciom szansę na dobre dzieciństwo.Samotność ta jest wynikiem egoizmu rodziców,ich nieumiejętnością radzenia sobie w sytuacjach najistotniejszych w oczach dziecka,relacji kobieta mężczyzna i rodzic vs system.Jak bardzo ważne jest dla dziecka by czuło że jest kochane i że jest owocem miłości nie trzeba chyba nikogo uświadamiać.Współczesna szkoła niestety jest takim samym wyścigiem szczurów w jakim uczestniczą dorośli,dla których nadrzędnym celem jest zdobycie pieniędzy i lepszej pozycji w hierarchii stada. Ta choroba samotnośći i dotyka tak samo dzieciaki na czele wyścigu jak i na jego końcu,w obu przypadkach dziecko po prostu chce się przytulić do mamy i tat ,a nie naśladować któregoś z nich.
Silentium Universi
Odkąd ukończyłem szkoły w Polsce nie napotykałem na takie zachowania. U nas zwycięzca dostałby brawa i na tym by się skończyło. Może nasze pokolenie miało lepszą kindersztubę?
Izabela Brodacka Falzmann
@ SilentiumUniversi To nie jest import. Znęcanie się nad słabszymi to zjawisko ponadczasowe i niezależne od kultury i środowiska. Pojawia się spontanicznie w przedszkolu i na podwórku. Dzieci nie chcą się z kimś bawić. Żadne argumenty do nich nie trafiają. Ćwiczą w ten sposób reguły dorosłego życia społecznego. Berne opisuje gry charakterystyczne dla stosunków w Ameryce w latach gdy powstała książka. Na przykład gra którą nazywa " pończoszka". Otóż kobieta w barze poprawia sobie szwy na nylonach odsłaniając wysoko nogi. Obecny w barze facet odbiera to jako zaproszenie erotyczne. Kobieta policzkuje go i publicznie upokarza. Jeżeli nie zareaguje na sygnał nawymyśla mu od eunuchów ku radości gawiedzi. Jeżli wyjdzie z baru będzie krzyczała, że boi się kobiet więc zapewne jest pedałem. Facet jest na przegranej pozycji od samego początku. Berne zadaje pytanie dlaczego kobieta nie czerpie satysfakcji z seksu jeżeli ma na seks ochotę, albo z rozmowy jeżeli woli sobie pogadać. Dlaczego nie umie czerpać radości z samego życia? Dlaczego żeby poczuć się dobrze musi sprawić że ktoś poczuje się źle.? Berne nazywa to neurozą. Oczywiście gry i zabawy zmieniają swoją formę. Nikt obecnie nie nosi nylonów ze szwem, to było charakterystyczne dla lat 50= tych. Inna gra opisywana przez autora. Gość wyciera sobie buty twoją kotarą. Jeżeli zrobisz awanturę wychodzisz na małostkowego i niegościnnego. Jezeli nie zareagujesz będzie eskalował prowokacje. Bawi go twoja bezradność i zmieszanie. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ Lech Makowiecki  Jak zwykle dziękuję za polecenia i serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Jan 1797 Transformacja oznaczała likwidację przemysłu, wyprzedaż za grosze majątku narodowego, uwłaszczenie komunistycznej nomenklatury. i rojenia o nowym wspaniałym świecie ,którym my władamy. Dlaczego nie zrealizowano koncepcji bonu oświatowego? Dlaczego najbardziej znienawidzona dla lewactwa jest klasa średnia? Dlaczego reprywatyzacja równała się rabunkowi? Trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć na te pytania.
Silentium Universi
Czy to nie import anglosaskich zwyczajów (z sowieckimi uzupełnieniami)? Oprócz Helloween i Walentynek? Jedną z dwóch najstraszniejszych sytuacji podczas mojej tygodniowej bytności na południu USA była reakcja tłumu wobec przegranych w zabawie sportowej. Nie był to żaden motłoch, ale dobrze wykształceni członkowie klasy średniej w różnym wieku. Niemal każdy film pokazuje sceny znęcania się nad uczniami w szkołach bez żadnej reakcji wychowawców 
Izabela Brodacka Falzmann
@ Marek Michalski Tutaj mobbing uprawia pani przedszkolanka. A swoją drogą aktywiści mają swoją satysfakcję. I o tym właśnie piszę. o satysfakcji o satysfakcji czerpanej z upokarzania bliźniego.
