Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zwykła zbrodnia i ludobójstwo
Data Autor
tricolour
@Izabela Nie, Koleżanko, nie pan o za małym IQ tylko za stary. Procedura jest prosta: data urodzenia.
tricolour
@Imc Mam tu przed sobą, dosłownie, takie białe tekturowe pudełko z napisem U.S.A oraz instrukcją, by wykorzystać w ciągu 18 miesięcy od manufacturing date. Nie ważne, czy wykorzystam w sensie technicznym, czy nie, po półtora roku mam to wyrzucić, bo się nie nadaje. Stan magazynowy tej części jest taki, że żywotność tej części w sensie magazynowym wynosi właśnie tyle - 18 miesięcy, czyli mało wyrzucamy: to, co wejdzie na magazyn powinno pracować, a nie leżeć, bo leżeć nie może. Pański pomysł, że jakiś sprzęt leży w zasobach wojska ma taki sens, że wojsko wyprzedało - tuż przed epidemią - maski, bo zbliżał się czas ich koniecznego użycia lub wyrzucenia, a innego sposobu nie ma więc chcieli choć zarobić na sprzedaży skoro zarz mają wyrzucać. Podejrzewam, że respirator nie może leżeć zbyt długo... więc może się okazać, że "na magazynie" potrzeba... nie wiem ile. Pan też nie wie. Może sto sztuk na Polskę? "Poza tym sens tekstów autorki jest taki, że jak dopuści się jeden wyjątek, np. eugenikę "mongołów", to pójdzie już z górki" - dopuszcza się aborcję, reszta już jest z górki... przynajmniej dla mnie.
Pani Anna
@kazimierz Kozio ja znam historie kpt. Shackeltona, jest wiele takich historii, prawdziwych, które można przytoczyć, ale w chwili czytania felietonu miałam skojarzenie właśnie z tym filmem. Chodziło mi o to, że w chwili ratowania rozbitków nie było mowy o żadnej selekcji typu :"ty jestes już stary, to ciebie nie ratujemy, albo ty jesteś kawaler, to ratujemy tych, co maja rodziny i dzieci". Nie było o tym mowy, również postawa ratowanych jest godna przypomnienia, nie było mowy o żadnym przepychaniu się na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy i spychaniu do wody pozostałych - a łódź była trzykrotnie bardziej obciążona niż przewidywały normy i to w warunkach sztormu. To jest po prostu przykład człowieczeństwa. Natomiast przygotowywanie lekarzy do segregacji pacjentów w warunkach rzekomej pandemii, którą 80% przechodzi bezobjawowo, a śmiertelność liczona Bóg wie jak wynosi jakiś promil jest czymś niesłychanym.
wielkopolskizdzichu
"Poza tym sens tekstów autorki jest taki, że jak dopuści się jeden wyjątek, np. eugenikę "mongołów", to pójdzie już z górki i za jakiś czas nie będzie nawet potrzeba zgody pacjenta ani jego rodziny na "humanitarną" ewaporację." Jeśli przyjmiemy iż przez długie wieki żyliśmy w krainie z mchu i paproci zwanej złotymi czasami to możemy się dziwować obecnym, ale tak nie było.  Sam przykład zastosowania prawa antyaborcyjnego był niczym innym jak prawnym skazywaniem kobiet w wielu przypadkach na kalectwo lub śmierć bo tak decydował ustawodawca. Zapylona - ma rodzić bez względu na okoliczności.  Wyrodny tatuś za zgwałcenie własnego dziecka w II RP szedł na max półtorej roku do pierdla, lekarz za usunięcie dziecka nienarodzonego powstałego w wyniku powyższego aktu do 1932 mógł dostać wyrok wyższy.  Wolę  świat z regulacjami niż wydumany nie istniejący nigdy, powstały w wyobraźni Pani Izabeli, w którym lekarze podejmują decyzje w wyniku własnego sumienia.   Jedna z licznych bzdur serwowanych od lat na NB przez Panią Izabelę.   
Izabela Brodacka Falzmann
Napis na dźwigu chroni przed niebezpieczeństwem zerwania się zawieszenia tego dźwigu czyli chroni ludzi przed śmiercią. Dlatego nie tylko mi nie przeszkadza lecz doceniam jego znaczenie. Natomiast hipotetyczny napis  na dokumencie medycznym: " Pan XYZ  ma zbyt małe IQ żeby być przydatnym dla społeczeństwa i żyć godnie zatem dla jego własnego dobra kwalifikujemy go do eutanazji" przeszkadza mi i to bardzo.
