|
|
Izabela Brodacka Falzmann Problem polega na tym że w koncepcjach współczesnego państwa istniej zasadnicza sprzeczność (antynomia) pomiędzy zasadami rynkowymi nieuchronnie związanymi z rywalizacją a ideami równości. W niektórych szkołach nie stawia się dzieciom ocen żeby słabszym nie było przykro a tylko umieszcza w dzienniczku bzdurne opisy. Tymczasem dzieci chcą dostawać stopnie bo drzemie w nich duch zdrowej rywalizacji. Wyścigi są po to żeby wygrywać a nie zastanawiać się czy przegranemu jest przykro. To o czym Pan pisze jest u nas regułą. Złą regułą. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo proszę i pozdrawiam serdecznie |
|
|
Piotr Węcław Droga Pani Izabelo, ufam, że nie ma pani nic przeciwko zamieszczeniu tekstu na stronie Panoramy Polskiej. Pozdrawiam, Piotr |
|
|
RinoCeronte Bingo! :-) |
|
|
spike Znamy to zjawisko. Moja krewna, od rozpoczęcia edukacji, zawsze była prymusem, nawet na studiach, była wyróżniana, w pracy też też się wyróżniała, była nagradzana, nawet przez instytucje kontrolne, za wzorową pracę, w wielu sprawach, nawet panie z tych instytucji dzwoniły, by się poradzić w wielu kwestiach. Pewnego razu, firma w której pracowała, ogłosiła upadłość, trzeba było szukać nowej pracy, wszędzie gdzie się zgłaszała i przechodziła przez egzaminy firmowe z udziałem ekspertów, wygrywała z konkurencją, ale był problem, firmy chciały fachowca, ale nie chcieli płacić jak fachowcowi, a "robotnikowi". Pewnego razu był konkurs na stanowisko kierownicze w Urzędzie Miasta, wymagania spełniała, przystąpiła do konkursu, jak zwykle wygrała celująco, pracy nie dostała, jak się potem okazało, przeszła "mierna ale wierna" protegowana wysokiego urzędnika Ratusza. Pracę znalazła, pewna znajoma jak się dowiedziała, że taki "skarb" szuka pracy, zaraz zadzwoniła i umówiła jej spotkanie z prezesem, dostała pracę "od ręki" i odrębne samodzielne stanowisko. Osobiście nie mam większych zastrzeżeń do nepotyzmu, znajomości etc. jeżeli za tym idą kwalifikacje, to zjawisko idzie za nami od zarania dziejów, z tego też powodu co mądrzejsi dorobkiewicze, kształcą swoje dzieci w kierunku, który umożliwi im przejęcie firmy w przyszłości, by udziałowcy i wspólnicy nie mieli pretensji. Owszem wciska się do pracy krewnych i znajomych bez potrzebnego fachu, ale nie na stanowiskach kierowniczych.
P.S. ta pani co wygrała stanowisko kierownicze w Urzędzie, długo tam nie pracowała, narobiła takich głupot, że musieli zatrudnić zespół, który to prostował. Jestem pewien, że jakby krewna była członkiem znanej partii opozycyjnej, mogła pracę dostać Pzdr. |
|
|
sake2020 @Wielkopolskizdzichu.........Wyposażona,wyposażona....Prosze się nie wyzłośliwiać.Już wieki temu Amazonki jeździły konno. Pan zapewne preferuje aby było europejsko i postepowo takie cechy niewieście jak wrzaski i wyzwiska barczystej czterdziestokilkuletniej panienki Lempart nigdzie nie pracujacej i będącej na utrzymaniu starych rodziców.Jej nawet taka cecha jak dbałość o wygląd jest obca. |
|
|
NASZ_HENRY @WielkopolskaZdzicho - gdzie straciłaś swoją cnotę ☺☻ |
|
|
RinoCeronte Co Pan gada jaśniepanie Wielkopolski? |
|
|
wielkopolskizdzichu Może i wygrała derby, ale czy jest uposażona w cnoty niewieście? |