|
|
MFW "W demokratycznym społeczeństwie prawdę ustala się drogą glosowania."
To nie jest tak jak Pani napisała.
"Ustalanie prawdy drogą głosowania", to podstawowa zasada wynikająca z zasad cywilizacji żydowskiej opartej na Talmudzie i jego wielowiekowych interpretacjach, jak to wyjaśniał profesor F.Koneczny.
To jest zasadnicza różnica dzieląca zasady tamtej cywilizacji od cywilizacji łacińskiej.
W naszej łacińskiej cywilizacji etyczne jest to co jest zgodne z prawem naturalnym(Bożym), natomiast wg zasad cywilizacji żydowskiej opartej na Talmudzie, to jest etyczne co jest zgodne z prawem ustanawianym przez ludzi.
Dlatego w naszej cywilizacji aborcja jest zbrodnią a wg ich zasad, aborcja jest czynem etycznym, jeśli w danym państwie uchwalono prawo legalizujące aborcję.
To, że takie zasady są coraz powszechniejsze na Zachodzie, który przecież został zbudowany na zasadach cywilizacji łacińskiej, świadczy o wypieraniu z Zachodu zasad cywilizacji łacińskiej na rzecz zasad cywilizacji Talmudu.
F.Koneczny pisał o tym jako o "zażydzaniu" prawa na Zachodzie.
Tak pisał o prawie żydowskim opartym na Talmudzie:
„Prawo żydowskie nie może być ujęte w jakiś system dla tej przyczyny, iż składa się niemal wyłącznie z kazuistyki, dziesiątek tysięcy kruczków prawnych i trików, zamętu szczegółów powstałych z nieopanowanego mnożenia właśnie owych kruczków prawnych umożliwiających prawowanie się z...prawdą (czyli Jehową), prawowanie się ze stanem faktycznym"
|
|
|
bez kropki Rashomon należy jednak rozpatrywać w kontekście kultury, w której powstał. Najogólniej mówiąc Wschód nie jest "zero-jedynkowy", jak my. Osobiście dla mnie ten film nie mówił o prawdzie, lecz o przeżyciach bohaterów, tj. co każdy z nich niejako wewnętrznie przeżywał wobec danego konkretnego wydarzenia. - Jak widać ten film daje dużą porcję materiału do przemyśleń i pewnie długo można by je tu snuć, ale nie o to akurat chodzi. Jeśli chodzi o prawdę, to mną osobiście wstrząsnęła rozmowa, którą odbyłam kilka lat temu. Okoliczności były następujące: konferencja naukowa, historyczna, ale "nakierowana na liczby wymierne" (wysokość strat wojennych), sami fachowcy, na widowni kilku wojskowych, a "na stole" źródła, źródła, źródła; źródeł powyżej uszu. Budujące. Ale w rozmowie kuluarowej jeden z owych fachowców powiedział do mnie wprost "nie ma czegoś takiego jak prawda". Opadły mi ręce. Zatchnęło mnie na takie postawienie sprawy. Słabo odparłam, że fakt zaboru np. krowy (oraz innych dóbr) mojemu dziadkowi przez Niemców jest faktem. Sami Niemcy dali mu na to pokwitowania. Ten fakt to prawda. Wartość rynkowa owej krowy, ówczesna i obecna, także jest faktem. Da się ów fakt przeliczyć na złotówki albo euro. Rozmówca nie podjął tematu, nie wiem, może się obraził na tak prostackie stanowisko;). Jednak cała ta ponowoczesność jest przerażająca odkąd nie ma miejsca na niezmienniki, jeśli wszystko jest względne. (Cieszę się, że mogę u Pani komentować, przy okazji witam się jako nowa na tym portalu). |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ciągle spadała ale jednak nadal żyła. Słynny trener Klamar mówił mi że spadł około 3 tysięcy razy. O wiele gorzej jest gdy przerażony jeździec .rzuca cugle.- wtedy nie ma szans na opanowanie konia. Dopóki ma się w ręku cugle szansa zawsze jest. |
|
|
u2 Nie lubię sytuacji gdy nie mam cugli w ręku
Konik również może ponieść, a upadek z konia do przyjemności nie należy. W PRL ciągle pisano o tym, że księżna Anna spadła z konia :-) |
|
|
jazgdyni Wszystko co Bóg Ojciec stworzył jest bytem. I nie może być złe. Więc, czy prawda jest bytem? A nieprawda, kłamstwo jest niebytem, i po prostu brakiem prawdy?
