Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bareja by tego nie wymyślił
Data Autor
u2
"Na przykład „Hej, baby, baby” albo  „Hej, kurniawa, kolęda”. Nigdy ich nie słyszałam i wolałabym chyba nie słyszeć." Naprawdę nie słyszała Pani piosenki "Psalm stojących w kolejce" śpiewanej przez Krystynę Prońko ? Autorem tekstu jest właśnie p. Ernest Bryll. Czy to jedyne kwalifikacje do bycia ambasadorem ? No nie jedyne. A taki p. Daniel Passent, o znanych ogólnie poglądach, był ambasadorem w Chile (1997-2002). I nikt mu z tego zarzutu nie robi.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję, bardzo ciekawe,będę wierną czytelniczką. Jestem jak już pisałam optymistką. Pesymista mówi : "już gorzej być nie może".Optymista: " może, z całą pewnością może" . To o bieżącej sytuacji.
Tomaszek
Pewnie do Białegostoku pojedzie . Tam sliedzicieli sliadów wynajmie . Będą razem sliedzić .
Tomaszek
Jak się ma dwieście miliardów odzyskanych przez Banasia , to co tam . Dość biednie żyć .
marsie
Droga pani Izabelo – kiedyś powiedziałem tu „kocham Panią”, czego nie cofam, ale ostatnie wpisy jakoś mnie troszkę dziwią – nie chce Pani być „na bieżąco”? Polecam zatem to: biuletynnowy.blogspot.com  
Tomaszek
Nie wiedział Zdzichu co powiedzieć , to choć bąka puścił . A co mu tam , popierdzi to mu lżej .
Izabela Brodacka Falzmann
Fundacje powinny fundować. W naszych warunkach od lat są fundowane z publicznych pieniędzy. Akurat fundacje przygotowujące dokumenty pod dotacje wydają się być wyjątkiem. Ale to tylko pozory. Rachunek  ciągniony  wygląda następująco. Gminy wydają publiczne pieniądze na opłacenie fundacji. Fundacja pomaga im skutecznie uzyskać dotację z UE czyli z naszych składek. Humorystyczny cel nie usprawiedliwia środków.
Izabela Brodacka Falzmann
Proszę rozwinąć naprawdę mnie to interesuje. Norwegowie sfinansowali na przykład remont jednego z domków tkaczy w Zgierzu zabraniając prowadzenia w nim jakiejkolwiek działalności dochodowej. Trzeba więc będzie remontować go bez końca za pieniądze społeczne. Komuna umieszczała w pięknych zabytkowych domkach kłopotliwych lokatorów i też remontowała je w nieskończoność za publiczne pieniądze.
wielkopolskizdzichu
Pani Izabela uprawia sztukę, którą sama zwerbalizowała pod nazwą kocyk madzi. Biznesy gminy związanej z Molukami są śmieszne, natomiast awanse Pawłowicz, Piotrowicza, Przyłębskiej, Obierka tragiczne. Facet od Urbana został ambasadorem ......... gdyby to Misiewicz od Macierewicza został ambasadorem, Pani Izabela skakałaby się ze szczęścia.
tricolour
To prawda. A gdy dołożyć fundusze norweskie (mogę temat rozwinąć jeśli ktoś chce) to mamy przed czym się bronić. Bo marsze to jest piaskownica dla dzieci...
tricolour
Piękny temat zastępczy za siedemset tysięcy euro. NIesprowadzenie niepotrzebnych, a przedpłaconych, ale niezwróconych, respiratorów tonie w plażach wysp korzennych z braku wyciągu narciarskiego. Nie powiem, że prawica paraliżuje odwagą. Cywilną.
sake2020
Bareja też by nie wymyślił,że do Polski przybędzie ambasador Carpenter z mężem i dwojgiem dzieci już zapowiadający politykę Waszyngtonu wobec Polski,nader nowatorską.Poprzedniczka nowego ambasadora miała zadanie walczyć z antysemityzmem w Polsce,pan Carpenter będzie jak zapowiada walczył o promowanie LGBT i tropił niechętnych temu ruchowi.
NASZ_HENRY
Fundacje żyją z tego co mają w nazwie ☺☻☺☻☺
Anonymous
Bareja nie wymyśliłby też by akredytować jako ambasadora prowokacyjnie wystawionego pederastę, który rzekomo jest żonaty z drugim i razem deprawują dzieci. Morawiecki z Dudą zafundują nam ten antypolski spektakl. Znamy ich z tego, że nie potrafili wyrzucić Mosbacher, a nawet dostała order za zasługi. Nie wypada trawestować w tym kontekście przykładu z piciem koniaku.