Dark Regis
Ale po co przeginać w stylu lewackim, ze ma starczyć dla każdego, a może nawet razem z talerzami dla wigilijnych gości w drodze w liczbie miliony. To bzdury i nikt tego nie sugeruje. Ma wystarczyć tyle, żeby przy oszacowaniu pesymistycznego scenariusza starczyło dla górki pacjentów. To może być oczywiście 100 tysięcy, ale nie 35 milionów, prawda? Ponadto taki sprzęt musi znajdować się od dziś w zasobach wojska, skoro wojna biologiczna (choć hybrydowa) stała się faktem. Młodzi są z definicji głupi i nie zmądrzeją sami, jeśli zabraknie starych i doświadczonych. Właśnie w tym kierunku poszły "badania" lewactwa marksistowskiego, że gdy wirus zmniejszy ilość "sklerozy społecznej" trzymającej przy życiu tradycje, wartości narodowe i moralność, to wreszcie zbuduje się "nowy wspaniały świat nowych równych we wszystkim ludzi". To jest dopiero bzdura, w przeciwieństwie nawet do respiratorów i łóżek dla wszystkich na świecie. Poza tym sens tekstów autorki jest taki, że jak dopuści się jeden wyjątek, np. eugenikę "mongołów", to pójdzie już z górki i za jakiś czas nie będzie nawet potrzeba zgody pacjenta ani jego rodziny na "humanitarną" ewaporację. Wystarczy konsylium np. trzech lekarzy i urzędnika. Właśnie dlatego młodzi są głupi, że nie potrafią sobie przyswoić tego rodzaju konsekwencji. Nie mają ani wyobraźni ani doświadczenia jak to ustrojstwo chodzi. W przyrodzie musi być zachowana równowaga, choć jak się widzi niektórych polityków lub cwelebrytów (zarówno gdy są jeszcze młodzi, a już na pewno gdy się brzydko starzeją), to się strzykawka z eugenicznym cyjankiem sama w fartuchu otwiera. Jestem jednak zdania, że skoro im to ich osobiste starzenie tak doskwiera, to wystarczy pozasystemowa samoobsługa, a nie tarabanienie wszystkich wokół na dno Erebu
Izabela Brodacka Falzmann
Na szczęście są dokumenty które potwierdzają plany Hitlera a z nim Niemców którzy oddali mu władzę i byli wierni swemu Führerowi. Byli to Niemcy a nie Naziści. Taka narodowość nie istnieje.
Izabela Brodacka Falzmann
Podobno uczy się studentów politechnik jak zaprojektować urządzenia żeby psuły się po określonym czasie.Faktem jest, że czas życia urządzeń zdecydowanie zmalał. Tak czy owak projektowanie urządzeń aby się psuły jest absurdalne i sprzeczne z ideą kształcenia technicznego. Podobnie sprzeczne z etosem lekarza ( z przysięgą Hipokratesa) jest uczenie go jak zabijać pacjenta choć może być przydatne w praktyce.
NASZ_HENRY
Porozmawiajmy o konkretach ;-) Naukowa konkurencja obstawiła numerek 8143 - błąd 233 Błąd blogera - 41 Dzisiaj prognozuję - 8686 Wszystkim emeryt(k)om życzę 100 lat  ;-)  
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też lubię takie filmy w których zwycięża dobro i indywidualizm. Szczególnie gdy są oparte na faktach. Na przykład film Sully o lądowaniu samolotu na zatoce Hudson.Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję. Przeczytałam bardzo uważnie.