Uściski |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też boję się latać i wiem dlaczego. Nie lubię sytuacji gdy nie mam cugli w ręku ( jak to mówią starzy wyścigowcy) choć poczucie bezpieczeństwa gdy się ma te cugle w reku może być iluzoryczne. Wiele osób boi się również jazdy samochodem . w charakterze pasażera. Dlatego rozumiem śp. Pana Karpiniuka. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pisma św. Tomasza i jego definicje są mi znane. Najczęściej używana przez przyrodników to adaequatio intellectus et rei. Pan Karpiniuk jak łatwo zauważyć posługiwał się definicją metafizyczną, być może odruchowo i nieświadomie jak słynny pan Jourdain który nie wiedział, że mówi prozą. Wtedy kiedy to notowałam wydawało mi się to śmieszne..Wobec tragicznej śmierci pana Karpiniuka przestało być śmieszne i za przywołanie jego wypowiedzi bardzo przepraszam. Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
jazgdyni Witaj Izo
Mój Mistrz duchowy - św. Tomasz z Akwinu, Doktor Kościoła, przedstawił trzy definicje prawdy, w zależności od kontekstu:
Metafizyczna – verum est id, quod est (prawdą jest to, co jest). Prawdziwe jest to, co istnieje. Prawda jest zamienna z bytem. Każda rzecz, o ile istnieje, jest prawdziwa. Prawda jest transcendentalium.
Teoriopoznawcza – verum est adaequatio intellectus et rei. Prawda zachodzi wówczas, jeżeli to, co jest w naszym intelekcie, jest zgodne z rzeczywistością.
Logicznia – verum est manifestativum et declarativum esse. Wszystko, co wskazuje na prawdę, ukazuje ją, prowadzi do niej.
[wg, Wikipedii za Karol Wojtyła, "Elementarz etyczny"]
Czy to Tobie pasuje?
Uściski |
|
|
u2 niejaki Sebastian Karpiniuk
Z tego co pamiętam to śp. Sebastian Karpiniuk panicznie bał się latać samolotami. Jego znajomi z peło mierzyli strach przed lotami w tzw."Karpiniukach". Jak się okazało 10.04.10 strach śp Sebastiana Karpiniuka przed lataniem samolotami nie był bezpodstawny. |
|
|
Jabe Jeszcze niedawno pandemiczna zaraza była prawdą. Prawda zmienną jest (dla niektórych). |
|
|
wielkopolskizdzichu "Jeżeli parlament przegłosuje, że aborcja w 8 miesiącu ciąży nie jest morderstwem,"
Parlament może przegłosować, iż śmierć kobiety z powodu nie przerwania zagrażającej jej życiu ciąży, nie jest morderstwem tylko wolą bożą.
To dla Pani Izabeli będzie prawdą.
BTW
Wynika z wpisu Pani Izabeli że za polityków nie uznaje przedstawicieli swojej kasty zasiadających w parlamencie, lub ma cykora. |
|
|
Ijontichy "CO TO JEST PRAWDA?"
Mial powiedziec namiestnik cesarza Piłat...w dziele M.Bułhakowa. |
|
|
Ijontichy "Jeżeli Akademia Nauk w demokratycznej procedurze ustali, że Ziemia jest płaskim krążkiem, który niosą na grzbietach trzy słonie, będziemy tego uczyć dzieci w szkołach."
BO TAK JEST!
Niewidzialny Uniwersytet w Świecie Dysku...juz dawno to udowodnił.
Vide: Terry Pratchett i jego ponad 100 naukowych dzieł [część jednak ukryta] |