Roz Sądek
@Trotelreiner dziś rano słucham radia...i co słyszę? Pan dr [ekonomia] Niedzielski oświadcza:.. .(...) . ..jeszcze coś tam nudził,ale ja nie mogę go słuchac. (...) Ja mu podpowiadam... (...) ============ Tu darmowy kącik porad dla tuzów (elity) NB:  1. Radia można nie słuchać lub za pomocą specjalnego pokrętła lub suwaka zmienić stację.  Są stacje, gdzie nie mówią, a śpiewają lub nawet grają i śpiewają. No chyba, że to nie radio, a kołchoźnik, to zmienia postać rzeczy. 2  Jeśli się słucha stacji, której nie może się słuchać, a odbiornik nie ma żadnych pokręteł, to znaczy, że to głośnik, a to co słychać to przymusowa indoktrynacja. Tu rozwiązanie jest jedyne - trzeba zatkać uszy. 3. Podpowiadanie, czy też próba dyskusji z głosem dobywającym się z radia nie ma sensu. Gość w nim zamknięty udaje, że Was nie słyszy i nie ma takiej siły by to zmienić. Można oczywiście wywalić gościowi  w radiu swoje racje, albo mu naubliżać, ale może się to wiązać z późnieszymi szykanami - doprowadzeniem na szczepienie czy też czipowaniem poza kolejnością.  
wielkopolskizdzichu
Oooo! Pani Izabela daje popis znajomości kinematografii i literatury polskiej.  Cóż.... nawet przedstawiciele jej kasty, kasty zwanej Lepszym Sortem, używają tekstu rodem z Potopu "wstydu oszczędź", nie łapiąc tego, iż tym samym stawiają się w pozycji leżącego w błocie.  Lepszy Sort tak ma.
Izabela Brodacka Falzmann
Wałęsa wynalazł również: " plusy dodatnie i plusy ujemne". i wchodzi to powiedzonko do języka potocznego. Natomiast dowcip z filmu Rejs-  " w tych pięknych okolicznościach przyrody" używany jest przez dziennikarzy zupełnie na serio. A pewien polityk cytując historyczne słowa z rozmowy Kmicica z księciem Bogusławem stwierdził " Rzeczpospolita to połeć czerwonego sukna"
Do wpisu: Zabawy lornetką
Data Autor
Anonymous
Dzisiaj u Pospieszalskiego odwrócona lornetka w sprawie tarcz. Tarcze tak - wypaczenia nie, powiedzieli Żalek z min.od rozdawania tarcz oraz predsiębiorczy przedstawiciel przedsiębiorców. Od min. Żalka dowiedziałem się, że powołano spółkę skarbu państwa do stworzenia lepszych algorytmów rozdawania tarcz po PKD - mam nadzieję, że źle zrozumiałem. Problemu pandemizmu w każdym razie z tamtej strony lornetki nie widziano.
Zygmunt Korus
Na Podkarpaciu handel wymienny pojawił się faktycznie kilkanaście lat temu, a teraz trzeba się przygotowywać do czegoś takiego naprawdę poważnie - żeby jakoś przetrwać to, co nas za chwilę czeka. Ludziska myślą, że rano wstaną i w "Biedronce" będzie... Figa z makiem! A ci, co się śmiali z warszawskich "słoików", nie się dobrze rozejrzą, czy kogoś nie mają na wsi, co by im pozwolił kłoski na polach porzucone pozbierać... Bo i z tym w chwili obecnej jest bardzo źle, gdyż grunty wiejskie w większości nie obsiane, nie zagospodarowane. Z tym że ten bliżej gleby się szybciej bez pieniądza pozbiera, niż durny (nigdy nie wiadomo, kto się z kogo śmieje...) mieszczuch hołdujący asfaltowi.
NASZ_HENRY
Musiałeś Waść siła konopnego siemienia  zażywać ☺  
Dark Regis
Jest też wersja POstępacka: "Kurski-Michnik-Blumsztajn-2021" z dopiskiem na dole "pie... nie rodzę" ;)
tricolour
@Izabela A czy zakup respiratorów przez obsługę wyciągu narciarskiego, zakup bez dostarczenia towaru i bez zwrotu zaliczki, zakończony oświadczeniem, że nic się nie stało, to też lornetkoza? A nieujęcie tego świeżego przypadku w felietonie o lornetkach, to dowód na co? W mojej ocenie to lornetkoza pryzmatyczna, wydłużająca ogniskową, a skracająca przedmiot do wymiarów dających się ukryć.