Lech Makowiecki
Pani Izabelo. Proces wychowania zaczyna się w domu. Problem pojawia się wtedy, gdy wychowani na Jurku Owsiaku i Kubie Wojewódzkim rodzice sami wymagają reedukacji... Z tomiku "Pro publico bono" (2012r, jak ten czas leci) polecam:     ODA DO NOWOCZESNEGO RODZICA... Chciałbyś grzeczne mieć dzieci –  cudne pacholęta, Co starszych uszanują nie tylko od święta. Co słów nie mówią brzydkich. Nie szkodzą nikomu. Ze szkoły same szóstki przynoszą do domu. Staruszkę przeprowadzą na pasach przez drogę. Zimą ptaszki dokarmią. Fair play grają w nogę. Pochylą się nad rannym pieskiem (albo kotkiem) I łapkę mu opatrzą. Och! Jakież to słodkie... Co nie zwędzą ukradkiem czegoś nie swojego, Lecz z serca obdarują w potrzebie bliźniego, Bo w praktyce stosują prawa Dekalogu... (Wszak wszystko, co w nas dobre dane jest od Boga). Tato! Mamo! Masz tutaj skarb jak szczere złoto; Czemu go w łapy dajesz  medialnym idiotom?! Różnym błaznom i głupkom, celebryckim szujom, Feministkom, trans-gejom, pokemonom w rui? Zamiast z dziećmi rozmawiać –  co dzień, rok po roku, Fundujesz im play station. Sobie – święty spokój. A potem – na Krakowskim – dziwisz się z ukrycia: „Skąd tylu Hunów w mieście? Gdzie są ich rodzice? Kto tak podle wychował dzieci internetu?” Nikt! Jedno hasło winne. Brzmi: „Róbta, co chceta”... Jak to wszystko odkręcić, gdy znikąd pomocy? Trwa MEN-talna demolka, rozum wciąż w odwrocie...   Może banner wywiesić (w czerwieni i bieli): Młodzieży! Zmądrzej sama! Na „starych” już nie licz... PS Polecam widowisko muzyczne NAUKA O MIŁOŚCI, ODWADZE I KRZYŻU, wg mojego scenariusza i z moimi balladami. Spektakl ten wystawiany był z okazji 40. rocznicy strajku młodzieży szkolnej w w obronie krzyża w Miiętnem (1984r). To była fantastycznie wychowana, ideowa młodzież... I bardzo solidarna; w strajku wzięli nawet udział synowie czerwonych kacyków... :) NAUKA O MIŁOŚCI, ODWADZE I KRZYŻU youtube.com
Jan1797
"Transformację ustrojową naiwni solidarnościowcy uważali za swoje zwycięstwo nie rozumiejąc, że zostali sprzedani przez tych, którzy dogadali się z komuną tak, aby żadnemu komunistycznemu zbrodniarzowi włos nie spadł z głowy i żeby komunistyczni aparatczycy, nawróceni błyskawicznie na liberalizm," @Autor, Ależ skąd, zwycięstwem była zmiana warunków obrony interesów i rozwoju Polski. Z sytuacji beznadziejnej, w której odsetek od odsetek nie spłacano, a przysłowiowe kości były na kartki, na taką, w której można uniknąć katastrofy. Czyli wyborcy w następstwie pierwotnego sukcesu mogli korzystnie zmienić państwo. Oczywiście tak czy siak, kłania się nie mobbing, a świadomość społeczna (w tym moja) z koszem bezmyślności na głowie większości. Podobnie jak sytuacja w ostatnich tygodniach.  
Marek Michalski
Właśnie dotychczasowy prymus został skarcony i aktywiści cieszą się że mogą mu dokopać. Jak to w przedszkolu youtube.com
Do wpisu: Krzywa rozkładu normalnego a trzeci etap rozwoju polityków
Data Autor
tricolour
Kolejnym razem gdy będę chciał być sarkastyczny, to uprzedzę, że od teraz, do odwołania, to będzie sarkazm, nie śmiertelna powaga forumowa.  Ok?
