Otrzymane komantarze

Do wpisu: W łapach humanistów
Data Autor
juur
Szanowna Pani pisze, że poziom nauczania matematyki jest żenująco niski. To prawda. Student uczelni technicznej wpada w głęboką zadumę gdy ma podzielić liczbę mniejszą przez większą i nie jest to odosobniony przypadek, często, nie tylko nie zna zasad termodynamiki ale nie potrafi powiedzieć ile ich jest itd...itd... O czym to świadczy? Że w dziedzinach humanistycznych musi być znacznie gorzej, gdyż nie ma ostrych kryteriów kompetencyjnych. Co widać, słychać i czuć. Od kiedy możemy mówić o upadku nauczania? Wiąże się to z likwidacją przemysłu. Akcja na wielką skalę pod hasłem "światowy podział specjalizacji produkcji" to wczesna wersja "po co nam przemysł skoro mają go Niemcy". W efekcie tego światowego podziału praktycznie już nic nie produkujemy. Wszystko musimy kupić. Zniszczono, roztrwoniono ogromny potencjał gospodarczy i to za czapkę gruszek. Kolonia nie potrzebuje przyzwoitego poziomu kształcenia a nawet jest to niepożądane. Kraj montowni ma dostarczać roboli, którzy "za miskę ryżu będą z..." ich wykształcenie może tylko przeszkadzać. Od tego momentu zaczyna się migracja, jakby to dzisiaj powiedzieć "niebinarnych edukacyjnie" do gremiów decyzyjnych, którzy stworzyli model edukacyjny na swój wzór i podobieństwo. Co chyba widać? To tłumaczy 30% próg zdania matury. Czyli obserwujemy efekty planowania długofalowego.
Izabela Brodacka Falzmann
Obowiązkowej matury z matematyki nie było przez 30 lat. Poprawiłam to. Przepraszam za mimowolne przekłamanie. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ Jan 1797 Każdy projekt naprawy powinien zacząć się od rzetelnej diagnozy.Nie chodzi o szukanie winnych.  Jeden wini komunistów.inny masonów a jeszcze inny widzi w tym co nas spotyka  działanie diabła w świecie. To nietwórcze. Następny etap to ustalenie co robić. Teraz, dziś, jutro. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ admin Jeżeli mowa o rachunku prawdopodobieństwa to pewnie że proste. Dlatego było przeznaczone dla V klasy szkoły podstawowej. i dlatego tragiczne jest że nie umie go rozwiązać maturzysta. Jeżeli mowa o pętli samolotu to też proste. Jeżeli nie umieją tego rozwiązać studenci AGH to tym bardziej tragiczne. Może będą pracować w nadzorze kopalnianym, a może projektować systemy zabezpieczeń dla kopalni..  W Ochotnicy pani dyplomowana architekt zaprojektowała dom na skarpie. Nasz gospodarz po czterech klasach przedwojennej podstawówki zabrał swoją ekipę z budowy bo twierdził, że chałupa się zawali. Faktycznie zawaliła się ale dzięki gospodarzowi nikt nie zginął.  
Admin Naszeblogi.pl
@Iza. Ależ to jest bardzo proste zadanie. Żeby go rozwiązać nie potrzeba praktycznie żadnej wiedzy matematycznej a odrobinę wyobraźni. 
tricolour
@Izabela To, co Pani pisze, to jest prawda. A prawda może mieć różną jakość. Prawdą może być nawet - na danym etapie nauki - że nie nie istnieje pierwiastek z liczby ujemnej. Do pewnego momentu... Pani pamięta czasy, gdy zarabiało się $40 miesięcznie, co zaraz za granicą starczało może na obiad we dwoje, podczas gdy tambylcy zarabiali miesięcznie tyle, ile u nas kosztowała kawalerka w mieście. Była więc optyka, była także perspektywa, mógł być zatem wektor zmian, co w sumie daje, że były chęci. A teraz? Teraz każdego, nawet największego durnia (ten może nawet lepiej się ustawić, bo nie ma ograniczeń) stać na wczasy na Bali z iPhonem w ręce - to po co komu matematyka?
