|
|
Izabela Brodacka Falzmann @@@
Ludzie tworzą strukturę a struktura kształtuje ludzi, to przykład dodatniego sprzężenia zwrotnego. Dlatego tak trudno jest coś naprawić i dlatego skrajni wołają "wszyscy won". To jest nie do zrobienia bo choć wielu lekarzy bierze łapówki nie da się wyrzucić wszystkich lekarzy i zaczynać od początku. Dam przykład bardziej neutralny. W pewnej stadninie nieodpowiedzialni chłopcy stajenni dopuszczali do krycia klaczy na pastwiskach. Potem wpisywali na ojca " po uważaniu". Jak mówili " po mordzie". Kontrola wyrywkowa 10 koni wykazała u wszystkich 10 niezgodność paszportu z czipem. Zaproponowano mi opracowanie modelu statystycznego kontroli i uporządkowanie księgi stadnej.Nie ma sensu badać wszystkich koni byłoby to zbyt kosztowne Pewien znawca. zniecierpliwiony powiedział. " wyrżnąć wszystko i zaczynać od początku".. Oczywiście był to ponury żart. Jest to dla mnie wyzwanie. nawet logistyka transportu jest skomplikowana a co dopiero taka historia. To samo z naprawą państwa. nie da się zaczynać od początku. |
|
|
Zbyszek "Te i inne kwiatki są przepychane przez parlament i podpisywane przez prezydenta przy zadziwiającej zgodności władzy i totalnej opozycji, a głos społeczny ignorowany."
Ale dlaczego parlamentarzyści partii rządzącej, opozycyjnej oraz pan prezydent mieliby takich kwiatków nie "przepychać"?
Przecież - TAK NAPRAWDĘ - każdy dbać musi o siebie. Ci, co tego nie pojmują, tracą prawo wykonywania zawodu, tracą w różny sposób, na różnych poziomach.
Moralność zaczyna się wtedy, kiedy człowiek ją wyznający musi STRACIĆ by dochować jej wierności. W czasie gdy nie traci, to ona nie ma zastosowania. Ale każdy ma jakiś próg zdolności znoszenia ponoszonych strat, mówi się - życie ma swoje wymagania, więc przy rosnącej liczbie zachowań "konkurencyjnych" i "egoistycznych", zachowania "moralne" przynoszą coraz więcej strat i coraz mniej korzyści. To dokładnie opisuje teoria gier. Wyjaśnienie {TUTAJ} |
|
|
Zbyszek @Izabela:
Urzędnik ma się kierować zasadą TROSKI o obywatela. Ta zasada nie jest możliwa do ujęcia w akcie prawnym i regulacyjnym. Co więcej, twórcy aktu prawnego i regulacyjnego, nie mają żadnej motywacji do prób wpisywania troski o obywatela, jeśli sami tej zasady nie wyznają.
To nie jest, to nie są, zasady - religijne. One pochodzą z chrześcijaństwa, ale nie są sensu stricto religijne. To są zasady - ludzkie, ale zakorzenione i biorące się z chrześcijaństwa, na wspomnienie którego ludzie dostają gęsiej skórki, bo im się kojarzy z pedofilami księżmi, i dawaj się odżegnywać, że nie o to chodzi. Tymczasem cała cywilizacja zachodnia, z jej zasadami z tego chrześcijaństwa wynika. Z tego, że uważamy, iż w drugim człowieku mieszka w jakiś sposób sam Bóg. Z tego, że uważamy, że drugi człowiek, każdy człowiek, ma szansę i możliwość transcendencji, to znaczy dojścia do innego, boskiego sposobu istnienia, w łączności z samym Bogiem. Ma tę możliwość - zawsze, przynajmniej - potencjalnie.
