|
|
lala Gałczyński? cóż, był to "poeta dworski" (jakże celne to określenie! a skąd, Koteczku?) - jeśli zamówienie "dworu" opiewało na antysemickie wierszyki - to takowe pisał (w - Prosto z mostu), jeśli trzeba było - był "dworskim" poetą PRL......
córeczka życie strawiła na kulcie tatusia (takie "życie z rodziców" to dość powszechny proceder kiedy się samemu nic nie robi) - bardzo minoderyjna osóbka, fakt |
|
|
u2 W szkole podstawowej miałam rosyjski obowiązkowy bodajże od 4 klasy a na apelach musieliśmy śpiewać sowieckie pieśni.
Współczuję, a u mnie rusycystka, oprócz języka rosyjskiego, prowadziła zajęcia z muzyki i śpiewaliśmy chłopaków od Parasola. Rusycystka była zafascynowana Powstaniem Warszawskim. Nie było nadęcia ideologicznego. Choć za szczyt honoru wśród uczniów uchodziło nienauczenie się języka wroga, z czego wynikały przezabawne sytuacje :-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann "@ nonparel
W szkole podstawowej miałam rosyjski obowiązkowy bodajże od 4 klasy a na apelach musieliśmy śpiewać sowieckie pieśni. Na przykład
Широка страна моя родная,
Много в ней лесов, полей и рек!
Я другой такой страны не знаю,
Где так вольно дышит человек
Zamiast ostatniej linijki cała szkoła śpiewała nieodmiennie : " gdzie tak wolno zdycha czeławiek" i wreszcie wściekły dyrektor zlikwidował apele.Nie był w stanie zidentyfikować winnych. |
|
|
nonparel Myśmy to śpiewali tak (cytuję z pamięci)
Wszystko tobie ukochana ziemio, nasze myśli wciąż ku tobie mkną
Tobie lotnik tryumf nad przestrzenią a robotnik siłę daje rąk..
Chleb jest? Jest. Dzięki Bogu.
Wódka jest? Jest. Dzięki partii.
Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane i miasta i wioski...
itd |
|
|
Jan1797 Pozwolę sobie dodać; naszeblogi.pl
|
|
|
paparazzi Przepraszam ze się wtrącę ale ☭ komunizm wymordował 2.5 razy więcej ludzi na świecie niż nazizm niemiecki i faszystowski system. Źródło: The Black Book of Communism: Crimes, Terror, Repression is a 1997 book by Stéphane Courtois, Andrzej Paczkowski, Nicolas Werth, Jean-Louis Margolin. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Pan Lech Makowiecki
Nasi kolaboranci nigdy nie zostali osadzeni. Natomiast Ezra Pound jak wiadomo został za kolaborację z hitleryzmem osądzony. Osądzony częściowo. Zanim zostanie zwolniony od odpowiedzialności jako szaleniec będzie siedział w klatce, wystawiony na widok publiczny, zmuszony oddawać mocz i kał na oczach tłumu, częstowany drwinami i wyzwiskami. "To nie jest kara zbyt wygórowana w epoce pieców i Gułagu, kiedy nawet dzieci w podstawówce, dzięki wysiłkowi socjalistycznej szkoły, znały i powtarzały w czasie zabaw na przerwach powiedzonko Tadeusza Borowskiego "proszę państwa do gazu".-pisze Cezary Michalski. Za Michalskim zacytuję te zbrodnicze w epoce pieców krematoryjnych słowa Pounda : "Chcą oni zniszczyć wszystko, co się składa na cywilizację. Fuj z cywilizacją! Żydłak chce tylko władzy. Żydłak, a razem z nim nieposkromione zło, które się skupiło w Londynie od czasów, gdy rząd brytyjski poszczuł czerwonoskórych, by mordowali osadników amerykańskich - a zwłaszcza od czasów, kiedy Londyn otwarcie poszczuł słowiańskie, mongolskie i tatarskie hordy przeciwko Niemcom, przeciwko Polsce, przeciw Finlandii i Rumunii. Bez skrupułów nasyłano zbirów na wszystko to, co w Ameryce godne. Nasłano ich przeciwko dziedzictwu Ameryki. Owszem, ta wojna jest i moją wojną, a toczę ją od dwudziestu lat. Przede mną toczył ją zaś mój dziad." .
