|
|
sake2020 @spike......Zawsze w życiu trafi się sytuacja,że procedura zawiedzie.Tak było w przypadku lotu z Kanady do USA.Samolot pilotowali wprawdzie doświadczeni piloci,ale dotychczasowo latający tylko w USA głównie na Florydzie i w cieplejszym klimacie.Na kanadyjskim lotnisku zimą zbyt krótko odladzali skrzydła i to po wzniesieniu się spowodowało katastrofę.Procedury do których dotąd byli przystosowani i wdrażani nie przewidywały dłuższego czasu odladzania,na lotnisku ale w zimnej Kanadzie dotąd znana im procedura okazała się niewystarczająca. Ten przykład podaję również za dokumentalnym serialem ,,Katastrofy w przestworzach,który oglądam.Wydaje mi się,że procedura to ogólny schemat postępowań który powinien być uściślany o instrukcje robocze w zależności od warunków. |
|
|
Czesław2 Szkoła ma nauczyć myślenia, a nie wbijać gigabajty informacji, które akurat w danym zakładzie pracy są zbędne. Niestety, akurat tego "szkoła" unika, jak może. Przy powszechnej akceptacji. |
|
|
Zofia @sake3 - Zawiało optymizmem , że są jeszcze placówki z przyjaznym personelem medycznym. Niestety nie mam szczęścia do przyjaznej służby zdrowia chociaż jestem "czołobitna" wobec nich. Byłam u chirurga i po oglądnięciu zaproponował (bez badań aby się upewnić czy aby jest to co podejrzewa) usunięcie. Poprosiłam dodatkowo aby obejrzał wynik z badania ,które mogło by wyjaśnić moje dolegliwości z którymi byłam 2 lata temu ( nie przeszły) usłyszałam, że nie będzie pracował za darmo i mam przynieść skierowanie za które mu zapłacą. Oczywiście zwalił wszystko na procedury które go obowiązują. Być może tak jest ale czy powinno? Czy kultura, wrażliwość i solidne podejście do chorego też jest obstalowane procedurą? Pozdrawiam. |
|
|
spike Domyśla się można, że obowiązkowe procedury wynikają z tego, że nie każdy myśli na tyle trzeźwo i logicznie, że doprowadzają do nieszczęść. Czasami oglądam na NatGeo cykl dok. o katastrofach lotniczych, z nich właśnie wynika, że piloci często nie stosując procedur, powodują katastrofy. Zaskakujące jest, że powodują je też doświadczenie piloci, byli wojskowi, latający na myśliwcach, a gubi ich rutyna i lekceważenie procedur, często jest tak, że piloci nie znają samolotu na jakim latają, podobnie jest w obecnym szkoleniu kierowców, wielu nie zna zasady dlaczego samochód jeździ, co to jest akumulator i do czego służy, po co olej w silniku itd. jakakolwiek lampka się zapali, to wpadają w panikę, albo doprowadzają samochód do awarii, podobnie jest w szkołach, na zasadzie że 2x2=4, ale bez rozumienia dlaczego jest taki wynik, rozumienie wiedzy zostaje w tyle, tylko jej bezmyślne stosowanie, a nie zawsze ona wystarczy, często trzeba ją uzupełnić o doświadczenie, czy własne rozwiązanie.
Prawdopodobnie każdy kto po szkole rozpoczął pracę zawodową, na starcie usłyszał, że wszystko co się nauczył, na niewiele mu się przyda, w pracy będzie musiał się wszystkiego na nowo uczyć, co też się potwierdza, nabyta wiedza jedynie pomaga wiele rzeczy zrozumieć, bez niej nie jest to prawie możliwe, teoria praktycznie zawsze odbiega od praktyki, by móc to połączyć, trzeba umieć myśleć i kombinować, często niekonwencjonalnie, wtedy się rozwijamy i tworzymy coś nowego, tacy ludzie budują cywilizację, choć jest wielu co się to nie podoba, będąc hamulcowymi, a nieraz wrogami zwalczającymi inne rozwiązania, wiem coś o tym, a wspominany tu dr Bodnar jest tego dowodem, jak jest szykanowany i niszczony. |
|
|
spike "to co wyprawiał lekarz Bodnar, opowiadając o swoich badaniach nad skutecznością leczenia amantydyną, wskazywało na szaleństwo albo ignorancję."
Człowieku, na jakiej podstawie kwestionujesz kwalifikacje dr nauk medycznych Bodnara (wiesz co ten tytuł naukowy oznacza?).