Dlatego św. Matka Teresa z Kalkuty, zrobiła w Indiach takie wrażenie, bo tam, wśród miliarda ludzi, wszyscy uważali, ze każdy ma to, co mu się należy i jak umiera na ulicy, to nikogo to nie obchodzi, bo to jego karma. To chrześcijaństwo wprowadziło pogląd, że odpowiadamy za siebie nawzajem. Oczywiście że są ateiści, którzy są prawi i moralni. To jest dziedzictwo naszej cywilizacji. Z czegoś troska o drugiego musi wynikać. Jeśli ma wynikać - jak pani pisze - z regulaminów i egzekucji prawa, to się nie uda. Jeśli ma wynikać - jak chcą liberałowie - z indywidualnej chęci, to się nie uda. Ci liberałowie z reguły, co śmiesne, odwołują się do "dawnych czasów", gdzie "dobry Pan" dbał o słabszych. Ale w "dawnych czasach" rola chrześcijaństwa w kształtowaniu postaw była niepomiernie większa niż dzisiaj.
Więc chodzi o zasady ludzkie, bo religijność nie jest jakimś wymyślonym i sztucznym zbiorem obrzędów i wierzeń, tylko jest głęboko ludzkim odczytywaniem sensu rzeczywistości i życia. Te zasady wyrzuciliśmy wszyscy na smietnik, by ucztować w liberalnej albo socjalistycznej obfitości. Skutki widzimy, ale na przyczyny pozostaniemy ...no... nie będziemy ich dostrzegać. A tymczasem nasi rządzący zyskali dla wiarygodnych inwestorów krajowych i zagranicznych ponad 130 mln. Kto im zabroni? Prawo?
|
|
|
tricolour @Anna
To kolejny przykład niewolnika, który nie ma wyboru - wypisz, wymaluj żona alkoholika.
Sake zmieni zdanie dopiero wtedy gdy podpisze umowę na internet, która będzie miała zapis, że musi zwrócić rozrusznik. Taka nowa świecka tradycja: mu ci dajemy dekoder, ty nam zwracasz rozrusznik.
W tym jedyna nadzieja na uruchomienie procesów myślowych u wychowanego w komunie. |
|
|
tricolour @sake
A o czym ty piszesz? Izabela podała konkretne przykłady więc się na nich skup, a nie - jak zwykle - szukasz urody Mossbacher do obgadania.
Sprawa jest prosta jak drut - do babci może przyjść każdy i podsunąć świstek do podpisania, na skutek czego babcia wyleci na zbity, pod most. Nie ma ochrony prawnej i o tym pisze Izabela. Nie było, nie ma i nic nie zapowiada, że będzie. |
|
|
Zbyszek "Gdyż państwo powstało po to by wziąć pod uwagę tylko część natury ludzkiej. By chronić własność"
Uważam, że to są projekcje liberalne. Nie wiemy, PO CO, powstało państwo. Możemy wnioskować, zgadywać, przypuszczać i spierać się na temat wnioskowań, zgadywań oraz przypuszczeń, w moim odbiorze nietrafnych. Nie znamy w wystarczającym stopniu środowiska powstania pierwszych państw. Po drugie, funkcjonalność państwa dziś jest różna od tego sprzed tysięcy lat, bo środowisko w wielu wymiarach się zmieniło, w tym - stopień interakcji itd.
Nie wiem jakie są praktyczne wzorce na dzisiaj zwolenników liberalizmu i anarchizmu. Które części świata, które społeczeństwa to właśnie dobre wzorce? Z tego, że młotkiem można zabić nie wynika chyba, że należy go zniszczyć. A owszem, czasem do tego służy.
Jest to jednak wątek poboczny. Moja teza jest następująca, to nie kształt państwa (niektórzy twierdzą ordynacji) wpływa na skalę nieprawości w danym państwie, tylko moralność jego obywateli, a ta wynika z realnego, a nie wyznawanego słowami, przyjęcia określonych postaw i zachowań za wartościowe, za wartości. W skrócie, EGOIZM. |
|
|
wielkopolskizdzichu Powiastki Pani Izabeli często przypominają komunikaty Radia Erewań. |
|
|
Pani Anna @sake3
Ty Sake jesteś książkowym przykładem bitej żony alkoholika. Trafia taka na SOR z bodbitym okiem i złamanymi żebrami, ale "nadepnęła na grabie" i " spadła ze schodów ". Podobno to się leczy, ale ja nie wierzę. |
|
|
tricolour @onet
Przepraszam, ale czy onet - wedle Pani - ma zdolność pojedynkową? Bo niedawno nie miał...