|
|
|
Jabe A potem oddawano mieszkania i kamienice ludziom którzy kupuli je, a właściwie roszczenia do nich za 50 złotych od wymierających właścicieli. – Na pewno tylko takim „oddawano”? Pachnie demagogią. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ spike
Jeszcze jeden taki prestiżowy adres to Szucha 16. Tam mieszkał generał Krzemień opisywany przez Kisielewskiego jako generał Granit bodajże w "Widziane z góry". Mieszkanie po generale Krzemieniu bodajże 150 metrowe kupiła własnie Jaruzelska.Niestety Kisiel też mieszkał w tym domu ale się tego wstydził i jak sam pisał wysiadał z taksówki przy Litewskiej żeby nie podawać taksówkarzowi tego adresu. Dodajmy że Szucha 16 była to własność przedwojennej spółdzielni oficerskiej. Ciotka Krystiana Brodackiego, muzykologa którego rodzice zginęli w czasie okupacji walczyła przez całe lata bezskutecznie żeby mógł wrócić do swego mieszkania.. Matka Krystiana Maria Brodacka została rozstrzelana przez hitlerowców w Palmirach gdy miał zaledwie 3 lata. Dom przy ulicy Ikara który przejął Jaruzelski a po nim Jaruzelska w 1917 roku został kupiony przez rodzinę Przedpełskich. Nigdy go nie odzyskali. Jaruzelscy kupili go za grosze. Jestem w posiadaniu korespondencji wiekowego pana Przedpełskiego w tej sprawie z osobami prywatnymi. . Te cudze mieszkania były przejmowane gdy ich właściciele mieszkali w piwnicach i suterynach w zrujnowanej Warszawie a większość Polaków czekała na mieszkanie w bloku kilkadziesiąt lat. Po 89 roku zostały za grosze sprzedane komunistycznym złodziejom. Przy okazji pozwolono lokatorom blokowisk uwłaszczyć się na zapłaconych już przecież spółdzielniom mieszkaniach lokatorskich. A potem oddawano mieszkania i kamienice ludziom którzy kupuli je, a właściwie roszczenia do nich za 50 złotych od wymierających właścicieli. |
|
|
spike Szukając coś o Cyrankiewiczu, znalazłem coś takiego -fragment, całość b.ciekawa, aż włosy dęba stają:
"Natomiast w równoległej Alei Róż przydziały otrzymali szczególnie wyróżniani w tym czasie przez kierownictwo partii „inżynierowie dusz ludzkich”, jak określano akceptowanych pisarzy i poetów: Konstanty Ildefons Gałczyński, Władysław Broniewski, Leon Kruczkowski, Antoni Słonimski, Adam Ważyk. Dobrymi adresami były też np. eleganckie budynki przy Frascati, Jaworzyńskiej czy Wiejskiej – gdzie wszechwładny szef „Czytelnika” Jerzy Borejsza załatwił ogromne mieszkanie Julianowi Tuwimowi, przy czym takie przypadki miały jasno pokazywać, że partia nie jest egoistyczna i dba również o dobrą egzystencję zasługujących na to intelektualistów oraz twórców. Wybitnego polskiego architekta Bohdana Pniewskiego, wielce zasłużonego dla odbudowy stolicy, dożywotnio gratyfikowano malowniczo położoną willą Na Skarpie, a Jarosławowi Iwaszkiewiczowi, późniejszemu laureatowi Nagrody Leninowskiej, posłusznie kierującemu Związkiem Literatów Polskich, pozwolono w całości zachować posiadłość w podwarszawskim Stawisku. Dobrym adresem stały się również eleganckie, zbudowane przed wojną wille podwarszawskiego Konstancina, objętego w tamtych czasach specjalną ochroną. Warto zauważyć, że wycelowana była ona wielokierunkowo."
całość tu:
legimi.pl |
|
|
sake2020 Faktem jest że dziś wielu służy obcym interesom choć nie są pod presją,szantażowani czy w nędzy i nic im nie grozi. Dlaczego więc to robią?Jaka tu może być odpowiedź? Czy taka,że wynieśli to z domów,a może cynicznie usprawiedliwiają,że nic się nie stało? |
|
|
Zbyszek " Faktem jest, że wszystkie zbrodnicze reżimy mogły zaistnieć tylko dzięki oportunistom i idiotom."