Dr Bodnar lecząc pacjentów Amantadyną, zbierał wyniki swoich obserwacji w sposób wymagany dla dalszych badań klinicznych, o które zabiegał. Zostały one zatwierdzone, zlecone klinikom do badań, ale nie zaproszono do nich lekarza, który opracował metodologię leczenia i badań. Jeden z prof. kliniki, które te badania "prowadził", po przebadaniu kilkudziesięciu pacjentów, stwierdził że Amantadyna nie szkodzi, ale też nie pomaga, z kolei inny prof. skrytykował wypowiedź tego prof. zarzucając mu nierzetelność, bo badanie miało obejmować grupę 500 pacjentów, a ten już na początku zakwestionował działanie Amantadyny, ten prof. stwierdził, że badań jeszcze nie dokończył, ale są pozytywne wyniki, że Amantadyna działa, potwierdził też, że ważny jest czas podania leku, jak najszybciej, co też mówił dr Bodnar, zalecał podawanie leku jak tylko pacjent czuje symptomy zakażenia wirusem Covid.
Inne kliniki ze świata zainteresowały się Amantadyną, odkryto przy okazji też inne leki, które mają podobne działanie, tylko w Polsce szajka lekarzy lobbystów skutecznie blokowała Amantadynę na korzyść szczepionek, które czas pokazał, że są mało skuteczne, co zarzucam obecnemu rządowi i mam nadzieję, że ci lekarze doradcy rządowi, kiedyś odpowiedzą.
Wielu znanych ludzi, polityków, celebrytów etc. leczyli się Amantadyną i wszyscy wyzdrowieli, dr Bodnar wyleczył ponad 1000 osób, do tej pory pewnie dużo więcej, pomagał wszystkim z całej Polski i spoza granic. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ sake 3
Dużo zdrowia życzę . Taki optymistyczny wpis bardzo mnie ucieszył. Może jest jeszcze jakieś światełko w tunelu. Pozdrawiam serdecznie.
|
|
|
sake2020 @Edeldreda z Ely @Chatar Leon........Bardzo dziękuję za pamięć,cieszę się że jestem z powrotem na NB.Wszystko poszło bezkolizyjnie nawet wzięłam na pamiątkę ze szpitala gustowną ,,małą czarną'' z fizeliny bez rękawów i dekoltem do pasa w które to ubrano nas do zabiegu,przyda mi się na Sylwestra jak znalazł. |
|
|
Jabe Służbę zdrowia należy zlikwidować. |
|
|
Edeldreda z Ely @Sake3
No, nareszcie Pani jest! 👍🙂
Dobrze, że wszystko się udało 🌷
|
|
|
chatar Leon To wspaniale, że wszystko z planowanym zabiegiem się udało.
Dużo zdrowia! |
|
|
sake2020 Naszą służbę zdrowia obecnie cechuje często bezduszność czy obojętność.Nie jest to tylko kwestią personelu medycznego ale i innych pracowników placówek zdrowotnych począwszy od pań w okiekach rejestrujacych ,wyznaczajacych terminy,kierujacych do specjalistów.Dla mnie teraz miłym zaskoczeniem był pobyt w szpitalu. Na tyle dużym że spotkawszy się z zyczliwym przyjęciem czułam się po prostu zażenowana tą uprzejmością.Kardiochirurg przyszedł do nas na salę,osobiście się przywitał z każdym z nas czekających,w trakcie zabiegu normalnie rozmawialiśmy,on informował ci robi i co w danym momencie zaboli wieczorem przyszedł sie spytać o samopoczucie i pożegnał.Pielęgniarki bardzo miłe,informujące kiedy będziemy mogli wstać i jak przez najbliższe oszczędzać ramię z nowym rozrusznikiem.Chcałam kawe to po prostu mi ją przyniosły.Ale dlaczego uprzejmość jest dziś towarem deficytowym i trudnym by sie na nią zdobyć? Nie tylko zresztą służbie zdrowia. |
|
|
wielkopolskizdzichu "nie spełniało spełniało kryteriów badań klinicznych. "
Samo badanie kliniczne na ochotnikach to trzy serie zwiększających się grup "ochotników" czas takiego badania liczony jest od roku do paru lat.
Pierwsze szczepionki zatwierdzone były przez UE 21 grudnia 2020 roku czyli około roku po wykryciu ognisk w Chinach. |
|
|
chatar Leon @autorydet
Kryteria kliniczne, powiadasz? A cudowny dwudawkowy eliksir w pięciu dawkach (czy ile tam ich jest?) spełnia jakiekolwiek kryteria?
1. Dr Bodnar przede wszystkim BADAŁ PACJENTA I ZWRACAŁ UWAGĘ NA RZECZ OCZYWISTĄ, ŻE W PRZYPADKU INFEKCJI UKŁADU ODDECHOWEGO PACJENTA NALEŻY OSŁUCHAĆ. Podczas gdy banda kowidian "zarządzająca pandemią" skazywała ludzi na brak kontaktu z lekarzem i brak jakiejkolwiek pomocy (jeżeli nastąpiły powikłania, owszem, gdy było już często za późno, łaskawie proponowano szpital, czasem respirator).