Izabela Brodacka Falzmann
@ Czesław Tak Duczmal jest świetna. Były i są również wspaniałe śpiewaczki. Ale to rola odtwórcza a nie twórcza.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Swisspola System egzaminowania maturzystów kształtuje serwilizm intelektualny. Odpowiedź aby została zaliczona musi być dostosowana do klucza. Niestety coraz częściej również w dziedzinie nauk przyrodniczych. Kształtuje się posłusznych wykonawców wszelkich, nawet absurdalnych poleceń. To najnowsza forma totalitaryzmu.. . 
sake2020
No cóż,to własnie kierunki humanistyczne i filozogficzne są oblegane prze kandydatów do tytułu magistra.
Izabela Brodacka Falzmann
@ AŁTORYTET Nauczyciele udają, że uczą , władze udają że płacą, a uczniowie udają że się uczą. Nauczycielka rozwiązuje jedno równanie trygonometryczne i przechodzi do następnego tematu.. Uczeń nie rozumie, że żeby operować równaniami trzeba znać sprytne podstawienia i różne chwyty. Na maturze uczniowie wertują tablice usiłując znaleźć wzór do którego da się podstawić i gotowe.  Podobnie jest na uczelniach. Pan asystent rozwiązuje na zajęciach jedno równanie różniczkowe metodą  rozdzielenia zmiennych czyli względnie najprostsze i przechodzi  do następnego tematu. To imitacja nauczania.
Izabela Brodacka Falzmann
@ rolnik z mazur Przed chwilą o tym napisałam, Rok zerowy jest wprowadzony na wielu uczelniach. Parafrazując sentencję Zamoyskiego można stwierdzić: " tacy są nauczyciele jak młodzieży chowanie". To dodatnie sprzężenie zwrotne albo jak kto woli korelacja dodatnia.
Izabela Brodacka Falzmann
@Czesław2 Zmiana znaczenia podstawowych pojęć to wstęp do każdego totalitaryzmu. Robił to Hitler, robił to Stalin, widział to dobrze i rozumiał Orwell. Gdzie teraz zmierzamy =oto jest pytanie.
Izabela Brodacka Falzmann
@ ljontichy To bardzo ważne kiedy. Dopóki były egzaminy wstępne uczniowie przygotowywali się np. z podręcznika "Zbiór zadań z fizyki dla kandydatów na studia techniczne" Autorzy to Bolesław Fabiański i Zdzisław Paczkowski. W tym zbiorze jest wiele zadań na siły bezwładności w ruchu po okręgu ( opisywanym w układzie nieinercjalnym) . Gdyby nie umieli zrobić tak prostego zadania nie dostaliby się na studia. Obecnie na studia przyjmuje się na podstawie konkursu matur a na niektóre wydziały techniczne wręcz z łapanki. Na niektórych uczelniach wprowadza się "rok zerowy" czyli realizuje program dawnego liceum  gdyż studenci są na zbyt niskim poziomie.Obecnie na 30 studentów może 5 rozwiązało to proste zadanko.