Dark Regis
Tak, ale... Ludzie, którzy całe życie dostawali pieniądze od państwa w formie pensji, kompletnie nie są w stanie zrozumieć czym jest pieniądz. Przede wszystkim im się wydaje, że dostają pieniądze za pracę, a tymczasem - biorąc pod uwagę wszystkie inne społeczne uwarunkowania i powiązania tego aktu łaski państwa, konieczność zdobycia jedynie słusznego wykształcenia, jedynie słuszne certyfikowanie umiejętności, bycie zgodnym z ustaloną normą, czyli nawet tzw. referencje i historia pracy zawodowej - dostają pieniądze za wierność państwu, dosłownie jak dobry pies dostaje sutą michę zupy. Ta sama praca wykonana przez państwowo certyfikowanego specjalistę (bardzo często po prostu brakoroba ale z tytułami) i przez kompletnego amatora (nawet geniusza), którego nie wspiera państwo swym autorytetem, diametralnie różni się wysokością zapłaty za wykonanie. Dlatego w każdym miejscu pracy w Polsce jest drabinka płac: magistrowie tyle, doktorzy tyle, profesorowie tyle, inni jak sprzątaczki. Jak wspomniałem na wstępie, ktoś siedzący po uszy w tym systemie tuczenia gęsi, realnym systemie dochodu gwarantowanego, nie jest już w stanie wyobrazić sobie zupełnie innego podziału tej michy. Na przykład od wykonania i jakości wykonanej pracy. To właśnie dlatego wybitny światowej sławy chirurg z Chin będzie musiał w Polsce sprzątać jak pielęgniarz, dopóki nie dostanie od państwa glejtu, że w zasadzie się do swojej roboty nadaje. A i to zależy od jego dalszego pozycjonowania względem różnych gremiów kolesiowskich: związku lekarzy, renomy zatrudniającej go placówki itd. Skoro więc "państwowi utrzymankowie" nie są w stanie wyobrazić sobie jak można żyć bez pieniędzy, to jednocześnie każda próba sprowadzenia pieniądza do jego właściwej roli kończy się awanturą i czarną wizją końca świata. Tymczasem na wschodzie Polski, pod światłymi rządami Platformy doszło już w tym stuleciu do sytuacji, gdzie cały region miał do dyspozycji mniej gotówki, niż było zawieranych transakcji. Było to po części związane z "wyjechaniem" około miliona Polaków stamtąd na Zachód, głównie do Belgii. Jak zatem radzono sobie w systemie bez gotówki? Bardzo prosto: chłopak sprowadzał samochód... przyjeżdżał nim z Zachodu, rolnik kupował go za parę świniaków i kilka worków kartofli, wtedy chłopak natychmiast znajdował chętnego na odkupienie świniaków za - powiedzmy za motor i zegarek, które dawał w prezencie synowi siostry na komunię i wszyscy byli zadowoleni - POlszewiki myśleli, że przykręcając ekonomiczną śrubę Polsce, zgodnie z zaleceniami Niemiec, zrobią z Polaków nędzarzy i śmieci proszące się o pracę, czyli zdegenerują, a tymczasem nauczyli nas zakazanej ekonomii, czyli dostarczyli umiejętności wprowadzania pieniądza lokalnego na wypadek kryzysu. Dopiero za Kaczyńskiego władza się zorientowała, że z takiego obrotu towarami, ma do budżetu przysłowiowe GWno. I to właśnie był impuls zmuszający państwo do poluzowania imadła ekonomicznego, a nie dobre serduszko władzy i chęć przychylenia nieba Polakom.
Anonymous
Na naszych oczach propaganda pisze fałszywą historię. Tak było zawsze. Zabobony też rozsiewano a za sprzeciw wobec herezji palono na stosie. Dzisiaj czarownice maja sabat, diabeł orkiestrą gra a szamani pandemii piętnują szczepionkami.
Dark Regis
Reasumując, to nie brak pieniądza w garści, ale opresyjne państwo będzie problemem przyszłości. A skoro państwo będzie opresyjne, to i "utrzymankowie państwa" będą musieli nauczyć się szeregu nowy sztuczek i małpich tańców. W ten sposób powstanie karny kałdun nadzorców, wierny kolektyw z umiejętnością samooczyszczenia z rewizjonistów, którego jedynym celem będzie wykorzystywanie każdej okazji do przy... zwykłym ludziom. Zupełnie tak jak w Korei Pn., Chinach albo w Rosji. Zupełnie tak jak nasza nadzwyczajna kasta, wietrząca nowego pana w Brukseli, czyli w Berlinie. Czym jest na tym tle możliwość wprowadzenia niezależnego pieniądza elektronicznego? To zaledwie umiejętność zważenia dwóch różnych towarów, żeby na podstawie przeliczników poznać ich cenę i wymienić. Dla producenta towaru waluta pieniądza nie ma aż takiego znaczenia, lecz dla urzędniczych darmozjadów kolosalne. Rodzaj pieniądza tak samo, ale w tym przypadku wszystko co będzie w tej materii poza państwem, z miejsca stanie się nielegalne. Pieniądz elektroniczny także. Tak więc to nie pieniądz elektroniczny sam w sobie jest tutaj złem, ale monopolizacja tego pieniądza przez państwo. Wtedy rzeczywiście państwo (kolektyw) jednym kliknięciem wyłączy każdego, kto nie będzie żarł z ręki władzy. Tak samo jest obecnie, gdy krnąbrny urzędnik, a także nauczyciel, traci swój ciepły pierdzistołek oraz dochód gwarantowany i ląduje na "własnym" czyli np. w przemyśle w fabryce przy taśmie.