2. Co do amantadyny, dr Bodnar wyraźnie mówił, że lek pomaga w początkowym stadium choroby, zapobiegając namnażaniu się wirusa, kiedy nie doszło do powikłań i pacjent nie jest w stanie wymagającym hospitalizacji.
Leki działające podobnie do amantadyny, jak np. iwermektyna były dostępne w wielu krajach, u nas starano się ośmieszyć wszelką dyskusję na ten temat.
Szaleństwo popełnili ci, którzy najpierw zwlekali półtora roku ze zweryfikowaniem powyższych informacji, po czym dokonując cynicznej manipulacji przeprowadzili badania z amantadyną na chorych hospitalizowanych z ciężkimi powikłaniami, po czym ogłosili że amantadyna na nich nie zadziałała.
|
|
|
Edeldreda z Ely Pragnę zwrócić uwagę na sposób finansowania Izb Przyjęć w naszym kraju... Ryczałt nie jest w stanie zdeprawować tylko nielicznych... Kiedyś (ok 10 lat temu) dniówka IP wynosiła około 3800 PLN, teraz chyba 5 tysi z czymś...
Czy się stoi czy się leży pewna, ustalona, niezależna praktycznie od niczego kwota się należy...
nfz.gov.pl
|
|
|
chatar Leon @Izabela
Tak.
Natomiast hucpa z "pandemią" skupiła w sobie jak w soczewce całą tą patologię.
To przecież zgodnie z procedurami i pisanymi na prędce rozporządzeniami odmawiano pacjentowi leczenia (bo jest chory), twierdząc że "na tą chorobę nie ma lekarstwa", skazując go na "izolację" i narażając na powikłania.
Zgodnie z tymi samymi procedurami pinda z sanepidu dzwoniła do zastraszonego chorego, bezczelnie wyłudzając dane osobowe bliskich i znajomych, strasząc policją i wprowadzając w błąd co do absolutnego zakazu wyjścia z domu, czym znów narażano zdrowie i życie chorego (tak na prawdę chory w izolacji miał prawo udać się do lekarza).
Zgodnie z procedurami podczas przechodzenia kowida należał mi się pulsoksymetr. Co ciekawe w ogóle mi go nie przysłano, natomiast (też pewnie w zgodzie z procedurami) jakiś miesiąc temu otrzymałem maila, że mam ten pulsoksymetr (którego nie dostałem) zwrócić. |
|
|
chatar Leon Taaaak?
"Odgrzewanie czasu pandemii"?
A to jest jakaś zamierzchła przeszłość z tym zamawianiem kolejnych partii cudownych w stu procentach skutecznych dwudawkowych eliksirów w ilościach 8 czy 10 dawek na głowę, kosztujących budżet miliardy?
Bardzo mi miło, że jak Pan zauważył, rozprawiam się z tymi miernotami. A przy tym nie sądzę, ażeby w ich przypadku "miernota" była jakąś wielką inwektywą. |
|
|
AŁTORYDET @Chatar Leon:
Człowieku, to co wyprawiał lekarz Bodnar, opowiadając o swoich badaniach nad skutecznością leczenia amantydyną, wskazywało na szaleństwo albo ignorancję. To, co on nazywał badaniami, nimi nie było, bo nie spełniało kryteriów badań klinicznych. Nie skończyłby Pan studiów medycznych, opowiadając takie głupoty na egzaminie z farmakologii. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ paparazzi
Takich ludzi było kiedyś dużo. Teraz jest mniej bo boją się odpowiedzialności nie za to że zrobili coś złego lecz za naruszenie mniej czy bardziej absurdalnych przepisów. Proszę zauważyć, że praktycznie upadła instytucja autostopu. Sąsiedzi nie wpuszczą dziecka marznącego na podwórku pod nieobecność rodziców bo boją się podejrzeń. |
|
|
Adam66 @ Roz Sądek
Lekarz ma leczyć a przynajmniej nie szkodzić a nie nakazywać poddawanie się niesprawdzonym eksperymentom medycznym z użyciem preparatów opracowanych przez szemrane firmy produkujące owe śmiercionki.. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Zbyszek_S
Procedury sa potrzebne i przydatne. Jednak nie mogą zastąpić zdrowego rozsądku, intuicji, wiedzy i indywidualnej odpowiedzialności. Wazy jest efekt. Jeżeli Sully uratował pasażerów tylko dlatego, że wiedział co zrobić a wieża przeszkadzała mu i faktycznie nikt ie zginął nonsensem było prześladowanie go za naruszenie procedur.. Jeżeli pacjentka rodzi na stojąco bo procedura wymaga żeby ją zarejestrować przed porodem ( znam taki przypadek) to też nonsens i obrzydliwa złośliwość rejestratorki. Jeżeli zaniechanie przestrzegania procedur dało pozytywny rezultat nie można człowieka prześladować. Nie można również pętać nadmiarem przepisów. Za czasów komuny słynna była instrukcja stemplowania listów dla pracownika poczty..Być może to był dowcip ale ponury dowcip antycypujący niejako to z czym mamy dziś do czynienia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @u2