Swisspola
Świetny wpis. Już dawno doszedłem do wniosku, że nasi zarządcy, czyli pożal się Boże politycy, nie chcą nas rozwijać i uczyć a wyłącznie hodować i manipulować, bo oczywiście na tym tle nawet polityczni idioci się nie wyróżniają. Wszystkie przedmioty ścisłe uczą myślenia i nie polegają dowolnej interpretacji, czyli indoktrynacja za pomocą przedmiotów ścisłych jest dalece ograniczona a wręcz niemożliwa. Natomiast w przedmiotach humanistycznych wszystko podlega interpretacji, a więc podatne jest na poglądy i preferencje oceniającego, Dlatego indoktrynacja poprzez przedmioty humanistyczne to pestka. Nawet jeśli interpretacja niejednokrotnie sprzeczna jest z faktami to mówi się, że tym gorzej dla faktów i próbuje się relatywizować fakty jak i pojęcie prawdy, najczęściej poprzez relatywizacja i zamianę sensu słów i pojęć. Proszę wyobrazić sobie np. taka współczesna pandemie covida 19 w czasach np. starożytnych Aten, gdzie królowała filozofia, czyli umiłowanie mądrości. Nawet gdyby mieli tak rozwinięte media i naukę jak my współcześnie to obawiam się ze nie kupili by tego oszustwa. No chyba że niewolnicy w jaskini platońskiej! Już sp. prof. Wolniewicz pisał ze współczesny dr. filozofii nie ma najmniejszych szans intelektualnych z przedwojennym maturzystą. Niedługo skończenie studiów intelektualnie będzie zrównane z komunistycznym ósmoklasistą. Żenujące, no ale jeśli same pojęcia filozofia czy filozof budzą ironiczny uśmieszek u większości społeczeństwa, to dowodzi o stosunku wsolczesnych do pojecia madrosci i niestety zbydlęcenie będzie postępowało w tempie przyspieszonym.
AŁTORYDET
Za komuny, do zawodu nauczycielskiego, trafiali ci, którzy nie zdali na "poważne" kierunki. Ale za komuny, przyjmowano na studia ok. 60 tys. maturzystów. To nieco kompensowało selekcję negatywną w tym zawodzie, bo nie byli to głupcy. Teraz, gdy "studiują" miliony, nie ma selekcji, jest absorpcja. Poziom kształcenia jest niski, dzisiejszą maturę z matematyki, zdałby uczeń drugiej klasy, prl-owskiego liceum. Ale nauczyciel, jak ksiądz, śmierdzi swoimi owcami. Ogromna większość rodziców, którzy nawet o tym nie wiedząc, są największym nieszczęściem dla swoich dzieci, ma głęboko w nosie realny poziom wiedzy swoich dzieci. No i ostatnia kwestia, to niedostosowanie nauczycieli (z powodu braku wiedzy, talentu i chęci), do natury dzisiejszego świata. Dziś, zanim nauczyciel skończy pisać zadanie, uczeń ściągnie jego rozwiązanie. Zadawanie pracy domowej, musi mieć zupełnie nowy, oryginalny charakter, inaczej nie ma dydaktycznego sensu. Moim zdaniem, tak długo jak nie rozwali się nauczycielskich związków zawodowych i nie zbuduje nowej funkcji i pozycji nauczyciela (choćby takiej, jaką mają w Finlandii czy Włoszech), to 800 tysięczna grupa, uwali wszystkie pomysły na zmianę.  
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour Jestem czynna zawodowo więc mam pole do obserwacji. Kiedyś zdarzało się, raz na kilka lat, że maturzysta nie umiał dodawać ułamków. Obecnie kilkanaście razy w roku zdarza mi się tłumaczyć maturzyście sprowadzanie do wspólnego mianownika na torcie. Potem ci ludzie pracują w skarbówce, w ZUS a nie umieją obliczyć procentów. Powołują się bez pojęcia na statystyki w sprawach medycznych. Kiedyś każdy wynalazek był zrozumiały dla zwykłego człowieka. Gdy wynaleziono koło ludzie robili koła zamiast ciągnąc ciężary na gałęziach. Kiedy wynaleziono maszynę parową młocarnie były napędzane  przez, własnymi rekami robione lokomobile, nawet przez niegramotnych chłopów na Polesiu. Obecnie większość ludzi posługuje się techniką której nie rozumie. Jeździ według GPS zamiast chwilę pomyśleć nad trasą. Gdy zepsuje się telefon znani mi młodzi ludzie nie potrafią nigdzie trafić w Warszawie mieszkając w niej od urodzenia. Zamieniamy się w Elojów z fantazji Wellesa . 