A może jest tak, że onet i każde takie niemieckie jest wspaniałe jeśli dowodzi postawionej tezy? |
|
|
wielkopolskizdzichu "sędzi która zostawiła bez pomocy potrąconego przez siebie motocyklistę"
Czy mogłaby Pani Izabela wskazać wypadek w którym uczestnictwo sędzi polegało na potrąceniu motocyklisty z skutkiem śmiertelnym.
Onet takowego nie opisuje.
W związku z tym powstaje pytanie.
Czy w pozostałych sprawach poruszonych w felietonie, rzeczywistość jest traktowana równie frywolnie jak opisany przez Panią wypadek? |
|
|
sake2020 Łatwo jest dziś szermowac pojęciem ,,państwo z tektury''.Oczywicie ten termin odnosi się tylko wyłacznie do Polski,inne kraje to ,,dojrzała demokracja''.Czym wic jest liberalna demokracja, za dużo państwa w państwie? Do jakiej opcji wiec Pani się skłania? Państwo z tektury to państwo socjalne-opiekuncze ,nadopiekuńcze zbyt ingerujące w prywatne ,obyczjowe życie obywateli więc złe?Czyli do rozbiórki? Po to mamy instytucje by sytuację naprawiać,zmieniać ,ustawami,eliminować niepotrzebne i niepożądane zjawiska które Pani wymieniła bez potrzeby aż takiej krytyki. Czy Niemcy aspirujące do rangi europejskiego mocarstwa a przy tym socjalne też nazwie Pani państwem z tektury?Pisze Pani---------,,w liberalnej demokracji pańtwo poprzez system prawny ma pilnować by obywatele nie oszukiwali i sami nie byli oszukiwani. Reszta jest dobrowolną umową pomiędzy niezależnymi jednostkami i tej minimalnej roli państwo nie spełnia.Bardzo to niejasne,bo o jaką dobrowolność tu chodzi ,o jakie umowy i co to ma być ta reszta.Zawsze można ustalić granicę opiekuńczości państwa poza którą państwo wkracza w zbędną nadopiekuńczość.Od tego mamy parlament i posłów.Wydaje mi się że termin liberalna demokracja jest tu niewłaściwie użyty. |
|
|
u2 Tak zwana afera reprywatyzacyjna też byłaby niemożliwa gdyby nie ciche przyzwolenie służb państwowych na jawne złodziejstwo i bez udziału w nim notariuszy i sędziów.
No i adwokatów, oni są największymi beneficjentami złodziejskiej reprywatyzacji. Jak widać władza ustawodawcza nie może sobie poradzić z nadzwyczajną kastą, bo ta podważa nowo mianowanych sędziów, śle donosy do instytucji UE, które biorą stronę oszustów z nadzwyczajnej kasty.
Niedawno jednak 30 sędziów z nadzwyczajnej kasty strzeliło sobie w kolano śląc pismo do wszystkich świętych, że nie będą orzekać z nowo mianowanymi sędziami. To ewidentne wypowiedzenie umowy o pracę :-)
Liberalna demokracja widzi państwo wyłącznie w roli „nocnego stróża” to znaczy w roli stróża praworządności.
Tyle że "praworządność" dla liberałów - aferałów to przyzwolenie na lewiznę, czyli bezkarną grabież cudzego. Warto sobie przypomnieć spotkania z szemranymi biznesmenami na cmentarzu polityków PO :-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Zbyszek-_S
Nie chcę aby urzędnik kierował się wyłącznie zasadami religijnymi bo może być niewierzący albo innej wiary. Jego postępowanie musi być regulowane prawem. I musi ponosić odpowiedzialność za swoje czyny tu i teraz. Przed sądem ludzkim. Potem odpowie przed sadem Boskim ale to już nie nasza sprawa. Inaczej popełniamy grzech zaniechania w walce ze złem. |
|
|
smieciu Trochę pisałem, jest okazja by powtórzyć :)
Otóż można wyobrazić sobie państwo jako pewien byt. Uosobić je by działało jak człowiek. Przyjąć najprostsze założenie: państwo działa we własnym interesie, tak by było mu dobrze, by było jak najsilniejsze i najskuteczniejsze.