tricolour
@Imć "Chodzi o to, że różne cywilizowane kraje okazały się niewydolne w sumie w drobnej sytuacji kryzysowej .." - tak jest w każdej sytuacji. Dosłownie. Jeśli wszyscy wpadniemy na pomysł zakupu nowych opon, to rynek opon załamie się na miesiące, jeśli nie kilka lat. Jeśli kobiety wpadną na pomysł, by mieć dziecko, to za dziewięć miesięcy będą rodzic po trawnikach, nie w szpitalach. Na takiej samej zasadzie nie wszyscy mają domy, ba, nawet nie wszyscy mają własne mieszkania. Nie ma takich rezerw sprzętowych, by każdemu starczyło na wszystko i co dusza zapragnie. Nie ma takiej możliwości więc opracowano procedury, że ratujemy młodych, pięknych i rokujących, a ich starsze odpowiedniki też, ale w drugiej kolejności. Albo wcale. I taka procedura - jeśli można wrócić do tematu - ma zastosowanie także przy naborze na kurs tańca, do agencji towarzyskiej, na domowe party, do pracy w sekretariacie, czy na studia dzienne. A jeśli ktoś spoza kryteriów procedury ma ochotę na studia, to trzeciego wieku i jakoś nie narzeka.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ Pani Anno Tak jak nie lubię filmów, tak ten wyjątkowo wrył mi się w pamieć. -  gdyż  na ladzie czekała na niego  ukochana kobieta. Tez ogladałem ten film. Pzdr. .   
Dark Regis
@tricolour Przecież tu wcale nie chodzi o dyskusję, kto komu odstąpi respirator, albo w innym przykładzie kogo pierwszego wyrzucimy z sań wilkom, tudzież kogo pierwszego z tratwy zepchniemy rekinom, kogo z przeciążonego kajaka na Amazonce poświęcimy piraniom itp. "Piły". Chodzi o rzecz prostą jak piłowanie. Chodzi o to, że różne cywilizowane kraje okazały się niewydolne w sumie w drobnej sytuacji kryzysowej do tego stopnia, że zaczynają uprawiać w panice mengelizm i polpotyzm. Obecnie każdy kraj o niecnych zamiarach już wie, że wystarczy głupi zarazek z głupia frant, żeby nie tylko państwo na przekąskę, ale nawet cały kontynent wprowadzić w stan permanentnego chaosu. Powiedzmy ruscy mogą psiknąć czym w Kostaryce, poczekać aż rozejdzie się toto po Stanach, obserwować zdurniałe tłumy szturmujące hurtownie papieru toaletowego i giełdy, aż przemysł zbrojeniowy przestawi sporą część produkcji na srajtaśmy i maseczki, a potem spokojnie wjechać czołgami do Europy. Kto im coś zrobi? Niewydolność organizacyjna to jedno, a okazany brak rezerw sprzętowych i materiałowych to osobna sprawa. Zachodzę w głowę, jak to nasze nieszczęśliwe państwo miało kiedykolwiek odwagę pomyśleć o postawieniu się ruskiej agresji, skoro nawet nie ma zaopatrzenia i odwodów na tydzień ciężkich walk, a obronę cywilną stanowią strażnicy miejscy, "dyskotekowcy" ze straży pożarnej i siostry zakonne. Wspomagani przez OT jeszcze coś tam znaczą, ale bez wojskowej flanki nawet paru ton sprzętu nie potrafią przerzucić na zagrożony odcinek. Kiedyś śmieszyły mnie te bobry ryjące dziury w wałach przeciwpowodziowych, ale widać są one mniej groźne niż politycy po okrągłym stole. Bobry przynajmniej nie mają pustogłowia, potrafią współdziałać i mają jakiś pragmatyczny cel do osiągnięcia.
Kazimierz Koziorowski
re: Pani Anna - "Czas proby" to scenariusz holywoodzki dosc luzno oparty na faktach ( "stawić czoła jednej z najstraszliwszych burz w historii tej części świata"...)  warto przy tej okazji przypomniec kpt. Ernesta Shackletona ktory samodzielnie uratowal cala swoja zaloge uwieziona w lodach Antarktyki w desperackiej akcji ratunkowej trwajacej 10 miesiecy w 1915/16 w czasach gdy nie mozna bylo liczyc na zadna pomoc zewnetrzna bo i nie bylo jak wyslac w eter wolania o pomoc. 
tricolour
Zamiast wszczynać licealną dyskusję a'la "Medaliony" może lepiej wziąć przykład z tego starego Włocha, który odstąpił swój respirator młodszemu. Młody żyje, stary nie i porządek rzeczy został zachowany bez uciekania się do cudzych dylematów i załamywania rąk. Czy Szanownej Pani przeszkadza napis "Dźwig osobowy, nośność 10 osób"?