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour (21.17) To wszystko prawda. Lecz tego nie dotyczy rozkład normalny. Rozkład normalny to krzywa statystyczna dotycząca liczb a nie ważności życia rodzinnego. Liczb związanych z populacją. Tułów zajmuje centralne miejsce w organizmie. Jedyna cecha wspólna tego stwierdzenia z rozkładem normalnym to użycie słowa "centralne". Jak to mówi lud: " ja o zębie - Pan o dębie "
tricolour
Wejdź, to się przekonasz przy wychodzeniu.
smieciu
Udało mu się skutecznie prześladować ciężko chorego człowieka oraz wsadzić do więzienia niewinnego księdza i dwie niewinne kobiety. No właśnie. Oto cały efekt rozliczeń z poprzednią władzą.  Wygląda na to że Tusk jest impotentem! Podczas kiedy wielu tu od dawna widziało w nim demona. Kolejny mit pisowski właśnie przepada na oczach ale ludzie wciąż się trzymają starych bajeczek. Teraz najwyraźniej stworzą taką: Tusk to agencik, nic nie może głupawa marionetka. Ale PiS! Ten mógł! 15 lat głosił że PeOwcy to złodzieje i zdrajcy. Sam Tusk przez ostatnie lata miał stały kącik w pisowskiej TV przypominający ile to zła uczyniła jego władza. Dlatego wsadzał PiS PeOwców do mamra. Całymi stadami! Impotentem PiS nie był! Samodzielną politykę prowadził. Wewnętrzną. I zewnętrzną! Wielki PiSie wróć! :)
wielkopolskizdzichu
"Ależ ja bardzo chętnie czytam Pani teksty " I ja. To doprawdy zabawna lektura. Całkiem niedawno Pani Izabela sowimi argumentami rodem z Stumilowego lasu udowadniała że do rozwoju ziemskiej flory niezbędne jest spalanie kopalin przez człowieka.
Tomaszek
A jak z tym wyłażeniem ? Fajno ?
tricolour
@izabela Ależ ja bardzo chętnie czytam Pani teksty i to, o czym piszę czyli o tendencyjności, widzę nagminnie. W tym sensie, że Pani uporczywie unika krytyki swojej partii. Taka partia bez krytyki degeneruje się w każdym obszarze, bo nie ma żadnego ujemnego sprzężenia zwrotnego.  No i zabawnie wyszło z tym tułowiem, bo oczywiste jest, że tułów musi zajmować centralne miejsce w organizmie ze względu na jego funkcje. Każde inne jego umiejscowienie ewolucja poprawi w dwadzieścia pokoleń, dziewiętnaście poświęcając w imię nauki. Obiad też jest ważniejszy od kolacji... przy obiedzie rodzina omawia swoje sprawy.
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour (12.06) Rozkładowi Gaussa podlegają populacje. Nie ma sensu używać tego pojęcia w odniesieniu do pojedynczego tekstu. Gdyby Pan analizował setkę moich tekstów różne podobne wnioski mogłyby być uprawnione. Tak - jest to tylko przypadkowa i raczej metaforyczne użycie zaczerpniętych ze statystyki terminów. Z rozkładu Gaussa między innymi nie wynika, że tułów powinien zajmować centralne miejsce w organizmie, że Plac Czerwony jest ważniejszy od Pietrowki a obiad ważniejszy od kolacji. 
wielkopolskizdzichu
"Rzymianie nie lubili szczególnie germańców" Rzymianie podobne rzeczy twierdzili o Kartagińczykach przypisując im mordowanie własnych dzieci. Tak się składa że do naszych czasów piśmiennictwo rzymskie się przechowało, kartagińskie nie. Efekt jest taki że słabosilni na umyśle bez żadnej refleksji przyjmują za prawdę czyjąś propagandę. Wracając do Germanów w źródłach rzymskich znajdą się też pochwały. Bodajże Tacyt przedstawiał ich jako odważnych, zdolnych do poświęceń, uczciwych, miłujących ojczyznę itd co chyba też do końca nie odpowiadało prawdzie ale umożliwiało pojechanie na ambicji gnuśnej rzymskiej elity. 
spike
Oglądam dok. o starożytności, w tym rzymskiej, jakie było moje zaskoczenie, gdy prowadzący program stwierdził, że Rzymianie nie lubili szczególnie germańców, najbardziej tych, którzy służyli w rzymskiej armii, z powodu ich bezwzględnego okrucieństwa wobec pokonanych, jak i jeńców, czy niewolników. Czasy rozbioru Polski czy okupacji potwierdzają tą wielowiekową opinię.
tricolour
Oczywiście, prosta jest zawsze też i krzywą. Tutaj nic strasznego nie ma...
Art
Mój pies może poczuć się obrażony,zwłaszcza,że nazywa się Scout-czyli Harcerz.I szczeka na Niemców,bo jak powiedział prof.Kieżun-to podły naród.
Tomaszek
I jeszcze jedno Zofio . Oni zdaje sie nie siedzi za granicą , ale  za to na pewno w kieszeni "zagranicznej", taka różnica . "Przejęzyczenie". To takie coś jak "punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia ". Czyli wszystko po staremu .