Wtedy okazuje się że każde państwo prędzej czy później zaczyna iść tą samą drogą. Tak z grubsza. Dlatego podziały na różne liberalizmy czy socjalizmy stają się nieważne. Widać to wszędzie w praktyce. Wystarczy się rozejrzeć. Polska jest taka jak inne państwa gdzie socjal stał się znakomitym narzędziem do wzięcia obywateli za mordę. Gdyż z jednej strony państwo kreuje się na dobrego a z drugiej obywatel staje się całkiem zależny od państwa (obecnie lecimy już z górki - mamy tarcze itp.). A właśnie o to chodzi w działaniu takiego uosobionego państwa gdyż jego siła polega na przekierowaniu na własne potrzeby energii obywateli. Im więcej energii zabierze się obywatelom tym więcej trafia do państwa. Państwo doskonałe to państwo, które jest w stanie kontrolować i zarządzać każdym ruchem obywatela tak by cała jego energia szła potrzeby i siłę państwa.
Tak wygląda teoria przy założeniu że państwo potraktujemy jako samodzielny osobowy, myślący byt.
A jak wygląda praktyka?
Tak samo! Gdyż w praktyce państwo jest posiadane przez grupkę realnych osobowych bytów - ludzi, których siła i potęga bierze się z siły i potęgi państwa. A zatem w praktyce państwo tak czy owak wkracza na tą samą ścieżkę.
Która bierze się z hasła które podajesz: "Każdy grabi do siebie". Każdy działa NA WŁASNĄ korzyść.
Państwo musi zawłaszczać gdyż jego idea jest na tym oparta.
To znaczy jego siła!
Bo przecież jeśli państwo pozwoli robić ludziom co chcą to państwo będzie słabe. A przecież chodzi o siłę państwa, władzę, posiadanie...
To znaczy tak każdy sobie wyobraża dobre państwo. Ma być silne, dużo posiadające, dużo mogące.
Państwo po prostu tą zwykłą logiką, rolą państwa, polegającą na nabieraniu siły, którą uznają praktycznie wszyscy (poza anarchistami) musi stawać się coraz bardziej opresyjne, brutalne itp. Tą drogą dochodzi się do twojej kwestii:
Niewłaściwe jest pierwsze i podstawowe pytanie tekstu, wyrażone - może nie wprost - w formie "DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?"
Otóż korzystniej, byłoby zapytać: "DLACZEGO TAK NIE MIAŁOBY SIĘ DZIAĆ?"
Tak po prostu musi się dziać.
Gdyż państwo powstało po to by wziąć pod uwagę tylko część natury ludzkiej. By chronić własność z której bierze się siła. Tak jak ją większość ludzi rozumie. Powstała masa praw, mająca chronić własność. Ta znów będąca podstawą siły stała się także naturalną koleją rzeczy siłą sprawczą prawa tworzonego przez posiadaczy tej siły...