Czesław2
Kompozytorka, faktycznie nie wiem, ale dyrygentka Pani Duczmal to światowa sława.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Pani Anna To tylko dowodzi, że bardzo wiele zależy od dobrej woli człowieka i jego uczciwości. Ta pani działała w zgodzie ze swoim sumieniem. Bardzo jednak często nauczanie odbywa się według zasady:. "Ja udaję, że uczę a oni udają że mi płacą"
Izabela Brodacka Falzmann
Zawód nauczycielski był silnie sfeminizowany z oczywistych przyczyn po wojnie. Jednak PO,( przysposobienia obronnego) uczyli faceci, byli wojskowi. Nabijaliśmy się z nich chyba  niesprawiedliwie. Oczywiście panowie są bardziej techniczni i zapewne utalentowani matematycznie i muzycznie . Czy. była jakaś wybitna kompozytorka? Ja nie znam. Oczywiście chodzi mi o muzykę klasyczną. Wyjce mnie nie interesują.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@autorka jak zwykle świetny tekst.  Poziom nauczania matematyki jest tragiczny ale co tu wymagać skoro nauczyciele, poza wyjątkami sami jej nie umieją. My sami się jej uczylismy z ruskich zbiorów zadań. To w dużej mierze kwestia chęci do indywidualnego nauczania. Prof Mazur postulowal stworzenie roku zerowego dla studentów kierunków technicznych by wyrównać wiedzę matematyczna. Pzdr 
Jan1797
@Izabela, No brawo, załamujmy ręce.  Jakieś cosie sprawiły, że przez siedemdziesiąt lat było „dobrze”, a teraz gnębią młodzież, bo musi być „źle”. Po co robić cokolwiek, zmieniać, skoro wystarczy przeczekać i przesiąść się na osła :) Nie zdają maicy to wpisać przyszłemu celebrycie gałę i zaliczyć maturę bez matematyki. Będzie maturzysta, później mgr (wujek z domu „Jajec”, załatwi) cacy. Przez siedemdziesiąt lat przyklaskiwano dziełu selekcji negatywnej z uśmiechem na ustach przy wyborze głupszych od siebie i było jak wyżej. Jeżeli się zdarzy, że wybór pójdzie inaczej to szukając dziury w całym u wybranych pobiegniecie po cukier, bo patointe kazali.   
Pani Anna
@Czesław  Oj, chyba wywołamy dyskusję nie na temat (bo co do meritum felietonu to nic dodać nic ująć), ale ja do końca życia nie zapomnę mojej Pani Profesor biologii w liceum. Od pierwszej klasy obowiązywały nas już podręczniki akademickie.  Wychowała całe rzesze lekarzy i biologów naukowców. Niesłychanie wymagająca, ale po ukończeniu jej klasy każdy,  kto zdawał na medycynę dostawał się za pierwszym razem.
Jabe
Odbieranie znaczeń słowom można uznać za część tego samego procesu. Ludzie mają mieć sieczkę w głowach.
Czesław2
I jeszcze jedno, dziesiątki nic już nie znaczących slow np. humanista, liberał, kapitalista, socjalista wierzący, niewierzący itp
Ijontichy
AGH...zadanie na egzaminie...mniejsza kiedy to bylo:  Samolot odrzutowy wykonuje ewolucję zwana "beczka" o promieniu 3.5 kilometra [MIG 21] beczka to pętla kołowa do góry i ślizg na dół + wyjście na prostą. Oblicz wszystkie siły działające na pilota,przy załozeniu,że pilot waży 80kg,a samolot X ton [waga MIGA była wtedy tajna] ale wystarczy wszędzie podstawiac X. Na 30 studentów...a zagadka...ilu to rozwiązalo?  Milej niedzieli :-)))