Anonymous
Dobrze postawione pytanie i celna odpowiedź.
megalampus
Z innej "beczki"Józef Iwulski - 30 sierpnia 2016 r. prezydent Andrzej Duda powołał go na stanowisko prezesa Sądu najwyższego kierującego pracą Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych  
Jabe
Nie rozumiem, czemu moralniej jest, gdy to lekarz decyduje, komu dać szansę na przeżycie. Problem polega na tym, że państwo obiecuje opiekę, choć z góry wiadomo, że nie będzie potrafiło się z tej obietnicy wywiązać. Procedury są konsekwencją istnienia służby zdrowa – państwowej. Jednak, jak to zwykle bywa, nie nawołuje się do leczenia przyczyn, lecz psioczy na objawy.
Lech Makowiecki
Adolf Hitler (22.08.39r, narada wyższych dowódców wojskowych): „...Bez litości zabijać wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy... Tylko w ten sposób zdobędziemy przestrzeń życiową, której potrzebujemy. Polskę wyludni się i osiedli Niemcami...” 
Anonymous
"procedury decydowania o selekcji" Postawa Piłata jest obecnie elementem kształcenia lekarzy. Naukowym uzasadnieniem jest herezja zwana Evidence Based Medicine. To wierzenie w dane jak te o kronawirusie głoszone przez WHO.
Pani Anna
Tutaj też za chwile rzucą się na Panią wszelkiej maści trolle, zdzichuwielkopolski czuwa. Przypomniał mi się film, tytuł bodajże "Czas próby", oparty na faktach. 18 lutego 1952 r. we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych uderza potężny sztorm, który rujnuje nadmorskie miasteczka i niszczy statki. Jest wśród nich zmierzający do Bostonu tankowiec Pendleton. Sztorm dosłownie rozrywa jednostkę na pół. Ponad 30-osobowa załoga zostaje uwięziona w rufowej części statku, która szybko zaczęła tonąc. Drugi mechanik Ray Sybert, jedyny starszy oficer na pokładzie, szybko orientuje się, że to właśnie on musi przejąć dowodzenie nad przerażonymi marynarzami i zmotywować ich do porzucenia wzajemnych urazów, aby mogli wspólnie stawić czoła jednej z najstraszliwszych burz w historii tej części świata. W tym czasie informacja o katastrofie dociera do bazy Straży Przybrzeżnej USA, skąd wyrusza misja ratunkowa. Mimo że szanse powodzenia są znikome, czterech ludzi pod dowództwem kapitana Bernie Webbera płynie w drewnianej łodzi ratunkowej, wyposażonej w wadliwy silnik i szczątkowy sprzęt nawigacyjny, by zmierzyć się z żywiołem. Udaje im się odnaleźć tankowiec dosłownie w odstatniej chwili, na pokładzie jest 30 członków załogi, łódź może zabrać na pokład najwyżej 12 osób. Kapitan Webber nie dokonuje żadnej "selekcji", po krótkim wahaniu podejmuje decyzję, że albo wszyscy, albo nikt. Zabrał na pokład całą ocalałą złogę i wbrew wszystkiemu, w warunkach straszliwego sztormu udaje mu się dopłynąć do brzegu. Cała akcja graniczy z absolutnym cudem. Tak jak nie lubię filmów, tak ten wyjątkowo wrył mi się w pamieć.
NASZ_HENRY
Piękno matematyki polega na tym, że nie ma takich dylematów: Specjalnie dla Pani wieczorny numerek MZ - 8338 Dla porównania diagnozy (statystycznej na szczęście) fizykwyjasnia.pl  
Do wpisu: Król Julian na prezydenta
Data Autor
Anonymous
Notoryczną ściemą były wszystkie wybory i uważam, że pretekst z pandemią by zwolnić leśne babcie i leśnych dziadków od liczenia głosów jest dobry. Za mało czasu aby zrobić ustawkę z liczeniem. Pandemia jest kompilacją wojny biologicznej ze ściemą. Kiedyś wymyślono bombę N, pandemia to majstersztyk nowej generacji.
kaliszanin
@Marek1taki, jestem coraz bardziej przekonany, że przy drugiej turze wyborów społeczeństwo zechce sobie na złość odmrozić uszy. chyba, że pis bierze taką ewentualność pod uwagę i coś wielkiego się wydarzy pomiędzy 10 a 24 maja.  moim niezmiennym zdaniem te wybory nie powinny się odbyć. albo jest pandemia i będzie ściema z wyborami albo jest ściema z pandemią i będą wybory.