Powyższa patologia (jak też i inne) jest efektem tego prawa siły. Gdyż jest ono naczelną wartością państwa, liczą się ci i robią co chcą mający udział w tej sile. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @@@
14 kwietnia tego roku doszło do śmiertelnego wypadku motocyklisty na S8. Według Onet w zdarzeniu brało udział auto, którym podróżowali była I prezes SN Małgorzata Gersdorf i jej mąż. Zdaniem dziennikarzy nie tylko nie zatrzymali się, by udzielić pomocy ofierze, ale nawet nie powiadomili służb. Nie wiem jak się to skończyło. Ci państwo nie mają dla mnie zdolności pojedynkowej. Nie interesowałam się zatem ich dalszym losem. Sadzę, że mają się doskonale.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Chatar Leon
Dokładnie o to mi chodziło. T B S to doskonały przykład oszustwa w majestacie prawa. . Podobnie działa usankcjonowane oszustwo z wykupem nieruchomości pod budowę szos i autostrad. Czasami jest to polna droga zamieniana w szosę dla wygody dewelopera, a wywłaszczony dostaje odszkodowanie za które może kupić sławojkę z serduszkiem. |
|
|
chatar Leon "Osoby, które nie mają własnej rodziny są zupełnie bezradne wobec oszukańczych praktyk, z którymi się spotykają. Zmuszane są na przykład do podpisywania pełnomocnictw, na podstawie których oszuści sprzedają ich mieszkania."
Skala tego rodzaju przekrętów jest niewyobrażalna, a wręcz przyklepywana ustawowo. Problem w tym, że "nasz rząd", który miał realizować gruntowną reformę państwa i rozpędzać różne mafie i kliki, robi coś dokładnie odwrotnego.
Jedną z największych patologii IIIRP jest przekręt z partycypacyjnym budownictwem społecznym. Ludzie zainwestowali w mieszkania, wpłacając na dzień dobry udział w postaci jednej trzeciej wartości lokalu (partycypacja) a resztę spłacają w ramach tzw. podwyższonych czynszów poprzez pośredników, którymi są tak zwane tebeesy. Tymczasem od lat 90tych te właśnie tebeesy przeforsowują sobie przez sejm ustawy jakie chcą, przez co ludzie, którzy powinni dojść do własności mieszkań, nadal są tylko ich najemcami.
Oto ostatni numer ustawowy, który przeszedł przez parlament wiosną - latem tego roku:
Osoby, które osiągnęły wiek emerytalny, teoretycznie mogą odzyskać wkład partycypacyjny. Odbywać ma się to w formie obniżki czynszów (co jest reklamowane jako "wakacje czynszowe"). Równocześnie znowelizowana ustawa stanowi, że - uwaga! - w przypadku śmierci, nierozliczona reszta kwoty partycypacji przepada. Czyli np. jesteś posiadaczem partycypacji lokalu wynoszącej 200 tysięcy, godzisz się na odzyskanie tych pieniędzy, odzyskujesz przez dwa lata np. 5 lub 8 tysięcy, po czym umierasz, a reszta tej kwoty przechodzi na rzecz "spryciarzy" z tebeesów, mających zawsze wolne wejście do ministerstw i parlamentu.
Te i inne kwiatki są przepychane przez parlament i podpisywane przez prezydenta przy zadziwiającej zgodności władzy i totalnej opozycji, a głos społeczny ignorowany. |
|
|
Ijontichy Uderza Pani w trzy mafie:
1.Mafia "lekarzy",tam sie dostaje "po rodzicach"...mam kilka nazwisk profesorów krakowskich,innych nazwisk znanych lekarzy...ich dzieci dostały sie na medycynę,zdały egzaminy
i są lekarzami....jakimi? To pytanie do ich pacjentów.
2.Druga mafia,to prawnicy to samo...UJ to specjaliści od przepychania studentów...potem egzaminy...tam działa NAZWISKO tatusia,mamusi,teścia ewentualnie jakies inne...
3.Naciągacze,to pospolici bandyci,ale z "kryszą" ...prawników,lekarzy,policji i służb wszelakich.
4.Na osłodę...mafie taksówkarzy...w Krakowie Donem wszystkich mafii,jest od 20 lat Majchrowski...kilkanaście "firm" taksiarskich...KILKANAŚCIE! Rejestracje na autach...z całej
Polski...kierowcy jeżdża na GPS,po polsku nie umieją mówić...języki z całej Azji..
Polski już nie ma....sprzedana,splugawiona,skuxxxona...mutacje i degeneracje...TYLKO FORSA...Polacy....
|
|
|
Zbyszek Ciekawy i przejmujący tekst, zwłaszcza w warstwie faktograficznej, przytaczającej przykłady z życia.
