|
|
Guildenstern "(...)aresztowanemu właścicielowi przytułku w Radysach za co grozi mu do pięciu lat więzienia."
Zaraz tam aresztowanemu. Panowie D. wpłacili po 150 tys. złotych i cieszą się słodka wolnością. Więcej tutaj:
tokfm.pl
Z artykułu wynika, że przy całym interesie czuwa radny z Platformy. Lokalna policja też (według relacji aktywistów) zachowuje się ciekawie. A "nasi" nic.
|
|
|
jazgdyni Moje psy i koty nie były i nie są kastrowane. I już. Oczywiście ja mam wiedzę co robić, by zwierzęta nie były płodne. I każdy, kto ma tylko trochę dobrej woli, to może tak postępować.
Moja kotka, autentyczna miniatura, jest wojowniczką - broni terytorium. Jest też łowczynią, więc dużo czasu spędza swobodnie na powietrzu. Oduczyłem małpę polowania na ptaszki. Natomiast gryzonie nadal z dumą przynosi. Na wiosnę mnie autentycznie zaskoczyła. Patrzę przez okno, a na zwyczajowym miejscu demonstrowania trofeów leżą jakby dwie świnki morskie. Okazało się, że to dorastające nawet do 25 cm myszarki leśne, o których istnieniu do tej pory nie miałem pojęcia. Co ciekawe, te myszy wspinają się po drzewach, jak wiewiórki. Lecz innym razem moja kocica potrafi przynieść w pyszczku mała myszkę, czy nornicę nie robiąc im (oczywiście oprócz śmiertelnego strachu) żadnej krzywdy. Tylko potem ja mam kłopot goniąc malutkie stworzenie po całym domu.
Gdyby nie protesty żony, to miałbym w domu niezły zoolog. |
|
|
hr.Levak-Levatzky A czy nie tyje i nie wygląda jak stara baba wykastrowana kotka oglądając przez cały dzień TVPiS i Info - hę?
P.S chodzi oczywiście o wykastrowaną kotkę,a nie starą babę. |
|
|
hr.Levak-Levatzky A co z głosującymi na Dudę: to są miłośnicy czy wrogowie piesków? |
|
|
paparazzi Tak jest w moim stanie w USA, ludzie posiadający niewykastrowane np: psy są opodatkowani re populacyjnym podatkiem hodowlanym. Jak przeczytalem to co pani pisze to powoli staje się mizantropem. Pozdrawiam. |
|
|
paparazzi Kastracja samców i sterylizacja samiczek jest powszechna w USA. Oczywiście miałem tyle psów i kotów nie wiem czy zliczę. Rodzinne z dziada pradziada:-). Jednego kota miałem nie wykastrowanego/ nie lubię tego słowa brrr tu mówi się neutered lub straight/ to był prawdziwy wojownik. Jego terytorium pilnował i odganiał inne zwierzęta włączając podchody z kojotami. Nawet znalazł kotkę i zapłodnił, musiałem zabrać dzieci lub płacić alimenty. Zabrałem dzieci ;-). Dożył 10 lat zginał jak wojownik idąc, właściwie pędzać do swojej kochanki przez drogę nie zważając na nic! Jego syn wyglądał jak ojciec ale neutered co spowolniło zapędy ale charakter ten sam. Nie moglem go utrzymać w domu o
dziwo dożył 12 lat, został pokonany w nocy o 2 rano. Słyszałem skowyt triumfu kojota i od razu wiedziałem, przegrał bo poszedł jeden metr za daleko. Nie chce być złe zrozumiany, to był koty wolne i jeden nigdy nie spal na noc w domu tylko w dzień. Na początku jak córka uratowała go od smierci, próbowałem zmusić go na noc być w domu to było niemożliwe. Teraz mam dwa koty tez uratowane aż z Main, neutered. Rządzą z całym domem, Jeden Chico drapie co się da. Widocznie tak ma być. O psach to inny temat. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mój obecny piesek Feluś nie jest i nie będzie kastrowany. Gotowa jestem płacić podatek no i jest pilnowany. Niektórzy twierdzą, że się będzie męczyć. Na razie jest szczeniakiem a w stolicy psy i tak musza chodzić na smyczy. |
|
|
nonparel Taak...
Kastracja (bo sterylizacji raczej się nie wykonuje) u np. młodej kotki to:
- brak problemów z niechcianym potomstwem
- zmniejszenie ryzyka raka sutka
- brak okresowych miałkotów związanych z rują
- nie ma ryzyka ropomaczicza czy raka jajnika
Ale:
- kotka tyje, staje się mniej aktywna, wygląda jak stara baba, co przez cały dzień zażera się pralinkami przy TVN-ie
- ryzyko nowotworów i częstotliwość miałkotów można ograniczyć odpowiednim pokarmem (niestety znacznie droższym)
- kotka, która się nie szlaja bez kontroli nie będzie miała młodych
Czy warto? W większości przypadków tak. U mnie, gdzie zwierzęta traktuje się jak członków rodziny - raczej nie.
(Właśnie na zagłówek fotela wskoczyła moja dwuletnia kotka, żeby nieco pomruczeć. Na wysokość 1,5 m i bez rozbiegu. A teraz bestia ostrzy sobie o fotel pazury, jakby jej drapaka było mało).
nonparel
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Drzewiecki nazwał Polskę dzikim krajem gdy został złapany na oszustwach. Może sobie mówić co chce, nie ma dla mnie zdolności pojedynkowej. Natomiast wolałabym żeby zamiast umiłowania zwierząt charakteryzującego Anglię w Polsce nie było kryminogennych przepisów. Tak na początek. Kiedyś w Anglii nasz pies wytarzał się w odchodach. Myliśmy go w rowie żeby móc z nim dalej jechać. Zostaliśmy prawie zlinczowani przez miłośników zwierząt, którzy uważali, że miejsce uperfumowanego psa jest na siedzeniu w samochodzie i kropka. Chyba nie lubię odtąd angielskich miłośników zwierząt. |