Nie oczekuję od lekarzy cudów. Natomiast odesłanie ze szpitalnej izby przyjęć pacjenta, który błaga o pomoc i umiera przed szpitalem na trawniku zakrawa na przestępstwo. Przecież nie udzielenie pomocy ofierze wypadku na ulicy czy na szosie tak jest traktowane.. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ u2
Tak kasy chorych były dobrym rozwiązaniem. Zauważmy, że centralne planowanie stało się jedną z przyczyn ekonomicznego upadku komuny. Niestety wróciło do łask. Ludziom planuje życie UE, planują koncerny farmaceutyczne wymuszając przymusowe zabiegi medyczne.planują życie utopiści pragnący stworzyć " zielone piekło" które będą kazali nam uważać za zielony raj. |
|
|
Roz Sądek @Autorka
Obecna procedura wymaga natomiast żeby każda zmiana treści zadania (na przykład zmiana znaku w równaniu na przeciwny) oznaczała 0 punktów za to zadanie.
=======
Mam prośbę - czy może Pani podać przykład takiej zamiany znaku w równaniu?
Co do profesorów poddających się egzaminom ze złym skutkiem. Należy ich podziwiać za odwagę, natomiast to, ze nie zdają prostych egzaminów nie powinno dziwić. Tytuły naukowe są nadawane decyzjami właściwych gremiów - nie otrzymuje się ich na skutek pozytywnie zaliczonych egzaminów. To proste.
Jeśli chodzi natomiast o te fragmenty Pani artykułu dotyczące procedur, to się z nimi absolutnie nie zgadzam. Od dziesiątków lat większość dziedzin nawet codziennego życia ma przypisane procedury - bez tego po prostu nie da się żyć. Procedura może przynieść niespodziewany, błędny lub zły efekt, ale jest wtedy procedurą niewłaściwą. By karuzela zaczęła się kręcić UDT zgodnie z procedurą musi udzielić na to pozwolenie, by ruszył z zajezdni tramwaj, to pozwolenie wydaje dyspozytor, oczywiście też z procedurą, by wystartował samolot, ... itd. Każdy proces produkcyjny to nic innego jak krok po kroku wykonywanie punktów procedury, No nie chce mi się już dalej tych banałów pisać (...) A uczeń na egzaminie wg swojego widzimisię ma mieć możliwość zmiany zadania? A lekarz leczyć na zdrowy rozsądek? Co to jest zdrowy rozsądek u lekarza - po uważaniu?
|
|
|
u2 Brak jest ze strony lekarza empatii, brak poczucia odpowiedzialności za pacjenta..
Nie spotkałem się z brakiem empatii ze strony suwalskich lekarzy, może dlatego, że to mniejsze miasteczko niż Warszawa, w której okazywanie zbytniej empatii utrudnia wykonywanie codziennych obowiązków.
PS. Ciągle aktualne jest powiedzenie w stronę wiecznie narzekających malkontentów, że lekarze robią wszystko co w ich mocy, aby uratować pacjentów, ale jeśli ktoś oczekuje od nich cudów to jednak lepiej udać się do księdza najbliższej parafii, który jest w tej dziedzinie fachowcem :-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Chatar Leon
Niezależnie od poglądów na temat pandemii i szczepionek zmienił się stosunek lekarza do pacjenta. Lekarz selekcjoner w izbie przyjęć bez skrupułów i refleksji odsyła chorego do domu nie interesując się zbytnio jego sytuacją. Zdarzają się przypadki śmierci pacjentów w poczekalni albo przed szpitalem i przy ewentualnym dochodzeniu liczą się tylko procedury. Brak jest ze strony lekarza empatii, brak poczucia odpowiedzialności za pacjenta.. To się naprawdę zmieniło. Jak mi opowiadano doktór Gucewicz, który był w II Rzeczpospolitej personą potrafił siedzieć całą noc w chłopskiej izbie bo poród przebiegał z komplikacjami. Nigdy nie odmawiał wyjazdu do pacjenta. Teraz nawet prywatny lekarz potrafi odmówić pomocy w nagłym przypadku. Co gorsza przyzwoici lekarze którzy uczciwie dzielą się swoją wiedzą są prześladowani.. Na młodych działa to demoralizująco. |