Skala zła, które ludzkie hieny reprezentują i które krzywdzi słabszych, jest przez media skrywana, a w życiu doświadczana.
Nie zgadzam się natomiast z wnioskami tekstu, które dałoby się zapisać tak:
Państwo liberalne, "nocny stróż", dba żeby słabsi nie byli naciągani, wprowadzani w błąd na ich szkodę.
Państwo socjalne, które zajmuje się życiem obywatela - nie dba o to w.w sprawy.
W moim odbiorze to niepoprawna diagnoza.
Po pierwsze, należałoby wskazać państwa, gdzie dochodzi do skutecznych prób takich oszustw. Tu bardzo proszę - Polska, jako państwo socjalne.
Po drugie, należałoby wskazać państwa, gdzie nie dochodzi to w.w zjawisk. GDZIE to jest???
Czy wykorzystywanie seniorów tak, jak u nas, ma miejsce w Niemczech? W Szwecji?
Czy są to kraje socjalne czy liberalne?
Gdzie są państwa liberalne - nocni stróże w ogóle? Które to?
Moim zdaniem, obserwowane zjawiska NIE ZALEŻĄ od zakresu spraw, którym zajmuje się państwo.
Niewłaściwe jest pierwsze i podstawowe pytanie tekstu, wyrażone - może nie wprost - w formie "DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?"
Otóż korzystniej, byłoby zapytać: "DLACZEGO TAK NIE MIAŁOBY SIĘ DZIAĆ?"
Człowiek odpowie: Bo ludzie pracujący w aparacie państwa powinni troszczyć się o najsłabszych, a inni nie powinni dybać na ich mienie.
Ale DLACZEGO?
No bo tak powinni się zachować albo skłonić ich do tego przepisy i procedury.
Ale dlaczego tak powinni się zachować?
No bo to po ludzku!
I tu dochodzimy do sedna sprawy. Wszyscy jako grupa, ludność, naród, społeczeństwo - choć nie wszyscy w sensie każda jednostka - zaakceptowaliśmy podstawowe przesłanie antychrześcijańskiej devangelii egoizmu: "Każdy grabi do siebie". Każdy działa NA WŁASNĄ korzyść. Z sumy tych działań narodzi się dobrobyt wszystkich.
Jest to właśnie teza LIBERALNA, bo liberalizm uznaje subiektywizm w zakresie wartości, a zatem w liberalnym świecie nie ma i nie może być obiektywnie uznawanego wymogu troski o innych. To jest wyłącznie wybór jednostkowy w sytuacji, gdy inni chcą cię naciągnąć.
Więc mamy ŻEROWISKO, środowisko, w którym grupy i jednostki agresywnie walczą o swoje, z całkowitym - mentalnie i funkcjonalnie - pominięciem interesów innych. Równolegle, zachodzi proces maskowania swoich postaw, a więc przez deklaracje lub drobne wyjątki, tworzenie wrażenia "bycia człowiekiem".
To całe zło opisane przez Panią w tekście, wynika z odrzucenia wymogu troski o innych, odrzucenia chrześcijaństwa i jego zasad. Postawienia na egoizm w wymiarze indywidualnym i społecznym. Więc urzędnik, medyk, policjant, prokurator, sędzia, górnik - dbają po prostu o siebie. Sorry - to tylko biznes. |
|
|
Jabe Mowy być nie może o „grawitowaniu w stronę państwa socjalnego”. To jest socjalizm pełną gębą, wciąż jednak pozostawiający miejsce na własną inicjatywę obywateli w wielu dziedzinach.
Obawiam się, że nie uda się socjalistów odsunąć od władzy, nim do reszty „zwenezualizują” państwo. Wielki Brat zza Wielkiej Wody na nich stawia. |
|
|
wielkopolskizdzichu "czy od sędzi która zostawiła bez pomocy potrąconego przez siebie motocyklistę"
O takim przypadku głośno byłoby w mediach. Jakieś informacje na ten temat Pani Izabela poda? |