Niestety, Wypada tylko ufać, że w naszym społeczeństwie tacy oportuniści i idioci, to bezwzględna teraz mniejszość. Bo jeśli nie, to... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Zofia
Problem jest postawiony bardzo słusznie. Wielu służy i służyło obcym interesom. Tak było za czasów carskich i za Stalina i jest teraz. Szkoda że komunizm porównywalny co do liczby ofiar z hitleryzmem nie doczekał się swojej Norymbergi.. Wtedy byłoby nie do pomyślenia żeby w alei zasłużonych chowano Urbana.Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Podobno tak ale powinni to stwierdzić świadkowie. Jest jeszcze sporo ludzi o głębokiej wiedzy na temat tej epoki ale czas i biologia działają na niekorzyść wiedzy historycznej. |
|
|
Zofia @ Izabela - Pani Izo nasi krajanie podzieleni są od wieków na służących Polsce i służących obcym , którzy zarządzali nami. Wiernym i biernym żyło się lepiej. Dam autentyczny przykład z lat siedemdziesiątych XX wieku. Pracowaliśmy z" towarzyszami radzieckimi "w biurze konstrukcyjnym. Jeden odważny inżynier ( bardzo dobry fachowiec) wdał się w polemikę z "radzieckim towarzyszem" pokazując mu na mapie, że Lwów, Stanisławów i inne miasta były polskie. Na drugi dzień kolegi nie było, bo przeniesiono Go do innego zakładu. A zrobił to nie kto inny jak szef biura na zlecenie "towarzyszy". Tak dbał o pieniądze, co by mu było lepiej niż innym. Przecież w tym czasie nie wywozili ludzi na Sybir. Takie sprzedawczyki byli i będą , mając "pochodzenie" czy będąc wykształconymi. Jesteśmy Polakami i z asymilowanymi obywatelami polskimi. Ci pierwsi mają polską duszę a ci drudzy niekoniecznie. Czyli są obywatelami świata. A co niektórzy są dumni , że są europejczykami tzn. kim? Nie dostałam jeszcze odpowiedzi. Pozdrawiam. |
|
|
spike Czy to nie Cyrankiewicz był uważany za jednego z bogatszych ludzi, który "dorobił" się majątku na szmalcownictwie ? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ jazgdyni
Monika Jaruzelska gdy Rafał Ziemkiewicz wypomniał jej paznokcie wyrywane przez jej ojca ( chyba metaforycznie nie dosłownie) odpowiedziała coś w rodzaju " Oj tam oj tam wyrywał co drugi". Nie pamiętam dokładnie a tak mnie to brzydzi że nie chce mi się sprawdzać. Jaruzelska studiowała z Ziemkiewiczem polonistykę. Na pewno jest inteligentna. Ale ci ludzie niczego nie zrozumieli. Bo na to pozwoliliśmy. |
|
|
Jan1797 Czy wyjątkowy talent Gałczyńskiego usprawiedliwia jego przyjaźnie z komunistycznymi prominentami?
Nie nie usprawiedliwia.
Kto dzisiaj potrafi precyzyjnie zacytować kultowy dowcip? Gdy dojrzeje równocześnie zboże; owies, żyto i pszenica. Co najpierw się zbiera? Najpierw zbiera się aktyw proszę pani, a że samozwańczy, cóż zrobić? Gdyby jeszcze wyborcy jajeczko do podziału i pasztet na Wigilię ogarnęli pamięcią:)) Wybory tamtym zawsze były solą w oku. youtube.com;
PS
Zawsze uważałem, że na okrągło trzeba przypominać czym zakupy w kasynie różniły się od kupowania w sklepie.:)) |
|
|
jazgdyni Czołem Izo!
Czy może coś Tobie się tutaj kojarzy z panią Moniką Jaruzelską? I jak chętnie kolejni aspiranci do patriotyzmu pchają się do niej na pogawędkę przy herbatniczku?
Uściski |
|
|
sake2020 No cóż,talent a życie ,,nosiciela'' tego talentu może być poddane różnym ocenom. Często bywa,że jako uczniowie z nabożną czcią przerabialismy ich dzieła.Po latach dowiadywaliśmy się o kolejach ich życia bardzo często mało chwalebnych.Nie myślę tu o nałogach często towarzyszących tym postaciom ale o uwikłanie się w kolaborację,donoszenie wręcz sprzedawanie swego talentu nawet się tego nie wstydząc. |
|
|
Lech Makowiecki Pani Izo, swego czasu K.I.Gałczyński napisał całkiem zgrabny tekst pt. "Ukochany Kraj" ("Wszystko tobie, ukochana ziemio..."), Tadeusz Sygietyński skomponował patetyczną muzykę, a zespół "Mazowsze" przepięknie wyśpiewał ten nowy, propagandowy przebój... Były przymiarki, żeby "Ukochany Kraj" zastąpił "Mazurka Dąbrowskiego"... Sytuację "uratował" Józef Stalin, któremu polski hymn nie przeszkadzał, a nawet się podobał. Być może dlatego, że był świecki, a wymieniony w nim Napoleon przegrał w końcu z Rosją... :))). PS Zawsze twierdziłem, że ważny jest talent, ale ważniejsze jest to, jakiej sprawie ten talent służy... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ sake3
Nie bardzo wierzę w " heglowskie ukąszenie" ale ostatecznie skłonna jestem przyjąć że niektórych, co głupszych ten Hegel pokąsał. Szkoda że nie było wówczas szczepionki przeciwheglowej. Nie mogę pojąć jednak jak eleganckie towarzyszki panienki mogły jeździć po wsiach, wyrywać przerażonym ludziom ostatni worek mąki czy jedyny połeć słoniny ze spiżarni i jeszcze się tym szczycić. |